Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, January 26, 2013

Byc czlowiekiem

Od kilku lat jestem czlonkiem organizacji Praw Czlowieka. Nie moge napisac, ze dzialam, bo to za wielkie slowo, ale popieram zawsze kiedy tylko mam okazje. A okazje mam, bo na biezaco dostaje rozne postulaty, petycje do podpisania, informacje o osiagnieciach oraz akcjach, bylam tez na kilku spotkaniach, bo akurat odbywaly sie wygodnie blisko mojego miejsca pracy.
Organizacja jak sama nazwa mowi zajmuje sie prawami czlowieka, kazdego czlowieka, bez wzgledu na plec, pochodzenie, wyznanie czy stan majatkowy, bo przeciez wszyscy jestesmy ludzmi.
Najwiecej jednak uwagi wymagaja ciagle prawa gejow, bo i co z tego, ze juz w kilku stanach partnerzy tej samej plci moga zawierac zwiazki malzenskie, skoro do calkowitej rownosci jeszcze daleka droga.
Tak zwiazki malzenskie, nie partnerskie, ale malzenskie.
Jestem oczywiscie absolutnie i calym sercem ZA.
Jest bowiem ogromna roznica miedzy zwiazkiem partnerskim a malzenskim, roznica ta powoduje, ze partnerzy w zwiazkach tylko partnerskich nie moga dziedziczyc majatku po smierci jednego z partnerow.
W czyim to lezy interesie?
Jak zawsze w interesie tego kto na tym zarabia, czyli w tym przypadku panstwa.
Podam przyklad, dwie kobiety mieszkaly razem przez 44 lata, w tym czasie jedna z nich zachorowala na stwardnienie rozsiane i po wielu latach choroby (bedac pod stala opieka zdrowej partnerki) zmarla w 2009 roku. Pozostala przy zyciu kobieta zeby miec prawo do mieszkania, ktore wspolnie zakupily oraz dziedziczenia wszystkich mebli i majatku jakiego sie wspolnie dorobily musi zaplacic $363 000 podatku federalnego.
Dlaczego?
Z tej tylko prostej przyczyny, ze nie byly malzenstwem a zyly w tzw. zwiazku partnerskim.
Gdyby w tej samej sytuacji bylo normlane malzenstwo partner dziedziczy wszystko bez zadnych obciazen podatkowych i jedynie w przypadku kiedy sa dzieci z poprzedniego malzenstwa to partner dostaje 50% majatku a drugie 50% jest podzielone miedzy dzieci.
Na tym glownie polega roznica.
Nic to nikogo nie boli, ze partnerzy jednoplciowi zyja razem i razem sie dorabiaja, placa podatki, ale jak jedno umiera, to drugie zostaje czesto na ulicy. Z tej prostej przyczyny jest bardzo wazne, zeby partnerzy jednoplciowi mieli prawo do zawierania malzenstw, a nie tylko zwiazkow partnerskich, ktore w przypadku smierci po wielu latach wspolnego zycia nie daja im zadnych praw i czesto na starosc pozostawiaja bez srodkow do zycia i dachu nad glowa.
To tak z grubsza wyglada, bo oczywiscie nie bede sie wdawac w prawne niuanse, na ktorych za bardzo sie nie znam, ale zawsze moglabym poszukac.
Jestem ostatnio bardzo podekscytowana faktem, ze prezydent Obama w mowie inauguracyjnej na druga kadencje swojej prezydentury wspomnial o jednakowych prawach gejow do zawierania malzenstw. To moim zdaniem bardzo wazny moment w walce o rownosc ludzi tu w Ameryce i nawet delikatny sygnal dla reszty swiata.
Tuz przed Inauguracja dowiedzialam sie tez, ze Episkopalna Katedra w Washingtonie jest pierwsza Katedra w Ameryce, ktora bedzie udzielac slubow koscielnych parom jednoplciowym.
To juz jest ogromnym wydarzeniem i krokiem do przodu!!!
Ci co czytaja mojego bloga dluzej wiedza rowniez, ze od pewnego czasu w linkowni sa blogi zaprzyjaznionych gejow z Polski. Bardzo sie ciesze, ze mialam okazje trafic na te blogi, czytam w miare regularnie, chociaz nie zawsze sie odzywam (wybaczcie kochani).
I wlasnie dwa dni temu trafilam na blogu Mateusza na notke, ktora mnie bardzo poruszyla.
Notka jest bardzo dluga i dosc ciezka, ale warto ja przeczytac, nawet jesli trzeba to robic na raty ze wzgledu na ladunek emocjonalny.
Przyznam, ze ta notka wywarla na mnie ogromne wrazenie, poruszyla mnie do glebi mojego czlowieczenstwa i jednoczesnie pozostawila z wielkim znakiem zapytania.
Nie bardzo wiedzialam o co chodzi, obawialam sie, ze byc moze Mateusza prywatnie spotkaly jakies nieprzyjemnosci ze strony bliskiego otoczenia, znajomych, przyjaciol moze nawet dalekich krewnych. Moglam napisac do niego i zapytac... ale nie zdobylam sie na to.
Mimo, ze udalo nam sie wymienic kilka prywatnych maili w przeszlosci, nie mialam odwagi pytac, balam sie zadac dodatkowy bol i tylko bylo mi bardzo przykro na sama mysl, ze ktos o tak szlachetnym charakterze jak Mateusz moze cierpiec.
Dzis weszlam znow i zobaczylam, ze Mateusz opublikowal juz komentarze i wlasnie dzieki komentarzom zorientowalam sie, ze notka zostala napisana prawdopodobnie pod wplywem glebokiego zalu z powodu ostatnich wydarzen politycznych w Polsce
Z komentarza Anabell pod notka domyslilam sie, ze polski Sejm odrzucil ustawe o zwiazkach partnerskich.
I wszystko stalo sie jasne...
I wszystko stalo sie ciemne jak noc... bo nad czescia polskiego spoleczenstwa zapadla znow gleboka ciemnosc...
Jest mi bardzo, bardzo przykro... i najgorsze jest to, ze nic nie moge zrobic.
Jedyne co moge, to polecic Wam wszystkim te notke Mateusza i robie to z ogromna przyjemnoscia.
Notka jest piekna, emocjonalna, ale wcale nie dlatego, ze Mateusza i jemu podobnych spotkalo rozczarowanie, bo to jest cos wiecej niz notka o byciu gejem, o prawie gejow do milosci i zycia.
To jest cos wiecej... duzo wiecej... to najpiekniejszy tekst jaki kiedykolwiek czytalam o byciu czlowiekiem... nie gejem, ale czlowiekem.
Notka jest zatytulowana Wstyd.
Prosze przeczytajcie, jesli nie potraficie skomentowac, to nie komentujcie, ale przeczytac warto.
Byc czlowiekiem mialo brzmiec dumnie, szkoda, ze nie zawsze tak jest.
Dziekuje Ci Mateusz!!

Wazne!!!
Ela, autorka bloga Scenki napisala ostatnia notke tez na ten temat i nawet w komentarzach podala link gdzie obywatele Polski maja mozliwosc napisac do przedstawicieli Sejmu co o tym mysla.
Tekst jest juz napisany, wystarczy tylko podpisac.
Moze ktos bedzie chcial skorzystac z tej formy wyrazenia swojego oburzenia zachowaniem wladz, wiec prosze bardzo pozwolilam sobie skopiowac ten link od Eli.

http://liberte.pl/zwiazki-tak/

55 comments:

  1. Dziękuję Ci, Stardust!!! :* Za każde Twoje słowo i każdy Twój gest wobec innych Ludzi i na rzecz Ich praw obywatelskich [bez względu na to, czy i jaki mają problem z dyskryminacją, w kontekście HRC]. A jeśli kolejny wpis na Twoim blogu ma duże szanse do tego się przyczynić, tym bardziej Ci dziękuję :*

    Tak, podziwiam Waszego obecnego Prezydenta. Niby Jego słowa [czy Twoje] nie powinny być niczym wartym aż oklasków i podziwu, ale po tym, co słyszałem w polskim Sejmie, doprawdy, trzeba głośno dziękować i doceniać. :)

    Pisząc o wstydzie, nie znałem jeszcze wyników sejmowego głosowania w sprawie związków partnerskich, ale domyślałem się. Tak naprawdę, to nie głosowano nad ustawami, tylko nad tym, czy w ogóle dalej procedować - projekty nie zostały w ogóle dopuszczone do dalszych prac. W trakcie pisania blogowej notki, równolegle w tle słuchałem, co mówią posłowie w trakcie debaty poprzedzającej to głosowanie. Posłowie - wybrańcy Narodu. Na których uposażenie poselskie m.in. i ja również pracuję. Debaty o związkach partnerskich, ale obróciło się to w krucjatę przeciwko ludziom (gejom konkretnie). Słuchałem i w zbyt wielu momentach dopisywałem do bloga, i znów dopisywałem, i znów, słowo za słowem, "argument" za "argumentem"... I było mi coraz gorzej, niedobrze. Tylko trochę musiałem dodać zasłyszanych wcześniej. Tak powstała pierwsza część notki. Bardzo wiele bzdur dosłownie wyjąłem z ust pań posłanek i panów posłów. Pozostała część mojej notki może też jest długa, ale czymś musiałem rozładować ten pierwszy (negatywny) ładunek emocjonalny. Ktokolwiek słuchał sejmowej mównicy z debaty o związkach partnerskich, ten zrozumie notkę najlepiej.

    Sam zaś tytuł notki (wstyd) miał jeszcze inną inspirację, po prostu Komuś Bardzo Ważnemu ♥♥♥ było wstyd po wyoutowaniu się. Na pocieszenie zacząłem pisać coś do bloga o tym, że nie należy się wstydzić. Dopiero w trakcie włączyłem transmisję z Sejmu. No i wyszło jak wyszło.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mateusz, dziekuje za ten komentarz, on mi duzo wyjasnia. Domyslalam sie, ze notke pisales pod wplywem glebokich emocji, tylko nie wiedzialam czy to personalne, czy bardziej ogolne. Jak wiesz, nie sledze polskiej polityki, nie mam czasu. Tu na miejscu mam tyle wydarzen, ze ledwie ogarniam moja mala dzialke.
      Wiem, ze moje slowa nic nie znacza, albo mam nadzieje, ze niewiele ale jednak znacza, bo wiesz najgorsze co mozemy robic to milczec i nie robic nic.
      Kazdy glos jest moim zdaniem wazny.
      Kilka miesiecy temu podpislam petycje w sprawie 17letniego geja, chlopak byl bezdomny, a ze jest zydem to poszedl do miejscowej synagogi poprosic o pomoc. Rabin pozwolil mu nocowac w salce budynku przy tejze synagodze wiec chlopak tam nocowal, zeby nie spac na ulicy. Pewnego dnia policja zobaczyla, ze swieci sie swiatlo, weszli i zanim on zdazyl wyjasnic, ze ma zgode rabina to go pobili i oskarzyli o wlamanie. Mimo pozniejszej interwencji rabina nie chcieli wycofac tego oskarzenia. W tej sytuacji rabin stworzyl petycje, ktora podpisalo ponad 50 000 ludzi.
      Dwa tygdonie pozniej dostalam wiadomosc o tego rabina z podziekowaniem za interwencje, policja wycofala oskarzenie.
      To wszystko dzialo sie tu w NYC, tego chlopaka mialam okazje poznac na jednym ze spotkan HRC, poryczalam sie ze wzruszenia.
      Kolejna sprawa, 9 letniego chlopca wyrzucili z oddzialow scouts (to takie tutejsze harcerstwo) tylko za to, ze jest gejem. Matka napisala petycje i znow odnieslismy zwyciestwo.
      To niby niewiele, ale radosc ogromna.
      Dlatego uwazam, ze milczenie w obronie praw czlowieka, KAZDEGO czlowieka jest zbrodnia.

      Delete
    2. Star, nie bede pisac , ze sie zgadzam, ze popieram albo odwrotnie ( popieram, chociaz mam wiele zastrzezen do sposobow publicznego manifestowania lub "swietowania " przez srodowiska gejowskie - vide to zdjecie :http://mojesydney.blogspot.be/2012/06/sydney-mardi-gras.html , ktore nie jest zadnym wyjtkiem) , ale zainteresowal mnie ostatni akapit : 9-LETNI GEJ ??? Czy w tym wieku juz mozna okreslic swoja orientacje seksualna? Chyba, ze to nie chodzilo o to, ze chlopiec jest gejem, tylko transgender. I tu rzeczywiscie nie mozna dziecka w zaden sposob sekowac za to, ze matce naturze cos sie pomerdalo.

      Dodam tylko, ze wiele negatywnych postaw wobec srodowisk gejowskich bierze sie wlasnie stad, ze ludzie ci kojarzeni sa z wyuzdaniem i promiskuityzmem. To oczywiscie nie jest regula, ze wszyscy geje zmieniaja partnerow jak rekawiczki, ale mnie tez razi to obnoszenie sie ze swoja seksualnoscia na publicznych imprezach. Przeszkadza mi to w kazdym wydaniu, czy to bedzie podstarzaly gej z brzuszkiem obnarzajacy swe wdzieki - jak na tym zdjeciu, czy jakies nawalone panny w klubie nocnym, czy muzyk na koncercie, ktory nagle zapragnal pokazac swiatu doope - jak lider Lady Pank, co mu bedzie pamietane do konca dni jego, a nawet dluzej.

      taka konserwatywna jestem .

      :-)

      Delete
    3. Wcisnę się między Ciebie a Star, jeśli pozwolicie :)

      Odnośnie podlinkowanej parady. Są różni ludzie. Heteroseksualni i homoseksualni. Przyzwoici i nieprzyzwoici. Nieśmiali i zbyt śmiali. Cisi i krzyczący. Ubrani i nadzy. Doprawdy, mnie na tych zdjęciach nie znajdziesz (na co dzień chodzę pod krawatem, jestem raczej nieśmiały - kto by pomyślał, a jednak...). Ludzie, których widać na zdjęciach, to jest garstka nas... owszem, też (prawdopodobnie - domyślam się z kontekstu, przecież nie pytałem) gejów, która zawłaszczyła obiektywy kamer. Tak, są tacy na paradach. Czasem stanowią większość. Zawsze przyciągają bardziej niż reszta. Zwyczajna reszta. Której nie odróżnisz od swoich domowników, krewnych, sąsiadów, znajomych. Mnie tam NIE zobaczysz, a już na pewno nie w takich strojach :P, ale generalizując w tę stronę, pamiętaj, że tym samym mnie zrównujesz z tym, co tam pokazałaś. Szanuję wszystkich Ludzi, choćbym ich nie rozumiał i nie podzielał metod uzewnętrzniania wspólnej idei (jako LGBT "jesteśmy" i musimy to jakoś przypominać, bo inaczej codziennie będę słuchał tego, co z sejmowej mównicy w czwartek). Tym nie mniej, szpilkę za kogoś, kim nie jestem, czuję. Tak, masz (mamy! :* ) prawo nie zgadzać się na publiczny erotyzm. Ale proporcjonalnie w każdym wydaniu. Zakochana dziewczyna z chłopakiem trzymający się za rękę nie dostaną po mordzie na ulicy. Dwóch facetów, którzy romantycznie zapomnieli się na ulicy, nie ma tej gwarancji. Parady gejów łatwo wyśmiać. Jakoś nie słyszę, by tak łatwo i głośno narzekano na LoveParade (o wiele bardziej różnopłciową).

      Odnośnie 9-letniego geja. Nie znam się na biologii, psychologii ani seksie. Nie wiem, kiedy człowiek może lub powinien być świadomy swojej orientacji. Nie byłem skrzywdzony przez nikogo i wypraszam sobie insynuacje, że niby tylko miałbym tego nie pamiętać z dzieciństwa. Mimo wszystko, dopatruję się drobnych dowodów mojej (późniejszej???) orientacji właśnie w dzieciństwie, tzn. już w przedszkolu. Miałem jakieś 7 lat. Powtórzę, nie piszę o żadnych doświadczeniach związanych z seksualnością czy erotyką. Po prostu, pamiętam, kto mi się wtedy "podobał", kim byłem jakoś dziwnie bardziej "zainteresowany" (nie umiałem wtedy tego wyjaśnić), a kto/kim --- nie. Przez lata to się nie zmieniło, nabrało innego (dojrzałego) wymiaru, w międzyczasie powinienem być już pewien swojej orientacji, ale wypierałem, odmawiałem tego aż do 30-tki. Trochę późno, ale zarazem, mogę być pewien, że mi nie "przejdzie", jak wielu oczekuje od małych dzieci. Czy słusznie oczekuje, to skomplikowana sprawa. Nie odmawiałbym prawa do "poczekaj cierpliwie, czas potwierdzi, czy taki/taka jesteś faktycznie". Seksualność nie jest zabawką. Nie należy się nią bawić za młodu, ani zmieniać po znudzeniu, ani zbyt szybko wciskać innym w ręce.

      Pozdrawiam!!

      Delete
    4. Nudzi mnie ogladanie zdjec z parad homoseksualnych, mam tu na mysli glownie zdjecia tendencyjne. Widzialam w swoim zyciu kilka parad (moze wiecej niz kilka) i wiem, ze biora w nich udzial rozni ludzie. Sa tacy, jak na tych zdjeciach, ale tez sa ludzie w garniturach, pod krawatem i zachowujacy sie zupelnie normalnie. W paradach biora tez udzial rodziny osob homoseksualnych tylko po to zeby wyrazic swoje poparcie.
      Wiadomo, ze na szpalty gazet trafiaja zdjecia ktore sa "ciekawe" szczegolnie dzieje sie tak w krajach, srodowiskach, miastach gdzie homoseksualizm jest zbiorowo potepiany.
      Czy parady sa potrzebne?
      Moim zdaniem TAK.
      Zupenie tak samo jak potrzebny byl marsz czarnoskorych obywateli Stanow na Washington (50 lat temu) zupelnie tak samo jak potrzebne byly marsze wolnosciowe o rowne prawa kobiet.
      Niestety tak sie sklada, ze w historii ludzkosci kazda wolnosc mozna zdobyc przez masowe pokazanie, ze przeciez "jestesmy bez wzgledu na to czy ktos chce czy nie chce nas widziec".
      Jakos nikogo nie oburza ojciec bijacy dziecko pasem, lub maz znecajacy sie nad zona? A nawet jesli kogos oburza to nikt nie oskarza, nie dyskryminuje w tym przypadku calej rzeszy heteroseksualnych.
      Dlaczego?
      Przeciez jesli heteroseksualny Zenek bije partnerke i dzieci to stosujac logike homofobiczna powinno sie przyczepic latke wszystkim heteroseksualnym mezczyznom.
      Para heteroseksualna calujaca sie na srodku ulicy jest zjawiskiem normalnym, ale dwoch mezczyzn trzymajacych sie za reke to juz wielkie Hallo i NiE.
      Dlaczego?
      Jedno i drugie jest wyrazem milosci i niczego wiecej.
      Czym rozni sie milosc hetero od milosci homo?
      Przeciez jedni i drudzy maja takie samo serce, tak samo kochaja i podobnie chca wyrazac swoje uczucia.
      Wiem, oczywiscie w przypadku par homo natychmiast tym hetero wlacza sie wyobraznia pt. "jak oni to robia?" i zaczyna sie "bleee".
      I co jest tutaj wiekszym "zboczeniem"? Czy naprawde widzac dwoje ludzi (bez wzlgedu na plec) nie mozemy pozbyc sie wyobrazenia jak oni to robia?
      To jest dopiero chore!!!
      Zyje na swiecie juz tak dlugo, ze jak pomysle, jak robia to pary heteroseksualne, to tez niejednokrotnie moze sie czlowiekowi zrobic "bleee".
      Odnosnie 9-letniego geja. Podobnie jak Mateusz, nie wiem, nie zajmuje sie tym naukowo, wiec nie potrafie podeprzec mojego zdania zadnymi naukowymi argumentami.
      Wiem, ze ja sama w wieku 6 lat zakochalam sie w koledze mojego brata.
      NIE, NiE, zeby bylo jasne, nie odbylismy stosunku seksualnego, ale bylam zakochana cokolwiek moze to znaczyc w tym wieku. Podobnie zakochana bylam majac 12 lat i nawet 40 bo emocje towarzyszace tym wszystkim "zakochaniom" byly bardzo podobne jesli nie takie same.
      Nie zakochalam sie w kolezance, ale w koledze brata. Czyli zapowiadalam sie na osobe hetero, ktora jestem.
      Pamietam mojego Juniora w wieku 4 lat nie widzial w kobietach nic wiecej tylko "cycki" byl tak zafascynowany widokiem cyckow, ze siedzial z rozdziawiona geba i zupelnie zapominal o bozym swiecie.
      Wyrosl rowniez na hetero.
      Wiec moze sa jakies oznaki, jakies sygnaly zachowania w tak mlodym wieku przy ktorych uwazni rodzice obserwujacy dziecko moga rozpoznac orientacje seksualna. Madrzy rodzice nie tylko rozpoznaja, ale akceptuja, bo wiedza, ze to nie choroba i nic sie tu nie zmieni.
      Niestety sa tez glupi rodzice, ktorzy biora dzieciaka do jakiejs pseudopsychiatryczniej przychodni gdzie dziecko zostaje poddane szeregowi tortur w imie zmiany orientacji, lub jeszcze lepiej "wypedzenia diabla".

      Delete
  2. Też Cię popieram i zastanawiałam się gdzie mogłabym poprzeć ewentualny postulat w tej sprawie. Dzięki za linka, podpisałam protest.
    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Krystynko, trzeba chyba po prostu o tym mowic. Milczenie jest najgorsze.
      Dziekuje i pozdrawiam:)

      Delete
  3. Nie bede sie rozpisywala,szlag mnie trafia i huj strzela jak slysze i widze(bo mam dostep do polskiej TV)co sie w tym sejmie wyrabia a raczej wygaduje.Nosz w dupe ,zeby takie ograniczniki reprezentowaly caly narod!!!!WSTYD!!!!

    Podpisalam sie juz gdzie trzeba:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. :))) - Maga - ales mnie rozbawila. Strasznie jestem ciekaw jak to tez Cie "huj strzela" hi hi.
      No swinia ze mnie.

      Delete
    2. Mariusz,wcale nie swinia,i mysle ze bycie swinia nie jest w zaden sposob uwlaczajace:)Ja tylko czekam kiedy swinia swini powie...ale z ciebie czlowiek;))

      Delete
    3. Maga, ja nie mam dostepu do polskiej TV i chyba raczej na szczescie, wystarczy co do mnie dociera poczta pantoflowa, gdybym to jeszcze miala widziec na zywo, to chyba bym zwariowala.
      Ze swinia przyznaje Ci racje, nie ma gorszej swini od czlowieka;)

      Delete
  4. Pozwolę sobie wpisac sie u Stardust,a nie u Mateusza, ktorego blog jest jezykowo zbyt przyzwoity na moj wpis. Stardust mi zapewne wybaczy - wszak oboje bez specjalnych oporow bluzgow uzywamy.
    Zaczne od tego, co Mateusza napisal powyzej - bo nie kumam nadal. Ktos Bardzo Wazny poczul wstyd po wyoutowaniu? Wstyd, czy po prostu przykrosc wielka - byc moze wobec nieciekawych reakcji otoczenia. Wiele razy juz mowilem -homoseksualnosc nie moze stanowic powodu do wstydu. Moze byc powodem zagubienia, obaw reakcji otoczenia, ale nie stanowi nigdy o wartosci czlowieka. Te wartosc z pewnoscia okreslaja zupelnie inne elementy.
    Niestety - pojebow nie brak i to zapewne nie tylko w polskim spoleczenstwie.
    Tak - WSTYDEM jest to, co sie w polskim sejmie wydarzylo w czwartek. Debaty nie widzialem, zlapalem tylko pozniejsza fragmentaryczna relacje i pewne wypowiedzi.
    KUREWSTWO!
    HANBA !
    POPIERDOLENSTWO!!!!
    Mateusz wspominal kiedys, ze szanuje kazdego czlowieka - ja tak nie mam. Nie sa godni mojego szacunku ci z PO, do ktorch dzieki wyzej wskazanemu linkowi i moje nazwisko dotarlo.
    Nie sa godni mojego szacunku inne kutafony i france, ktorych mialem okazje uslyszec w tej "debacie".

    To jest dopiero WSTYD - takie poglady, taka pseudodebata i taka ukladowa banda, ktora nam tu stanowi prawo.

    O malo nie stracilem telewizora, kiedy na mownicy sie produkowala pewna pizda, w ktora mialem ochote rzucic czyms bardzo ciezkim. A tego sie wcale nie wstydze :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pozwolisz, że się dopiszę do Twojego komentarza.

      Delete
    2. :) :) :)

      Może uściślę: poczuł wstyd, a może uświadomił sobie, że ktoś pomyśli, że On komuś przyniesie wstyd, i tym samym On poczuł się z tą świadomością źle. Moje wyobrażenia o tym, to tylko niedoskonała inspiracja. To ludzkie uczucia są prawdziwe.

      Delete
    3. Mariusz, jak to dobrze, ze tu sobie mozna ulzyc:))) Mnie tez sie niejdno cisnie na usta jak slysze o takich wystapieniach sejmowych. Gdzie znaleziono tych ludzi?
      Skad sie oni wzieli? Rozumiem, ze ktos spod budki z piwem moze tak przemawiac przy piwie, ale z mownicy Sejmu?????

      Delete
  5. Jestem chora, bardzo chora i egzystuje miedzy lozkiem a kibelkiem.
    Jak nie padne, a raczej mi to nie grozi, to jutro, albo pozniej wieczorem jak zdobede troche sil na wszystko odpowiem.
    Dziekuje Wam za komentarze.

    ReplyDelete
    Replies
    1. [hug] zdrowiej [nie :* żeby się nie zarazić :x]

      Delete
    2. Kuruj sie ,jest zaraza jakas w powietrzu,ale my sie nie damy:)
      Zdrowka zycze:)

      Delete
    3. Star- strona Mateusza otwiera się na biało. Nie ma szans cokolwiek przeczytać. Jaskół jakoś to obszedł. Chyba powinnaś w tytule podlinkownym dodać słówko "ale"... Tytuł ma być "Ale wstyd" i wtedy strona się otwiera cała z tekstem.

      Delete
    4. Zyje, dopadl mnie jakis wsciekly wirus, ale juz jest troche lepiej... bede zyc:)))

      Delete
  6. Stardust - SIUP - za ozdrowienie. 3maj sie !!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj chetnie bym siupnela, ale nie da rady... nie tym razem. Ale juz jest troche lepiej, juz siedze, a to duzo.

      Delete
  7. Zyję w ciemnogrodzie, niestety , widziałam i słyszałam te,,mądrości " wygłaszane przez polityków i to jest po prostu koszmar,brak mi słów i tyle:(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dorko, nie tylko Ty zyjesz w ciemnogrodzie, takich jak u Was jest wszedzie pelno. Na szczescie u nas sa juz w zdecydowanej mniejszosci, ale jeszcze troche wody uplynie zanim zupelnie znikna ze sceny politycznej.

      Delete
  8. Jak dobrze Star, że napisałaś tę notkę. Cieszę się, że ją przeczytałam, dzięki temu mogłam napisać pewnym osobom co myślę o ich zaściankowości i braku tolerancji.
    Zdrówka życzę i to jak najszybciej, żebyś za bardzo sił nie straciła.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haniu, to przykre, ze ludzie tak moga myslec o innych ludziach, po prostu przykre...
      Czuje sie juz lepiej na tyle, ze moge siedziec, czyli idzie ku lepszemu:)

      Delete
  9. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  10. Cholera! Skasował mi się post!

    Podejście II. Przede wszystkim zdrowia, wracaj szybko bo czekam na rozwój dyskusji! Muszę podzielić komentarz na kilka :)

    Do dziś nie wiedziałem o co chodzi w całej sprawie - rykoszetem dostawałem informacje o wystąpieniach, projektach itp. Do dziś - pech chciał, że się złamałem i obejrzałem wystąpienie p. Pawłowicz. Czemu pech? Bo każdego człowieka powinno się szanować, niestety, z minuty na minutę słuchając tej miotły miałem ochotę zrobić jej ogromną krzywdę!Raz - za jej nienawiść, II za ten jej jazgot i krzyk. JAK KURWA W XXI wieku, w 40 mln kraju, który tak szczyci się demokracją i dialogiem społecznym, można tolerować takie rzeczy?!?!?! I to jest poseł?! Przedstawiciel narodu?! PROFESOR?! Z CZEGO KURWA ONA MA PROFESURĘ?! Dobrze - tu poprzestanę bo się we mnie gotuje i będzie trzeba mój post obwarować: dla dorosłych. Po I - jak można w tak jawny sposób szerzyć nienawiść? Czy to czasem nie podpada pod kodeks karny? Ale no tak - przecież to jest wybraniec narodu, istny świętny - nietykalny! Zastanawiam się jakim cudem ta kobieta weszła do parlamentu. Nie ziębi mnie nie grzeje jej życie prywatne - ale jej kategoryzowanie ludzi na lepszych, gorszych, przydatnych i mniej przydatnych - czy to nie jest faszyzm? Czy tego nie robił pewien pan z Germanii? Można tu odnaleźć pewne elementy wspólne. Generalnie nie ma sie co emocjonować wystąpieniem tej pani, bo z butami nikt się jeszcze nie dogadał, a i widać, że to kobieta co jej wiatr nienawisci między uszami hula :) ( tak nawiasem - słodkie życie w Polsce? Dobry kawał :D) Przy okazji dowiedziałem się, którzy posłowie PO są po części za 'nią' i kogo widzę? Posła Johna Godson - hmm, a gdyby tak wprowadzić w PL politykę apartheidu, to co, byłoby mu miło? Pewnie, punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia - facet stracił w moich oczach.

    Maile wysłałem - nawet jeśli zostanie skasowowany bez przeczytaania, to jestem czysty moralnie przed sobą!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Co do głównego tematu. Tu powiem coś od siebie. Ja sam przez pewnien czas myślałem, że jestem gejem. Dlaczego? Ano z powodu mobbingu w szkole - krótko mówiąc, wyglądając inaczej niż osiedlowe dresy narażałem się i narażam systematycznie na wyzwiska : pedał, gej i ciota. Można powiedzieć - co z tego? Co to ma do tematu? Ano ma dużo, bo w okresie burzy hormonalno-umysłowej wieku nastoletniego 12-16 lat to może nieźle namieszać. To jak z tym powiedzeniem : jak setna osoba mówi ci, że jesteś pijany, to może jesteś? To było na takiej samej zasadzie - druzgocące psychicznie. Inna sprawą jest, jeśli takie działania zatrzymają się na agresji słownej - wiele razy widzę, jak chociażby starsi ludzie walczą w sklepowych kolejkach nieprzebierając w słowach - normalka. Ale jeśli takie działania przeradzają się w przemoc - tu trzeba tępić jak robactwo! Nie tak dawno temu, "młoda, światła, wykształcona" grupka młodzieży urządziła sobie w Łodzi rajd pt." bić pedałów". Myslę, że właśnie to też jest punktem zapalnym jeśli chodzi o takie sprawy - przemoc fizyczna, sytuacja w której można stracić życie za, tak, za orientację! Paradoksalnie to właśnie to doświadczenie uświadomiło mi jak druzgocące mogą być słowa, jak zwykłe słowa mogą ranić i jesli ja - osoba heteroseksualna czuje się jak zbity pies przez takie obelgi to jak osoba o odmiennej orientacji czuje się w takiej sytuacji? To uświadomiło mi, że nienawiść, głupotę i ogólne chamstwo w takiej materii trzeba zwalaczać niczym bombą atomową, uczyniło mocniejszym psychicznie i bardziej wyczulonym na krzywdę! Nigdy nie będzie mojej zgody na tego typu zachowania i będę walczył za tych, którzy nie są w stanie! Ba! Problem prześladowań osób o odmiennej orientacji nie dotyczy jedynie PL. Znam osobiście przypadek geja, który w ucząc się UK był prześladowany z powodu swojej orientacji! Doprowadziło go to do prób samobójczych bo w tamtym czasie upatrywał on w tym jedyny sposób na wyrwanie się z tego błędnego koła - i teraz stwierdza, że to był czysty idiotyzm. Więcej - razi mnie maksymalnie jak ktoś używa słowa gej, pedał - raz zapytałem takiej osoby, ( notabene, która opiekowała się dziećmi gejów i powinna mieć jakieś przekonanie w tej sprawie), czy jeśli ona znając mnie jedynie z sieci jest w stanie nazwać mnie gejem i nie widzi w tym nic złego to jeśli ja wyzwę ją od dz*wek i idiotek bo tak uważam po jej wpisach w internecie to co? Będzie jej miło? Kontakt się urwał :) Niestety, z betonem jest ten problem, że się z nim nie dogadasz :) Czemu wszyscy tak głośno krzyczą o wolności, braku dyskryminacji, ale wchodzą do łóżka osobom innej orientacji? Czy to, że ktoś jest gejem nagle robi z niego obywatela, człowieka II kategorii? Sorry może to się wielu osobom nie spodobać, ale dla mnie to częściowo faszyzm w czystej postaci - wartościowanie ludzi i kategoryzowanie ich na podstawie religii, czy orientacji. Ja mimo, że mnie ręce świerzbią słuchając wypowiedzi ludzi pokroju pani Pawłowicz nie uznaję ją za nieprzydatny element, powiem więcej - gówno mnie obchodzi jej życie prywatne, stan cywilny - nie zdzierżę jej zachowania i tego co sobą reprezentuje jako człowiek, a dokładniej niczego nie reprezentuje.

      Delete
    2. Przepraszam - ale czy osoba innej orientacji, krzywdzi nas? Niech ktoś poda przykład tego, że skrzywdził go ktoś z mniejszości, a uściślając - zrobił to kierując się swoją orientacją. Czemu małżeństwa homoseksualne tak uwierają w dupie "obrońców normalnych wartości" - każdy robi w swoim domu co chce, jeśli nie tolerujemy tego, że ktoś wchodzi z butami w nasze życie, to nie wchodźmy w innych - ale znowu - punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia! Nachalne obnoszenie się z seksualnością? A czy osoby hetero nie robią dokładnie tego samego? Robią! Ale to stało się to zjawiskiem dopuszczalnym, że widzimy parę, która niemalże uprawia seks na chodniku i jej zachowanie oceniamy przez pryzmat innych kategorii zachowań dopuszczalnych lub też nie. Nie będę mówił o tym, że jeśli część nie widzi różnicy między zoofilią, nekrofilią, homoseksualizmem i pedofilią to dla mnie taka osoba nadaje się jedynie w kaftan - szkoda słów.Ale wracając do meritum - póki człowiek nie zostanie sam naznaczony, nie zdaje sobie sprawy z tego jak krzywdzi innych - jeśli osoby takie osoby byłby same w sytuacji osób z mniejszości, inaczej by śpiewały! No ale - punkt widzenia od punktu siedzenia itp.

      PS. Tak ciekawostka - stereotyp delikatnego geja to stereotyp pasujący bardziej do Europy Wschodniej - gdzieś czytałem, że im blizej do Atlantyku tym geje tym geje są bardziej męscy(?) - nie umiem poprawnie określi tego zjawiska, tendencji za co z góry przepraszam :)

      Ps. II : Jeśli ktoś chce łapać wkurwa to polecam :
      http://www.youtube.com/watch?v=lM6AQdsxEig
      http://natemat.pl/48577,jalowe-zwiazki-partnerskie-na-facebooku-ruszyla-akcja-internautow-maz-dla-poslanki-pawlowicz?fb_comment_id=fbc_436269713111094_3692990_436450379759694#f2e1f4b704

      http://natemat.pl/48497,internetowy-lobbing-w-sprawie-zwiazkow-partnerskich-do-konserwatystow-z-po-wyslano-juz-45-tys

      Delete
    3. Przepraszam za delikatny bałagan, ale chciałem umieścić wszystko w jednym wątku - no, nie mała powieść z tego wyszła!

      Delete
    4. Znalezione na szybko :http://www.loswiaheros.pl/tajlandia/644-ladyboys-bangkok-phuket

      Delete
    5. Michal, Twoj komentarz mnie tym razem przerasta:)) Siedze i nie wiem od czego zaczac, bo praktycznie to sie zgadzam ze wszystkim co napisales. Glownie dziekuje za linki, poogladalam troche i rece mi opadly, szczegolnie przy tej pani Pawlowicz. Kryste skad sie toto wzielo w Sejmie???
      No i w sumie nie dziwie sie temu jadowi jaki sie z niej toczy, skoro babsko przezylo 60 lat i nie znalazl sie chetny co by toto posunal:)))
      Powinna sie poddac eutanazji, bo przeciez jej zycie jest jalowe i sprzeczne z konstytucja:)

      Delete
  11. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  12. Jestem zdziwiony, że w tak postępowym kraju jak USA nie ma ani jednego meczetu, w którym muzułmańscy homoseksualiści mogliby wziąć ślub. Może Obama załatwiłby to jakimś dekretem?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tego to nie wiem, czy w USA są meczety gay-friendly, ale co najmniej bodaj we Francji w Paryżu taki meczet, w którym mogą otrzymać ślub czy błogosławieństwo, faktycznie jest.

      Delete
    2. Mironq, jak Cie lubie, to chyba nie wiesz co mowisz:) Rozumiem, ze w Polsce kosciol i panstwo to jedno, ale tutaj akurat i na szczescie nie. Panstwo wiec nic nie ma do tego, czy jakas religia wyznaczy sobie swiatynie gdzie pary homoseksualne moglyby zawierac zwiazki malzenskie. Podobnie jak panstwo (w tym Obama) nie mial zadnego wplywu na to, ze Katerdra Episkopalna w Washingtonie podjela decyzje o udzielaniu takich slubow.

      Delete
  13. Znam nie od dziś Twoje przekonania. Wbrew temu, co chyba sadzisz, moje sa calkiem im bliskie. Tez uwazam, ze pary jednoplciowe zasluguja na normalne zycie w spoleczenistwie, z prawem do dziedziczenia, a jakze. Niech maja wszelkie prawa przyslugujace malzenstwom (co do adopcji nie jestem przekonany), ale dlaczego taki zwiazek ma sie koniecznie nazywac malzenstwem? Slowa maja swoje znaczenie. Na przyklad autobusu nie nazwyamy ciezarowka, w imie rownosci autobusow i ciezarowek, twierdzac, ze ladunek jaki woza, nie ma znaczenia. To jest po prostu cos innego.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ove, ja naprawde nie sadze:)) A nawet jak czyjes przekonania wychodza w czasie jakiejs rozmowy w komentarzach to zapewniam Cie, ze z reguly o nich nie pamietam, bo i po co? Ktos cos powiedzial w danym momencie uwazal ze tak powinien powiedziec, a ja mialabym sie tego czepiac do "usranej smierci":)))
      Zycie idzie dalej, ludzie zmieniaja poglady, lub nie i ja to przyjmuje za pewnik.
      Dlaczego nazywac taki zwiazek malzenstwem?
      No mozna nie nazywac, pod warunkiem, ze temu nowemu tworowi bez wzgledu na nazwe jaka mu przypiszemy nadamy te same prawa. A tak niestety nie jest.
      Jeszcze pare lat temu byla tu radosc, ze homoseksualisci moga zawierac zwiazki partnerskie. Dopiero z uplywem czasu okazalo sie, ze te zwiazki partnerskie nie maja zadnych praw w sprawie dziedziczenia, a to nie jest fair.
      Tak jak pisalam w notce o tych dwoch kobietach, ktore przezyly razem 44 lata i ta ktora zostala obudzila sie z takim ogromnym rachunkiem.
      Tu nie chodzi o nazwe, chodzi o konsekwencje prawne.
      Ja jestem w trzecim malzenstwie, wszystkie hetero, a wiec na samym moim przykladzie widac, ze hetero nie daje gwarancji na przetrwanie zwiazku. Podobnie homo wcale nie musi oznaczac, ze partnerzy nie dozyja ze soba pozniej starosci. Po starosci przychodzi smierc, najczesciej jednego z partnerow i co ma zrobic ten drugi?
      Nie mam tez zadnych zastrzezen co do adopcji, bo w zasadzie to jak mozna miec, skoro np. para lesbijek i tak moze miec dziecko, wystarczy, ze jedna z nich podda sie zaplodnieniu i urodzi. Skoro moga lesbijki to dlaczego nie geje?
      Oczywiscie w przypadku gejow musi to byc adopcja.

      Delete
    2. Ja nie uwazam, ze zwiazek dwoch kobiet, czy zwiazek dwoch facetow mialby sie czymkolwiek roznic od zwiazku damsko-meskiego. A sprawa nazewnictwa jest calkiem wtorna i bez wiekszego znaczenia. Skoro juz linkujemy ciekawe poglady, ktore sie pojawily po sejmowej burzy to chcialbym zapodac to:
      http://wyborcza.pl/1,126764,13295937,Czy_moj_zwiazek_z_partnerem_Pania_krzywdzi___list.html

      Delete
    3. Bardzo madry list, dzieki za link.
      Jesli chodzi o naruszanie poczucia estetyki, to jak patrze na ta pania to zupelnie zapominam, ze cos takiego jak estetyka istnieje.

      Delete
  14. W Twojej notce i w komentarzach napisano już w zasadzie wszystko . Więc tylko dodam na zakończenie: ani w tym ani w następnym Sejmie w Polsce nie dopuszczą do tworzenia związków partnerskich. Jestem. pewna, że nawet gdyby cud się stał dnia pewnego i lewica znów osiągnęła większość w parlamencie to nagle się okaże, że są ważniejsze rzeczy niż procedowanie przepisów o związkach partnerskich. Siła zależności politycznych, finansowych, biznesowych i towarzyskich pomiędzy przedstawicielami władzy począwszy od wójta w wioseczce aż po Prezydenta a klerem od wikarego w Pścimiu po przedstawicieli Episkopatu, jest tak wielka, że dokonują się zwyczajne targowania. Jak na rynku: ja mam do sprzedania jaja, a ktoś te jaja chce kupić. Wszystko jest kwestią ceny. Nikt nigdy tego wprost nie nazwie, bo byłaby to afera ostatnich 150 lat. Nie jest w interesie nikogo nazywać rzeczy po imieniu. Poza tym po co, skoro zawsze znajdą się cymbały, co to będą z siebie robić idiotów i głośno będą krzyczeć, że nie godzą się na związki partnerskie, bo ...NIE. I mają gdzieś, że to nie jest argument. Zasłanianie się wartościami chrześcijańskimi oraz chrześcijańskim dziedzictwem Europy jest dla mnie nie do przyjęcia. Nie zabijaj, szanuj drugiego człowieka itd itp jest wartością humanistyczną, a dopiero przy okazji chrześcijańską. Nie na odwrót

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zante, siedze, bo dzis juz siedze i czytam, przegladam, ogladam i w glowie mi sie to nie miesci.
      JAK MOZNA takie osoby dopuscic do wladzy???
      Znaczy, wiem, mozna, bo u nas tez sa takie jednostki, ale na szczescie jednostki. Te same zreszta jednostki wierza, ze ziemia jest plaska.

      Delete
    2. To chyba mój ulubiony cytat z królowej PiS-u:
      Lewica zarzuca mi, że jestem starą panną, że nie mam dzieci i nie powinnam się wypowiadać na temat związków partnerskich. A właśnie mogę się wypowiadać! W taki sposób jak Ojciec Święty, który też nie ma dzieci. I co, on ma prawo mówić o małżeństwie? - mówiła w rozmowie z "Super Expressem" posłanka Krystyna Pawłowicz.
      ...... jak to mówią no comment

      Delete
    3. Zante, zabilas mnie!!!! Teraz tylko czekac na beatyfikacje Swietej Panienki:))))
      Bosz... czy to babsko ma mozg???

      Delete
    4. Na poprawę humoru, acz z zaznaczeniem, że to absolutnie nic nie da i nic nie zmieni: "Poseł Ruchu Palikota Andrzej Rozenek zaapelował do rektora Wyższej Szkoły Administracji Publicznej w Ostrołęce o usunięcie posłanki Krystyny Pawłowicz z grona wykładowców uczelni. Jak powód podał propagowanie homofobii przez posłankę, szowinizm i dyskryminowanie mniejszości" oraz "W ocenie posła Ruchu Palikota jest niedopuszczalne, by "osoba, która publicznie porównuje transseksualną posłankę Annę Grodzką do małpy, czy do konia, była dla młodzieży autorytetem".
      "Krystyna Pawłowicz to karykatura autorytetu i istotny powód do zażenowania dla środowiska akademickiego" - przekonywał Rozenek

      Delete
    5. Czytalam o tym i nawet widzialam wystapienie pani Pawlowicz w Minsku Mazowieckim, wystapienie wolajace o pomste do nieba:))

      Delete
  15. Nasz Sejm zapomina, że ma być dla ludzi i usankcjonować to, co jest potrzebne. A formalne związki dla gejów, czy lesbijek są potrzebne. Żadnemu tradycjonaliście, czy konserwatywnej rodzinie krzywda się nie stanie, dlatego, że para homo z naprzeciwka ma "ślub" - cały czas są parą homo, żarcia sprzed pyska tym nikomu nie zaqbierają, powietrza nie zatruwają i nie mordują małych czarnych kotków.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Szczurciu, no niby zarcia sprzed pyska nie zabieraja, ale wiesz "dzialaja destrukcyjnie na model rodziny":))))
      Ja nie moge, po prostu nie moge tego sluchac.
      Oni sie tak zachowuja jakby nagle ktos IM kazal zawierac te homoseksualne malzenstwa.
      Glupota jest naprawde bezgraniczna.

      Delete
    2. No tu właśnie tkwi część problemu, bo związki partnerskie, homo czy hetero, trochę tego żarcia spod katolskich ryi pozabierają. Skoro będą mieć jakieś prawa to na ten przykład wspólne rozliczanie i mniejsze wpływy do budżetu. Nikt nie użyje tego argumentu, pośród przeciwników, bo musieliby jednocześnie przyznać, że takich partnerskich związków jest bardzo dużo, a tym sposobem problem budżetu będzie duży. Wolą więc zasłaniać się Jezusem niż przyznać, że po części oczywiście, ale także chodzi o kasę dla państwa. Tego samego państwa, rzecz jasna, co chroni rodzinę.....he, he, he.....

      Delete
    3. Ja spedzilam wiekszosc dnia sledzac poszczegolne wypowiedzi i juz napislam nowa notke:)

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...