Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, November 7, 2012

Dlaczego?

Nie przypuszczalam, ze amerykanskie wybory na moim blogu beda sie cieszyc takim powodzeniem;) Bardzo to mile i cieszy, ale tez wiaze sie z malym problemem. Od kilku godzin jest na stronie tak ogromne przesilenie, ktore powoduje jakies zaburzenia w komenarzach i nie moge odpowiadac na komentarze bezposrednio pod Waszymi komentarzami.
Odpuscilam sobie, wroce do tego jutro, byc moze juz bedzie lepiej, a narazie postanowilam napisac nowa notke, do ktorej sprowokowal mnie komentarz Kamenari.
Oto on, cytuje:

"Lepiej, ze wygrał Obama niż Romney i tak jak pisałam jestem pełna podziwu dla Twojego zaangażowania politycznego. Fascynuje mnie co takiego ma w sobie Obama, ze ludzie zagłosowali na niego mimo 8% bezrobocia, ponad 20 millionów Amerykanów korzystających z food stamps (czy polskie tłumaczenie to bony żywnościowe?)i utopionych w błoto miliardów dolarów, które miały uratować amerykańską gospodarkę. Po rozmowach ze znajomymi ze Stanów odniosłam dzisiaj wrażenie, że to trochę jest jak w Polsce, ludzie głosują przeciwko komuś,a nie za kimś. Jednak takiego poparcia jak Twoje na pewno życzyłby sobie każdy kandydat, a kandydat, który nie spełnił swoich obietnic wyborczych zyczyłby sobie takiego poparcia podwójnie;)"

Otoz nie wiem, czy ja nie wyrazam sie jasno, czy tez moze Kamenari nie czytala na biezaco moich politycznych notek, ale poniewaz uznaje pytanie za bardzo wazne, postanowilam na nie odpowiedziec nowym wpisem.
Przepraszam zmorko, ze to jeszcze nie o moim zyciu i przepraszam spt, ze to jeszcze nie o seksie;)

Co takiego ma w sobie Obama, ze ludzie zaglosowali na niego mimo 8% bezrobocia, ponad 20 millionow Amerykanow korzystajacych z food stamps (tak to takie bony zywnosciowe) i utopionych w bloto miliardow dolarow, ktore mialy uratowac amerykanska gospodarke?

No coz Obama jako Obama nie ma w sobie nic takiego, co wskazywaloby na to, zeby 60 i pol miliona Amerykanow na niego zaglosowalo. Obama jest tylko prezydentem, ktory na czas elekcji byl kandydatem tak jak jego przeciwnik z partii republikanskiej, Mitt Romney.
Moim zdaniem nie glosuje sie na kandydatow, mimo, ze to tak wyglada, bo przeciez cale glosowanie polega na zaznaczeniu nazwiska kandydata na ballot. Gdyby tak bylo to rownie dobrze kryterium moglby byc wzrost lub waga kandydata i najwieksze szanse mialby George Clooney lub Bratt Pitt, albo lepiej Justin Bieber w zaleznosci od grupy wiekowej.
Ja uwazam, ze kandydat jest tylko reprezentantem partii, ktora za nim stoi i glosujac na danego kandydata glosujemy na program konkretnej partii. A wiec dlaczego Obama?
Najprosciej mozna powiedziec, ze Obama wygral, bo partia demokratyczna zdaje sobie sprawe z zachodzacych zmian w Ameryce. Partia demokratyczna idzie z pradem czasu, wie, ze dawne mniejszosci etniczne jesli jeszcze nie sa, to juz za chwile beda wiekszoscia ludnosci tego kraju, ale cos mi podpowiada, ze juz sa. Demokraci przyjeli ten fakt za zupelnie normalne zjawisko tym bardziej w kraju, ktory jest krajem imigrantow, demokraci rowniez zdaja sobie sprawe z rownosci nie tylko etnicznych ale i miedzy kobietami i mezczyznami.
Demokraci wiedza i akceptuaja fakt, ze kobiety sa tak samo madre i zdolne utrzymac rodzine jak mezczyzni, zreszta w obecnej Ameryce 40% zameznych kobiet zarabia wiecej niz ich mezowie. Demokraci uznaja prawo kobiety do decydowania o swoim wlasnym ciele i zdrowiu. Demokraci akceptuja fakt, ze homoseksualizm jest zjawiskiem zupelnie naturalnym i niezaleznym od wyboru, ani nie da sie z niego "wyleczyc", demokraci uznaja prawo kazdego czlowieka do zawarcia zwiazku malzenskiego z druga osoba bez wzgledu na plec tej osoby.
To sa wszystko problemy socjalne wystepujace w nowej Ameryce, problemy ktore wiekszosc spoleczenstwa akceptuje i uwaza za normalne i podstawowe prawo kazdego czlowieka.
Republikanie natomiast chca "leczyc" homoseksualistow,  a jesli nie leczyc, to trzymac ich w szafie, moze dlatego wlasnie od czasu do czasu wybucha "afera gejowa" wlasnie w partii republikanskiej, bo tam nie wypada byc gejem. Republikanie najchetniej widzieliby kobiety, ktore o nic nie pytaja, niczego sie nie domagaja i sa posluszne jak muzulmanki.
To dziwne, bo republikanie sa rzekomo za zmniejszeniem wplywow rzadu na zycie jednostki, ale jednoczesnie maja ochote mieszac kazdej kobiecie w macicy. I pisze to w doslownym znaczeniu, bo to republikanski pomysl, zeby poddac kazda kobiete, ktora chce dokonac aborcji badaniu transvaginal USG.
A wiec maja wiele przeciwko narodowej sluzbie zdrowia czy programom pomocy, ale jesli chodzi o zagladanie do cudzej waginy to sa pierwsi.
Rzad w szkole - NIE, ale rzad w pizdzie - TAK.
Republikanie (o czym juz duzo pisalam) w przypadku ofiar gwaltow oskarzaja ofiare a nie gwalciciela, ba oni nawet odrozniaja gwalty prawdziwe od domniemanych, pomijajac juz fakt, ze uwazaja, ze nawet zgwalcona kobieta musi urodzic, a gwalcicielowi naleza sie prawa ojcowskie tak jak kazdemu innemu ojcu.
Jesli ktos chce mi w tym momencie napisac, ze to nie prawda i zostalam poddana liberalnej propagandzie, w ktora slepo uwierzylam, to bardzo zachecam do przeczytania najnowszej Platformy GOP ktora powstala w czasie ostatniej konwencji w sierpniu tego roku. Tam to wszystko znajdziecie.
OK, ale to sa wszystko kwestie socjalne, a pytanie dotyczylo gospodarki.
Juz pisze o gospodarce.
Owszem bezrobocie wynosi prawie 8% ale ludzie pamietaja dlaczego, tak samo jak ludzie pamietaja w jakim stanie Obama przejal gospodarke i od KOGO.
Dokladnie 4 lata temu gospodarka amerykanska tracila srednio 800 000 miejsc pracy miesiecznie, to byl karkolomny spadek na leb na szyje, ktory najpierw trzeba bylo zatrzymac aby pozniej zaczac mozolnie dodawac miejsca pracy. Za czasow prezydentury Obamy gospodarka zyskala w ciagu ostatnich 30 miesiecy 5 000 000 stanowisk pracy. Tak, to malo, ale ludzie tez wiedza, ze republikanski House of Representative nigdy nie mial czasu na rozpatrzenie programu pracy, ktory przedstawili demokraci, natomiast mieli czas na zebranie sie az 34 razy na specjalne posiedzenie zeby odwolac reforme zdrowia.
A wiec kto tu stoi na drodze do rozwoju kraju?
Miliardy dolarow, ktore utopiono w blocie, a mialy pomoc gospodarce?
Jakie miliardy?
Z zaproponowanego przez Obame stimulus, kongres zatwierdzil tylko 1/3 a wiec to tak samo jakby kupic materialu na mini spodniczke i chciec z niego uszyc dluga suknie wieczorowa z rekawami, a tymczasem starczy tylko jeszcze na pasek do spodnicy.
I przypominam, to co Biden wytknal Ryanowi w czasie debaty vice prezydentow, republikanie byli oficjalnie przeciw, ale nieoficjanie kazdy upominal sie o pieniadze z puli stimulus.
Hipokryzja?
Pisana gruba czcionka i wielkimi literami.
Ludzie o tym wiedza i pamietaja.
Warto tez wiedziec ze najwazniejsze pismo ekonomiczne w Ameryce, The Economist poparlo w tych wyborach Obame a nie Romneya, a to chyba o czyms swiadczy jesli chodzi o program gospodarczy jednego i drugiego kandydata.
Do tego dodam takie fakty jak ochrona srodowiska. To republikanie sa przeciw wszelkim regulacjom w tej kwestii, bo im wystarczy ziemi na czas ich zycia, wiekszosc z nich i tak jest po 60tce.
A dzieci?
Co tam, po repbulikanach chocby potop.
Mysle, ze odpowiadajac na pytanie dlaczego Obama wygral w duzym stopniu odpowiedzialam tez na pytanie dlaczego Romney przegral i nie ma to nic wspolego z postacia ani Obamy ani Romneya jako jednostek, a bardzo wiele z grupami ludzi, ktorzy za nimi stoja.
Ludzie wiedza rowniez, ze 70% doradcow Romneya to byli doradcy Busha, wszystko co Romney obiecywal (chciaz nigdy nie podal zadnych detali) to byla dokladna powtorka z 8-letniej prezydentury Busha, ktora jak i czym sie skonczyla wiemy i pamietamy.
Natomiast chce jeszcze dodac, ze Romney przegral z tej prostej przyczyny, ze Ameryka jakiej Romney chcial byc prezydentem nie istnieje juz co najmniej od 30 lat, a raczej od 60ciu.
Nie ma juz dawno Ameryki z wiekszoscia bialych ludzi, nie ma juz dawno Ameryki zdominowanej przez mezczyzn (czytaj starych i przesiaknietych nienawiscia) nie ma juz Ameryki, ktora nienawidzi kobiet i uwaza je jedynie za zrodlo rodzenia nowych sil nabywczych do pracy dla bogaczy.
Ta Romneyowa a co za tym idzie republikanska Ameryka juz dawno nie istnieje, a wiec nie jest jej potrzebny prezydent.
Potrzebny jest prezydent Ameryki, ktora uznaje rownosc wszystkich obywateli, ktora uznaje prawo do pokoju na swiecie, ktora szanuje kobiety, ktora dba o czystosc srodowiska naturalnego, Ameryki, ktora chce patrzec w przyszlosc z nadzieja na lepsze jutro w oparciu o rowne prawo do szczescia wszystkich a nie tylko wybranych.
I ta wlasnie Ameryka w noc z wtorku na srode wybrala swojego prezydenta.
I ja dlatego tego prezydenta tak popieram, ze za nim stoi partia przyszlosci a nie nienawisci.
To nie jest slepe poparcie. To nie jest glos przeciwko mniejszemu zlu.
To jest swiadomy glos postawiony na przyszlosc a nie przeszlosc.

34 comments:

  1. To dlaczego gielda w dol poszla? Niewidzialna reka rynku nie poznala sie na wyniku wyborow?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niewidzialna reka najwidoczniej nie poznala sie rowiniez na rzadach Busha poniewaz to wlasnie za jego kadencji odnotowano najwyzszy spadek na gieldzie
      09/29/2008 10365.45 -777.68 -6.98
      http://online.wsj.com/mdc/public/page/2_3047-djia_alltime.html

      Star, pieknie napisane, uklony.

      Delete
    2. Matylda, naprawde????? :D:D:D
      A huragan Sandy to wina Obamy, czy moze jak twierdzi jakis tam pastor gejow?

      Delete
    3. Ale ty Star sie latwo unosisz:-)
      Nie popieram Obamy, ale to nie znaczy, ze jestem zwolenniczka Romneya. To byly moje pierwsze wybory w tym kraju i strasznie mi przykro, ze nie bylo kandydata, ktorego ja chetnie poparlabym.

      Obawiam sie o moja przyszlosc i o "miec" moje i mojej rodziny.

      Dziekuje za uwage.

      Delete
    4. Unosze sie latwo, bo jak mozna sie nie unosic jak uwazasz, ze gielda poszla w dol z powodu wyboru Obamy.
      I wiesz co ja tez mam rodzine i wlasnie z obawy o ich przyszlosc glosowalam na Obame.
      Widocznie mamy inne wizje przyszlosci dla naszych dzieci i wnukow...
      Moje natomiast to byly juz szoste wybory, z ktorych dwa razy przegalam i bardzo zle na tym wyszlam nie tylko ja ale i caly kraj.

      Delete
    5. gielda poszla w dol, bo takie jej prawo. Od 1900 roku w dzien po elekcji poszla w dol 15 razy, a w gore 13. Poszla w dol w 2000 roku, kiedy wygral Bush i w 2004 tez. A przede wszystkim wczoraj poszla w dol ze wzgl na to co sie dzieje w Europie, przede wszystkim w Niemczech.

      Delete
    6. Cutie, dzieki za cierpliwosc;) Ja po prostu nie potrafie odpowiedziec na pytanie dlaczego ktos nie wygral w totka mimo, ze kupil kupon:))
      Tak samo z gielda, ktorej sama nazwa mowi, ze na tym polega, ze idzie w dol lub w gore. Jak leciala na leb na szyje w dol za czasow republikanskich to nikt z tych co dzis placza nie martwil sie o dobro rodziny.

      Delete
  2. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  3. Brawo Star.Absolutnie sie z toba zgadzam.Najgorzej jak ludzie patrza na polityke przez pryzmat swojej kieszeni,z ograniczonymi horyzontami na zycie innych ludzi.Najprosciej ujmujac jest to zwykly egoizm,znieczulica,wybor miec a nie byc.

    ReplyDelete
  4. Brawo Star.Absolutnie sie z toba zgadzam.Najgorzej jak ludzie patrza na polityke przez pryzmat swojej kieszeni,z ograniczonymi horyzontami na zycie innych ludzi.Najprosciej ujmujac jest to zwykly egoizm,znieczulica,wybor miec a nie byc.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niestety tych z ograniczonymi horyzontami u nas nie brakuje, jeszcze troche wody uplynie zanim sie obudza, ale wazne, ze wiekszosc juz mysli inaczej.
      Mniejszosci na pewno nie pomaga propaganda Foxa, ale co zrobic wolny kraj...;)

      Delete
  5. Star - powinnaś pisać przemówienia! Wyłożone kawę na ławę. Czy jeszcze ktoś może tego nie rozumieć?
    To teraz ja też proszę o seksie... ;))) [pozdrowienia dla Wspaniałego!]

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj zanim bedzie o seksie to chyba jednak sprawy polityczne beda jeszcze przez jakis czas dominowac, tak przynajmniej wynika z tresci komentarzy;)
      buziaki:***

      Delete
  6. Masz dar jasnego i logicznego wykładania mysli. A jednak to, co uwazasz za oczywiste, musi do wielu ludzi nie trafiac, bo gdyby do nich docieralo, to Obama powinien zebrac 90% glosow wyborcow. Mnostwo ludzi nie mysli logicznie. W Polsce 30% wierzy, ze pod Smolenskiem nasz samolot z prezydentem na pokladzie zostal rozbity w wyniku spisku. Ze to sie kupy nie trzyma i nic na to nie wskazuje, nie ma dla nich znaczenia. Tak mysla i juz. Dlatego pytanie, czemu kandydat wygral wybory zawsze ma sens.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oce, a skąd pewność, że 30% Polaków w to wierzy? czy ciebie ktoś o to w ogóle pytał???
      mnie nikt nigdy nie pyta, nie sonduje i nikogo z moich znajomych też. moja rodziny też nigdy nikt do udziału w sondażach nie zapraszał.
      jestem pewna, że gdyby rzetelnie zbadac opinię publiczną okazałoby się coś zupełnie przeciwnego. wyszłoby na jaw to, co od dawna podejrzewam, że wiara w teorie spiskowe, radykalne poglądy i przede wszystkich chęć do radykalnych działań dotyczą zaledwie marginesu, znikomego procentu społeczeństwa (czyli norma).

      Delete
    2. Ove, wlasnie na tej samej zasadzie jak u Was wierza w smolenski spisek tak samo u nas wierza w voodoo economics republikanow, mimo, ze mielismy to przez 8 lat i doprowadzilo do absolutnego krachu.
      Co do wyniku wyborow, to Obama tym razem uzyskal 332 glosy elektoralne, tak wiem Floryda [29 glosow] jeszcze nie zostala doliczona ale mozesz mi wierzyc, ze te 29 glosow ukaze sie lada moment w kolumnie Obamy.
      Od 1988 roku zaden z republikanskich kandydatow nie uzyskal wiecej niz 286 glosow elektoralnych. Jesli to nie jest duza wygrana, to naprawde nie wiem co mogloby nia byc? Przewaga glosow indywidualnych - 2 miliony 842 tysiace. Ta elekcja nigdy nie byla leb w leb, NIGDY bo znow musze przypomniec, ze licza sie glownie glosy elektoralne to raz, dwa nawet w momencie najwyzszego wzrostu popularnosci Romney nigdy nie przekroczyl 40% szansy na wygranie, wrecz siegnal tylo 39%.
      Wiem Fox i polskie media wierzyly w cos innego.
      Nic na to nie poradze, ze niektorzy wola zycie w swiecie wyobrazni niz realnym. Romney wierzyl, ze wygra, bo tez wolal nie patrzec prawdzie w oczy.
      Pamietasz jak pisalam o tym po pierwszej debacie? Okazuje sie, ze mialam racje.
      Stany republikanskie boja sie rzadow demokratow, bo chyba boja sie, ze musieli by naprawde wysylac dzieci do szkol a nie uczyc je w domach tego co sami potrafia:))
      Pewnie przesadzam, ale czesc republikanow ktorzy startowali w prawyborach o nominacje uczy swoje dzieci w domach, wiec cos w tym jest.

      Delete
  7. Nie tylko nie myślą, logicznie, nie tylko mają ograniczone horyzonty, ale często wogóle nie myślą. Oczywiście nie chce generalizować i twierdzić, że tak jest ze wszystkimi. Podam tylko jeden przykład. Wczoraj próbowałam porozmawiać z jedną osobą na temat różnic pomiędzy Obamą a Romneyem (tutaj bardzo upraszczam, żeby się nie rozpisywać). Ta osoba mówiła, mówiła, ja tam wtrąciłam swoje trzy grosze, ona mówiła, głównie o tym jaki to Obama jest niedobrym prezydentem. Zadałam jedno pytanie:" A czy ty przed tymi wyborami, zainteresowałeś się co oferują republikanie, co oferuje Romney, czy jest ci wogóle po drodze z ich poglądami?" Usłyszałam: "Nie, szczerze mówiąc, nie interesowałem się za bardzo, ale nie chciałem, żeby Obama został ponownie wybrany." To było moje ostatnie pytanie i koniec dyskusji na ten temat. No bo o czym tu rozmawiać przy takiej ignorancji.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haniu, bo w przypadku Obamy to niestety wiekszosc tych co to sie "szczerze mowiac nie interesowali" chodzi tylko o kolor skory. Niestety rasizm jest chyba choroba nieuleczalna i dopoki nie wymrze to pokolenie, bo mlodzi w wiekszosci juz rodza sie bez tego genu, to tak bedzie.
      Szkoda tylko, ze moje zycie juz za krotkie zeby tego doczekac;/

      Delete
  8. obys się nie przeliczyła w swoich nadziejach co do drugiej kadencji Obamy; może jednak raj na ziemi jest możliwy?
    nie żebym ci źle zyczyła, ale nie wierzę w "równośc wszystkich obywateli", "prawo do pokoju na świecie" i tym podobne piękne hasła.
    nie na tym świecie.
    zważ przykład twojego starego kraju.
    w Polsce "jutrzenka swobody i róg obfitości" zdawała się ziszczać jak sen jaki złoty przez pierwsze 4 lata. i owszem, nie robiąc nic, miłościwie nam panujący nie popełnili zbyt wielu błędów, dzięki czemu lud wybrał tak samo po raz kolejny.
    co się okazało? hulaj dusza, piekła nie ma. nawet najzagorzalsi zwolennicy dziś plują sobie w brodę, że wierzyli w bajki, w pozory i pyszne kąski na przynętę.
    nie wiem, co u nas będzie dalej, gdyż doprawdy nie ma na kogo głosować, ale życzę ci i twoim współobywatelom, abyście się nie przejechali na rządach demokratów tak jak my na rządach PO. żeby za kilka lat nie było takiej dezorientacji i niepokoju jak w Polsce teraz.
    może jednak wolność, równość i braterstwo nie są jedynie słowami bez pokrycia?
    OBY.

    ReplyDelete
  9. Star, szacun ! Niewiele osób potrafi tak jasno i konkretnie uzasadniać swoje wybory , może faktycznie powinnaś pójść w politykę ? Chyba sobie wydrukuję tę notkę i wykuję na pamięć, bo dokładnie takie same są powody moich wyborów , dokonywanych w Polsce , tylko nie potrafiłabym tak zwięźle tego wyłożyć ! I dzięki za cały cykl okołowyborczych notek.
    mp

    ReplyDelete
    Replies
    1. MP, dobrze, ze Cie widze:)) Kochana, czy mozesz napisac do mnie (cokolwiek) bo bardzo chce sie z Toba skontaktowac i nie mam adresu:(((
      Dzieki:))

      Delete
  10. Stardust, gratuluję Ci pasjonującej "kampanii wyborczej", to był niezwykle ciekawy maraton. Kieliszki w górę! Pozdrawiam i ... do następnych wyborów :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kosmito, do nastepnych!! Bo wiesz ja juz mam liste obserwacyjna ewentualnych kandydatow za 4 lata:)) Moja polityka sie nie skonczyla:)))
      Skonczy sie jak umre, a dopoki zyje zrobie wszystko zeby byc swiadoma i czynna.

      Delete
  11. "Rzad w szkole - NIE, ale rzad w pizdzie - TAK."

    And this is why I love you :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Chris, thanks:))) You know what they say here: "if I want my government in my vagina, I would fuck them".
      As long as I don't they better stay away;))

      Delete
  12. jasno i treściwie, dzięki Satrdust za wykład:)

    ReplyDelete
  13. dokladnie Star! GOP przegralo, bo nie licza sie z kobietami, ludzmi mlodymi, acz wykasztalconymi, imigrantami i mniejszosciami narodowymi. nie wystarczy obecnosc Marco Rubio na Florydzie i gubernatora Nowego Meksyku,Susany Martínez, aby wygrac wybory...

    ReplyDelete
    Replies
    1. I rowniez nie wystarczy byc oplacanym przez biliarderow, no ale to tez nikomu nie przeszkadza;)))

      Delete
  14. Ty powinnas nauki polityczne wykladac. Nie zartuje:) Fajne i rzeczowe zestawienie znalazlam na Huffington Post na temat dlaczego Romney przegral. Wlasciwie toczke w toczke pokrywa sie z tym, co napisalas wyzej:
    http://www.huffingtonpost.com/jane-devin/romney-election-2012_b_2087989.html

    Partia Republikanska to przezytek i musza na serio pomyslec o zmianie platformy, bo pokolenie starych, bogatych, naburmuszonych republikanow (oh Donald Trump to super przyklad;) kiedys odejdzie i spoleczenstwo, nawet w tych zapadlych, czerwonych stanach poludnia i centrum USA zmadrzeje, stanie sie bardziej postepowe i wyedukowane (zwlaszcza kobiety) i nadejdzie taki czas, ze GOP nie bedzie mialo racji bytu. Tak, jak piszesz jest to kraj emigrantow, ktorzy jesli jeszcze nie stanowia wiekszosci, to wkrotce beda. Od dawna wiadomo, ze wiecej jest demokratow niz republikanow i roznica bedzie sie ciagle poglabiac:)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moniko, Huffington Post to jedna ze stron, ktora bardzo lubie i na ktorej jestem aktywna, ale tego jeszcze nie czytalam, wiec dzieki za link, na pewno chetnie przeczytam.

      Delete
  15. Świetne wytłumaczenie tematu. Zapisze sobie na twardym dysku. Mam szybkie pytanie - gdzie dokładnie można znaleźć program republikanów? Wiem, google nie boli, ale mimo to nie mogę znaleźć :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Michal, prosze bardzo:

      http://www.gop.com/wp-content/uploads/2012/08/2012GOPPlatform.pdf

      Naprawde warto poczytac;))

      Delete
    2. Serdecznie dziękuję :)

      Już zabieram się za lekturę :)

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...