Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, September 5, 2012

Wspanialy mnie zaskoczyl

Wiem po tylu latach to powinno byc prawie niemozliwe, a jednak. Wczoraj moj maz zostawil mnie ze szczeka na kolanach.
Jak juz wiemy polityka wessala mnie na calego.
Chodze do pracy na 10ta (zupelnie nienormalne w moim przypadku) tylko dlatego, zeby moc wczesniej wrocic i zasiasc przed telewizorem. W ubieglym tygodniu to byla kampania republikanow.
W tym tygodniu demokratow, ktorych przeciez nie odpuszcze;))
Wczoraj wrocilam, ustawilam nagrywanie i zadecydowalam, ze oprocz nagrywania bede ogladac na dwoch roznych kanalach, moim ukochanym Current (podziekowanie dla Vice Prezydenta Ala Gora) i MSNBC.
Zaleglam wiec przed telewizornia i przeskakujac z jednego kanalu na drugi zaczelam ogladac.
Wspanialy wrocil jak ja juz bylam w trakcie.
Zadbal grzecznie o swoj zoladek i zasiadl przed kompem, bo on raczej nie oglada takich rzeczy.
Republikanow nie oglada, bo sie boi marskosci watroby, a demokratow nie oglada, bo NIE.
Juz sie z tym pogodzilam, tak jak i on pogodzil sie z tym, ze ozenil sie z polityczna wariatka.
Ale... ja oczywiscie mialam telewizor nastawiony na full, tak zeby na wypadek gdy musze wyskoczyc do lazienki bylo przynajmniej slychac co sie dzieje.
Po niecalej godzinie Wspanialy przyszedl do mnie do sypialni i bez slowa zalegl obok.
Hmmm.. nic nie mowilam, bo nie wiedzialam czy to chwilowe, czy nagle postanowil ogladac.
Na podium wchodzili i schodzili kolejni mowcy, a on lezal i sluchal, patrzyl.
I w pewnym momencie nadeszlo zupelnie nieoczekiwane.
Moj maz pociagnal nosem i powiedzial:
-- Czy mozesz podac pudelko z chusteczkami higienicznymi...
Ja pierdole!!!
Wspanialy sie wzruszyl!!!
Zatrzymalam na moment tv i zapytalam:
-- A Ty co?
-- Nic, chyba mi sie udzielilo od Ciebie - odpowiedzial lekko zlamanym glosem.
-- No dobra, ale co Cie tak wzruszylo? Bo ze ja ogladam takie rzeczy chlipiac to normalka.
-- Glownie widownia, bo to jest MOJA Ameryka, Ameryka ludzi roznych kolorow, roznych wyznan, roznych srodowisk, Ameryka zarowno gejow jak i heteroseksualnych. Te Ameryke tu widac, czego zupelnie nie bylo w ubieglym tygodniu. Tamta Ameryka to Ameryka starych bialych ludzi, ktorzy nienawidza wszystkiego co inne. I ta roznica jest wzruszajaca.
Wlaczylam zatrzymana na chwile emisje.
Tak, on ma racje. Delegaci demokratow, to 50% kobiet, do ktorych nikt nie musial krzyczec podskakujac "kocham was kobiety" (Ann Romney) bo one wszystkie, siedzace tam na widowni czuly sie kochane i dowartosciowane. Te demokratyczne kobiety nie musza sie bac, ze ktos bedzie im zagladal w narzady rodne, ze ktos sprowadzi je do roli inkubatora i kucharki.
To kobiety, ktore oprocz bycia zonami i matkami wykonuja prace rownozedne pracy mezczyzn.
To kobiety rowniez takie jak pilot helikoptera, ktora stracila obie nogi w Iraku i teraz poruszajac sie na protezach kandyduje na stanowisko polityczne.
Ogromny kontrast w porownaniu z ubieglym tygodniem, gdzie wszyscy po kolei zarzcali Obamie brak patriotyzmu, ale nie bylo na scenie ani jednego zolnierza.
Ba! Na tamtej scenie nie padlo ANI JEDNO slowo pod adresem zolnierzy, ktorzy albo walcza jeszcze dzis, albo poniesli najwieksza cene, cene zycia za idiotyczna wojne wywolana zupelnie bez powodu przez repubikanskiego bylego (p)rezydenta.
Zreszta nie bylo ani slowa o bylym republikanskim (p)rezydencie.
Owszem bylo duzo slow a temat wojen, ktore planuja natychmiast wywolac jak sie tylko dorwa do wladzy, ale ani slowa, czy planuja rowniez wyslac wlasne dzieci na te wojny.
Nie mam czasu pisac, bo musze leciec do pracy, zeby znow moc wrocic wczesniej, ale musze jeszcze wspomniec o roznicy atmosfery.
Na obecnej konwencji panuje pozytywna atmosfera, atmosfera dumy z tego co juz zostalo zrobione i atmosfera wiary i nadziei na to co moze byc zrobione jesli damy Obamie nastepne 4 lata.
W ubieglym tygodniu wszyscy mowcy ograniczali sie do napierdalanki popartej glownie stekiem klamstw. Nie bylo zadnego programu, nie bylo zadnej platformy, nie bylo planu bylo:
"Ja jestem Romney i macie mi zaufac".
Kto chce niech ufa, ja na pewno nie zaufam. Nie w ciemno, a tam nie bylo nawet iskry swiatla oswietlajacego przyszlosc.

18 comments:

  1. Jesteś wielka. U nas w PL nikt u siebie nie pisze z taka pasją. Wszystko jest cipowate.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Z pasją to piszą, ale pełną nienawiści, a tu jest krytyka z powodami :)

      Delete
    2. Ludko, polityka jest moja pasja. Przyznam, ze myslalam o tym co napisalas i chyba sama cos na temat mojej pasji wyskrobie;) ale musze miec wiecej czasu. Dzis jest ostatni dzien konwencji, co nie znaczy, ze konczy sie moje polityczne zaangazowanie, ale zyskam troche luzu;))

      Delete
  2. Ludka-> ależ w PL wcale nie jest cipowate. Niech tylko przytoczę przykład działacza PiS, który tak ładnymi, emocjonalnymi słowy mówił o Prezydencie RP "pajac", "bydle". Ślicznie jeden do drugie zwraca się "pan ma krew na rękach" ...

    ReplyDelete
    Replies
    1. A no właśnie - nie odświeżyłam po lekturze...

      Delete
    2. Zante, to tez sobie ladnie mowia;)) Ale naszym tez w tym przypadku niczego nie brakuje;))

      Delete
  3. Rozumiem Wspanialego, bo mi sie tez udzielilo a wysluchalam tylko wlasciwie jednego pelnego przemowienia bumistrza San Antonio, pana Castro. Zauwazylam roznice w atmosferze, roznice widowni w Tampie (same biali i prawie sami tzw white collars) i Charlotte (wszystkie mozliwe rasy, wyksztalceni i prosci ludzie razem) Niebo i ziemia! Niestety nie widzialam calego przemowienia Michelle Obama ale D go ogladal (jest w delegacji) i mowil mi, ze bylo bardzo, bardzo "powerful"

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moniko, Wspanialy juz tez zassal;)) Ale on zasiada dopiero tak na prime time, a ja tluke cale 4 godziny non stop i jeszcze potem zasiadam na forum:)))
      Michelle byla powerfull to prawda i do tego tak naturalnie szczera. Tej szczerosci, tej glebi Ann Romney nie ma szans osiagnac w obecnym zyciu. Ann jest sztuczna i nawet jak probuje byc ciepla to wieje od niej lodem.

      Delete
  4. Michelle tak pieknie przemawiala, z takim przejeciem i calym sercem - ogromnie madra kobieta - szkoda, ze ona nie kandyduje. Moj glos Obama ma juz od dawna, ale teraz jakby z Michelle stanal w szranki to kto wie;)
    Bardzo intelignenta pierwsza Lady - udzielajaca sie, bioroaca udzial w wielu organizacjach ktore sa wazne i WIDOCZNE - swietna osobowosc.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, ja tez uwazam, ze Michelle ma juz zagwaratntowane miejsce w pierwszej "piatce" najlepszych First Ladies of America.

      Delete
  5. Trzymam za demokratów, ale nie miałabym sił uprawiać maratonu w oglądaniu konwencji i debat wyborczych. Mnie wystarczy ogólna linia polityczna danej partii.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja jestem absolutnie zwariowana na punkcie polityki. Moze to sie komus wydawac masochistyczne, ale ja uwielbiam ten stan:)) Nie wiem co sie dzieje i jak to sie dzieje, ale w takim goracym politycznie okresie moge nie spac, nie jesc i mam tyle energii, ze mnie rozsadza:))

      Delete
  6. Dla mnie też, mimo, że daleko od tego jestem, to ważne i miłe, że tak się to toczy. Michell ma moją sympatię od dawna. Ale, gdybyś Star ty kiedyś kandydowała, to, jakie by nie było, zmieniam zdanie i głosuję na Ciebie:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, ja wiem, ze to zart, ale gdybym byla mlodsza to mysle, ze tak na 80% zdecydowalabym sie na zmierzenie sie z polityka;)

      Delete
  7. Też bym na Stardudt głosowała...

    ReplyDelete
  8. Fajnie by bylo, gdyby w PL pojawila sie partia takiej normalnej Polski dla wszystkich zasuwajacych codzienie na sukces tego kraju. Zamiast tego mamy lud smolenski, socjalistow co to nigdy nie skalali sie praca i biurokratow specjalizujacych sie w byciu nijakimi, zeby sie nikomu nie narazic

    ReplyDelete
    Replies
    1. Elffaran, pewnie sie kiedys pojawi, na to potrzeba czasu. I wiesz, demokraci wcale nie sa tacy idealni, sa tylko o cale niebo lepsi od republikanow.

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...