Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, October 14, 2012

Ryzykowna strategia

Nie chce mi sie, bo to dosc trudna notka, ale postanowilam ja napisac teraz, bo po wyborach to kazdy bedzie mi mogl zarzucic, ze sobie dopasowalam teorie do faktow. A wiec nie mam wyjscia musze pisac teraz kiedy na fakty trzeba jeszcze poczekac.
Zaczne od tego, ze moim zdaniem dobry polityk, to przede wszystkim  dobry taktyk, troche jak w sporcie;)
Jak wiemy bitwa pod Grunwaldem zostala wygrana nie dzieki przewadze liczebnej wojsk polskich, czy tez sily tych wojsk, ale glownie madra taktyka dowodztwa.
Niewielu jest w obecnych czasach madrych politykow, a szkoda, bo polityka madrych politykow jest bardzo interesujaca. Za madrego polityka uwazam Obame, ten polityk jest madrym strategiem.
OK tyle wstepu a i tak nie wiem od czego zaczac, bo to troche skomplikowane;)
Obama jest nie tylko sam madry, ale od samego poczatku otoczyl sie madrymi ludzmi, to dzieki madrosci i taktyce wygral poprzednie wybory. Owszem prezydentura Busha bardzo pomogla, narod mial serdecznie dosc wszystkiego co kojarzy sie z repubikanami, ale przeciez tamte wybory tez byly bardzo goraczkowe i szanse obu kandydatow bardzo zblizone.
Tym razem jest podobnie, tym bardziej, ze historycznie zaden prezydent nie wygral reelekcji przy bezrobociu zblizonym do 8%, a wiec jest wiele przeciw Obamie.
Natomiast cztery ostatnie lata dowodza, ze madrosc polityczna nie jest za mocna strona republikanow.
Od 2010 roku kiedy republikanie wygrali przewage w House of Representative (jedna z izb kongresu) robia wszystko co moga zeby zastopowac kazda reforme. Czytam o zarzutach, ze Obama nie wspolpracuje z przeciwnikami czyli obozem republikanskim. Jest to bzdura absolutna, bo wielokrotnie Obama w przypadku kiedy republikanie odrzucali jego plan, prosil o przedstawienie ich planu.
Za kazdym razem ich "plan" byl nastawiony na niepowodzenie, zawsze byl to plan, ktory i tak by nie dal zadnych pozytywnych rezultatow.
Dlaczego?
Tylko po to zeby udowodnic ludziom, ze Obama nie potrafi rzadzic.
Tak, tak wiekszosc ludzi nie pamieta, ze plan wcielony przez Obame tak naprawde wyszedl od republikanow, natomiast swietnie przypisaliby porazke prezydentowi, bo zawsze tak jest i tak jest najlatwiej. Wielokrotnie tez chcac isc na kompromis Obama podsuwal republikanom rozwiazanie, ktore kilka lat bylo ich planem, tak bylo z reforma sluzby zdrowia.
To JEST republikanski plan!!! Toczka w toczke.
I co?
Tez NIE, bo przeciez nie mozna dopuscic do tego, zeby Obama mial jakis pozytywny dorobek.
W tym wypadku dla republikanow nie jest wazne dobro kraju czy narodu, oni zrobia wszsytko nawet kosztem kraju i narodu dla wlasnego interesu.
Tak wiec te 4 lata udowodnily Obamie i demokratom, ze rozumem przeciwnik raczej nie grzeszy. Przeciwnik jest dobry w walce na piesci, w podrzynaniu gardla, ale z rozumem mu nie po drodze.
Kazdy z nas kiedys chodzil do szkoly.
Pamietacie tego lobuza, ktory nic nie umial ale kazdemu dokuczal a co niektorym nawet sprawil po lekcjach solidne lanie?
To mlody republikanin.
Wie, ze nie zablysnie rozumem, wiec stara sie nadrobic braki inelektualne piescia.
Jak sie go boja to jest to dla niego objaw szacunku.
Stad tez ten wyscig zbrojen i wieczne straszenie narodu zagrozeniem.
Oooo Rosja....
Oooo Chiny....
Oooo terrorysci...
No coz moim zdaniem zimna wojna z Rosja zakonczyla sie lata temu, od czasu kiedy upadlo Imperium Chinskie tez juz troche wody uplynelo, poza tym Chiny nie musza nas napadac zbrojnie, wystarczy, ze grzecznie poprosza o oddanie dlugu:))
A republikanie sie ciagle chca tylko zbroic, kosztem zdrowia i jedzenia dla obywateli, ale trzeba miec nowe zabawki i silna armie.
Chyba z nudow napadniemy na Kanade, nawet jestem ZA, bo im sie nalezy za ten kretynski Keystone rurociag, ale nie bede odbiegac od tematu... bo ja potrafie, to wszyscy wiemy;)
A wiec wracamy do tegorocznej kampanii.
Jak wiemy w tym roku strumien gotowki plynie glownie do obozu republikanskiego, banki tak podzielily pieniadze, ze wiekszosc idzie dla Romneya, czesc mniejsza dla Obamy. Amerykanska finansiera ma to do siebie, ze lubi sie zabezpieczyc na dwa fronty. Wszyscy najbogatsi Amerykanie pchaja forse w Romneya jak w stary siennik, bo wiedza, ze to im sie zwroci wielokrotnie jak Romney wygra i obinzy im podatki.
A mimo to we wrzesniu do kasy Obamy wplynelo 181 milionow dolarow.
Na te sume zlozyly sie glownie datki od zwyklych ludzi, tak nawet jest tam cegielka w postaci $100 ode mnie. A wiec zeby uzbierac 181 milionow to jednak tych ludzi troche musi byc, tym bardziej, ze wiekszosc wplaca 5 lub 10 dolarow.
I w tym momencie te 5 czy 10 dolarow ma te sama moc co 10 milionow wplacone przez niejakiego Sheldona Adelson, bo za jego milionami stoi tez jeden glos tak jak za moja setka:))
Dlaczego o tym pisze, bo osoby, ktore zajmuja sie finansami obu kampanii maja pojecie ile osob jest ofiarodawcami i wiedza, ze na glosy tych osob moga na 100% liczyc. Bo przeciez nie jestem tak durna, zeby dac pieniadze Obamie a glosowac na Romneya.
Jak wiemy na dwa tygodnie przed pierwsza prezydencka debata przewaga Obamy w statystykach przedwyborczych byla juz tak wielka, ze praktycznie Obama mial zwyciestwo w kieszeni.
Ba, ja sama pisalam o tym, ze tancze i spiewam kumbaya;))
Co w takiej sytuacji robi madry polityk jesli naprawde chce wygrac.
Madry polityk wie, ze przewidywania statystyczne sprawdzaja sie tylko wtedy gdy ludzie naprawde pojda do urn i zaglosuja. Wie tez, ze ludzie bywaja z natury leniwi i jak juz sie czuja tak komfortowo to jest zagrozenie, ze wielu sobie odpusci, bo np. brzydka pogoda, bo nie zdazyl wstac wczesniej, bo pracowal dluzej... a przeciez statystyki juz wskazaly zwyciezce.
Madry polityk wie, ze taka sytuacja to zagrozenie dla jego zwyciestwa.
Co w takim razie moze zrobic madry polityk, zeby na nowo zmotywowac szeregi swoich wyborcow?
Madry polityk musi spowodowac sytuacje zagrozenia przez przywrocenie na pole walki prawie juz przegranego przeciwnika.
Jak wiemy, pierwsza debata odbyla sie 3 pazdziernika, czyli juz bylo wiadomo ile pieniedzy wplynelo do kasy madrego polityka i on wie, ze jest to kasa od ludzi na ktorych moze liczyc na 100%.
Madry polityk decyduje sie wiec na "przegranie" pierwszej debaty.
Nie w zaden glupi sposob, ale ot takie sobie niewinne przegranie. Wie przeciez, ze to tylko pierwsza debata i w kolejce sa nastepne dwie, a wiec jest czas na odrobienie ewentualnych strat.
Strategia jest ryzykowna, ale odpowiednio rozegrana moze zaowocowac pozytywnie.
Z pomoca madremu politykowi przychodzi zupelnie nieswiadomie i nieoczekiwanie Fox News;))
W jaki sposob?
Juz wyjasniam, Fox jak wszyscy (przynajmniej ci co mieszkaja w Stanach) wiedza jest inkubatorem kampanii Romneya, to jedyne miejsce gdzie Romney bezpiecznie udziela wywiadow, wszystkie inne stacje sa albo omijane, albo dostaja konkretne wytyczne w kwestii jakie pytania wolno kandydatowi zadac.
Tak wiec Fox na pewno wie, ze strategia Romneya na pierwsza debate jest zaatakowanie Obamy od strony lewicy(!!!) Przyznaje, ze to tez bylo strategicznie dobre posuniecie, ale tylko tymczasowo, bo na dluzsza mete to Romney musi sam sie z tych lewicowych pogladow jakos teraz tlumaczyc przed swoimi konserwatywnymi wyborcami. Fox spodziewa sie, ze nagla zmiana postawy Romneya sprowokuje Obame do nazwania go klamca, lub przynajmniej w jakis sposob wywola jego reakcje. Dlatego tez Fox na dzien lub dwa (nie pamietam, bo ja nie ogladam Foxa) emituje fragment przemowienia Obamy z 2007 roku, ktore to przemowienie Obama wyglosil przed glownie czarna publicznoscia.
Mowi w nim o skutkach powodzi spowodowanej huraganem Katrina, ktore w sposob tragiczny uderzyly glownie w czarnych mieszkancow Nowego Orleanu.  Mowi oczywiscie jak kazdy mowca podniesionym glosem pelnym ekspresji, bo TAK sie mowi przemowienia.
Natomiast Fox komentuje to slowami "prosze ile w tym zawisci, rasizmu, wscieklosci... o matko takiego Obamy jeszcze nikt nie widzial".
Hahahaha i jeszcze raz HA!!!
W takie brednie moze tylko uwierzyc wyprany z mozgu ogladacz Foxa ale na pewno nikt kto ma miedzy uszami wiecej niz dwie szare komorki.
Tak czy inaczej Obama nie daje sie sprowokowac i pierwsza debate oddaje Romneyowi walkowerem.
W ciagu tygodnia po debacie oczywiscie notowania Romneya rosna, Obamy spadaja, wedlug niektorych zrodel w sposob naprawde drastyczny.
Wszystko to powoduje rozne, czesto skrajne reakcje elektoratu.
Wazne jest, ze elektorat demokratow jest czesto wkurwiony, a to mobilizuje.
Jest w tym jeszcze jedna pieczen do upieczenia i teraz wlasnie o niej czas napisac.
Oprocz wyborow prezydenckich rownolegle odbywaja sie wybory do kongresu.
Madry polityk;) Obama, wie juz z wlasnego doswiadczenia jak wazna jest dla prezydenta mozliwosc wspolpracy z kongresem, a wiec wie, ze tak samo jak bardzo potrzebuje wygrac swoja reelekcje tak jeszcze bardziej potrzebuje wygrac tak duzo demokratycznych miejsc w kongresie jak to mozliwe. Bez nich znow nie bedzie mogl wiele zdzialac.
I teraz musze wrocic na chwile do momentu na dwa tygodnie przed debata i dawcow pieniedzy na kampanie Romneya. Wlasnie na dwa tygodnie przed debata, wiekszosc bogaczy, ktorzy wplacali miliony do Romneyowej sakiewki uznalo, ze to jest marnowanie pieniedzy. Romney jest juz zdechlym koniem i dalsze pakowanie w niego pieniedzy nie ma sensu, postanowili wiec, ze teraz skieruja swoje miliony juz nie w Romneya, tylko czas zaczac te pieniadze ladowac w poszczegolne walki o miejsca w kongresie.
TEGO madry polityk absolutnie NIE CHCE!!!
Madry polityk wie, ze najlepiej byloby wygac cala wojne, a wiec tak bitwe o prezydenture jak i poszczegolne bitwy o kongres, ale tez madry polityk wie, ze nawet jesli przegra prezydenture, to kraj i tak wiecej skorzysta na wygranych bitwach o kongres.
Tym sposobem rzekomo przegrana debata, upiekla te druga pieczen.
Od tygodnia pieniadze milionerow znow zmienily bieg i plyna w strone Romneya.
Na dzien dzisiejszy prognozy demokratow w kongresie wygladaja nadspodziewanie dobrze.
W czwartek byla debata Vice Prezydentow w czasie ktorej Biden zrobil wszystko czego nie mogl, lub celowo nie zrobil Obama.
Bidenowi wolno atakowac!!!
Biden jest bialy!!!
Obama z kolei w po debatowych spotkaniach z wyborcami robi swoje i jestem przekonana, ze wygra nastepne dwie debaty, lub w najgorszym przypadku wygra jedna i jedna zremisuje.
Ale juz dzis widac, ze prognozy statystyczne stanely w miejscu i stoja.
Ludzie maja krotka pamiec i jak ida do urny to kieruja sie glownie tym, co slyszeli/widzieli w czasie ostatniego tygodnia.
Malo kto obserwuje polityke tak jak ja:))
I na tym wlasnie moim zdaniem polega ryzykowna ale genialna taktyka Obamy i jego doradcow.
Czy sie sprawdzi?
Zobaczymy juz niedlugo.

39 comments:

  1. Star! Uważam, że naprawdę nikt tak dobrze, jak Ty, nie potrafi tego wszystkiego wytłumaczyć. Była byś - myślę - świetnym politykiem (strategiem).
    A swoją drogą - myślałam, że tylko u nas opozycja przeszkadza rządzącym. Taką miałam świadomość (do tej pory), że w Stanach po wygranej danej opcji, przeciwna współdziała dla dobra kraju. Okazuje się, że wszędzie to mrzonki. Ależ jestem naiwna! ;)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzieki:)) Lejesz miod na moja dusze:))
      Widzisz w Stanach na tym wlasnie polega jedna z roznic miedzy demokratami a republikanami, ze demokraci potrafia wspolpracowac z opozycja dla dobra kraju. Ba, wspolpracowali nawet z takim kretynem jak Bush. Republikanie absolutnie NIE, dla nich najwazniejsza jest wladza dla samej wladzy i co za tym idzie zyski finansowe. Wspomniany w notce tylko troche rurociag Keystone, to zysk dla republikanow, bo oni w wiekszosci maja inwestycje w ropie. Problem polega na tym, ze ta ropa z Kanady to nie taka zwykla sobie ropa, tylko zanieszyszczony smiec, ktory zrujnuje naturalne srodowisko, wywola wiele chorob, glownie rakowych. Kto jest ZA rurociagiem? Oczywiscie republikanie, bo co ich to obchodzi, ze ktos w Nebrasce zachoruje na raka. Demokraci sa w tym przypadku nieco bardziej rozsadni, chociaz tez nie zawsze i nie wszyscy.

      Delete
  2. Ja chyba żadnego przemówienia polityka nie słuchałam tak uważnie jak czytam Ciebie! Masz niesamowity dar przekazywania swoich przekonań, obserwacji, poglądów:) Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Misiu, dzieki:) Moze dlatego, ze ja to wszystko rozumiem nie tylko glowa, ale tez sercem i pozniej tak sie wlasnie staram przekazac;) Tak czy inaczej, ciesze sie, ze czytasz i zaczynasz sledzic polityke;))
      Jeszcze troche i wpadniesz w ten wir;)))

      Delete
  3. Nie dalej niż dzisiaj rano mówiłam Mężowi jak lubię Twoje polityczne wpisy!

    ReplyDelete
    Replies
    1. No to mnie zaskoczylas!!!! Bo ja myslalam, ze omijasz te notki szerokim lukiem:))) A tu taka mila niespodzianka:)

      Delete
    2. A coś Ty!
      Powiem więcej, czekam na tę debatę głównie po to, by sprawdzić czy miałaś rację! :)

      Delete
  4. Marna to pociecha, że w każdym kraju durnym masom wydaje się, że ,,nowy'' będzie rządził lepiej...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgago, bo durne masy, jak sama nazwa wskazuje nie mysla, bo nie bardzo maja czym myslec:))

      Delete
  5. Ja nie myślę, że byłabyś dobrym politykiem, ale wręcz przeciwnie, natomiast z wielką ciekawością czytam Twoje posty dotyczące sytuacji polityczno - obyczajowej w Stanach. Masz naturalny dar do pisania i pasję. Gratuluję!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tez nie sadze, zebym mogla byc dobrym politykiem, glownie z powodu, ze pasja by mnie przerosla:))) Jestem dobra kosmetyczka i to mi w zupelnosci wystarcza na zaspokojenie moich miernych ambicji;)
      Cala reszta to zabawa. Dziekuje i milo mi, ze czytasz:)

      Delete
  6. Bardzo to misternie wylozylas. Powatpiewam, czy Obama jest az tak zimnokrwisty i przebiegly, aby celowo przegrac debate. Moze jednak mu to nie zaszkodzi, tylko pomoze, tak jak tlumaczysz.
    Powinnas pracowac w sztabie wyborczym Obamy i wymyslac chytre strategie. Tylko... wiesz czym to grozi? Przypadkiem towarzysza Czarzastego, ktory w roku 1989 martwil sie, co to bedzie jak PZPR zbyt wysoko wygra wybory i Solidarnosc nie bedzie miala odpowiedniej reprezentacji w sejmie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ove, porownujesz jablka z pomaranczami, bo to dwie rozne sytuacje w dwoch roznych sceneriach, ale pozyjemy zobaczymy:)
      A Obama moim zdaniem wcale tej debaty nie przegral, on ja po prostu oddal bez walki. Mamy pewnie inne kryteria przegranej, moim zdaniem przegrywa ten, ktorego wypowiedz np. nie pokrywaja sie z faktami.
      Wszystko co Obama w czasie tamtej debaty powiedzial (niewiele, ale jednak powiedzial) JEST prawda.
      Nie zachowal sie tez w zaden sposob ujmujacy mu naleznego szacunku, nie pokazal Romneyowi jezyka:)))
      Nie kopnal go... ja bym to zrobila;))))

      Delete
    2. Ehm, tego ten, ja wiem, że uważasz Obamę za nowe wcielenie Zbawiciela, ale bez przesady, obaj panowie naginają fakty do swoich celów, jak WSZYSCY politycy...
      http://news.nationalpost.com/2012/10/04/u-s-presidential-debate-fact-check-a-look-at-the-half-truths-and-flubs-from-mitt-romney-and-barack-obama-wednesday/

      Delete
    3. A wiesz Res, ze faktycznie po prezydenturze Busha, ktory zostawil kraj wiszacy nad klifem to Obama JEST Zbawicielem.
      Cholera, ze ja na to wczesniej nie wpadlam;/
      Dzieki!!!!!!!!!!!!!!!
      A czas pokaze czy mam racje, czy tez nie.
      Przy okazji, jak myslisz, ktore wcielenie Mitta pojawi sie w nastepnej debacie? Conservative? Liberal? Moderate? Tea Party? czy moze cos nowego?

      Delete
    4. Star, nie ma znaczenia które wcielenie się pojawi. Nie pisałem o Romneyu tylko o Obamie. Ja naprawdę nie uważam, że Romney jest lepszy. I tylko chciałem pokazać, że obaj panowie "interpretują" fakty jak im wygodnie, czego Ty zupełnie nie zauważasz i twierdzisz, że jeden kłamie, drugi to anioł wcielony.

      Delete
    5. PS. Większość dobrych polityków zmienia strategię i poglądy zależnie od sytuacji, Obama też. Na przykład zamiast zamknąć Guantanamo jak się zarzekał przed wyborami, doszedł do wniosku, że to nie do końca dobry pomysł i w tym temacie kontynuuje politykę Busha, nawet o wiele agresywniej niż poprzednik. Wybory to forma reklamy, więc obietnice wyborcze z założenia są w sporej części na wyrost.

      Delete
    6. Alez moim zdaniem ma znaczenie, ktore wcielenie sie pojawi, bo w ciagu ostatnich 2 lat Romney ma juz wiecej wcielen niz Kama Sutra pozycji:))
      Wierze Ci, ze nie uwazasz, ze Romney jest lepszy tylko nie bardzo rozumiem dlaczego chcesz mnie przekonac, ze jednak jest lepszy:))
      Skoro wszyscy politycy zmieniaja zdanie, z czym sie zgadzam, to skad ta nagonka na Obame w czasie kiedy powiedzial, ze jest ZA Gay Marriage? Czyzby wszystkim politykom wolno bylo tylko nie Obamie?
      I z Guantanamo to sie mylisz, Obama wcale nie zmienil zdania, tylko republikanie nie zgodzili sie na sadzenie wiezniow Guantanamo na terenie US.
      Natomiast zgadzam sie, ze w wielu aspektach (innych niz Guantanamo) kontynuuje polityke Busha. Ale tez widze dlaczego, czego Ty uparcie nie chcesz zobaczyc, no ale wolno Ci:)

      Delete
    7. Debaty nie ogladalem, więc nie wiem, co kto powiedzial. Debata to show, tam nie chodzi o racje, tylko o to, kto sie lepiej zaprezentuje, kto jest bardziej przekonujacy. Skoro widzowie orzekli, ze Obama przegral debate, to przegral, chocby mial wylacznie racje i mowil tylko prawde.
      Ja mu dobrze zycze. Mam nadzieje, ze w sumie wygra, choc na moje zycie wplyw ma to znikomy. Akurat jesli chodzi o polityke wobec Polski, wszystko jedno, kto jest prezydentem.

      Delete
  7. obys Star miala racje! choc na dzisiejszy ranek polls albo ida lep w lep, albo daja punktowa przewage Romney'mu.. oczywiscie maja jeszcze 3 tygodnie i wszystko moze sie zdarzyc...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cutie, przestan patrzec na polls, a jesli juz patrzysz to polecam Nate Silver, on zbiera dane z roznych polls i wyposrodkowuje. To jest jedyny moim zdaniem poll, ktory warto obserwowac.
      Jeszcze w piatek Romney mial tam 39.8% szansy na wygranie, a dzis juz to spadlo do 36.7% popatrz na mape electoral college. Romney musialby wygrac wszystkie swing states, a na to NIE ma szansy, przynajmniej na dzien dzisiejszy.
      No i wreszcie co wazne, obejrzyj co pokazuje Focked Noose:))) Jak oni sie wsciekaja az piana ocieka z ekranu, to znaczy, ze szanse Romneya leca w dol.
      A piana leci od piatku:)))
      Pewnie, ze 3 tygodnie to duzo w polityce, ale ja jestem dobrej mysli.

      Delete
    2. Ups... oczywiscie mialo byc Fucked Noose:))

      Delete
    3. Cutie, Krzywousta Greta (Crooked Cruella) placze jeszcze dzis:)) A nic nie sprawia mi takiej przyjemnosci jak placzaca Cruella, jest wtedy tak podobna do Dicka Cheney, bezcenny widok:)

      Delete
    4. pogubilam sie.. co to jest Fucked Noose? czyzby, no.. moj.. ;)?
      i Krzywousta Greta? musze sobie ja wygooglowac :D. ale jak sie sprawdzi, to chyba umre w windzie, jesli ja zobacze :D

      Delete
    5. Cute, tak fucked noose to Twoje miejsce pracy:)) A Greta, to ta Van Susteren, ona ponoc jest i tak z tych normalniejszych, bo najgorsza to chyba Michelle Malkin.
      Ale Greta napisala post dla Huffington Post po debacie VP, ze niby jak ona teraz wytlumaczy widzom, ze Biden jest mimo wszystkim milym czlowiekiem:)))
      Greta dostala cos ok. 600 komentarzy, w tym chyba 6 przychylnych i post zniknal ze strony.
      Ja ja tylko zapytalam jak byla w stanie wytlumaczyc widzom, ze Cheney jest milym czlowiekiem po tym jak postrzelil swojego przyjaciela prosto w twarz?
      To byl dopiero mily czlowiek!!!!

      Delete
    6. no niezle.
      matko, jaka ona brzydka! nigdy jej tutaj nie widzialam.. moze i dobrze ;)

      Delete
    7. Zawsze mowie, ze nie powinna pracowac w tv. jesli juz koniecznie musi to radio byloby odpowiedniejsze.

      Delete
  8. Od dłuższego czasu mam alergię na tematy polityczne i nie ma się co dziwić - wszak po Polsce myszkuje mała wredna kreaturka, która ciągle miesza, a ostatnio jak w końcu włączyłam telewizor - to znów się zrobiło upiornie nekrofilsko. Tak więc również nie mam pojęcia, co tam za wielką wodą się dzieje. Jednak czytając Twoje wpisy, w których zawierasz nie tylko suche informacje typu "X przegrał debatę z Y", ale całą otoczkę i kontekst - mam wrażenie, że otrzymuję dużo bardziej kompletną dawkę wiedzy o sytuacji przedwyborczej. Lubię te informacje czytać w takiej formie. Widać, że pisze to ktoś stojący twardo na ziemi i nie dający sobie mydlić oczu ani nabierać się na zasłony dymne :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zupelnie nie mam pojecia co sie dzieje w polskiej polityce, mam pelne rece roboty z tutejsza:)))
      Nie wiem jak komentuja w Polsce polskie wydarzenia, ale amerykanskie sa komentowane tak jednostronnie, ze glowa boli. Raz poczytalam i chyba mi wystarczy;)
      Milo, ze czytasz te moje wywody:)))

      Delete
  9. D tez twierdzi, ze Obama mial w tym jakis plan. Zreszta napisalam to juz gdzies, pop jedna z poprzednich notek. Obyscie mieli racje:))) czekamy na jutro, z tym, ze jutrzejsza debata ma miec calkiem inna forme niz ta pierwsza i byc moze Obama nie bedzie mogl "atakowac" Romneya. Maja po prostu odpowiadac na pytania zadane wczesniej przez samych wyborcow a nie jak wczesniej ulozone przez moderatora. Ale Ty to przeciez wiesz, wiec po co ja to w ogole pisze?;))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moniko, Obama nigdy nie byl dobry w ataku, to nie lezy w jego naturze. Tak samo jakbym chciala zeby Wspanialy zaatakowal, a on sie nawet nie potrafi upomiec o to co mu sie nalezy.
      Widzialas Romney przerywal nie tylko Obamie ale i moderatorowi, bo taki jest. Oczywiscie Fucked News uznal to za "prezydencka" postawe, jak Biden przerywal Ryanowi to do dzis placza:)))
      Dlatego miedzy innymi Obama wybral na VP Bidena, bo ten sie nadaje do sytuacji konfrontacyjnych.
      Mysle, ze zdecydowanie ta forma debaty bedzie dla Obamy korzystniejsza, na pewno nie da sobie chodzic po glowie jak poprzednio, ale tez nie bedzie agresywny.
      Mysle, ze tak D. jak i ja mamy racje, a czas pokaze:))
      Buziaki:***

      Delete
  10. Polityka... jej zawiłości sa dla mnie niczym matnia;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dla mnie troche tez, ale poruszam sie w tym labiryncie calkiem swobodnie;)

      Delete
  11. Hehe...wiemy od dawna, że jesteś zakochany w Obamie ( ale cicho..psst.., Wspaniały chyba nie czyta komentarzy ).

    Punkt widzenia zależy od siedzenia w USA.

    Republikanie są przede wszsytkim biali i bogaci, a demokraci kolorowi i mało bogaci.
    Republikanie chcą wydawać swoje pieniądze na swoje zabawki, a demokraci chcą wydawać pieniądze z podatków bogatych na opiekę nad looserami. Nobody is perfect.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tribu, ustalmy najpierw rzeczy podstawowe.
      Zakochana jestem we Wspanialym.
      Obama podoba mi sie jako mezczyzna, BARDZO mi sie podoba, nigdy tego nie ukrywalam i jestem wrecz z tego dumna:))

      A teraz pojechales tak republikanska propaganda, az mi sie o malo monitor nie spalil, trudno kazdy ma prawo do niewiedzy.
      A wiec owszem republikanie sa bogatsi, ale glownie dzieki temu, ze przez nagromadzone majatki placa mniejsze podatki niz przecietny obywatel.
      Romeny placi 14% ja place 25% widzisz roznice?
      Nie mam nic przeciwko temu zeby republikanie wydawali pienadze na swoje zabawki, ale SWOJE pieniadze, glownie te ktore oszczedzaja na oszustwach podatkowych.
      Moje pieniadze, ktore wplacam do kasy panstwa moga byc spokojnie wyawane na karmienie biednych dzieci, na domy starcow, na autystow, na niewidomych, na kalekich, na tych co nie daja rady, bo nie maja szansy itp.
      Ja wiem, ze republikanie, ktorzy krzycza ze sa PRO-LIFE sa tylko Pro Embrion Life, natomiast nikt tak chetnie nie zabija tych co juz zyja jak republikanie.

      Delete
  12. Witaj Star, z wielka przyjemnoscia czytam twoje polityczne posty, podziwiam cie za wytrwalosc. Przedstawiasz to tak lopatologicznie, ze nawet ja, absolutny arogant polityczny zaczelam baczniej przygladc sie polityce:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ataner, milo mi, ze Cie wciagam:))) Ja jestem zwariowana na punkcie polityki, w okresie wyborow dopiero wiem, ze zyje:) Biedny jest z tym tylko Wspanialy, bo ze mna o niczym innym teraz nie pogada:)))

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...