Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, September 21, 2012

Spiewam :D

Nie mam pojecia jak to zapisac spiewajaco, bo Blogger nie daje takich mozliwosci;/ ale od rana chodzi za mna na znana melodie:
"slodka panika, slodsza niz wszystkie roze... calutkie wzgorze od stop do glow trzesie sie w paniczny rytm..."
Dobra jeszcze nie wiem jak dokonczyc piesni... ale wszystko jest w toku:))
Chociaz, bede szczera, nie liczcie na zaden przeboj, bo ja jestem jeszcze mniej muzykalna niz kobieca.
Taki juz moj urok, nawet maz mimo, ze wspanialy to w dniu jego urodzin prosi:
-- Blagam tylko nie spiewaj...
Trafil mi sie chlop ze sluchem prawie absolutnym, taka jego karma, bo przeciez ja nie slysze, ze falszuje az pajaki i muchy zdychaja, wiec to on cierpi nie ja.
Ale co tam, wazniejsze jest czemu tak spiewam?
A to tylko z radosci, bo juz od wczoraj pekam ze smiechu czytajac i ogladajac wiadomosci polityczne, te ze sztabu Mitta.
Od dzis nazywam Mitta - Mittanic, zapracowal sobie w koncu na te ksywke jak malo kto.
Juz od wczoraj Mittanic jest najnowszym wydaniem Mitta. Nie potrafie juz zliczyc, ktore to wcielenie i ktory raz nasz pupilek zmienia front, poglady i co za tym idzie wypowiedzi.
Ta ostatnia zmiana jest spowodowana ostra krytyka ze strony towarzystwa z tej samej partii, bo jak juz Bill Kristol i Peggy Noonan zaczeli walic w bebny na gwalt i pospolite ruszenie, to wiadomo, ze Mittanic musial cos poczynic. I tak wyszedl i zapowiedzial, ze:
1. On chce pomagac wszystkim Amerykanom, calemu 100% a nie jak wczesniej zapodal 53%
2. On popiera malzenstwa homoseksualne.
    I tutaj ja pierdole!!! Kto wie czy nie przyjdzie mu do glowy wydac krolowa Anne za jakas lesbijke, tak dla podkreslenia, ze nie robi z geby cholewy.
3. On uwielbia reforme zdrowia w postaci Obamacare. No chory czlowiek mowie Wam.
4. On wie co to znaczy byc nielegalnym emigrantem i nawet sam zaluje, ze nie jest Meksykaninem.
I tak dalej... i tak dalej... i jeszcze pare innych kwiatkow...
Normalnie Mittanic jest obecnie bardziej liberalny od nie tylko samego Obamy, ale najbardziej liberalnym czlowiekiem w historii Stanow Zjednoczonych.
Cyrk, prosze panstwa, cyrk i w dodatku jak narazie za darmo.... :)))
A co na to wszystko ksiezniczka Ann, zwana przeze mnie Marie Antoinette?
No coz Marie Antoinette jak przyznalo na pierwowzor historyczny wyszla na forum publiczne coby zrugac przeciwnikow Mittanica i zakrzyknela z calej sily:
-- Stop it!!! Przestancie!!! It is not easy!!! To nie jest latwo!!!
Mam nawet wrazenie, ze tupnela przy tym nozka obuta w buciki prosto z Prady, po czym szybko dodala, ze wszyscy krytykujacy sa niewdziecznym (motlochem - moj dopisek) ktory zamiast padac na kolana  i spiewac hosanny wdziecznosci, ze maja taka szanse i Mittanic sie zgodzil i poswiecil to jeszcze kreca nosami.
Oj a kreca tymi nosami, kreca;)
Ja sama tak krece moim nochalem, ze co chwile sprawdzam czy jeszcze nie odpadl. Bo i jak nie krecic?
Jakies dwie godziny temu dotarla do mnie wiadomosc, ze Mittanic wlasnie upublicznil podsumowanie (summary) swoich przewidywalnych podatkow za rok 2011.
Hmmmm....
Pamietacie ta afere z lipca kiedy caly narod dopominal sie o Mittanicowe podatki? A Mittanic powiedzial NIE i Marie Antoinette dodala "wy ludzie..." Och jakie to wtedy bylo butne.
A teraz nagle pojawily sie papierki.... niestety bezwartosciowe, ale Mittanic jak zawsze liczy na glupote swojego elektoratu.
No coz, ich pewnie oszuka, mnie i mnie podobnych na pewno nie.
Takie summary czyli podsumowanie jest tyle samo warte co szkolne tlumaczenie Jasia, ze mu prace domowa pies zezarl. Ja i mnie podobni wiemy i piszemy o tym na kazdym mozliwym forum, ze na dzien dzisiejszy Mittanic nie upublicznil ZADNEGO zeznania podatkowego.
Taka jest prawda, bo to jedno, ktore upublicznil, za rok 2010 jest niepelne. Brakuje w nim calej klauzuli dotyczacej funduszy przechowywanych poza granicami US, a w przypadku Mittanica to jest Cayman Islands, Bahamas, Szwajacaria i byc moze kilka jeszcze innych krajow.
Niby nic a jednak.
Niemniej zabawa jest przednia, to naprawde cudowne widziec Mittanica, ktory uwazal, ze prezydentura mu sie NALEZY tak jak nalezalo mu sie wszystko do tej pory w zyciu, w takiej panice i trzesawce.
Piekne to jest, wiec lece czytac i ogladac, bo sobie przeciez nie daruje tak doskonalych wrazen.
Aaaaa zapomnialam jeszcze, ktos na moim ulubionym forum politycznym nazwal Kosciol Mormonow  Church of Moremoney:))))
Tak mi sie to spodobalo, ze musialam zapisac co by mi z glowy nie wylecialo.
A teraz juz naprawde uciekam podspiewujac... slodka panika.... calutkie wzgorze... tralalalalaaaa

53 comments:

  1. To posłuchaj: http://www.youtube.com/watch?v=4_I-jjfQsGI

    ReplyDelete
    Replies
    1. No to teraz sie juz te fiolki z ta panika ode mnie nie odczepia:)))) Dzieki:)

      Delete
    2. Dlaczego slodka? Bo dla mnie to sama slodycz patrzec ja przeciwnik doprowadza sie do samozaglady.

      Delete
  2. A ja się przestraszyłam, że to Ty w panice jesteś, ale czytam i widzę, że wszystko jest w najlepszym porządku:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, ja tylko dostaje glupawki, ale poza tym jestem OK. Jeszcze nie trzeba wysylac zamowienia na kaftan bezpieczenstwa:))

      Delete
  3. Śpiewanie uspokaja...żadna panika ci nie grozi;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To prawda, ze spiew uspokaja, tylko ja sama siebie boje sie sluchac;P

      Delete
  4. Church of Moremoney! Hehehe! Niezłe!

    ReplyDelete
  5. Nie, no Moremoney jest po prostu zajebioza.!!!

    ReplyDelete
  6. Rozumiem, że nie wierzysz w cudowne nawrócenie? :D

    Tytuł od razu przywiódł mi na myśl Śpiewam i tańczę i jem pomarańcze (zespołu Akurat), ale choć rytmy ska pochodzą z Ameryki, to chyba nie dla Ciebie ;) Prostym skojarzeniem poleciał też Woźniak http://youtu.be/DVd9t8372cs

    a dla Mitta http://www.youtube.com/watch?v=QzKiON80o-w
    - może mu pomoże? ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Babo, w cudowne nawrocenie? Moze i bym uwierzyla, ale nie w tym przypadku:)) Facet, ktory od 6 lat startuje do prezydentury i obraza wyborcow. O jakim cudzie tu mozna marzyc, lub w jaki cud wierzyc?

      Delete
    2. Star, same chęci nie wystarczą, jednak ktoś go poparł. Myślę, że korzystniej byłoby, by wygrał Obama, jednak niepokoi fakt, że jego przeciwnik, taki przeciwnik, ma duże poparcie, że wygrał prawybory.

      Delete
    3. Ivo, problem w tym, ze malo kto wie, lub pamieta, ze Mitt prawyborow nie wygral. Zeby wygrac prawybory kandydat musi uzyskac 1441 delegatow elektoralnych i Mitt tego nigdy nie uzyskal. Widzisz tu sie wlasnie odbija niewiedza, bo ja psychopatka polityczna oczywiscie sledzilam prawybory:))
      I tak republikanie w maju 2011 wystawili do prawyborow 12 kandydatow, z ktorych czworo odpadlo jeszcze przed koncem roku, miedzy innymi taki np. Tim Pawlenty, ktory do dzis nikt nie wie na jakiej zasadzie dostal sie do prawyborow. No ale zakladajac, ze tam jest wszystko mozliwe, dostal sie i szybko wysiadl. Przez pierwsze dwa miesiace 2012 roku odpadlo nastepne cztery osoby absolutnych oszolomow typu Michelle Bachmann, czy Rick Perry.
      Tym sposobem zostalo czworo, po czym Newt Gingrich i Rick Santorum odpadli glownie z braku pieniedzy (z rozumem tez mieli problemy, ale to nie bylo wazne kryterium w tej pratii). I tak na koniec zostal Romney i Ron Paul, ktorzy przez 4 kolejne miesiace utrzymywali rownowage.
      Wiadomo bylo, ze Paul jest podtrzymywany glownie popularnoscia, a Romney pieniedzmi. Poniewaz Ron Paul reprezentowal Libertarian Party, ktora jest odlamem republikanow, to republikanie naciskali zeby sie wycofal, bo nie bardzo im pasowalo, zeby wygral przedstawiciel nie glownego nurtu partii, a jakiegos odlamu.
      Ron Paul sie w sumie poddal z tym ze raczej bardziej finansowo, bo tu juz zaczely plynac pieniadze w kierunku Romneya, ale Romney nigdy nie uzyskal 1441 delegatow.
      Nawet w ubieglym miesiacu na konwencji republikanow delegaci Rona Paula w momencie rozpoczecia konwencji awanturowali sie, ze nie beda glosowac na nominowanie Romneya, bo to nie jest ich kandydat. Jak temu leb ukrecono to oczywiscie niewiele wiem, bo tam nie bylam, a chwalic sie nie mieli czym, wiec media milcza.

      Delete
    4. Tak wiec z tym poparciem to raczej cieniutko, Romney nigdy nie byl faworytem partii, ma tylko duzo pieniedzy, a to sie liczy. Poparcie Romneya wynika tylko z nienawisci do Obamy, wszyscy, ktorzy nie moga zniesc mysli o czarnym prezydencie zatykaja nos i popieraja Romneya. Powiedzial to zreszta oficjalnie Rush Limbaugh, ktory posiada popularne wsrod republikanow radio "nie patrzymy na nazwisko kandydata, nie obchodzi nas co on robi i jak, tylko glosujemy, bo to jest glosowanie przeciwko Obamie".
      Na tym polega poparcie Romneya.
      A na dzien dzisiejszy juz 6 republikanskich kandydatow, ktorzy walcza o reelekcje oficjalnie odcielo sie od Romneya, bo oni chca wygrac:))) Wiec oficjalnie powiedzieli, ze oni maja zupelnie inne poglady niz Romney i nie chca aby ich osoba byla w jaki kolwiek sposob laczona z kandydatem na prezydenta.
      Tak to wyglada to poparcie dla Romneya.
      Ja mysle, ze najwieksze poparcie to Romney ma w Polsce:))) Bo reszta swiata tez stoi z daleka i czeka, zeby zniknal z areny politycznej, ach, no jeszcze izraelski premier Bibi go popiera, bo Bibi chce znow wyslac amerykanskie dzieci na wojne w imie Izraela.

      Delete
    5. Wlasnie przed chwila David Brooks (republikanski znawca) nazwal Romneya "najmniej popularnym kandydatem w historii Stanow".
      Romney nie ma szans wygrac, dlatego tak bardzo republikanie skupiaja sie nad tym, zeby unimozliwic glosowanie wielu wyborcom. Skoro nie moga wygrac, to chca ukrasc, to jest republikanska metoda.
      Tak zrobili w roku 2000, 2004 i tak chca zrobic teraz.
      Czy im sie uda?
      Czas pokaze, ale jest wielu ludzi, ktorzy robia wszystko zeby to uniemozliwic.

      Delete
    6. z tego co czytałam kandydat republikanów dla otrzymania nominacji musi dostać minimum 1144 z 2286 głosów delegatów i osiągnął ten wynik po zwycięstwie w Teksasie.
      Moja "niewiedza" oparta jest na tym co słyszę w Polsce i co czytam w necie.
      Pieniądze oczywiście potrafią przemówić, ale ja jestem ciekawa, bez względu na to kto wygra, jaki wynik uzyska przeciwnik Obamy.

      Delete
  7. Ja jednak bym chciała Cię usłyszeć. Żeby sprawdzić, czy fałszujesz gorzej niż Żółw. Bo ja też cierpię, kiedy on śpiewa:-]

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zolwico, ale czasem Ty i Wspanialy moglibyscie sie poswiecic dla naszego dobra:))

      Delete
    2. Się poświęcamy przecież! Przynajmniej ja! Ty wiesz, ile ja w życiu sportowych przyśpiewek musiałam wysłuchać z ust Żółwia???;-]

      Delete
    3. NIKT nie fałszuje jak Sołtys! Słyszałam raz, gdy poszłam z nim na mecz! I już rozumiem dlaczego NIGDY w domu nie śpiewa!Ten raz mi wystarczył;))

      Delete
    4. Buziaki dla Soltysa ode mnie prosze przekazac!!!
      Terrorystki jestescie:)))

      Delete
  8. doskonały ten 'church od Moremoney'...:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Prawda, ze boski:))
      Maju, witam serdecznie:))

      Delete
  9. Taaak...a jutro też trzeba wstać, iśc do WC, sie ogolić i takie tam....

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pieprzu, ja sie nie gole:)) Woskuje... no i takie tam:)))

      Delete
  10. Boże, jak ten czas leci... To już drugie amerykańskie wybory śledzę z Twoim blogiem...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, Beato:) Pamietasz tamte emocje? Ja tak zawsze mam:)) Na trzy miesiace przed wyborami jestem niezdolna do zadnego innego zycia:))

      Delete
  11. Replies
    1. Juz Cie wyciagnelam za uszy:)) Nie mam pojecia czemu wpadlas do spamu;/ Taka poczciwa Baba i do spamu???

      Delete
    2. Nie pomyslalam o tym, ale pewnie masz racje:)

      Delete
  12. Twój Ulubiony Najbardziej Pozytywny Bohater został obśmiany nawet w polskiej prasie.... za wespółpodpisanie z synem i synową umowy z surogatką. W umowie ponoć była zgoda na ewentualną aborcję, gdyby ciąża zagrażała życiu lub zdrowiu kobiety, która nosi dzieci młodego Romneya. Tak ładnie głosi na wiecach precz z in vitro, precz z komórkami macierzystymi, precz z aborcją.... no chyba, że dotyczy mnie lub najbliższych;-)))
    P.S. Ale musisz przyznać, że ładnie z jego strony, że postanowił wraz z synem i synową ponosić koszty narodzin wnucząt

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zante, to jest wlansie caly Robmoney:)) Chodzace 100% hipokryzji i nic wiecej. A koszty narodzin wnuczat to laski nie robil, bo ZAWSZE rodzice dziecka korzystajacy z surogatki ponosza wszystkie koszty lacznie z odpowiednia kwota na wyzywienie w czasie ciazy. Roznica moze tylko taka, ze to dziadek zaplacil a nie rodzice, ale nie jestem pewna, a w zasadzie to jestem prawie pewna, ze potraktowal te oplate jako dar charytatywny i odpisal sobie od podatkow, czego rodzice nie mogliby zrobic.
      Wiec jak nie kijem to palka, Robmoney zawsze wyjdzie na swoje;)))

      Delete
  13. bo polityka to niezły teatr i cyrk jest - tylko,że "aktorzy" często lekceważą publikę i myślą, ze każdy kit da się wcisnąć!
    Też chciałam podesłać link z piosenką S. Przybylskiej, ale widzę,z e już masz.
    Śpiewaj "do środka" to mniej ucierpi Wspaniały:))
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mada, z tymi aktorami lekcewazacymi publike to chyba jest tak, ze skoro publika nie patrzy co robia aktorzy, to na cholere sie wysilac. Publika musi byc zainteresowana i zaangazowana, to jest podstawa dobrego teatru.
      U nas sie mowi, ze rzad jest dokladnie taki na jaki narod zasluguje. I ja sie z tym zgadzam. Sami wybieramy, a wiec wypada sie przygladnac zanim sie wybierze.
      Obserwuje ludzi w sklepie na zakupach i widze, ze zanim wezmie cztery jablka to wyobraca i wyoglada co najmniej 20 bo placi za to chce miec najpiekniejsze.
      A glosowac idzie i glosuje na zasadzie "a sasiadka mi tak powiedziala", albo "bo on przystojniejszy od tego drugiego".
      Widzisz roznice? bo ja widze:))
      Jablka zjesz w ciagu dwoch dni, albo upieczesz z nich szarlotke, a od politka jakiego wybralas zalezy nastepne 4 lata Twojego zycia.

      Delete
    2. Z tego co czytam, widzę, że jesteś jak najbardziej zaangażowana i zainteresowana obecnym spektaklem:)
      Wiem też, że nie wszyscy wyborcy aż tak uważnie śledzą debaty. To samo jest w Polsce.
      Czy rząd jest taki na jaki naród zasługuje - nie wiem, ale na pewno jest taki na jaki mu naród pozwala być - właśnie dokonując takich wyborów o jakich piszesz " bo sąsiadka powiedziała" albo "bo jeden przystojniejszy od drugiego"- swoją drogą niezłe kryterium:))
      Te wybory wynikają też często z wiary w obietnice przedwyborcze, z naiwności, czasem z uprzedzeń a czasem też z przekory...
      Przykład z kupowaniem i wybieraniem jabłek dowodzi tylko tego, że jeszcze ciągle bardziej dbamy o własny, osobisty, jednostkowy interes, a nie potrafimy patrzeć i może myśleć perspektywicznie.
      Co by nie mówić "bliższa ciału koszula"
      Powiem Ci szczerze, że boję się następnych wyborów w Polsce, bo jakoś tak się składa, że ciągle muszę wybierać "mniejsze zło":)

      Delete
    3. Mado, problem tkwi w tym, ze wiekszosc ludzi skupia sie tylko na wyborach, a polityka trzeba sie interesowac caly czas, inaczej nic z tego nie bedzie.
      Ja siedze w polityce na okraglo, nie pisze o tym, bo to nudne dla wielu, tym bardziej, ze mieszkam gdzie mieszkam i co kogo obchodzi polityka amerykanska.
      Ale jesli czlowiek sie tym zajmuje zawsze to wie, ze w demokracji nie liczy sie interes wlasnej skory, ale wiekszosci i trzeba patrzec troche dalej niz wlasny nos. Tak samo jak wierzyc w obietnice wyborcze to mozna jedynie jak sie wybiera dyktatora, a nie prezydenta. Jedynie dyktator jako jednoosobowa wladza moze i powinien byc odpowiedzialny za to co obiecywal. W systemach gdzie wladza podzielona jest na kilka organow politycznych prezydent ma bardzo ograniczone mozliwosci i jest zalezny od pozostalych organow wladzy.
      To wszystko jest proste, tylko trzeba o tym wiedziec.

      Delete
  14. Zaśpiewaj sobie na nutę pogrzebową: Jeden Mittanic to smutne, to smutne. Dwa Mittanici to jeszcze smutniejsze. Trzy Mittanicy to smutne to smutne. Czterej Mittanicy to jeszcze smutniejsze. Pięciu Mittaniców to smutne, to smutne... itd. do ilu chcesz. W oryginale jest pogrzebacz. Wytrwałości życzę. Oby do wyborów :))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wspanialy jest w domu, nie moge spiewac, bo mi ucieknie:))) Ale podoba mi sie, to sobie jutro ulze;)

      Delete
  15. Star, zaglądam, czytam i podziwiam Ciebie za Twoje zaangażowanie polityczne. Mnie już dawno przestała bawić polityka, chyba już jestem za stara.Chodzę na wybory, głosuję, bo to jest moim obywatelskim obowiązkiem, ale nie mogę powiedzieć bym się polityką entuzjazmowała.
    Mierzi mnie to polskie, polityczne bagienko, ot co.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja uwielbiam polityke, najciezej mi sie tu zylo dopoki nie ogarnelam tutejszej polityki, dopoki sie nie rozeznalam w tym wszystkim. Nie wiem czy kiedys z tego wyrosne, ale raczej nie, bo to moja pasja. Nie wyobrazam sobie dnia bez polityki:)))
      A bagienko to jest wszedzie, to co tutaj robia przechodzi ludzkie pojecie. Wszedzie indziej narzekaja, ze za malo ludzi glosuje, tutaj utrudniaja w glosowaniu. Ot taka republikanska demokracja, ale szerzyc "demokracje" wojnami w innych krajach sa pierwsi. Tylko we wlasnym kraju chca odebrac ludziom prawa wyborcze.

      Delete
  16. Czyli generalnie postać bez poglądów, gadająca pod publiczkę, aby tylko dorwać się do koryta... Takie odnoszą wrażenie z Twoich opowieści o Mittanicu :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Iwus, pod wlasna publiczke, czyli 1% obywateli, cala reszta ich nie obchodzi.

      Delete
  17. Replies
    1. Zgago, nikt nie potrafi tego tak doskonale dokonac jak on sam, idzie na dno z szybkoscia swiatla:))

      Delete
  18. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  19. Chciałam Cię zawiadomić, że już możesz sobie odpuścić, uspokoić się i w ogóle na wakacje jedź, bo Romney na bank przerżnie te wybory! A to dlatego, że Fotyga nie pojechała na konwencję, bo się obraziła
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/a-fotyga-sie-obrazila-i-nie-przyjela-zaproszenia,1,5258574,wiadomosc.html
    Ja pierdolę! ;-)))))))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ooo no to teraz Romney ma juz zupelnie przesrane jak sie nawet SAM Fotyga na niego obrazil!!! Niesamowite!!!
      I wszystko dlatego, ze Romney dal dupy i nie mial czasu dla Prezesa i pewnie na Wawelu tez nie kleczal;//

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...