Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, October 6, 2012

Sprowokowana...

... komentarzem Justm pod ostatnia notka przeszlam sie po polskich portalach zeby poczytac. Oczywiscie tylko tam gdzie nie wymagaja placenia za czytanie, a jak widze co raz czesciej popularne wydawnictwa w Polsce takiej oplaty oczekuja.
Moze to i ma sens, ale na pewno nie dla kogos kto mieszka poza granicami Polski.
Ale z pomoca jak zawsze przyszedl wujek Google i wyszukalam troche artykulow na temat wyborow prezydenckich w Stanach, poczytalam i sie zalamalam:)
Generalnie widze, ze 98% piszacych na ten temat nie ma pojecia o indywidualizmie amerykanskiej sceny politycznej w porownaniu z innymi krajami, a co za tym idzie pisza tak jak pisza. Czyli w sumie obserwuja wybory w Ameryce pod katem doswiadczen wyborczych wlasnego kraju, w tym przypadku Polski.
Niestety o Ameryce tak sie nie da pisac.
Ameryka jest krajem specyficznym i to sie bardzo odbija na tutejszej polityce.
Ta specyfika to nie tylko zupelnie inny system wyborczy (idiotyczny moim zdaniem) ale rowniez zupelnie inna struktura elektoratu.
Zastanawiam sie czy to naprawde tak ciezko poczytac na temat historii tego kraju, zeby wiedziec, ze jeszcze 50 lat temu taki Barack Obama nie mialby prawa glosu w wyborach w tym kraju, a dzis jest prezydentem.
Czy naprawde nie mozna miec na tyle wyobrazni zeby zrozumiec jakie skutki ma taka prezydentura?
Z jakimi ograniczeniami spotyka sie pierwszy czarnoskory prezydent w kraju, ktory kiedys mial legalne niewolnictwo, w kraju w ktorym czarni gineli w walce o rowne prawa?
Ba, w kraju gdzie ciagle kwitnie rasizm?
Nie da sie zrozumiec specyfiki amerykanskiej polityki bez znajomosci historii tego kraju.
Ja sama, mimo, ze mieszkam tu od 28 lat ciagle sie ucze.
Ale tez nie zdobywam tej nauki ogladajac polska telewizje, czy czytajac polskie wydawnictwa, oraz utrzymujac kontakty towarzyskie tylko z polskimi znajomymi.
Trzeba wrosnac w spoleczenstwo amerykanskie, trzeba miec doswiadczenie tak emigranta jak i obywatela, trzeba zrozumiec zarowno tych co sie tu urodzili jak i tych, ktorzy przebywaja tu bez udokumentowanego prawa do pracy, a mimo to sa, zyja, pracuja, ich dzieci sie ucza.
Trzeba miec mozliwosc wejscia w srodowisko emigrantow z roznych krajow, bo kazdy z nich ma inne doswiadczenia przeszlosci a co za tym idzie potrzeby oraz inne wizje swiata, a mimo to przyszlo im zyc w jednym kraju, obok siebie.
Pomijajac imigrantow, trzeba poznac mentalnosc ludzi mieszkajacych w roznych stanach, roznice miedzy wschodem i zachodem, oraz polnoca i poludniem.
To jest ogromny kraj, a wiec i roznice sa ogromne.
Tak naprawde wojna secesyjna ciagle trwa, a wrecz odzyla razem z prezydentura Obamy.
To nic, ze nie toczy sie na polu walki, to nic, ze nie gina w niej ludzie, ale ona jest ciagle zywa.
Podzial jest prosty, bo odzwierciedla go bardzo jasno podzial na stany zamieszkale przez ludnosc glosujaca i popierajaca partie republikanska i stany glosujace i popierajace partie demokratyczna.
Dla tych republikanskich stanow jest ciagle nie do przyjecia, ze prezydentem kraju jest czarny mezczyzna. Oni wrecz wypieraja ten fakt ze swojej swiadomosci, co jest dodatkowo podsycane przez republikanskie media typu Fox News czy radio Rusha Limbaugh.
Sa to media tak oderwane od rzeczywistosci, ze niedawno badania wykazaly, ze statystyczny ogladacz Foxa czy sluchacz Rusha wie mniej o swiecie i wydarzeniach politycznych niz ktos, kto nie oglada zadnych wiadomosci a tylko wiedze czerpie z programow Comedy Channel.
Nic wiec dziwnego, ze w takim Missouri ludzie wierza w to co mowi pan Todd Akin na temat prawdziwego lub nieprawdziwego gwaltu.
Pan Akin zablysnal ostatnio nowym stwierdzeniem, ze lekarze usuwaja ciaze kobiet, ktore nigdy nie byly w ciazy. Podobno jak stwierdzil ktorys z komikow tylko bardziej ciezkim przypadkiem od usuniecia ciazy, ktorej nie ma jest odebranie porodu w przypadku braku ciazy.
Ale ci ludzie w to wierza, tak samo jak wierza w to, ze Obama urodzil sie w Kenii.
Nawiasem mowiac, musze sprawdzic notowania Obamy w Kenii, bo mam nadzieje, ze beda na niego glosowac:)) Oni w to wszystko wierza, bo tak mowili w Fox lub tak mowil Rush, podobnie wierza, ze jak zaglosuja na Mitta to beda kiedys tak samo bogaci jak Mitt, bo przeciez Mitt powiedzial, ze aby byc bogatym to tylko trzeba ciezko pracowac.
Wiec pracuja ciezko, pozwalaja sie okradac swoim przywodcom ale w nich wierza i wierza, ze kiedys nadejdzie ten dzien, jak tylko jeszcze troche ciezej popracuja, ze beda bogaci. Za czasow Busha namietnie kupowali domy, ktore potem rownie namietnie tracili, ale znow wierza, ze jak tylko Mitt dojdzie do wladzy, to znow kupia nastepny dom.
Paranoja?
Moim zdaniem, tak.
Pisalam juz, ze demografia polityczna sie zmienia, bo na szczescie ludzie migruja i rowniez nawet w najbardziej ciemnych rodzinach rodza sie co raz madrzejsze dzieci, ktore co raz czesciej patrza na swiat inaczej niz rodzice. To jedyny powod dla ktorego patrze jednak z nadzieja w przyszlosc tego kraju.
Wracajac do prezydenta.
Zaden inny prezydent nie byl tak lekcewazony przez opozycje jak Obama.
I nie mowie tu o ludziach, przecietnych zjadaczach chleba, bo bylabym nieszczera, ja sama mowilam i mowie o Bushu idiota, albo kretyn. Ale ja jestem zwyklym zjadaczem chleba i to co mowie, to mowie na forum rodziny, znajomych i ewentualnie tutaj.
Natomiast mam na mysli przywodcow partii republikanskiej.
Pisalam juz, ze w dniu kiedy Obama wygral wybory, to smietanka partyjna republikanow zebrala sie po to zeby opracowac plan dzialania, ktory zagwarantuje, ze Obama bedzie prezydentem tylko jedna ture.
I dzialaja w/g tego planu, dokladnie a nawet dokladniej i z ponad ludzkim wysilkiem.
Jak tylko dwa lata pozniej zdobyli przewage w jednej z izb Kongresu (house of representatives) tak natychmiast zaczeli stopowac wszystkie ustawy wychodzace od demokratow lub prezydenta.
Przez dwa lata nie mieli czasu zaglosowac nad planem tworzenia miejsc pracy, ale za to przez te same 2 lata az 33 razy mieli czas glosowac przeciwko ustawie o sluzbie zdrowia(!!!)
Dzis sa zdziwieni i wrecz mowia, ze Obama podrobil wrzesniowe wyniki statystyczne wskazujace, ze bezrobocie spadlo o 0.3% (!!!) I mowia to glosno, gdzie?
Zgadliscie, w Fox News i Rush radio:))
W czasie corocznego wystapienia prezydenta w Kongresie jeden z republikanskich kongresmenow krzyczal "jestes klamca! klamiesz!" Nikt nie pamieta, zeby jakiegos innego prezydenta tak potraktowano.
Owszem Bush zostal obrzucony butami, ale nie w amerykanskim Kongresie tylko w Iraku, w kraju, ktory nieslusznie napadl i zrujnowal.
Republikanie na potrzeby wlasne maja nie tylko swoje osobiste statystyki, w ktorych oczywiscie wygrywa Romney (to moze z tych statystyk czerpia wiedze polscy amerykanisci), ale tez maja swoja wlasna forme Wikipedii.
Tak, nazywa sie to conservapedia.
Niestety strona nie jest tlumaczona na zaden inny jezyk poza angielskim, ale warto wejsc i poczytac:))
Naprawde ciekawych rzeczy mozna sie tam dowiedziec.
W komentarzach pod ostatnia notka pisala bodajze Ania2000 ze tuz po ostatniej debacie miedzy Obama i Romneyem widziala gdzies zdjecie Michelle z napisem "mam 20 rocznice slubu, a ktos inny pierdoli mojego meza". Wcale bym sie nie zdziwila, gdyby sie okazalo, ze ten dowcip zostal stworzony przez ktoregos z republikanskich przywodcow.
Dlaczego? Czy aby nie przesadzam?
Absolutnie nie, nie przesadzam.
Byly juz rozne dowcipy tworzone przez czlonkow Kongresu z partii republikanskiej przedstawiajace Obame lub jego rodzine w rasistowskim swietle. Szczytem wszystkiego byl sedzia z Montany, ktory rozeslal dowcip w ktorym przedstawil matke prezydenta Obamy mowiaca do malego Baracka, ze zostal splodzony z psem. Nie wiem czy da sie to jeszcze gdzies odszukac w necie, ja osobiscie nie mam ochoty, raz widzialam i mi wystarczy. Podpisywalam petycje o usuniecie tego sedziego ze stanowiska.
Wczoraj bodajze dowiedzialam sie, ze owszem przyznal sie do rozpowszechniania tego dowcipu, podal sie do dymisji, ale z zachowaniem prawa do wystepowania w sadzie. Nie bardzo rozumiem wiec na czym polega ta dymisja, ale to widocznie republikanska forma dymisji, ja jako liberal sie nie znam.
To jest republikanska sprawiedliwosc!!!
Na dwa dni przed slynna debata tv Fox emitowala fragment wystapienia Baracka Obamy z roku 2007 przed czarna publicznoscia, w ktorym to wystapieniu przedstawil swojego pastora Jeremiah Wright, mowil rowniez na temat skutkow powodzi po huraganie Katrina. Oczywiscie mowil podniesionym glosem, ekspresyjnie, tak jak mowi sie przemowienia.
Ale komentarz Foxa byl jednoznaczny "mowi czarnym akcentem, jest zly (angry)".
Niby nic nowego, bo przeciez sprawa pastora byla juz na tyle maglowana 4 lata temu, ze na dzien dzisiejszy nie ma zadnych szans, skoro wtedy nie miala. Ale Fox zrobil to celowo, zeby odswiezyc wizerunek "czarnej zlosci, wscieklosci". Dlaczego celowo?
Obraz "czarnej agresywnosci" jest ciagle zywy w tamtych kregach i dziala.
Moim zdaniem bylo to zagranie taktyczne, Fox juz wiedzial (w koncu Fox jest kolebka romneyowej kampanii), ze Romney wystapi w czasie debaty ze stekiem klamstw, ktore mialy (prawdopodobnie) sprowokowac Obame do oskarzenia go o klamstwo.
Wtedy dopiero bylby krzyk, czarny prezydent zarzuca klamstwo bialemu przeciwnikowi.
Czarny jest agresywny, jak wszyscy czarni!!!
Dzien po debacie, poniewaz prowokacja sie nie udala, to kongresmen Sununu, oczywiscie republikanin nazwal w programie MSNBC Obame leniwym.
"Leniwy czarnuch" to kolejny ulubiony stereotyp w kregach widzow Foxa.
Obama w czasie debaty jak wiemy zachowal sie tak jak sie zachowal, czyli pozwolil Romneyowi wylac sobie na leb kubel z klamstwami. Zgadzam sie, ze przesadzil z tym spokojem, ale byc moze na tyle ocenil swoja wytrzymalosc psychiczna, on najlepiej wie co robi, nie mnie to oceniac.
Zobaczymy jak teraz Romney bedzie sobie z tym radzil.
Czy nie przesadzam z ta teoria?
Raczej nie. Kilka osob (znawcow tematu) podziela moje zdanie.
Obejrzalam dzis na You Tube debaty Obamy sprzed 4 lat, te z Hillary Clinton jak i te z McCainem i tam tez Obama zachowuje spokoj i wykazuje sie nieludzkim wrecz opanowaniem. W jednej z debat z Hillary, ktora odbywala sie na siedzaco, Obama odsuwa jej krzeslo, zeby usiadla, po czym przysuwa.
A wiec nie tylko spokoj, ale nienaganne maniery i szacunek.
Obracam sie na tyle w srodowiskach czarnych rodzin, ze wiem z czym do tej pory walcza rodzice czarnych dzieci, szczegolnie chlopcow. Widze tez jak czasem do prawie pustego wagonu subwaya wchodzi czarny mlody czlowiek i wiekszosc bialych starszych pan przyciska torebki do torsow.
To jest automatyczna reakcja zakodowana przez lata rasizmu.
Takie nastawienie bedzie jeszcze pokutowac w tym pokoleniu do smierci.
Mlodzi sa juz na szczescie inni.
To wszystko trzeba wiedziec, znac, doswiadczyc prawie na wlasnej skorze, zeby moc sie wypowiadac na temat polityki amerykanskiej a juz szczegolnie tegorocznych wyborow.
Panowie amerykanisci w Polsce moze powinni czasem chociaz poczytac mojego bloga zanim zaczna sie madrzyc i robic ludziom wodoglowie z mozgu.

57 comments:

  1. Nie przejmuj się. Pomijam to, ze mało kto czytał "Przeminęło z wiatrem", gdzie problem Południa, republikanów, demokratów i innych jest w pewien sposób naświetlony. Większość nie kupuje książek, nie wypożycza a już takich "specjalistycznych" dotyczących amerykańskiej demokracji i prezydentury - wcale.
    W merdiach polskich lansowany jest Mitt. No i ręce opadają. Cenię Obamę za stabilizację, którą wprowadził. Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ludko, dziekuje:) Ja rozumiem, ze polskie media lansuja Mitta i wolno im, ale uderzajacy jest brak w tym wszystkim analizy. Rzeczowej analizy.
      W sposob naturalny ludzie czytaja i ogladaja to co im pasuje, ja tez nie jestem od tego wolna:) Ale ja sie zmuszam do ogladania tego co powoduje sraczke tylko po to zeby nie zyc w alternatywnym do rzeczywistosci swiecie:)))

      Delete
  2. Swietna notka Star. Mnie nie dziwi opinia polskich komentatorow. Polska kojarzy mi sie raczej z amerykanskim poludniem a nie polnoca.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Toya, mnie tez Polska sie kojarzy z bardziej konserwatywnym krajem, ale ja tam nie mieszkam juz tyle lat, ze gdybym chciala pisac na tematy polskie tutaj w Ameryce, to musialabym swoja opinie czyms poprzec, a nie tylko tym co sobie wymyslilam teraz lub pamietam sprzed 30 lat.

      Delete
  3. Wiesz Star, że dla mnie polityka to teatr i to niestety kiepski, czytam jednak Twoje teksty i nawet czasem wdaję się w dyskusję z moimi amerykańskimi znajomymi na tematy polityczne (nie wiem jak to jest ale zawsze polityka nam wskoczy w przyjemny small-talk). O ich konkluzjach pisać nie będę bo pewnie wywołałabym dyskusję a na to nie mam dość siły i znajomości tematu. Tu kończe jedno (doceń mnie proszę, bo zmieniłam sobie urządzenie i uczę się na nim pisac poprawnie, dlatego od dłuższego czasu tylko czytam)a zaczynam drugie:
    Brakło mi w Twoim poście detali na temat błędów polskich dziennikarzy oceniających amerykańską politykę,jakieś przykłady? Jestem bardzo ciekawa co Cię tak uderzyło w tych artykułach (sorry ale dla mnie to jest ciekawsze niż samo sedno polityyki). Uściski (rany. dobrnęłam do końca i może jeszcze jak się uda to wyślę poprawnie!!!)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pieprzu, przede wszystkim dziekuje, ze czytasz:)
      Masz racje, zabraklo rzeczowych przykladow, co zreszta sama sobie uswiadomilam, ale juz lezac w lozku:)))
      Generalnie to jak napisalam na wstepie sprowokowala mnie wypowiedz Justm (pod poprzednia notka) ktora napisala, ze wlasnie w polskiej tv. wypowiadal sie jakis amerykanista, ze Romney ma wieksze doswiadczenie, ze wyprowadzil Masachusetts z... czegos tam itp.
      Tam tez w odpowiedzi do Justm odpisalam zadajac konkretne pytania do... amerykanisty:)) Szkoda, ze mi nie odpowie.
      Wiec cala notka powstala jako echo tamtego komentarza.
      Ale to za malo.
      Jak czytalam wczoraj w polskich mediach, to wlasnie uderza mnie ta euforia nad zwyciestwem w Romneya w debacie i brak faktow na poparcie tejze euforii.
      Bo oczywiscie, ze ja tez sie podniecam jak pies kazdym kolejnym zwyciestwem Obamy, na tym generalnie polega support. Ale piszac czy w jakis inny sposob wystepujac w mediach innego kraju trzeba chyba odbiorcy swoich informacji podac bardziej rzetelne wiadomosci niz sama euforia. Np. nikt nie pisze NIC na temat systemu electoral college, na czym on polega, jakie ma skutki w wyborach.
      Nikt nie wspomina slowem, ze New York Times (w koncu chyba najpopularniejsza gazeta amerykanska) daje Romneyowi po wygranej debacie tylko 19.8% szansy na wygranie prezydentury i dlaczego. Owszem skoczylo w ciagu tych 3 podebatowych dni z nie calych 13% az do prawie 20%, ale 20 to ciagle mniej niz 80% szans Obamy.
      Dlaczego tak malo? No wlasnie odpowiedzia powinien byc electoral college, ale tego nigdzie nie ma. Podobnie jak nie ma informacji dlaczego skoro Romney ma tyle doswiadczenia obydwa stany (jeden w ktorym sie urodzil i mieszkal, drugi w ktorym byl gubernatorem) nie glosuja na niego. Historycznie stan nawet przez sympatie glosuje na kandydata, ktory ma jakies powiazanie rodowe lub polityczne z danym stanem. Jezeli ktos pisze na ten temat, to chyba nie urwal sie z choinki w ciagu ostatnich 24 godzin tylko powinien wiedziec, ze Romney ten debatowy to zupelnie inny Romney niz ten z dotychczasowej kampanii. O tym tez nic nie ma, jak rowniez nie ma nic na temat jak taka ostra zmiana pogladow moze wplynac na elektorat oraz na skutki wewnatrzpartyjne kandydata Romneya. Jedyny, ktory pisze w sposob realny i rzeczowy to Michal Kolanko. Az bede musiala sprawdzic gdzie mozna go wiecej poczytac, bo warto. Cala reszta mimo, ze ktos jest podpisany jako "korespondent z NYC" po prostu pisze bzdury.

      Delete
    2. A tu masz ciekawy artykul, poczytaj i sama ocen czy cos z tych waznych informacji mozesz odnalezc w polskich mediach.

      http://www.huffingtonpost.com/james-zogby/dont-buy-into-the-hysteri_b_1944897.html?utm_hp_ref=politics

      Delete
  4. Witaj Star
    Nie pisałam ostatnio u Ciebie.Czytałam prawie każdy Twój post,ale nie czytałam komentarzy.Nie mogę znieść niektórych wypowiedzi.
    Historią USA zaczęłam interesować się gdy miałam kilkanaście lat i zginął M L King.W tym czasie u nas też było wiele rzeczy złych ale nastolatka którą byłam nie miałam o tym pojęcia.Wielkim wstrząsem było dla mnie gdy dowiedziałam się w,że w stanach panuje ciągle rasizm ,że w 1957r (w Ritrojt)uczniowie nie mogli chodzić do szkoły tylko ze względu na kolor skóry.Pamiętam wypowiedź L Amstrąga " jeżeli Stany Zjednoczone nie mogą pomóc tamtym dzieciom to do diabła z takimi stanami."
    Przed objęciem prezydentury przez Obamę przeczytałam gdzieś,że Ameryce grozi bankructwo.Pomyślałam wtedy ,że specjalnie go wybrano ,żeby pokazać,że nie da sobie rady.
    To takie moje osobiste odczucia.
    Pozdrawiam serdecznie.
    PS.Mam nadzieję Star ,że Twój post czyta wielu Amerykanów.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Teniu, pod wieloma wzgledami niewiele sie zmienilo. Mam klientke, ktora ma dwoch synow, oczywiscie czarnych jak i ona i czasem jak opowiada rozne historie to mi serce peka. A przeciez Nowy York to bardzo postepowe miasto jak i stan. Mimo to rodzice MUSZA uczyc czarnych chlopcow zeby na widok policjanta nawet jak biegna natychmiast zwolnili. Biegnacy czarny, nawet 8 letni chlopiec, jest natychmiast podejrzany.
      Wychowalam syna i nigdy nie przyszlo mi do glowy, ze musialabym go czegos takiego uczyc.
      Obama co prawda nie tylko dlatego wygral, ze chciano mu przzypisac bankructwo Ameryki;) ale jest w tym ziarenko prawdy, bo zrobiono wszystko zeby za prezydentury czarnego Ameryka zbankrutowala.
      Niestety w historii juz na zawsze bankructwo Ameryki bedzie przypisane Bialemu Bushowi.
      A tymczasem Czarny Obama mimo niesamowitych przeciwnosci i oporu ze strony Bialych republikanow wyciaga ten kraj na powierzchnie, powoli ale w odpowiednim kierunku.
      Ludzie to widza, ludzie kochaja, a nawet jak ja wrecz uwielbiaja Obame, bo jest dla nas nie tylko dobrym prezydentem, ale tez symbolem progresu spolecznego.
      Ostatnie 4 dni w sumie przelezalam jak kloda przed telewizorem ogladajac na okraglo rozne programy polityczne i spoleczne. Cieszy mnie wiodok mlodych, madrych, ktorzy zasiadaja przed kamerami, ktorzy maja tak wiele energii, czerpia ogromna dume i radosc z tego, ze moga sie przyczynic do rozwoju tego kraju.
      Media Bialego Czlowieka to media o nastrojach negatywnych, ale tez z czego maja sie cieszyc? Sa na wymarciu.
      I chwala za to niebiosom.

      Delete
  5. Piszesz o polityce tak,że aż chce się więcej...Dowcipy... aż nie do pomyślenia,że coś takiego ma miejsce( a przecież trochę oglądałam , czytałam, wiem,że tak jest - a raczej zapomniałam ,że tak jest nadal!)Zrobiło mi się strasznie przykro

    Twoje nowe zdjęcie super! Buziak w żółty pyszczek;))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Misiu, pomijajac, ze to przykre, to jest rowniez wkurwiajace, ale jednoczesnie mobilizujace i budujace, ze wiekszosc ludzi nie chce zyc w swiecie podzialow na gorszych i lepszych ze wzgledu na kolor skory, orientacje seksulana, czy nawet tylko plec, bo nie zapominajmy, ze w swiecie republikanskim kobieta to obywatel drugiej kategorii.
      Nie moglam sie oprzec temu zoltemu pyszczkowi:))
      buziam:**

      Delete
  6. Star, cieszę się, że napisałaś tego posta, jest arcyciekawy. Ja studiowałam kulturę i literaturę USA i UK i wiele się uczyłam i czytałam na temat tego podziały w Stanach (północ-południe, wschód-zachód), ale pewnie jak się tam mieszka blisko 30 lat to ma się zupełnie inne spojrzenie, tak od wewnątrz. Jak Obama został prezydentem to ja się osobiście popłakałam ze wzruszenia, że powoli, małymi krokami zmienia się świat, że czarnoskóry Amerykanin, który właśnie sama to napisałaś, 50 lat temu nawet nie mógłby głosować, został prezydentem...
    Jak w polskich mediach pojawiły się komentarze odnośnie debaty to od razu pomyślałam, że republikanie jadą na stereotypie "leniwy czarnuch" i dlatego tyle mędzą na temat, że niby nic Obama nie zrobił, ale jak napisałaś o tych odrzuconych ustawach i o stereotypie "agresywnego czarnego" to mi się jeszcze szerzej oczy otworzyły...
    Pozdrawiam i oby Obama wygrał!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Olu, to jest wlasnie ta patowa sytuacja, z ktorej nie ma prostego wyjscia. Jak Obama sie nie rzucil do gardla Romneyowi to jest "leniwy", gdyby sie rzucil to bylby "agresywny".
      Na szczescie Biden jest wolny od takich rasistowskich oskarzen, czekam z utesknieniem na czwartkowa debate Bidena z Ryanem. Biden ma serce na dloni i to sie widzi i czuje, Ryan jest tylko "old cars salesman" ktory chce narodowi oszustwem wcisnac cytryne.

      Delete
  7. Replies
    1. Beata, ja tez, ale... mam chwile watpliwosci nad rozsadkiem i pamiecia elektoratu. To co mowil Romney w czasie debaty jest dokladna kalka tego co mowil Bush w 2000 roku. Jota w jote, co do slowa!!!
      Jak Ameryka i swiat wyszly na prezydenturze Busha?
      Ja wiem, ale nie jestem pewna czy wszyscy pamietaja...

      Delete
  8. Tak jak piszesz - Twoje notki powinny trafić do szerszego grona odbiorców, a do polityków w szczególności. Trzeba by je jakoś rozpropagować... Muszę pomyśleć.
    W końcu - tłumaczysz, jak krowie na rowie i każdy powinien zrozumieć. A Obama MUSI wygrać!!!
    Uściski!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tzj, MUSI, bo ani Ameryke ani swiat nie stac na kolejnego Busha. Jeszcze miesiac, mam nadzieje, ze dokladnie za miesiac, 7 listopada bede znow plakac z radosci a nie rozpaczy jak to bylo w 2004 roku.

      Delete
  9. Przeciez nie mozna pisac o polityce innego kraju, porownujac ja do swojej polityki... inny kraj, inny system, inni wyborcy...

    ReplyDelete
  10. Nie ukrywam, że to była prowokacja. Miałam nadzieję na taką notkę:)

    ReplyDelete
  11. ja pierdole, Ja czlowiek ktoremu elektoroniczne pismo nieobce jest, znalezc pola dla komenarza nie umie, sie tu gubi, ale ze Cie lubi, to sie przebil... zadam pytan dwa Tobie Kochana:
    1. jakim cudem, podpierajac sie wielkoscia tego Kraju, iloscia narodowosci oraz itepe, oraz itede, przedstawiasz WLASNA wersje cyrku z cudymi malpami?!
    2. gdzie jest w tym wszystkim co piszesz, stara, dobra EUROPA?!?!!!!!!!!

    28 lat w hameryce ... hmmmm ... kraj niewatpliwie wieeeelki i pieeeekny, ale jest jak kleszcz, ciezko zen sie wyzwolic ... dla mnie Kochana poleciec do tej Twojej hameryki, to kwestia pstrykniecia palcami, aby potem wsiasc do samolotu, ktory mnie poleci, tam, gdzie tymi palcami pstryknelam, tylko mnie w tym kierunku palce pstrykac nie beda, albowiem wole sobie pstryknac w CHINY, gdzie wiem, ze bede traktowana tam, tak jak tego sie spodziewam!

    mnie jest Scheißegal kto w tej Twojej hameryce bedzie dżołądzil, byleby skupił sie na USA!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja tez pierdole. Gdybym nie wiedziala kto to Marga, to bym pomyslala, ze to sama Ann Romney na moj blog trafila, bo ona tez tak lata tam gdzie pstryknie i w dodatku wlasnym samolotem.

      Delete
    2. tja, jak mawiali starozytni Rosjanie, odpowiedzi na az dwa pytania niet, czy Tupolew wlasny czy tez niet! :D

      Delete
  12. Star, ja generalnie też jestem za Obamą. Nie wiem, czy czytałaś, słuchałaś coś z Zizka, ma wiele trafnych uwag politycznych. Jedną z nich jest taka, że nie do końca wiadomo, gdzie w dzisiejszych czasach lewica, gdzie prawica. Ludzie/stany gdzie wygrywa Obama, to przecież ludzie oświeceni, wykształceni i nienajbiedniejsi, zajmują ich sprawy jak prawa kobiet i gejów. Elektorat prawicowy to często te biedne stany, gdzie ludzie maja bardziej podstawowe problemy co włożyć do garnka. To jest paradoksalne.

    Wydaje mi się, że przeceniasz rolę stanów światową, polityczną, jak to zwykli robić Amerykanie. Mały wulkan w kraju małym jak Islandia też jest w stanie narobić dużo zamieszania w światowych finansach.


    Też nie wydaje mi się, żeby jedna kadencja kogokolwiek była w stanie wiele zmienić w obecnej sytuacji. Trajekoria i recesja w jakiej jest Ameryka to nie proces który rozpoczął się dziesięć lat temu. O tym skądinąd ładnie pisze thomas Friedman z NYT, skrajnie lewicowy koleś.


    Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Shemanko, nie mialam okazji czytac lub slyszec Zizka, nie mam pojecia kto to jest, jakos sie nie natknelam, wiec tu sie akurat nie wypowiem.
      Co do podzialu elektoratu, to przeciez ja caly czas pisze, ze republikanski elektorat to najbiedniejsi, ale tez sa to ludzie, ktorzy sa przeciwko aborcji, srodkom antykoncepcyjnym, rownym prawom dla homoseksualistow itp.itd. Wiec tu akurat nie widze zadnej roznicy w tym co piszesz Ty i ja. No chyba, ze inaczej sie mnie czyta niz ja to pisze;)) Co tez jest mozliwe biorac pod uwage fakt, ze slowo pisane nie zawsze oddaje intencje autora.
      Dlatego tez zawsze mnie dziwi, ze ludzie, ktorzy zyja z zasilkow, ktorzy polegaja na publicznej edukacji i pomocy spolecznej sa przeciwko demokratom, czyli w sumie swoim wlasnym interesom.
      Pamietam rallies w sprawie reformy sluzby zdrowia, na ktore przybywali starcy na wozkach inwalidzkich z haslami "nie dotykaj mojego Madicare/Madicaid" Paranoja, bo przeciez ten wlasnie osobnik korzystal z jednego lub drugiego M (czesto obydwu) i to SA programy RZADOWE.
      Moim zdaniem wyjasnieniem takiej paradoksalnej sytuacji moze byc miedzy innymi fakt, ze jak kogos nie stac na cable tv, to niestety jedyny dostep do informacji to jest Fox, bo Fox jest jedynym kanalem wiadomosci w przypadku braku cable tv.

      Nie bardzo wiem gdzie doczytalas o przecenianiu roli Stanow, bo ja wrecz omijam zupelnie polityke miedzynarodowa, z wyjatkiem kiedy wspomnialam, ze Romney w WH to gwarancja wojny z Iranem. Ale to chyba jest jasne. No i pozwolilam sobie ulzyc po wizycie Romneya w Europie, ale to bylo tak komiczne, ze przeciez nie moglam przemilczec:)
      Poza tym zupelnie omijam role Stanow w politycze miedzynarodowej, bo glownie skupiam sie na tych co maja prawo wyborcze, a nie mysle, zeby Islandia czy Rumunia takie prawo mialy;)) Co nie przeczy faktowi, ze to co sie dzieje ostanio w Europie ma wplyw na reszte swiata. Mimo to uwazam, ze prezydenta Stanow maja wybrac Amerykanie a nie reszta swiata;)

      I ostatni paragraf, oczywiscie, ze korzenie dzisiejszej recesji siegaja duzo glebiej niz prezydentura Busha, ktora byla tylko radosna wisienka na walacym sie torcie. Ale tez przyznasz chyba, ze nikt do tej pory nie potrafil tak swietnie rozpierdolic finansowego surplus jaki otrzymal Bush w prezencie od Clintona w ciagu 8 lat.
      Oczywiscie, ze jedna kadencja to za malo, zeby to naprawic, tu trzeba nastepnych 30 lat, ale 30 madrych lat rzadow. Czy tak slepo wierze demokratom? Absolutnie, NIE. Gdybym im slepo wierzyla to juz dawno bylabym w ich szeregach, ale dopoki w tym kraju nie ma trzeciej progresywnej patrii to demokraci zawsze moim zdaniem beda lepszym wyborem niz republikanie. Dlatego tez pokrzykiwanie Mitta uwazam za nic wiecej jak klamstwa, tym bardziej, ze on tego pokrzykiwania nie potrafi nawet poprzec prosta matematyka.
      Thomasa Friedmana znam i czytam:))

      Delete
  13. Droga Star, dobrze, że nie oglądasz polskich wiadomości. My tak, bo mamy polską tv i czasem tak się wkurwiam, że wyłączać muszę. Problemy jakimi żyje Polska dla mnie wyglądają jak jakiś pieprzony żart, ale tym media karmią ludzi. Jakieś bzdury, odwracanie uwagi od rzeczywistych problemów, bo po co mącić w głowach? No to pieprzą na około o Smoleńsku, generują kolejne "afery", których potem nikt już nie może rozwikłać, jakieś głupoty o łapówkach i takie tam. Robiony jest szoł dla idiotów, bo to niestety większość społeczeństwa. Nie oczekuję niestety, że ktokolwiek będzie chciał w sposób rzeczowy i rzetelny przedstawić w Polsce sytuację w USA. Nadal tym, co Polaków podnieca jest hasło WIZY, resztę mają centralnie w dupie.
    Dzięki za twoje relacje, dobrze wiedzieć jak to wygląda od środka.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Socjo, i Ty sobie to zafundowalas za wlasne ciezko zapracowane pieniadze? :)) No nie, takich sklonnosci samobojczych to ja nie mam:)) Szczerze, to polska prase czytalismy chyba tylko przez 2 gora 3 lata, a potem juz stwierdzilsmy, ze sie nie da i nie w sumie nie mielismy potrzeby. A bylo to 25 lat temu, kiedy jeszcze w Polsce bylo tez bardzo inaczej niz teraz.
      Ja wiem, ze Polakow interesuja tylko wizy, mimo, ze sie tego kazdy z osobna wypiera;) Ale z tego co pamietam to Romney w czasie wizyty tez nie obiecal wiz:)))

      Delete
  14. Tez mam polska tv,ale nie ogladam wiadomosci bo szkoda mi moich nerwow:)Piekny oglada,potem cos pierdoli,ale jego tez nie slucham(bardzo wybiorcza sie ostatnio zrobilam)-nie mylic z ograniczona:)))
    Mam swoje zdanie i nie potrzebuje utwierdzac sie we wlasnym przekonaniu za pomoca polskich czy fox-sietowskich wiadomosci.
    Star,piszesz madrze i na temat,wiec pozwolisz ze podam Twoj(i mam nadzieje wiekszosci amerykanow)punkt widzenia,moim znajomym:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. "Piekny oglada, potem cos pierdoli..." Jestes niesamowita:)) Ja tez czesto nie slucham co moj pierdoli, ale musimy obie przyznac, ze oni tez posiadaja te umiejetnosc:)
      A moje pisadlo mozesz podac komu chcesz, w koncu blog jest otwarty, wiec absolutnie nie potrzebujesz mojej zgody:))

      Delete
  15. No to i ja może się przywitam. Wiem, że piszesz od dawna i ja własnie od jakiegoś czasu "siedzę" w Twoich starych notkach i czytam. Czytam stare notki, żeby Cię lepiej poznać no i nie ukrywam, że czyta się je po prostu jak fajną książkę. Postanowiłam na razie nie czytać nowych wpisów dopóki nie przeczytam tamtych. No taka już jestem normalna inaczej. Do przeczytania tej jedynej aktualnej notki przekonał mnie jej temat, który nie ukrywam bardzo mnie interesuje. Ciesze się, że ją napisałaś. Chciałabym móc bardziej zgłębić ten temat, ale niestety słaba znajomość angielskiego mi to uniemożliwia. Jednak oglądając polską tv, słuchając tego jak przedstawiają w niej Obame i Romneya, mimo wszystko bardzo chciałabym, żeby wybory wygrał Obama. Zdaję sobie sprawę, że 4 lata to za krótki okres czasu, żeby ludzie wyraźnie odczuli poprawę. Nie rozumiem jednego, dlaczego osoby, które 4 lata temu były za Obamą teraz chcą głosowac na Romneya? Znam dwoje takich ludzi osobiście i bardzo mnie mierzi to, że nie znam się na polityce USA na tyle, żeby móc im rzeczowo i w konkretny sposób, poparty faktami, przekazać, że jednak to nie będzie dobry wybór. Dobra, przywitałam się, popisałam sobie, a teraz się cofam w czasie do przeminęło z wiatrem 2009 ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hanko, witam i podziwiam, ze chce Ci sie czytac to wszystko od poczatku;) Milej lektury i mam nadzieje, ze wkrotce bedziesz na biezaco.
      Chcialabym moc odpowiedziec na Twoje pytanie, dlaczego osoby, ktore 4 lata temu glosowaly na Obame teraz chca glosowac na Romneya. Niestety w kazdym przypadku moze byc cos innego powodem, wiec moge tylko troche ogolnie.
      Mysle, ze bierze sie to glownie z braku zainteresowania polityka na codzien, oraz oczekiwania, ze prezydent moze dokonac cudu gospodarczego.
      Na pewno te osoby sa rozczarowane faktem, ze "Obama nie zrobil tego co obiecal". Ano nie zrobil, a przynjamniej nie zrobil wiele z tego co obiecal, zgadzam sie z tym absolutnie. Dlaczego wiec ja, ktora glosowala na Obame 4 lata temu w tym roku bede glosowac na niego z jeszcze wiekszym entuzjazmem?
      Bo ja obserwuje polityke na codzien, a nie tylko z okazji wyborow prezydenckich i dzieki temu wiem kto wielokrotnie stal na drodze Obamy jako przeszkoda, kto jest przyczyna, ze Obama nie mogl zrobic bardzo wielu rzeczy.
      Jesli ktos nie interesuje sie polityka, a tylko tuz przed wyborami stwierdza, ze nie jest zadowolony i czuje potrzebe zmiany, taki ktos glosuje nieswiadomie, a juz duza ilosc nieswiadomych glosow moze doprowadzic do bardzo nieprzyjemnego w skutkach wyniku w skali kraju.
      Wiesz sa ludzie, ktorzy patrza na zycie tylko przez pryzmat wlasnej osoby i najczesciej ich pole widzenia ogranicza sie do 20cm przed wlasnym nosem.
      Jesli taki ktos stracil prace i ciagle jej nie ma, to moze sie wydawac zrozumiale, ze chce glosowac na "tego nowego kandydata". Moze ktos stracil dom, moze jeszcze cos innego. Ale w sumie nie wazne co to bylo, jesli ta osoba jest w stanie poczytac, posluchac, dotrzec do bezposrednich zrodel informacji to najprawdopodobnie sama sie przekona, ze glosowanie na nowego bedzie jeszcze bardziej tragiczne w skutkach. Jak pisze o zrodlach bezposrednich informacji to mam na mysli ustawy kongresu lacznie z wyszczegolnieniem ktory z kongresmenow glosuje ZA lub PRZECIW danym ustawom.
      Czasem nawet nie trzeba tyle szukac, wystarczy wejsc na strone Wiki i poczytac na temat wszystkich programow spolecznych, Voting Rights, Human Rights, Social Security, Medicare, Medicaid, ochrona srodowiska, prawo do edukacji publicznej itp. itd. i jak poczytasz tam to sie okaze, ze autorem i promotorami tych wszystkich programow sa demokraci. Czyli wszystkie programy socjalne tego kraju, programy ulatwiajace zycie przecietnym ludziom sa dzielem demokratow. Jestem przekonana, ze nie znajdziesz ani jednego, ktory byl zapoczatkowany przez republikanow!!!
      Natomiast kto zawsze chce odwolac te programy?
      Republikanie, ZAWSZE!!!
      Sprywatyzowac szkoly, Social Security, odwolac ustawe o sluzbie zdrowia, zamienic Madicare na Voucher Program to wszystko chca zrobic republikanie, a jesli zrobia to skutek uderzy w kazdego z nas.
      Podobnie np. republikanie krzycza, ze aby zlikwidowac zaleznosc Ameryki od ropy nalezy wiercic w Ameryce, lacznie z terenem Parkow Narodowych, lub wybudowac te nieszczesna Keyston Pipe Line z Kanady. I to sie moze pozornie wydawac logiczne, bo dlaczego placic Arabom za rope skoro mozna Kanadzie, krajowi sasiedniemu, ktory jest nam przyjazny.
      Ja tez sie na to o malo nie nabralam, dopoki nie zaczelam grzebac i szukac czym sie rozni ropa z Kanady od ropy z krajow Islamu. No i sie okazalo, ze jest to zupelnie inna ropa, ktora biegnac sobie przez ten Keystone Pipe Line spowoduje powazne zanieczyszczenia srodowiska a co za tym idzie moze spowodowac wiele zagrozen zycia ludzkiego i to nie tylko na terenach gdzie bedzie przebiegac.
      Niestety, politykom trzeba patrzec na rece.
      Bardzo prosze jesli masz jakies pytania, pytaj tu, albo prywatnie (chociaz ja jestem straszna do odpisywania na maile) moj adres jest w prawym gornym rogu strony, w profilu.

      Delete
  16. Jak widzę, a Ameryce też się dzieje. Rozczarowanych nie brakuje wszędzie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Elu, jak zawsze i wszedzie;) Najbardziej rozczarowani sa ci co maja za duze oczekiwania, lub wrecz oczekuja na cud;))

      Delete
  17. Nie jest aż tak jednoznacznie w polskiej telewizji. Jestem dziwnie spokojna o wynik wyborów w USA. Trzymam kciuki za Obamę!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgago, ja tez, ale najbardziej boje sie Voters Suppression, czyli jak nie dopuszcza ludzi do glosowania, a niestety istnieje bardzo duze prawdopodobienstwo, ze w wielu stanach tak bedzie. Ot amerykanska (republikanska) demokracja.
      Jednak dopoko Ohio jest w kolumnie Obamy to w zasadzie nie ma co panikowac. Poki co jest:)

      Delete
  18. Star, dzieki za wyczerpujaca odpowiedz.

    Zizek to filozof, slowenski, pisze o polityce, problemach spolecznych, mimo mocnego akcentu i nieokrzesania, skrajnie lewicowych pogladow jest zapraszany i zatrudniany przez najwybitniejsze uniwersytety, panele intelektualne itd. Wiele ma trafnych uwag. Wpsolczesna lewica rozczarowuje dlatego, ze nie lobbuje w interesie najslabszych i najbardziej potrzebujacych a zajmuje sie problemami zastepczymi. Jesli ktos nie ma pracy, a pare glow do wykarmienia to problem czy zwizaki partnerskie dla gejow, czy malzenstwa moze wydawac sie fanaberia. W moim mniemaniu to nie jest problem najbiedniejszych, najbardziej bezradnych itd. Tez nie podoba mi sie, gdy traktuje sie tych prostych ludzi, zwolennikow prawicy jak idiotow, ktorzy nie wiedza, co dla nich dobre. Ja nie wiem czy oni chca polegac na socjalu, moze chca po prostu tylko pracy. Logiczne wydaje sie tez, ze w czasach kryzysu nalezy zaciskac pasa, nakrecac koniunkture, ciac podatki, nie wydawac. Dla ekonomistow juz to takie logiczne nie jest.

    W tym sensie jestem po stronie slabszych.

    Ja dokladnie nie siedze w planach wyborczych kandydatow, ale z tego co obilo mi sie o uszy, niewiele sie to wszystko rozni, Romney ma troche szersza definicje malych firm, troche inne plany co do medicare, jednak obydwoje sa mocno za rozpoczeta reforma niewydolnego amerykanskiego systemu opieki zdrowotnej. Tu nawet nie chodzi o to, ze byl on dla zamozniejszych, ale po prostu koszty i unbezpieczenia byly niebotycznie wygorowane w stosunku do tego co sie za to otrzymywalo.

    Kryzys na swiecie spowodowany jest cala polityka powojenna, to po prostu przestalo dzialac i w stanach i w europie. Wielka Brytania tnie na socjalu jak nigdy przedtem, nawet za Margaret. Nie ma dofinansowania do studiow, w calym sektorze publicznym obcieto setki tysiecy stanowisk pracy. Mlodziez protestowala dlugo i licznie, ale rzad sie nie ugial.

    Piszesz o problamach czarnych. Ja wiem, ze w Stanach to problem, nadal, ale jednak wiele ludzi buduje na tym, na historii, na upokorzeniu, na pochodzeniu z getta. Czarna ameryka to tez duma i sukces zbudowany na takiej historii a nie innej, ale jednal zbudowany i silny.

    Obama z kolei jest czlowiekiem podziwianym, ma dobre pochodzenie, kochajaca rodzine, jest super nteligentny, super elokwentny, wygral demokratyczne wybory ja nie widze w nim czysty sukces.

    Ja nie wiem jak Ameryka, Europa i reszta swiata poradzi sobie z ta recesja, z dlugami itd, mowi sie, ze moje pokolenie na zachodzi ma ciezko, ze nie stac nas na domy, ze nie mamy poczucia bezpieczenstwa ze stalej pracy, jednak prognozy dla pokolenia naszych dzieci sa jeszcze gorsze, Wcale nie dziwi, ze ludzi sa zdesperowani i chca szybkich i konkretnych rozwiazan.

    Co do przeceniania roli Ameryki. Napisalas, w ktoryms komentarzu, ze lepiej dla Ameryki jak Obama wygra i lepiej dla swiata. Ja po prostu nie wierze, ze ma to az tak wielkie znaczenie w obecnej stuacji ani dla Ameryki, ani tymbardziej dla Swiata.

    Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Shemanko, dzieki za link do Zizka. Troche on zakomunistyczny dla mnie na pierwszy rzut oka, ale pierwszy rzut oka nie musi byc trafny, wiec postaram sie zapoznac blizej.
      Jesli chodzi o najbiedniejszych to ja tez jestem zdania, ze ludzie najbardziej oczekuja pracy, co do tego nie mam zadnej watpliwosci. Ale jak popatrzysz to wlasnie w stanach rzadzonych przez republikanow jest najwyzsze bezrobocie, tam bylo tez najwiecej upadlych biznesow.
      Wiec kto tu traktuje tych ludzi jak idiotow? Kto wmawia im, ze tylko republikanie potrafia wyciagnac ten kraj z kryzysu? Historycznie statystyki wskazuja, ze najwieksze osiagniecia w tworzeniu nowych stanowisk pracy mieli zawsze demokraci.
      Pod koniec kadencji Busha Ameryka tracila przecietnie 700 do 800 tysiecy stanowisk pracy miesiecznie, to byl masowy krwotok wewnetrzny. Obama na poczatku tez tracil, bo to szlo ze tak powiem za ciosem. Nikt nie jest w stanie zatrzymac takiego krwotoku natychmiast tylko dlatego, ze zasiadl w Oval Office. Teraz od 30+ miesiecy jest powolny wzrost, nie sa to liczby spektakularne, ale wskazujace na to ze gospodarka idzie w odpowiednim kierunku. Romney krytykuje, ale nie podaje ZADNYCH rozwiazan, on tylko mowi, ze on zrobi to lepiej. BA!! Oczywiscie jak dostanie kraj juz ze wzrostowa tendencja to nawet ja potrafie zrobic lepiej i te tendencje utrzymac. Jak on chce to zrobic? Nikt nie wie, bo o tym Romney nic nie mowi, powolywanie sie na gubernatorstwo Massachusetts jest bzdura, bo za jego czasow Massachusetts bylo na 47 miejscu w kraju pod wzgledem tworzenia stanowisk pracy. Gdzie te spektakularne wyniki?
      Biedote tych biednych stanow niestety kontroluje religia i republikanska polityka. Prosze, jesli jeszcze tego nie zrobilas, wejdz na ten link (jest w tekscie notki) Conservapedia. To jest naprawde to czym karmi sie tych ludzi. Wczoraj znow Cenk Uygur cytowal 3 kongresmenow republikanskich, byc moze odszukam te cytaty i zamieszcze na blogu, bo warto chyba. Jeden z nich mowi, ze cala science to bzdura i ziemia ma 9000 lat, ludzie chodzili po niej razem z dinozaurami. Drugi wypowiada sie na temat rasizmu i twierdzi, ze niewolnictwo bylo bardzo korzystne nie tylko dla kraju ale i dla samych czarnych. Trzeci w kwestii wychowania dzieci twierdzi, ze nie ma nic przeciwko karze smierci w stosunku do niegrzecznych dzieci.
      To sa wypowiedzi wygloszone gdzies na publicznym forum i zapewniam Cie ze nie w Nowym Yorku lub Los Angeles.
      To jest widocznie wizja Ameryki do ktorej daza republikanie.

      Jesli chodzi o plany wyborcze kandydatow, to glownie reprezentuja one pozycje swoich partii. Nie wiem jaki jest plan wyborczy Romneya, bo on albo nic nie mowi, albo mowi codziennie cos innego. Wiem natomiast, ze jak tylko wybral Ryana jako swojego kandydata na VP i rowniez w prawyborach powiedzial, ze on absolutnie popiera plan budzetu Ryana. Czyli moge uznac, ze to jest ten plan, ktory Romney chce wprowadzic w zycie, a jest to plan, ktory nawet czesc republikanow zasiadajacych w kongresie uznala za "za drastyczny i zwiekszajacy deficyt". Romney w czasie debaty wyparl sie tego planu, ale znow nie wiem co powie dzis, bo jest dopiero 6:30 rano i Romney pewnie spi sniac o tym jaka zajac pozycje na dzien dzisiejszy. Moze poludnie przyniesie cos nowego.

      Dobra, reszta w kolejnym poscie:))

      Delete
    2. Sytuacja czarnych jest bardzo zlozona, wierz mi mialam okazje widziec czarne getta i rowniez mam okazje na codzien widziec bardzo wyksztalconych i super sytuowanych czarnych. Zrobilam kiedys maly eksperyment z moja czarna klientka, bylo to tuz po zabojstwie Trayvona Martin na Florydzie, chcialam sie przekonac jak w praktyce wyglada traktowanie czarnych nawet tutaj w NYC. Ona jest Vice Prezydentem duzej firmy, ja Prezydentem jednoosobowego grajdolka:) Poszlysmy do Tiffany udajac ze sie nie znamy i poprosilysmy o meski zegarek, ja jakis za kilka tysiecy, ktory sprzedawca bez slowa wyjal z gabloty podal mi do reki i tylko uprzejmie wyjasnial zalety zegarka.
      Ona ubrana 100% lepiej ode mnie chwile pozniej poprosila rowniez o zegarek ale troche tanszy niz ten ktory ja ogladalam. Sprzedawca pokazal jej zegarek w gablocie(!!) na pytanie czy moze zobaczyc blizej bardzo niechetnie wyjal zegarek z gabloty i trzymajac we wlasnej dloni dal jej obejrzec.
      A wiec to dowodzi, ze czarnych nawet w NYC traktuje sie przynajmniej z niedowierzaniem. I zapewniam Cie, ze gdybysmy mialy faktycznie kupic te zegarki to na pewno ona kupilaby ten co ja ogladalam, a mnie nie stac byloby nawet na ten, ktory jej pokazano, ale nie pozwolono dotknac.
      Byc moze byl to przypadek odosobniony... byc moze.
      Rozumiem, ze ludzie sa rozni, ale to moje rozumienie dotyczy wszystkich ludzi, bez wzgledu na kolor skory. Natomiast ocenianie ludzi tylko na podstawie koloru skory jest niestety rasizmem.
      I podobnie jak Ty wiem, ze sa tacy, co jada na wozku przesladowan i nie maja zadnych ambicji, ale tez widze, ze nie maja zadnych szans nawet na te ambicje czy marzenia, a to drugie mozna zmienic.

      Delete
    3. Tez nie wiem jak Ameryka i swiat wyjdzie z tego kryzysu, wiem jedno na przykladzie Ameryki, ze jest to nieosiagalne za pomoca Voodoo polityki republikanow. Pisalam juz tutaj, ze ostatnim republikaninem, ktory zbalansowal budzet tego kraju byl prezydent Eisenhower. Od tamtych czasow widocznie republikanie stracili swoj "magic touch", bo kazdy jeden doprowadza do deficytu, potem przychodzi demokrata i balansuje po czym nastepny republikanin rozpierdala wszystko w drobiezgi.
      Bush zastal w krajowej kasie surplus, co zrobil? Malo tego, ze go rozpierdolil to jeszcze zostawil najwyzsze historycznie zadluzenie. Teraz maja pretensje do Obamy, ze za jego czasow to zadluzenie jeszcze rosnie.
      OCZYWISCIE ze rosnie, bo Bush nigdy nie placil za dwie wojny, ktore wlozyl na karte kredytowa, tak samo jak nigdy nie placil za obcinanie podatkow. Podobono obcinanie podatkow mialo doprowadzic do zwiekszenia stanowisk pracy, "trickle down economy". Do czego doprowadzilo?
      Wiadomo, niestety Romney chce zrobic to samo, czyli nie dosc, ze powtorka z Busha to jeszcze wiecej Busha. Obciac jeszcze wiecej podatkow (oczywiscie dla najbogatszych) i proponuje "wyrownac" budzet obcinajac programy socjalne, w tym dotacje na PBS (pisalam o tym w poprzedniej notce) Czyli Romney chce oszczedzac centy wydajac garsciami tysiace i miliardy dolarow. A tymczasem na zbrojenia Ameryka wydaje wiecej niz wszystkie pozostale kraje swiata do kupy wziete!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      No tak, ale Romney chce jeszcze zwiekszyc budzet zbrojeniowy, no bo wiadomo, bedziemy miec wiecej wojen i nie zapominajmy, ze w/g Romneya Rosja jest na pierwszym honorowym miejscu wrogow Ameryki.
      Zaraz potem Iran i cala reszta krajow arabskich.

      Wczoraj Romney mial przemowienie na temat polityki zagranicznej. Moze bedzie mi sie chcialo poswiecic kolejna notke na analize, ale nie jestem pewna, bo szlag czlowieka trafia jak slucha takich bredni.
      Romney chce uzbroic syryjskich rebeliantow(!!!) WOW!!! Jestem bardzo ciekawa jak on to chce zrobic, bo oczywiscie nic nie bylo na temat szczegolow, tak sobie tylko Romney opowiadal jak ustawil w domu zolnierzyki na planszy swiata. Ostani raz kiedy amerykanski prezydent uzbrajal rebeliantow to pamietam byl Reagan, ktory uzbroil bojowki afganskie przeciw Rosjanom. Jak na tym wyszlismy pare lat pozniej wiadomo.
      No i nie zapominajmy, ze rowniez Reagan sprzedawal pokatnie bron Iranowi. Hmmmm? czy to aby nie ten sam Iran, z ktorym teraz sa klopoty???
      No tak, republikanie maja wyjatkowe zdolnosci do tworzenia swoich wlasnych wrogow.

      No i ostatnia kwestia, mojego przeceniania znaczenia Ameryki w swiecie. No coz, chcemy czy nie, to jakos ta Ameryka ciagnie za soba reszte swiata, nawet w ostatnim kryzysie to widac. Przypominasz mi, ze gdzies napisalam, ze jesli wygra Obama to bedzie lepiej dla swiata.
      Bo naprawde tak uwazam.
      Obama jest prezydentem pokojowym, Obama wie, ze Ameryke nie stac na kolejne wojny. Zobacz jak umiejetnie Obama podszedl do przewrotu w Libii, zadnej armii, zadnego zolnierza a jednak udzial Ameryki byl.
      Dlaczego taka prezydentura bedzie lepsza dla swiata?
      No coz istnieje cos takiego jak NATO. Jak pamietamy do wojny w Iraku Bush tez potrzebowal i zorganizowal koalicje, wlaczyli Polacy, walczyli Australijczycy i wiele innych. Myslisz, ze w przypadku Iranu, Syrii czy Palestyny Romney wysle tam swoich synow a nie synow Australi, Polski itp.? Wlasnie wspomnialam o Palestynie, bo to ciekawy moment Romneyowego przemowienia.
      Wczoraj Romney powiedzial, ze za jego prezydentury od doprowadzi, ze "demokratyczna Palestyna" bedzie zyla w idealnej symbiozie obok Izraela.
      Hmmm...? Znow mi sie przypomina jakis... prezydent, ktory to chcial wprowadzic demokracje... w jakims kraju arabskim...? Czy to aby nie... byl Bush...? Tak, tak chyba Bush, ale gdzie....? Irak!!! Tak to byl Bush w Iraku!!!!
      Bush zafundowal Irakijczykom demokracje!!!
      A jak sie to skonczylo...?
      Czy ktos moze pamieta?

      Delete
  19. http://en.wikipedia.org/wiki/Slavoj_%C5%BDi%C5%BEek

    ReplyDelete
  20. Polscy komentatorzy nie siedzą mimo wszystko w samym centrum tego co się w USA dzieje. Nie wystarczy obserwować, trzeba jeszcze analizować:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nivejko, a dlaczego nie siedza? Jesli ktos pracuje jako KOMENTATOR to czy aby nie placi mu sie za to zeby SIEDZIAL i ANALIZOWAL? Czy jesli ktos zostaje wyslany do innego kraju sluzbowo, czyli za pieniadze podatnika to nie nalezy od niego oczekiwac, zeby wykonal swoja prace?
      Zobacz, ja nie jestem politykiem, ekonomista, ja zyje z wyciskania wagrow i wyrywania klakow z piczek:) A mimo to mam wieksza wiedze niz ci komentatorzy i amerykanisci, ktorzy ponoc z tego zyja. Tak jak pisalam w notce, nie trzeba wiele, trzeba tylko poczytac New York Times i napisac sensowna notke z tego co sie przeczytalo. Moze czytanie sprawia im trudnosc? Moze latwiej obejrzec Foxa lezac w hotelowym lozku z butelka piwa?
      Raczej tak.

      Delete
    2. pozwolcie, ze sie wtrace, wlasnie na temat polskich komentatorow. slucham rmf. namietnie. w pracy, w domu. i szlag mnie trafia kiedy slysze komentatora z Washingtonu, ktory na jednym wydechu pieprzy takie glupoty, ze czlowiekowi rece opadaja!
      gdyby nie polska muzyka, to przestalabym tego sluchac! (niestety, radia Zet nie moge w pracy sluchac, bo sie buforuje w nieskonczonosc, a ja nie mam do tego cierpliwosci i nerwow!)

      Delete
    3. Wtracaj sie Cutie ile dusza zapragnie:))

      Delete
  21. Dziękuję Stardust, jak tylko będę miała jakieś pytania na pewno się zgłoszę:)

    ReplyDelete
  22. dzień dobry
    uwielbiam czytać Twoje komentarze/felietony nie bardzo wiem jak to nazwać. Pełno w nich żywych informacji, naturalnych ocen, ekspresji i czuć że nie są naciągane pod jakąś tezę. Co w przypadku oficjalnych telewizyjno/radiowych jest patologiczną normą. Pisz, pisz, pisz a ja będę z zapartym tchem czytał i czytał
    pozdrawiam ciepło :)

    http://zyciepopracy.blogspot.ie/

    ReplyDelete
  23. Star! Dzieki za koleja wyczerpujaca odpowiedz i odwazne wylozenie kawy na lawe. Pozwol, ze w takim razie wejde troche w role "adwokata diabla" a troche wyloze swoje kawe i swoje niepokoje.

    Bylam sprzedawca w dwoch sklepach w Soho. Raz mnie koles oszukal, ze mu nie wydalam 20 dolarow ze 100 - stary numer, ale ja naiwniara dalam sie nabrac. Dostalam tez duzo tzw "attitude" mimo uprzejmosci od paru klientek oraz przezylam napad z bronia w reku, z samego rana, kiedy w kasie bylo tylko kilka stowek. Raz tez z kolezanka i dwoma kolegami na stacji w Harlem bylismy nagabywani o $5 i o maly wlos nie skonczylo sie to bardzo zle.

    Mozna powiedziec "problem getta", najprosciej za pewne jest sie od tego wszystkiego odciac i robia to skutecznie wszyscy bez wzgledu na kolor skory, robia to tez sprzedawcy i providerzy internetu (nie wiem jak teraz ale w Harlem, na srodku Manhattanu nie bylo zadnego szybkiego polaczenia internetowego w roku 2001!!!).

    Mozna powiedziec wszystko wina republikanow, rasistow i poludniowej konserwy, ale przeciez najwieksze getta i najgorsza sytuacja czarnych ma miejsce na polnocy, w stanach, gdzie znacznie przewaza elektorat demokratow!

    Polityka zbrojeniowa jako glowny punkt budzetu, wieloletnie zaopatrywanie Afranistanu i innych Alkaid w bron, "dojenie" emiratow z ropy, poparcie dla faszystowskiej polityki zionistow izraelskich, i paru lojalnych dyktatorow, to wcale nie republikanie przez jedna kadencje, ale pewnien dlugoterminowy "plan". Wschod widzi w nim zlo wcielone, zachod tylko zlo konieczne.

    Czytalam w bardzo dobrej ksiazce Megan Stack "Every Man in This Village is a Liar", ze na przyklad propaganda Amerykanska skupia sie na lamaniu praw kobiet przez Afganistan, podczas gdy u przyjaciol w emiratach stoi mase MCDonaldsow i innych KFC, do ktorych kobiety prawa wejsc nie maja. Nie maja tez innych podstawowych praw, jak prowadzenia samochodu, wychodzenia samej z domu, podobnie jak w Afganistanie, ale Emiraty to przeciez przyjaciel. To jest czysta hipokryzja.

    Ogladam ciagle wiele zdjec z Foxa itd, bo moi myslacy znajomi Amerykanie wrzucaja je w ramach zartu na facebooka. W jakims sensie Ameryka produkuje ludzi dobrej woli, ktrzy potrafia samodzielnie myslec i to bardzo krytycznie.

    to moja ulubiona migawka:

    http://urlybits.com/2012/03/fox-news-wants-to-show-you-where-toolooz-is-epic-fail/

    Boje sie, ze mozesz miec racje z tym Romneyem i byc moze okazac sie oszolomem na miare Busha, kto wie. Puki co Obama wygrywa sadaze i pewnie tak zostanie.

    Tego Ci zycze!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rozumiem, bedac sprzedawca narazonym sie jest niestety na rozne oszustwa. No ale to byl Tiffany!!!:)
      Nie wiem kiedy high speed zostal wprowadzony na Harlem, bo ja mieszkalam na Harlemie przez 6 miesiecy na przelomie 1993/1994 i nie pamietam jak to bylo.
      Ale od kiedy to Harlem jest w srodku Manhattanu???
      Srodek Manhattanu to Times Square (42 street) natomiast tak wschodni jak i zachodni Harlem zaczynaja sie od 125 street w gore, a srodkowy od zakonczenia Central Park czyli od 110 w gore. Mysle tez, ze problem z instalacja high speed mogl sie ciagnac dluzej niz w innych dzielnicach NYC, bo kazdy wiadomo prywatne budynki wymagaja zgody wlasciciela lub managmentu na podlaczenie.
      Ale to drobiazgi i raczej nieistotne w goraczce elekcji:)))
      Co do McDonaldsow i KFC w krajach arabskich, to niestety mysle, ze nie bardzo ani McD ani KFC ma cos do powiedzenia w kwestii women rights.
      To troche tak jak ja ide do moich japonskich przyjaciol i mimo, ze oni mieszkaja w NYC/Ameryce, to ja przez szacunek dla ich kultury zdejmuje obuwie.
      Co oczywiscie nie znaczy, ze nie widze amerykanskiej hipokryzji. Ba, widze ja nawet teraz w goraczce wyborczej. Ta sama Ameryka, ktora podniecala sie irakijskimi palcami umoczonymi w atramencie na znak wziecia udzialu w wyborach dyskwalifikuje swoich wlasnych wyborcow.
      Ja to widze codziennie i codziennie podpisuje znow stosy petycji w tej sprawie. Zakaz glosowania felons jest niczym innym tylko nowym obliczem Jim Crow. Nie mowie o mordercach, gwalcicielach itp. Ale wystarczy, ze ktos nie ma na zaplacenie driving tickets i idzie odsiedziec na 6 miesiecy i juz traci prawa wyborcze do konca zycia.
      TO JEST Hipokryzja pierwszej wody.
      Ja naprawde nie jestem slepa:))))
      Aaaa i widze tez ze Fox nie zna geografii, bo ten przyklad, ktory podalas to nie jest jedyny:))
      Na dzien dzisiejszy Romney jest PRO abortion, zobaczymy czy nie zmieni zdania po obiedzie:)))

      Delete
  24. Wreszcie nadgonilam Twoje notki i komentarze (bylismy na wyjezdzie) Czytam je zawsze z rozdziawiona buzia a teraz, na tematy polityczne jeszcze z wypiekami;)Majstersztyk!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wyobrazasz sobie co by to bylo gdybysmy sie teraz spotkali?
      Cos mi sie wydaje, ze nastapil by podzial na grupy:)) Ja i D nie dalibysmy Tobie i Wspanialemu dojsc do slowa:)))
      A ile fuckow by przy tym fruwalo:))

      Delete
  25. mam nadzieję, że wygra Obama...

    te techniki republikańskie, to jakiś obłęd, pewnie smoleński to pikuś

    ale ciemnogród podobny

    ReplyDelete
    Replies
    1. Margarithes, ja mysle, ze PiS to sie od nich dopiero uczy:)) Fotyga z Macierewiczem i czy jak mu tam przeciez byli na szkoleniu:)) Tyle, ze oni to sie spotkali z jakims Peterem Kingiem, co to ja o nim nigdy wczesniej nawet nie slyszalam, a potem latali po polskich kosciolach:)))
      Ciemnogrod to delikatnie powiedziane;)

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...