Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, January 30, 2013

Mam klopot

Jakis czas temu kolezanka, ktora zajmuje sie acupunktura polecila mi ksiazke, wiec zakupilam, bo dlaczego nie. Ksiazka jest poradnikiem dla kobiet, jak pisza we wstepie "w kazdym wieku" i ma na celu poradzic jak zachowac witalnosc i mlodosc przez dlugie lata. Hej, kto by tak nie chcial?
A wszystko to oparte na tradycyjnych chinskich metodach.
Mniodzio jednym slowem.
Kupilam juz dawno, ale jak zwykle zaczelam czytac z kilku miesiecznym opoznieniem, bo to przeciez nie ma znaczenia, w tym wieku juz sie czlowiek nie musi spieszyc. I tak nie wprowadze tych wszystkich porad w zycie, bo nie mam na to czasu, cierpliwosci i ogolnie zwisa mi.
Natomiast wiedziec nie zaszkodzi, a nuz od samej wiedzy zaczna te czary dzialac.
No to czytam, czytam w pociagu, w pracy, w domu, gdziekolwiek jak tylko mam czas.
Porady sa rozne.
Jesc suszone sliwki, 3 sztuki dziennie...
Moge, dzien zaczynam od banana, moge go popchnac suszona sliwka...
Wykonalne.
Parzyc herbaty z oregano, rozmarynu i czegos tam jeszcze... pic dwa razy dziennie.
Niewykonalne, za duzo roboty i do tego na pewno to nie jest smaczne.
Jesc orzechy...
Moge, nawet mam zawsze w pracy naczynie z orzechami, najczesciej sa to migdaly, tylko czy jem? Raczej nie, bo jakos tak... nie pamietam...
I takie tam jeszcze inne duperele...
Zaleglam na kanapie i czytam, w pewnym momencie pisze, ze w czlowieku, kobiecie konkretnie, albo moze i nie tylko w kobiecie ale tez innych czlowiekach, nie bylo okreslone specyficznie, ale ksiazka dla kobiet to automatycznie sugeruje, ze w kobiecie. No to w tej kobiecie gdzies w klatce piersiowej jest jakis gruczol.
Nie pytajcie co on robi, do czego potrzebny, bo nad tym sie juz nie zdazylam skupic jak doczytalam, ze ten gruczol z wiekiem znacznie maleje.
A musi byc na cus potrzebny, bo radza zeby dla zwolnienia procesu pomniejszania ulozyc dwa palce na klatce, chyba na mostku, tak miedzy piersiami to jest mostek... chyba. No to ulozyc tam te dwa palce (nie pisali ktorej reki, wiec chyba to wsio ryba) i pukac.
Dla lepszego zrozumienia zaczelam sie obmacywac po tym... no... mostku, znaczy sie miedzy tymi... piersiami...
I szlo mi calkiem dobrze do czasu kiedy autor dla ulatwienia napisal, ze to miejsce do pukania ma byc na wysokosci brodawek...
W tym momencie zwatpilam, odlozylam ksiazke, szczeka opadla mi na wysokosc... chyba... obojczyka, bo ja nie bardzo pamietam jak jestem umeblowana, ale te... no... brodawki???
Zalegla bylam w wygodnym domowym odzieniu, czyli bez cycnika i nijak nie moglam pojac....
Wspanialy spojrzal na mnie i pyta:
-- Co tak zastyglas? Co tam wyczytalas?
-- Kurwa kochanie ja mam klopot!!!
-- Jaki klopot? co sie stalo?
-- Oni pisza, ze mam sie pukac miedzy piersiami na wysokosci brodawek i to miejsce do pukania ma sie miescic na klatce piersiowej...
-- Oj nie badz drobiazgowa, masz troche za krotka klatke piersiowa, moze Ci sie skurczyla - pocieszyl mnie zataczajac sie ze smiechu.
I moze bym go nawet zabila, ale przeciez za to kocham drania, ze potrafi byc rzeczowy a nie wmawia mi, ze sie autorowi popierdolilo, no i sama parsknelam takim smiechem, ze nie mialam sily juz na nic wiecej.
To niech sie inni pukaja, a ja sie moze spokojnie jednak zestarzeje:)))

80 comments:

  1. stardust :)
    podobnie jak u mnie na gymie, gdzie instruktorka instruuje, ze sztange nalezy podnosic "to the nipple line." na co kolezanka - what if your nipples are lower?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jakies zboczenie maja z tymi nipples:))) Uparli sie czy co?

      Delete
  2. tam sie trzeba pukac?? czyli- bic sie w piersi?;) i to ma zapobiegac maleniu czego?;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, juz nie pamietam:))) Zapomnialam sie pukac i chyba stracilam pamiec;) Ale to moze jednak trzeba zaczac do kosciola chodzic.

      Delete
  3. czyli tam gdzie katolicy robią znak "moja wina" ale zapytam się dość głupio - pukać w staniku czy bez stanika, bo to jednak będzie różnica

    ReplyDelete
    Replies
    1. Klarko, dobre pytanie, bo dokladnie na tym padlam bedac w czasie czytania bez stanika;) ale nic na temat stanika nie ma. Hmmm autor jest mezczyzna, moze w tym clue, on nie nosi stanika i jego brodawki sa zawsze na tym samym miejscu czy w staniku czy tez bez;)))

      Delete
  4. Dzięki za wspaniały poranek :))))
    No bo jak się dzień zacznie od śmiechu, to chyba jest dobrze, nie?
    Aż się popłakałam! :))
    Ale śmiech też ponoć odmładza.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Julio, smiech jest na pewno zdrowy, czy odmladza? Ponoc podnosi albo zapobiega przedwczesnemu opadaniu kacikow ust, szkoda, ze nie dziala to na brodawki:))))

      Delete
  5. Hmm... moze jednak im (autorom) sie pomyrdalo, a moze to cechy osobnicze - zindywidualizowane mocno, a moze u facetow jest inaczej. Ja tam mam swoj punkt do pukania tez miedzy brodawkami, tylko troche nizej - wlasciwie - ZNACZNIE nizej :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Swintuch:))))))))
      Masz szczescie, ze sie Pukalski nie nazywasz:))))

      Delete
  6. A ja się zastanawiam ile kobiet podczas czytania tego wpisu zaczęło obmacywać mostek i szukać stosunku: sutki-miejsce do pukania:):):)
    Pozdrawiam, Mar

    ReplyDelete
  7. Ja się pukam. Czasem. Po tej glacy głupiej - jak mawiał tata Kaziu czyli mój tata. A się pukam po tej glacy głupiej za głupoty, które mi do głowy przychodzą. A, że nadal przychodzą to żywię nadzieję, że jeszcze nie jestem taka stara

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pukanie po glacy moze wplywac pozytywnie na cebulki wlosowe, wiec kto wie czy nie czynisz dobra przy okazji;)))

      Delete
    2. Czynię dobro... dla glacy;-)))

      Delete
  8. No wlasnie, Mar chyba ma racje ze znajda sie takie ktore zaczna szukac miejsca do pukania podczas czytania. Ja tak zrobilam..... i co ...tym razem to ja mam klopot. Z moja "obfitoscia klatki piersiowej" jak sie poloze na plecach to brodawki leza po obu stronach .... na przescieradle i to na roznych wysokosciach;))) wiec gdzie mam szukac?
    Pozdrowionka

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cierpimy na te sama przypadlosc, Wspanialy odbywajac wieczorne rozmowy z roznymi czesciami mojego ciala pyta "boobie one, have you seen boobie two lately?" a po chwili dodaje "ooo is hunging there on the other side, ok"
      Jak takiego nie lutnac? Ale jeszcze nie lutnelam bo ciagle pekam ze smiechu. Tylko nadalam mu przydomek Boobski:))

      Delete
  9. ...... i zapomnialam napisac najwaniejsze: ze szukac w pozycji siedzacej zupelnie sie nie da, bo jesli mam szukac na wysokosci brodawek, to natrafiam na pepek;)))
    Usciski

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pozycja siedzaca jest niebezpieczna podobnie jak pozycja "woman on top" no chyba, ze sie chce wdowa zostac;)))

      Delete
  10. A więc moja klatka jest zdecydowanie za krótka. Wykarmiłam własną piersią dwie córki i to wtedy tak się skurczyła. Więc się po żołądku pukać mam?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, wszystko sie kiedys albo kurczy albo wydluza, wazne zeby humor zostal, bo jak ten sie kiedys skurczy to jestem gotowa do zejscia;)))

      Delete
  11. Zapytam męża, czy mi pomoże znaleźć to miejsce do pukania - ale będzie wesoło! Już go widze jak sie do tego zabiera, pewnie sam zaproponuje, ze mnie "popuka", hahaha!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Najpewniej zacznie szukanie od pukania:)))

      Delete
  12. No własnie - nasuwa się pytanie, kto to pisał - kobieta, czy mężczyzna i może jest jakieś zdjęcie - byłby tego hmmm, model do porównania :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Autorem jest mezczyzna, jest tez rysunek dla tych co nie potrafia czytac, ale ja przecie czytata jestem tom se poczytala:)))

      Delete
    2. Aaa, i dziękuję. Wiesz. Jakoś nie byłam w stanie już odpisać :)

      Delete
    3. Rozumiem, w sumie nie ma potrzeby tego ciagnac:)

      Delete
  13. pieprzona grawitacja:)) alez sie usmialam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ano pieprzona, dlatego trzeba uwazac, zeby glowe wysoko nosic, bo jak nie to sobie czlowiek moze obcasem w oko stanac:))

      Delete
  14. Moze autor powinien popukac sie w czolo przed napisaniem tego poradnika;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Maga, pewnie by mu to na dobre wyszlo;)) Ale serio to bardzo znany lekarz, ktory ma na stanie kilka powaznych ksiazek i niestety, poza tymi brodawkami musze przyznac, ze bardzo to wszystko jest ciekawe.

      Delete
    2. A moze piszac o tych sutkach mial na mysli wlasne;))
      U mezczyzn nie zmieniaja pozycji(choc tez sa wyjatki:))

      Delete
    3. Pewnie tak, dodatkowo moze nie widzial kobiety:))))

      Delete
  15. omatkoboskazjakiegokolwiekbadzkosciola! oplulam mezowski laptop!!!!!
    :)))))))))))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nastepnym razem pluj a swojego, nie bedziesz musiala sie tlumaczyc:)))

      Delete
  16. Puknąć to oni się mogą - w czółko. Krzesłem!

    ReplyDelete
    Replies
    1. W czolko? Krzeslem? Moze byc, dobrze brzmi:)))

      Delete
    2. Może im się we łbach poukłada od takiej terapii...

      Delete
  17. Hahahaha!!! To ja też się wolę zestarzeć :)
    Pozdrawiam serdecznie. :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Natthimlen, masz racje, bo czlowiek sie starzeje glownie ze stresu, a szukanie miejsca do pukania to ogromny stres:))
      Pzdr:)

      Delete
  18. Haha,już nie wiem ,czy śmieję się ze świetnie napisanej notki czy z waszych komentarzy:))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dorko, wazne, ze sie smiejesz:)) Gorzej byloby gdybys plakala;)

      Delete
  19. Wiem, że istnieje skurczybyk, ale skurczyklatka??????A może by tak jakoś ją odkurczyć i puknąć się w prawidłowe miejsce? Chyba prościej jednak po głowie się popukać i robić swoje bez tych akucostam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Skurczyklatka mi sie podobuje:)) Dlatego wlasnie nic nie robie tylko czytam, wiesz ciekawe to i owszem jest;)

      Delete
  20. Bo to poradnik dla kobiet "płaskich"

    tylko takie, co mają tylko brodawki mają szasnę na wieczną młodość - no sorry

    ReplyDelete
    Replies
    1. Marg, dzieki serdeczne dobra kobieto, ze ja na to nie wpadlam, a przeciez Azjatki w wiekszosci plaskie sa. Do rzadkosci nalezy taka z wypuklosciami.

      Delete
    2. No właśnie, nawet zaczęłam o tym pisać, ale zrezygnowałam, bo ostatnio widziałam taką z obfitym biustem, chociaz pewnie któreś z rodziców mogło być z naszych stron :)

      Delete
  21. ech herbata z oregano ???
    blech
    a ja mam małe cycuszki i moje brodawki są na mostku :P
    mogę się pukać :D:D:D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak Zmorko, z oregano i jeszcze innych swinstw, mozna sobie oslodzic miodem... no nie wiem czy to pomoze;))
      A to niech sie Zmorka puka jak moze i wie gdzie:)))

      Delete
  22. Też się uśmiałam serdecznie z tego pukania, bo przecież każda kobieta w pewnym momencie zaczyna się mierzyć z grawitacją :)
    Margarithes rozwiała moje wątpliwości - faktycznie Azjatki są płaskie, więc te brodawki im się obsuną z wiekiem najwyżej o centymetr :), ale i tak to metoda bardzo nieprecyzyjna :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Szczerze i serio mowiac to metoda jest precyzyjna, bo przeciez na szczescie grawitacja nie odbiera pamieci, mimo, ze przesuwa brodawki:))) Ja po prostu zrobilam z tego farse, bo ja juz tak mam:))

      Delete
  23. Star masz niezmienną zdolność do rozśmieszania mnie. Bardzo dziękuję, popołudniowa kawa nie zapryskała na szczęście komputera. No, może trochę.
    Czy jesteś pewna, że u innych człowieków, niż kobitki, też należy pukać? I który to gruczoł, bo mnie się zaraz kojarzy...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Marku, gruczol nie jest wazny, wazne, ze Ci sie kojarzy, bo przeciez o to chodzi, zeby sie kojarzylo:)))
      Znaczy sie zdrowy jestes i mozesz pukac;)

      Delete
  24. Przypomniał mi się stary kawał.
    Zdesperowana kandydatka na samobójczynię chciała sobie odebrać życie strzałem w serce.
    Miała tylko kłopot z dokładną lokalizacją serca. Spytała zaufaną osobę gdzie ma strzelić, żeby trafić w serce.
    Trzy palce pod lewą piersią - taką otrzymała odpowiedź.
    No i postrzeliła się w kolano.
    :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polu i to jest duzy plus starosci, przynajmniej czlowiek samobojstwa nie popelni, najwyzej sie skaleczy:))
      buziaki

      Delete
  25. To może zanim zaniknie to zamiast pukać, lepiej zjeść? Piszą, że grasica dla niektórych stanowi przysmak kulinarny. Tylko nie wiem czy taka od kobiet czy może od innych człowieków :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. No prosze, nie chcialo mi sie szukac jak sie to po polsku nazywa ten gruczol, a angielska nazwa jakas tez skomplikowana mi sie wydawala, wiec obeszlam dookola;)
      Przysmak mowisz? Ale co mam se wydlubac? Chciaz pewnie nie warto, bo jak toto zanika to w moim wieku to sie raczej nie najem a krzywde sobie moge zrobic tym dlubaniem.

      Delete
  26. Star! To chyba była książka o tym, jak być pięknym, młodym i bogatym, z tym że autor zastrzegał: gdybyś była piękna to na ten tytuł nie zwróciłabyś nawet uwagi, gdybyś była młoda, to nie zwracałabyś wcale uwagi na książki, a gdybyś była bogata, to co ci jedna książka więcej... - dzięki tobie ja będę bogaty... ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ooooo dziekuje Ci za komplement Mironq:)))) Dawno juz nikt do mnie tak szczerze nie przemawial;P

      Delete
  27. Hmm, ja o czyms innym. Tak a propos innyc twoich wpisow:
    http://www.huffingtonpost.com/2013/02/01/us-gun-deaths-sandy-hook_n_2602074.html
    Mialam sama zrobic wpis ale jestem za bardzo wkurwiona :/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Evita, oczywiscie, ze to widzialam i rowniez pisalam jak liczba ofiar przekroczyla 1000. Ale widzialas ta NRA-owska kurwe, ktora jest przeciwko restrykcjom?
      Ona jest zywym dowodem na to, ze kretynizm jest nieuleczalny. Ona i wielu innych...

      Delete
  28. za krótka klatka piersiowa :)))) KUPUJĘ ! :))) Ucałuj Wspaniałego mocno ode mnie :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ucalowalam:))) Zrobilam to bez uprzedzenia, ot rzucilam sie i calowalam az jeczal, ze mu brak oddechu:) Potem dopiero wytlumaczylam, ze to nie mnie naszedl nagly przyplyw milosci, tylko przekazuje od Ciebie:)))
      Mam przekazac podziekowania i pozdrowienia droga zwrotna, co wlasnie czynie:)

      Delete
  29. Przeczytałam notkę, pośmiałam się, stuknęłam się w mostek, a potem przeczytałam, że grasica zaczyna się zmniejszać po okresie dojrzewania. Więc już za późno na pukanie... teraz mogę puknąć się w czółko :D.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haniu, troche sie spoznilam z ta ksiazka:( I jeszcze zebym chociaz zaczela czytac jak kupilam, a tu lezala spokojnie przez 6 miesiecy jesli nie dluzej:))
      Trudno, przyda sie w nastepnym zyciu, tylko trzeba to pukanie zapamietac;))

      Delete
  30. Star, mój wpis nie jest na temat bieżącej notki, ale chciałam Ci pokazać krótki materiał na temat Hilary Clinton ponieważ kiedyś wymieniłyśmy tu parę słów o jej ew. kandydowaniu w następnych wyborach prezydenckich.
    No i oczywiście przy okazji zaznaczyć, że Twoje prognozy były jak najbardziej uzasadnione :)
    http://fakty.tvn24.pl/czas-na-emeryture,304026.html

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polu, dzieki za link:) Ja jestem przekonana, ze Hillary bedzie startowac, no chyba zeby sie cos bardzo waznego stalo w najblizszej rodzinie, ale mam nadzieje, ze nie. Malo tego, jestem przekonana, ze jesli bedzie startowac, to na pewno wygra.

      Delete
  31. Taaaa, już w to wierzę i zaczynam się pukać! Dla pewności, że zadziała zacznę od czoła :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Troche sie spoznilam z ta wiedza, tak niewiele, cos okolo 30 lat:))

      Delete
  32. Przeczytałam Sołtysowi;)) Powiedziałam, że miałabym problem, bo niestety zbyt duży zwis i nigdy nie mam brodawek na wysokości mostka! Na to Sołtys,że mam!!Jak zmywam podłogę na kolanach i jak chce to on mnie puknie! Tylko nie wiem, czy chodziło mu o to samo co autorowi książki!!!
    I dziękuję Ci serdecznie za wsparcie! Na 555 blogów zakończyliśmy zabawę na 15 miejscu!!Czyli wygraliśmy , prawda?Buziaki!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Misiu, a pewnie, ze wygralas!!
      Soltys na pewno mial inne pukanie na mysli, no ale tak to juz z tymi mezami bywa:))

      Delete
  33. Gdzie tam cycki...Ważne, by Osobisty doceniał...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgago, ja to nawet nie pytam czy docenia;) Ale chyba bezpieczniej takich tematow nie dyskutowac;)

      Delete
  34. Och, Star, jaka ta niedziela fajna przy takich postach! Ha ha ha!!!:-]

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj fajna fajna, jak sie juz te cycki pozbiera do kupy i umieci na odpowiednim poziomie;))

      Delete
  35. Dawno się tak nie uśmiałam. U mnie, jeśli wziąć pod uwagę, że bez stanika się człowiek, czyli kobieta, puka, to musiałoby być chyba po pępku, albo zaraz nad

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kasiu, ale to tylko wina krotkiej klatki piersiowej:))

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...