Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Thursday, November 15, 2012

Thanksgiving za rogiem...

... a ja w czarnej dupie;(
Wszystko przez to politykowanie;/
Ale co tam, mam mojego prezydenta i tylko to sie liczy!!!!
Co oczywiscie nie oznacza, ze politykowanie sie skonczylo BRON BUK!!!
Ja bez tego nie moglabym zyc.
Natomiast moglabym zyc bez nadmiernego ogrzewania.
Kurwa mac, moich chlopakow w budynku (praca) zupelnie pogielo i tak daja juz przez dwa dni, ze normalnie czuje jak mi pot splywa po plecach konczac w szlachetnym miejscu zwanym dupa.
A w pracy nosze cienki kubraczek z krotkim rekawem.
Ocipiec przyjdzie jak tak bedzie cala zime.
Nic nie mowie, bo w koncu moje klientki musza sie rozbierac, wiec dla nich to dobrze, ale nie bardzo sobie wyobrazam jak beda reagowaly kiedy powitam ich w drzwiach odziana w kostium kapielowy.
Ba!!! Sama siebie bym sie wystraszyla w bikini!!!
Ale chyba sobie przyniose do pracy jakies krotkie gacie, chocby typu do polowy lydki, bo oszaleje.
Wczoraj nic innego nie moglam robic tylko polegiwalam, jak dobrze, ze mam to lozko i jak dobrze, ze budze sie natychmiast po uslyszeniu dzwonka do drzwi.
Ponoc nawet nie widac, ze spalam;))
A moze one takie mile, znaczy te moje klientki.
Ale zupelnie mi sie rozum zagotowal.
Do tego stopnia, ze wlazlam po pracy do subwaya, zasiadlam wygodnie, otworzylam torbe, wyjelam ksiazke, zalozylam okulary, otworzylam kisazke i kurwa Nic Nie Widze!!!
Znaczy widze, ale jakby gorzej niz bez okularow!!!
Ja pierdole!!! Co jest grane!!!
Zaczelam sie rozgladac po ludziach, kobitka z przeciwka sie usmiechnela do mnie i w tym momencie dotarlo!!!
Zalozylam okulary sloneczne!!!!!!!!!!!!!!! Zamiast tych do czytania!!!
No byly blizej pod reka:)))
Coz mi bylo poczac, usmialam sie sama z siebie i tyle.
Kurde, ja nie moge egzystowac w takim upale.
W domu na szczescie jestem niezalezna i moge sobie regulowac ogrzewanie jak chce, a w zasadzie to jeszcze w tym roku nie ogrzewamy, bo nie ma potrzeby.
Sasiedzi z gory juz grzeja, czuc to u nas;)) Wiec my mozemy spokojnie poczekac na zimniejszy okres. Narazie i tak jest walka z oknem.
Ja otwieram, Wspanialy zamyka, on zasypia, ja znow otwieram, ja zasypiam, on sie budzi i zamyka i tak cala noc. A wiatrak na suficie oczywiscie wlaczony na full.
Troche go rozumiem, bo on wstaje wczesnie kiedy jest jeszcze zimno i faktycznie do przyjemnosci nie nalezy jak czlowiek z cieplych bambetlow musi leciec pod prysznic.
No ale... ja lubie spac w zimnym pokoju.

22 comments:

  1. Tez lubie spac w zimnej sypialni;).Ba bylabym nawet gotowa do tego spania zalozyc czapke i rekawiczki byleby nikt mi ogrzewania nie podkrecal.Jak jest zbyt cieplo budze sie zmaeczona i nerwowa:),oczywiscie jak uda mi sie zasnac.My mamy w kazdym pokoju termostat wiec jak sie wkurze to sobie posciele w drugiej sypialni;))

    Mnie w tym roku omija przyjemnosc przygotowywania Thansgiving:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja za cholere nie potrafie spac w cieplym pokoju. Budze sie co chwile, krece, wierce i wstaje skonana.

      Delete
  2. lomatko, my juz grzejemy od dawna a ja to nawet kominek wlaczam jak tylko wchodze po pracy do domu, bo mi zimno;))) Nie masz termostatu w pracy? No bo byc skazanym na preferencje administracji budynku jak sie ma taka goraca krew jak Ty, to nie jest fajne:)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moniko, no Ty mieszkasz w zimnej krainie:)) Nie mam termostatu w pracy, to jest zabytkowy budynek, wiec nie ma takich urzadzen. Dzis jest duzo lepiej, wiec moze wykapowali, ze dali za duzo tego ciepelka;))

      Delete
  3. Uwielbiam ciepło, ale śpimy przy uchylonym oknie, bo tak przyjemniej. Co prawda rano o 6 jest cholernie zimno poza łóżkiem, ale przynajmniej człowiek wyspany!
    A jako twoja klientka byłabym wdzięczna dozgonnie za takie poświęcenie
    ; )

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja wole chlodniejsze temperatury, ale za zimnem tez nie przepadam. Spac natomiast zdecydowanie wole w zimnym pokoju.

      Delete
  4. Dobrze, że tych okularów nie założyłaś przy wysiadaniu. Kolana zbite na mur. Proponuję podczas zimy spać w dwóch pokojach. Wspaniały w gorącym, Ty w lodowatym. My śpimy przy otwartym oknie w innym pokoju :)))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jaskolko, ze Wspanialym sie nie da w dwoch pokojach, on raczej woli zeby mu dupa do lozka przymarzla, ale nie pojdzie nigdzie. Czasem zostawiam otwarte okno w kuchni, to fakt, ze tak jest lepiej. No ale jak zapomne, to otwieram w sypialni;))

      Delete
  5. Ja z tych ciepłolubnych,zimno mnie zniechęca do wszystkiego. Spać w chłodniejszym owszem,ale bez przesady:)
    Hahah, a to ci przygoda z tymi okularami:)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja natomiast zdecydowanie wole zmarznac niz sie spocic;)

      Delete
  6. Ja też zimnolubna, okna nie otwarte ale rozszczelnione bo mnie przeziębiono a dodatkowo mi korzonki się przewiały więc dla zdrowego rozsądku nie otwieram by się nie dobić. Ale kaloryfer wyłączony. Tymczasowo nie dziele łóża z nikim to mogę szaleć z temperaturami rodem z Syberii ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To Ci troche zazdroszcze tej samowoli:)) Lubie mojego Wspanialego, ale tez lubie byc sama, a z nim akurat nie mam szans;))

      Delete
  7. Powiem jedno, byłabym nad wyraz zdziwona gdybym zobaczyła, że ktoś do czytania książki w metrze, zakłada przeciwsłoneczne okulary. Rozbawiła mnie bardzo ta sytuacja;-)
    Oraz ja śpię cały rok przy otwartych oknach, nie potrafię inaczej. Czym grozi mi spanie przy zamkniętych oknach, doświadczyłam na własnej skórze niedawno. Po takiej nocy myślałam, że mi głowa eksploduje. Serio, serio.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Akular, w sumie to naprawde bylo smieszne:)) Sama sie obsmialam jak glupia. Ja tez sie budze z wulkanem w glowie jak jest za goraco. No niestety musze miec doplyw swiezego powietrza i niech to bedzie 2cm ale musi byc otwarte.

      Delete
  8. Noooo i widzisz, jak przyjadę do NY to masz mnie z głowy na bank, bo ja w zimnym spać nie jestem w stanie ;-)))))))))))))))))))))))))))
    No szkoda, że nie można zobaczyć miny pani, która na Ciebie patrzyła... Gdybym się skupiła na Twoim ceremoniale: torba-otwarta, książka-otwarta, grzebanko w torbie - okulary przeciwsłoneczne... no kurcze! Szelki by mi się wypięły na maksa ;-))))))))))))))))))))))))))))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zante, wyjdzie na to, ze bedziesz spala ze Wspanialym:))) A ja sie wyniose do lodowki;)))
      Miala kobieta ubaw nie da sie ukryc i jeszcze do tego moja glupia mina jak nie kapowalam o co chodzi, ze mi sie pogorszylo widzenie od okularow:)))))

      Delete
  9. Nadmierne ciepło w mieszkaniu jest dla mnie zabójcze.
    Po prostu jestem ugotowana i czuję się jakbym była opuchnięta.
    Na szczęście mieszkam sama i nikt nie cierpi zimna z mojego powodu :)
    Bywają takie zimy, że w ogóle nie odkręcam ogrzewania.
    Śpię przy otwartym oknie, lubię ten chłód wokół siebie, ja natomiast jestem przykryta po czubek nosa. I tak mi jest dobrze :)
    Kiedyś chyba lubiłam cieplejsze pomieszczenia, bo pamiętam, że spaliśmy z mężem przy zamkniętych oknach. A może to on mnie tak grzał? :D:D Nie pamiętam ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polu, masz dokladnie jak ja;) Niech se wiater hula wokol, a ja wtedy przykryta po czubek nosa i jest mi dobrze;) Ale przyznje, ze wychodzic rano z piernatow do zimnego mieszkania nie bardzo lubie;) Mam to szczescie, ze Wspanialy wstaje pierwszy, zamyka okno i juz sie troche ociepli zanim ja wstane.

      Delete
  10. U nas ten sam problem -ja wolę chłodno, Sołtys ciepło(śpi w skarpetach!!)...
    Chwilowo ustępuję ze względu na Grześka, który...rozkopuje się w trzy sekundy;)Moja krew:))
    Chciałabym Cię zobaczyć w tych okularach;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Misiu, ja juz nie raz mowilam, zeby Wspanialy zalozyl skarpety do lozka;)) Ale to uparciuch nie chce, tylko wystawia te kosciste stopy do mnie zeby go ogrzac, a to jak sople lodu;)))
      Tak, scena z okualrami musiala byc zabawna dla obserwatorow z boku:))))

      Delete
  11. Star, ty to jestes aparatka!! Ale sie usmialam jak sobie wyobrazilam co zrobials :))) Ale ja sie nie odzywam bo ja mam ciagle jakies wpadki.. Jak np - mam w living room okno na cala sciane, znaczy jest sciana szybna. I takie samo w sypialni ktore w sumie jest kontynuacja duzego pokoju. jakos jednym razem otworzylam drzwi na balkon w sypialni zamiast w living room, o czym oczywiscie zapomnialam po pieciu sekundach. wiec jak uslyszalam, ze cos sie dzieje na zewnatrz (jakis halas), to polecialam na balkon sprawdzic.. Przez drzwi w living room polecialam. Normalnie uslyszalam takie BOING jak sie odbilam od drzwi. A najlepsze od razu sie rozgladalam czy aby czasem nikt nie widzial... Jesli pytasz- TAK mieszkam sama!!! :))

    Ja nie moge spac z otwartym oknem, bo mam wizje wielkich australisjkich pajakow wlazacych mi do mieszkania... Wole sie usmazyc niz byc zezarta!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hahaha, wyobrazilam sobie jak sie odbijasz od tej szyby:))) Pewnie mialabym podobne wpadki, bo kilka razy w zyciu wlazlam w lustrzane sciany i tylko przez moment mi zaswitalo dlaczego z przeciwka idzie ktos bardzo do mnie podobny:)))
      Robactwa boje sie strasznie, wiec pewnie spalabym tez szczelnie pozamykana jak w puszce, ale przeciez tam u Ciebie znaja chyba moskitiery?
      Wiesz ja mam moskitiery we wszystich nawet najmniejszych otworach, oprocz dziurek od klucza:)) Gdyby nie to, to pewnie nigdy bym okna nie otworzyla;) Pajaka nie widzialam juz ladnych pare lat i to na zewnatrz, gdzies w parku nawet nie przed domem, wiec sie nie boje;)))

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...