Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Thursday, December 20, 2012

Z samego ranca

Wspanialy stroi sie w garnitur, twierdzi, ze ma Christmas Party, ja nie dociekam, cholera go wie, moze ma randke;) Nie mam czasu zastanawiac sie nad takimi drobiazgami, ale rzucilam okiem jak wlasnie zalozyl spodnie i powiedzialam:
-- Nice dupa.
-- What did you say?
-- Nice dupa, you have a nice dupa.
-- Yes, sure - burknal zbywajacym mnie tonem.
-- Sure, and siureczek also nice.
Zatrzymal sie w polowie wiazania krawata.
-- I know "dupa" but what is "zuresek"?
-- Nothing - przeciez nie bede wyjasniac, jeszcze mu faktycznie uderzy do glowy.

32 comments:

  1. Ja tam mojemu tak często mówię. Niech ma (no, bo rzeczywiście - mimo wieku - ma!) Ale i tak mi nie wierzy i myśli, że tylko tak gadam ;)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haha, ja tez nic na to nie poradze, ze Wspanialy ma fajna dupe:) Starosc obdarzyla go lekkim brzuszkiem, wyglada jakby taka wieksza sliwke polknal, ale dupa jest prima sort:)))

      Delete
  2. Uśmiałam się! Jesteś niepowtarzalna!

    ReplyDelete
  3. Fajnie jest komplementować własnego męża. Co tam wiek:) Jak tak ma, to co żałować słów:)Ja lubię...:)

    ReplyDelete
  4. Moj ex był (jest) grekiem i często dochodziło do takich lapsusów językowych. Pewna dawka pieprzu w życiu codziennym jest niezbędna:)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja uwielbiam takie zabawy jezykowe:))) Od pierwszych dni jak tu przybylam i uslyszalam "sure" od razu skojarzylam z "duzy siur" i "maly siureczek":)) i tak mi juz zostanie do konca moich dni;)

      Delete
  5. chciałabym usłyszeć jak Wspaniały mówi siuraczek ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmorko, no mam ubaw po pachy czasem;)
      A przy okazji wczoraj sobie wreszcie przypomnialam, ze "Zmorka sie nie odswieza". Kryste!!! Dalam sobie mentalnie z liscia i po zebach a potem polecialam i mnie zatkalo.... u Zmorki pozamiatane i pustka absolutna. Tylko ksiega gosci zostala, ale ze ja nie gosc i nie potrafie sie zachowac, to wyszlam... ;/ Co sie dzieje? czy to u mnie cos nie teges, czy wordpress szaleje, czy co?

      Delete
  6. Ale że jak to odburknął? Taki piękny komplement od kobiety - do tego własnej i burczy?
    A serio, to bardzo ważne, żeby mowic sobie mile rzeczy, my tez sobie nie szczedzimy komplementów, od razu tak fajnie sie robi.
    Czasem tylko musze uwazac co mowie i kiedy, bo on od razu gotow jest udowadniac co jeszcze ma fajne i jaki sam jest fajny, a ja np musze juz leciec do roboty.
    Ach, chlopaki...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Odburknal, bo byl mocno zajety wiazaniem krawata i pewnie mial ochote udowodnic co jeszcze ma "nice" a czasu nie bylo:)))

      Delete
  7. hehehe..dobre...:) Pamiętam jak się kawą opłułam, jak mój kolega rozmawiał z pewnym Anglikiem i ten niedowierzał jego opowieściom.

    Anglik- Really?
    Kolega- Nie kur**a, kopali!

    I teraz już mi tak zostało że dopada mnie głupi śmiech jak ktoś się mnie pyta "ryli"..:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pieknie Sznupciu, teraz mi jeszcze really dojdzie do kolekcji:)))

      Delete
  8. Replies
    1. Czasem tworzymy taki wlasny, nam tylko znany jezyk, do uzytku prywatnego:)

      Delete
  9. A mój, mimo niezłych kształtów, jakiś nerwowy się zrobił... Histeryk normalnie! I ani go rozśmieszyć, ani nic. Istna Wścieklica!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgago, albo mu ziolka zaparz, albo grzybowa postrasz:)) Ja mojego systematycznie strasze grzybami i sie boi wychylic;)

      Delete
  10. Star,nie tylko oplulam laptop ale o maly wlos nie posikalam sie:)))))
    ze smiechu oczywiscie;))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Maga, znam ten bol, czasem tez w ostatniej chwili wyrabiam zakret do lazienki;) Najgorsze wtedy odpinanie spodni. Juz nie raz myslalam, ze takie na gumce bylyby szybsze i latwiejsze w obsludze;))))

      Delete
  11. czasem wyjdzie świetna mieszanka językowa ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jana, Wspanialy zna doslownie kilka, moze kilkanascie polskich slow, wiekszosc niecenzuralnych:) Ale to chyba jasne, jak ma taka zone:)))

      Delete
  12. Replies
    1. Ty znajac nas oboje w realu mozesz sobie akurat wyobrazic jak taka scena wygladala:)))

      Delete
  13. Nie ma to jak solidna porcja smiechu z samego rana.

    ReplyDelete
  14. Replies
    1. Misiu, nawet Tatek wie, ze jak ja zaczynam do nich mowic po polsku to znaczy, ze przekraczaja granice mojej wytrzymalosci:))

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...