Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, June 22, 2012

Na samuraja

Wiadomo, ze po latach wspolzycia do kazdego zwiazku zakrada sie rutyna, a nawet czesto nuda. Seksuolodzy i biegli w temacie sugeruja, ze aby utrzymac zwiazek w strefie bezpieczenstwa i zapobiec zagrozeniu zdrady nalezy robic wszystko aby nie doszlo do rutyny.
Sex shopy przesciguja sie w wymyslaniu nie tylko zabawek i vibratorow, ale tez w sprzedazy roznych kostiumow za pomoca ktorych partnerzy moga odgrywac rozne role i przez to stac sie dla siebie nawzajem bardziej interesujacy. Ponoc mozna nawet dzieki tym kostiumom osiagnac dreszczyk towarzyszacy spozywaniu zakazanego owocu, bo skoro zona jest ksiegowa a nagle pojawia sie w lozku jako francuska guwernantka, lub stewardessa zagranicznych linii lotniczych, to ponoc moze podniesc cisnienie.
A od cisnienia duzo zalezy:)
Nawet od jakiegos czasu zaczelam kombinowac czy by tu Wspanialego nie zaskoczyc lezac w lozku w latexowym kostiumie, z pejczem i gotowa dla niego obroza, ale badzmy szczerzy szkoda mi pieniedzy na takie duperele. W dodatku nie dostrzegam problemow z poziomem cisnienia mojego meza, wiec nie bede sie wyglupiac tak zupelnie po nic i bez sensu.
A jednak stalo sie, zupelnie bez mojego planowania i zbednych nakladow finansowych.
Juz od kilku miesiecy wystepuje w lozku w co prawda niekompletnym ale jednak stroju samuraja.
Skad sie to wzielo?
Ano potrzeba jest matka wynalazku, co wiemy nie od dzis i tym razem tez potrzeba odegrala w tym wszystkim duza role. Od czasu kiedy mam dlugie wlosy moze nie grozila nam nuda seksualna, ale na pewno grozil nam rozwod z wydawaloby sie blahego powodu. Mianowicie spanie z dlugimi wlosami i partnerem powoduje stres dla obu stron, bo taki partner co sie przekreci z boku na bok czy tez zechce przytulic to nagle lezy na wlosach partnerki. Nieswiadoma niczego partnerka chce zmienic pozycje i czuje, ze cos/ktos ciagnie ja za wlosy.
Co robi partnerka w takim momencie?
Drze ryja na caly regulator!!
Co z kolei powoduje, ze nieswiadomy przewinienia partner mimo, ze zostaje wybudzony to i tak nie wie o co chodzi. Ponowne zasypianie jest upierdliwe dla obojga, slowem awantura wisi na wlosku.
Kilka takich nocy i jesli nie rozwod to na pewno osobne sypialnie.
Jakos nie bardzo chcialam ani jednego, ani drugiego, coz mi wiec pozostalo.
Pozostalo radzic sobie chalupniczymi sposbami.
Wymyslilam wiec, ze jak zwiaze luzno wlosy w kitke na samym czubku glowy to nie beda sie poniewierac bezladnie na poduszce i tym sposobem nie tylko Wspanialy nie bedzie mial okazji na nich zalec, ale i ja sama nie bede sobie ich przyciskac a to plecami, a to ramieniem.
Spanie z ciaglymi wymachami rak w celu wyciagniecia wlosow spod wlasnych plecow tez nie nalezy do przyjemnosci. I tak to zupelnie niespodziewanie przebralam sie za samuraja, chociaz do pelnego kompletu powinnam sobie jeszcze wygolic przod lba, ale troche mi szkoda. W koncu miecza tez nie posiadam, ale boje sie zeby niechcacy nie nadziac sie na rekwizyt, bo to byloby juz zupelnie nieplanowane harakiri.
Poki co sposob dziala i obie strony sa zadowolone:))

39 comments:

  1. Jesteś rewelacyjna:)
    I Twoje poczucie humoru też.

    ReplyDelete
  2. Żeby nie było zdrady, kobieta musi wiedzieć, że "gdy mężczyzna wychodzi z domu głodny, je na mieście" ;)
    I nie harakiri, bo nie ma czegoś takiego, to błędne europejskie tłumaczenie. Jest sepuku.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wilczyco, domowe jedzenie tez sie moze przyjesc;) A wiem, ze seppuku to prawidlowa nazwa, natomiast rowniez wiem, ze harakiri jest bardziej popularna, dlatego jej uzylam.

      Delete
    2. Ehm..
      "It is commonly pointed out that hara-kiri is a vulgarism, but this is a misunderstanding. Hara-kiri is a Japanese reading or Kun-yomi of the characters; as it became customary to prefer Chinese readings in official announcements, only the term seppuku was ever used in writing. So hara-kiri is a spoken term and seppuku a written term for the same act"
      Ross, Christopher. Mishima's Sword, p.68.

      Delete
  3. E tam! Zawiodłam sie - myslałam, że polecisz jakimś pieprzem, czy cus, a ty o kitce na głowie! I od kogo my mlodzi mamy sie uczyc?! ; )))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Socjo, ja sie cale zycie w tej materii ksztalcilam od mlodszych:)) Czego moze nauczyc stara baba z menopauza? :)))

      Delete
    2. Skąd mam wiedzieć? Jeszcze nie mam menopauzy, a poza tym przecież wiesz, że to nie jest tylko kwestia wieku - temperament się liczy!
      A ten sie nie przeterminuje nigdy!
      Na szczęscie!

      Delete
    3. Aaa kochana Socjo, to jeszcze najwieksze przyjemnosci zycia przed Toba:))) Dopoki nie masz menopauzy, to musisz/powinnas byc grzeczna kobieta. Dopiero menopauza daje licencje na to zeby wreszcie byc soba:)))
      To zupelnie jak legalne zolte papiery:)))
      Nawet pierdnac wolno w towarzystwie, byle nie smierdzaco:D:D
      Temperament oczywiscie zostaje, bo z tym sie czlowiek rodzi i umiera, jeno chucie moga przyschnac na jakis czas:))

      Delete
  4. Tylko uważaj z goleniem, bo od samuraja do kozaka droga miedaleka:)
    A może za gejszę? Mają takie potencjalnie niebezpieczne pałeczki kanzashi we włosach...
    http://en.wikipedia.org/wiki/Kanzashi

    ReplyDelete
    Replies
    1. Res, z goleniem to masz racje, bo mnie slabo idzie, natomiast moglabym sobie wywoskowac:))
      Gejsza to tez niebezpieczna, bo moglabym Wspanialemu oczy wykluc tymi paleczkami:)) No i nie daj buk chcialby zebym tuptala tak smiesznie dookola lozka;))

      Delete
  5. Jak mialam dluzsze wlosy, to stosowalam ta sama metode:))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ataner, dobrze wiedziec, ze nie ja jedna mam ten problem. A wlosy mam juz do polowy plecow, a to uciazliwe.

      Delete
  6. Skad ja to znam,jednak nie przyszlo mi do glowy kitki na czubku glowy motac,dalej dre ryja:))
    Za to w dzien mam wszystko postawione na sztorc:)))bo goraco:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Maga, darcie ryja bylo juz za bardzo denerwujace, wiec wymyslilam samuraja:))

      Delete
  7. Wiesz - ja mam bujną wyobraźnię, to sobie Ciebie wyobraziłam z tą kitką na czubku i dostałam ataku śmiechu (znowu!)... taka fontanna u góry? Czy Wspaniałego przypadkiem tym nie rozśmieszasz? Bo wiesz - jak się człowiek śmieje, to nie zawsze może...
    I ja też oczekiwałam jakiejś nowej pozycji, a Ty o włosach... Pech!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tzj, fontanna to byla w styczniu zaraz po operacji, kiedy mialam jeszcze krotsze wlosy, a tez sie zle na nich lezalo. Teraz mam wlosy prawie do polowy plecow, wiec to jest normalny konski ogon, tyle ze luzny, zeby nic nie ciagnelo:)
      Wspanialego rozsmiesza czy nie, to mu wcale nie przeszkadza, zreszta ja musze sie smiac nawet w sytuacjach tak powaznych jak seks. Juz sie do tego przyzwyczail, chociaz troche czasu mu nad tym zeszlo, ale jak raz spadlismy oboje z lozka ze smiechu, to juz mu nic nie jest dziwne:)))

      Delete
  8. No i Sołtys był wielce rozczarowany zakończeniem;)
    Jakoś (niestety) nie mam długich włosów, więc problem nie istnieje:)
    Ale darłam twarz raz,gdy kiedyś dostałam z łokcia w brzuch! Ponoć coś mu się śniło (hmmm)
    Za to dziś mi oznajmił,że chrapię!Ja??Nie uwierzę, dopóki nie nagra:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Misiu, zrezygnuj z tego nagrania, po co sie masz dolowac, ja tez chrapie a wcale nie chcialabym tego slyszec, wystarczy, ze oni sluchaja:))) Na cholere Ci to?
      Ty dostalas z lokcia w brzuch?
      Mnie Wspanialy kiedys wyrwal poduszke spod glowy:))) Tez darlam morde, ale on swoja trzymal na wlasnym brzuchu w objeciach, no to musial cos miec pod glowa:)))

      Delete
  9. Stardust - po pierwsze lateks skrzypi, a człowiek bardzo się poci - do kitu!
    Co do kitki - to przy temperaturze jaką ostatnio tutaj mieliśmy samuraja na czubku głowy stosowałam także w dzień (ale tylko w zagrodzie - na zewnątrz prezentowałam świeżego wycyzelowanego loba)- trudno, odklejanie włosów od karku lub czoła doprowadzało mnie do wybuchów niekontrolowanej wsciekłości, które w moim wypadku występują jedynie w tłumie lub kiedy temperatura przekracza kulturalne normy. Długie włosy są jak futrzany kołnierz -grzeją, o niewygodach nie wspomnę. Nieustannie pozdrawiam:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pieprzu, ja tez na zewnatrz wystepuje bardziej po ludzku i spinam w jakis nieudolny kok. A wlosy zwisajace na twarzy czy tez szyi moga czlowieka wyprowadzic z rownowagi przy upalach, wiem cos o tym. W ubieglym roku jak jeszcze bylo ciezko upiac czy zwiazac, to myslalam ze sobie te kudly sama powyrywam z rozpaczy;)) Teraz sa za dlugie, ale chce przeczekac lato zanim troche obetne, bo sie boje znow stracic za wiele dlugosci.
      Co do lateksu, zgadzam sie, dlatego nawet jak mnie ta obroza i pejcz neca nie dam sie namowic:)))
      Buziam :***

      Delete
  10. ja od kilku miesięcy mam krótkie włosy, tzn. do ramion, ale całe życie miałam najczęściej długie i nigdy nie były powodem łóżkowego stresu. I nie wiem czy dałabym radę spać z włosami na samuraja, raczej wątpię, bo cokolwiek na głowie mnie irytuje. Sposób jednak nie jest zły.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ivo, Wspanialy lubi sie przykleic a w czasie snu nie zdaje sobie sprawy z tego, ze lezy na moich wlosach. Zreszta przy tej dlugosci to ja sama ciagle te klaki wyciagalam spod ramion lub wlasnych plecow i przeganialam na druga strone;) Samuraja w ogole nie czuje, bo jest bardzo luzny.
      Tylko nie wiem, bo jak mi wlosy jeszcze bardziej podrosna to sie okaze, ze na samuraju Wspanialy tez moze zalec;))

      Delete
    2. No, tak może być;) Wtedy zostanie Ci taki czepek pod prysznic;)

      Delete
  11. Właśnie się ścięłam na 5 cm, by nie musieć metod samurajowych chwytać...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgago, przez poprzednie 10 lat mialam wlosy krotkie, albo nawet bardzo krotkie w porywach;) Teraz czas na odmiane i mam dlugie:))

      Delete
  12. he he he jak miałam dłuższe włosy to czasami tak spinałam i mój na mnie mówił Samuraj, ale do łóżka nie próbowałam...
    za to mam kostiumik uczennicy :-D dostałam go od znajomych na ślub (jeden z trzech prezentów ślubnych, oprócz tego stroju z sexshopu to jeszcze wino dostałam i kwiatek doniczkowy... - jaki ślub takie prezenty, he he)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ola, kostiumik uczennicy mnie zabil:)) Ale lubie takie wlasnie prezenty z jajem:))

      Delete
  13. Jak byś była fajna koleżanka to byś dała zdjęcie tej nowej fryzury;-)))))))))))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj tam! To nie to samo;-))))))) Wiem jak się czeszą samurajowie. Jednak w damskim, co tu dużo gadać, w Twoim wydaniu, to byłby cymes ;-))))))

      Delete
  14. jak dobrze się Ciebie czyta z rana:)))) Samuraj mi nie grozi, bo jakoś tak ostatnio słabiej włosy mi rosną - tzn. idą w jakość a nie w długość:)))
    Czym je "pędzisz" , że Ci rosną jak szalone?
    od jakiegoś czasu marzą mi się dredy, ale chyba nie doczekam:p

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mada, nie wiem dlaczego rosna jak zwariowane, ale to juz prawie 2 lata jak zaczelam zapuszczac. Ostatni raz obcielam wlosy na krotko, tuz przed urodzeniem Avivy, a to bedzie w sierpniu 2 lata, bo mala urodzila sie 31 sierpnia.
      Od tamtej pory tylko podcinalam kilka razy.
      Dredy sa fajne, tylko potem niestety trzeba je sciac, bo nie da sie z tym nic innego zrobic.

      Delete
  15. Ciekawe,że w tej sprawie zwykle jakoś przejawia się kultura Wschodu.Jeśli nie Kamasutra, to święto fallusa w Japonii( o czym na blogu Heleny) albo gejsza...
    Osobiście podziwiam gejsze (może z powodu Shirley McLaine...) nie dlatego,że "służa" swoim patriarchom, ale dlatego, iż posiadły swoją sztukę uwodzenia.Zaczyna się ona twierdzeniem,że żadna kobieta nie jest godna miana gejszy, gdy nie potrafi kogoś zatrzymać jednym spojrzeniem.Wcale przecież nienachalnym...Wręcz przeciwnie, tak głębokim,że aż mało dostrzegalnym.Gejsza ma takie spojrzenie, bo ma w sobie moc.Ta moc ma oprawę, którą podziwiamy, ale to wciąż jest niewymierna/tajna/wewnętrzna moc.Serdeczności.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dobrochno, tak gejsze maja moc, ale tez ich zycie wcale nie jest latwe. Czytalam Wspomnienia Gejszy i powiem szczerze, nie pisalabym sie na taki los. Ale chyba zadna z nas (kobiet wyzwolonych) sie do tego nie nadaje;)
      O swiecie fallusa to ja tez juz kiedys wspominalam, bo jest obchodzone w japonskich restauracjach, glownie przez swiateczne menu.

      Delete
  16. No dobre, nie powiem hahahaha , a menopauza to ciekawy "okres"w życiu kobiety, zresztą wszystkie są ciekawe :)))), ale ten wyjątkowo chciałabym to już mieć wreszcie za sobą :)
    Ostatni okres, to jak niezdecydowany kochanek, który zapowiada, że odchodzi, ale ciągle wraca...i jest coraz bardziej upierdliwy, a niechby już sobie poszedł raz, a dobrze :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Liv, menopauza wcale nie jest upierdliwa;)) Mysle, ze wiecej krazy o niej wyolbrzymionych opowiesci niz to wszystko warte. Oprocz przyrostu wagi i spadku libido, nie zauwazylam zadnych innych zmian;))
      Libdo powoli wrocilo, chociaz wiem, ze nigdy nie bedzie jak bylo, ale to chyba dobrze;)) A z waga tez nareszcie zaczynam walczyc z sukcesem, wczesniej bez wzgledu na to co robilam i tak wszystko wracalo.
      A ostatni okres poszedl sobie razem z ostatnia tabletka i nigdy nie wrocil;)

      Delete
  17. Trzeba updatować Kamasutrę o nową pozycję :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Fidrygauko, a moze sie zawezme i dopisze jeszcze jeden rozdzial:))

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...