Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, September 18, 2012

Stawka wieksza niz zycie, czyli...

... o co naprawde chodzi w obecnych wyborach prezydenckich i kongresu.
Wiele juz pisalam na temat wyborow prezydenckich, bo w sumie nie oczekuje, zeby moi czytelnicy zwlaszcza mieszkajacy w Polsce mieli pojecie o co tak naprawde toczy sie cala bitwa.
Ale chyba nadszedl czas, zeby napisac cos wiecej.
Postaram sie to wyjasnic w duzym skrocie, zeby nie zameczac;)
Dobra i tak wiem, ze zameczam, ale to w koncu moj blog i pisze o tym o czym mam potrzebe. Jak ktos nie chce niech nie czyta, mnie tam wsio rybka.
Oprocz wyborow prezydenckich rownoelgle odbywaja sie wybory do amerykanskiego Kongresu, jak wiadomo Kongres sklada sie z dwoch izb (House and Senat). Sam prezydent moze niewiele, bo najwiecej moze wlasnie Kongress. Proces wyglada mniej wiecej tak, ze aby jakas ustawa przeszla to najpierw musi byc zgloszona i przeglosowana w House, pozniej w Senacie, a dopiero na koniec podpisuje ja prezydent.
Ten proces wyjasnia wiele dlaczego Obama "nie zrobil tego co obiecal", ano nie zrobil bo nie mogl.
Przez pierwsze dwa lata prezydentury Obamy obie izby Kongressu mialy przewage demokratow i wlasnie przez te pierwsze dwa lata Obama mial szanse cos zrobic i zrobil wiele, o czym oczywiscie republikanie nie chca slyszec ani pamietac. Ale nie bede sie na ten temat rozpisywac, jesli ktos chce, to moge podeslac link do listy osiagniec Obamy (na zyczenie).
W 2010 roku po wyborach do Kongressu, ktore odbywaja sie co dwa lata, House przeszedl w rece republikanow i tu sie skonczyla szansa na ruszenie czegokolwiek, bo jak wiemy od dnia kiedy Obama wygral wybory prezydenckie republikanie postawili sobie za sprawe honoru zrobic wszystko aby ta prezydentura byla jednoterminowa.
Jak pisze "zrobic wszystko" to mam na mysli dokladnie wszystko, nawet kosztem obywateli i kraju.
Skoro wiec sam prezydent niewiele moze, to dlaczego nagle taka walka o prezydenture?
No chocby dlatego, ze Romney jesli (nie daj buk) dostanie sie do Bialego Domu to bedzie prezydentem nie wiekszosci obywateli, ale 1% najbogatszych, przez ktorych jest teraz oplacany.
Celowo nie pisze "wygra" tylko "dostanie sie do BD" bo wygrac w uczciwych wyborach nie ma szans, natomiast moze sie dostac do BD przez oszustwa, ktore sa wcielane na szeroka skale w kazdym prawie stanie Ameryki. Wspomniana juz wczesniej przeze mnie Voter Suppression, czyli utrudnienia glosowania glownie dla biednych, starych i chorych obywateli kraju.
Kto pamieta wybory 2000 roku, to wie, ze Bush nigdy nie wygral, a dostal sie do BD dzieki decyzji Supreme Court (Sad Najwyzszy).
Struktura prawa wyborczego w Ameryce jest tak przestarzala i niefunkcjonalna, ze normalnemu czlowiekowi robi sie lupiez na dupie na sama mysl, no ale jest jak jest i poki to sie nie zmieni to trzeba z tym zyc, a wiec biadolenie nic nie da.
Ale przy okazji wyborow 2000 roku, ktore zaowocowaly Bushem, musze napisac kilka slow do tych wszystkich, ktorzy uwazaja, ze Bush to byl taki bohater, co to sie rozprawil z Islamem. No coz, rozprawil sie tak, ze jeszcze przez kolejne stulecia Islam bedzie sie mscil na Ameryce, bo jak wiadomo Bush rozprawil sie glownie z bogu ducha winnym Irakiem i dzieki temu wzmocnil Iran.
Nie pisalam wczesniej nic na temat obecnych zamieszek na Bliskim Wschodzie, bo wcale nie bede zaskoczona jesli za jakis czas okaze sie, ze ten durny film zostal zrobiony i oplacony na zycznie republikanow tylko po to zeby namieszac przed wyborami.
A o samym bohaterstwie Busha natomiast najlepiej swiadczy scena z koncowki jego prezydentury, gdzie w Iraku obrzucono go butami a bohater chowal sie za mownice.
Jakos nie pamietam, zeby gdzie kolwiek na swiecie podobnie potraktowano Obame.
Dobra, wracam do tematu.
Tak wiec oprocz prezydenta bardzo waznym jest aby wybrac odpowiednich przedstawicieli do obu izb Kongresu, tak aby prezydent mial z kim wspolpracowac, bo do czego doprowadzil republikanski kongres to widac golym okiem. Zreszta obecny (republikanski) Kongress ma ponizej 20% poparcia, a to o czyms swiadczy.
Chyba nie musze wspominac, ze osobiscie raczej odgryzlabym sobie wlasna reke niz oddala glos na jakiegos republikanina. To juz pewnie jest jasne dla wszystkich:))
Ale jest jeszcze jedna bardzo wazna sprawa, o ktorej bardzo duzo wyborcow nie mysli, a ta sprawa jest Supreme Court (Sad Najwyzszy).
Sedziow do SC mianuje prezydent i zatwierdza Kongres i tu jest pies pogrzebany, czyli jak w tytule, tu sie wlasnie rozgrywa glowna walka i tu powinien kazdy (swiadomy) obywatel (wyborca) zastanowic sie najbardziej nad przyszloscia kraju, w ktorym chce zyc.
Obecny Supreme Court jest bardzo konserwatywny i podejmuje niestety decyzje kierujac sie stronniczo interesem republikanow.
Wiem, wiem niezawislosc sadow mozna sobie w dupe wlozyc.
Gdyby SC byl niezawisly, to nigdy nie wtracalby sie w demokratyczne wybory i nie decydowal za wyborcow, a tak bylo w 2000 roku.
Gdyby SC byl niezawisly to nie mielibysmy Citizen United, ktore jest oczywistym pogwalceniem demokracji.
A co to jest Citizen United?
A no jest to prawo uchwalone przez Supreme Court, ktore nadaje korporacjom prawo udzialu w wyborach. W jaki sposob? Glownie przez kupowanie wyborow, bo inaczej nie mozna tego nazwac.
I to kupowanie bez zadnej kontroli. Czyli korporacje moga przeznaczyc na wybory nieograniczone srodki finansowe i dodatkowo wcale nie musza ujawniac skad sie te pieniadze wziely.
To wlasnie dzieki Citizen United Romney ma obecnie tyle forsy.
On nie dostaje tych pieniedzy od wyborcow takich jak ja czy tez inny John Smith, tylko dostaje miliardy dolarow od korporacji.
Tak, juz wiem, co niektorzy chca powiedziec?
Obama tez bierze od korporacji.
OCZYWISCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bylby durniem gdyby nie bral w tej sytuacji!!!!!!!!!!!!
Bo i ile ja moge dac?
Ale wiekszosc pieniedzy Obamy jednak pochodzi od ludzi, takich jak ja, czyli za kazdym datkiem stoi tutaj glos, bo przeciez wiadomo, ze skoro wydalam pieniadze na Obame to nie bede glosowac na Romneya.
Hej, taka glupia nie jestem, gdybym byla, to natychmiast przystapilabym do republikanow;))
I tu wlasnie dochodze do sedna sprawy, dlaczego wybor Obamy jest taki wazny.
Jest wazny, a nawet bardziej niz wazny dla przyszlosci kraju, bo nastepny prezydent na pewno bedzie mial szanse nominowac co najmniej jednego z sedziow do Supreme Court.
Trzech z obecnych sedziow w czasie kolejnej prezydentury osiagnie wiek 80 lat, a wiec jest powazna szansa na to, ze beda chcieli odejsc na emeryture.
Jesli Romney w jakis pokretny sposob zostanie prezydentem to jestesmy udupieni na nastepne 25 lat przez bardzo konserwatywny Supreme Court, ktory na wniosek republikanow moze tak zmienic konstytucje tego kraju, ze sie z rozumem nie pozbieramy.
Dlatego wlasnie tak bardzo mnie wkurwia pierdolenie ludzi, ktorzy nie maja pojecia o co chodzi, a mimo to pierdola.

41 comments:

  1. No wlasnie. Z ust mi to wyciagnelas:)

    ja rowniez mam nadzieje, ze nawet ci najwieksi "Obama Haters", ci ktorzy wybrali tych TeaBaggers ktorzy w glownej mierze sa przyczyna ze rozwalili kongress - wiec oni sie otrzasna, i moze przejza na oczy. szokujace jest jak spoleczenstwo zostalo podzielone, i jak greed i kasa zrujnowala tak wiele..

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, problem w tym, ze ludzie, ktorzy beda na niego glosowac, to biedota, ludzie bez zadnego wyksztalcenia i co za tym idzie zadnej swiadomosci politycznej. Zauwaz, ze jak ktos nie ma kablowki, bo go nie stac, to jedyny kanal newsa jaki ma to Fox. A czego mozna sie spodziewac po kims kto oglada Fox, to sama wiesz.
      Republikanami rzadzi Grover Norquist (ktory kaze im podpisywac przyzeczenia, ze nie podniosa podatkow, a ciemnota wierzy, ze to chodzi o ich podatki) i Karl Rove, ktory juz od lat stworzyl siec finansowa, dzieki czemu Bush zostal najpierw gubernatorem Texasu a pozniej prezydentem.
      Grover i Karl sa bogami republikanow, tylko ciemnota o tym nie wie.

      Delete
    2. problemem jest rowniez cala masa katolikow-fanatykow, co to tylko jak slysza slowo Demokrata to stawiaja to na rowni z Aborcja. Kurde, ilu jest tych, ktorzy tylko dlatego, ze sa antyaborcji/homo/i innych tego typu social issues - sa przeciwni Obamie, i nikt im nic nie wytlumaczy ani nie przekona, bo kosciol im juz mozg wypral i narzady rodne kobiety sa ich obsesja.

      Delete
    3. Haha, myslalam o tym i jak pisalam komentarz to mi wyszlo z glowy:)) Wiesz co? od katolikow-fanatykow jeszcze gorsi sa ewangelicy, ktorzy wierza nie w boga tylko w to co pierdoli Pat Robertson, ktory ostatnio zablysnal porada, ze jak zona nie slucha meza, to taki maz powinien przejsc na islam i jej wpierdolic.
      Piekne, prawda?
      Mnie szlag trafia na kazda religie, bo z tego co widze, to w ineresie kazdej religii lezy ciemnota narodu i nic wiecej.
      Aborcja?
      A jakie prawo do decydowania o aborcji czy dostepie srodkow antykoncepcyjnych ma miec ta czesc spoleczenstwa, ktora nigdy nie bedzie zazywac srodkow i nigdy nie grozi jej ciaza?
      Szlag mnie trafia jak sobie przypomne to posiedzenie komisji kongresu, z ktorego wygonili Sandre Fluke, bo na tematy zdrowia kobiet rozprawiali sami starzy, stetryczali i biali mezczyzni.
      Ooo tak oni tylko chetnie zagladaliby do kazdej cipki czy aby cos sie tam nie zawiazalo.

      Delete
    4. wiesz, jakby to kobiety protestowaly jakby one glosowaly (chodzi mi o ochrone zdrowia kobiet) - to rozumiem.
      ale nigdy nie pojme tej obsesji starych dziadow - zbokow

      Delete
    5. Stare dziady - zboki to swietne okreslenie.
      Ale widzisz glupi narod i glupie baby sie na to godza.

      Delete
    6. "Mnie szlag trafia na kazda religie, bo z tego co widze, to w ineresie kazdej religii lezy ciemnota narodu i nic wiecej"
      ------------------

      Dokładnie tak:))
      Religie to najlepsze biznesy pod słońcem:)
      Czynnik wiary w to czego szybko nie da się sprawdzić, działa niezawodnie, jak widać można tym straszyć i szantażować tysiące lat i zbijać sobie przy tym kasę i zdobywać wpływy polityczne. A im naród ciemniejszy, tym łatwiej:(

      Delete
    7. Magnolio, milo mi, ze nie jestem sama z tymi pogladami:)) Religia przyciaga ciemnote, bo wiadomo, ze ciemnota latwiej kierowac.

      Delete
  2. Bardzo pouczające te twoje posty o wyborach w Hameryce, dzięks :)
    Oby wygrało dobre, a nie lepsze, hm
    Niestety mroczne czasy, w których rządzić będą korporacje - już oficjalnie, bez ten tego - to IMHO tylko kwestia kilku dekad.
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Inwentaryzacjo, ale to przeciez od nas zalezy czy korporacje beda rzadzily i kiedy. Ja nie rozumiem jak mozna majac swiadomosc zagrozenia poddac sie tak zupelnie bez nawet proby walki.
      Dlaczego nie skorzystac z resztek demokracji poki nie jest za pozno?
      A co kiedys powiemy naszym dzieciom i wnukom? Opowiemy im bajke jak to kiedys bylo fajnie, a my wszystko spierdolilismy przez wlasne lenistwo i zostawiamy im pogorzelisko?

      Delete
  3. Życzę Ci, żeby wszyscy chociaż w połowie rozumieli to, co tutaj w tak przystępny sposób wyłożyłaś. Czy są przeprowadzane jakieś akcje uświadamiające ludzi? Czy ci, którzy nie wiedzą co jest grane, mają jakąkolwiek szansę w tak prosty sposób się dowiedzieć. Wyobrażam sobie rozdawanie ulotek z tym tekstem - to by był przebój!
    Jesteś Wielka!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tzj, jedyne akcje uswiadamiajace to wyjazdy (tak jak ja chcialam jechac) i telefon. Wiec siedze i dzwonie, roznie to bywa, czasem nikogo nie zastaniesz, czasem ktos nie chce rozmawiac, ale duzo osob rozmawia i pyta.
      Dzis kobitka (starsza ode mnie) mi opowiadala jak to za czasow kiedy aborcja byla nielegalna i jakas kuzynka jej matki zmarla bo chciala usnunac ciaze. Prawdopodobnie przy pomocy drucianego wieszaka na ubrania (ona sama dokladnie nie wie) i sie wykrwawila na smierc.
      I ta kobieta w sumie byla nastawiona na glosowanie na Romneya, bo ma dwoch bezrobotnych synow i wiadomo jak matka, martwi sie o ich przyszlosc. Ale skoro mi opowiedziala o tym przypadku smierci, to zapytalam ja czy ma jakies wnuczki? Owszem ma. No i poszlo latwiej, bo nastepnie zapytalam czy pomyslala o tym, ze ktoras z jej wnuczek moze byc skazana na podobna smierc?
      W tym momencie sie rozplakala i musialam przepraszac, ze tak drastycznie to powiedzialam. Trwalo kilka minut zanim sie uspokoila, ale wazne, ze nie odlozyla sluchawki i rozmawialysmy dalej. Teraz juz o bezrobociu, o mozliwosciach ekonomicznych na najblizsze lata itp.
      W sumie nie wiem co ona zrobi, ale zakonczylysmy rozmowe na tym, ze ona to wszystko przemysli. Gdyby miala komputer to moglabym jej przeslac kilka linkow do poczytania, ale nie ma. Nie stac ja.
      Widzisz w sumie czlowiek jest pozostawiony sam sobie i musi najpierw chciec cos sie dowiedziec, bo mozliwosci sa, nawet jak nie masz komputera to mozesz zamowic prase, naprawde tanio. Ja prenumeruje Nation i Mother Jones i szkoda, ze dopiero teraz mi to przyszlo do glowy, a nie w czasie rozmowy z ta kobieta. Ale teraz bede proponowac, ze jesli ktos chce to moge wyslac kilka numerow, bo przeciez ja ich nie kolekcjonuje. Tylko w czasie takich rozmow to ja tez musze byc ostrozna, bo nie wolno mi pytac o adres, wiec bede musiala tak prowadzic rozmowe, zeby rozmowca sam wystapil z inicjatywa.

      Delete
  4. jezeli sie nie myle ( a nie chce mi sie szukac) w 2000 roku Gore mial wiekszosc w popular vote.
    republikanie sa zdolni do wszystkiego, to fakt.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak Lukrecjo, Gore mial ponad pol miliona wiecej glosow niz Bush. No ale w tutejszych wyborach popular vote sie w sumie nie liczy. Teoretycznie elektoraci powinni glosowac zgodnie z popular vote, ale... jak widac roznie to bywa.
      No i w przypadku Gore v Bush zadecydowal Supreme Court, do ktorego wczesniej papa Bush nominowal dwoch sedziow.
      Proste, prawda?

      Delete
  5. Uwielbiam Twoje wyborcze notki. W polskiej tv tylko nikłe wzmianki na temat wyborów, mówiące jedynie o tym, że Obama to demokrata, a Rommney repub. i tyle. 5 zdań na krzyż. Nie, żebyśmy tutaj przeżywali te wybory w Waszym kraju (chociaż oczywiście, dla mnie też osobiście by było lepiej, żeby Obama został na następną kadencję), bo i tak nie mamy większego prawa głosu, ale chociaż człowiek w przystępny sposób może przeczytać nie tylko skrót najciekawszych wydarzeń i debat, ale i troche ogólnie o zasadach/regułach gry. Gdzieżbym taki mądry, ale okraszony Twoimi wtrąceniami ("czlowiekowi robi sie lupiez na dupie na sama mysl" love!) artykuł znalazła :) I forma i treść. Takim językiem do grona tych republikanów może dałoby się dotrzeć, kropla drąży skałę.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Milo mi, ze lubisz;) i Cie nie nudzi:))
      Wiem, ze w Polsce niewiele tego jest, ale moze i dobrze, bo kilka razy weszlam na jakies polityczne strony i slabosc mnie ogarnela. Juz nie wspomne o komentarzach...
      Ja tez wierze, ze kropla drazy skaly dlatego nie przysiadlam rak dupa tylko staram sie cos robic.
      Wiem, moze ktos sie pukac w czolko, ze ja w tym wieku... no ale ja patrze troche dalej niz czubek wlasnego nosa.
      Nie jestem egoistka, nie potrafie podejsc do tego egoistycznie, patrze w przyszlosc nawet te odlegla kiedy mnie juz nie bedzie.

      Delete
    2. I wlasnie to rewelacyjne, kiedy juz masz Wspanialego ktorego nie drazni brak obiadow (ze swieca szukac takiego), kiedy masz swoj wlasny salon gdzie umawasz jak chesz, to nie siedzisz bezczynnie tylko wlasnie cos robisz. Wyzej przeczytalam o tej pani emerytce, ktora wlasnie reprezentuje wszystkie mozliwe krzywdy jakie sie poglebia jakby republikan wszedl do BD. Szkoda, ze czesc ludzi jakos wlasnie konserwatyzm i religijnosc przeklada na swoj glos w wyborach. bo jak religijny to krzywdy innym nie zrobi. a tu sie okazuje, ze absolutnie nie tedy droga. podziwiam i raz jeszcze trzymam kciuki za przekonanie wiekszosci osob do ktorych dzwonisz ;)

      Delete
    3. Wiesz ja osobiscie uwazam, ze sukces moich rozmow z tymi ludzmi nie polega na przekonaniu ich. Wiesz ja czesto tez daje sie "przekonac" dla swietego spokoju i robie swoje:))) Skupiam sie glownie na sprowokowaniu myslenia, na zachecie do poszukiwan co mowia inne zrodla informacji niz te, z ktorych rozmowca korzystal do tej pory.
      W sumie to licze sie z tym, ze czesc i tak zaglosuje na republikanow, ale jesli zrobi to swiadomie to i tak uwazam, ze odnioslam sukces;)
      Ja wiem, wolalabym zeby jednak na skutek myslenia zmienili poglady, ale przeciez skoro robie to w imie demokracji to musze sie liczyc z prawem kazdego do innych pogladow niz moje wlasne. Wazne zeby ktos umial te swoje poglady poprzec faktami, a z tym niestety jest krucho. Ludzie lykaja papke medialna bardzo latwo, bo to nie wymaga zadnego wysilku.
      Dla takich myslenie to bardzo bolesny proces;))

      Delete
  6. od co najmniej pięciu lat śledzę bloga Evek, która to ostatnio była w NYC. Śledzę Marzenkowo i innych z USA, którzy piszą i jak widać wpadają tu do Ciebie co jakiś czas na bloga. I kompletnie nie rozumiem jak to się stało, że nie znałam tego miejsca wcześniej? Siedzę i czytam stare posty już z jakąś godzinę i od dziś jestem stałą bywalczynią! ;)

    Pozdrawiam serdecznie,

    Derek ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. mój stary blog to derek88.blox.pl, żeby wiadomo było, że nie zmyślam ;)

      Delete
    2. Derek, troche okreznymi drogami i troche to trwalo, ale wazne, ze trafilas i chcesz zostac:))) Witam serdecznie.
      A Evek spotkalam i powinnam o tym napisac, ale jak widzisz tak sie rozpolitykowalam, ze na nic innego nie mam czasu:))

      Delete
  7. Star, chcę podręcznik do WOSu Twojego autorstwa :)))
    Nie dość, że chciałoby się czytać, to przede wszystkim wyłożyłabyś kawę na ławę!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Granato na mily buk co to jest WOS? Bo wiesz jak mam te ksiazke pisac to powinnam wiedziec, chyba?
      Chociaz cholera mnie wie, ja moge napisac ksiazke nawet nie wiedzac co to jest WOS:)))

      Delete
    2. Wiedza o społeczeństwie ;) Czyli zbiór regułek o partiach, organach takich i innych, z których nie została mi nawet pamięć które partie należą do lewicy, a które do prawicy :D Nie mówiąc o centrum.
      Granato ma rację - polityki unikam, jak mogę - jednak Twoje notki mają w sobie taką swadę, że z przyjemnością i zaciekawieniem czyta się nawet to, czego się bliżej nie rozumie.

      Delete
    3. Iimajka dobrze to ujęła, choć ja akurat WOS zawsze lubiłam :)))
      A na marginesie... z tą książką, nawet nie do WOSu, to nie taki głupi pomysł :) Pomyśl o tym, Star ;)

      Delete
    4. Iimajko, dzieki:))) Lejesz miod na moje serce:))

      Granato, to moze jak juz wiem osocho to i napisze te ksiazke:)))

      Delete
    5. Ja nie mialam w szkole takiego przedmiotu: WOS!!! Bylo PO (Przysposobienie obronne). Stardust, to my az takie stare? Kiedy ten WOS zostal wprowadzony do szkol? (podstawowych, srednich????)

      Delete
    6. Moniko, ciiiiichoooooo ja tez mialam PO;))) Stare nie jestesmy, tylko mamy wiecej doswiadczenia zyciowego:P

      Delete
    7. Nie wiem kiedy, ale miałam w ostatniej i podstawówki i liceum :) Jeszcze przed gimnazjami. a teraz i maturę z tego piszą...

      Delete
  8. Kurka no, jak to ciekawie i przystępnie opowiedziane. Aż miło się zagłębić w polityczny temat gdy tak wyłożony!
    Swoją drogą, jak ten czas zleciał - dopiero co przecie Obama prezydentem został a tu zaś wybory będą!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Antares, tak te cztery lata tak szybko minely. Dopiero co szalalam pod katem tamtych wyborow i ryczalam z radosci i przestalam pol nocy na Rockefeller Center gdzie przy takiej okazji zawsze zbieraja sie ludzie i czekaja na wyniki.
      A tu masz...
      Juz robie to samo i znow bede sleczec na ulicy az do skutku... oczywiscie srode po wyborach ZAWSZE mam wolna:)))

      Delete
  9. Star dzięki za to co piszesz o polityce u Was, przez Ciebie nastawiałam wczoraj uszy, bo media u nas trąbiły o tym co powiedział Mitt ;-)
    Nie znoszę ludzi, którzy pierdolą, żeby popierdolić, niestety na wsi mam ich na pęczki, obejrzą program w tv i już wszystko wiedzą o świecie. Najgorsi są pseud-intelektualiści, bo z babkami z podstawowym wykształceniem można rzeczowo dyskutować, a taki pseudo się zawiesi na powtarzanym zdaniu i się obrazi gdy masz inne.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Martek, ludzie prosci biora wiele rzeczy na zwykly prosty rozum i sa bardziej sklonni kierowac sie zdrowym rozsadkiem. Moj wyksztalcony do wypeku maz uwaza, ze przy mnie jest tylko wyksztalconym idiota:)) On podchodzi do pewnych spraw w sposob naukowy, analitycznie, podpiera sie wiedza ksiazkowa i to jest fajne, ale to rowniez powoduje, ze nie potrafi odwrocic wielu sytuacji i spojrzec na nie z innej strony. Ja odwracam i przewracam wszystko i szukam logiki z roznych punktow widzenia. On czesto mowi "ale to tak nie jest", ja wtedy rzucam "dlaczego?" i slysze "bo nigdy tak nie bylo". I wtedy ja przekonuje, ze wielokrotnie juz w zyciu udalo mi sie dokonac czegos czego jeszcze wczesniej "nie bylo", bo zawsze jest ten pierwszy raz;))

      Delete
  10. A już myślałam że będzie o przystojnym Hansie...
    Lubię jak ktoś jest zaangażowany i umie bronić swoich racji!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sorry Nivejko, ze zawiodlam z tym Hansem;))))

      Delete
  11. a mnie pare razy przyjemniej zaskoczyl Roberts z Supreme Court :) bo niby mial byc takim konserwatysta, a okazal sie jednak troche liberalem :)))
    a tak poza tym, to czekalam na Twoj polityczny wpis po ostatniej wpadce Romneya :)choc osobiscie to wpadka nie nazywam. w koncu facet powiedzial prawde. i moze w koncu Amerykanom kliknie, ze republikanie to nic innego jak para bogatych snobow, ktorzy daleko gdzies maja nie tylko seniorow i weteranow (nie mowiac tutaj o ludziach biednych), ale cala to middle class tez...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cutie, Roberts mnie tez zaskoczyl zwlaszcza z AHA. Moze sie w nim sumienie odezwalo:))0
      Planuje napisac o ostatniej wpadce Mitta, ale musze do tego solidnie przysiasc, a nie mam czasu. Obawiam sie, ze Mitt mnie wyprzedzi i znow da dupy:))
      Bo on jak tania kurwa daje dupy gdzie popadnie i byle komu;)

      Delete
  12. Fajnie, że to napisałaś, bo ciemna jestem w tych sprawach, jak tabaka w rogu:( Lubię jak jesteś taka wyrazista i zaangażowana.

    ReplyDelete
    Replies
    1. "wyrazista i zaangazowana" jak to ladnie ubralas Aniu:))) Dziekuje:)

      Delete
  13. Czytam i również się uczę, fajnie tyle wiedzieć o swoim kraju, ja też zaczynam coraz uważniej słuchać tego, co u nas jest na rzeczy, ale póki co nie jestem i długo nie będę aż tak zaangażowana w politykę, jak Ty.
    Ale podobają mi się Twoje lekcje poglądowe polityki w Ameryce i wcale mi nie przeszkadza, że nie piszesz teraz o niczym innym.
    Jak tym żyjesz, co co się będziesz wysilać i pisać o obiadkach czy na inne tematy. Jak wiemy, na te inne też potrafisz pisać, jak masz ochotę :)
    Tak więc trzymam kciuki za demokratów i Obamę, bo ja od zawsze też bym na Niego głosowała!

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...