Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, November 9, 2012

Koniec... na jakis czas

Wspanialy wczoraj w drodze do domu nagle spojrzal na mnie i zapytal:
-- Czy to juz koniec?
-- Koniec? Czego?
-- Polityki, bo wiesz ja chce moja zone z powrotem...
-- Hmmmm... ja Ciebie rozumiem, ale tez mam nadzieje, ze wiesz, ze z polityka nie ma konca. Polityka to zycie, przynajmniej w moim przypadku.
-- Wiem... - westchnal gleboko i dodal z nadzieja w glosie - Ale teraz juz nie musisz ogladac 8 godzin dziennie programow politycznych? Teraz mozemy czasem porozmawiac o czyms innym niz polityka, prawda?
Dokonalam szybkiej kalkulacji w moim malym rozumku i powiedzialam:
-- Dobrze, chwilowo koniec, ale nie absolutny, bo wiesz, ze to jest niemozliwe. Po prostu wracamy do czasow sprzed elekcji czyli do mojego normalnego 3 godziny dziennie, ale postaram sie to zalatwic w moim wlasnym czasie.
Cmoknal mnie w policzek, co uznalam za przypieczetowanie umowy.
-- Ech, ze tez te kampanie prezydenckie musza trwac tak dlugo - dodal.
-- To prawda, sama mam wrazenie, ze kampania prezydencka w Ameryce trwa dluzej niz moja menopauza.
Chyba mu sie spodobalo, bo parsknal smiechem.
A ja pomyslalam sobie, ze moze powinnam te umowe zawrzec rowniez tutaj, z Wami, na blogu;))
No ale przeciez nie moge tak zakonczyc, bez oficjalnego zakonczenia, a wiec ta notka jest ostatnia na ten czas notka polityczna, taka podsumowujaca ten ciezki okres wyborczy, ktory tak dzielnie przetrwaliscie ze mna. Dziekuje Wam za wsparcie, za trzymanie kciukow, za... wytrwanie razem ze mna w tym moim politycznym szalenstwie.
Wlasnie wczoraj nareszcie zostaly podane ostateczne wyniki, Electoral College zbiera sie tez niedlugo, nie wiem dokladnie, ale cos mi mowi, ze to powinno nastapic w ciagu 2 tygodni po wyborach.
Ale juz wczoraj Floryda zostala oficjalnie przesunieta w kolumne stanow, w ktorych wygral Obama co zmienilo oczywiscie liczbe glosow elektoralnych.
I tak najnowszy i ostateczny wynik to:

Obama - 332 glosy elektoralne
Romney - 206 glosow elektoralnych

Glosy indywidualne (popular vote):

Obama - 61 170 405 glosow
Romney - 58 163 977 glosow

Jak by nie patrzec jest to bardzo duze zwyciestwo, roznica ponad 100 glosow elektoralnych i ponad 3 miliony glosow indywidualnych to duzo. Zwlaszcza biorac pod uwage fakt, ze od 1988 roku zaden z nominowanych przez republikanow kandydat nie uzyskal wiecej niz 286 glosow elektoralnych.
Oczywiscie czasy zwyciestw landslide, kiedy kandydatom udawalo sie wziac wszystkie stany z wyjatkiem jednego, minely. Taki sukces ostatni raz odniosl Reagan, ktory wygral we wszystkich stanach z wyjatkiem Minnesoty.
To byl ostatni zryw silnej partii republikanskiej, ktory na dzien dzisiejszy nalezy do zamierzchlej przeszlosci mimo, ze bylo to tylko w 1984 roku. Ale to byla zupelnie inna partia niz dzisiejsi republikanie.

Znalazlam na You Tube film przedstawiajacy jak ponownie wybrany prezydent Obama dziekuje pracownikom swojej kampanii tuz przed odlotem do Bialego Domu z Chicago, gdzie przebywal na czas wyborow, bo wlasnie w Chicago miescila sie glowna siedziba jego kampanii.
Kto chce niech obejrzy, kto nie, niech nie oglada;) Mnie sie ten film podoba glownie dlatego, ze jest to bardzo emocjonalne podziekowanie, sama w ostatnich dwoch dniach po wyborach dostalam chyba ze 100 emails z podziekowaniem za wsparcie dla kampanii. Byly to emails nie tylko od Obamy i Bidena, ale tez od ich zon, od organizatorow kampanii, od wszystkich demokratow zasiadajacych w Kongresie jak i od organizacji spolecznych  za pomoca, ktorych dokladalam systematycznie moja osobista cegielke do zwyciestwa.
To bardzo mile, ze nawet tak minimalny wklad jak moj zostaje doceniony.



A teraz na wesolo:)
Pamietacie jak pisalam kiedys, ze Romney wiozl wlasnego psa na dachu samochodu jak jechal na wakacje z rodzina z Bostonu do Ontario?
No to wlasnie ktos zrobil montaz zdjecia jak to pokonany w walce o prezydenture Mitt Romney wraca do domu:


Moze jeszcze tylko jak juz bede miala zdjecia z Rockefeller Center z naszego tam pobytu w noc wyborcza to poswiece tamtej nocy jedna notke, ale narazie to chyba wystarczy polityki?
W niedziele robie mojemu wspanialemu Wspanialemu niespodzianke i zabieram go do Radio City na slynny swiateczny wystep, o ten:



Nalezy mu sie za wytrwalosc:) niech sobie popatrzy na ladne nogi:))

50 comments:

  1. A swoja droga to nawet staruchy na Florydzie sie poznali:))))

    Jeszcze cos, co moze sie Tobie podobac (powinno przynajmniej:) no chyba, ze juz widzialas?
    http://frabz.com/3f79

    A swoja droga to pewnie bedzie Tobie przez jakis czas dziwnie i pusto bez tej goraczki kampanii wyborczej? To tak, jak sie skonczy czytac super fajna ksiazke - brakuje czegos przez pierwszych kilka dni:)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cudne:))) Nie widzialam tego.
      A wiesz, ze mam pustke w glowie i naprawde nie wiem czym ja wypelnic. Te pierwsze dni to jeszcze jest duzo wiadomosci, cos sie dzieje... ale w przyszlym tygodniu to sobie chyba reke po sam bark obgryze:)))
      Nie wiem jak to bedzie, ale wiem, ze na pewno nie bedzie latwo;)

      Delete
    2. ja sie polityką nie interesuję, ale Twoje wywody czytałam z duzym zaangażowaniem. I kiedy wygrał Obama, to moja pierwsza myśl:o Star się ucieszy :-)))

      Delete
    3. Allya, dzieki, ja jestem polityczny wariat:)))

      Delete
  2. Chciałabym napisać Wspaniały, przybij piątkę ! :))
    Ale nie wiem, czy wypada ???:)
    W każdym razie pozdrawiam obydwoje !:) :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wypada, wypada:) Przekaze piatke Wspanialemu, na pewno sie ucieszy:)))
      buziaki:**

      Delete
  3. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  4. Trochę zmieniłem i rozłozyłem akcenty
    -----------.
    Ufff...
    No to teraz mogę spokojnie napisać, że się bardzo cieszę, że to już koniec. Polityka jest dobra, ale nie w nadmiarze.

    Dziękuję za cierpliwość do mojej przekornej postawy. Jak mam nadzieję wiesz w wielu sprawach się z Tobą zgadzam i się cieszę z wygranej Demokratów i Obamy, choć sam Obama mnie nie do końca przekonuje (mam awersję do charyzmatycznych polityków niezależnie od partii), co nie znaczy, że przeszkadza. Po prostu nie jestem wstanie wykrzesać z siebie takiego zapału do niego jak Ty. Ale to oczywiście Wasz prezydent i Wasz wybór, ja tylko po sąsiedzku patrzę. A sąsiedzi jak wiadomo marudzą, bo ich interesy i punkt widzenia są trochę inne, co z kolei Ciebie irytuje, ale taka już kolej rzeczy. Sąsiadów się nie wybiera i zawsze się wtrącają, mniej lub bardziej. Ludziom w Polsce może trudno to zrozumieć, ale Kanada i Stany są tak zależne od siebie i połączone pod wieloma względami, że nawet Unia Europejska nie jest dobrą analogią naszej sytuacji. Dodam, że w Kanadzie Obama wygrałby prawie 80% przewagą głosów, bo partie regligijne i konserwatyzm społeczny działają na Kanadyjczyków bardzo alergicznie. W zasadzie większość naszej prasy, tak konserwatywnej jak i liberalnej ogłosiła chórem: USA stają się bardziej kanadyjskie, cieszymy się i witamy.

    Na marginesie, uważam, że Romney też nie jest diabłem wcielonym i w zasadzie jest w miarę normalnym facetem, co zresztą sam Obama powiedział po wyborach, ale jego partia zdecydowanie nie nadaje się do rządzenia, więc dobrze, że tak się stało. Według mnie problem Romneya polega głównie na tym, że on jest centrystą a jego partia poszła za bardzo na prawo. Niestety on polazł za nią. Ale to już historia. Mam nadzieję, że dzięki tej porażce republikanie zaczną się reformować a jak nie to czeka ich dłuższy pobyt na pustyni. Sami na to zapracowali.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Res, oczywiscie, ze sie zgadzam, ze Wy nie macie problemu twardoglowych, bo Kanada jest bardzie postepowa. My niestety mamy caly prawie srodek kraju ludzi, ktorzy wierza ze ziemia ma 2000 lat.
      Gadaj z takimi, nie da sie, po prostu nie ma sie jak przebic, bo to jest mur zelbetonowy. Sam widziales nawet tutaj, zamiast poczytac czy poogladac madrzejszych od siebie, to cigle uparcie ucza sie od glupszych od samych siebie.
      No nie wiem, ale ja zawsze staralam sie sciagac od prymusa;))
      Romney nie jest diablem wcielonym, bo diabel wcielony chyba nie moglby byc biskupem, chociaz ja sie nie znam, ale tak kombinuje.
      Romney nie jest tez centrysta, bo centyrsta to on byl w czasie gubernatorstwa, natomiast zeby wygrac prawybory odsunal sie maksymalnie w strone ekstremy prawicowej. On byl gotow zatwierdzic personhood bill. Czy tak sie zachowuje centrysta? Nie sadze.
      Pozniej staral sie z tej ekstremalnej pozycji przesunac natychmiast do ekstremalnie liberalnej. W czasie pierwszej debaty jak go sluchalam to byl bardziej liberalny ode mnie, a to naprawde trudno:))
      Romney nie ma kregoslupa politycznego, a mimo to bardzo chcial byc prezydentem. Nic wiecej, zadnego programu, zadnego planu tylko aby sobie pomieszkac z ta 30+ osobowa rodzina w Bialym Domu i powozic ich Air Force One.
      Nie wiem czy zauwazyles, ze od ostatniej debaty prezydenckiej Romney nie udzielil ani jednego wywiadu, nic, nawet dla Foxa. Czy pamietasz kandydata, ktory bylby takim wielkim znakiem zapytania dla wyborcow?
      Bo ja nie pamietam.
      Do dzis nie upublicznil swoich zeznan podatkowych, to tez mu dalo po dupie, bo amerykanskie spoleczenstwo jest nauczone i przyzwyczajone, ze MA PRAWO wiedziec.
      On sie odizolowal od wszelkich mediow i od spoleczenstwa, na ktorego glosy powinien liczyc. Ale on liczyl na to, ze Karl Rove kupi mu prezydenture za pieniadze Sheldona i braci Koch.
      Nie udalo sie.
      Czy reublikanie sie zaczna reformowac?
      Po wnikliwej obserwacji tego co mowia przez ostatnie dwa dni bardzo w to watpie.

      Delete
    2. No ja niestety też wątpię... Jedyna nadzieja w wymianie pokoleniowej:) Ale szansa jest, bo młodzież jest coraz mniej religijna a coraz bardziej nieufna wobec autorytetów.

      Delete
    3. Hmmm mlode pokolenie z tego co mowil mlody republikanin nie bardzo wie jak sie od tego odciac, sa zalezni od starych. Ja mysle, ze ta partia sie po prostu rozpadnie, a na jej miejsce powstanie cos nowego. Pod jaka nazwa, pod jaka egida? Nie wiem.
      Wiem, ze strzelili sobie w stope tworzac Tea Party, oni mysleli, ze to ich wzmocni, a to ich niestety nie tylko oslabilo, ale wrecz zruinowalo.
      Wczoraj i przedwczoraj caly czas placza, ze to nie ich wina, jakas cipa z bodajze Texasu powiedziala, ze wypowiedzi takiego Akina i Mourdocka zostaly wykorzystane przeciwko nim.
      No ludzie kochani, ale to ze w Platformie GOP napisali 3 misiace temu dokladnie to samo co Akin i Mourdock powiedzial to ona liczy wlasnie na glupote ludzka bo wie, ze ludzie takich rzeczy nie czytaja.
      Ja czytam:)))

      Delete
  5. Polecamy się na przyszłość ;-) Powtórka za niecałe 4 lata...
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tasiu, milo, ze nie mialas dosc:) Tak, powtorka na pewno za 4 lata;) Ja juz mam liste ewentualnych kandydatow na celowniku i zaczynam wnikliwe obserwacje, zeby wiedziec kto zacz na biezaco:))

      Delete
  6. UFFFF!.... Niech sobie popatrzy na ładne nogi. Oj, Star, zabierzesz Wspaniałego... no... On taki cierpliwy i Ty go w nagrodę zabierzesz :)))) Czy ja się czepiam???:)))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jaskolko, no niech se popatrzy, w domu tego nie ma;))) Ale ja go tam nie zostawie:P

      Delete
    2. A mi to przemknęło przez myśl -czy Star też występuje?Wcale bym się nie zdziwiła;))

      Delete
    3. Misiu, :)))))) Nie te oczy juz;) Star to tylko moze lezec na plasko:))

      Delete
  7. no i znowu bedziesz w 'moich' okolicach :D
    tez zabieram rodzine na ten show.. ale dopiero w okolicach Thanksgiving.. co juz jest w przyszlym tygodniu... czas zapiernicza ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj czas zapiernicza to prawda. Ja kupilam te bilety chyba juz dwa miesiace temu. Nie chcialam blizej Thanksgiving, bo bedziemy miec Tatka u nas przez jakis czas. Przyleci w Thanksgiving Day i zostanie az sie nowe prawnucze urodzi, bo termin jest na 7 grudnia, wiec nie ma sensu, zeby latal w te i z powrotem.

      Delete
  8. Replies
    1. Polityka jest moze nie tyle fajna ile bardzo wazna w zyciu:)

      Delete
  9. łeee, ja tam lubię Twoje polityczne rozważania, Star. Ściskam i jeszcze raz wielkie dzięki :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo sie ciesze, bo przerazaja mnie ludzie, ktorzy nie lubia i nie interesuja sie polityka;))

      Delete
  10. Nie wiem czy już wiesz, ale muszę Cię Star zmartwić, że zupełnie się nie znasz na sprawie. Na nic Twoje analizy, dyskursy i teksty o wyborach. Zupełnie nie zrozumiałaś dlaczego Obama wygrał, o. Dlaczego więc wygrał? Przez talizman, od prezydenta narodu kazachskiego... :))))

    http://www.rferl.org/content/kazakh-newspaper-reports-nazarbaev-tumar-brings-obama-victory/24765005.html

    No i tajemnica rozwiązana;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ha! - Res, ja wczoraj czytalam calkiem powazny artykul, ze Romney przegral, bo nie mial wystarczajacej kasy na kompanie!!! ludzie! prawie BILION$ to za malo?
      btw - powinni ukrecic leb temu..

      Delete
    2. To fakt, nóż się w kieszeni otwiera kiedy pomyślę ile oni wydają forsy na te wszystkie kampanie... U nas przynajmniej są limity na to ile prywatne firmy mogą na partię dać. W stanach to wolna amerykanka (no pun intended).

      Delete
    3. O ja pierdykam!!! Niech sie tylko republikanie zwiedza, to na 100% dopisza to do listy przyczyn przegrania:))))
      A pieniadze jakie ida na kampanie sa naprawde przerazajace. Ale to glownie dzieki Citizen United. Ja ciagle podpisuje petycje, zeby to zlikwidowac. Ale chyba nie stanie sie to przy obecnym stanie Supreme Court. Trzeba poczekac, az Obama bedzie mial szanse na nowa nominacje.

      Delete
  11. Hej Star, uczucie teraz to jak Michael Phelps co zdobyl zloty medal i teraz tak smutno, ze juz wszystko sie skonczylo;) praca praca praca - wyscig wygrana i ...trzeba czekac do nastepnej olimpiady:)

    parta repulikanska w obecnej formie nie ma szans. koniec kropka.
    wczoraj ogladalam powtorki u jona stewarda wieczoru wyborczego FOX - OMG - zaluje ze nie widzialam tego na zywo. stare prosiaki malo nie padly na zywo:))))

    milego koncertu - juz niedlugo Macy's parade - i pieczenie indyka:). ach jak ten czas leci

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, zebys wiedziala, ze cos mi sie wydaje, ze nie bede miala pojecia jak pisac o czyms innym.... no i o czym pisac? Republikanie maja przesrane... i bardzo dobrze, bo sobie na to solidnie zapracowali.
      Tak juz niedlugo indyk... Tatek przylata w Thanksgiving bo oczywiscie my swietujemy w niedziele po;))

      Delete
  12. alleluja alleluja .....
    ja rozumiem Wspaniałego !!! tez już tęsknię do takiej zwykłej Stardust !
    miłych wrażeń podczas występu
    buziak wielki !

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmorko, Babo, ale ja nie wiem czy potrafie jeszcze o czyms innym pisac;)) Jakos wypadlam z rytmu.

      Delete
    2. potrafisz potrafisz się tu nie migaj !!!
      i przepraszam źle się wyraziłam tam u góry
      Ty jesteś NIEZWYKŁA !!!

      Delete
  13. Na co dzień poświęcam czasu nawet polskiej polityce, nie mówiąc o amerykańskiej. Twoje wpisy (choć nie czytywałam ich regularnie, przyznaję) były ciekawe - pokazujące kampanię "od wewnątrz", oczami mieszkanki USA.

    ReplyDelete
    Replies
    1. KO, przerazasz mnie. Jestes mloda, madra, masz dwoch synow i nie interesujesz sie ich przyszloscia?
      Ja mialam 27 lat i bylam samotna matka jak mnie polityka wkrecila na dobre;) Nie wyobrazam sobie nie miec wplywu na to co sie dzieje dookola.
      Gdybym nie wyjechala to pewnie jeszcze bardziej bylabym zaangazowana, w koncu tutaj mam ograniczone mozliwosci i musialam sie uczyc tego kraju od nowa.

      Delete
  14. Rozumiem piąte przez dziesiąte, ale to podziękowanie robi wrażenie.
    I jak Obama może wyglądać nadal tak świeżo, zdrowo i krzepko, jakby nie był zmęczony, po tak męczącej kampanii??
    Podziwiam go i bardzo się cieszę.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, to jest czlowiek, ktory szanuje ludzi, potrafi docenic ich prace. A tymczasem Mitt zwinal manatki i zamknal konta pracownikow swojej kampanii zanim zdazyli wrocic do domu, wiekszosc zorientowala sie jak chcieli zaplacic za powrot;) De facto byli w tym dniu ciagle na etacie u Mitta, ale on powiedzial kiedys w czasie kampanii, ze zwalnianie ludzi z pracy sprawia mu przyjemnosc.
      Masz porownanie.

      Delete
  15. Star! mam nadzieje, ze nie obrazisz sie moim komentarzem. Ja, tak jak Ty, glosowalam myslami i sercem za Obama. Czytalam Twoje przemyslenia, zawsze z wielkim zainteresowaniem, madra baba, jestes i wiesz , ze Cie kocham:)
    Jednak czytajc od kilku tygodni Twoje wpisy i komentarze ,(i az boje sie to napisac, kazdy kto jest przeciwko Obamie , to wrog).
    Wiem, ze to jest Twoj blog i Ty decydujesz, jednak brakuje komentarzy takich jak, chociazby "czarownicy", bo to madra baba jest!
    Zauwazylam, ze jesli ktos ma odmiennne zdanie to jest troll, odmieniec, albo cos tam.
    Pozdrawiam:)


    ReplyDelete
    Replies
    1. Absolutnie nie!!!! Nie kazdy kto jest przeciw Obamie, czy kto ma inne zdanie to jest wrog!!! Nie, nie, nie i jeszcze raz NIE!!!!
      Chodzi o sposob wyrazania tego zdania, o argumentacje jak rowniez i o stosunek do mnie.
      Ataner, moj blog jest jak moj dom, jest otwarty dla wszystkich, ale pomimo tego, to JA dobieram sobie odwiedzajacych, tak w domu jak i tutaj.
      Nie zapraszam do domu powtornie kogos, kto juz raz naplul mi do zupy.
      No takie mam zasady. Jestem dorosla na tyle, ze moge je jasno wyrazic. Nie musze sie bac, czy ktos mnie z tego powodu bedzie lubil czy nie, bo to JA mam lubic SIEBIE.

      Ja tez chodze po blogowisku i pisze komentarze, czesto nie zgadzajac sie z autorem bloga czy tez innymi czytelnikami, ale nigdy nikomu nie ublizam.
      To jest roznica.
      Ja ja widze.
      I tylko tyle:)))
      Ja wiem, ze swiat wirtualny nie odroznia wieku, plci, wagi itp. co wcale nie znaczy, ze zwalnia z szacunku do autora i innych czytelnikow. Ja nie pozwalam nikomu traktowac mnie po chamsku tak w zyciu realnym jak i wirtualnym.
      Pomimo ogromnego dystansu do samej siebie, pomimo poczucia humoru jakie posiadam, to odrozniam chamstwo i tolerowac go nie musze. Naprawde nie.
      Tak samo jak nie musze odpowiadac na pytania bez sensu, tylko dlatego, ze komus samemu nie chce sie poszukac informancji na bardzo oczywiste zjawiska.
      Jest trudno oceniac sama siebie, ale przez ponad 4 lata pisania bloga mam wrazenie, ze wykazalam sie naprawde duza cierpliwoscia i tolerancja w stosunku do atakow jakie tu juz mialam.

      Czarownica jest nie tylko madra baba, ona jest bardzo madra baba, ale wiele innych juz rownie madrych bab tez stad odeszlo, inne zostaly;)
      Moze wlasnie madrosc polega na umiejtnosci doboru sobie towarzystwa tak zeby blogowanie bylo przyjemnoscia a nie powodem do stresow?
      Buziam:***

      Delete
  16. Trudny i bardzo intensywny czas za Tobą, dla mnie dzięki Tobie było to pierwsze tak intensywnie poznane wydarzenie w Ameryce. :)
    Dziękuję Ci za wszystkie notki i wprowadzenie w amerykańską politykę.
    Miło jest dostać takie osobiste podziękowania, to wszystko mi zupełnie nie przypomina naszego politycznego poletka.
    Zazdroszczę Wam mimo wszystko poziomu i kultury polityków.

    Wspaniałemu i nam należy się jednak teraz wytchnienie.
    Powodzenia!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Iwus, intensywny - tak, trudny - nie:)) Ale ja lubie zyc intensywnie, moim zdaniem nie ma nic gorszego niz stagnacja, a wiec intesywne zycie to jest to co bardzo wrecz lubie:)
      Wspanialy wiedzial w co sie ubiera zanim sie zdecydowal na malzenstwo, wiec wiesz... Zreszta my oboje cenimy sobie wolnosc nade wszystko i dajemy jej sobie odpowienie dawki;)) Ja nawet mysle, ze on lubi jak ja sie czyms intensywnie zajmuje, bo wtedy on ma spokoj i moze poswiecic czas na swoje zainteresowania, ktorych ja nie podzielam.
      Nie nalezymy do ludzi, ktorzy musza sobie deptac po pietach tylko dlatego, ze sa malzenstwem:))))
      W ten weekend potrzymamy sie za raczki i nam szybko wystarczy:)))

      Delete
  17. W sumie...najfajniej się obserwuje politykę w innym kraju, bo się ma większy dystans :))
    Polityka w Polsce mnie potwornie stresuje....

    ReplyDelete
    Replies
    1. To prawda, dystans zaostrza obraz, ale tez mozna przegapic wiele szczegolow;)) Mimo wszystko jak sie nie zna mentalnosci narodu, to troche ciezko. Ja juz nie potrafilabym czuc polskiej polityki tak jak czuje amerykanska.

      Delete
  18. Zaden koniec, 4 lata zleca jak z bicza strzelil, i mysle ze juz czas na kobiete prezydenta.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Lukrecjo, tak najwyzszy czas na kobiete. Mysle, ze Hillary bedzie startowac za 4 lata i tym razem uwazam, ze to bedzie odpowiedni dla niej czas. Cztery lata temu, bylam bardziej za Obama, ale teraz zdecydowanie Hillary ma wieksze szanse.
      No i jak juz o kobietach mowa, to marzy mi sie Elizabeth Warren:)))

      Delete
  19. Przed chwilą był krótki materiał o przegranej Romneya w polskiej TV. Określono to tak, przyczyny:

    a) nie starał się integrować i pozyskiwać głosów wyborców z innych kultur, szczególnie Latynosów

    b)miał zbyt twarde poglądy w kwestii imigracji

    Z tego co piszesz wynika, że to akurat był pikuś w porównaniu do innych powodów.

    To tak tytułem wstępu.

    Odnosząc się dalej, czekamy zatem na kolejne wybory, ale może w między czasie skobniesz coś o lokalnych? Jak to u was wygląda itd.? To było by ciekawe :) Taki mail - bardzo ciepło robi się na sercu, pomimo tego, że wystukany był zapewne przez stażystów w sztabie :) Odnosząc się do kwestii republikanów - dla mnie republikanie to przede wszystkim takie postacie jak Reagan czy Roosevelt - ludzie, którzy stanowili w pewnym sensie jakiś filar dla kraju, no ale wiadomo, że i czasy były inne i dzisiejsi republikanie, a tamci republikanie to jak niebo i ziemia. Mogłabyś dokładniej wyjaśnić o co chodziło z tym psem i Mittem? Taki bogacz jechał samochodem na wakacje?

    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Michal, moim zdaniem Romney mial duzo wiecej problemow niz sami Latynosi i imigracja. Moim zdaniem, to on nie mial zadnego programu wyborczego poza tym, ze w kolko powtarzal, ze Obama jest nie dobry i on bedzie lepszy, natomiast nigdy nie powiedzial w jaki sposob bedzie lepszy.
      To, ze ktos byl CEO korporacji wcale nie znaczy, ze moze byc prezydentem, tym bardziej korporacji, ktora glownie zajmowala sie ruinowaniem innych biznesow i wyrzucaniem ludzi na ulice. Zreszta dokladnie tak samo postapil ze swoim sztabem wyborczym. Jak tylko przegral to zamknal karty kredytowe i nawet nie dal pracownikom swojego sztabu mozliwosci wrocic do domu za pieniadze, z ktorych normalnie mogli korzystacc. De facto w tym dniu powinni miec jeszcze taka mozliwosc. No ale Romney powiedzial otwarcie w czasie prawyborow "I like to fire people" i tak zrobil;)
      Wybory lokalne odbywaja sie najczesciej rownolegle z prezydenckimi czyli na karcie wyborczej w konkretnych stanach sa rowniez nazwiska reprezentantow i senatorow jesli akurat skonczyla sie kadencja i podlegaja re-elekcji.
      Oczywiscie, ze maile od prezydenta, senatorow, czy innych to sa masowki, ktore pisze sekretarka, ale wazne, ze w ogole ktos sie tym zajmuje, a nie wypina na czlowieka cztery litery, bo juz zostal wybrany.
      Historia Mitta z psem jest tutaj:

      http://en.wikipedia.org/wiki/Mitt_Romney_dog_incident

      Ja juz o tym pisalam kiedys, wiec nie chce sie powtarzac, wazne, ze psisko nie wytrzymalo i po oknach samochodu pociekla sraczka. Mitt podjechal na stacje benzynowa i wezem zmyl gowna i psa i pojechal dalej.

      Tak czy inaczej, z polityka robie troche przerwy teraz bedzie ot tak sobie, rozne tematy;)

      Delete
    2. Tyle rzeczy muszę się jeszcze dowiedzieć! Siadam i zaczynam czytać :) Dzięki za link - wyszukiwarka mnie chyba nie lubi :)

      Tak - jak przeczytałem to co Romney powiedział 'I like to fire people' - i on miał kreować miejsca pracy? On miał likwidować bezrobocie? Przecież to samo sobie zaprzecza! Chyba na serio trzeba być głuchym lub nie przyswajać podstawowych informacji, aby mimo tego chcieć na niego głosować - szczególnie jak widziałem wypowiedzi ludzi, którzy z żarem w oczach mówili, że on uzdrowi sytuację na rynku pracy! No to super - lepszego wypięcia się na pracowników, którzy poświęcali mu mnóstwo czasu nie mógł zrobić, ale niestety, takie "smaczki" nie przepływają do Polskich mediów - wciąż jest : bo jakby wygrał to zniósłby wizy, bo Obama odwołał tarczę, bo Obama nas lekceważy - kiedy ci u stołka nauczą się, aby umieć walczyć o swoje, ale przede wszystkim patrzeć na politykę pragmatycznie. Znów powiem o wizach - czemu za każdym razem jak ktokolwiek z rządu widzi się z Obamą lub Clinton, to robi smutne oczka i 'a wizy to kiedy będą zniesione?'. Wystarczy usiąść i poczytać choćby twojego bloga - kto rządzi w sprawach wiz lub ( co ważniejsze), czemu te wizy nadal są utrzymywane, a np. w Estonii ich nie ma. Proste - przyczynę podałaś niedawno. Inna sprawa - czemu politycy nie są w stanie zaakceptować jaką "wartość" ma Polska na arenie międzynarodowej. My uważamy się za światowe mocarstwo, a nawet w Europie traktują nas z przymrużeniem oka - taka smutna prawda. Czemu Czechy, które mogłyby również walczyć tak jak my o to wszystko ( chyba, że się mylę, to przepraszam, ale nie czytam czeskiej prasy na bieżąco) - siedzą w sumie cicho. Ważne jest zrozumienie jednego - dla władz USA nie jest ważne kto ich poklepie po ramieniu, kto powie ciepłe słówka, tylko z kim interesy wyjdą najlepiej, dlatego mając na szali Rosję, która jest potężnym graczem ( choćby forsa na stabilizację w Afganistanie po "wyjściu" koalicji) a Polskę, która pomaga, ale generalnie wymiernych korzyści ze współpracy nie będzie. U nas wciąż lubienie się i kompleksy przedkładamy nad pragmatyzm i tu jest problem. Przyjechał Romney, nawciskał kiełbasy wyborczej, zrobił sobie fotki z Wałęsą, wykorzystał go w spocie wyborczym i co? Wielka przyjaźń? Polska najlepszym sojusznikiem, republikanie pokochają nasz kraj? Przez tyle lat rządów Busha ( starego i juniora - ale przede wszystkim juniora) jakoś zmian w geopolityce nie było. Teraz miałoby być lepiej? Romney wykorzystał rozgoryczanie, jakie zostało po zabraniu zabawek polskim politykom przez Obamę. Ok, poniosło mnie trochę i przepraszam :)

      Tak, to miłe, nawet ten mail przed Sandy, Bush po Catarinie wyglądał, jakby huragan przyszedł nagle w nocy w pełnej konspiracji.

      Czekamy zatem na różne tematy! :)

      Delete
    3. A pisz ile chcesz i nie przepraszaj:) Ja na tamat polskiej polityki sie wypowiadac nie bardzo moge, bo tam nie mieszkam, nie sledze, ot czasem mi cos w ucho wpadnie i tyle wiem. Generalnie mam podobne zdanie do tego co powiedzial prof. Brzezinski ostatnio. No bo w koncu ile mozna, to jest sytuacja, z ktorej sie w sumie reszta swiata smieje. Ale Brzezinskiemu sie oberwalo tylko za to, ze mial odwage powiedziec co mysli.
      Wizyta Romneya w Polsce i ten caly spot wyborczy z Walesa to mnie normalnie rozsmieszyly do utraty tchu.
      Dlaczego?
      Bo tu wyszla absolutna ignorancja Polski i szczegolnie Walesy. Walesa byly prezydent, ktory na stolek prezydencki dostal sie dzieki zwiazkom zawodowym spotyka sie Romneyem, ktory jest absolutnym przeciwnikiem zwiazkow zawodowych i jeszcze go wychwala pod niebiosa.
      To byl normalnie kabaret:))))
      Ale nikt sie w tym nie polapal;) Problem Polski polega na glupocie polskich politykow, ktorzy wchodza w kazda otwarta dupe, zanim zobacza co w tej dupie jest.
      Jak nie znaja sytuacji politycznej w Stanach, to zamiast wystawiac krete przed konie i zapraszac jakiegos kandydata, o ktorym nie mieli pojecia a juz zupelnie zadnego rozeznania czy ma szanse wygrac, powinni siedziec cicho, nie zgadzac sie na zadna wizyte. A jesli juz Romney sie wprosil, bo zakladam, ze tak moglo byc, bo nie bardzo sie swiat kwapil do goszczenia go, to trzeba mu bylo pozwolic przyjechac, wpuscic do paru muzeow, dac obejrzec Zamek Krolewski, pokazac Oswiecim... slowem zrobic z tego wizyte turystyczna, moze niechby sie spotkal z jakims parlamenarzysta czy zastepca premiera do spraw byle jakich i by wystarczylo. Ale nie, to przeciez byloby nie po polsku. No to zrobili po polsku:)))
      Pomijajac Ameryke, czy Rosje, to zadne mocarstwo nie liczy sie z zadnym innym krajem dopoki sie z nim nie musi liczyc. Taka jest prawda.
      Mnie tutaj czytelnicy podpowiadaja, czy aby nie jestem za latwowierna i naiwna w moich ocenach politycznych, a tu kraj robi takie glupie numery.
      Ja przynajmniej jak sie osmiesze, to tylko sama siebie, polscy politycy osmieszja caly narod, niestety.

      Delete
    4. Niestety, ale w PL jest jak jest. A to, że profesor Brzeziński, kolokwialnie mówiąc oberwał to norma :<. No to niezłe buty - aż się zaśmiałem w głos po przeczytaniu twojej wypowiedzi( jaką ignorancją wykazali się politycy to głowa mała! Mało powiedziane kabaret - cyrk na felgach!) Ech, pobożne życzenia aby tak zrobili, u nas wszystko musi najlepsze, gościnnie, a nuż coś skapnie jak Mitt przy pomocy kosmitów, mormonów i Warszawy wygra ;)

      Niestety - taka prawda smutna, ale prawda.

      Wspaniale się ciebie czyta, jeszcze fajniej dyskutuje :) Niestety, politycy to taki dziwny twór, że do niczego ich przyrównać nie można :)

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...