Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, March 26, 2013

Szlag by to jasnisty trafil!!!

Jak bym miala malo na glowie, bo przeciez troche mam wbrew pozorom, to mi padl komputer w pracy. Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.......................
Poszlam sobie jak buk przykazal do roboty, wlaczylam kompa i poszlam robic kawe, wracam a tu dupa mokra. Wszystko sie swieci oprocz monitora.
Zadzwonilam do Wspanialego, bo on dzis w domu pracowal, zreszta jak cos sie dzieje to ja zawsze do niego dzwonie;)
-- Skarbie, wlaczylam komp i nie dziala.
-- Jak to nie dziala?
-- No wszystko sie swieci tylko nie monitor, jest caly czas czarny. Co sie moglo stac?
-- Nie mam pojecia, przywiez go do domu.
-- Yyyyyy....
-- No co "yyyyyyy..." a Ty pewnie chcials, zebym przyjechal, przeciez ja pracuje.
Jaki domyslny!! Wiadomo przeciez, ze chcialam, bo jak mnie sie cos stanie, to ja zawsze chce zeby caly swiat rowniez stanal i zajal sie moim problemem. To chyba nie powinno nikogo dziwic.
Wylaczylam sie, bo w sumie to na co moglam liczyc...
Dobra, wyslalam esesmana do Gene z krotkim zapytaniem "jestes w biurze?" "jestem" nadeszla szybka odpowiedz, ktora mnie bardzo ucieszyla wiec napisalam "a mozesz wpasc teraz natychmiast na kilka sekund?" "juz lece" dostalam w odpowiedzi. Zanim doszlam do drzwi zeby je otworzyc juz pukal. Kocham tego faceta, jak kiedys zgrzesze to z nikim innym tylko z nim, drogi pamietniczku:))
Ale to jest niemozliwe, wiec moge sobie tak pisac.
-- Co sie stalo?
-- A skad wiesz, ze cos sie stalo?
-- No jak to skad, przeciez Cie znam nie od dzis.
-- Komp mi padl.
-- Oooo co sie stalo?
-- Nie mam pojecia, wlaczylam i monitor nie dziala.
-- Ja to sie naprawde nie znam, ale poczekaj zadzwonie do mojego kumpla, on tu niedaleko pracuje.
I zadzwonil, ale Roberto nie mial czasu przyjsc natychmiast, wiec umowilismy sie, ze wpadnie jak bede miala przerwe miedzy klientkami. Przyszedl, sprawdzil wszystko i niestety monitor zdechl.
No i mam problem, bo teraz nie mam czasu latac za nowym kompem, a pojutrze przylata Tatek, swieta sa i znow nie bedzie czasu i tak to wszystko moze potrwac, a ja przeciez bez kompa jak bez reki, albo i obu rak, jednej nogi, pluca i watroby.
Nic to, jakos musze przezyc, dobrze, ze jest ten domowy, ale przeciez nie bede go targac do pracy.
Teraz zajme sie swietami to jakos ten czas minie, a po swietach trzeba bedzie sie rozejrzec za nowym.
A swieta, skoro juz o swietach mowa, bede miala wielowyznaniowe:)))
No bo niby jest Wielkanoc, chociaz mnie tam wsio ryba, jest tez Passover chociaz Wspanialemu to on tak samo lata jak mnie moja Wielkanoc, ale dziecka przyjda a jedna para dzieckow jest bardziej religijna niz my wszyscy do kupy wzieci.
Wobec powyzszego znow bede musiala kombinowac, jak i co zrobic zeby oni tez mogli cos zjesc.
Wiadomo, ze u mnie na obiad wielkanocny jest zawsze jagniecina, wiec tym razem bedzie po marokansku. A biorac pod uwage fakt, ze Marokanczycy sa w wiekszosci muzulmanami bede miala swieta wielowyznaniowe;)
Wielkanocny bedzie pasztet, zurek na kielbasie, schab i szynka.
Passoverowe beda rolada ze szpinaku i lososia, sernik bez spodu, pavlowa z bita smietana i owocami, ciastka makaroniki i zamiast couscous bedzie quinoa.
A jagniecina bedzie robic za danie muzulmanskie.
Jak mi sie bedzie chcialo to moze jeszcze jakas babke strzele, ale cos mi sie wydaje, ze mi sie nie bedzie chcialo;)
Tak czuje w kosciach.
Ta pavlowa i makaroniki to dlatego, ze Tatek zlozyl zamowienie na ajerkoniak dokladnie to zyczyl sobie duzo ajerkoniaku... a duzo oznacza, ze bede miala duzo bialek, to tak mi wyszlo, ze trzeba je jakos spozytkowac. A w ogole to Tatek kiedys stwierdzil, ze on nie lubi jagnieciny, wiec jak sie zdecydowal przyjechac na Wielkanoc to szczerze uprzedzilam:
-- Ale wiesz, ze u mnie na obiad jest jagniecina.
-- Wiem, ale jak Ty zrobisz to na pewno bedzie mi smakowac.
-- Oj nie martw sie, ja tylko uprzedzam, a jak Ci nie bedzie smakowac to zawsze mozemy dld Ciebie zamowic pizze.
-- Nie bedzie zadnego zamawiania pizzy. Ja wiem, ze jak Ty cos ugotujesz to musi byc dobre.
I tak sobie mysle, ze moze ja powinnam wyjsc za maz za ojca a nie syna;)
A dzien przed slubem mowil, ze "jakby cos to wiesz, ja jestem wolny i nawet imiona i nazwisko to samo". Juz sie nie moge doczekac kiedy przyjedzie.
Uwielbiam Tatka, po prostu uwielbiam i nic na to nie poradze;)

31 comments:

  1. a ja sobie robię prezent na Wielkanoc i zobaczę ... Ciebie! :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ewus, a aura robi nam prezent, bo sprawdzalam prognoze i ma byc 55F:))))

      Delete
  2. Ja też coraz mniejszą wagę przywiązuję do świąt,w końcu przyjdą i pójdą jak co roku, ale rodzina lubi celebrację- wiadomo!Na szczęście mam duzo jajec, więc połowa menu załatwiona! Ale jak czytam o sernikach, roladach i Pavlowych to mi szczęka opada i ślinka po brodzie ciecze. Ja nie umieć robić takich cudów i szczerze Ci tej umiejętnosci zazdraszczać, ale kochać Pavlową zwłaszcza!
    Serdeczności poranne zasyłam!:-))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Olu, oj tam Ty nie umiec:)) Jak Ty umiec czytac, to umiec tez robic:))) Ja czytam i robie to co przeczytalam, no dobra, troche umiejetnosci trzeba przy tym gdzies tam miec;) Lubie gotowac, ale tylko tak swiatecznie, wiec jak juz sa swieta to chcialabym zrobic wszystko:)))
      Dobrze, ze Tatek bedzie, on lubi jesc;)

      Delete
  3. Czyli jednak bedziesz te swieta celebrowac. A ja NIC! Mnie sie rzetelnie nie chce, wiec bede sobie odpoczywac. Dzieci cos tam zeznawaly, ze przyjda do nas na sniadanie, ale ze sniadaniem, wiec zebym sie zupelnie nie denerwowala, bo one wszystko przyniosa gotowe. Fajnie mam, co nie?
    Zajrzyj w poczte, wyslalam Ci banerki.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pantero, moje swiateczne celebracje zawsze kreca sie wokol zarcia bo kocham papu:))) Dobre papu, a to robie niestety poki co najlepiej w rodzinie, chociaz Junior mnie szybko dogania. Mam te wade, ze swieta lubie miec po mojemu:))) No to sie musze przy okazji troche narobic.
      Zaraz polece na poczte, ale ja wczoraj wieczorem pisalam, zebys sama wybrala, bo nie moglam otworzyc linka. Czyzby ten mail do Ciebie nie dotarl??

      Delete
    2. Idz raz jeszcze na poczte, :)))

      Delete
  4. menu imponujące.. skoro ten zestaw przyrządzasz nie przywiązując wagi do Świąt to nie wyobrażam sobie co robisz kiedy jest odwrotnie :)
    Miłego gotowania :)
    Serdeczności :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Emko, nie przywiazuje wagi do religijnej strony swiat, ta kuchenna i owszem jest dla mnie bardzo wazna:)) A najwazniejszy to dla mnie Thanksgiving, jestem cala zachwycona tym swietem i nawet Bozonarodzeniowe prezenty nie sa wazniejsze;))
      Kurcze, a moze dlatego, ze prezenty juz dawno zostaly skasowane i nie robimy zadnych...;/

      Delete
  5. No to widzę, że u Ciebie też póki co era PostPC. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Martin, nawet mi nie mow. Dla mnie to tragedia:)) Az sie boje isc do pracy... bo i co ja bede robic w przerwach miedzy klientkami. Wyglada na to, ze bede musiala zrobic cos bardziej pozytecznego niz serfowanie po blogach i forach.. moze to znak od losu:))))

      Delete
  6. Ten ostatni tekst Tatki jest przecudowny! I jak go nie uwielbiać? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, Tatek jest naprawde niesamowity. Takiego tescia zycze wszystkim, kocham go od pierwszej chwili kiedy go spotkalam. Czasem jak mysle, ze kiedys go nie bedzie to... o matko juz teraz mam mokre oczy.

      Delete
  7. Twoja radość życia jest zaraźliwa, nawet jak Ci padnie coś w komputerach, nie robisz tragedii, tylko umiesz się cieszyć tym, co masz wokół,a faktycznie masz bardzo wiele - sam Wspaniały i jego Tatko to niezła drużyna, do tego jeszcze dzieci! :)
    Mistrzyni! :)
    pozdrowienia!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Iwus, radoscia bym tego nie nazwala, ale co mam zrobic? Nawet jak kogos zagryze to i tak nie pomoze;))

      Delete
  8. Faktycznie:))) Trzeba było wyjść za tatka:) A w ogóle w tym przypadku mogłaby być dopuszczona bigamia:)Ja na Święta prawie nic nie szykuję. Dosłownie nie obchodzimy teraz Świąt. Będziemy labować do woli, a na obiad niedzielny zrobię rolady i tyle:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jaskolko, no trzeba bylo, tylko Tatek jest jak ja, len, wiec kto by sprzatal:))

      Delete
  9. 1. o Tatku: w koncu Tatek to Przed-Wspanialy.
    2. o zarelku wielkanocnym - kurna - Stardust - dawaj no tu przepis na te jagniecine po marokansku - podzielam Tatkowe zdanie ( w koncu pare Twoich przepisow sprawdzilem) wiec wole zdac sie na Ciebie niz na Gugla.
    3. o zarelku znow - a co to jest quinoa i pavlova?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mariusz, przepis na jagniecine znalazlam wlasnie w googlach i juz daje link:
      http://www.grouprecipes.com/28388/moroccan-lamb-tagine.html
      jakos ten przepis przemawia do mojej wyobrazni, wiec powinien byc dobry;) Ja bede robic w tagine, ale to w sumie nie ma znaczenia, bo mozesz zrobic w garnku jak gulasz.
      Sam przepis dodam do tego drugiego bloga, ale juz po fakcie jak bede miala zdjecia i wlasne sprawdzone doswiaczenia.
      Quinoa to ziarno i poniewaz nie moge zrobic couscous ktory jest pasta, a mamy zydowskie dzieci to stawiam na quinoa. Zerknij w google na pewno jest tez na polskim rynku. Moglam tez postawic na ryz, ale quinoa brzmi mi bardziej swiatecznie:))) Pavlowa to nic wiecej jak duza plaszczyzna bezy z bialek (pamietaj bede ich miala duzo po ajerkoniaku) wypelnina bita smietana i owocami. Akurat sie nadaje na Passover bo nie potrzebuje maki.

      Delete
  10. Stardust, Ty to jak święta przygotowujesz to z przytupem! Zawsze podziwiam to Twoje menu, bajeczne. Mają z Tobą dobrze, że lubisz gotować i zawsze coś innego. Z komputerem średnio, natomiast skoro tylko do przeglądania internetu ,to pewnie szybko znajdziecie jakiś w przystępnej cenie ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ucieczko, ja mam z gotowaniem taki love/hate stosunki:)) Wiec jak juz gotuje to lubie cos innego a rodzina na tym korzysta:))
      Komputer na pewno znajde, tylko teraz nie mam czasu, bo w pracy urwanie dupy, Wspanialy tez jak na zlosc ma rozne imprezy po pracowe, wiec dzis wroci pozniej niz zwykle czyli bardzo pozno. No i od jutra mamy Tatka, nie zostawie go samego tylko po to zeby latac za komputerem.
      Musze to przezyc, w koncu nie jestem zupelnie odcieta od swiata bo mam domowy, ale... w pracy na pewno mi go bedzie brakowac, bo jak mialam luzy miedzy klientkami to moglam buszowac po blogach, forach, a teraz chwilowo bedzie mnie w necie mniej:)))

      Delete
  11. A ja myslalam, ze po prostu zapomnialas wlaczyc monitor:)))) he, he. A tak powaznie, to teraz bez komputera to jak bez reki, ani rusz.
    Dania iscie krolewskie, az zazdraszczam. Ja w tym roku nie szaleje kuchennie u mnie same niejadki i nie mam co zrobic z ta gora zarcia ktora zawsze zostaje.
    Stosunkowo niedawno odkrylam quinoa, dla mnie rewelacja i ostatnio czesto gosci na moim stole w roznych odslonach.
    Milego swietowania :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ataner, zycie bez komputera to nie zycie:)) Ale na szczescie nie wysiadly oba, wiec mam w domu. A w pracy, no coz jakos przezyje, bo nie bardzo mam inne wyjscie;)
      Tez bardzo lubie quinoa:)
      U mnie na swieta tez same niejadki, bo dziewczyny chude jak patyki, ale Tatek bedzie do soboty wiec jakos sie to jedzenie uplynni mam nadzieje;))

      Delete
  12. Poleciałam do googla, żeby sprawdzić to quinoa i znalazłam w pierwszej kolejności red quinoa, która wygląda jak nasza kasza gryczana.....tylko trochę bardziej red ;-)))))))
    Uściskaj Tatka ode mnie, tylko Go nie uduś, bo tu tych co proszą o pieszczoty dla Tatka w ich imieniu to wiele jest;-)))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zante, moze quinoa na zdjeciach wyglada podobnie od kaszy gryczanej, chociaz ja nie widze podobnienstwa:))) Ale ja wiesz, no slepa jestem:P
      Po ugotowaniu te ziarneka wygladaja tak jakby byly przezroczyste i bardzo lubie smak, ktory w sumie ciezko okreslic. A kasza gryczana u mnie niestety nie idzie... ja ewentutalnie zjem z gulaszem, ale Wspanialy i Tatek patrzyli na mnie dziwnie jak ich uraczylam przy ostatniej wizycie Tatka;)) Potem ugotowalam jeszcze raz, bo jeszcze mialam z poprzedniego zakupu i Wspanialy zapytal "czy my to musimy jesc?" Powiedzialam, ze musimy bo jest zdrowe, no zjadl ale mine mial nad wyraz cierpiaca;))
      Jutro juz bede Tatka sciskac:)))

      Delete
    2. Hmmm....to rozbudziłaś moje zainteresowanie tą Twoją quinoa.
      Jak znajdę gdzieś w Polsce to poproszę o wytyczne do gotowania i podawania

      Delete
  13. Pavolva uwielbiam, u mnie bedzie cos z tajskiego bo sobie w Asian Food Market na Staten Island poszalalam,

    Zeby ci nie bylo smutno, to wczoraj ide na gore, probuje "wybudzic" moj komp a tu kaszana, monitor czarny, wylaczylam komp, nic, zawolalam Chrisa, wylaczyl z pradu i monitor zaczal dzialac, do tej pory nie wiem co to bylo, a i domowy telefon mi sie spierniczyl.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Lukrecjo, u mnie musi byc marokanskie bo sobie wlasnie dwa nowe tagine kupilam:))) Wiesz nowa zabawka.
      Ja tez probowalam ten trick z wylaczeniem z gniazdka... guzik nie zadzialal;((

      Delete
    2. Musowa trzeba wyprobowac :))), poza tym gotowanie ciagle tego samego jest po prostu nudne.

      Delete
  14. że też Ci się chce z tą jagnięciną?;)))(żartowałam!)
    A laptop przecież możesz online wybrć, zamówić, zapłacić i już hę?

    Wesołego jajka Stardust:*

    ReplyDelete
  15. że się tak głupio zapytam,a kabelki sprawdziłaś te za monitorem,one czasem się lubią obluzować,trzeba dokręcić,bo też tak miałam niedawno

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...