Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, August 5, 2012

Toronto w pigulce

W pigulce, bo przeciez tak naprawde to bylismy w Toronto tylko jeden dzien, bo ten pierwszy dzien spedzony z ResVariami uplynal nam glownie na lonie natury. Wiem, sama tego chcialam;))
A jeden dzien to za malo, zeby naprawde poznac miasto, zeby wyrobic sobie konkretne zdanie.
Wiem na pewno, ze Toronto mi sie podoba, ze w porownaniu z Montrealem, ktorego w ogole nie czulam, to jest to, gdzie chce wrocic i wroce chocby znow na jeden dzien.
Jak tylko dotarlismy do hotelu to zgaslam jak zdmuchnieta swieczka, swieze powietrze i dobre towarzystwo widocznie tak na mnie dziala.
Nastepnego dnia dopiero wyjrzalam przez okno i zrobilam to zdjecie:


Taki mielismy widok z hotelowego okna, byla godzina cos ok. 6tej rano i miasto dopiero budzilo sie do zycia. Na ten dzien mielismy zaplanowana wizyte w Casa Loma, ktorej chyba poswiece nastepna notke, bo warto. Potem byl lunch w CN Tower, dokladnie w tej kapsule ktora jest na wiezy.



Wiedzielismy, ze lunch bedzie full wypas, wiec sniadanie znow ograniczylismy do wizyty w Tim Horton, tym razem padlo na croissant z serem, o ktorym pisalam w poprzedniej notce i kawe, bo kawy w naszym przypadku nigdy za wiele;)
W Casa Loma pojawilismy sie juz o 10tej, zwiedzanie zajelo nam do ok. 11:30 i to byl akurat odpowiedni czas, zeby jechac do CN Tower na lunch, ktory zarezerwowalam na 12:30.
I tutaj musze przyznac, ze troche jestem zawiedziona brakiem mozliwosci parkowania na ulicach Toronto bo porownujac z NYC gdzie w niedziele mozna parkowac za darmo jest to dosc istotna roznica.
Jak wiemy miasto zwiedza sie najlepiej z buta, wtedy tez najlepiej robi sie zdjecia, bo czlowiek ma mozliwosc przystanac, zobaczy, skadrowac.
Niestety nie mam wiele zdjec z Toronto, a te ktore mam sa robione przez szybe samochodu, a to nie tylko nie to samo, ale czasem zupelnie nic, bo wiadomo, ze szyba ogranicza i dodatkowo samochod jest w ruchu, bo przeciez nie zatrzymam ruchu, bo chce sobie zrobic fotke.
Oczywiscie w NYC nawet jak sa bezplatne parkingi w niedziele, to nie znaczy, ze jest latwo znalezc miejsce, bo trzeba sie niezle nakrecic i do tego miec szczescie, ze akurat ktos odjezdza, gdy my chcemy zaparkowac, wiec w sumie nie wiem co lepsze;)
Tak czy inaczej dojechalismy do wiezy i na drugim zdjeciu gdzie widac ten rzad okien to sa okna przez ktore widac jak jedzie winda, ci ktorzy stoja przy drzwiach windy maja tym sposobem juz pierwszy widok na miasto z gory. Jest to dosc ciekawe uczucie, ale nie polecam jak ktos ma lek przestrzeni.
Restauracja na gorze nazywa sie 360stopni, bo taki wlasnie daje widok na miasto.
Jest to zrobione tak, ze podloga restauracji obraca sie dookola i daje siedzacym przy stole widok na cala panorame miasta.
Tu kilka zdjec:










A siedzi sie w takiej odleglosci od okien:



Tak naprawde lunch, ktory tam zjedlismy powinien wystarczyc za posilek na dwa dni, tyle tego bylo.
Nie bylabym soba gdybym nie zrobila zdjec;)
Prosze oto pierwszy zestaw:





I drugi, w ktorym brakuje piewszego dania, bo zostalo pozarte, zanim podjelam decyzje o fotografowaniu:




I Wspanialy z piwem:


Po lunchu wyszlismy na taras widokowy, ale bylo tam za duzo ludzi, a my i tak juz widzielismy wszystko przez okna restauracji, wiec zrobilam tylko jedno zdjecie, zeby pokazac jak to wyglada.



Widoki sa dokladnie takie same jak z okien restauracji, tyle, ze zaklocone siatka ochronna.
Oprocz tego jest jeszcze jedna atrakcja, a mianowicie w podlodze kapsuly jest umieszczone kilka duzych jakby okien z grubego szkla, przez ktore mozna ogladac widok na ziemi.
Tam tez bylo duzo ludzi, wiec nie bardzo mialam mozliwosc zrobic jakies porzadne zdjecie, wiec jest to co sie udalo.


Ale tutaj jest ciekawa reakcja ludzi, niektorzy siadaja na tych szybach, lub leza, ale wszyscy podchodza do tego instynktownie z duza ostroznoscia. Kilka osob nawet siedzacych chcialo, zeby ktos stojacy na podlodze trzymal ich za reke, inni jak widac staja tylko jedna stopa. Natomiast male dzieci wchodza, siadaja, leza i nie wykazuja zadnego strachu.
Nie fotografowalam ludzi doroslych, ale zrobilam zdjecie tej dziewczynce, ktora z wielkim zainteresowaniem przygladala sie widokowi w dole i wcale jej nie przeszkadzalo, ze lezy na kawalku grubej szyby zawieszonej na wyskokosci 553 metry ponad ziemia.



Najnowsza atrakcja CN Tower jest tzw. edge walk, czyli spacer po brzegu kapsuly, oczywiscie na zewnatrz. Ja na sama mysl o tym mam pelne gacie:))
W nastepnej notce Casa Loma i super spotkanie z Monika.

26 comments:

  1. z takiej wysokosci wiezowce wygladaja naprawde jak klocki a drogo jagby byly caly czas w remoncie a moze sa ?? hahah i prawie zadnych drzew nie widac, w wiezy tv w düsseldorfie jest podobnie ludzie widac reaguja wszedzie podobnie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ta panorama jest naprawde ladna, mielismy szczescie, ze byla dobra widocznosc. Drzew jest malo w centrum, tez to zauwazylam i jeszcze pare innych rzeczy, ale o tym w nastepnej notce;))
      Ludzie chyba wszedzie reaguja podobnie, malo kto sie czuje dobrze przy takich wysokosciach;)

      Delete
  2. Umarła bym ze strachu, no zewłok mój by znieśli :)

    ReplyDelete
  3. Widoki przepiękne, jedzenie wygląda smakowicie, ale jak dla mnie to ciut za wysoko. O wiele za wysoko. Patrząc na te fotografie trzymam się kurczowo krzesła :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Madame, jedzenie wyglada lepiej niz smakuje;) Ale zdawalam sobie z tego sprawe, takie sa uroki jadania w miejscach, ktore sa atrakcja turystyczna. Mimo to uwazam, ze warto bylo, bo platanie sie w tlumie na tarasie widokowym i ogladanie tych cudnosci przez kratke pewnie wkurwilo by mnie do zenitu:)))
      A tak w cenie jedzenia jest wliczony widok, albo raczej odwrotnie;P

      Delete
  4. Nawet bym tam nie wyszła (wyjechała). Za żadne skarby :( I dzięki Ci, że pokazałaś to wszystko z góry :) Piję ze Wspaniałym (ja piwko) za Waszą piękną przygodę :))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. A dla mnie ta wieza to byla glowna atrakcja;) Mimo, ze tez mam lek wysokosci, ale tego sie nie odczuwa bedac w restauracji. Jak winda jedziesz w gore to troche czujesz jak sie chwieje;))) ale i tak stalam przy drzwiach jak kto glupi;P

      Delete
  5. reakcje na szybach widzę wszędzie takie same ;) no i ładne to Toronto! ale zdjęć jedzenia to mogłaś kurde nie wrzucać!!! odechciało mi się otwierać lodówki i idę na zakupy! ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Evek, jedzenie wyglada lepiej niz smakuje, wiec sobie daruj;))) A dokladnie to przystawki i deser sa pyszne, glowne danie ja sama zrobilabym smaczniejsze;)
      No ale tam akurat najmniej chodzi o smak jedzenia, a najbardziej o widoki;)

      Delete
  6. taka obrotowa podłoga jest świetnym pomysłem :)) Podobna jest w Szwajcarii na szczycie góry Shilthorn, gdzie kręcono jeden z pierwszych filmów o Bondzie. Bez ruszania można obejrzeć całą panoramę gór :)
    A Twoje zdjęcia są cudne, bardzo chciałabym zobaczyć to "na żywo", ale chyba nigdy mi się nie uda....

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ewo, takie obrotowe restauracje sa w wielu obiektach "na wysokosci":)) Taka tez byla w WTC. Teraz jest tylko w NYC Mariott Marquis hotelu, tylko nie pamietam na jakiej to jest wysokosci.
      Wyobrazam sobie jakie piekne widoki musza byc tam w gorach Szwajcarii.
      To sa miejsca, ktore zawsze warto odwiedzic:)

      Delete
  7. Fajnie, ze sie Wam pogoda udala i byla dobra widocznosc. Jak ja tam ostatnio bylam to wialo jak w kieleckim (swoja droga, czy w kieleckim faktycznie tak wieje jak w tym powiedzeniu?) i na taras sie nie bardzo dalo wyjsc, wiec robilam zdjecia przez szybe.

    Czy mi sie wydaje czy teraz wszystkie zdjecia robisz na opcji HDR?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haha, z tym wieje jak w kieleckim to chyba sie zaczelo jeszcze za czasow mojego dziecinstwa i pierwotna forma powiedzenia bodajze brzmiala "wieje jak na dworcu w Kielcach". Bo tak naprawde to dopiero w 1971 roku oddano do uzytku w miare przyzwoity dworzec;) Wczesniej to stala sobie taka chatka na kurzej stopce:)) I cos mi sie wydaje, ze niewielu pasazerow mogla ta chatka pomiescic, wiec reszta stala w szczerym polu i na pewno tam wialo:))

      Nie nie robie wszystkich zdjec na opcji HDR, ale te z wiezy akurat tak robilam, ze wzgledu na slonce. Nie wiem czy dobrze to wykumkalam, ale zdjecia wyszly calkiem przyzwoicie:))

      Delete
  8. Kiedyś bardzo dawno temu piłam kawę w Berlinie Wschodnim w kawiarni znajdującej się na wieży telewizyjnej zwanej przez Niemców "Spargel"/szparag/.
    Chyba już nie ma tej kawiarni, jest tylko taras widokowy. Jednak to było znacznie niżej. Wieża ma chyba ok. 300 m,a taras jest na wys.ok.200 m.
    Pamiętam,że było to bardzo miłe przeżycie, móc obejrzeć panoramę Berlina/w tym tego zakazanego :)/.
    Twoje zdjęcia są piękne, widoki imponujące.
    Żarełko wygląda apetycznie :)
    Jednak zdecydowanie najlepiej wyglądasz Ty !
    Moim zdaniem, jest to jedno z najlepszych Twoich zdjęć, które miałam okazję obejrzeć na blogu.
    Kanada mnie fascynuje. Mam internetowego znajomego w London/ to jest też w prowincji Ontario/ i mnóstwo zdjęć od niego.
    Niestety nigdy go nie odwiedzę, ale sporo od niego o Kanadzie się dowiedziałam.
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polu, dziekuje:)) Ale mi polalas miodu;) Kanada jest bardzo ciekawym krajem, wiekszosc kanadyjskich miast przypomina europejskie i to tez mi sie podoba. Toronto jest bardzo czyste, czego nie zawsze mozna powiedziec o amerykanskich metropoliach, niestety;/

      Delete
  9. Zapomniałam napisać, że kawiarnia też była w obrotowej kapsule. Jeden pełen obrót trwał godzinę.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tutaj tez obrot trwa godzine i jest to w sumie idealnie wyliczony czas na zjedzenie lunchu lub obiadu.

      Delete
  10. Rewelacja! Widoki cudne! Chętnie bym obejrzała,ale bez Sołtysa;))
    Prędzej by zszedł na zawał!Minęło kilka lat zanim wszedł na balkon u moich rodziców(tylko trzecie piętro:))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Misiu, a ja myslalam, ze mam lek wysokosci, to moze jednak nie mam:)) Bo siedzialam tam zupelnie bez zadnych emocji, troche w windzie bylo dziwnie patrzec przez te drzwi lub okno w podlodze, ale juz w restauracji pelna swoboda.

      Delete
  11. CN Tower jak widzę miało podobny pomysł, jak Wieża Telewizyjna Fernsehturm - w Berlinie :)
    Chociaż nie wiem, które było pierwsze.
    Pięknie wyszliście na zdjęciach.
    buźka!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Az mnie zaintrygowalas Iwusiu i poszperalam w Google. Jak podaje wujek Google to najstarsza restauracja w wiezy jest restauracja Top of the Needle w Seattle, w stanie Washington, ktora zostala oddana do uzytku w 1962 roku z okazji Wordl's Fair i znajduje sie na wysokosci 500 stop (152.4 metra). Wieza Telewizyjna Fernsehturm zostala wybudowana w latach 1965-1969 i ma 365 metrow wysokosci, ale po dobudowaniu anteny "urosla" o kolejne 3 metry:))
      Wieza CN Tower w Toronto jest ciagle na 3 miejscu w swiecie pod wzgledem wysokosci.
      Ale takie restauracje to w sumie od lat buduja na kazdej wiezy czy wysokim budynku, bo jest to dodatkowa atrakcja turystyczna. Jak cos przynosi pieniadze, to wiadomo, ze sie oplaca robic:))

      Delete
  12. Widoki piękne, ale ta wysokość i widok z okna... nie dla mnie, nie dałabym rady tam wysiedzieć ze strachu :)
    ps. piękna sukienka !

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wysokosc jest, to fakt. Ja myslalam, ze mam lek wysokosci, ale po tym co napisala Miska wyzej to chyba raczej nie mam:))
      A szmatka to bluzka:) Ale milo wiedziec, ze sie podoba:))

      Delete
  13. Super :))
    I to są te chwile, dla których warto żyć :))
    Ps.
    Ale się wylaszczyłaś, jakby powiedział mój mąż, co znaczy coś w rodzaju, pięknie wyglądasz, można oko zawiesić z przyjemnością hahaha :)
    Widoki na miasto i na jedzenie, też piękne :)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...