Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, April 14, 2013

Na stare lata bendem siem wyrazac kulturnie:)

Kon jaki jest kazdy widzi.
Stardust jak mowi czy pisze tez kazdy wie, jak ktos ma slabe serce i wrazliwe ucho to sie przesiada o trzy drzewka dalej i juz jest gitara. Tak przynajmniej zawsze myslalam, bo to przeciez nie moja wina, ze kazdy jezyk ma wyrazy, z ktorymi ja sobie doskonale radze w obu mnie znanych.
To nie moja wina, ze ten sam wyraz w zaleznosci od zdania w jakim zostal uzyty moze miec inne znaczenie. Pamietam doskonale, jak bylam jeszcze calkiem mala dziewczynka (wiem, mnie tez ciezko w to uwierzyc) i w autobusie zaobserwowalam scenke. Do zapelnionego autobusu weszla starsza kobieta, na ktorej widok jeden z siedzacych mezczyzn wstal, na co jego kolega zareagowal slowami "ladnie sie zachowales, oddajac kobiecie miejsce siedzace" a na to ten co wstal "a co mi zalezy, niech sobie Ignac powisi". Bardzo mi ten "Ignac" utkwil w mojej dzieciecej pamieci, bo nie mialam pojecia o co biega. Dopiero po kilku nastepnych "Ignacach" i latach kojarzenia zorientowalam sie ze chodzilo o nic innego tylko penis.
I teraz, czy to moja wina, ze ktos sobie ochrzcil penis nadajac mu imie "Ignac", czy to moja wina, ze po swiecie chodzi duzo calkiem pewnie poczciwych mezczyzn noszacych to imie?
Brzydkim wyrazem moze byc slowo "ananas" jesli uzyjemy go w zdaniu "... a na nas wypial dupe" i juz nie liczy sie sama "dupa" tylko ciagnie za soba "ananasa";)))
Ludzie, nie dajmy sie zwariowac, kurwa, pizda, czy chuj to tylko wyrazy, samodzielnie wcale nie maja zadnego wiekszego znaczenia niz krzeslo, chleb albo kapelusz.
I tak zylam sobie spokojnie nie wadzac nikomu, od czasu do czasu przyciskajac na pedal gazu, czyli wstawiajac wyraz dla ubarwienia opowiesci, bo bezwyrazowe opowiesci sa bardzo nudne, a jeszcze wypowiadane monotonnym glosem potrafia nie tylko uspic ale i zamordowac.
Ze slowem pisanym jeszcze gorzej, bo tu juz moim zdaniem mus dac gazu do dechy coby czytelnicy nie posneli, albo nie umarli na zapasc sercowa w czasie czytania.
No ja prosze pamietniczka nie chce byc odpowiedzialna za zadne morderstwo ani nawet przypadkowy zgon.
I tak wszystko bylo ganc pomada az...
Az pewnego dnia przyszla do mnie klientka, z ktora jestem moze deczko bardziej zaprzyjazniona, chciaz to trudno powiedziec, bo ja juz takie stworzenie jestem, ze kazda klientka albo zostaje przyjaciolka po drugiej wizycie, albo drugiej wizyty w ogole nie ma.
No wiec przyszla Kim i jak zawsze cos tam jej opowiadalam, ale nie mialysmy czasu skonczyc, bo ona sie spieszyla na konferencje. Po zakonczonej konferencji przyslala mi maila z prosba o skonczenie opowiesci.
No to siadlam i odpisalam, a w opowiesci bardzo kulturalnej zreszta znalazlo sie slowo bitch, co w jezyku tubylcow oznacza suka.
I zeby bylo jasne to napisalam dokladnie cos w stylu "i ja bedac bitch jaka jestem..." po czym zakonczylam opowiesc i wyslalam zwrotnie oczywiscie na adres mailowy korporacji, w ktorej Kim pracuje.
Nie uplynelo dluzej niz 10 minut jak dostalam maila z korporacji, nie, nie od Kim, ale od jakich korporacyjnych strozow porzadku publicznego, a mail glosil i obwieszczal, ze moja poprzednia korespondencja nie zostala przekazana Kim, bo zawierala wulgaryzm.
Siedze, pacze na to i parsknelam takim smiechem, ze o malo nie spadlam z krzesla:)))
Po czym wzielam telefon i wyslalam na komorke Kim esesmana o tresci: "ja pierdole, gdzie Ty kurwa pracujesz?" W nastepnych esesmanach przedstawilam cala historie i dostalam odpowiedz od Kim o tresci "kurwa, ze ja pierdole, wychodzi na to, ze pracuje w obozie koncentracyjnym", po czym w nastepnym esesmanie Kim dodala "a moze oni nie lubia jak ktos na mnie krzyczy i mnie wyzywa?"
Przypomnialam jej, ze ta bitch to nie byla o niej, a dotyczyla mnie, czyli autorki maila.
No coz, korporacyjne filtry sa mocno na to wyczulone jak mnie uswiadomil pozniej Wspanialy, ktoremu przytrafilo sie wyslac do kolegi z innego dzialu maila zawierajacego slowo shit, czyli poczciwe polskie gowno. I tez mail zostal zatrzymany.
I tak se mysle, ze jeszcze na starosc przyjedzie mi byc kulturalna osoba:)))
Chociaz, szczerze w to watpie, wiec moze czas umierac.

Zalegle niebo, z deszczowego i burzowego piatku:


I sobota, chlodna, pochmurna, ale juz bez deszczu:

52 comments:

  1. No w Ameryce to wy macie prawdziwe jebnięcie nie tylko na wulgaryzmy. Mówię wy - mając na myśli ich - żeby była jasność. Ja sobie nie wyobrażam aby tu, na tym blogu, tak gładziutko się zrobiło, chuje w przyrodzenia się zamieniły albo inne miśki lub Ignacki, a dziwki w dziewczynki i paniusie lekkich obyczajów. Czytam wiele "literackich treści" gdzie się chujami rzuca na lewo i prawo ale mało kto Ci dorównać w tym zawodowym pierdoleniu o codzienności może.
    Na tę "gładź" wszeteczną i cipowatość literacką ja na tym blogu się nie zgadzam. dowidzenia

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bareja sie nie martwi;) Bez wyrazow to ja jedynie tytul potrafie skomponowac, a i to nie zawsze;)))
      Jak do tej pory nikomu sie nie udalo mnie ujarzmic to juz raczej marne szanse.

      Delete
  2. o Eugeniusz dobrze prawi !!!
    wlać mu wódki !!!!
    co do korporacji, uważam że to jest naruszenie !!! nie czyta sie cudzej korespondencji !!!!
    a co do imion to ja np na swoją "cipę ,pipkę " mówię Dorota , a nadawając jej to imię nie miałam żadnej złośliwości do tego imienia ani do pań noszących to imię po prostu pasowało mi :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmorko, zaczne od pozdrowien dla Doroty:) a jeszcze lepiej to pracowalam kiedys z Gruzinka i na dzien dobry pytalysmy sie nawzajem "kako se mo twoja piczka?" Nikt inny nie wiedzial o co chodzi:))
      Korespondencji nikt nie czyta, jest ustawiony filter na wylapywanie "wyrazow" i filter zalatwia sprawe;)

      Delete
  3. Pogratulowac Ameryce nastepnej glupoty! W kraju, gdzie juz dzieci strzelaja i czesto masakruja innych, w kraju, ktory jako powazny swiatowy zandarm, pilnuje demokracji, zabijajac kogo popadnie, zwykle g***o urasta do rangi problemu, ktory nalezy filtrowac.
    Zadziwia mnie ta hipokryzja, rowna bez mala tej, jaka reprezentuje kler katolicki. Ament.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pantero, ale sama gowno wygwiazdkowalas:))) Dlaczego, czyzyby gowno uspstrzone gwiazdkami mniej smierdzialo?:))))

      Delete
  4. męski narząd kopulacyjny a nie jakiś Wacek czy Ignaś, o!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Samczy, Klarko, samczy, bo nie tylko mezczyzni posiagaja go na stanie.

      Delete
    2. Zgadza sie Klarko, ja na przyklad nie posiadam lozka tylko kopulator:))

      Delete
    3. Jak łoże dużych rozmiarów to kopulodrom :)

      Delete
    4. Haha jak ja sie mieszcze i Wspanialy nie zwisa to musi jest kopulodrom:))

      Delete
  5. Choc juz wczesniej sie spotkalam z "amerykanska cenzura" to jednak trudno mi w to uwierzyc:-((
    No coz ..... co kraj, to obyczaj.
    Weekendowe usciski

    ReplyDelete
    Replies
    1. Inko, w zasadzie to jak pisze nizej Margarithes ma to sens, bo nigdy nie wiesz jakie cuda wypisuja ludzie w mailach do pracownikow, a przeciez pracownik nie musi i nie powinien sie zmagac z ludzka frustracja a tym bardziej chamstwem.

      Delete
  6. No kurcze, nie miałam pojecia o tak totalnej inwigilacji. Tylko patrzec, jak i u nas tak będzie, bo przeciez my wszystko z zachodu madrego kopiujemy.Ech, szkoda gadać!
    No to ja wobec tego na niebo Twoje Gwiazdo popatrzę i dodam, że i ja i Ty piękne mamy i zupełnie niepowtarzalne nieba!:-))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Olu, bo my pod tym samym niebem:)))
      Inwigilacja w przypadku tak duzych i globalnych korpo chyba jednak ma sens. W koncu to powinna byc korespondencja profesjonalna a nie prywatna;)) Coz oberwalo mi sie i tyle;)

      Delete
  7. Ożeż kurna, wiem chyba skąd ten post :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, a moze wiesz cos do czego ja jeszcze nie doszlam;) bo ja mam wyjatkowo znow duze zaleglosci;)

      Delete
    2. Pomyślałam że to ma związek z moim snem o Tobie gdzie wulgaryzmy występowały licznie:)

      Delete
    3. Aniu, jesli byly wulgaryzmy, to mialas bardzo realistyczny sen i nie mam watpliwosci, ze to ja Ci sie snilam:))

      Delete
  8. Niezła ta cenzura! Biorąc pod uwagę jak wiele ludzi w godzinach pracy kontaktuje się prywatnie przez net i jak to My Polacy kochamy siarczyście podkreślić charakter wypowiedzi ( ja też ;) ) ...rety, chyba trzeba by było nowe sądy, nową komisję ;)
    Jak ja wczoraj słyszałam, że jedna z sieci kolei potrąca po premii, kiedy ma się nieodpowiednią fryzurę w pracy,że dzień dobry się nie powiedziało do pasażera albo, że wyraża negatywne sądy na temat pracy....m a s a k r a.
    Curwa co za kyrk?! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Galopku, kyrk albo i nie. W zasadzie to 90% ludzi pracuje w uslugach zupelnie nie zdajac sobie z tego faktu sprawy;)) A to zobowiazuje do odpowiedniego zachowania i mimo duzego zaskoczenia, ze filter korporacyjny wychwycil ta bitch to jednak sie z nim zgadzam. Sama jako klientka lubie zeby mnie obsluzono grzecznie, a to powinno dzialac w obie strony.
      Wyobraz sobie, ze jestes kierowca autobusu w dzielnicy mojego zamieszkania i 90% pasazerow wchodzac mowi "dzien dobry" i wychodzac "dziekuje" czy masz pojecie ile takich zwrotnych "dzien dobry" i "prosze uprzejmie" lub cos na podobny styl musi kierowca wyrzucic z siebie dziennie.
      A jednak to robia i zawsze z usmiechem.
      Niestety jest to czesc ich pracy, tak samo korespondencja profesjonalna nie powinna zawierac takich slow:)) Juz wymienilam adres Kim na jej prywatny, tam bedzie mozna klac do wypelku i w obie strony:))

      Delete
  9. Masz pocztę na gmailu. Nie zastanawiało Cię nigdy, skąd obok maili reklamy odpowiadające treści maili (całkiem prywatnych zresztą)? Piszesz do koleżanki o wnuczce, a tu wyskakują reklamy zabawek czy ciuchów dziecięcych... Totalna inwigilacja jest wszędzie i - albo się musimy z nią pogodzić (to koszt szybkiej i darmowej w końcu korespondencji), albo zrezygnować całkiem z internetu i przejść na koperty, znaczki itp.
    Na niektórych platformach blogowych można ustawić sobie zaporę. Wtedy w komentarzach nie przejdzie żadne "brzydkie" słowo. Może i w tamtej korporacji mają jakiś program, wyłapujący "wyrazy" w mailach przychodzących na adres firmowy? Może zrobili to, bo zbyt dużo przychodziło do nich obraźliwych maili i postanowili to ukrócić?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tzj, ale oczywiscie, ze inwigilacja jest wszedzie, ja to olewam, jak nie maja co robic to ich problem nie moj.
      Duze korporacje maja filtry i w sumie to ma sens, bo przeciez nie mozna dopuscic zeby sie byle kto wyzywal nad pracownikami. Wyboraz sobie gdyby takich filtrow nie bylo i siedzisz za biurkiem tyrasz, a tu dziennie dostajesz kupe maili tego typu jak komentarze w poleconych notkach na onecie.
      Ja rozumiem, ze pracownika sie w ten sposob chroni, tylko poniewaz sama nie pracuje w korpo juz od lat nie wpadlam na to:))

      Delete
  10. Big Brother musi miec ostatnio duzo wolnego czasu skoro za sukami lata... no coz, takiemu to dobrze wszystko mu zwisa... ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Marionetko, tak Big Brother jak i Small Brother nie maja co robic, no coz ich problem:))

      Delete
  11. A ja się nie zgodzę z tym, że słowa to tylko słowa i każde jest takie samo.
    No niestety, ale tak nie jest :))
    Każde słowo niesie za sobą określoną energię i to dlatego tekst z wulgaryzmem, różni się od tekstu z grzecznymi słówkami. Sama czujesz tę różnicę, nazywając jeden tekst nudnym, a drugi niby o tym samym, ale napisany ciut inaczej, daje zupełnie inne odczucia. Słowa, które piszemy i mówimy, to coś w rodzaju nośnika emocji, które wylewamy z siebie na nasze otoczenie, coś jak nasz zapach, tylko słowa są bardziej trwałe i mają dużo większy zasięg:))

    Ale na pewno nie ta energia jest celem cenzury:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mag, ja tez mam wiedze na temat energii slow i wlasnie dlatego jak mam roznice zdan nawet z wlasnym mezem to nie podnosze glosu i nie wyzywam go do chujow i skurwysynow tylko mowie cicho, spokojnie przeplatajac kochaniem, serduszkiem i skarbami.
      Podobnie jak mam sytuacje konfliktowa z klientka to nie staram sie rozladowac jej dowcipem o pizdzie tylko jestem grzeczna i kazde moje slowo jest odpowiednio dobrane i przekazane.
      Doskonale o tym obie wiemy, ze slowa choc niewidoczne maja ciezar i wrecz potrafia wybudowac mur miedzy najbardziej bliskimi osobami.
      Ale wlasnie akurat nie o to chodzi:))

      Delete
  12. Ja sobie nie wyobrażam, żebyś pisała inaczej;))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Misiu, nie nadwyrezaj sobie slicznej glowki na niepotrzebne wyobrazenia:) Nie bede pisac inaczej bo po prostu nie potrafie:))

      Delete
    2. Ale mnie się podoba jak Ty piszesz:) Pasuje do Ciebie, cokolwiek to znaczy;)
      Jakbym ja zaczęła tak pisać byłoby dziwnie - al mówić tak mi się zdarza;))

      Delete
    3. Misiu, to chyba stad sie bierze, ze ja od poczatku pisalam uzywajac slownictwa:) I sie po prostu wszyscy przyzwyczaili:)

      Delete
  13. Sprawdzasz czy wczorajszy Cenzor nie pilnuje Cię personalnie? :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Babo, myslisz ze sie przyczepil i chodzi mi za dupa?:D

      Delete
    2. Najwyraźniej siedzi za krzakiem :D

      Delete
  14. Hm... muszę poprosić naczelnego szafy, żeby ustawił filtry podobnie jak w korporacji Kim

    po każdym wypuszczeniu szafy w sieć, dostajemy kilkanaście maili od niezadowolonych czytelników, że ich materiał nie został opublikowany i cała masa epitatów na mój temat przy tym

    no tak średnio przyjemnie się wtedy robi

    gdzie w opowieści mi to nie przeszkadza, ale kiedy ktoś sączy jad i wylewa frustracje, to już mniej

    buziak

    ReplyDelete
    Replies
    1. Marg, masz absolutnie racje i ja o tym wiem, ale na potrzebe notki napisalam co napisalam:) Zdaje sobie sprawe z faktu, ze jak ludzi nie trzymac krotko za morde, to cala korespondencja biznesowa bedzie szybko wygladala jak komentarze na onecie;)

      Delete
  15. Ja też jestem zdania, że akurat taki filtr to dobra sprawa. Niby tutaj prywatny mail (ale na skrzynkę służbową) i stąd to zamieszanie, ale jakby jakiś klient albo po prostu banda frustratów zatruwała mi skrzynkę mailami z kurwami zamiast przecinków to bym szczęśliwa nie była. Owszem, pewnie bym zignorowała, ale mimo to ciśnienie by mi podnieśli i bym się zastanawiała nad ludzkością - to już lepiej, żeby taki meil w ogóle nie dotarł.
    Co nie znaczy, że sama w codziennym życiu przecinków takich nie stawiam i że nie doceniam wulgaryzmów w opowieściach. W Twoich wręcz są niezbędne, ale w wielu innych współczesnych, wole jak w jakiejś scenie pada soczysta kurwa, chuj, niż ojejku/bęcwał ;)
    Całe szczęście, że niczym to-znowu-ja wspominała o reklamach adword, tak te filtry to tylko maszyny. Owszem patrzą, ale nikt tego nie nadzoruje, naprawdę nie czyta (aż nie zostaniemy podejrzani o terroryzm). Pomijając że na takie filtry są jeszcze w przeglądarkach filtry blokujące reklamy - wtedy nic nam nie przeszkadza ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ucieczko dostajesz pierwsza nagrode za prawidlowe i rzeczowe podejscie do tematu:) Druga nagroda dla Marg (wyzej);)))

      Delete
  16. Ochujałaś???
    Uważaj tylko na słowa jak piszesz do korporacji. Reszta po staremu, dobrze?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zante, zebys wiedziala, ze o malo co nie ochujalam:)) Ale wiecej na korporacyjne adresy nie bede pisac i tyle:)
      Reszta oczywiscie, ze po staremu, no a jak kurwa mac mialoby byc?

      Delete
  17. No jak korpo wymaga, to się do korpo pisze bez ozdobników :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. A ciekawe co by bylo jak by zamiast slow wstawic zdjecia przedstawiajace brakujace slowa:)))

      Delete
  18. potwierdzam o korpo i to nie tylko w USA. Moja korpo ma to samo.
    Jesli napisze bitch, fuck, shit - wszystko idzie do spamu. Da sie latwo obejsc wrzucajac te gwiazdke taka w slowo (b*tch), ale kurwa ile z tym zachodu!!
    Juz sie nauczylam ze jak pisze z przeklenstwami, to zawsze pisac na prywatne adresy...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rino, to jest od chuja zachodu, masz racje, bo ja sie tak mecze piszac na forum Huffington, no ale rozumiem, ze to idzie w publike, wiec z zasady pisze grzecznie, chyba, ze pisze o bylym (p)rezydencie Stanow i jego zastepcy;)) W tych dwoch przypadkach nie da sie uniknac wyrazow;)

      Delete
    2. Ale wiesz co, szkoda, ze do tych filtrow nie da sie odpisac, bo napisalabym "bite me":))

      Delete
  19. Widac amerykanski wolny czlowiek zyjacy w najbardziej wolnym na swiecie kraju przez 1/3 zycia ma na lbie wkurwiajaco wkurwiajaca cenzure. Kondolencje :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ove, jesli tylko ta cenzura gwarantuje mi zycie bez scenek o jakich czytam na blogu Piekielni, to jestem naprawde szczesliwa:) Nie wiem z jakiego kraju pochodzi wiekszosc notek na Piekielnych, ale czytam na biezaco i kondolencje to raczej tam bym wyslala.
      Niemniej dziekuje za troske, ktora jak sie domyslam, wynika z Twojego dobrego serca i sympatii do mnie jak i do kraju, ktory ja tak bardzo pokochalam:)))

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...