Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Thursday, January 24, 2013

Brrrr... zimno...

Jest zimno jak jasna cholera i nic mi sie nie chce, glownie nie chce mi sie wyjsc z domu, no ale jak trza to trzeba. Temperatura na zewnatrz -5C ja okutana jak ruska babuszka i zapierdalam do pracusi.
Na szczescie tam jest znow cieplo, a nawet goraco.
Na drugie szczescie zrobilam sobie nowa copecke-slimaka i ogromniasty szal, rowniez na slimakowa modle i to dziala, bo inaczej to byloby zle.
Na trzecie szczescie jest pieknie i slonecznie, bo samo slonce sprawia wrazenie, ze czlowiekowi jest jednak lepiej.
Na czwarte szczescie juz w przyszlym tygodniu bedzie cieplej, duzo cieplej, wiec aby do poniedzialku.
Z nowosci, to poczytalam troche o strzelaninie w Nowym Meksyku, ktorej to strzelaniny dokonal 15-latek i zupelnie zglupialam, bo cos mi tu nie gra, bardzo powaznie nie gra.
Jeszcze miesiac temu po tragicznej strzelaninie w szkole w Newtown, gdzie zginelo 20 dzieci w wieku 6-7 lat jeden z republikanskich medrcow (Mike Huckabee), zreszta byly kandydat na prezydenta, mowil, ze to nie jest wina broni, a wina grzechu. Czyli za malo sie modlimy, za malo jest Boga w szkolach.
No fajnie, pomyslalam wtedy, byc moze chlop ma racje, ja tam nie wiem, bo sie nie modle, to skad mam wiedziec, byc moze moje zycie byloby wtedy absolutnie bezproblemowe... licho wie.
A tu sie okazuje, ze w tym Nowym Meksyku cala strzelanina odbyla sie w rodzinie pastora.
15letni morderca zstrzelil najpierw swoja matke, zaraz potem trojke swojego mlodszego rodzenstwa i czekal az ojciec wroci z pracy. Dlugo czekal...
Co robil jak czekal?
Nie napisali, ale chyba sie raczej nie modlil skoro o 5ej rano jak wrocil ojciec to go jednak zabil.
Przybyla na miejsce policja stwierdzila, ze kazda z ofiar zostala postrzelona wielokrotnie a morderca uzyl jednej z broni, ktora mieli w domu. "Jednej z" wyraznie moim zdaniem mowi, ze tych sztuk bylo wiecej, chociaz nigdzie nie znalazlam ifnormacji ile dokladnie.
Przyznal sie rowniez, ze mial jeszcze ochote po tym wszystkim isc i sobie postrzelac do ludzi w Walmart, nie wiem czemu tego nie zrobil, moze sie zmeczyl, w koncu bylo nie bylo zabil dwie dorosle osoby i troje dzieci w wieku 2 do 9 lat.
I tak sobie mysle co na to Mike Huckabee skoro ojciec tegoz 15-latka byl pastorem, wiec chyba w tej rodzinie nie brakowalo modlitwy? Tak mi sie wydaje na moj prosty rozumek.
Ale za to w jedym z artykulow przeczytalam, ze 15-letni morderca byl wkurzony na matke.
I skora mi na dupie scierpla na sama mysl ilez to razy moj Junior bedac nastolatkiem byl wkurzony na mnie... wyszlo mi, ze calkiem duzo bylo tych razow.
Dlaczego udalo mi sie mimo to przezyc?
Dlaczego wkurzony na mnie Junior nie siegnal po bron?
Na pewno nie dlatego, ze modlilismy sie dlugo i namietnie, bo tego zdecydowanie nie bylo.
I tak mi przyszlo do glowy, ze moze zyje tylko dlatego, ze nigdy nie bylo w domu broni...
No nie wiem, bo tego sie teraz nie da udowodnic, ale taka odpowiedz podpowiada mi moja intuicja.
Nie bede linkowac zadnych z przeczytanych artykulow, bo przeciez jesli ktos chce to sobie moze odwiedzic wujka Google i na pewno znajdzie informacje.

32 comments:

  1. Gdyby modłami dało się ratować świat i ludzi przed złem, to żylibyśmy w raju.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Prawda? Jak to byloby latwo uzdrowic caly swiat.

      Delete
  2. myślisz logicznie... Los lubi pokusy, a gdy ich nie ma pod ręką, sam ich nie szuka.

    ReplyDelete
  3. U mnie -20. normalnie nosa za prog nie wystawiam.
    Odnosnie Arizony, to tak sie caly czas zastanawiam po co pastorowi bylo potrzebne tyle broni w tym assault rifle ( sorry, ale nie wiem jak sie to nazywa po polsku).
    A teraz uwaga !!! http://www.bizpacreview.com/2013/01/24/school-district-buys-14-ar-15-assault-rifles-16536

    ReplyDelete
    Replies
    1. Lukrecjo, czy sie nie pomylilas? Minus dwadziescia Celsjusza? Az nie moge uwierzyc.
      Do linkow zajrze jak wroce do domu, ale cos mi sie wydaje, ze juz widzialam informacje na temat szkoly, ktora zakupila assault rifles (to karabiny maszynowe).

      Delete
    2. Niestety sie nie pomylilam, wczoraj mielismy 0 F z feels like -6F. w tej chwili jest troche cieplej 15F z feels like 1 F.
      Wlasnie mnie jakies przeziebienie dopadlo i zdycham.

      Delete
    3. Ozeszwmorde, a niby tak niedaleko mieszkasz. Ja mam 25F i mi mam wrazenie, ze nawet gowno we mnie zamarzlo:)))

      Delete
  4. Co za świat....mnie jak moja rodzicielka wkurzyła to spakowałąm w plecak dwie pary gaci, ulubione maskotki oraz dwie książki i nad ranem uciekłam z domu, po godzinie tak mnie te uciekanie zmeczyło, ze poszłąm do babci i laskawie czekałam az mnie rodzice z tej ucieczki odbiorą...:P

    A tak poważnie, to ja się zastanawiam ostatnio czy to tylko dostępności do broni palnej jest przyczyną? Bo przecież jak broni palnej nie będzie to sie nóz w szufladzie znajdzie, czy siekiera na podwórku? A moze to zwyczajnie społeczeństwo podupada na zdrowiu psychicznym? Może to zaczyna dorastac to pokolenie wychowane przez telewizję i świat internetowy bez zasad i reguł?Fałszywy i przekłamany?

    ReplyDelete
    Replies
    1. To samo miałam napisać. Chyba nie od tej strony podchodzimy do problemu. Przecież to nie broń strzela tylko człowiek. Ja też mam pod ręką noże w kuchni, a przecież nie przychodzi mi do głowy aby kogoś zabić.

      Delete
    2. Na pewno macie racje, zreszta od poczatku pisze, ze problem jest bardziej zlozony. Zdrowie psychiczne oczywiscie ma w tym wielkie znaczenie, ale przeciez ciagle duzo ludzi jest przeciw Obamacare. I to akurat najczesciej ci sami ludzie, ktorzy sa przeciw reformie zdrowia sa za posiadaniem broni. Wiec to troche mi nie pasuje, bo niby ochrona i dostep do sluzby zdrowia jest dla nich mniej wazna niz posiadanie broni?
      Postrzelona ofiara jesli jeszcze zyje musi przeciez skorzystac ze sluzby zdrowia.
      Jakos mi tu brakuje logiki.
      Matka tego, ktory zamordowal 20 dzieci w Newtown przeciez wiedziala, ze syn jest chory psychicznie, a jednak nie przeszkadzalo jej to posiadac 12 sztuk broni w domu i zabierac go na Gun Shows zeby sie uczyl strzelac.
      Moim zdaniem i na prosta babska logike to jak sie kupuje krzesla to po to zeby ktos na nich siedzial, lyzki i widelce kupuje sie, zeby domownicy nie zarli lapami. W domach gdzie sa ksiazki jest szansa, ze domownicy beda czytac itp. itd. Kupujac bron powinnismy sobie zdawac sprawe z faktu, ze ktos jej uzyje podobnie jak inne rzeczy czy sprzety.

      Delete
  5. Co innego odklepac regulke a co innego postepowac wedlug zalecen wiary- dla mnie najlepsze to "nie czyn drugiemu co Tobie niemile", ale zaraz to chyba nie jest religijne przykazanie :)

    Bardzo mozliwe, ze masz racje, iz zyjesz bo w domu broni nie bylo. Nastolatki glupie sa i jak juz ogarnia ich zlosc to robia rzeczy, ktorych pozniej zaluja. Mozliwe wiec, ze majac dostep do broni taki gowniarz siegnalby po nia. To oczywiscie tutaj nie ma zastosowania, bo widac golym okiem, ze dzieciak nie mial chwilowego wkurwu na swiat, ale wkurw bardziej permanentny. Zastrzelil nie tylko matke i rodzenstwo, ale nie ochlonal nawet po paru godzinach i zabil rowniez ojca.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Domyslam sie, ze jest roznica miedzy klepaniem pacierzy a wiara;)
      Jest tak wiele roznych informacji na temat tego przypadku w Nowym Meksyku, ze jeszcze sie nie zdazylam rozpatrzyc w temacie doglebnie. Podobno tez po zastrzeleniu ojca wiekszosc dnia spedzil w kosciele.
      Nie pisza w jakim celu...
      A rodzina w sensie ta, ktorej nie zabil twierdzi, ze to nie zaden monster tylko normalne dziecko, wiec zupelnie glupia juz jestem;) Ja tam raczej jestem za "niekuszeniem losu" tak jak napisalam wyzej w odpowiedzi do Sznupci uwazam, ze jak sie cos kupuje i przechowuje w domu, to trzeba sie liczyc z faktem, ze ktos bedzie z tego korzystal. W tym przypadku sie sprawdzilo.

      Delete
    2. Powiem Ci szczerze, ze nawet nie czytalam o tym bo mnie szlag trafia z miejsca. Chyba mam inna definicje "normalnego dziecka" niz ci ludzie. ech

      Delete
  6. Tia, akurat w tym przypadku to nie sama bron zawinila, geny (ojciec zanim zostal pastorem byl czlonkiem gangu), problem psychologiczny itd Gdyby nie mial broni to pewnie zadzgal by ich nozem lub wsypal trucizny do jedzenia. Co nie zmienia postaci rzeczy, ze po cholere ten pastor trzymal w domu bron? On i inni mu podobni? Problem jest bardzo zlozony.

    U nas tez pizdzi i tez nosa z domu nie wychylam, tylko do/z samochodu.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moniko, sama bron nigdy nie jest winna, bo przeciez ta przechowywana w magazynach sama tez nie strzela;))
      Gdzies doczytalam, ze ojciec mial w sumie 10 dzieci, ale o przynaleznosci do gangu jeszcze nie dotarlam... slowem robi sie co raz ciekawiej.

      Delete
  7. Tyle kilometrów a ... zimno tak samo;)

    ReplyDelete
  8. tak tak więcej dostępu do broni , więcej gier komputerowych strzelanek przecież ma się kilka żyć !!!
    u nas minus 11 śnieg dookoła ...zima jest piękna ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmorko, gry komputerowe i przemoc w filmach to argument tutejszego klubu strzeleckiego. Nie mowie, ze to nie ma zadnego wplywu, ale tez uwazam, ze ten wplyw jest mocno przesadzony. Za czasow mojego dziecinstwa bawilam sie w Indian i Kowbojow, ale jakos nikogo nie oskalpowalam:) W te same gry gra i te same filmy oglada caly swiat, a jednak wplyw maja tylko tu gdzie bron jest dostepna, cos w tym jest. Reszta swiata nie strzela w szkolach i na ulicach, nie zabija wlasnych rodzicow, czyli nie jest to silny argument.
      Zima jest piekna glownie przez okno, sniegiem mnie nawet nie strasz;))

      Delete
  9. dla porównania. dzisiaj przyszła klientka otzepała się i rzekła - w końcu ciepło! najwyżej minus pięć! ;)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Parsknelam kawa na monitor:)))
      No ale, serio, to organizm sie przestawia z czasem i przyzwyczaja do nowych warunkow atmosferycznych. Pamietam moja pierwsza zime tutaj to tez nie moglam zrozumiec dlaczego oni wszyscy tacy opatuleni:) A dzis rano jak wychodzilam z domu, pracujacy w domu Wspanialy spojrzal i powiedzial "wygladasz jak afganski terrorysta, gdzie cie mozna pocalowac na pozegnanie?"
      Mialam na lbie czapke nasunieta na brwi, okulary sloneczne na pol geby, a reszte zakrywal szal:))))
      Faktycznie z miejsc do calowania zostal czubek nochala.

      Delete
  10. Jest zima, Pani Kierowniiiczko, to zimno być musi:))) a i tak prawdziwe zimno można znaleźć na Syberii. Mój mąż zapytał tam autochtona biegającego w półbucikach, bez kalesonów przy 40 stopniach mrozu i twierdzącego uparcie, że zimno wcale nie jest - kiedy do cholery jest!!! (buty mu się rozsypały, torba popękała) Postał, pomyślał i powiedział, że naprawdę jest zimno kiedy mu w walonkach nogi marzną. A Tobie marzną?

    Co do broni - to prowadze sobie dyskusję na Fejsie z moim kolegą amerykańskim Dzimim, który jest oazą łagodności i optymizmu w północno - amerykańskim stylu. Niestety, w tej sprawie jest zakamieniały. Twierdzi, że broń mieć musi bo zwykły obywatel ma prawo bronić się przed złoczyńcą. I przekonać się go nie da.

    ReplyDelete
    Replies
    1. No niby wiem, ze jest zima, ale moja tutejsza zima to wlasnie powinna byc lagodna;) Te -5C daje nam w dupe niezle, na szczescie nie trwa dlugo, tydzien jakos dam rade przezyc;)))
      Ciekawa jestem ile razy kolega Dzimi mial sie okazje bronic przed zloczyncami za pomoca posiadanej broni;) Bo ja przez 28 lat nie posiadajac broni nie spotkalam ani jednego zloczyncy. Moze ja trefna jakas jestem:)))

      Delete
    2. wiesz Star 0 oni na widać na sam Twój widok biorą nogi za pas ;)))))

      Delete
  11. Ależ się zdenerwowałam! Od teraz pomyślę 5 razy zanim każę synowi zmyć gary, albo nie daj buk, sprzatać pokój! Nie mam w domu broni, ale syn jako przyszły kucharz jest w posiadaniu pięknej kolekcji nozy + ostrzalki.
    Kurwa, co za dzikie czasy!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Socjo, bez przesady. Ja mialam od zawsze bzika na punkcie nozy i zawsze w domu byla kolekcja ok. 40 sztuk, a z czasem co raz lepszej jakosci i wszystkie ostre;)))

      Delete
  12. Nie mam słów. Hmm u mnie w domu też broni nie było, ale przecież jako wkurzona nastolatka mogłam Rodziców dźgać nożem jak spali, albo nawet jak nie spali. Dzień dobry Mamusiu, Tatusiu, dzisiaj to już naprawdę mnie wkurwiliście i bach nożem uniwersalnym pod żebra (uniwersalnym, bo do serów za krótki, do chleba zaokrąglony koniec, tasakiem jakoś głupio) \. Jednak, mimo barku modlitwy w domu, nie wpadł mi do głowy taki pomysł. Ciekawe...

    ReplyDelete
  13. Właśnie w rodzinach pastorów dzieją się często rzeczy straszne, przemoc psychiczna, pomiatanie i poniżanie dzieci, więc żadna ilość modlitwy tego nie wyrówna. Zgadzam się w całości z Twoim rozumowaniem.
    Straszne!

    ReplyDelete
  14. U mnie też zimno jak...
    I bardzo dużo śniegu...

    Pozdrawiam:-)

    ReplyDelete
  15. Star, ty masz tyle śniegu, co na tej focie na wstępie bloga??

    ja tylko chciałam powiedzieć, że u mnie w domu nigdy nie było broni i wszyscy szczęśliwie nadal żyją, choc ja na rodziców też bywałam wkurzona... to może coś w tym jest...

    ReplyDelete
  16. Nawet nie chce mi się myśleć o tym jak zimno niedługo będzie. A tymczasem Zapraszam.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...