Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, February 15, 2013

Maz mnie bije

Dobra, zeby nie bylo, ze mam tak zupelnie zycie rozami uslane to mi w nocy Wspanialy wpierdol spuscil. Spie sobie grzecznie jak bozia nakazala a tu nagle bummm w leb.
Nie chcialam sobie snu przerywac to machnelam jak sie robi z natretna mucha i odgonilam to co mi na glowie wyladowalo. Probuje zasnac, a tu za chwile znow... bummm.
Kie licho, otworzylam oczy i pacze.
Wspanialy spi w pozycji salutujacego zolnierza z reka zgieta w lokciu i donia przy wlasnym czole, ale co chwile mu sie reka w lokciu prostuje ladujac na mojej glowie. Znow odepchnelam te reke, ale za moment... bummm.
Ale ja cierpliwa jestem wiec odepchnelam z powrotem piastke do czolka wlasciciela.
Nie da rady, za moment kolejny... bumm.
Siem wkurwilam z letka, zlapalam te salutujaca grabe i wyprostowalam ukladajac wzdluz odwolka caly czas nieswiadomie spiacego Wspanialego.
Zamruczal, znaczy cusik poczul.
Zasnelam.
Godzine pozniej... bummm...
A zesz kurwa mac sobie upodobal pozycje do spania!!
Zlapalam niesforna grabe i zaczepilam o prety tej czesci lozka co to jest za glowa... jak ona sie tam zwie...
I tak trzymal juz do rana.
Wstalismy i poczestowalam go poranna zjebka na okolicznosc tego bummowania mnie po glowie.
-- Ale ja spalem, to nieswiadomie, moglas mi cos powiedziec... - zaczal sie tlumaczyc.
-- Powiedziec?? Kochanie jak Ty spisz to salwy armatnie jedynie moglyby pomoc.
-- No dobra, ale jak Ty mnie dwa razy skopalas z lozka i jak sie budzilem z Twoimi stopami przed nosem to ja nigdy nie narzekalem....
-- Trzeba bylo narzekac, nikt Ci nie zabronil. Teraz to juz za pozno.

34 comments:

  1. Hehehe niezle Cie poturbowal;)))) A co Ty na to jak Ci powiem, ze tez tak kiedys oberwalam, bo sie ponoc D snilo jak walczy (!!!) z zombie z serialu "Walking Dead" (ktory to on uwielbia ogladac)Strach sie bac co tez jeszcze mu sie moze przysnic, a kto na tym ucierpi??

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dobre, sny bywaja niebezpieczne:)) Ja mojego pierwszego meza ugryzlam przez sen, bo mi sie snilo, ze sie oganiam od jakiegos natreta i we snie zlapalalm natreta za reke i mocno ugryzlam:))) Obudzil mnie wrzask i faktycznie dalam niezle, chociaz malzonek mial szczescie, ze nie padlo na zadna wygodniejsza do gryzienia czesc ciala tylko... bark:)

      Delete
  2. Przynajmniej przez sen sobie może pozwolić bezkarnie :D

    ReplyDelete
  3. :))) dobre to salutowanie
    Ja kiedyś podobno obudziłam sie w nocy zrobiłam kilka "brzuszków" i zasnęłam :))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wspanialy zwykle spi bardzo spokojnie. Najgorsze co robi to kladzie reke pod moja poduszke:)) A teraz to salutowanie, zobaczymy czy sie powtorzy;)

      Delete
  4. Z tym salutowaniem, to koleżanka tak ma:) A ja miałam w zwyczaju "smyranie się" po rękach uniesionych w górze. Uwierz mi, że wolałabym być sponiewierana niż wyśmiana rankiem, co to ja w nocy nie potrafię wydziwiać:-D Pozdrów Wspaniałego:)Heil!:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja teraz po tylu latach juz sie przyzwyczailam, ze spie z kims, ale na poczatku to ja mu mocno wspolczuje;)) Kopalam, lazilam po calym lozku i wlasnie dlatego najczesciej budzil sie z moimi stopami przy glowie, bo ja akurat sie przekrecilam "do gory nogami":)))

      Delete
  5. Uśmiałam się, choć wiem, że takie zachowania mogą wcale nie być śmieszne. Mój tata kiedyś moją mamę przez sen dusił, bo mu się śniło, że z kimś walczy i tego kogoś dusi.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na szczescie spiacy czlowiek nie uzywa sily i takie pukania w glowe sa upierdliwe ale delikatne. Ale juz jak sie robi cos na skutek tego co sie spiacemu sni, to jednak ta sila jest wieksza. No coz rozne mamy przygody;))

      Delete
  6. Jeju...przypomniałaś mi sytuację z czasów gdy byłam mała i spałyśmy z siostrą na jednym tapczanie. Pewnej nocy nagle jej ręka podniosła się wysooooko, po czym łup! łup! łup! zaczęła mnie tłuc po głowie. Nie mam pojęcia co jej się śniło wówczas, ale wówczas było to dla mnie ciut przerażające jako dla dziecka.
    Czasem dziwne rzeczy się wyczynia we śnie...ojjj dziwne...
    Ja czasem się budzę ze snu, w którym krzyczałam...i dalej krzyczę X-/. Ale czy kogoś stłukłam albo skopałam to nic mi nie wiadomo :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja nigdy nie spalam spokojnie, w jednej pozycji. Przez lata cale bylam przyzwyczajona, ze mam ogromne lozko dla siebie i spalam bardzo roznie;)) w poprzek, do gory nogami, no jak sie dalo. I tak bylo na poczatku jak zaczelam spac ze Wspanialym to on faktycznie nie mial ze mna latwego zycia;))

      Delete
  7. Ja kiedyś od swojego Miśka dostałam, bo mu się śniło, ze ryby łowi :-/

    ReplyDelete
  8. Mój mnie potrafi bezczelnie i zupełnie świadomie obudzić oskarżając o chrapanie!
    Jak ktoś chrapie w naszym łóżku to na pewno nie ja tylko on - wtedy go budzę kopem, bo nic innego nie działa.
    A chrapnąc to on potrafi!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak ktos chrapie w naszym lozku to niestety JA:)))
      Wspanialy naprawde spi spokojnie wiec ta salutujaca reka mnie serdecznie ubawila mimo upierdliwosci:)

      Delete
  9. Z nocnych przygód dziwnych to mam dwa kwiatki: raz ślubnego bolał w nocy ząb, ale spał tak mocno, że nie obudził się gdy go zmusiłam do połknięcia procha, a rano nic nie pamiętał. Drugim razem to ja mu w nocy oko podbiłam, przez sen. Nauczyłam się spać spokojnie odkąd sypiałam z dzieckiem - do dziś potrafię przespać całą noc w jednej pozycji.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To Twoj slubny ma tez mocny sen jak nawet w bolu sie nie obudzil. Ja sie krece przez cala noc, teraz juz mniej, bo w koncu sie przyzwyczailam, ze jest jeszcze ktos w tym samym lozku, ale na poczatku to Wspanialy byl biedny.
      Jak ja sie rozprzestrzeniam to on sie tylko odsuwa dalej brzegu, czasem wstaje do lazienki i widze, ze spi na samej krawedzi lozka, cud, ze nie spada.

      Delete
  10. Znaczy tak w ogóle przemocowi jesteście ;-)))

    ReplyDelete
  11. Haha, teraz zaczynam rozumieć, dlaczego ludzie zaczynają spać w osobnych łóżkach...

    ReplyDelete
  12. Hihihi, trzeba było przywiązać lekko do tych prętów :) Zdziwiłby się. Czerwoną wstążką najlepiej, a potem wciskać mu kit....
    Pozdrawiam :D

    ReplyDelete
  13. O matko czemu ja do Ciebie wczesniej nie zajrzałam?! Weszłam od Krokodylki i...przepadłam. Super, jeśłi pozwolisz to zostaje;)

    ReplyDelete
  14. A ja mam separację od łoża na czas jakiś, buuu! JUż bym wolała, żeby było bum...

    ReplyDelete
  15. Jego skarga jest przeterminowana. Takie rzeczy załatwia się na bieżąco.
    Jeśli incydent będzie się powtarzać, proponuję rozważyć opcję spania w kasku :)

    ReplyDelete
  16. O żesz! Jeszcze raz się upewniam, że dobrze zrobiłam zaklepując oddzielne sypialnie 7 lat wstecz, po 18 latach przepychanek. A to zostałam kopnięta, a to pacnięta w głowę, a to o 3 nad ranem ktoś mnie szarpie i błaga "nie chrap harpio!", a to wstaje bo coś by zjadl o 4 nad ranem - kabaret łóżkowy. Teraz to sie rozwalam, chrapię miarowo jak stado żubrów, czytam do wypęku, świecę lampkę kiedy chcę i do której chce. :)))) I nikt mnie nie przekona, że inaczej jest lepiej! Howgh!

    ReplyDelete
  17. Przez sen niestety każdemu się zdarza przyłożyć :)
    Od mojego też czasem się odsuwam, jak ma złe sny.

    Pozdrowienia!

    ReplyDelete
  18. Star???????? Coś się stało????Niepokojąca przerwa jakaś tutaj w postach. mam nadzieję, że wszystko w porządku.

    ReplyDelete
  19. no Wspaniały utlukł naszą Stardust !!!!
    a ponoć taki wspaniały był no !!! wyjszło szydlo z wora pewnie !!!
    Star odezwij się !!!!

    ReplyDelete
  20. Ojoj, długa ta przerwa w pisaniu. Może sprzęt odmówił posłuszeństwa?

    ReplyDelete
  21. Co otwieram bloga to widze: Maz mnie bije! I tak sobie mysle, lomatko ciagle ja bije I bije, ze az bidula nic nie pisze...... No napisz w koncu, ze juz jednak przestal. Please;))))

    ReplyDelete
  22. Star, wszystko OK?? Coś długo ....mąż Cię bije

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...