Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, July 11, 2012

Wynik na dzis

201 km!!!!
OK, nie przesadzam, uwazam, jestem ostrozna i nawet czasem wrecz rozgarnieta:))
Wiem tylko, ze najblizsze 3 weekendy i dodatkowo caly tydzien nie bede miala Hlegi;(
No to sie tak troche chce nacieszyc, o!!

39 comments:

  1. Wsysnęło Cię widzę i trzyma!!! :))))) To dobrze bo zdrowiej i ciekawiej na rowerku :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, zlapalo i trzyma jak diabel soltysa:)) Moja babcia tak mowila, nie wiem czemu diabel i dlaczego akurat soltysa;))

      Delete
  2. Ja do poprzedniego jeszcze- Star, bardzo lubię takie dzieci w nas... bardzo. Tez nie zważałabym na nadgarstek, kostkę czy kolano, bo to pikuś w porównaniu z podmuchem powietrza na twarzy, kiedy pędzisz na rowerze i czujesz te wolność :))))A galaretka Ci nie zaszkodzi- jedz, oprócz tych cudownych koralików :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiem, ze galaretka jest dobra i bede jadla bo lubie:P)) A koraliki sa z medycyny alternatywnej i produkowane przez ichne laboratoria, jak zreszta wszystko od znachora:)))
      Kurde ja w tego czlowieka wierze bardziej niz moja babcia wierzyla w boga:))

      Delete
    2. Galaretke bede zarla bo lubie:))) A koraliki to sa od znachora czyli z serii medycyny alternatywnej i z ichnich laboratoriow. Ja w tego mojego znachora wierze bardziej niz moja babcia wierzyla w boga:)))

      Delete
    3. Bo to mądry znachor. I w dodatku stonowany, nienachalny. Podrzuć mi go, bo też chciałabym z nim.... pogadać :)))))

      Delete
    4. A i żeby nie było- wierzę w medycynę niekonwencjonalną i alternatywną. Mam swoje pozytywne doświadczenia :))) W koraliki też wierzę :) I w galaretkę :))))

      Delete
    5. Mysle, ze bylabys oczarowana moim znachorem:))) Madry i taktowny co rzadko idzie w parze. Ja zdecydowanie stawiam na pierwszym miejscu medycyne alternatywna.

      Delete
    6. Wpadnij do mnie na zgryźliwca i poczytaj ostatnie komentarze V. Należy Ci się trochę zabawy :)))

      Delete
  3. A mój zielony Lucky kurzy się w piwnicy...

    ReplyDelete
    Replies
    1. No masz Babo!! Nie wstyd Ci?:))

      Delete
    2. Ani trochę! ;) Tylko nieco żal...

      Delete
    3. Spodziewalam sie tego "ani troche":)))

      Delete
  4. Kurdesz Stardust, przestań! Pobawiłam się z psami w chowanego i padłam, dowlekłam sie jednak potem dziesietny spływając pod prysznic. Ja chcę chłodów, a ONI tylko chłody obiecuja w TV.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pieprzu, a Ty myslisz, ze ja mam mroz? :))) Wstaje o 5tej i 30 minut pozniej juz zapierdalam na rowerku:)) A dzis byla wilgotnosc wysoka wiec i tak zrobilam dwie mile mniej niz planowalam, ale pot mi ciekl spod kasku i dalam sobie siana:))

      Delete
    2. Beda chlody od niedzieli. W niedziele lece do wawy, w poniedzalek nad Baltyk. Na dwa tygodnie. I sie bardzo zdziwie jak bedzie ladna pogoda. U mnie leje, w porywach 20 stopni..Marzy mi sie upal...
      Za trzy tygodnie okaze sie czy ta klatwa co wisi w powietrzu, to na mnie. Czy na wyspe.

      Delete
    3. Toya, marzy Ci sie upal, taki do wypeku? Przyjezdzaj do NYC tu wlasnie nadchodzi nowa fala goraca juz w piatek i ma trwac poki co przez caly nastepny tydzien.

      Delete
  5. to chyba można gratulować... spełniaj się na każdym kroku! :) i bądź z siebie zawsze zadowolona... ściskam ciepło...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Vermis, dzieki:** Troche pozno sie za to wzielam, ale ponoc nigdy nie jest ZApozno:))

      Delete
  6. Oj Star slabo cie boli skoro na Heldze sie wyzywasz:) Nie szalej ci mowie choc wiem ze i tak nie posluchasz..:)
    Tez mam bezowa opaske. Przeczekaj az przejdzie, bo zrobisz sobie kuku.
    Buzka

    ReplyDelete
    Replies
    1. Toya, moze mi sie uda bez kuku, te cwiczenia naprawde pomagaja i opaska tez:)) A juz od piatku bede miala przerwe bo nadchodzi nowa fala skwaru:))

      Delete
  7. Wielki uklon! Swietnie sobie radzisz na Heldze, a Wspanialy nie jest zazdrosny:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ataner, ale o co mialby byc zazdrosny? Zycie bierze sie takim jakie jest, gdyby mial czas i ochote to moze tez by jezdzil, a ze nie ma, to zazdrosc nic tu nie pomoze:))

      Delete
  8. Do 80-tki objedziesz wkoło świat!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgago, a do 100-tki to jeszcze na Ksiezyc popedaluje:)))

      Delete
  9. A ja jeżdże na rowerze do pracy - w tę i z powrotem! Czuję się cudownie! Wiesz, że to poniekad dzieki tobie : ))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Socjo, super!!!! Nawet sprawdzilam na mapie odleglosc jaka musialabym pokonac do pracy i nie jest zle bo tylko 7 mil a to jest troche ponad 11km, a ja robie dziennie 8 - 10 mil, czyli w sumie wyszloby mi wiecej bo przeciez musialabym jechac dwa razy, ale dalabym rade. Tyle, ze przy moich tutaj temperaturach to zupelnie nierealne. Dzis o 8ej jest juz 27C a ja zaczynam prace w poludnie:)) Nawet przy tych ponizej 30C jak wracam z przejazdzki to nadaje sie tylko pod prysznic:))) No i traffic, to jest jednak NYC, balabym sie:)

      Delete
    2. Ale z jednym sie zgadzam, te poranne przejazdzki daja mi tyle energii, ze juz dawno sie tak nie czulam:))

      Delete
  10. Wynik imponujacy. Ostatnie dni nie sa najgorsze, ale bylo wczesniej bardzo duszno. Tym bardziej imponuje.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Od jutra sie zaczyna nowa fala. A ja juz mam dosc;/

      Delete
  11. ale co się będzie działo z Helgą ????
    no wyniku gratuluję !

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmorko, z Helga nic, tylko nas nie bedzie, wiec nie bede miala Helgi;)

      Delete
  12. Cześć Star, a gdzie mój komentarz? Może wpadł do SPAMU, sprawdź proszę :)
    pozdrowienia!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sorry, nie tu komentowałam, a się domagam :), a wynik podziwiam i oczywiście gratuluję!

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...