Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, September 25, 2012

Ledwo skonczylam

Skonczylam pisac wczorajsza notke, zjedlismy ze Wspanialym obiad.
Tak!!! Wydarzenie na skale swiatowa w ostatnim czasie:) Majac dzien wolny nareszcie zdobylam sie na ugotowanie obiadu. A byly to roladki z piersi kurczaka nadziewane serem i suszonymi pomidorami w zalewie z oliwki. Dobra, przyznam sie, ze roladki klepalam przed telewizorem na duzej desce, ktora polozylam na lozku:)) Tam tez zostaly zwiniete i potem pizgnelam je do tego ustrojstwa co to sobie zanabylam go jakis czas temu, nastawilam temperature i czas i moglam spokojnie wrocic do telewizorni.
Wspanialy wlasnie wchodzil do domu, jak ustrojstwo zasygnalizowalo zakonczony czas  pieczenia, to sie nazywa wyczucie sytuacji:))
I tak ledwie skonczylismy obiad, wczorajsza notka napisana, wiec pomyslalam, ze juz mnie zadne niespodzianki tego wieczora nie czekaja... bejcowany Mitt juz mnie dzis niczym nie zaskoczy.
Ale gdzie tam!!
Ledwie zaleglam przed telewizornia jak pojawil sie Mittanic, a co za tym idzie kolejna atrakcja.
O co chodzi? Juz wyjasniam.
W piatek samolot, ktorym leciala jego zona Anntoinette mial awarie, kabina wypelnila sie dymem, cos grozilo zapaleniem i w sumie pilotowi udalo sie wyladowac awaryjnie bez wiekszych problemow i na szczescie nikomu nic sie nie stalo.
I wlasnie wczoraj jak sie Mitt pokazal, zreszta w towarzystwie usmiechnietej Anntoinette to powiedzial do zgormadzonej publiczosci cos co postaram sie przytoczyc w miare doslownie.
A brzmialo to tak:
-- Moja zona nie zdawala sobie byc moze sprawy jak bardzo sie wszyscy o nia martwilismy w czasie awarii samolotu. Bo wiecie jak jest pozar i cala kabina wypelnia sie dymem, to nie ma czym oddychac, brakuje tlenu i nie mozna otworzyc okien samolotu, zeby dostac troche tlenu z zewnatrz. Okna w samolotach sie nie otwieraja i to jest duzy problem.
Na widowni zapanowala cisza i dopiero po chwili ktos zaczal klaskac z radosci.
No tak, okna w samolotach sie nie otwieraja:)))
Ale mysle, ze jak Mittanic zostanie prezydentem to w pierwszej kolejnosci zalatwi otwierane okna w samolotach... bosze... chron nas przed glupota....
Powiedzcie mi moi drodzy, czy slyszeliscie wieksza glupote, bo ja nie!!!
A juz myslalam, ze ten facet jednak nie jest totalnym kretynem, ze moze czegos sie nauczyl przez ostatnie 30 lat. Niestety, stupid beyond repair, czyli glupi beznadziejnie i bez szansy na poprawe.
Dlaczego przez 30 lat?
Tez wyjasniam, prosze bardzo.
Bylo to dokladnie 29 lat temu z niewielkim haczykiem bo w czerwcu 1983 roku kiedy to zamieszkuajcy z rodzina Mitt w miejscowosci Belmont Massachusetts wybral sie na coroczne wakacje do Kanady, konkretnie do miejscowosci Beach O'Pines w stanie Ontario.
Jak juz zaladowal samochod dziecmi w liczbie sztuk piec, to sie okazalo, ze nie ma miejsca na psa.
Co zrobil nasz wspanialomyslny Mittanic?
Mittanic jak pomyslowy Dobromir wsadzil psa w skrzynke (taka do przenoszenia zwierzat domowych, ktora kazdy zna) i przywiazal calosc na dach samochodu!!!
Odleglosc jaka mieli do pokonania wynosi 1050 kilometrow i te 1050 kilometrow biedny pies jechal na dachu w przenosniej skrzynce!!!!
Biedne psisko sie po drodze rozchorowalo i jak to bywa w takich wypadkach pies dostal sraczki, ktora splywala po oknach na zewnatrz. Mittowe dzieci jak zauwazyly, ze psie gowna plyna po szybach samochodu i powiedzialy ojcu, to znow, co zrobil Mitt?
Mitt podjechal na pierwsza lepsza stacje benzynowa, gdzie wezem do wody zmyl samochod i psa, zamocowal wszystko z powrotem jak bylo i pojechali dalej.
Nie jest zadna tajemnica, ze ja nie znosze kotow. Ale wierzcie mi, nawet gdyby na miejscu tego psa byl kot, to i tak uznalabym to za znecanie sie nad zwierzeciem.
Oczywiscie sprawa ta wyszla jeszcze kilka miesiecy temu w czasie kampanii prezydenckiej i wielu dziennikarzy zadawalo pytania na ten temat.
Jak reagowal Mitt i Anntoinette?
Smiali sie!!!
Dodatkowo Antoinette stwierdzila, ze psu sie to bardzo podobalo!!!
Stara kurwo!!! A moze jak pies mial taka frajde, to trzeba sie bylo z nim zamienic na miejsca?
Nikogo wiec nie powinno dziwic, ze ten sam Mittanic ostatnio krytykujac Ustawe Zdrowotna Obamy powiedzial, ze "przeciez ci co nie maja ubezpieczenia moga sobie w razie potrzeby (konkretnie podal za przyklad atak serca) udac sie do pogotowia przyszpitalnego. Ludzie!! Ci co mieszkaja w Polsce maja prawo nie wiedziec jak takie pogotowie wyglada. Ja wiem, bo bylam tam z Owczesnym jak skrecil noge w kostce i spuchl jak balon, na opieke czekalismy 4.5 godziny!!!!
Atak serca na takim pogotowiu???
Ten czlowiek nie ma zadnych ludzkich emocji, zadnych, co zreszta widac po oczach, po kamiennym wyrazie bejcowanej geby i po kretynskim chichocie w zupelnie nieodpowiednich momentach.
30 lat temu przewiozl psa na dachu samochodu, a teraz chcial otworzyc okno w samolocie!!!!
Dodatkowo chce byc prezydentem!!!

Bonus:
Zeby nie bylo, ze zmyslam to prosze, dwa zdjecia.

Bialy Mitt:


Bejcowany Mitt:


45 comments:

  1. Eeee tam :D Nasz Rudy od gały na bryfingu ostatniem rzekł, ze państwo jest od dokładnego wyciągania od obywateli w każdy możliwy sposób kasy. I oczywiście bez wzajemności. Bo to u nas juz lenna sie porobiły a nie gminy i województwa. Chłop pańszczyźniany miał lepiej :/ W kosmos Bejce i Rudzielce!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ludko, zupelnie nie wiem kto to Rudy:( Ale otwieranych okien w samolotach Wam jeszcze nikt nie obiecal?
      Eeee to sie malo staraja;))

      Delete
  2. Usmialam sie z tej notki, z bejcowanego Mitta, gowien plynacych po szybach z tego, ze Mittowa mogla sie zamienic z psem i tego nie zrobila (my tu smiechy-chichy a psa faktycznie szkoda, szkoda, ze taki glupi pan mu sie trafil!) a w ogole to uwielbiam Twoje poczucie humoru, mimo ze przeciez nie jest Tobie do smiechu;)
    Mnie to juz bardziej wkurza nie to, ze Mitt jest, jaki jest ale to, ze ludzie beda na niego glosowac. Mam kilka osob wsrod znajomych na FB (wstyd, ze nie wiem!!!) ktorzy beda, z cala pewnoscia na niego glosowac. Krazy np po fejsie taka fotka, na ktorej jest Obama z napisem "LIKE" i Romney z napisem "SHARE" i jest podpisane: kliknij na 'like' jesli bedziesz glosowac za Obama i kliknij na 'share' jesli za Romney. Moj znajomy kliknal na 'share'. Noz mi sie otworzyl w kieszeni. Pomyslalam o Stardust, ze moze powinna go nawrocic ale on z Colorado a nie Pensylvanii, nie Twoj rewir;))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moniko, jak dobrze, ze nie mam FB;)) A takich zywych znajomych, to mysle, ze chocbym ze skory obdzierala to i tak sie nikt nie przyzna, ze bedzie glosowal na Mittanica.
      A ten Twoj w Colorado, to moze nie jest grozny, bo na dzien dzisiejszy Obama ma 5 punktow przewagi w Colorado, chociaz jak wiemy to wszystko jest zmienne i plynne.
      Nie wyobrazam sobie, zebym mogla miec znajomych o przeciwnych pogladach politycznych, no wirtualnie to moze by mi to jeszcze nie przeszkadzalo tak bardzo, ale w realnym zyciu to jest niemozliwe. Po 5 minutach wyczuwam kazdego republikanina po zapachu;)

      Delete
    2. Wiesz, znajomy z Colorado nie jest moim bliskim znajomym, choc znam go osobiscie i nawet z nim pracowalam ale na tym sie konczy nasza znajomosc;)))

      Delete
    3. Tak sie domyslilam:)) W koncu nie tak dawno pisalam o klientce ktora ma nadzieje na Romneya.
      No coz, sa sytuacje nie do unikniecia... czasem jak mysle, ilu republikanow mijam na ulicy, lub siedzi ze mna w tym samym wagonie subwaya to mi sie skora na dupie luszczy;)))

      Delete
  3. Jaki śliczny. Znalazłby poparcie w subkulturze z Japonii, sprawdz proszę hasło 'yamambas' w guglach ;)
    A co do tv i czynności kuchennych - robię identycznie. Robienie mizerii, fasolki szparagowej oraz obieranie jabłek na racuchy/szarlotkę - te czynności zazwyczaj wykonuje wygodnie w łóżku przed tv/monitorem (2 w 1). Nie dość, że wygodnie siedzę to mogę obejrzeć co chcę ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ucieczko, tak yamambas wypisz wymaluj!!!!
      I dzieki, ze mnie pocieszylas z tym klepaniem roladek na lozku:)) Bo juz mi troche bylo wstyd, ze ja taka wariatka;) Ale milo wiedziec, ze jest nas wiecej:P

      Delete
  4. Rączek sobie nie zabejcował ;-))))))
    Z psem - poniżej wszelkiej krytyki i dyskusji. Słów brak na draństwo i tyle.
    Okna w samolotach będziecie mieć otwierane! Zajebiście! Amerykanie, głosujcie na Romneya! ... powiedz, że to wymyśliłaś, proszę...
    A co do tzw pomocy doraźnej czy też ostrego dyżuru w szpitalach w Polsce dokładnie wiemy o czym mówisz. T., mąż znaczy z nawrotem ostrej trzustki (z bólu obżarł tynk ze ściany wokół drzwi lekarza dyżurnego) 4 godz i 50 minut.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zante, az strach myslec czego sobie jeszcze nie zabejcowal:)) Otwierane okna w smolotach to dopiero bedzie wygoda. Nie, nie wymyslilam tego i wierz mi, ze w zyciu wymyslalam rozne cuda, ale na taki idiotyzm by mnie nie bylo jednak stac;//
      Widze, ze pogotowia dzialaja podobnie i u nas i u Was. Straszne to jest.

      Delete
  5. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,12548534,Romney__Dlaczego_okna_w_samolotach_sie_nie_otwieraja_.html
    W Polsce też pisali o rewelacyjnych pomysłach Romneya.
    Przez to, że odwiedzam Twój blog zaczęłam zwracać uwagę na to co o nim piszą - wyjątkowo odpychający i co tu owijać w bawełnę, głupi człowiek.
    Każdy kraj ma swojego Romneya :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polu, no glupi jak przystalo na prawicowca:) Oni nie moga byc inni, bo gdyby mieli odrobine rozumu, to nie nalezeli by do tej partii:)
      Dzieki za link:))

      Delete
  6. Żartowałaś z tym psem na dachu? To jest po prostu niemożliwe. Kawał s....syna!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tzj, nie, nie wymyslilam:( Nawet ja nie potrafilabym wymyslic czegos takiego. tu masz link do strony Wiki na ten temat:
      http://en.wikipedia.org/wiki/Mitt_Romney_dog_incident
      co prawda nie ma wersji polskiej, ale mozesz skorzystac z tlumacza Google jesli chcesz przeczytac.

      Delete
  7. A nie znalazła sie zadna organizacja ochrony zwierzat i go nie pozwała za znecanie sie nad psem? U nas ktos proponował by Mitt zaja sie łodziami podwodnymi, tam tez okna sie nie otwieraja :-D ale serio taki kretino nie ma prawa miec dostepu do czerwonego guzika (od rakiet)!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Magdaleno, ja nie wiem czy w 1983 roku byly takie organizacje. Pewnie byly ich zalazki, ale sprawa widocznie w tamtych czasach nie nabrala duzego rozglosu, dopiero pozniej.
      Tak, pomysl z lodziami podwodnymi tez mi sie podoba. Ktos tez napisal, ze jak Mittanic zostanie (nie daj buk) prezydentem to zazyczy sobie Air Force One z balkonem:)))
      Ale to dobrze, ze pisza o tym na calym swiecie.
      Pamietacie jak mnie obszczekano, tu na blogu, ze jestem stronnicza i wszystko co zle przypisuje republikanom.
      Wiec ciesze sie, ze takie informacje ida w swiat.

      Delete
  8. Pies Mita jako jedyny zachował się odpowiednio do okoliczności - popuścił bejcą ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Inwentaryzacjo, swieta racja!! A moze Ty masz racje, moze to co teraz ma na pysku to nie bejca, a tylko nareszcie pies go osral:))

      Delete
  9. A to chuj! Wiele zniosę, ale znęcanie się nad słabszymi to już kurewstwo!
    Jak on wygra te wybory, to ja stracę wiarę w ludzki instynkt samozachowawczy!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Socjo, mowilam od poczatku, ze chuj, jak zawsze zostalam zrugana (na szczescie gowno sobie z tego robie:))) bo sie czepiam. No i bede sie czepiac, bo nie ma nic gorszego niz niebezpieczna glupota.
      Wygrac to on nie ma zadnych szans, oni tylko moga tak utrudnic ludziom glosowanie i potem narobic tyle szachrajstw, ze znow wkroczy sad i orzeknie Mittanica prezydentem. Republikanie w czystej, uczciwej elekcji nie maja juz zadnych szans na nastepne minimum 50 lat, a potem wymra, bo Glupi, Wredny, Rasista do tego Bialy jest na szczecie gatunkiem wymierajacym w tym kraju.
      I chwala za to komu tylko ta chwala sie nalezy:)

      Delete
  10. A niech juz zrobia Mittowi ten samolot z otwierajacymi sie oknami :))) A myslalam, ze juz nikogo glupszego od Jureczka Krzaka nie ma ( czyt. G. Bush), ha i znowu sie mylilam.
    A swoja droga to wyjatkowa menda, zeby psa na dachu tyle mil wiezc.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Lukrecjo, ja dzis na forum napisalam, zeby sie ktos zlitowal i otworzyl Mittowi okno w samolocie, ot tak tylko dla zwiekszenia dostepu tlenu:)) Dostalam za to 48 Fav, to taki odpowiednik FBookowego Like i co dziwne nikt, ale to nikt z GOP sie nie odezwal na to slowem.
      Normalnie to probuja zawalczyc, odpyskowac, cokolwiek byle dac znak zycia.. tym razem NIC:))

      Delete
  11. Przywiazalabym huja do zderzaka niech zapierdala,no nie,ten mittomanjebany to jest wlasnie ten bodziec,ktory budzi we mnie morderce.
    Ciekawe ze nikt po drodze nie zareagowal,przeciez musial sie gdzies na sikanie zatrymywac,a moze lali pod siebie.
    Jesli Ameryka mialaby miec takiego prezydenta,to juz kurwa czas umierac.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Maga, tez mnie to dziwi, ze nikt nie zareagowal, przeciez chuj przekraczal granice!!! I tez nic! No bo mozna sie jeszcze uprzec, ze Amerykanie sie nie wtracaja, ze sami durni, to nie maja pojecia, ale Kanadyjczycy tez NIC.
      Nie spiesz sie z tym umieraniem, przezylysmy Krzaczastego to juz kazdego zlamasa kutanego jestesmy w stanie przezyc.

      Delete
  12. Ten facet to chyba debil, dlatego mysle, ze z otwieraniem okien w samolocie to mial byc zart. Takie poczucie humoru czlowieka, ktorego smieszy znecanie sie nad wlasnym psem.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ove, ja nie wiem czy to byl zart. Ona stala obok niego. On mowil o wydarzeniu, ktore naprawde moglo skonczyc sie katastrofa, wydarzeniu w ktorym ona brala udzial. Otwarcie okien jak oboje wiemy jest GWARANCJA katastrofy.
      Czy wobec tego mozna sobie tak zartowac majac swoja wlasna zone, ktora mogla byc ofiara u boku?
      No nie wiem...
      Chociaz z drugiej strony pamietam Johna McCain, ktory dokladnie 4 lata temu majac u boku swoja zone, na jakims spotkaniu z redneckami, zartowal, ze jego zona bedzie brala udzial w konkursie wet T-shirt.
      Moze to sa zarty z serii Dowcipy Republikanskich Mezow i ja sie na nich nie znam.
      Wierz mi, jestem bardzo tolerancyjna zona i w prywatnosci 4 scian pozwalam Wspanialemu na gorsze zarty, ale to jest w prywatnosci 4 scian!
      W obydwu wyzej opisanych przypadkach, moj maz dostalby z liscia w pysk i jakby wrocil do domu to juz czekalby go pozew rozwodowy, zmienione zamki w drzwiach i walizka na schodach.

      Delete
  13. nie śledzę kampanii, ale po kilku zasłyszanych jego wypowiedziach, stwierdzam, że ten pan śmierdzi co najmniej oportunizmem.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Malinconio, smierdzi i to tak, ze nawet telewizje musze ogladac przy otwartych oknach i wiatraku:))

      Delete
  14. Nie dziwie sie ze sie tak gotujesz Star. Gosc mnie rozpierdala. Do tej pory mialam nadzieje ze choc troche przesadzasz. Przerazajace ze moglby zostac prezydentem... Ty tam walcz kochana!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Toya, we mnie to sie juz nawet przedwczorajsze gowno zagotowuje:)) Na dzien dzisiejszy, to on jest juz "well done" jak stek wolowy, ale ciagle trzeba walczyc glownie z restrykcjami prawa do glosowania, ktore wprowadzili w 33 stanach, wiec walcze, bo kurwa mac (przepraszam) nie mam innego wyjscia.

      Delete
  15. Nie dziwie sie ze sie tak gotujesz Star. Gosc mnie rozpierdala. Do tej pory mialam nadzieje ze choc troche przesadzasz. Przerazajace ze moglby zostac prezydentem... Ty tam walcz kochana!!!

    ReplyDelete
  16. Komentarz na YT odnosnie bejcy na twarzy Mit'a.

    "RMoney is just so full of shit it came out of his pores and changed his skin color"

    ReplyDelete
  17. Kto by pomyślał, że polityka może być taka zabawna :)))

    A moze tylko w Twoim "wykonaniu", jak zwykle :)

    Pozdrawiam, niebejcowanie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Babo, dla mnie polityka jest zawsze fascynujaca, czesto zabawna, ale taki entertainment jak tym razem to jest naprawde wyjatkowe. Wstalam dzis o 5tej i do 11 ogladalam zalegle programy, bo mi sie juz nie mieszcza w skrzynce, a nie wyobrazam sobie, ze moglabym cos z tego stracic:))

      Delete
  18. Mitt nie zostanie prezydentem! Spoko...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgago, spoko? No tak, ja praktycznie juz w czerwcu wiedzialam, ze Romney nie ma prawa zostac prezydentem. Nie wiem czy pamietasz jak mi tlumaczono w komentarzach, ze "przeciez tylko dwa stany lezace na wschodzie i zachodzie to za malo zeby Obama wygral".
      Ale to wszystko jest ciagle "teoretyczne", praktycznie, to domyslam sie, ze w Polsce nic sie nie mowi ani pisze na temat Voters Supression jaka sie tu odbywa. A to moze zmienic wszystko. Wiesz, Bush tez nie mial prawa zostac prezydentem, a jednak zostal i to na dwie tury.
      Tak, ze pozwolisz, ze "spoko", to ja sobie powiem 7 listopada, a narazie bede robic co robie:)))

      Delete
    2. Sorry wkradlo mi sie niepotrzebnie slowko "dwa" mialo byc "przeciez tylko stany lezace na wschodzi i zachodzie to za malo..."

      Delete
  19. Star czy ja ci już mówiłam, że ty się marnujesz??!!ale ja byłam na kilku spotkanbiach republikanów na żywo i NIC ale tpo NIC mnie nie zdziwi już.... choć za tego psa to bym mu ryja obiła!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Evus, mam nadzieje, ze Ci duuuuuzoooo zaplacili za te spotkania... chociaz, osobiscie nie wiem czy jest na swiecie tyle pieniedzy, zeby skusic mnie na cos takiego;)))
      A Romneyowi to ryja bym chetnie obila za wiele innych rzeczy tez;)

      Delete
  20. Hahahhahaha.Dobre. Macie fają szopkę z tymi wyborami.

    ReplyDelete
  21. Podoba mi się jak kandydaci stroszą piórka, obiecują. To jak taniec godowy cietrzewia.
    A potem , po wyborach, na pytanie: dlaczego Pan tego nie dotrzymuje co Pan obiecał? Odpowiedź: Wybory się skończyły.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...