Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Thursday, February 7, 2013

Dzieci smierdza i snieg po pas

Tylko bez krzyku prosze, ja tez mysle, ze zapach niemowlaka to najpiekniejszy zapach na swiecie.
Niestety sa tacy co mysla inaczej.
Wlasnie dostalam email z organizacji The Campaign for Safe Cosmetics, czyli Walka o Bezpieczne Kosmetyki, ktora wspomagam glownie glosem a czasem i datkami finansowymi, w koncu jestem kosmetyczka, wiec zalezy mi na tym, zeby moje klientki wiedzialy, ze to co uzywaja jest bezpieczne dla ich zdrowia.
Ja jestem od tego, zeby uswiadomic, powiedziec, przekazac wlasna wiedze, a juz decyzja wyboru nalezy do nich samych, podobnie jak to ja decyduje o tym, zeby malowac wlosy pomijajac  fakt, ze wiem iz farby sa niezdrowe.
Ale to co wyczytalam w dzisiejszym email przeroslo moje najsmielsze wyobrazenia o ludzkiej glupocie i checi zarobku za wszelka cene.
Otoz nikt inny tylko znana na szerokim swiecie firma Dolce Gabbana wyprodukowala perfumy dla dzieci!!! Tak, dla DZIECI!!!
Bez sensu?
Pewnie, ze bez sensu, przynajmniej tak myslalam przez moment, bo i ktora zdrowa na umysle matka chcialaby dawkowac wlasnemu dziecku codziennie toksyny?
Ale...
Zanurzylam sie glebiej w temat i mi wyszlo, ze to moze miec sens. Skoro ktos produkuje pieluchy, ktore sa w stanie bez zagrozenia przecieku, utrzymac tygodniowe gowno to moze i jest sens takie dzieci perfumowac zamiast zmieniac pieluchy.
W koncu pielucha nie przecieka, co nie gwarantuje, ze nie wydobywa sie z niej zapach.
Zawsze mowilam, ze jak piecioletni dzieciak nie chodzi, to byc moze jest to skutek uboczny nie zmienianej w pore pieluchy i gowno ciagnie malucha do podlogi.
A teraz Dolce Gabbana raczej upewnilo mnie w mojej terorii.
Tylko czekac jak pojawia sie tampony zamiast pieluch, zakorkowac bachora i bedzie spokoj.
Oczywiscie email konczy sie petycja oburzenia na takie praktyki znanej firmy, ktora to petycje z radoscia podpisalam.

A teraz o sniegu, ktory ma spasc ponoc jutro.
No i dobrze, bo tej zimy tak naprawde to sniegu nie bylo, a raczej byl w ilosciach sladowych.
Problem w tym, ze kazda stacja przewiduje inna ilosc opadow.
Rozbieznosc przewidywan jest od 3 cali (7.5cm) az do prawie 38.8 cali (98.5cm).
Pieknie!!!
A do tej pory wierzylam, ze te przewidywania pogodowe sa raczej w wiekszosci trafne.
I teraz nie wiem co robic.
Niby do jutra jest troche czasu i moglabym sie zaopatrzyc w sanie i zaprzeg konny, ale co ja zrobie z tymi konmi jak sniegu jednak nie bedzie? Zawsze to dodatkowe mordy do wyzywienia...
Sanie ewentualnie moglabym postawic jako swoista dekoracje na podworku, latem dostawi sie stol i bedzie wiecej miejsca do siedzenia, ale konie?
Z tego wszystkiego chyba sie pojde przespac i poczekam co los przyniesie;))

67 comments:

  1. Zdziwiłabyś się Star ile chętnych byłoby na takie perfumy. Cały zastęp mamusiek co obwieszają swoje maleństwa złotymi łańcuszkami z wisiorkiem Super Baby lub I am cute! Czy całe wagon mamusiek co przekłuwają uszy niemlokom, zamiast wygodnych butów z porządną podeszwą i stabilnym paskiem w kostce zakładają niewygodne lakierki z wielką kokardą, a później płacz,że dziecko ma platfusa i wytrzeszcz oczu. Wytrzeszcz oczu od gumek do włosów nie od butów..;-D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Popatrz, a do prowadzenia samochodu potrzebne jest prawo jazdy. Do posiadania dzieci zupelnie nic, nawet rozum nie jest potrzebny.

      Delete
  2. Czego to ludzie nie wymyślą! Jeśli zapachowe znieczulacze określonych zapachów są na bazie składników naturalnych, to w zasadzie czemu nie? W końcu wszystkie mydełka, oliwki, zasypki i inne "dziecinne" kosmetyki też mają jakiś zapach. Żeby tylko nie waliły na pól kilometra, bo dziecko może częściej puszczać pawie. ;-)))

    Prognozę pogody traktuję według starych zasad dotyczących gazet, jeszcze z czasów PRL-u. Tam wiadomości dzieliły się na prawdziwe, prawdopodobne i fałszywe. Prawdziwe były nekrologi a prawdopodobna prognoza pogody. ;-)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Problem w tym, ze te perfumy dzieciece nie sa na bazie naturalnej, gdyby tak bylo to organizacja bezpieczenstwa wcale by sie nie czepiala.
      Byla kilka lat temu super firma produkujaca produkty pielegnacji dla dzieci z uczulaniami. I to byly naprawde super produkty, nie raz sprzedalam klientce krem do pupci niemowlecej na uczulenia na twarzy, dzialal ten krem w mgnieniu oka i wszystkie klientki go kochaly:))
      Niestety wlasciciel firmy (malzenstwo) sie rozwiedli i dupa mokra, nie mogac dojsc do porozumienia, zamkneli interes.
      Totalna glupota, bylo to 5 lat temu i do dzis moje klientki posiadajace dzieci nie moga znalezc produktow z ktorych bylyby zadowolone.
      Ja sama uzywalam kilka z tych produktow dzieciecych np. byl taki spray odganiajacy komary, ktory mozna bylo spokojnie jesli nie wysprejowac na skore dziecka, to wozek, poduszke, kocyk itp. zadnych problemow i co wazne komary uciekaly na kilometr. Nastepny moj ulubiony produkt to byla masc, ktora sie traktowalo ugryzienia, jesli czlowiek sie wczesniej nie wysprejowal.
      Pamietam jak mielismy te slawne 17 dni bez pradu w dzielnicy i policjanci kierowali ruchem, to mialam kolejke do smarowania mascia:))) Tak szybko sie wiesc gminna rozeszla i przychodzili bo przeciez ich komary nie oszczedzaly.
      Prognoze pogody olewam, co ma byc to bedzie, jedyny problem to bede musiala odwolac rezerwacje w knajpie, do ktorej wybieramy sie w sobote ze znajomymi, a oni maja przyjechac z Pensylwanii, wiec moze byc problem.

      Delete
  3. Jak nie bedzie sniegu, to konie przerobic na kielbase ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. A umiesz robic kielbase? Bo wiesz, jak umiesz to Ci podesle konia:)))

      Delete
  4. http://piekielni.pl/46928
    ośmielę sie wkleić,bo widziałam,ze lubisz Piekielnych.I jak mówisz-do "mania/mienia" dzieci certyfikat niepotrzebny...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Coś mi sie źle wkleiło:pierwsze od góry:
      http://piekielni.pl/user/papilotka48

      Delete
    2. Lubie piekielnych, ale takie notki, jak te co podeslalas, to mnie doprowadzaja do szalu. Naprawde niektorych ludzi nalezy kastrowac.
      Okropne to jest:((

      Delete
    3. Straszne:( Takich historii jest na pewno mnostwo, ale to przeciez aborcja jest zlem.. Nie jestem za, ale uwazam ze w niektorych przypadkach jest mniejszym zlem.
      Zaciekawilo mnie w tej hisorii rowniez to ze matka musiala przynosic kaszke i pampersy. A co gdyby nie przyniosla? Ach ta Polska....:(((

      Delete
    4. Toyu, aborcja jest zlem, antykoncepcja grzechem i bron buk nie pozwolic homo na adopcje. Niech lepiej maltretuje ten co splodzil i urodzil.
      Krew mnie zalewa na taka mentalnosc.

      Delete
  5. A ja uwielbiam zapach oliwki i pudru dla dzieci firmy Johnson. Trzeba przyznac ze zapach mocny. Podobno tez nie jest dobry dla maluchow. No ale 20 lat temu nie bylo w Polsce wielkiego wyboru. Pamietam ze kiedy moja siostra uzywala do swoich maluchow, zapach ten bylo czuc juz na wejsciu. Kojarzy mi sie czystym zadbanym pachnacym maluszkiem.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oliwka dla dzieci firmy J&J jest bezpieczna dla skory, o ile wiem to nie zawiera zadnych szkodliwych skladnikow. Tylko lata temu byly przypadki, ze kilkoro dzieci zatrulo sie oliwka, bo sie jej napily. Od tamtej pory oliwka jest zamykana nakretkami, ktorych nie moga otworzyc dzieci. A przyczyna zatrucia bylo olejek mineralny, ktory jest przeznaczony tylko do uzytku zewnetrznego.

      Delete
  6. Przypomniał mi się zapach niemowlęcia :) cudny.....
    A co do śniegu....może lepiej zaprzęg psi....taniej będzie i stajni nie będziesz potrzebować :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Julio, ale to bedzie zniecanie sie nad zwierzetami:)) Owszem w przypadku koni rowniez, ale jakos narazie nikt sie nie czepia dorozek przy Central Parku, ktore ciagna konie, wiec moze by mi sie udalo:)

      Delete
  7. Trochę podobny temat poruszyłam dziś u mnie umieszczając pewien film o dzieciach.
    Uwielbiałam zapach niemowlaka i jego gładką mięciutką główkę... Brakuje mi tego :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bo niemowlaki sa cudne:) I w ogole dzieci sa fajne, ale nie te z Twojego filmiku mi sie nie podobaja, tzn. dzieci mi sie podobaja, tylko nie podoba mi sie, ze dorosli tak wykorzystuja niewinne dzieciaki. Wrrrrrrrrrrr......... gdzie te matki i babki maja glowy?

      Delete
  8. Do koni, na wiosnę dokupisz mały powozik. Będziecie ze Wspaniałym robić super wycieczki. Będziesz robić zdjęcia, bez przeszkadzającej szyby samochodowej. świeże powietrze, wiatr we włosach. Zajebiście po prostu. A zimą kanapę z powozika wstawisz jako leżankę, przed TV

    ReplyDelete
  9. A kremiku przeciwzmarszczkowego nie opracowali? Warto byłoby już od zarania wecować skórę dzieciaczka, żeby się zmarszczki potem nie robiły.
    U nas napadało od południa sporu śniegu, nawet wrzuciłam dwie fotki na blog.Zrobiłam je dziś wieczorem, około 21,00. No to już wiem, czego mi dziś brakowało- sań i konia.:))
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Piekna ta Twoja zima!! Oby tylko do mnie taka nie przyszla, bo jutro musze dotrzec do pracy, a potem chocby potop:))

      Delete
  10. Pamiętam taki dowcip sprzed lat:
    - Kiedy zmieniać dwulatkowi pampersa?
    - Kiedy chodząc, ugina kolana!
    I to wcale nie jest taka znowu abstrakcja...

    ReplyDelete
  11. Małe, czyste niemowle pachnie najpiękniej na świecie - po jaką cholerę go perfumować?! Świat dziczeje, albo ja nie nadążam.

    ReplyDelete
  12. Producenci szukając rynku zbytu tracą umiar.
    Perfumowanie niemowlaka uważam za skrajny idiotyzm. Dziecko w porę przewinięte, posmarowane oliwką lub posypane pudrem pachnie samo z siebie. To jest zapach, który w jego urodzie można porównać do zapachu piekącego się chleba, skoszonej łąki...
    Kupa w pieluchach nie pachnie różą, ale perfumowanie dziecka tego nie zmieni, powstanie tylko jakiś wstrętny zapach typu "gówno w lesie".
    Zadbany, czysty niemowlak pachnie lepiej niż milion $.
    W socjalizmie było u nas takie tandetne pachnidło pod nazwą "Być może" i często śmiano się, że kropiący się tym pachnidłem zaniedbany babsztyl mówił pod nosem - być może jutro się umyję...:D

    A z wiadomości to prawdziwe są tylko nekrologi. Reszta to bujda lub "być może"- to tak a propos śniegu.
    Ale gdyby był śnieg to podsyłam piosenkę pod te konie i sanie :)
    http://youtu.be/1v0UE6LJ-0s

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polu, napisalam odpowiedz... ale mi sie wzielo i opublikowalo nie tu gdzie trzeba;/ Sorry...

      Delete
  13. Z drugiej zupelnie juz strony, to bardzo dobry biznes. I pomysl na zrobienie kasy.
    Trafi na bank do zjebanych mamusiek. A tych mnostwo na calym swiecie.

    Sama sobie moze kupie zeby sie odmlodzic i pachniec ja niemowle po kapieli:)))
    hihhihiih

    ReplyDelete
    Replies
    1. Toyu, biznes jest dobry, tylko niech nie pchaja do tego gowna, ktore szkodzi dzieciom i powoduje uczulenia. Poza tym to ja nawet nie mam nic przeciwko;) Sama swoim dzieciom ani wnukom bym czegos takiego nie zafundowala, ale jak ktos chce to co mi do tego.

      Delete
  14. Perfumy dla dzieci - współczuję dzisiejszym dzieciakom, tak szybko chce się je wtłoczyć i upodobnić do dorosłych. Gdyby nie było popytu, nie byłoby pewnie i tej oferty. Zawsze śmieszą mnie uzasadnienia tworzone do takich produktów i powtarzane przez rodziców dzieci. A śnieg u nas jest wielki, dzisiaj bałam się, że nie przejadę kawałka drogi (nieodśnieżonej). Pozdrawiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. KO, najbardziej to trzeba wspolczuc dzieciom co to im przypadlo urodzic sie glupim rodzicom, a niestety, jest takich dzieci duzo.
      Az tyle sniegu to raczej nie bedziemy mieli, ale bedzie go jednak jak na nasze warunki sporo:))

      Delete
  15. Sama znam małe dziewczynki, co dostają na święta kosmetyki do malowania i perfumy dla nastolatek. A na co dzień resztki po mamusiach. To juz lepiej żeby miały wyprodukowane specjalnie dla siebie - acz powinno to być kontrolowane, a jeśli tam jakieś szkodliwe skłądniki są, to pewnie, że należy zwalczać...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Babo, nie mam corki, wiec moze nie powinnam sie wypowiadac, no ale... na milosc wszechmogacych, przeciez dziecinstwo powinno sie czyms roznic od doroslosci.
      Cale szczescie, ze istnieje ta organizacja, ale wiesz wiekszosc ludzi i tak nie ma o tym pojecia, czyli ani o istnieniu organizacji, gdzie mozna sprawdzic co zawieraja kosmetyki, ktore kupujemy, ani o tym co jest w tych kosmetykach. Ot kupuja, bo ladne opakowanie:))

      Delete
    2. Na to, czy powinno się różnić są dwa spojrzenia - dzieci naśladują dorosłych, bawią się w piekarzy, w zakupy, fryzjerów, bawią się też w gwiazdy i kosmetyczki ;)
      I niechby się bawiły, byle nie chodziły w tym "po mieście" i do szkoły, a coraz częściej już i tak bywa.
      I byle to były mazidła przystosowane do dziecięcej skóry, w końcu dorosłe kobiety używają tony mleczek, toników i kremów, a dzieciom już ich nie dają...

      Delete
    3. Zgadzam sie, dziecinstwo moze byc zabawa w doroslosc, ja tez sie tak bawilam:)) Ale to co ludzie wyczyniaja teraz z malymi dziecmi to wola o pomste do nieba.
      Mamusia przyprowadza 4 letnia coreczke na pedicure(!!!) Dziecko nie siega stopami do basenu z woda, bo siedzi na wysokasnym fotelu dla doroslych i co zrobic?
      Ja proponuje wrzucic bachora do basenu z woda w calosci:))) A pozniej jeszcze ta sama mamusia oczekuje zeby 4-latka miala cierpliwosc siedziec grzecznie i suszyc lakier na paznokciach u nog.
      Przeciez skoro taka mamusia chce, to moze sie bawic z coreczka w domu w zaklad kosmetyczny i niech jej nawet maluje te paznokcie, niech to bedzie zabawa, a nie dorosly obowiazek.
      Mam klientke, ktora ma trzy corki i oczywiscie dziewczynki chca nasladowac matke, no to kupila sloik kremu Nivea rozlozyla po rowno w trzy osobne sloiczki, na kazdym nakleila znaczek rozpoznawczy dla corek i teraz wszystkie panie w tym domu uzywaja krem, matka swoj dorosly a dziewczynki swoje.
      Mozna?
      Mozna, tylko trzeba chciec.
      A jak 6 letni synek bedzie chcial nasladowac tatusia i prowadzic samochod, to co damy mu zabawke, czy moze prawdziwe BMW?

      Delete
  16. Polu, niestety tak to sie kreci, ze producent jest od tego zeby produkowac. Nie wazne co, wazne zeby byly nowe pomysly i nowe produkty, a potem zawsze sie jakis kupiec trafi.
    Tylko normalnym ludziom czasem glowy urywa od kiwania z politowaniem;)
    "Byc moze" pamietam:))
    A snieg wlasnie zaczal padac, ma go byc nie az tak duzo jak niektorzy przewidywali, ani nie tak malo jak mowili inni, bedzie gdzies posrodku, czyli ok. 15cm.
    Da sie przezyc, tym bardziej, ze to weekend, a wiec przesiedzi sie na tylku w domu, a juz w niedziele bedzie po zabawie;)

    ReplyDelete
  17. Nie zaskakuje mnie to, skoro sa jebniete matki, ktore przebieraja siedmioletnie dziewczynki w suknie, maluja im buzie i kaza przybierac seksowne pozy na konkursach malych miss. Zapewne i tak je perfumuja od narodzin, wiec teraz beda mialy prefumy specjalnie przygotowane.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ove, dokladnie TAK. Wlasnie wczoraj widzialam taki filmik u Anki Warszawianki na blogu. Konkurs tanca, 6-ciolatki tancza krecac zalotnie pupa, chlopiec wykonuje gest Jacksona... a potem sie dziwimy.
      No ale ktos te dzieci uczy, ktos inny placi za te nauke choreografii i jakos dziwnie podejrzewam, ze duzo do powiedzenia maja w tej sprawie rodzice i ich niespelnione ambicje.

      Delete
  18. No paranoja, nawet znam jedna matke (Polke zeszta) ktora juz jak dobrze pamietam od kilku lat swoja coeczke perfumuje Burberry "Baby touch" , nie chce tego nawet komentowac, bo jedyne slowa jakie mi sie cisna, uchodza za niecenzuralne.:))

    Jezeli chodzi o prognozy sniegowe to u nas wyjatkowo tylko od 3-5 cali,
    Trzym sie Star cieplo.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak mowila moja Babcia "glupich nie sieja, sami sie rodza":))
      Musze, no kuzwa akurat musze dzis jechac do pracy, ale koncze o 3pm wiec wroce zanim bedzie naprawde ciezko.
      Weekend przesiedzi sie w domu na dupie i bedzie dobrze:))

      Delete
    2. No dokladnie, moja tez tak mowila :))

      Uwielbiam jak pada snieg, ksiazka, hebata z pradem i kominek, no zyc nie umierac:))
      Ale swoja droga w NY snieg moze skomplikowac zycie, te walki o miejsce do zaparkowania do dzis pamietam.

      Delete
    3. Nie mamy co parkowac. Samochod stoi w garazu i moze tam stac do usmiechnietej smierci:)) Zreszta w niedziele bedzie juz po wszystkim, temperatura 36F i slonecznie. W poniedzialek deszcz, ktory wszystko zmyje i temp. 42F.

      Delete
  19. rzecz w tym, że to bez sensu, poniewaz na małych dzieciach perfumy nie pachną, tylko, no właśnie, śmierdzą. tak do piatego roku życia mniej więcej. pot, skóra małego dziecka są inne niż u starszych ludzi, dzieci pachna słodko same z siebie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. KS, nie mam pojecia o zapachu tych perfum, byc moze jest jakos dostosowany do mlodej skory, w koncu wszystko jest mozliwe. Chodzi glownie o fakt na co komu perfumy dla niemowlakow i dodatkowo dlaczego w tych perfumach sa skladniki szkodliwe dla organizmu. Ale co zrobic na glupote nie ma rady, zobaczymy czy chociaz zmienia formule tych perfum, bo zwykle tak producent reaguje na petycje z tej organizacji.

      Delete
  20. Brak mi słów, ale zgadzam się, ze chętnych byłaby kolejka :-/
    Śnieg jest głupi :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Snieg jest naprawde gupi:)) Wlasnie wrocilam z pracy, akurat na czas, bo zaczyna byc gorzej i dodatkowo jest silny wiatr, wiec udalo mi sie.

      Delete
  21. Moja córka, jak była mała, twierdziła, że konia swobodnie można trzymać w garażu zamiast auta... a tak serio to mnie zabiłaś perfumami od Dolce dla bejbików

    ReplyDelete
    Replies
    1. Corka miala racje, bo i czemu nie? Tyle, ze nasz garaz to w zasadzie polowa garazu, bo dzielimy go z sasiadami i nie wiem czy byliby zachwyceni koniem:)))
      Mnie tez te perfumy dobily...

      Delete
  22. Jutro do pracy na miotle. Bezpiecznie i bezawaryjnie:) O perfumach dla dzieci szanowne gremium się już wypowiedziało. Jestem również na NIE!:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja wrocilam z pracy tuz przed powazna sniezyca i teraz bede siedziec w domu az do niedzieli:)) W niedziele ma byc ladnie, snieg pewnie bedzie lezal juz na brzegach chodnikow, ale pogoda bedzie ladna wiec moze sie wybiore gdzies.

      Delete
  23. uwielbiam ja wieje, pizdzi i pada a ja.... nic nie musze:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. A to chyba kazdy tak uwielbia:)) Ja tez lubie lezec z ksiazka, lampka wina i od czasu do czasu patrzec jak za oknem natura szaleje.

      Delete
  24. popieram Cię w całej rozciągłości! to jakaś bzdura z tymi perfonami... no ale cóż, o ile się znam to znajdzie się pewna grupka ludzi, która będzie to kupować i o zgrozo! stosować:(
    A co do koni - kochana, ale zaoszczędzisz na kosiarce! No i nie umęczysz się przy koszeniu:D
    ;)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ade, ale to do tego konia musialabym jeszcze jakies pole dokupic;) bo narazie to nie mam co kosic. Trawnik przed domem to obowiazek wlasciciela, nie moj.

      Delete
  25. Replies
    1. To u nas jest mniej, jakies 4 w porywach do 6 cali.

      Delete
    2. a tak straszyli, wyglada na to, ze CT i MA najwiecej sniegu dostalo.

      Delete
  26. Perfumy dla dzieci? Cudnie. Jak już w końcu będę miała córkę, to będę jej podkradać! A tak poważnie, to to jakaś bzdura totalna jest, ale cóż, dziś na wszystkim można zrobić pieniądze...
    "Zakorkowanie" malucha mnie rozbroiło. Muszę to poddać pod rozwagę w moim przedszkolu;-]

    ReplyDelete
    Replies
    1. No nie wiem jak Ci to podkradanie pojdzie, bo wiesz dziecko moze zglosic na policje:))

      Delete
  27. Z powodu AZS stosuję dla Grześka kosmetyki,które nie pachną, a i tak jak rano wtulam twarz w jego ciałko czuję ten cudowny JEGO zapach!
    Oby jak najdłużej!
    A u nas śniegu nie ma;(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Misiu wlasnie pisalam wyzej, w odpowiedzi dla Mironq'a ze byla kiedys taka doskonala firma produkujaca kosmetyki dla dzieci z uczuleniami i to bylo super. Bylo, ale sie... zbylo:(
      Ale Wy mieliscie juz chyba dosc sniegu tej zimy;)
      U mnie to pierwszy tej zimy snieg, ktory lezy na ziemi i dlugo tez nie polezy, bo chyba w poniedzialek bedzie juz po wszystkim.

      Delete
  28. Star - nasze media trąbią, że w NY jakiś totalny kataklizm. Prawda to ? ŻYJESZ ???

    ReplyDelete
    Replies
    1. Spt, wyglada na to, ze znow Wasze media nie odrozniaja NY State od NYC:))) Zyje, mam sie swietnie i wczoraj bylam na dlugasnym spacerze, bylo pieknie, tylko pizda nie wzielam aparatu. Sliczny sloneczny dzien, snieg owszem jest, ale odgarniety i nie ma zadnego problemu. Moze dzis sie znow gdzies udam to wezme aparat, chociaz dzis juz nie bedzie tak bialo jak wczoraj. Jedynie co mi dokuczalo to fakt, ze nawet w slonecznych okularach ciezko bylo patrzec, tak slonce odbijalo od sniegu:))

      Delete
    2. to mi tylko potwierdza, ze oni muszą wyolbrzymiać bo inaczej by z głodu zdechli ...

      Delete
    3. chociaż Wiadomy mi tu właśnie gledzi że oni o Waszyngtonie mówili. a jak tam w Waszyngtonie ? ;)

      Delete
  29. Wy to Tam w tej Hameryce to macie dziwności wszelakie, u nas w PRL-u nie ma takich cholerstw (jeszcze). Ale to może nasza kochana Unia jakąś barierę założyła na wszelaki syf. A może Unia to bujda na resorach. Nie włączam dziś pudła telewizyjnego coby się nie zarazić i tkwić w dobrym nastroju chociaż przez 1-dzień. pozdrawiam

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...