Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, August 31, 2012

Podsumowanie konwencji w wersji Wspanialego

Wczoraj znow odsiedzialam swoje przed telewizorem. O 22ej dolaczyl do mnie Wspanialy, co przyznam troche mnie zdziwilo, ale nic nie mowilam. Ogladalismy do polnocy, a potem wkurwieni nie moglismy spac, wiec siedzielismy do 3 rano i rozmawiali.
To byla najdluzsza debata polityczna jaka do tej pory odbylismy razem. Moze dlatego nam sie udalo rozmawiac, ze ja sie mniej wkurwialam niz Wspanialy. A ja sie chyba wkurwialam mniej, bo dla mnie to juz byl trzeci dzien, wiec bylam juz zaawansowana w procesie prania mozgu, dla Wspanialego to byly tylko dwie godziny aktywnego ogladania na zywo.
Jak tylko odeszlismy od telewizora, to Wspanialy powiedzial:
-- Ja pierdole, oni licza tylko na ludzi o najnizszej swiadomosci i pobudkach intelektualnych.
-- Co masz na mysli?
-- W calym wystapieniu Mitta nie bylo ani slowa o tym CO i JAK on chce zrobic, zeby jego prezydentura byla bardziej efektywna od prezydentury Obamy. Cale przemowienie mozna sprowadzic do slow "Obama jest zly, ja jestem dobry, glosujcie na mnie" A to robi wrazenie tylko na ludziach, ktorzy w ogole nie maja pojecia o polityce, gospodarce, ekonomii i na rasistach, bo ci ostatni kieruja sie tylko nienawiscia do Obamy dlatego, ze jest czarny. Nawet gdyby Obama przez te 4 lata wyprowadzil kraj z bushowego dna do stanu Clintona to i tak beda przeciwko niemu, bo jest czarny.
Potem rozmawialismy o czasach kiedy Wspanialy byl jeszcze dzieckiem, dorastajacym chlopcem, o czasach kiedy sam jeszcze byl za mlody zeby glosowac.
To byly czasy kiedy Amerykanie glosowali roznie, w zaleznosci od tego czyj program im bardziej odpowiadal, ale tez to byly czasy, kiedy po zakonczeniu wyborow obie partie braly sie do roboty i pomimo roznic ideologicznych wspolpracowaly dla dobra kraju i narodu.
Te czasy juz dawno minely, od co najmniej 30 lat partia republikanska jest tak skrajnie ekstremistyczna, ze ludzie zaczynaja sie od nich odwracac, przynajmniej myslacy ludzie. Stad tez republikanie posuwaja sie do takich chwytow jak wybory w 2000 roku, kiedy to nie ludzie, ale Sad Najwyzszy zadecydowal o prezydenturze Busha. W tamtych wyborach (ja tez pamietam) wiekszosc glosow zdobyl Al Gore, ale owczesny gubernator Florydy, ktorym byl brat Busha razem z innymi tak namieszali, ze trzeba bylo manualnie liczyc glosy. Proces liczenia glosow tez wskazywal na zwyciestwo Gora, wiec Sad Najwyszy (wiekszosc sedziow konserwatywna) zadecydowal, ze liczenie nalezy przerwac i w Bialym Domu osadzil Busha. Co bylo dalej wszyscy wiemy.
W tym roku chca podobny numer powtorzyc przez zaostrzenie praw mozliwosci glosowania, o czym juz chyba pisalam.
Wczoraj tenze sam brat Busha (Jeb) w swoim przemowieniu powiedzial, ze to byly ciezkie czasy w jakich jego bratu przypadlo rzadzic krajem i najwyzsza pora aby Obama przestal zwalac wine na Georga i sam przyznal sie do swoich bledow. No coz, gdybym byla siostra Georga to byc moze sama mialabym takie pobozne zyczenie, ale Jeb, spojrz prawdzie w oczy, twojego brata beda oskarzac i winic wszystkie kolejne pokolenia az do ostatnich dni tego kraju. Historycy na pewno nie beda dla niego laskawi.
Przemowienie samego Mitta bylo ciezkie dla moich uszu. Nie lubie mechanicznych mowcow, a tak odbieralam Mitta. Niby staral sie ukryc zdenerwowanie, ale caly czas mialam wrazenie, ze zasycha mu w gardle, czul sie wyraznie niewygodnie starajac sie "nie spierdolic".
Ciekawi jestesmy oboje ile razy w ciagu ostatnich 24 godziny przemowienie Mitta bylo korektowane?
Oczywiscie nikt z nas nie bedzie tego wiedzial, ale na pewno przeszlo porzadna i wielokrotna korekte, zwlaszcza po poprzednim przemowieniu Ryana, ktoremu wszystkie media zarzucily cala liste klamstw.
W tej sytuacji Mitt musial byc bardzo ostrozny.
I ta jego ostroznosc przypomniala mi mnie sprzed wielu, wielu lat;))
Bylam chyba w czwartej, moze piatej klasie szkoly podstawowej kiedy na akademie szkolna z okazji rocznicy Rewolucji Pazdziernikowej nauczycielka wytypowala mnie do recytacji wiersza ku chwale rewolucji.
Ja pierdole!!!
Bylam ostatnim dzieckiem w klasie, ktore sie nadawalo do tego szczytnego celu!
Wychowana w absolutnie anty-komunistycznej i anty-rosyjskiej rodzinie musialam nie dosc, ze sie nauczyc pierdolonego wierszyka na pamiec to jeszcze go wyrecytowac przed cala szkola.
Do dzis pamietam jak mi ojciec tlumaczyl, ze ta "durna" recytacja zajmie mi nie wiecej niz 3-4 minut a to w porownaniu z calym moim zyciem jest tylko momentem... "corcia, to tyle co mrugniecie powieka".
Pamietam tez jak pocily mi sie rece gdy stalam na scenie, pamietam jak czulam suchosc w gardle wypowiadajac znienawidzone slowa.
I dokladnie tak samo mam wrazenie czul sie Mitt.
Tyle tylko, ze ja wtedy mialam 11 moze 12 lat a Mitt ma 65 i bylo to jego przemowienie zycia. Przemowienie, do ktorego szykowal sie i na ktore czekal co najmniej od 6 lat, bo tyle mniej wiecej lat Mitt szykuje sie do objecia prezydentury. Niektorzy twierdza, ze Mitt zaczal startowac do prezydentury jak jeszcze dinozaury byly mlode;) (takie stwierdzenie uslyszalam dzis w tv).
Ja pierdolilam na tej scenie o czyms czego nienawidzilam, wiec moj dyskofort jest wytlumaczalny.
Jak wytlumaczyc dyskomfort Mitta?
Wspanialy twierdzi, ze bardzo prosto, mianowicie Mitt mowil o micie Mitta, ale ani slowa o konkretach.
Wspanialy ma racje.
Mitt przedstawil siebie, co wczesniej juz zrobila Ann i co mieli zrobic wszyscy inni mowcy. Problem w tym, ze wszyscy inni mowcy przedstawiali raczej sami siebie pod katem wyborow przyszlosci i tylko nieliczni wspomnieli nazwisko Mitta, czasem dwa, czasem trzy razy.
Najbardziej jednak Wspanialego wkurwil Newt Gingrich, ze juz nie wspomne o Caliscie, na ktora oboje nie mozemy patrzec, ale to tylko z powodu tego ze Calista ma zawsze na glowie helm.
Newt Gingrich odpierdolil przedwczesne zaduszki, skladajac hold Reaganowi.
No tak to jest w tej republikanskiej partii, wstyd nie pozwala im zaprosic na konwencje, ani nawet powolywac sie na ostatniego lub nawet przedostatniego prezydenta z ramienia ich partii, to przy kazdej okazji odkurzaja trupa Reagana.
Ja osobiscie mialam i chyba jeszcze gdzies tam podswiadomie mam cien sympatii dla Reagana, bo w koncu za jego prezydentury tu przyjechalam, chociaz Wspanialy otworzyl mi szeroko oczy na to jakim naprawde prezydentem byl Reagan.
I wczoraj tez sobie ulzyl:
-- WTF!!! Co takiego wspanialego zrobil Reagan, ze go tak wielbia? Czy moze fakt, ze pokatnie sprzedawal bron Iranowi, ktory dzis republikanie uwazaja za wroga numer jeden? Czy moze fakt, ze uzbroil Afganistan i wykreowal Osame bin Ladena? Czy moze fakt, ze sam podniosl podatki az 11 razy a mimo to zostawil kraj w dlugach? Czy tez fakt, ze negocjowal z terrorystami?
No ja kurwa nie rozumiem!!
Tak, Wspanialy, ktory generalnie nie klnie rzucal, nie kurwami, ale fuckami na lewo i prawo, az mi sie moje serce radowalo i morda jarzyla w usmiechu.
Na zakonczenie Wspanialy dodal:
-- Chocby oni zlotem srali i studolarowkami pluli to ja im nie wierze i nigdy nie uwierze.
Dzis dowiedzialam sie, ze pracownicy sprzatajacy siedzibe konwencji mieli platne ponizej najnizszej stawki krajowej.... hmmmm... welcome to republican world!!!
Dobra, pomijajac te stawke to kampania, z ktora siedziba konwencji na Florydzie podpisala kontrakt jest kampania australijska!!! |
Och!!! Prawdziwy republikanski patriotyzm!!!
Ale i tak sa durnie, ktorzy im wierza.
Do konca zycia nie zapomne wywiadu z wlascielem malej prywatnej firmy drukarskiej, ktora drukowala materialy wyborcze (w prawyborach) dla Newta Gingrich i tenze wlasciciel narzekal i skarzyl sie w narodowej tv jak to Newt Gingrich nie zaplacil mu za uslugi cos ponad $8000 i jak to te osiem tysiecy dla tak malej firmy jak on to ogromne pieniadze i jak Newt unika jego telefonow, a nawet jak juz uda mu sie z kims rozmawiac to i tak nie dostaje zadnych konkretnych wyjasnien poza wymijajacymi gadkami-szmatkami.
I co?
Ano nic, tenze sam pan na pytanie czy gdyby Gingrich wygral prawybory i zostal kandydatem republikanow na prezydenta, czy glosowalby na niego.
Odpowiedzial TAK.
To jest wlasnie typowy przyklad inteligencji republikanskiego elektoratu.
Beda glosowac wbrew swoim wlasnym interesom, jakby kandydat republikanski kazal im wypierdolic wlasna matke lub corke, to tez okiem zaden nie mrugnie tylko wezmie sie za robote.
Pamietam, ze w czasie tamtego wywiadu jedna z moich klientek zapytala mnie:
-- Co bys zrobila gdyby zadzwonil ktos z kampanii wyborczej republikanow i chcial skorzystac z uslug Twojego zakladu?
-- Poprosilabym najpierw o zaplate gotowka, nie czekiem, nie karta tylko czysta twarda gotowka, ktora to gotowke jeszcze przed usluga sprawdzilabym w banku czy nie jest falszywa.
Wracajac do wczorajszego wieczoru, jest jescze Clint Eastwood.
No wlasnie:))) Stary poczciwy Clint, dla ktorego zawsze mialam miekkie miejsce w sercu, mimo, ze wiedzialam, ze jest republikaninem. Cenilam aktora a nie jego poglady polityczne, czasem potrafie byc tak wielkoduszna;)
Clint Eastwood kilka miesiecy temu nagral reklame, w ktorej wyraznie zajmuje stanowisko pochwalajace rzady Obamy, chodzilo w tym przypadku o uratowanie przemyslu samochodowego.
Ten sam Clint wczoraj wystapil jako "gosc niespodzianka" na konwencji republikanskiej.
Patrzylismy oboje na ekran i nie wiedzielismy czy sie smiac, czy plakac.
Mozna sie bylo smiac, bo w sumie gadanie do pustego krzesla, na ktorym rzekomo siedzi prezydent moze byc fantastycznym skeczem komediowym. I moze tak by bylo gdyby Clint sie nie jakal, nie zapowietrzal i nie zapominal po jasna cholere tam jest i co ma robic.
Plakac tez mozna bylo, bo jak na klase artysty rzedu Clinta, to wyjatkowo zalosne wystapienie, zwlaszcza jesli miejscem jest narodowa konwencja partii tuz przed przyjeciem nominacji przez Mitta.
Coz Clinta wybor.
Ja tam probowalam Clinta troche bronic, wiekiem, brakiem wyczucia itp.
Wspanialy podsumowal krotko:
-- Clint jest 3 lata mlodszy od mojego ojca, czy Ty sobie wyobrazasz, ze ojciec by sie tak zblaznil? Ja juz nigdy w zyciu nie obejrze zadnego z jego filmow.
Przemilczalam.
Dzis rano zadzwonil Tatek, odebralam telefon, bo bylam blizej a Tatek prosto z mostu:
-- Corcia, czy ja tez juz mam takie momenty jak Clint, ze bajdurze nie wiedzac o czym?
-- Ty?? Ty jestes ostry jak zyleta!!! Ja sie czesto musze pilnowac przy Tobie zebys mnie nie wykolowal swoimi gadkami.
-- No, na szczescie - odetchnal z ulga i dodal - ale wiesz, to sie tez kiedys skonczy. Obiecajcie mi, ze jak dojde do takiego stanu umyslowego jak Clint, to nie pozwolicie mi nigdzie publicznie otwierac geby.
Obiecalam, skoro jest na tyle swiadomy, ze juz na przyszlosc sie zabezpiecza przed przynoszeniem sobie wstydu to dlaczego mialabym nie obiecac?
Nawiasem mowiac, Clint jest za prawem do aborcji, za prawem do zawierania malzenstw miedzy partnerami tej samej plci... nie wiem, na prawde nie wiem co go trzyma w tej partii.
Chyba tylko skleroza...

23 comments:

  1. Też patrzyłam na Clinta jak na jakiegoś głupka. Może mu dali rolę do odegrania za olbrzymie pieniądze? Ale - przyznam - ja za żadne pieniądze nie robiła bym z siebie błazna w tym temacie. Też stracił moją sympatię. A wiek nie ma nic do rzeczy. Po nim było widać, że stareńki już bardzo, to i orientacja może mu nie gra, nie kojarzy...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Podobno puscili go zupelnie luzem, bez nawet zapytania co ma ochote powiedziec. I to jest blad, ludzi w tym wieku nalezy lekko kontrolowac, zwlaszcza w takim miejscu i sytuacji. Dzis Ann Romney powiedziala, ze "jej to w zasadzie nie przeszkadza i uznala, ze wystapienie Clinta bylo smieszne". No moze, szkoda tylko, ze jak kamera najechala na jej twarz w czasie tego "smiesznego" wystapienia to na twarzy malowalo sie raczej przerazenie:)))
      Osobiscie jestem zaskoczona wygladem Clinta, bo jak pisalam nasz Tatek jest 3 lata starszy, ale wyglada 15 lat mlodziej. Nie wiem czego to wplyw, bo na pewno Clint mial lepsze zycie od Tatka.

      Delete
  2. Wspaniały powiedział: "...ktorzy w ogole nie maja pojecia o polityce, gospodarce..." I tam, u Was i tu, w Polsce wyborcy prawicy robią wrażenie,że nie interesuje ich nic więcej niż kto z kim śpi, jak często chodzi do kościoła, co Kościół ma do powiedzenia w kwestii aborcji, związków homoseksualnych, in vitro. Myślę, że to wrażenie, że tych ludzi własna kasa i podatki też interesują, ale sprawą nadrzędną są dla nich te kwestie, które wymieniłam. W-ce premier w rządzie Suchockiej (doprowadziła do nocnego podpisania Konkordatu, a później pani ambasador w Watykanie - wszystko jasne) Goryszewski, wypowiedział kiedyś sławetne zdanie: "Nie jest ważne, czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy będzie dobrobyt – najważniejsze, aby Polska była katolicka". Tak myślą prawicowcy. Czasem udają, że mają jakieś programy, coś tam klepią o obronie obywateli, emeryturach i innych, by robić wrażenie, że nie zaniedbują dobra obywateli i funkcjonowania państwa. To jest fasada, by móc stawać do pojedynków i debat. Są gotowi przyrzec społeczeństwu wszystko, czego w danej chwili potrzebują (nawet jeśli np w stanie globalnego kryzysu jest to całkiem nierealne), byle się dorwać do władzy. Bo władza może wprowadzić rygory wobec społeczeństwa i jak nie po dobroci to siłą doprowadzić do realizacji swoich celów, w kwestii aborcji, in vitro czy związków partnerskich oraz przestać się ograniczać w wypowiedziach homofobicznych czy rasistowskich. A wyborcy? Czemu się na to łapią? Bo przeciętny Kowalski czy Brown nie lubi swojego czarnoskórego sąsiada, zazdrości sąsiadce, że ma kolejnego kochanka, słyszy od kandydata, że teraz dopiero zacznie dobrze zarabiać, a podatki będzie płacił maleńkie itd itp, więc jak baran idzie głosować. Refleksja nigdy nie przyjdzie albo za późno

    ReplyDelete
    Replies
    1. Masz absolutnie racje i osobiscie mam wrazenie, ze dotyczy to nie tylko prawicy amerykanskiej czy polskiej, ale calej reszty swiata. Byc moze jutro napisze notke taka ogolna na temat amerykanskiej polityki i kto/co naprawde rzadzi tym krajem. Mam nadzieje, ze jakos wyskrobie troche czasu na to, bo juz od poniedzialku zaczyna sie konwencja demokratow, ktora tez bede ogladac:))
      Praktycznie rzecz biorac to nie mam sie czasu teraz podrapac nie mowiac o tym, zeby cos na biezaco pisac;)

      Delete
  3. Nic na to nie poradzimy, że większość ludzi na świecie jest po prostu durna... I koniunkturalna.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgago, nie zgadzam sie. Jakby wszyscy tak mysleli to jeszcze dzis swiat tkwilby w epoce kamienia lupanego. Glowa mnie boli jak slucham "ja nic na to nie poradze", "ja nie mam na to wplywu" itp. Swiat zmieniaja ludzie, a ludzie to nic innego tylko zaangazowane jednostki tworzace odpowiednie grupy i wreszcie masy ludzkie. Kazdy z nas ma wplyw tylko trzeba chciec.

      Delete
  4. Ja się zastanawiam w zasadzie po co - pomijając programy wyborcze, których i tak nie dotrzymują - z uporem maniaka tak rozpieprzają gospodarki i zycie ludzkie. O co chodzi? Czyżby tak mocno mieli wbite w łby Starotestamentowe i nowo, że władza ma gnębić ludzi. Czy to tworzenie zapor przeciw konkurencji. Bo

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ludko, generalnie rzecz biorac polityka rzadzi nie polityk tylko pieniadz, a ze lista bogatych filantropow jest bardzo krotka, to jest jak jest. Kto da wiecej, tego zyczenia sie spelnia.

      Delete
  5. Szkoda Clinta, lubię faceta i z przykrością przeczytałam o nim te wieści. U nas jednak też są tacy co stracili u mnie wszystko po swoim romansie z polityką. Podobne emocje przeżywałam nie raz, pamiętam to wewnętrzne poruszenie - w sumie miła rzecz:))
    Najfajniejsze jest to, że tak se fajnie gadacie ze Wspaniałym! Wspaniale!
    Jestem ciekawa jak to się dalej potoczy, ale pewnie się u Ciebie dowiem:) Jesteś dla mnie jedynym źródłem opiniotwórczym, bo ja już wcale nie włączam TV a od polityki stronię jak od dżumy.
    Buziak

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, ja tez lubie Clinta jako aktora, rezysera, bo faktem jest, ze w tym jest dobry, a faktom nie przystoi zaprzeczac;)
      Polityka nie jest popularnym hobby, tez o tym wiem, ale czlowiek musi sie czyms interesowac. Ja akurat zamiast interesowac sie kto z kim spi i jakie ubrania nosi, wole interesowac sie moim wlasnym zyciem. A moje wlasne zycie jest niestety bardzo zalezne od polityki;)

      Delete
  6. Chodzę z uporem maniaka na każde wybory właśnie dlatego,że jestem przekonana,że robienie czegokolwiek należy zacząć od siebie.Jakby każdy myślał,ze jego głos niczego nie zmieni to nie byłoby wyborów.Aczkolwiek zdaję sobie sprawę,że nie śledzę wszystkiego tak jak Ty, bo nie mam czasu, ani wszystkiego nie rozumiem.Za to słucham mądrzejszych - choć autorytetów coraz mniej;/
    Analogicznie - wiele osób wrzuca kilka groszy jak gra wielka orkiestra świątecznej pomocy i z tego wychodzi naprawdę wielka sprawa-czyli da się.Nie chodzi o wielkość sumy, tylko,że tylu osobom się chce.
    A pomijając politykę -wiesz,że mój wnuczek jest starszy od Twojej wnusi zaledwie kilkanaście dni?;)

    ReplyDelete
  7. A moze dobrze Clincie zaplacili? Bo polityka to podobno jak prostytutka ... kto da wiecej!!!
    Milego veekendu i "owocnych" dyskusji politycznych.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Inko, nie sadze, a raczej mam wrazenie, ze byli zaszczyceni ze przyjal zaproszenie i nie stawiali zadnych warunkow. Skad tak mysle?
      Republikanie oficjalnie zawsze pluja na "hollywood", bo hollywood glownie popiera demokratow, a mysle, ze po cichu zazdroszcza tego poparcia.
      Do tej pory mieli Chucka Norrisa, ktory prawde mowiac jest glupszy od niejdnego znoszonego buta;)) Ale jeszcze 4 lata temu dumnie wystawiali Chucka przy kazdej okazji obok McCaina, tak na zasadzie "my tez mamy aktorow ktorzy z nami sympatyzuja". Jednoczesnie zdawali sobie sprawe z faktu, ze Chuck Norris byl obciachem na caly kraj, bo tutaj od wielu juz lat nikt nie podnieca sie Norrisem, a wrecz przeciwnie wiekszosc wstydzi sie przyznac, ze kiedykolwiek obejrzeli jakis film w ktorym on gral.
      No to rzucili sie na Clinta jakby pana boga za nogi zlapali:)))

      Delete
  8. VERMIS na prezydenta!!!

    http://www.jibjab.com/view/fJ8oHx3RFj0JRew3?utm_campaign=URL+Copy&utm_medium=Share&utm_source=JibJab&cmpid=jj_url

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo mi sie podoba!!! Masz moj glos:)))
      A wiesz, ze JibJab mial dawniej doskonale filmiki polityczne, szkoda, ze juz tego nie robia, bo to byl naprawde super dowcip polityczny.

      Delete
    2. wiem, oglądałem... ale cóż... skoro mam Twój głos, to muszę program przygotować i zwołać konferencję. pozdrowię Was z oficjalnego wystąpienia! :)

      Delete
    3. A nie zapomnij wyborczego szampana podeslac!!
      Nie ma nic za darmo:))

      Delete
  9. Star, a ja przez ciebie zalalam winem laptopa... Dawno sie tak nie podekscytowalam polityka. Raczej zyje poza. Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. O matko z ojcem!! Na laptopa to uwazaj, ale podescytowanie jeszcze nikomu nie zaszkodzilo;)))
      Zaraz opublikuje nastepna notke, mam nadzieje, ze Ci sie rowniez spodoba;)

      Delete
  10. Wiesz co myslę o polityce, więc zapytam raczej - a potem wspólnie odsypiacie po tych nocnych debatach? ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Babo, alez oczywiscie, ze WSPOLNIE!!! Gdyby Wspanialy mial inne poglady polityczne to nie mialby ZADNEJ szansy na zostanie moim mezem. Nawet gdyby umial spac z otwartymi oczami, zebym go we snie nie zaciukala tez by mu niewiele pomoglo:)))

      Delete
  11. Zawsze lubiłem Clinta jako aktora, lubiłem jako reżysera. Niestety po ostatnim wystąpieniu, mam problem z lubieniem Clinta. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja tez... ja tez. Zupelnie mi to wszystko nie pasuje, bo facet ma naprawde postepowe poglady i nagle taka plama.

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...