Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, April 3, 2013

Prosze wlaczyc wyobraznie

Skoro nie ma zdjec, bo w dalszym ciagu nie ma, mimo ze jak radzil w poprzedniej notce jeden z medrcow, wylaczylam komputer i wyjrzalam przez okno.
No coz nie kazdy widac ma ten sam widok przez okno, Sara Palin przez swoje okno znajdujace sie w Alasce widziala Putina, medrzec tez cos tam widzi przez swoje, a mnie moje zupelnie nie pomoglo.
Bywa.
Ale jestem tak wymasowana, ze nawet to mnie nie wkurwia.
Bylam wczoraj na masazu, ktory to masaz umowilam jeszcze przed swietami, bo nie tylko lubie masaze, ale i z nich korzystam ile sie da;)
Lubie masaze, lubie lezec i niech mnie glaszcza, ugniataja, uciskaja i ogolnie maltretuja, bo potem czuje sie jak nowonarodzona. A juz szczegolnie uwielbiam masaze w tajskim spa i tam wlasnie bylam wczoraj. Pisalam kiedys o tych masazach ze szczegolnym opisem jak mi jedna mloda Tajka sponiewierala Wspanialego. Ledwie przezyl, a potem mowil, ze czuje sie jak mlody buk.
Wspanialy w przeciwienstwie do mnie, nie daje sie namowic na masaz za czesto, moze dwa razy w roku, ja staram sie, zeby zaliczyc raz w miesiacu.
I w sumie jest mi bosko obojetne kto mnie masuje, byle wiedzial co robi, bo to istotne.
Pamietam jak bedac dzieckiem slyszalam kiedys rozmowe ktora odbyla sie w gronie doroslych w mojej rodzinie. Mielismy ciotke, ktora czesto jezdzila do sanatorium i kiedys po powrocie probowala przekonac inne ciotki o skutecznosci zabiegow roznistych.
W pewnym momencie wspomniala tez o masazach, jakie to zdrowe, pozyteczne i mile dla ciala.
-- Zosiu, ale to sie trzeba rozebrac, prawda? - wtracila inna ciotka.
-- No pewnie, ze sie trzeba rozebrac, przeciez nikt nie bedzie masowal Cie w palcie ani nawet swetrze.
-- O matko, a kto tam Ciebie masuje? - zapytala przerazona "inna ciotka".
-- Masazysta - odpowiedziala rezolutnie bywalczyni sanatoryjnych przybytkow.
-- No dobrze, ale kobieta? Czy moze mezczyzna? - dopytywala "inna" z rosnacym zaciekawieniem.
-- Mezczyzna - rzucila "bywalczyni" i szybko dodala - ale on jest niewidomy.
Slowo daje, ze do dzis pamietam jak zgromadzone ciotki pokiwaly glowami z aprobata, bo przeciez to jedno, magiczne "niewidomy" rozgrzeszalo ciotke "bywalczynie" w ich oczach. A ja sie zastanawialam jak to moze byc niewidomy i ile razy ten niewidomy wsadzil mojej golej ciotce palec w oko, lub jeszcze gdzie indziej.
Mnie masuja widomi, gdybym chodzila do spowiedzi to pewnie musiala bym sie z tego wyspowiadac, ale ze nie chodze, to mi uchodzi na sucho.
Lezac wczoraj na stole do masazu wlasnie tamta scena przyszla mi do glowy i nie moge pojac jaka to roznica moze byc miedzy widomym i niewdomym masazysta, wiem tylko, ze ja wrecz wole, zeby osoba w ktorej rece oddaje na godzine moje cialo nie tylko wiedziala, ale i widziala co z tym cialem robi. Ja sama jako osoba "widoma" robie kobietom wskowanie bardzo intymnych czesci ciala i mysle, ze sa zadowolone, ze jeszcze zadnej nie wyrwalam lechtaczki przez pomylke, bo nie widzialam;)
Ciekawi mnie tez, chociaz juz nie mam kogo zapytac, czy tamte moje ciotki chodzily rowniez do niewidomych ginekologow i ich porody odbierali takoz niewidomi lekarze.
To byloby dopiero ciekawe przedstawienie:)
Ale za to jakie poprawne wzgledem mezow, bo to przeciez oni tylko moga dostapic zaszczytu widzenia, tylko czy patrza? czy tez moze przy zgaszonym swietle, w dlugiej nocnej koszuli i pod koldra naciagnieta na glowe.
Kurwa, ja to jakas ladacznica jestem.
Nie dosc, ze sie rozbieram do rosolu przed obcymi, nie dosc, ze ci obcy sa widomymi to jeszcze spie nago, a nawet czasem laze nago po chalupie i szczerze przyznaje, ze nie robi mi to zadnej roznicy, no zadnego nawet najmniejszego kuku.
Ja pier... tego, musi mam jakies poluzowane druciki albo rozprostowane zwoje mozgowe.
Zwoje mozgowe to na pewno rozprostowal mi wczorajszy masaz, bo jak sie Pat dorwala do mojej glowy to zrobila mi takiego koczkodana, ze ciezko bylo pozbierac to gniazdo do kupy, zeby zwiazac i w jakims mniej lub bardziej przyzwoitym stanie dojechac do domu.
Bo ja taka jestem niereformowalna, ze w prywatnym pokoju zabiegowym, czy tez masazu to jest mi bosko obojetne, ale juz w autobusie to staram sie zeby jako tako wygladac;)
A poza tym, jest pieknie!!!
Troche jeszcze chlodno, szczegolnie wczoraj i dzis, bo tylko (7-8C) ale pieknie, slonecznie i Tatek codziennie wychodzi na patio i nadziwic sie nie moze, ze mamy takie niebieskie niebo.
Ponoc tam u niego na polnocy jeszcze niebo jest raczej szare, ale z moich obserwacji wynika, ze nowojorskie niebo jest zawsze mocno niebieskie z wyjatkiem deszczowych dni, wtedy wiadomo, jest szaro, buro i ponuro.
Mialam wstawic zdjecia otwierajacych sie kwiatow magnolii, mialam wstawic zdjecie moje z Evek, z naszej szlajanki po Rockefeller Center, kiedy bylo tak cieplo (poniedzialek), ze musialam zdjac kurtke bo mi bylo goraco i spacerowalam w luznym rekawku do lokcia. Pozniej szybko w te kurtke wskoczylam jak pojechalismy na Roosevelt Island tylko po to zeby przejechac sie tym wiszacym wagonikiem.
Taka atrakcje wymyslilam, zupelnie nieswiadoma, ze Evek ma lek wysokosci, ale byla dzielna i przetrwala. Fakt, ze wtulajac twarz w ramie swojego chlopaka, ale za to chlopak nie narzekal, pewnie nawet po cichu mial nerwa, ze ta przejazdzka tak krotko trwa;)
A wiec na wyspie nas wywialo, przyznaje bez bicia, bo ciagle jednak mamy mocne i chlodne wiatry, no ale to juz urok bliskosci oceanu.
Jednak jest wiosna, spozniona o jakies 3 tygodnie, ale jest i juz zostaje z nami.

54 comments:

  1. podobno nie mając zmysłu wzroku, bardziej rozwija się zmysł dotyku, stąd niewidomi masażyści są bardziej perfekcyjni od widzących. Myślę jednak, że nie o to właśnie chodziło ciotkom :)
    Szkoda, że tych zdjęć jednak nie ma , ale może co się odwlecze to nie uciecze? Lubię oglądać czyjeś zdjęcia :) Pozdrawiam serdecznie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Emko, zmysl dotyku jest moim zdaniem (moge sie mylic) potrzebny i mile widziany w lozku z partnerem;) W przypadku masazu jest duzo bardziej potrzebna wiedza o budowie ciala ludzkiego, energia i niestety... sila.
      Masaz nie zawsze polega na mizianiu:)) czesto jest to bardzo bolesny dotyk. Nie kwestionuje umiejetnosci niewidomych, ale tez nie moge uwierzyc, ze jest to pierwszy najwazniejszy atrybut masazysty. Wszyscy masazysci/stki z jakich do tej pory korzystalam byli widomi, a ja bylam naga, mimo to nikt z nich nie widzial mojego ciala, poza konczynami, plecami, bo cala reszta jest i tak w czasie masazu zakryta.
      Ale mysle, ze sila pruderii jest ciagle ogromna;)

      Delete
    2. raz jeden w życiu oddałam się masażowi i już nie pamiętam jak to było dlatego wierzę twojej ocenie sytuacji :) A siła pruderii, mimo dość rozpasanych czasów w jakich żyjemy - nadal jest ogromna. Aż zadziwiająco ogromna :)
      Pozdrawiam :)

      Delete
    3. Emko, ja pracuje z ludzmi, w zdecydowaniej wiekszosci z kobietami i czesto w bardzo intymnych sytuacjach. Wiem z doswiadczenia, ze sa ludzie, ktorzy generalnie nie lubia dotyku. Ja to rozumiem, a w zasadzie nie rozumiem, bo sama jestem dotykalska, ale przyjmuje do wiadomosci;)
      Ale jak ktos sie kryguje przed zdjeciem biustonosza do zabiegu twarzy, to mysle, ze to jest powazny problem z glowal;)) Tym bardziej, ze ja zupelnie nie jestem zainteresowana piersiami, bo ciagle jestem heteroseksualna, a kazda klientka dostaje wrap, ktorym te piersi zaslania, a pozniej zostaje przykryta.
      Nozeszwmorde nie potrafie zrozumiec, w czym problem i przed czym sie tu krygowac;))

      Delete
  2. Ja się zawsze śmieję podczas oglądania filmów, gdy po "scenie łóżkowej" aktorzy zakrywają się czymkolwiek, co akurat pod ręką mają, byle tylko nikt ich (spoconych) ciał nie zobaczył.
    Zabawne jest też zachowanie kobiet, które są wielce zawstydzone, gdy ktoś je w bieliźnie zobaczy. Ale na plaży, to dumnie w bikini paradują. ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Martin, przyznaje, ze jestem kobieta, ale bardzo czesto kobieca mentalnosc jest mi zupelnie obca:)))

      Delete
  3. I znowu na nauki muszę się do Ciebie udać! Ba ja tylko masaż tajski, w piżamce i przez kobiety toleruję. Tak już mam :)
    A ze zdjęciami, to może Ci się limit skończył? Miałam tak kiedyś i musiała se dokupić przestrzeni.
    Buziak wspaniała kobieto!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, bo masaz tajski musi byc w pizamce inaczej sie nie da. Ale podziwiam, bo ja tajskiego masazu juz bym nie wytrzymala. Jeszcze 10 lat temu, tak, ale teraz juz nie da rady, za silne to dla mnie. No i juz mi sie nie da skrecic lba do dupy bez lamania kosci, nie ta elastycznosc.
      Skarbie ze zdjeciami to chyba ja jednak cos spitolilam sobie sama w googlach, bo nie mogl mi sie skonczyc limit, bo juz od lat place za dodatkowa przestrzen.
      Nawet gdyby jakims cudem ta przestrzen sie skonczyla, to dostalabym zawiadomienie, ze to jest wlasnie powodem. Tymczasem ja sobie moge te zdjecia ladowac, tylko one sie laduja nie otwarte, tylko pokazuja sie takie mini-kwadraciki, ktorych nie rusza nawet jak sie w nie klika.
      Nic to, moze w ten weekend przyjedzie Junior to przejrzy co ja namodzilam. Moglam bzyknac cos co zupelnie nie ma zwiazku z blogiem ale jednoczesnie spowodowalo, ze tak sie to laduje;/

      Delete
    2. Jak będziesz wiedziała, to napisz, bo to może spotkać każą z nas!

      Delete
  4. To razem mamy tak samo, bo ja tez bezpruderyjna jestem:)Ale my wiele mamy wspolnego:))))) A ciotkom nie ma sie co dziwic, takie czasy byly I nie tylko ciotki tak mialy! Jak chodze na silownie, to w przebieralni obserwuje dwie rozne grupy kobiet, jedna grupy rozbiera sie bez pardonu do naga i maszeruje pod prysznic, namaszcza sie kremem do ciala, ubiera itd. Wszystko to robiac nago. Druga grupa kobiet cichaczem sciaga ciuchy, tylem do innych kobiet, szybko owija sie w recznik kapielowy, myk pod prysznic, namaszcza sie kremem I naklada bielizne ciagle majac recznik kapielowy na sobie!!!! No tak juz ten swiat jest ulozony, ze jedne sie nie wstydza swojej wlasnej cielesnosci a inne tak!Kwestia kultury w jakiej sie wzrastalo, cech indywidualnych. Tez lubie masaze, musze sie wybrac, dobry pomysl mi poddalas:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Siostro!!!!!!!!!!!!:)))
      Ja sie nie dziwie mlodym dziewczynom, ktore jeszcze nie dorosly do akceptacji swojego ciala, ale dojrzale kobiety?
      Kobiety, ktore rodzily?
      No ludzie kochani jak sie urodzilo chocby tylko jedno dziecko, glownie w szpitalu gdzie czlowiekowi zaglada tu u owdzie kazdy kto tylko przechodzi obok, to czego sie wstydzic w gym lub jaki problem z masazem.
      Jak slysze, gdy kobiety mowia, ze "owszem masaz, ale mezem" to mi skora cierpnie. Moj maz moze mnie glaskac, ale o masowaniu nie ma mowy, nawet gdyby chcial to bym nie pozwolila, bo to bardzo latwo cos uszkodzic jak sie nie ma pojecia. A pojecia o masazu to on nie ma zadnego. Co z tego, ze sie wyszkolil, ale w innych dziedzinach niz masowanie;)) Nawet taka zolza jestem, ze jak ide na masaz gdzies w nowe miejsce to prosze o pokazanie mi licencji masazysty. Po prostu nie chce zeby mnie ktos tak uszkodzil, zeby sobie pozniej moj znachor nie mogl ze mna poradzic:P

      Delete
  5. Wlasnie sie wybieram (od Bozego Narodzenia) na pierwszy w zyciu masaz, jeno dojsc nie moge, bo mam go w komplecie z Asia i nie mozemy zgrac terminu! Kto sie tam bedzie nade mna pastwil, jest mi obojetne, bylebym sie potem dobrze miewala...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgago, dograj ten termin jak najszybciej, bo Tobie teraz przy tym nawale pracy to naprawde masaz sie przyda nie tylko dla zdrowia fizycznego ale i psychicznego.
      Ja wczoraj wyszlam tak rozanielona, ze zapomnialam w jakich butach przyszlam:)))
      W tym tajskim spa jak tylko przyjdziesz to czestuja mocna herbata imbirowa i przynosza plazowe kapcie. Wszystko zaczyna sie od zdjecia obuwia.
      Na koniec znow herbata i dzieczyna przyniosla mi buty, a ja dopiero po kilku minutach sie dopatrzylam, ze to nie moje:))
      Cudowne odprezenie fizyczne i psychiczne, dzis nawet nie warczalam na nikogo, a moze dlatego, ze przesiedzialam caly dzien w domu:)) Zrobilam sobie wagary z tego wszystkiego;)

      Delete
  6. normalnie muszę sobie zapisać, zeby nie czytać Ciebie z katarem w nosie - przy "wyrywaniu łechtaczki" osmarkałąm monitor..;-D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sznupciu, smarki z monitora mozna umyc, ale obawiam sie, ze wyrwana lechtaczka moglaby nie odrosnac;)))

      Delete
  7. A moze z tymi niewidomymi masazystami wlasnie o to chodzi, zeby przez pomylke wsadzili gdzies ten palec, moze niekoniecznie w oko?
    Ja tez kocham masaze, to takie przyjemne i czlek faktycznie czuje sie po tym znakomicie. Na tajskim jeszcze nie bylam i mam obawy, czy bym go w ogole przezyla, wole wiec klasyczny.
    Milego dnia.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pantero, ja tez lubie i przy mojej siedzacej oraz dodatkowo wygietej w roznych dziwnych pozycjach pracy to jest nie tylko mile, ale konieczne:)
      Typowo tajskiego masazu tez bym juz nie przezyla, mialam kilka razy w zyciu, ale to bylo prawie 20 lat temu, teraz juz "nie te oczy":)) Teraz najczesciej decyduje sie na polaczenie shiatsu ze swedish. To chyba mozna podciagnac pod klasyczny.
      Buziam:**

      Delete
  8. Nigdy w życiu nie byłam jeszcze masowana przez profesjonalistę w tej dziedzinie. Słyszałam jednak, że taki masażysta potrafi cuda z człowiekiem zrobić a jesli jeszcze przy okazji jest kręgarzem to i nastawić to i owo. Przydałoby mi się cos takiego, bo mam z kręgosłupem problemy. Na razie jednak muszę poprzestac na pełnych samozaparcia i mocy masażach mego lubego. Tyle, że te masaże rzadko kiedy konczą się li tylko masażami...I może o to chodzi...?!:-))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Olu, mojemu mezowi dotyk sie kojarzy;))) I tak poglaskal by dwa razy i zaczal sie skupiac na zupelnie nie nadajacych sie do masowania czesciach ciala;P
      Profesjonalny masaz to naprawde ogromna roznica.
      Ja chodze do kregarza co dwa tygodnie i raz w miesiacu na masaz, dzieki temu jeszcze chodze w pionie;)))
      A o moim kregarzu mozesz (jesli mas ochote) poczytac tutaj:

      http://bezodwrotu.blogspot.com/2009/11/pain-in-ass.html

      I bardziej na wesolo tutaj:

      http://bezodwrotu.blogspot.com/2009/11/poszla-baba-do-znachora.html

      Delete
    2. Jo przeczytała oba tyksty! No piknie babo! Tak piknie, że wiencej chcem babowych łopowieści i delicyj!
      Mosz babo talenta do rozchichrania drugich bab!
      Tenkju!!!:-))))

      Delete
  9. Lekarz to zło konieczne, a masażysta to bezwstydny luksus :D
    Nie wiem, czy to tak do końca chodzi o ten lepiej wyćwiczony zmysł dotyku, czy to po prostu propaganda, by niewidomi również mieli segment rynku pracy dla siebie. Ja tam im nie żałuję :)

    Mnie się marzy masaż czekoladowy ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Babo, ja tez niewidomym nie zaluje i uwazam, ze jest to swietny dla nich zawod, ale tamta rozmowa byla o tyle ciekawa, ze ciotka zostala rozgrzeszona przez w sumie cudze nieszczescie, bo utrata wzroku to przeciez nieszczescie.
      Masaz czekoladowy jest fajny, w sumie niczym sie nie rozni od normalnego poza tym, ze ladnie pachnie i czlowiek ma ochote polizac sie po wlasnej dupie:)))
      Nie lubie natomiast masazu goracymi kamieniami, glownie dlatego, ze te kamienie sa dla mnie zawsze ZA gorace, a ja chyba mam niska wytrzymalosc skory na wysokie temperatury:)

      Delete
  10. po strasznych doświadczeniach z ociemniałym masażystą - praktykantem chodzę na zabiegi wykonywane prądem i wodą (nie naraz)
    mój kuzyn po utracie wzroku ukończył szkołę dla masażystów i pytałam go o co chodzi z tą wrażliwością przy masażu - stwierdził, że to mit a klientki wolą niewidomego masażystę bo się krępują. I taka jest różnica.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Klarko, hahaha mysle, ze gdyby zastosowali prad i wode naraz, to nie pisalalbys tego komentarza:)))
      Tez podejrzewalam mit jesli chodzi o te wrazliwosc dotyku.
      Ale jak pisalam wyzej do Baby, uwazam, ze szkoly masazu dla ludzi, ktorzy utracili wzrok to doskonala sprawa na danie im mozliwosci pracy. Pomijajac fakt, ze taki czlowiek moze na siebie zarabiac to jest to niesamowity komfort psychiczny, ze jest sie przydatnym spolecznie.

      Delete
  11. Wszystko zalezy od naszej percepcji .... albo sie lubi byc "torturowanym" albo nie. Ja mam 2 wnusie (z tych samych rodzicow) i jedna z nich kocha wprost byc dotykana i masowana az do upadlego (tzn. do "padniecia masazysty"), druga natomiast po 1 minucie "musniec" krzyczy ..... dosc!
    Zdjec "puszczajacych sie" magnolii nie podarujemy, bedziemy czekac az do upadlego;-)
    Na wiosne, choc spozniona tez!!!
    Pozdrowionka

    ReplyDelete
    Replies
    1. Inko, wlasnie dokladnie o tym pisalam wyzej dla Emki:))) Wiem, ze sa ludzie, ktorzy nie lubia dotyku i dla nich nawet masaz dloni w czasie manicure to juz katorga.
      Zdjecia nawet jak beda pozno, to i tak wstawie;))) Udalo mi sie sfocic jeden ladny pak magnolii, no przeciez musze go pokazac:)))

      Delete
  12. To ja też jestem jakaś nienormalna i mam tak samo jak ty;)
    Podeślij nam troche wiosny, nie bądź taka podziel się, u nas to mozna sfotografować tylko puszczajace sie bałwany....

    ReplyDelete
    Replies
    1. Stokrotko, pcham te wiosne do Was, ale Tatek tez w kolejce krzyczy, ze on chce kawalek, bo juz w sobote wraca do siebie na polnoc:))

      Delete
  13. Z tymi ciotkami... to chyba nadal tak jest. A przynajmniej u mnie, na końcu świata. Nawet do ginekologa idą z musu, zamiast na kontrolę.
    A mnie się marzy własny kąt, lato i brak ciuchów w słonecznym pokoiku.
    Pozdrawiam ciepło :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Granato, wiem, ze stare ciotki tak ciagle maja;)) Ja tez jestem stara ciotka, tylko, ze ja bylam zboczona od poczatku;))) Nigdy nie zapomne miny mojej pierwszej tesciowej jak w rozmowie sie domyslila, ze ja spie nago:))))
      Normalnie, ze starsza pani nie dostala wtedy zawalu to cud;)

      Delete
    2. Śmieszne to. Kurde, jakie to okrutne, że w biblii biegali tylko z listkami figowymi, tu i ówdzie :DDD

      Delete
    3. Granato, serio, to ja nie bardzo wierze w te listki figowe, bo wiesz Adamowi to jeszcze, ale Ewie to niby na czym ten listek mial sie trzymac:)))
      Klejem go przyklejala? czy na sline, bo kleju nie znali?

      Delete
    4. Może jakąś łodyżka go ten tego no, poprzebijali i się dało przepasać :) Mniejsza o to ;))) Ale pośmiać się można ze współczesnej pruderii i dewocji :)))

      Delete
  14. Niewidomi mają lepiej rozwinięty zmysł dotyku. Dlatego w szkołach dla niewidomych, bądź niedowidzących preferuje się nauczanie tego właśnie zawodu. Oczywiście do tego, żeby być masażystą niekoniecznie trzeba być niewidomym, ale potrzebna jest wiedza. Trudno dać niewidomemu do skręcenia samochód, ale masaż to zupełnie co innego.
    Mój kuzyn jest niedowidzący i jest masażystą - rehabilitantem sportowym, z wykształceniem wyższym uprawniającym go do wykonywania tego zawodu.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kochana Natt, juz wyzej pisalam, ze nauka masazu dla osoby, ktora stracila wzrok to doskonale rozwiazanie. Natomiast nie zgadzam sie, ze dla klientki robi to jakas roznice poza aspektem pruderii.
      Potwierdzila to tez wyzej Klarka, oto fragment jej komentarza:
      "mój kuzyn po utracie wzroku ukończył szkołę dla masażystów i pytałam go o co chodzi z tą wrażliwością przy masażu - stwierdził, że to mit a klientki wolą niewidomego masażystę bo się krępują. I taka jest różnica."


      Delete
    2. Ależ oczywista, że oprócz pruderii nic więcej w tym nie ma :)Właśnie zerknęłam i zeżarło końcówkę mego komentarza o pruderii własnie :) niedobry blogspot :>

      Delete
  15. Ja uwielbiam masaze i mam gdzies czy to kobieta facet i czy widza czy nie. Byle umieli masowac.
    Dawno nie bylam w gabinecie ani w spa - mysle ze czas najwyższy nadrobix zaleglosci ; )

    ReplyDelete
    Replies
    1. Socjo, z wiekiem jest co raz mniej chetnych do ogladania mojego ciala nago:))) Korzystam wiec jak moge i podtykam komu moge;) Co z tego, ze musze za to placic, jak jednoczesnie poprawia to jakosc mojego zycia;)

      Delete
  16. Widzący, niewidomy tudzież niedowidzący wszystko jedno, byle masażystą facet był. Jak ginekolog, to też facet. A co do fachu fryzjerskiego to wszystko mi jedno. No jakoś tak mam.;-)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. To ja mam odwrotnie:)) Chociaz nigdy nie kierowalam sie plcia, ale tak sie zlozylo, ze moim ginekologiem jest kobieta, masazystka przynajmniej ta ktora lubie najbardziej tez, a fryzjer mezczyzna;))
      Ale przyznaje bez bicia, ze dawno temu jedyny masaz w czasie ktorego wymasowano mi stopy to byl w wykonaniu mezczyzny. Ale to bylo w San Diego w Kalifornii, troche ciezko byloby tam dojezdzac raz w miesiacu;)))
      Normalnie to mam takie laskotki, ze mowy nie ma o dotknieciu stopy, a wtedy nawet nie mialam pojecia co sie dzieje, nagle otworzylam oko i zobaczylam, ze on masuje moje stopy;))) Tak mnie facet potrafil zrelaksowac wczesniej.

      Delete
  17. Ja mam swoja prywatna masażystę- widomą:))))Ale kiedyś byłam z Młodą u niewidomego kręgarza- facet genialnie nastawia kręgosłupy. ma niezwykłe wyczucie w palcach. Najpierw kręgosłup mocno rozmasuje, a potem- chrup- i wszystkie kręgi są na swoim właściwym miejscu. Zastanawiam się, czy własnie brak wzroku nie spowodował takiego wyczucia w palcach.Natura zawsze rekompensuje pewne ubytki czy wady.
    Wolę lekarzy facetów i traktuje ich kompletnie bezpłciowo. Są bardziej konkretni i zdecydowani w leczeniu.
    Chciałabym już zobaczyć kwitnąca w naszym ogrodzie magnolię:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jaskolko, wierze, ze facet, o ktorym piszesz wie co robi. Pamietam takiego magika jeszcze z czasow kiedy bylam dzieckiem, ale teraz balabym sie chrupania kosciami:)
      Moj znachor (chiropraktor) jak chodze do niego juz prawie 20 lat jeszcze mi nigdy niczym nie chrupal i z tego co slysze nie chrupie nikomu. Inna technika, mniej inwazyjna, ale wiem, ze dzieki niemu chodze, to jest najwazniejsze;)
      Magnolie u mnie juz sie rozowia z daleka, drzewa zaczynaja wypuszczac listki. Dzis bylo +17C, pieknie, slonecznie.
      No wiosna pelna geba:))

      Delete
  18. cholera - też uwielbiam masaże, własnie dzisiaj idę wieczorem! dysponuję widomą kobietą, która mnie klepie po jak najbardziej gołej dupie.

    i mam też łaskotki na stopach nie do przejścia.

    Star. coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, ze my musimy mieć jakiś wspólny gen ;)))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Spt, bardzo czesto jak Ciebie czytam to mam to samo wrazenie:)))

      Delete
    2. nie wiem jak Ciebie, ale mnie to JEDYNIE CIESZY ! :)))

      Delete
    3. A pewnie, ze CIESZY i to jeszcze JAK!!!

      Delete
  19. The morning after my first and last massage here in Poland, Misiu looked at my bruised neck and back and said, "Jeezus, I can beat you for free". :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Chris, did the massage therapist use a hammer?
      Since po masazu?????
      Unbelievable!!

      Delete
    2. it happens when you take anti-cellulit massage. but rather not on a neck ;)))

      Delete
  20. Od pewnego czasu podczytuję co piszesz i mimo że nie znam Cię osobiście to lubię przeogromnie :) Nie ma nic lepszego niż mówienie wprost co się myśli bez owijania w kolorowe papierki - no i tak właśnie Cię odbieram. Plus to że masz w poważaniu co wypada a co nie. Pozdrawiam z "zimowej" Polski :)
    PS: mam zamiar nadal czytać, nawet zabrałam się już za doczytywanie archiwum ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witaj:) I bardzo prawidlowo mnie odbierasz;) Taka wlasnie jestem, nie lubie niedomowien, znakow zapytania, niewyjasnionych sytuacji i nie potrafie trzymac jezyka za zebami... bo bola:) zeby, nie jezyk;))
      Nie zawsze jest z tym latwo w zyciu, bo niestety wiekszosc lubi slyszec tylko to co chce uslyszec, a mnie sie nie chce geby otwierac zeby klamac tylko po to zeby innym sprawic przyjemnosc.

      Delete
    2. No to ja jestem z tych co wolą usłyszeć wprost niż czuć w powietrzu niedomówienie ;) A nic nie wkurza mnie tak bardzo jak dowiadywanie się z trzeciej ręki co kto o mnie opowiada... Mam to nieszczęście pacować w takim miejscu gdzie nikt nic nie mówi wprost tylko wszystko za plecami - nie ma nic gorszego... Tym bardziej doceniam takich ludzi jak Ty :D

      Delete
  21. A ja mam wrażenie, żet Ty jest zawsze dobrze wymasowana (bez aluzyji jakichś), niezależnie co, gdzie, w którym miejscu, i kto cię masuje.
    pozdro

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bareja, moze byc nawet z (z)aluzja;)) Ja jestem kobita po wojsku i sie nie boje;)))

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...