Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, March 19, 2013

KTO mi to zrobil i dlaczego?

Uprzejmie prosze o przyznanie sie do winy, bo ja wyznaje zasade, ze dobrowolne przyznanie sie do winy skutkuje kara w wymiarze 50% a nie 100% jak bywa w przypadkach kiedy musze prowadzic sledztwo wlasnymi srodkami i na wlasna reke.
No wiec, KTO?
KTO zeslal mi to biale gowno???
Juz bylo tak ladnie, juz spacerowalam w wiosennej kurtce, juz magnolie szykowaly sie do rozkwitu, juz...
A tu wczoraj znienacka zasypalo bialym gownem.
Sypalo i sypalo, az nasypalo tak ze 4-5 cm.
No szlag!!!
Pierwsze podejrzenie padlo na Wspanialego co to sie odgrazal, ze bedzie pigulami snieznymi sral.
Ale Wspanialy wrocil z pracy i z reka na sercu wyznal, ze tylko pare kostek lodu popelnil a z bialym gownem nie ma nic wspolnego.
Postanowilam mu uwierzyc na slowo, bo w koncu on tu ze mna mieszka wiec nie sadze, zeby samowolnie pchal sie w takie tarapaty jak nieprzyznanie sie do winy.
Bo ja wyznaje jeszcze jedna zasade wedlug ktorej wina utajona podwaja kare, a wiec juz nie 100% a w sumie 200% bo 100% za samo przewinienie i nastepne 100% za utajenie winy.
No taki amerykanski system, wedlug ktorego mozna osobnika skazac np. na 3 dozywocia mimo, ze sie wie, ze osobnik ma tylko jedno zycie.
Tak wiec Wspanialy zostal oczyszczony z podejrzen, a biale gowno jest.
Lezy na dachach i w zakatkach podworka, bo cala reszta zaczyna sie rozmywac z deszczem, ktory postanowil dzis padac. W sumie dobrze, bo wole deszcz niz snieg o tej porze roku.
Ale i tak spokoju mi nie daje mysl o tym, ze ktos mi az tak tej wiosny zazdroscil, ze ktos ma az taka sile.... no prosze jeszcze raz.
Niech sie KTOS przyzna.

60 comments:

  1. Zajrzyj tutaj :)))))
    http://ojcieckarmiacy.blox.pl/2013/03/Zaklinacz-sniegu.html

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, jesli to wina King Konga, to faktycznie ma moc dzieciak:))

      Delete
  2. U mnie już wiosna, więc ja nie mam z tym nic wspólnego obiecuję :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. No dobrze, jestes zwolniona z podejrzen;) U mnie tez juz wiosna prawie byla... ech.

      Delete
  3. Nie no,to nie ja,chyba, że zazdrościłam podświadomie i ogólnie,że gdzieś tam jest ciepło ,miło i przyjemnie,ale imiennie Tobie nie zazdrościłam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. No, odetchnelam z ulga:)) Wlasnie bylam u Ciebie i tez widzialam, ze masz tego pod dostatkiem, nawet wiecej niz ja, moze nie powinnam marudzic;)
      Ale co tam, co se pomarudze to moje;)))

      Delete
  4. It was the communists or the Republicans ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. It sure looks like Republicans, after the shit they were spitting on CPAC:))) It was hilarious show:)))
      I'm sure glad I don't use dentures, I would loose them laughing.

      Delete
  5. To nie ja!! U nas tez wczoraj spadl, bo moze gdyby tutaj bylo pieknie i wiosennie, to moglabys pomyslec, ze moze: sobie poprawila a mi zaszkodzila? Ja tam czekam do konca kwietnia z narzekaniem na to paskudztwo ale gdybym byla tam, gdzie Ty to bym tak dlugo nie czekala:)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Do tej pory jak pamietam raz tylko spadl snieg i to naprawde duzo sniegu bodajze 9 marca i to byl jeden jedyny raz za mojej bytnosci tutaj kiedy snieg spadl tak pozno. W dodatku to byl wtedy chyba pierwszy snieg tamtej zimy:))
      No ale 18tego marca???
      Tego jeszcze nie bylo, ale jak widac cuda sie zdarzaja;)
      Na szczescie dzisiejszy deszcz zmyje to gowno i moze juz bedzie spokoj... moze;)

      Delete
    2. Pamietam to dokladnie, wracam sobie z FL, wychodze z lotniska a tu zaspy.

      Delete
  6. ciekawi mnie, że to taka światowa tendencja. może nowa epoka lodowcowa? ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Albo objaw globalnego ocieplenia.

      Delete
    2. że śnieg pada ? ;))) podobno globalne ocieplenie to paranoja ekologów i biznes. tak słyszałam :)

      Delete
    3. Wspanialy wlasnie stwierdzil, ze nam sie ten snieg nalezy jak psu micha, bo od dwoch lat mamy niewykorzystane zapasy:))) Moze i cos w tym jest, bo w ubieglym roku zupelnie zima byla bezsniegowa a i w tym tez tak jakby nie bylo:)

      Delete
  7. Myslalam, ze to szczescie w postaci 30 cm sniegu tylko mnie spotkalo,
    a tak bylo slicznie, tulipany i zonkile wschodzily, a teraz mamy do konca tygodnia biale gowne zapewnione ( wg prognoz).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Lukrecjo, czy Ty sie nie pomylilas? 30 cm??? Trzydziesci??? Centymetrow???
      No juz nie wiem jak jeszcze napisac, zeby bylo jasne, ze mnie to bardzo dziwuje;))

      Delete
    2. He, he nie pomylilam sie 30 cm, wszedzie spadlo po 1-2 cale a u mnie 11.
      Prognoza wygladala tak: spadnie 2-4 cale, za wyjatkiem Monroe i Carbon County.

      Delete
  8. jak ktoś będzie tu insynuował że to ja to łże !!!
    jestem niewinna ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmorko, Ty mialabys chociaz konkretny powod, bo ja przez ten nowy blog Cie ignoruje, ale naprawde niechcacy:))

      Delete
    2. Star nic nie tracisz ja nie piszę tak fajnie i tak ciekawie jak Ty !!!!
      Uwielbiam Twoje literki ;-)

      Delete
  9. U mnie to samo....biało i sypie normalnie całym niebem
    Więc to raczej nie ja....bo sobie bym tego nie robiła przecież!
    To taki ostatni krzyk rozpaczy Pani Zimy....no musi na koniec pokazać co potrafi :) jutro już kończy sie jej panowanie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Julio, kalendarzowo sie skonczy, ale ja chce tak naprawde, no prawdziwnie:))) Co prawda tego sniegu to juz malo zostalo i go nie widac, ale jest szaro i ponuro, bo deszcz pada.

      Delete
  10. Nie patrze przez okno, nie sprawdzam temperatury na termometrze, postanowilam calkowicie zignorowac jakies tam subiektywne warunki atmosferyczne.
    U mnie na blogu jest wiosna i tego bede sie trzymac. Czterema konczynami.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pantero, witam i chyba sie przyczepie do jednej z Twoich konczyn:)) Tez bym chciala nie patrzec ani przez okno ani na prognozy, ale niestety musialam ruszyc dupsko do pracy. I mokro bylo:)))

      Delete
    2. A Tobie sie zdaje, ze moja praca odwiedza mnie w domu? Tez musze sie pofatygowac, a nawet dokonywac aborcji na szybach pojazdu (czyli skrobac).
      Ale o czym my mowimy? Przeciez zimy juz nie ma!

      Delete
    3. Masz racje, cos nam sie plecie od rzeczy:)))
      Bylam wlasnie w banku i naprawde zimy nie ma. Deszcz przestal padac i slonce wychodzi.
      Prosze nie strasz tym skrobaniem;)
      No chyba, ze lubisz sobie czasem cos poskrobac to mozna w sumie niezaleznie od pory roku;))

      Delete
  11. U mnie też sypie snieg i nikt nie wie po co. To "bielactwo" dookoła wytrąca mnie z równowagi psychicznej. Nie lubię zimy - śnieg to dla mnie totalna martwota. Wyjątek - marzec, góry, słońce,śnieg i dwa warianty: pierwszy piesze wycieczki w Dolinki Reglowe, wariant drugi - leżakowanie na Gubałówce i gapienie się na Giewont.
    Miłego i "bezśniegowego":)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Anabell, wiosna nam sie spoznia jak widac po obu stronach globu:) U mnie juz snieg zostal w ilosciach sladowych, ale mokro i nieprzyjemnie jest. Jutro ma byc slonce i tego sie bede trzymac:))

      Delete
  12. Ja odpowiem tak samo jak zwykle dzieci w naszym przedszkolu odpowiadają chórem - to nie ja! to on / ona!!
    Tylko nie za bardzo mam na kogo wskazać palcem:-]

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zolwico to taki powszechny problem, palec jest tylko nie ma go na kogo skierowac:))

      Delete
  13. Przeczytałam oba ostatnie wpisy i prawie poplakalam sie ze smiechu!
    Z tym muzykowaniem po kapuscie to prawie tak samo jak u nas, a myslalam ze tylko my mamy takie glupie tematy do dyskusji : )))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Socjo, jak kiedys napisze, ze moje rozne czesci ciala (szczegolnie biust) posiadaja zdolnosc mowienia, to znaczy, ze mi sie udzielilo od Wspanialego i zaczelam w to wierzyc:)))
      Dyskusja o pershingach byla jedna z madrzejszych dlatego napisalam o niej;) Mozesz sobie wyobrazic te inne... ;))

      Delete
  14. Pogoda to sobie pogrywa z nami w ciulika rowno,u nas sniegu nie bylo ale deszcz i to taki marznacy brrrrr.Gdzie ta wiosna?Nawet u mojej kolezanki w SC,jest zimno,koldry jeszcze nie zmienilam,ale swetry pochowalam pewnie obie przczynilysmy sie do tej pogody,Star,czas sie przyznac,Ty zmienilas koldre,ja schowalam cieple swetry i efekt jest;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Maga, myslisz ze to naprawde przez te posciel??
      Kurde jak tylko wroce do domu wycigam flanelowa i zimowa koldre;)))

      Delete
  15. Ja wiem!!!
    http://grzdyl.blogspot.com/2013/02/modlitwa-grzesia.html

    Wybacz;))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Miśka ;)))))))
      grzdyl jest taki słodki że nie sposób się na niego gniewać :D

      I dodaję oczywiście słowo do gospodyni : TO NIE JA - TO ON :D
      pozdrawiam :)

      Delete
    2. Misiu, ale to bylo 3ego lutego!!! Do jasnej marszalkowskiej do tej pory nie zabralas dziecka na sanki???
      Emka ma racje, ze to Twoja wina tylko zwalasz na biednego Grzesia;)))

      Delete
    3. Sanek jeszcze nie schowałam, Grzesiowi wybaczam, bo znów jest ślicznie, choć moje tulipany, co wylazły już z ziemi szlag biały trafi ;)

      Delete
    4. Jutro idę , słowo!
      Star -odbierz proszę wyróżnienie od Grzesia, zanim dostaniesz od kogoś innego;))
      Buziaki)

      Delete
    5. Misiu, nawet jak dostane od kogos innego to sie nie bedzie liczylo, wyroznienie jest od malego Grzdyla i to jest najwazniejsze:)) O!!!
      A na sanki zapitalaj, bo u mnie co prawda po sniegu zostalo tylko wspomnienie, ale jak sie rodacy miedzy Odra a Bugiem zwiedza, ze to Twoja wina, to nie chcialabym byc w Twojej skorze:)))

      Delete
    6. Melduję! Byliśmy na sankach;)

      Delete
  16. Wczoraj w Poznaniu sypał śnieg przez kilkanaście godzin.
    Zresztą nie tylko w Poznaniu. Ta cholerna zima trwa i trwa. Od listopada.
    Dzisiaj słyszałam w TV, że to była/ no jeszcze jest/ najciemniejsza zima od wielu, wielu lat.
    Tzn z bardzo małą ilością słonecznych dni.
    Nie wiem czy to Cię pocieszyło, pewnie nie, ale jak widać niebiosa dbają o nas równo.
    Pozdrawiam, nie wkurzaj się już. Szkoda nerwów na rzeczy na które nie mamy wpływu.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polu, ja sie nie wkurzam, bo juz sie nauczylam, ze nie warto sie wkurzac rzeczami, na ktore nie mam wplywu;) Tylko napisalam o tym, bo to naprawde jakis pogodowy ewenement, zeby tak pozno w marcu spadl snieg w NYC.
      A dzis jest juz po wszystkim i tylko pamiec zostala;)))
      Buziam:***

      Delete
  17. A ja sie zastanawiam kto MI to zrobil ??? w ubieglym roku w Ontario, Kanada o tej porze w Marcu bylo ponad 20 stopni - nietypowe ale mile przyjete . Teraz sypie ... przejechalam dzisiaj z rejonu Peterborough do Ottawa i dalej sypie ... no w d... jeza mogloby juz przestac !!!!co prawda z mojego doswiadczenia w kanadzie, z regoly a polowie marca nasra tym bialym gownem...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wioletto, ale to co sie zdarzylo w Ontario rok temu, to raczej byl ewenement:)) Kanada ma zwykle bardzo krotkie lato. Ale tym razem dalo nam wszystkim do wiwatu:)

      Delete
  18. Gdańsk jednoczy się w bólu. ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sue, widzialam zdjecia z Waszego spaceru. Ladnie to wyglada, no ale nie w marcu:))

      Delete
  19. Z całą odpowiedzialnością piszę, ze to nie ja, bo u nas też leży - dziadostwo jebane. Przynajmniej psich kup nie widać :p Z drugiej strony w wysokiej, bujnej trawie, też nie...

    ReplyDelete
    Replies
    1. U mnie nie lezy, bo lezalo tylko przez jedna noc, ale sam fakt, ze padalo to swinstwo o tej porze roku:))

      Delete
  20. ja wiem, ze to by moglo wygladac jakbym to ja zrobila, ale to cale cieplo ktore JESZCZE sie tu trzyma, to taki pic na wode fotomontaz, bo wczoraj padalo pol dnia deszczem i ja zas nie moge ruszac konczynami, bo stawy bola ;)
    plus w mojej czesci antypodow to sniegi (ponoc) nie padaja. wiec wiesz. ten.
    to ja juz pojde.. ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj wiem, wiem i zeby to bylo troche blizej i troche taniej... ech, jakby czlowiek nie stanal to zawsze dupa z tylu:))

      Delete
  21. Replies
    1. Nie to u mnie nie jest tak zle, po kolana to ostatni raz bylo dwa lata temu.

      Delete
  22. U nas sniegu nie ma, ale pizdzi za przeproszeniem jak w kieleckim. Oczywiscie nie obrazajac mieszkancow pieknej kielecczyzny.
    Chyba najwyzszy czas jakies czary odprawic aby wiosna najszla, obawiam sie jednak, ze jak walnie to od razu upalami i trza bedzie rozbierac sie do rosolu:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. U nas tez nie ma:)) byl w sumie przez niecale 24 godziny:) Ale BYL, no:))
      A z tym kieleckim to wiesz, ze trafilas, bo ja z Kielc:))
      Tez mysle, ze prosto z zimowych ubran wejdziemy w krotkie spodenki.

      Delete
  23. To nie ja! Dysponuję jedynie deszczem ;-)

    ReplyDelete
  24. Miśka, pozdrawiam korzystając z gościnnych progów Star :)
    Czytam od jakiegoś czasu Twojego bloga i podziwiam Cię za hart ducha i optymizm.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...