Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, September 24, 2012

Niech sie ktos zlituje...

... i zabierze moj telewizor, poki nie jest za pozno:)
Nie pamietam zebym kiedykowlwiek w zyciu ogladala tak duzo telewizji, a teraz kazda wolna chwile poswiecam na tv. Nie potrafie sie oderwac, bo to co wyczynia Mitt i jego kampania jest tak fascynujace, ze boje sie stracic chocby malenki fragment.
Jakos nie bralam tego serio jak Mitt mowil, ze najwiekszym problemem Ameryki jest obecnie tworzenie stanowisk pracy i on wie jak to zrobic. A on mial swieta racje i do tego ma juz pierwsze namacalne wyniki. Mitt daje prace komendiantom i to w takich ilosciach, ze nie sa w stanie tego przerobic.
Saturday Night Live oprocz soboty ma dodatkowe 30 minut w czwartki na MSNBC, bo nie moga pomiescic materialu w sobotniej edycji. I oczywiscie ja sobie tego nie moge darowac, wiec ogladam jak leci, SNL, Jon Stewart, Steven Colbert, Bill Maher, na takich zwyklych stand up juz mi brakuje czasu.
Do tego wszystkiego ogladam juz 3 programy dziennie na Current TV i nastepne 2 czasem 3 na MSNBC i jeszcze kilka wydan tylko weekendowych.
Dochodzi do tego, ze jem przed telewizorem, komputer juz wynioslam do sypialni, zeby moc jednym okiem ogladac, drugim czytac forum i jeszcze patrzac w tv klikac komentarze na forum.
Szkoda mi czasu na wyjscie do lazienki, ktora mam na szczescie w sypialni, ale lacznie z myciem rak to i tak strata rzedu 1.5 minuty za kazdym razem, a ja pije duzo wody, wiec musze latac.
Rozwazam zakup pieluch albo cewnika, narazie nie wiem co lepsze...
A Mittanic nie ustaje w nowych pomyslach, jak nie on, to jego partner, albo znow Anntoinette.
Te niby zeznania podatkowe, ktore Mittanic przedstawil wzbudzaja wiecej pytan niz daja odpowiedzi;) Po pierwsze specjalnie zeby osiagnac poziom 14% nie odliczyl sobie pieniedzy ktore przekazal na Church of Moremoney, ale wszyscy wiedza, ze poniewaz nie jest to wiazacy dokument, to on sobie to odliczy;) Gdyby odliczyl te sume, to jego podatki spadlyby do 9%. Dla porownania podatek od zakupu w NYC jest 8.75% czyli ja jak kupie buty czy recznik to place 8.75% podatku nie wspominajac, ze przeciez place rowniez podatek od zarobkow, a Mitt placi podatek od multimilionowego majatku w wysokosci 9%.
Smiech na sali.
Ostatnio Mittanic wybral sie na spotkanie z Latynosami, nie bardzo wiem po co, bo oni go nie cierpia jak zarazy, ale chcial sie przypodobac i wysprejowal sie samoopalaczem:)))
Jest ciemniejszy od Obamy, z tym, ze Obama naturalnie, a on ma taki mocno pomaranczowy odcien.
Nie potrafie tego okreslic, ale Wspanialy stwierdzil, ze wyglada jak bejca na naszych drzwiach, w tych ciemniejszych miejscach gdzie sa bardziej chlonne sloje drzewa.
Wybral sie tez do Californii w poszukiwaniu poparcia.
Do Californii!!!!!!!!!!!!!
Do Californii, ktora jest demokratyczna jak Nowy York:)))
Ale wyszukal tam kilku oszolomow, ktorzy nawet zaplacili po $25 000 od lebka za przyjemnosc spotkania na zywo pomaraczowego czlowieka. Przez pol godziny narzekal, ze kampania jest tak trudna, ze nie ma czasu pojechac do domu;) nastepne pol godziny opowiadala im w jakim to pieknym domu byl poprzedniego dnia, opowiadal o drodze dojazdowej dlugosci mili, o ogrodach z przycietymi pod linijke krzewami, slowem przedstawil wizje palacu, a na koniec powiedzial im cos w rodzaju:
-- Potrzebuje, zeby kazdy z Was znalazl kilku ludzi, ktorzy poprzednio glosowali na Obame i namowil ich zeby tym razem zaglosowali na mnie.
Jakie to proste:)))
On sam, ani jego doradcy i szefowie kampanii nie beda sie trudzic, bo przeciez ma od tego oslow.
Mitt uwaza, ze tym sposobem musi wygrac, bo przeciez mu sie nalezy.
Wszystko to jest tak fascynujace, ze brakuje mi czasu w ciagu dnia i kilka razy juz obudzilam sie w srodku nocy i wlaczylam tv zeby nadrobic zaleglosci.
Wiecie to tak jakby maraton filmowy z samymi komediami.
Jeszcze tylko 6 tygodni, jakos dam rade, bo przeciez musze;)

24 comments:

  1. Też tak mam w czas kampanii... Na szczęście to nie trwa wiecznie!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgago, a moze my takie prawdziwne Blizniaczki som? :)))

      Delete
  2. Star ja zagladam,ale sie nie odzywam,mam nadzieje,ze to szalenstwo sie niedlugo skonczy,bo sie wykonczysz nerwowo bidulo.Dla mnie polityka jest smiertelnie nudna i powoduje od razu chce zasypiania,ale rozumiem entuzjazm innych,kazdego kreci co innego.Pozdrawiam serdecznie:)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mialo byc chec zasypiania,przepraszam za blad:))

      Delete
    2. Aleksandro, ja sie nie denerwuje, bo to w sumie jest juz tak paradoksalne, ze smieszne. A co sie moze stac najgorszego? No coz, najgorsze moze byc to, ze jakims cudem zostane obdarowana prezydentem Romneyem:)) Ale czy to koniec swiata? No tez nie, w sumie przezylam 8 lat kretyna Busha, jakos przezyje i Romneya, chociaz wolalabym nie musiec i wierze w to, ze nie bede musiala.

      Delete
  3. Przypominasz mi, ale TYLKO aktualnie, moją bliską kumpelkę Krysię, po uszy tkwiącą w bieżącej polityce kraju i uczuciowo przeżywającą wszelkie wzloty i upadki rządu. Jej małżonek,wprost przeciwnie,obojętny
    ( trochę to nietypowa para, bo częściej bywa odwrotnie, prawda? )i nazywa ją ( czule ) " Kryśka - polityśka ". A jak znosi Cię Wspaniały?
    Ale...wszak to Wspaniały - więc o co ja pytam... ;))
    Pomyślności w Twym wyborze KANDYDATA ! Dla nas też to niebagatelna sprawa, ale bez porównania, oczywiście.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kwoko, no to u nas jest zupelnie jak u tej Twojej Kryski-polityski:)) Wspanialy owszem tu poczyta, tam zobaczy, ale to pewnie jedna dwudziesta tego co ja robie:))
      Za to znosi calkiem dzielnie moje wariacje, brak obiadow, zasypianie przy glosnym tv itp.
      No coz, wiedzial ze taka jestem:))

      Delete
  4. Gdybym mieszkala blizej ,moglabym wpasc i wypierdolic Ci ten telewizor przez okno,ale zrobilabym krzywde sobie i wszystkim czytajacym Twoje posty Star.Dla mnie jestes jedynym "programem politycznym",ktory trawie:))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Maga, masz to trawienie jak w banku:))) Az do samego konca, bo wiesz ja juz sobie zklepalam dzien wolny na srode po wyborach. Bede albo celebrowac, albo ryczec jak w 2004, tak czy inaczej wolne powyborcze, to u mnie juz tradycja:))

      Delete
  5. 41 days to go:))

    http://www.youtube.com/watch?v=d5i3F0YnkP0

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, boskie to jest:)) Ja tez odliczam dni, w moim kalendarzu-appointment book, mam juz ponumerowane dni odliczajac od godziny ZERO:))

      Delete
  6. Star zazdroszczę CI tego zaangażowania i przezywania... u mnie tylko ostatnio cycek i kupki, mózg mi sie już zlasował od tego... :-)
    ps. mam taką myśl, że może byś sobie skombinowała taki turystyczny kibelek? wtedy możesz nie tylko jeść ale i załatwiać się przed tv, hi hi

    ReplyDelete
    Replies
    1. Olu, turystyczny kibelek mowisz... no to jest juz trzecia wersja rozwiazania problemu;)
      Wiem, ze u Ciebie zupelnie inny czas i wstyd mi, ze dawno Cie nie odwiedzalam, ale obiecuje poprawe:)

      Delete
  7. Boję się,że za 6 tygodni to będziesz potrzebowała niezłej reanimacji!
    Cewnik lepszy -rzadziej się zmienia;)) :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Misiu, 7 listopada bede albo szalec z radosci, albo ryczec z rozpaczy nad ludzka bezkresna glupota, reanimacja, faktycznie moze byc potrzebna;)

      Delete
  8. No trudno... musisz sie poświęcić i jeszcze trochę pooglądać. Bo niby skąd ja mam wiedzieć co się dzieje? Z naszej telewizyjnej papki niewiele można wywnioskować;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nivejko, moj serwis jest bardzo stronniczy;) Ale jednak oparty na faktach, a to sie tez liczy;)

      Delete
  9. Star - uspokój się! Romney NA PEWNO przerżnie wybory. Ostatnio przeczytałam u nas, że zaprosił na swoją konwencje naszych polityków z PiS i nie pojechali, bo się obrazili na niego. Poczytaj: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12541607,_Newsweek___Fotyga_obrazila_sie_na_Mitta_Romneya_.html
    No i jak Mitt nie ma poparcia PiS-u to jak wygra! No jak?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tzj, wczoraj juz Zante podala mi link do tej pograzajacej wiadomosci:))) No tak, Mitt ma teraz na 100% przesrane;)

      Delete
  10. Eeee, jak Wspanialemu nie przeszkadza to i nam tez nie! Ja wlasnie nawet lubie te Stardustowa polityke, ta pasje i to, jak przezywasz:) No i wiele moge sie od Ciebie dowiedziec. Ja tylko zaluje, ze moj D nie moze Ciebie czytac, oj, oj jak on by to lubil:)))))) Czasem mu tlumacze jakies urywki ale to nie to samo!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moniko, a wiesz, ze ilekroc czytam Twoje komentarze to mysle wlasnie o D. :))) Wyobrazasz sobie co by to bylo gdybysmy sie mogli spotkac teraz na zywo? Usciskaj go ode mnie:)))

      Delete
    2. Moge sobie to wyobrazic:) oboje zapomnielibycie o bozym swiecie, my z Wspanialym zostawilibysmy Was a sami poszli na piwo:))))I tak na nas nie zwracalibyscie uwagi, zajeci politykowaniem;)hehehe

      Delete
  11. No coz Mitzilla ( wersja bridezilli) znow sie popisal swoja inteligencja, hahahaha, okna w samolocie nie mozna otworzyc, boskie po prostu !!!

    ReplyDelete
  12. Dobrze, ze ty to wszystko ogladasz i relacjonujesz bo ja nie mam czasu, a chetnie sie dowiem co sie dzieje. A widze, ze wpadka za wpadka i "bejca" pogania;).Dzieki za przesmieszne relacje.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...