Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, December 22, 2012

I co z tego?

Konca swiata nie bylo, obudzilam sie, zyje, ale co z tego skoro nie mam zadnego pomyslu na zycie.
A tu ponoc swieta za dupa.... wrrrrrr............
Ja pierdole!!!
Nic mi sie nie chce, zupelnie nic....
Ostatni tydzien w pracy byl ze tak powiem z lekka stresujacy do tego stopnia, ze przez ostatnie dwa dni warczalam na klientki.
Warczalam, bo ja kurwa nie mam cierpliwosci i tolerancji do ludzi, ktorzy nie wiedza czego chca, kiedy chca, jak chca i jak juz przyjdzie jedna spozniona a druga wczesniej to mnie szlag trafia.
-- Ale ja sie spoznilam tylko 3 minuty i wylecialam z pracy na chwile - argumentowala spozniona.
-- Ja jestem troche wczesniej, ale tez wylecialam z pracy na chwile - padlo z ust wczesniejszej.
-- A ja mam tylko jedno lozko i dwie rece, wiec prosze zalatwic to miedzy soba, bo dodatkowo nie mam czasu i za grosz cierpliwosci. Z pracy nie wylecialam ale jak nie ustalicie miedzy soba w ciagu 30 sekund to wyskocze przez okno.
W mgnieniu oka spozniona lezala na lozku, wczesniejsza zajela sie miska z czekuladkami.
I tez nie przemawiaja do mnie argumenty typu:
-- Star ale zrozum kobieto, ze ja mam troje dzieci, rwe klaki ze lba i jestem bliska samobojstwa, naprawde nie wiem czy lepiej bedzie o 1szej czy o 4tej.
-- Ja to wszystko rozumiem tylko naprawde nie przypominam sobie zebym miala cos wspolnego z trojka Twoich dzieci, za to mam cala horde klientek, ktore nie potrafia zorganizowac sobie czasu i nie wiedza kiedy moga przyjsc.
-- Dobra, to ja w takim razie przychodze na 100% o pierwszej.
No i kurwa tak to dziala. Trzeba zjebac, opierdolic, sprowadzic czesto nawet za kudly na ziemie bo inaczej to by mi na leb wlazly, a tak prosze bardzo juz jest decyzja.
I jako wisienka na torcie to sie nawet nie spoznila, co ma w zwyczaju.
I bardzo prosze niech mi nikt nie mowi, ze pracujac w uslugach powinnam byc mila.
Jestem, mila i.... konkretna.
Gdybym byla tylko mila, to by mi na glowe nasraly i jeszcze nozkami obutymi w szpileczki wdeptaly to gowno w rozum.
Wrocilismy ze Wspanialym do domu i jak juz dotarlo do mnie, ze mam teraz cale 4 dni wolnego to pizgnelam te sledzie do wody, a nuz cud sie stanie i ozyja, nie bede musiala ich robic.
-- Teraz bedziesz robic slec? - zapytal Wspanialy, ktory zupelnie nie rozumial o co chodzi skoro godzine temu w subwayu marudzilam, ze chce sie walnac do wyra i spac.
-- Nic teraz nie bede robic, sledzie musza sie wymoczyc to niech sobie plywaja w tej wodzie, a Ty otworz butelke wina.
Troche dziwnie na mnie popatrzyl, bo on nie ma pojecia o sledziach, ale otworzyl wino.
No i wypilam prawie cala butelke, bo on nie bardzo mial ochote, ja mialam i to bardzo.
Po czym poszlam spac z nadzieja, ze moze ten koniec swiata idzie w odwrotnym kierunku do czasu globalnego i jednak mnie zastanie wygodnie w lozku i napierdolona.
Nic z tego.
Obudzilam sie, sledzie nie ozyly, Wspanialy juz szalal i ogarnial chalupe, a mnie sie nic nie chce.
-- To moze Ty w miedzyczasie jak ja sprzatam zrob liste co potrzebujesz, to jak skoncze pojade po zakupy.
-- Kryste, ja naprawde nie wiem co potrzebuje, ja nawet nie mam pojecia co chce zrobic - wyjeczalam, ale jednak zabralam sie za spisywanie tych potrzebnych artykulow, bo po drodze przyszlo mi do glowy cos, cos bardzo waznego.
Ja chyba kurwa mac, wyszlam za maz za zone.
Wiem, to zupelnie bez sensu, ale wierzcie mi tylko pozornie, bo jak wiadomo organizacja swiat w przewazajacej czesci malzenstw zajmuja sie zony. To one sprzataja, dekoruja, ubieraja choinke, przygotowuja zarelko lacznie z zakupami.
A u mnie jakos tak... Wspanialy sprzata, zajmuje sie praniem, zrobi zakupy (fakt, ze potrzebuje ode mnie liste) a mnie pozostaje tylko mieszanie w garach, ale znow on w tym czasie kiedy ja mieszam i wrzucam do zlewozmywaka rozne narzedzia, ktore uzylam przy mieszaniu, on natychmiast je myje zeby byly gotowe do ewentualnego ponownego uzycia.
To on, jesli jest w domu jak ja gdzies wychodze stoi w drzawiach i przypomina zebym nic nie zapomniala, gotowy do zamkniecia za mna drzwi zebym nie musiala trudzic sie wlasnymi kluczami.
Prawda jest, ze dzieki temu, ze tak stoi i czeka, to ja zawsze czegos zapominam, ale czy to nie tak zachowywaly sie kiedys dobre zony?
Jak nic, wypisz wymaluj sprawilam sobie zone.
Ale nie narzekam, dobrze mi z tym.
Teraz chyba nawet wiem dlaczego mezczyzni kochaja swoje zony.

33 comments:

  1. Wspaniały jest po prostu wspaniały:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, ale wiesz jak to rozleniwia? Przeciez kiedys robilam wszystko sama, a teraz patrze z przerazeniem, ze sie odzwyczailam od wielu rzeczy.

      Delete
  2. Wiesz Star - trafiłam na bardzo podobny egzemplarz. Ja to nazywam, że on wszystko OGARNIA. i tak samo. jedyne czego nie robi to nie gotuje :)

    (dla klientów potrafię być okropna. potem mam wyrzuty sumienia ;)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Spt, moj tez nie gotuje, jedynie grilluje latem, ale cala reszta to w sumie na jego glowie.
      Ja nawet nie mam wyrzutow sumienia po ostatnim tygodniu;)

      Delete
    2. ze się wymądrze z pozycji neofity. dobrze jest zacząć od doprecyzowania co rpzumiemy poprzez 100% samca.

      (dla mnie to spokój, odpowiedzialność, spore libido, styl jazdy samochodem, umiejetność zarobienia kasy. i jak to wszystko jest - to naprawdę tylko zachwyca jak facet z własnej woli krząta się po chałupie ;)))

      Delete
    3. to był glos w dyskusji do komenta piętro niżej :)

      Delete
  3. Ja też chcę żonę! Już dawno doszłam do wniosku, że jakbym miała dobrą żonę, to bym była bardzo dobrym mężem - doceniałabym te upierdliwe wysiłki i prace. Tylko znalezienie dobrej żony wcale nie jest łatwe.
    Zwłaszcza, gdy się jest heteroseksualną kobietą, która ma predylekcje do 100% samców;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiem, ze to nie jest latwe, mnie zajelo 8 lat, ale sie udalo:) I w dodatku znalazlam zone, ktora jest 100% samcem gdzie trzeba:)))
      Wiec wiesz, nie trac nadziei i szukaj, a ja potrzymam kciuki. Zobacz wyzej Spt tez znalazla.

      Delete
  4. Rozmemłani ludzie nie potrafiący się zdecydować doprowadzić mogą czasem do szewskiej pasji. Choć z moich doświadczeń wynika, że kobiety wiodą w tym prym (nie mogąc się zdecydować zwłaszcza w kwestii zakupów mało istotnych rzeczy) to jednak znam też kilku takich facetów.

    Nie bez powodu Wspaniały jest Wspaniały, ale czy sensowne zachowania i chęć pomocy jest tylko cechą porządnych żon? Bo jak już się mówi o porządnej żonie, to przynajmniej mąż musi być jak nie pijak i łobuz, to przynajmniej niedorajda. ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja chyba jestem mezczyzna:)) Nie cierpie sklepow, wiec jak kupuje to wchodze, biore i place. Wspanialy lubi lazic i ogladac, obmacywac, porownuje ceny, czasem podejrzewam, ze on ma cennik w glowie. Tam chyba jest taki folder z cenami gdzies na odpowiedniej polce mozgu:))
      No troche tak to jest, bo czasami mysle, ze on jest w pewnych sprawach niedorajda;)))
      Np. siedze w domu w poniedzialki ale nic mi sie nie chce, wiec o 16tej dzwonie do niego do pracy i mowie "nie chcialo mi sie zrobic obiadu, wiec lepiej byloby zebys nie byl glodny" na co on "a ja tak chcialem kawal zwierzyny z ziemniakami" po czym sie smieje i dodaje "jak ci sie nie chcialo to nie zrobilas, czy jest jeszcze jakis problem?".
      I wlasnie wtedy mysle, ze to taka troche niedorajda z tego mojego Wspanialego.
      No ale jakby z kolei tupnal noga, to juz by mnie nie bylo:)))
      Jak widzisz tak zle i tak niedobrze, kobiecie nie dogodzisz:)

      Delete
  5. ehhh -tak sobie westchnę z zazdrością!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Misiu, jak by to bylo blizej to czasem moglybysmy sie podmienic, tak dla utrzymania balansu:))

      Delete
    2. nie kuś,Star!nie kuś!!!;D Buźka dla Was:)

      Delete
    3. Misiu, no chyba nie kazesz Soltysowi przeplynac ocean wplaw:))) Bo ja bym swojego na taka przygode nie narazala;)

      Delete
    4. Zapomniałaś,że mnie zapraszałaś do siebie???;)))

      Delete
    5. Misiu, no widzisz jaka mam wybiorcza pamiec:)))
      Ale moze jakbys przyleciala sama to bysmy poszalaly;)

      Delete
  6. Chyba ten 13.02 jako data urodzenia, hi,hi. ma cos wspolnego, Chris tez lata z odkurzaczem i myje podlogi,nienawidze odkurzac a on lubi.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zapomnialam, ze Twoj Chirs tez z tego dnia. Wspanialy to moze nawet nie lubi tak bardzo jezdzic na odkurzaczu, ale mial od poczatku zapowiedziane, ze ja nie sprzatam:)

      Delete
  7. Ech, chciałabym mieć żonę! Nawet taką niedobrą, jak ja.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bede szczera, takiej jak ja nie chcialabym miec:P Udusilabym malpe po trzech miesiacach;))

      Delete
  8. kurde napisałam tu komentarz i wcięło !
    czytam Cię Star jak książkę science fiction u nas w pakiety z facetem nie są tak wypasione może kiedyś były w erze ale ta już nie istnieje

    co do mojego blogaska to jest i ma się dobrze
    musiało coś źle połączyć

    Tatek szczęśliwie dojechał ??

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmorko, ja mysle, ze takich egzemplarzy nie jest za wiele pod kazda szerokoscia geograficzna, no mialam szczescie.
      Z blogaskiem widac braklo prundu i nie styklo przez ocean;/
      Zaraz do Ciebie klikne.
      Tatek dotarl na miejsce caly i zadowolony, dziekuje:)

      Delete
  9. To szanuj sobie tę Wspaniałą żonę, żeby nie odkryła prawdy zbyt wcześnie:)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Widzisz, moje szczescie polega na tym dodatkowo, ze Wspanialy nie moze przeczytac co ja tu wypisuje:)))

      Delete
  10. Sklonuj tę żonęmężową i podeślij mi replikę, plisss!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Juz nawet powiedzialam Tatkowi w czasie ostatniej jego wizyty, ze powinien byc ukarany za posiadanie tylko jednego takiego typa. Ale wiesz, ten gen jest bardzo silny w rodzinie, Tatek taki, jego bracia tez, Wspanialy i jego syn, to pewnie i maly Josh bedzie taki sam.
      Moze syn Wspanialego bedzie mial jeszcze jedno, ale troche watpie.

      Delete
    2. No że też ja nie trafiłam (poza tatą własnym) na takie męskie egzemplarze!

      Delete
  11. Nieustannie żałuję, że Wspaniały nie ma brata bliźniaka;D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Toz pisalam wyzej do Aty, ze Tatka nalezy ukarac;))) Jak wiedzial, ze na jednym bedzie koniec to mogl zrobic czworaczki :))))

      Delete
  12. Wiesz co Star?Zajebiście masz z tą swoją żoną. Ja Sznupka jak do sklepu wysyłam po ogórki to mi cukinie przynosi..:-D Bo przeciez to i to zielone a wogóle to on mizeri nie lubi:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moj w takiej sytuacji by zadzwonil opisal dokladnie ogorek i cukinie i kazalby mi zadecydowac ktore kupic:) Czasem jak pojdzie po zakupy to wydzwania po 10 razy i to tez ma swoje plusy i minusy, bo np. wsadzisz rece w ciasto a tu telefon. Dzis mial problem bo prosilam o natke pietruszki ta z kreconymi listkami i nie mogl znalezc. Mowie kup prosta, nie bo chcialas krecona:))) Wreszcie pojal, ze to nie ma znaczenia tylko krecona wyglada ladniej jako dekoracja.

      Delete
  13. Oj Star,taka zone jak ty masz tez chcialabym miec,,,:))
    Skad takie egzemptlarze sie biora,tez chce jeden:)))
    Pozdrawiam swiatecznie...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie wiem skad sie biora, ja do dzis nie wierze, ze mi sie taki trafil:)))

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...