Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, April 2, 2013

Ki diabel?

Czy blogspot znow cos ulepsza (czytaj: miesza)??
Chcialam zanim pojde do pracy napisac notke i wstawic kilka zdjec i nie moge.
Pisac, znaczy sie moge, co widac?
Nie moge wstawic zdjec i juz mam wkurwa...
Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr...................................................
Czy to cos u mnie nie tak, czy ktos jeszcze ma ten problem?

31 comments:

  1. Ja jestem wlasnie w trakcie pisania nowego posta, ze zdjeciami wlasnie i nie zauwazylam zadnych problemow z wklejaniem, zadnych zmian czy ulepszen.
    Sprobuj raz jeszcze na spokojnie, moze fotki sa za duze? Az tak sie na tym nie znam, ale u mnie dziala wszystko.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Widocznie cos u mnie, bo jak probuje zaladowac zdjecie to ono owszem wchodzi, ale sie nie otwiera i zerkalam na podglad to pokauje sie taki pizdraczek, czyli maciupka kratka zamiast zdjecia i nawet nie ma mozliwosc to gowno kliknac.
      Rozmiar zdjec nie moze miec znaczenia, bo nigdy nie mial, a ja juz od 2 lat place za ekstra miejsce na fotki, bo to jest gowno nie oplata a nie bede sobie zawracac dupy ze zmniejszaniem. No taka madra to nie jestem:)))

      Delete
  2. U mnie dla odmiany nie da się wklejac tekstów ze strony na stronę. Widać są jakieś tam zawirowania techniczne. Miejmy nadzieje, że przejściowe!:-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Olu, czyli cos nam nie tak:)) Nie bede sie denerwowac, bo wlasnie wrocilam wymasowana do ostatniej cebulki wlosowej wiec szkoda tego marnowac;))

      Delete
  3. mam nadzieję, że blogspotem nie zajęły się te psuje z onetu! (tu Klarka toczy pianę z pyska na samo wspomnienie)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Klarko, ale Onet to jest chyba typowo polska strona? Nigdy nie slyszalam o onecie w jakims innym wydaniu.
      I chwala niebiosom, bo chyba nie ma nic gorszego od onetu:)))

      Delete
  4. Replies
    1. Wyglada na to, ze u mnie sa problemy bo chcialam Wam pokazac kwitnaca magnolie:)))
      Bloger sie wkurwil, bo jak to jedna tu wyskoczy z magnoliami a w PL snieg po kolana, no i mnie ukarali:)))

      Delete
  5. Wszystko gra i buczy ale dzisiaj jest promocja na deprechę więc uważaj.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bareja ja nawet z promocji deprechy nie biore;) Promocje wszelkie mam w DUzej PogardzIE:)) Niech se wezmie ten co promuje.

      Delete
  6. Star, to brzmi podobnie do tego, co przerabiałam to jakiś czas temu. Okazało się, że fotki, jakie wstawiałam, miały większy rozmiar niż wymagane 800 x 800 px. Ma to związek z tzw. darmową przestrzenią na zdjęcia (Google daje określoną ilość, powyżej której trzeba uploadować abonament). Jeśli chcesz szczegółów, pisałam o tym na swoim blogu w grudniu zeszłego roku: http://mojesedno.blogspot.com/2012/12/blogerka-uratowana-i-metodyczna-zabawa.html. Od czasu, gdy zmniejszam zdjęcia, wszystko jest ok. Problem zniknął. Pozdrawiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. KO, mozliwe, ale raczej nie, bo ja juz od dwoch lat place za ekstra miejsce wlasnie na fotki. I nigdy nie mialam problemu. Nie bede sie bawic w zmniejszanie fotek, bo po pierwsze nie umiem, ale nie sadze zeby to bylo bardzo skomplkowane, ja po prostu chce miec fotki takiej wielkosci jak mam. Nie bede ich zmniejszac tylko na potrzeby blogera, dlatego place.
      Nie wiem o co chodzi, ale nie bede teraz szukac, bo jest mi tak blogo po masazu, ze kij z fotkami:))

      Delete
  7. Ja miałam jakieś problemy z wklejeniem muzyki z Youtube
    ale ja sie mogę nie znać ;) dopiero tu raczkuję....drugi wpis :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haha Julio, nie przyznaj sie, ze dopiero raczkujesz, bo wiesz moge napisac "oo prosze, ledwie weszlas juz popslulas":))) No dobra, nie napisze tego i nawet tak nie mysle, ale wiesz, licho nie spi:))))

      Delete
    2. ha ha ha no tak najłatwiej na mnie zwalić ;)
      U mnie wszystko zwala się na Homera (czyli na mego psa:)
      A biedaczek kiedy winny to winny, no ale czasem bywa że nie. Choć na Świeta zeżarł dekorację ze stołu, znaczy się kogutka piernikowego. Ładny był....kolorowy, lukrowany.
      Żył jeden dzień.....kogutek znaczy, nie Homer ;)

      Delete
    3. Cudnie!!! Fajny ten Twoj Homer, podrap go ode mnie:)

      Delete
    4. Chyba mu sie podoba to drapanie od Ciebie :) bo prosi o jeszcze i się uśmiecha :)))))normalnie sie uśmiecha!

      Delete
  8. Jak onet jest polski to ja mam na imię donald. ;-)
    Star...czasami trzeba po prostu wyłączyć kompa, wyjrzeć przez okno a potem poprosić o drugą próbę. Zazwyczaj skutkuje. Pozdrawiam...Marcin :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. This comment has been removed by the author.

      Delete
    2. A skad ja niby mam wiedziec jak Ty masz na imie, czy byles chrzczony czy nie?
      http://en.wikipedia.org/wiki/Onet
      Widziales kiedys onet w innym jezyku to moze podeslij strone, bo ja nie widzialam.

      Delete
  9. Replies
    1. Nie wiem, Agnieszko, ale podejde do tego jak zwykle, bezstresowo;) Samo sie zepsulo, niech sie wiec samo naprawi:))

      Delete
  10. dziś rano miałam problem z edycją i zmieniła mi się czcionka a ktoś pisał, że nie dodają się komentarze

    ReplyDelete
    Replies
    1. Klarko, to moze jednak cos tam gmeraja;)) Wezme to na przeczekanie;)

      Delete
  11. Miewam czasami problemy z wielkością, grubością tekstu. Póki co z wklejaniem zdjęć nie zauważyłam i tfu, tfu, tfu... Oby nic się nie zmieniało. Może w ustawieniach coś popatrz?

    Pozdrawiam:-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Lady, ustawien nie ruszalam od czasu kiedy zalozylam bloga, wiec sie chyba same nie poprzestawialy:))

      Delete
  12. Replies
    1. Znaczy do mnie wpadl jakis chochlik i szaleje, niech szaleje, jak mu sie znudzi to sobie pojdzie;)

      Delete
  13. Przez dwa tygodnie nie mogłam wchodzić na blogi na blogspot albo nie ładowały się żadne zdjęcia. Także na moim własnym nie mogłam dodawać zdjęć. Przed Świętami wróciło do normy. Może teraz czas na poprawki i awarie na drugiej półkuli?;-))))))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...