Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, August 24, 2012

52 < 58 czesc I

Od czasu kiedy dowiedzialam sie, ze Rinonka za sprawa reki korporacyjnej, bo nie boskiej trafila do Texasu, wiedzialam, ze kiedys sie spotkamy w Nowym Yorku. To byla tylko kwestia czasu, co prawda troche sie tego czasu zeszlo, ale wlasnie jak ostatnio "wczasowalam" u Tatka to dostalam mail z wiadomoscia, ze przybywa i chce sie spotkac.
Ja na to jak na lato, wiec zaczelysmy planowac, w czasie planowania wyszlo ze jest jeszcze mozliwosc aby spotkac sie w gronie powiekszonym o Piec Cwiartek, ktora kiedys pisala bloga o swoim pobycie w Wietnamie, a obecnie rezyduje na Long Island.
Moim zdaniem im wiecej tym lepiej, wiec spotkanie w trojke zostalo przyjete ze wszystkich stron (mam nadzieje) z radoscia. Rinonka nawet przyslala mi liste obiektow, ktore chciala zobaczyc, wiec moglam wybrac gdzie chce towarzyszyc. Wybor padl na Rockefeller Center, bo nigdy wczesniej nie bylam na Top of the Rock, to pomyslalam sobie, ze bedzie swietna okazja.
I tak w niedziele spotkalam sie z dziewczynami o zupelnie nieprzyzwoitej porze czyli godzinie 10tej RANO!! Ja nawet do pracy o tej porze przybywam w wyjatkowych okazjach, wiec wIcie, rozumIcie:))
Jak tylko wyszlam z podziemi subwaya to pierwsza rzecza, ktora rzucila mi sie w oczy bylo to:



Jest to najbardziej znienawidzony przeze mnie obiekt w calej Ameryce, a mianowicie siedziba Fixed Newsa.
Reka mi mocno zadrzala, ale sfotografowalam, bo takie obiekty tez trzeba fotografowac ku przestrodze potomnych, to wlasnie stad rozchodzi sie glupota na caly kraj.
Przy okazji, maly off topic, wczoraj wyczytalam, ze spikerki Foxa sa uzywaja najwiecej makijazu ze wszystkich spikerek roznych stacji telewizyjnych w Stanach. I to jest swieta prawda, te lalunie sa tak zrobione jakby mialy zaraz zaczac pole dancing w klubie "tylko dla panow" w dodatku starszych panow, bo mlodsi chyba raczej gustuja w bardziej naturalnych kobietach.
One maja make up z lat 80tych poprzedniego stulecia, a moze nawet 70tych. Nikt juz tutaj nie nosi nadmiaru zielonych i niebieskich cieni na powiekach, wyjatkiem sa spikerki Fixa.
To tyle off topic;)
Cyknelam te zdjecia, odczynilam uroki spluwajac przez lewe ramie i szybko udalam sie do celu czyli na Rockefeller Center.




Umowione bylysmy przed sklepem z czekuladkami, nie byle jakimi czekuladkami ale najlepszymi z najlepszych czyli szwajcarskiej firmy Teuscher, ktora to firma produkuje najlepsze pod sloncem champagne truffles. Szkoda, ze o tej porze sklep byl jeszcze zamkniety, teraz wiem, ze w niedziele otwieraja o 12tej. Mam nadzieje, ze kiedys bedzie okazja spotkac sie tam znow, lub odwiedzic to miejsce przynajmniej z Piec Cwiartek, a wtedy Rinonce wyslemy jedna trufle szampanska w liscie.
A co?
Przykleimy miedzy kartki i fiuuuu do Rinonki, niech sobie dziewczyna polize;)
Bo wiecie dziewczyny sa MLODE, wrecz nieprzyzwoicie mlode i to chyba nawet powinno byc karalne... taka mysl mi przebiegla jak blyskawica w momencie kiedy do mnie podeszly, ale sie spielam i udawalam, ze tego zupelnie nie dostrzegam, bo ja sie potrafie tak spiac.
Pierwszym punktem programu byl oczywiscie Top of the Rock czyli taras obserwacyjny mieszczacy sie na 67 pietrze Rockefeller Center, ktory dla bezpieczenstwa jest ogrodzony grubymi szybami, ale sprytna Rinonka natychmiast wybadala, ze mozna robic zdjecia wtykajac obiektyw aparatu miedzy szyby, wiec latalysmy od dziury do dziury i cykaly. Towarzystwo sie natychmiast zmadrzylo i na niektore dziury niestety musialysmy czekac, ot papugi.


Powyzej widok na Central Park.

I jeszcze raz, z oddali.



Widok na wschod, za rzeka East River w dali widoczny Queens czyli dzielnica, w ktorej mieszkam.



Poludniowy-wschod, po prawej budynek MetLife, a za nim ten z wieza to Chrysler Building.



Widok na poludnie.



Zblizenie na Empire State Building.



Zblizenie Statue of Liberty, w glebi widac New Jersey.



Zblizenie na nowa (ciagle jeszcze w budowie) Freedom Tower w miejscu dawnego WTC.



I jeszcze jeden widok, juz naprawde nie chce mi sie ustalac na ktora strone.
A tak na tle tego wszystkiego prezentowalysmy sie my:



Powyzsze zdjecie zostalo wykonane aparatem Rinonki, ktory ja osobiscie nazywam Pershingiem, bo to jest aparatura do powaznego fotografowania, a nie to co ja posiadam;)
Zdjecie zrobil pan rowniez powaznej postury, ktory po wzieciu aparatu w reke zawolal:
-- Kryste, alez to ciezkie!!!
Nas tez jakas pani poprosila o zrobienie jej zdjecia, co bylo o tyle ciekawe, ze slyszac nas ja trajkotalysmy po polsku chichoczac na zmiane, powiedziala:
-- Czy moge prosic Was o zrobienie mi zdjecia - a na moja glupia mine, bo ja slepa, to sie do robienia zdjec innym nie rwe dodala - oczywiscie jesli ktoras z Was mowi po angielsku.
-- Wszystkie trzy mowimy po angielsku - parsknelam, a Rinonka, bo to chyba ona byla, zrobila zdezorientowanej kobiecie zdjecie.
I to by bylo tyle na teraz, ciag dalszy nastapi ale musze najpierw wyjezdzic Helge, o!!


38 comments:

  1. Widać, że dziewczyny wszystkie jesteście młode, ale z powodu waszej "ilości" można by Was wziąć za rodowite amerykanki lub angielki :).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jerzy, nie wiem dokladnie co masz na mysli z ta "iloscia", ale pachnie mi to zlosliwoscia. Jesli tak, to w takim razie Twoj komentarz nie pozostawia zadnych watpliwosci, ze jestes Polakiem:)

      Delete
    2. This comment has been removed by the author.

      Delete
  2. Jak pierwszy raz otworzylam Twojego nowego posta, to mi jakies hieroglify wyskoczyly niczym z Matrixa. Nie mam pojecia co to bylo? Pieknie zdjecia i Wy, piekne kobitki. Fajnie Tobie w dlugich wlosach:) Nigdy jeszcze nie bylam na Top of the Rock, na pewno nastepnym razem bede:)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moniko, tez nie wiem co to bylo;)) Widok z Top of the Rock jest ladniejszy moim zdaniem niz z Empire State Building, wiec zachecam;)

      Delete
  3. pięknie się prezentujecie we trzy:)))

    ReplyDelete
  4. hahaha. mam nadzieje, ze nie wyrzucisz mnie ze swojego bloga, ale ja w tym znienawidzonym przez Ciebie miejscu pracuje! no i musze zdementowac to, ze prezenterki FOX'a maja makijaz a'la lata 80-te. inna sprawa,ze maja go duzo. bardzo duzo. i z bliska to wcale ladnie nie wyglada...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cutie, a dlaczego mialabym Cie wyrzucac? :))) Znam osobiscie kilka osob, ktore tam pracuja (trzy sa moimi klientkami) i jakos zyje;)) Praca jest praca, Wspanialy pracuje w firmie farmaceutycznej i tez gdybym sie miala kierowac moimi pogladami to chyba powinnam sie rozwiesc:))
      Co do makijazu, to wlasnie dlatego, ze jest go DUZO czyli tak jak sie nosilo w latach 80tych. Moim zdaniem nie wyglada to ladnie nawet z monitora kompa, bo z ekranu telewizyjnego to oczywiscie nie mialam okazji ich widziec:)) Ale czasem ogladam jakies fragmenty w necie, ot zeby wiedziec o czym tam sie mowi;)
      Przyznasz sama, ze jest to raczej teatralny makijaz i nikt juz takiego dawno nie nosi... upssss z wyjatkiem mojej 80 letniej sasiadki, ale ona niedowidzi, wiec musi duzo:)))
      A w ogole to witam serdecznie!!!

      Delete
  5. Fajnie wyglądacie i widać po Waszych minach, że spotkanie udało się :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Spotkanie bylo super i szkoda, ze tak krotko, ale lepiej krotko niz wcale:))

      Delete
  6. Piekne zdjecia, cudowne widoki, ja juz chyba wiem co bedzie moja tapeta na ten miesiac! :))) Tzn, oczywiscie zdjecia Waszej trojki sobie nie wkleje :P chociaz tez piekne ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. mam nadzieje ze Ty, Wspaniay i rodzina Potomka jest cala i byla z daleka od Empire State Building? Bo wlasnie ogladam wiadomosci.

      Delete
    2. Ucieczko, jestesmy wszyscy OK. Straszne to jest, ale jak wiemy sa ludzie, ktorzy twierdza, ze bron nie zabija.
      Ja tam uwazam, ze zabija, zwlaszcza ta w nieodpowiednich rekach. Niestety takich przypadkow bedzie co raz wiecej...

      Delete
    3. touch wood i odpukać 3 razy w niemalowane! oby nie... ale dobrze, ze najblizsi zdrowi ;) uf!

      Delete
  7. Qurcze, własnie oglądałam newsy...Daj znać,że wszystko ok!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Melduje, ze u nas wszystko OK, na szczescie nikt z najblizszych nie byl dzis w tamtej okolicy.

      Delete
  8. super bylo, a wiecie ze ta zolza chciala isc do domu zaraz po lunchu?
    Ale troche chyba fakty wyprzedzam :-))

    Wlasnie czytam o tej strzelaninie. Straszne.

    ReplyDelete
    Replies
    1. czy ty widzialas Star ze pisza ze podobniez niektore osoby MOGLY zostac PRZYPADKOWO postrzelone przez NYPD? Esh.

      Delete
    2. Dam po lapkach za to wyprzedzanie;))) Albo na hustawke nie pozwole;))

      Delete
  9. I ja się cieszę, że dychacie. I miło na Was popaczeć :D Ja nawet nie marzę o wyjeździe za ocean, ale mam już następne marzenie, ale cichosza :)

    Stardust, a może Ty do PL wpadasz, to zapraszam do Koziołkowego Miasta z przewodnikiem i noclegiem :)

    Lubię Cię czytać...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj, poczty się skićkały i zapisało, jak zapisało :) Stara Jędza się kłania ;)

      Delete
    2. Dorotko/Jedzo(nie wierze, ze stara:)) ja w PL bywam z czestotliwoscia raz na 10-15 lat, ostatni raz bylam 4 lata temu, wiec wiesz... raczej sie nie wybieram;/ Ale jak by cos, to oczywiscie bede pamietac:))) Narazie tylko dziekuje za zaproszenie, a faktem jest, ze w Koziolkowym Miescie jeszcze nigdy nie bylam.

      Delete
  10. Oj, sie usmialam czytajac ten fragment o FOXie:) kurde, ja tego nie ogladam, ale czasami jak widze jak daja fragmenty z foxa to te laski tam rzeczywscie jakby w time warp sie zatrzymaly gdzies w latach 80 - wlosy natapirowane, tapeta, ubranie - i wyglad (jakby to moj polski kolego powiedzial) - ciagutka;)
    Super zdjecia, super miejsce - i wy laski tez super - ten Jureczek co pisze comment u ciebie to chyba ma 12 lat, i nigdy nie widzial prawdziwych kobiet, tylko kolezanki z piatej klasy... gowniarz.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, to widze, ze my obie mamy podobny stosunek do Foxa, czyli taki bardziej seksualny;)) Ja tez ogladam w necie te fragmenty co musze.
      Jureczkowi damy juz spokoj, po prostu uznajmy, ze... bywa;)

      Delete
  11. a no wchodzę i paczę że kurde ja znam te laski z fot !!!
    to Aniołki Charliego :-) no te okulary na to wskazują :D
    ale tak na serio to nie czytałam tylko polukałam na fotki i se myślę znam te laski ! kurde zaczęłam czytac i fakt to Owca i Marian !

    i cieszę się że nic się Wam nie stało !

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haha, my Zmorko wiedzialysmy, ze nas rozpoznasz:)))

      Delete
  12. Ale pięknie wyszłaś! Super! Pokazuj nam jak najwięcej zdjęć z NY, to bardzo ciekawe twoim okiem:))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, juz sie druga czesc konczy dopracowywac:)) Bardzo mi milo, ze Ci sie podoba:**

      Delete
  13. Wyglądacie wszystkie trzy jak rówieśnice - wszystkie młode i piękne!
    A zdjęcia w wysoka genialne. Tylko proszę - nie pałętaj się po tych niebezpiecznych ulicach, bo dziś już mało zawału nie dostałam...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tzj, nie ma bezpiecznych miejsc:(( W sumie NYC to jedno z najbezpieczniejszych miast w Ameryce, a jednak...
      Caly dzien mysle o mojej klientce, ktora pracuje w Empire State Building, ale nie bede dzwonic.. bo troche to tak dziwnie. Poczekam na wiecej informacji...

      Delete
  14. Piękne dziewczyny z was i takie radosne,i to jest najpiękniejsze,mimo ,ze reszta zdjęć imponująca,widoki z wysoka cudo!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dorko, jak czlowiek popatrzy na miasto tak z wysoka to naprawde robi to wrazenie:)

      Delete
  15. Bardzo ładnie i sympatycznie wyglądacie na tym wspólnym zdjęciu na wyżynach, a
    sama Autorka to już w ogóle SUPER ( NIE UJMUJĄC żadnej z Pań )w tej pięknej i twarzowej bluzce!!
    Widoki, wiadomo,fantastyczne i z ogromną przyjemnością obejrzę następne. Do tego tak obrazowo objaśniasz - jak prawdziwy przewodnik ( bez kadzenia, bo tak JEST ) - brawo! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kwoko, bardzo sie ciesze, ze z nami spacerujesz:))

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...