Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, June 8, 2012

Emocje jak na rybach czyli EURO zza oceanu

Zwariowany dzien mialam, a mialo byc spokojne przedluzenie weekendu.
No coz bywa.
Po pierwsze umowilam sie z Susan na lunch i pogaduchy, wiec musialam jechac na Manhattan, czym rozczarowalam Potomka, bo sobie zaplanowal, ze moze bedziemy razem ogladac mecz w Pubie.
Szkoda, ze zaplanowal tylko sobie  nic mi o tym nie mowiac wczesniej, tylko na ostatnia chwile. W sumie moglam rownie dobrze przesiedziec w Pubie pomagajac Potomkowi rownowazyc doping przeciwko miejscowym Grekom. Grekow duzo, Potomek jeden, ale za to ma morde po mamusi, wiec ponoc dawal rade:))
Telefon zamienil mi w goraca linie i dzwonil co chwile kiedy uznawal, ze sa momenty, a momentow wedlug mojego syna bylo duzo, wiec dzwonil tak gesto, ze nie nadazylam przepraszac Susan za przerwy w pogaduchach. Do tego wszystkiego Grecy tez darli swoje mordy niezle w tym Pubie, wiec i tak malo slyszalam. Najlepiej bylo jak Tyton obronil rzut karny.
Ja tez nie znam nazwisk polskich pilkarzy, bo i niby skad mialabym znac, sportem nie interesuje sie juz od cwiercwieku, Potomek nie zna, bo interesuje sie dorywczo i nagle dzwoni z wrzaskiem:
-- Mamo!!!! Titun obronil rzut karny!!!!
Z czego w tym halasie uslyszalam tylko "mamo" i zrozumialam cos jak "Putin karny", wiec mysle "Putin, skad Putin, no ale wszystko mozliwe w koncu to EURO" i jak tak rozkminialam co to moglo byc z tym Putinem, to Potomek znow wrzasnal mi do ucha:
-- Jestes tam?!!
-- Ja jestem, ale nic nie rozumiem.
-- Czego nie rozumiesz???
-- Nie rozumiem co sie stalo Putinowi?
-- Komu??!!
-- Putinowi???!!!
-- Powiedz jeszcze raz!! Tu jest bardzo glosno i nie rozumiem!!!
-- P-u-t-i-n-o-w-i!!!
-- Poczekaj wyjde na chwile, bo nie wiem co mowisz!!!
Wyszedl.
-- Czego nie zrozumialas?
-- Nie zrozumialam co sie stalo Putinowi?
-- Jakiemu Putinowi? Ja nic nie mowilem o Putinie.
-- Powiedziales cos co brzmialo jak "Putin karny??..."
-- Aaaa!!! To nie Putin tylko Titun, albo moze Titan, albo jeszcze Titen nie wiem jak sie to mowi to jego nazwisko. Wiesz, polski bramkarz obronil rzut karny. Grecy o malo zbiorowego zawalu w Pubie nie dostali. Pieeeekneeee widowisko!!!!!!!!!!
-- Dobrze, to wracaj i ogladaj, bo ja nie moge wisiec na telefonie jak siedze z Susan w restauracji.
-- OK ucaluj ja ode mnie.
Dopiero jak wrocilam do domu i poczytalam okazalo sie, ze to nie zaden Putin, ani nawet Titun tylko Tyton.
Niech tam, Potomek czyta po polsku z angielska... lepsze to niz nic.
Jakby malo bylo Putina z Tytoniem to jeszcze zadzwonila do mnie kolezanka, z ktora tez dawno nie rozmawialam i tak sobie gadamy, gadamy w pewnym momencie ona cos opowiada i doszla do jakiegos miasta w Polsce, ale nie byla pewna jakie to miasto i mowi:
-- Wiesz to miasto, z ktorego pochodzi Iwona.
-- A skad ja mam wiedziec z jakiego miasta pochodzi Iwona?
-- Oj wiesz, wiesz tylko pewnie Ci sie zapomnialo... Pila albo Spala?
-- No nie wiem, bo ja jak spie to nie pije, ale z kolej jak pije to na pewno potem spie. Czyli moze byc i Pila i Spala.
I to by bylo na tyle emocji pierwszego dnia EURO.
Brawo Titun :))

40 comments:

  1. brawo Titun vel Tytoń!!!
    Co się u mnie w domu działo! Oj działo się, działo! Wierze, ze wyjdziemy z grupy, innej opcji nie dopuszczam;)))
    Mówię Ci jaka byłam dumna, gdy zaczęło się uroczyste 12-minutowe rozpoczęcie, łza zakręciła mi się w oku. Ja nawet nie wiedziałam, że taka sentymentalna jestem;))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ivo, moge sobie wyobrazic, bo ja to jestem placzka narodowa:) Jak tylko uslysze hymn, w sumie obojetne czy amerykanski czy polski to juz jestem cala plynna. Wiadomo, ze amerykanski slysze zdecydowanie czesciej, ale polski mnie w dalszym ciagu rusza.
      Wspanialy sie ze mnie smieje, bo ja kazdego 4 lipca zanim sie jeszcze cokolwiek zacznie to juz slowa powiedziec nie moge, bo mam gule w gardle i mokre oczy.
      Siedze oblozona husteczkami i sie slimacze;))
      Ale ja juz z takiej placzliwej rodziny:) I chyba ja jestem i tak najtwardsza, moj ojciec i brat to przechlipali polowe zycia;)))

      Delete
    2. U nas się nie działo, bo nie mamy żadnych fanów piłki, aleprzez te 12 minut... też ścisnęło :D

      Delete
    3. Babo, ja teraz to juz sie nawet nie znam na pilce noznej, bo przez tyle lat to zapomnialam. Moze i lepiej, ze nie poszlam z Potomkiem, bo bym mu wstyd przyniosla jakby sie okazalo, ze nie wiem komu dopinguje:))
      Ale wyobrazam sobie te 12 minut i mnie takie rzeczy zawsze ruszaja, to juz nie ma grzyba, mokro w oczach, miekko w nogach i po balu:))

      Delete
    4. Marla, a ja każdego 4.lipca też celebruję swoje swieto, bo patrząc na moją córkę w kolejne jej urodziny, jestem cała w skowronkach, że jest z nami, że żyje i ma się dobrze:)) Nareszcie przestałam już płakać:)
      Faceci, którzy potrafią ronić łzy są dla mnie absolutnie fantastycznie mądrzy:)

      Delete
  2. http://youtu.be/faHwAc4N00U
    Piłem w Spale, spałem w Pile
    A to bonus :) Glanki pacyfki
    http://youtu.be/SSPlWhM6if8

    Obie piosenki aktualnie bardzo popularne w Polsce :)
    Pozdrawiam
    Pola

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polu, swietne!!! Dziekuje i wzajemnie serdeczne pozdrowienia.

      Delete
  3. http://youtu.be/faHwAc4N00U
    Piłem w Spale, spałem w Pile
    A to bonus :) Glanki pacyfki
    http://youtu.be/SSPlWhM6if8

    Obie piosenki aktualnie bardzo popularne w Polsce :)
    Pozdrawiam
    Pola

    ReplyDelete
  4. Ja tez kibicowalam. Nie dlatego, ze pilka mnie bardzo interesuje, ale dlatego, ze bardzo ale to bardzo nie lubilam Greka dla ktorego kiedys pracowalam. A on sie pilka interesowal hehehe. Teraz Rosjanie....

    ReplyDelete
    Replies
    1. Evita, Potomek wzial dzien wolny na te okolicznosc:)) A w pobliskim Pubie to sami Grecy i Wlosi, on jeden Polak. Ponoc mu Wlosi pomagali przez sympatie do niego:))) A moze im bylo szkoda, ze on sam przeciw Grekom? Licho wie, ale wieczorem stwierdzil, ze mu sie glos "przetarl".

      Delete
  5. jak Tytoń bronił karnego to też miałam stan zawałowy.... się mi gorąco zrobiło! :) Mecz był bardzo stresujący! Oglądałam z rodzicami, co w sumie często się nie zdarza i tacie z tego wszystkiego odechciało się piwa. ;) Szkoda tylko, ze Polacy nie grali do końca tak jak w I połowie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. MadameWu, wyobrazam sobie jakie emocje Wam towarzyszyly, bo jakbym ogladala to tez pewnie by mi sie udzielilo. A tak tylko mialam relacje telefoniczne:))
      Biedny Tato, ale moze jednak wypil to piwo pozniej?

      Delete
  6. też Ci chciałam Andrusa wkleić (moje guru tekściarskie) z zapytaniem czy był Twoją inspiracją czy myślicie tym samym torem ? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Spt, Andrusa nie znalam, bo i skad. Wiesz jak czlowiek nie jest na biezaco, to nie ma pojecia:( To moze jednak myslimy podobnie;))

      Delete
  7. Ja o mało nie umarłam... jak sędzia wyrzucił naszego bramkarza z boiska.... A jak Tytoń obronił karny... to chyba pół osiedla mój wrzask słyszało... albo i nie, bo z sąsiednich bloków również dobiegały dzikie okrzyki radości...:)

    Chciałabym być takiej wiary jak Iva Pas... Ale trzymam kciuki!:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ida, wiare i nadzieje trzeba miec to buduje odpowiednia energie. Trzymaj kciuki i wierz!!!

      Delete
  8. ja tez wczoraj sobie pokrzyczalam na maksa - niestety, nie wierze,zebysmy ieli jakas szanse. grunt,ze mecz mial dramaturgie i bylo troche emocji... a teraz zaczne kibicowac niemcom, ze wzgledu na polski "element" w druzynie. i mam nadzieje, ze wbrew reportazowi w bbc ( ze rasizm, antysemityzm i niebezpiecznie) okaze sie , ze impreza bedzie udana a my udowodnimy,ze to tylko maly wycinek naszej rzeczywistosci>

    a czytalas blog niejakiej debbie schlussel ? ( http://www.debbieschlussel.com/ ) - tez sie zrobila transkontynentalna afera ...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Demon, blog Debbie Schlussel jest juz zdjety z netu przez ten wpis. Czytalam to, ale przyznam, ze nigdy wczesniej o Debbie nie slyszalam, moze dlatego, ze ona jest konserwatywna, a ja sie takim gownem nie interesuje. To co napisala to wlasnie konkretny dowod na fakt, ze konserwatysci sa rasistami, nacjonalistami i generalnie sa przeciwko wszystkim i wszystkiemu. Niestety u takich ludzi Jarek spodziewal sie poparcia dla jego teorii smolenskiej;)

      Delete
  9. A ja nie oglądałam, bo nie lubię piłki kopanej. Ale oczywiście wszystko słyszałam. No niedobrze się stało, ale myślę ,że to wina tego,że na tym stadionie było piekielnie duszno i gorąco, bo FIFA kazała grać przy zamkniętym dachu. Stadion mamy naprawdę ładny, tylko drużynę wciąż jeszcze mało mocną. A teraz nam dokopią Rosjanie i będzie po herbacie.
    Dobrze, że chociaż Tytoń się spisał jak trzeba.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Anabell, ja zupelnie nie mam pojecia kto jest mocny w futbolu, ale wazne, ze ten pierwszy mecz byl ladny, no i miejmy nadzieje, ze jednak nam Rosjanie nie dokopia. W koncu w sporcie wszystko jest mozliwe:)

      Delete
  10. Faktem jest, że emocje udzieliły mi się i nawet wstyd mi było samej przed sobą, że się wkręciłam;-)))) I to były takie zwykłe, czyste emocje.
    Obawiam się, że we wtorek, w dzień meczu z Rosją, już tak czysto i tylko sportowo nie będzie w Polsce.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zante, nie ma sie czego wstydzic;) Wkrecanie jest dobre!! Zobaczymy co bedzie we wtorek, ja bede w pracy, ale jak znam zycie chlopaki z obslugi budynku beda na biezaco, bo oni napaleni na sport, wiec zawsze ogladaja w telefonie:))

      Delete
    2. Star, tylko, że chłopaki z ochrony to zobaczą mecz.... nie wiem czy TV amerykańska pokaże to, czego ja się najbardziej obawiam: półgłówków z Solidarnych 2010 i kolesi PiS-u, którzy będą próbowali szczypać kibiców z Rosji. Szczególnie, że kibice rosyjscy złożyli wniosek o pozwolenie na przemarsz ulicami W-wy w rocznicę obalenia ZSRR

      Delete
    3. Zante, chlopaki z budynku zawsze ogladaja mecze, wiec mysle, ze cokolwiek amerykanska TV pokaze to beda widziec, ale nie mysle, zeby amerykanska TV skupiala sie za bardzo na widowni. PiS i Solidarni2010 to no wiesz.... szkoda slow:)) A z kolei Rosyjscy kibice tez wykorzystuja moment, bo dlaczego nie, jak i tak PiS ciagle robi kwas o nic.

      Delete
    4. No i właśnie tego się boję...tego kwasu i zadymy. Jedni i drudzy tylko czekają na prowokację....eh

      Delete
  11. u mnie emocje żadne, bo centralnie olewam euro:)))) no nijak mnie nie interere:)

    radio wyłączone, generealnie od jakiegoś czasu króluje Carmen Bizeta,w wersji że tak powiem baletowej:) w tv discovery.

    wkurzają mnie flagi przyczepione do samochodów, bo mi przeszkadzają we widoczności!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mijka, to jestes wyjatkowo odporna;) Bo ja moge olewac przed, ale jak juz sie dzieje to mi sie udziela. Flagi przy samochodach mnie sie podobaja, niech sie narod uczy byc dumny z siebie!

      Delete
    2. no jestem odporna:))

      ja generalnie nie mam nic do flag, bo jestem za, u mnie flaga co jakiś czas powiewa przed domem, bom z niej dumna, ale jak mi jedzie czterech przed mną, jest remont drogi, a ja na dodatek niedowidząca, to mnie wkurza:) o to się mnie rozchodziłosię:)

      a czepiają po kilka na raz, dookoła auta,plus flagi nałożone na lusterka, oczopląs mnie wtedy dopada:)

      Delete
    3. Mijko, ja Ci wierze, ze jazda w warunkach kiedy na kazdym prawie samochodzie powiewaja flagi jest upierdliwa. Tak Cie troche podpuscilam;))

      Delete
  12. Czyli tak czy siak byłaś zamotana w kibicowanie;)
    A koleżanka przypomniała mi piosenkę Andrusa ,,piłem w Pile,spałem w Spale"

    ReplyDelete
  13. aaaaa,już inne komentatorki Cię zapoznały w Andrusem:)))

    ReplyDelete
  14. Mnie to nawet sciska jak widzę te horągiewki i inne gadżety w autach,na autach,oknach i kibicach;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dora, tak z Andrusem zostalam juz uswiadomiona:)) Mnie tez sciska jak widze takie akcenty dumy narodowej. Szlag mnie tylko trafia jak Amerykanie przesadzaja i mozna tu kupic rowniez odziez z wzorami flagi. Koszulki, czapki, torby jestem w stanie zaakceptowac, ale jak widze szorty z wzorem flagi to sie gotuje. Wiadomo to gacie, a to juz moim zdaniem profanacja.

      Delete
  15. Oglądałam z zapartym tchem, chociaż kibic ze mnie żaden :)
    Ale nie wiadomo kiedy znów w Polsce takie wielkie wydarzenie się trafi!
    Piła i Spała brzmią dobrze w komplecie :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Iw, na pewno jest to ogromne wydarzenie w historii Polski, wiec wcale sie nie dziwie, ze cala Polska oglada i przezywa.
      Tak Pila i Spala mnie ubawily setnie, a pozniej sie okazalo, ze Iwona jest ze Spaly:)) Wiec moze nie Pila;)

      Delete
  16. Lepsze są glanki i pacyfki. My tam sobie dozujemy, bo mamy stare pudło w którym wszystko nabiera innego wymiaru. I w dodatku głęboka norma, jak wypijemy, to śpimy :)))Polski w wykonaniu Juniora jest bezcenny :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jaskolko, dzieki!!! Wiesz za co?
      Od dzis dzieki Twojemu komentarzowi bede syna nazywac Juniorem, Potomek jakos mi od pewnego czasu nie lezy;)))
      A wiec serdeczne dzieki!!!!!!!!!!!!!!
      Aaaa i ja tez spie jak pije;)))

      Delete
  17. Dobrze, że ja się w ogóle piłką nożna nie interesuję :) pewnie też bym zrozumiała Putin, bo Tytoń nic mi nie mówi, generalnie nie wiem o co chodzi w tym sporcie i dobrze :))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...