Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, April 21, 2013

Wiosna w Central Parku

Po durnych pertraktacjach ze Wspanialym jak zawsze musialam sama podjac decyzje, a przeciez chodzilo o to z ktorej strony mamy ten park zaczac.
-- Wszystko jedno - powtarzal nieodmiennie.
A to nie jest wszystko jedno, bo tak naprawde to ma duze znaczenie, park jest ogromniasty i raczej nie da sie go nawet pobieznie przeleciec w ciagu jednego dnia.
Dla ulatwienia decyzji weszlam na strone internetowa parku, ale to tez mi niewiele dalo, bo mimo polowy kwietnia jest ciagle wczesna wiosna i niewiele sie w parku narazie dzieje.
Owszem z przyjemnoscia odnotowalam, ze Nowojorczycy bardzo dbaja o miejsce swojego odpoczynku, bo na stronie parku byla informacja, ze na dzien dzisiejszy maja juz komplet ochotnikow do sprzatania, porzadkowania i sadzenia nowych roslinek.
Ochotnikow... hmmm to bardzo ladnie swiadczy o mieszkancach miasta, ze chetnie sami zglaszaja sie do takich prac.
Wczesniej juz wyczytalam, ze Central Park odwiedza rocznie 25 000 000 ludzi co dziennie daje srednia 68 000. Tym bardziej mila jest wiadomosc, ze ludzie nie tylko odwiedzaja zeby korzystac, ale rowniez zeby zadbac o wyglad parku dla nas wszystkich.
Jak juz bylismy na miejscu to rzucily nam sie w oczy cale rzedy nowych lawek.



Te tabliczki, ktore sa widoczne na oparciach lawek to tabliczki pamiatkowe ufundowane przez ludzi. Mozna taka tabliczke wykupic i poswiecic pamieci zmarlej osoby, narodzeniu dziecka, czy tez rocznicy slubu... w sumie kazda okazja jest dobra.
Czytalam dosc duzo i widzialam, ze tresc bywa rozna, cel jest zawsze ten sam pomoc finansowa dla miasta na rzecz parku.
Nie zastanawiajac sie wiele sfotografowalam kilka, ot tak zeby pokazac, a zdjecia nierowne, bo robione w pospiechu;)




Nowojorczycy kochaja swoje miasto i jak widac po mnie ta milosc sie udziela;)
Pierwsze co chce Wam pokazac to jeszcze przed wejsciem do parku. Tuz przy wyjsciu ze stacji metra siedzial na lawce bezdomny mezczyzna. Moze nawet bym go nie zauwazyla, ale czytal ksiazke i czytal ja na glos. Nie za glosno, ale wystarczajaco zeby odwrocic glowe, wiec odwrocilam i kliknelam.


Widok interesujacy, bo caly dobytek zgromadzony pod drzewem, a on sam siedzi i czyta. Przed nim kawa i kartonik z mlekiem, oraz owoce w plastikowych pojemnikach.
No i ten kwiatek w butelce z woda.
Nie wiem w jakich okolicznosciach ten czlowiek zostal bezdomny, ale wiem jedno, kazdego z nas moze to spotkac.
Takie widoki zawsze daja mi do myslenia, zawsze zastanawiam sie przez moment nad ludzkim losem i jego nieprzewidywalnoscia.
A tu juz za murami czyli wewnatrz parku:




Biale fiolki, tak przynajmniej twierdzi Wspanialy, a ja mu wierze, bo sama sie nie znam;)


I dalej spacerkiem.





Niebo zaczelo sie rozjasniac, a nam zachcialo sie kawy, wiec poszlismy do kawiarenki nad stawem. Staw jest miejscem zabaw dla wiekszych i calkiem duzych chlopcow. Moga tutaj wypozyczyc zaglowki i sterowac je za pomoca radia. Latem to miejsce jest oblegane przez panow a na tafli wody calkiem tloczno, choc i wczoraj nie bylo calkiem pusto.



Usiedlismy na lawce twarza do stawu i wypili kawe gapiac sie na bawiacych sie zaglowkami i przechodzacych spacerowiczow.



Tyle na dzis, bo juz mnie znudzilo to wybieranie zdjec;)

45 comments:

  1. Zdjęcie bezdomnego poruszyło mnie...
    A park to wspaniała sprawa.
    Białe fiołki - Wspaniały ma rację:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Widzialam juz roznych bezdomnych, zawsze robia wrazenie, jedni mniejsze inni wieksze i z roznych powodow. Ale ten byl wyjatkowy.

      Delete
  2. Pieknie. Central Park to jedno z moich wymarzonych miejsc do odwiedzenia. Tyle sięo nim naczytałam. A teraz nawet zobaczyłam Twoim okiem :)))
    Dzieki!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jestem oczywiscie zachwycona CP ale ja jestem generalnie zachywcona NYC, wiec trudno o obiektywnosc;))

      Delete
  3. Na tylu filmach go widzialam, tyle zdjec z lotu ptaka ogladalam, ze znam go prawie na pamiec. Zawsze jednak nieodmiennie mnie fascynuje, to jakis fenomen w samym sercu molocha. Godne podziwu jest zaangazowanie mieszkancow w wyglad i wystroj parku, to rzadko spotykana w Europie solidarnosc i wielkodusznosc.
    Mam nadzieje, ze bedziesz nas dalej bombardowac kolejnymi zdjeciami CP.
    A za dotychczasowe dzieki. Usciski!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Za kazdym razem jak jestem w CP, a przeciez bylam juz niezliczona ilosc razy, zawsze widze cos nowego, cos innego i zawsze mam uczucie niedosytu mimo ze wychodze zjebana jak kon po westernie:)))
      Nie wiem jak jest w innych stanach czy miastach, ale w NYC ludzie sa bardzo zaangazowani w zycie miasta. Prace i czyny spoleczne zawsze maja wielu chetnych.
      Tak kolejne zdjecia oczywiscie beda juz niedlugo:))
      Zdrowaski:)

      Delete
  4. A my byliśmy na wycieczce rowerowej - jak ja uwielbiam wiosnę!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja uwielbiam wiosne i jesien, obie pory maja piekne kolory, inne ale niepowtarzalne.

      Delete
  5. Niezwykły jest ten bezdomny...
    A park piękny, wiosna jest urocza :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mag, ten bezdomny jest niezwykly, masz racje. Ja mysle, ze najbardziej niezwykle jest, ze to czlowiek, ktory stracil wszystkie dobra materialne, ale nie stracil godnosci.
      A godnosci nie da sie wyliczyc w walucie, ani nawet sztabach zlota, godnosc jest wartoscia nadrzedna.
      To moim zdaniem czlowiek-symbol prawdziwych wartosci. Ludzie sie uganiaja a nawet zabijaja zeby miec, kupic, zdobyc, wiecej, lepiej, bardziej od sasiada... a on ma wszystko co czlowiekowi jest potrzebne.

      Delete
  6. ach, Central Park jest na mojej Bucket List :-)
    a ten bezdomny i ten kwiatek... wow!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Olu, daj znac jak zaczniesz realizowac Bucket List:))

      Delete
  7. okropecznie mi sie central park podobal. Pol dnia tam spedzilam, a jak potem popatrzylam na mape, to sie okazalo, ze ja zlazlam taki maciupenki kawaleczek...

    ReplyDelete
    Replies
    1. My wczoraj tez krecilismy sie bez sensu po poludniowej stronie, od wschodu do zachodu, w koncu mi sie pomerdaly kierunki:)) I patrze na Wspanialego, a on "czy tu jest jakis subway zeby stad wyjechac?" parsknelam smiechem, bo on sie zupelnie nie orientuje w CP i lezie za mna bezmyslnie.
      W koncu wyszlismy na ulice i sie okazalo, ze idziemy w zupelnie przeciwnym kierunku do tego gdzie chcielismy wyjsc;)
      A trzeba sie bylo kierowac sloncem a nie budynkami poza parkiem.

      Delete
  8. Kwiatek w butelce, ksiazki...kazdy pragnie 'normalnosci'. Przypomnialas mi sytuacje, ktorej bylam swiadkiem w Turcji. Pozna noca wracalam do domu, przez park, nie pamietam czy to byla jesien czy wiosna - ale czas przejsciowy. Na lawce lezal bezdomy, co w Turcji nie bardzo bardzo rzadkim widokiem. Przede mna szedl mlody mezczyzna - Turek, bardzo dobrze ubrany. Ogladnal sie na bezdomnego, zdenerwowalo mnie, ze tak bezczelnie gapi sie na bezdomnego. Kilka cierpkich mysli przelecialo mi przez glowe. Po paru krokach, mlody mezczyzna zawrocil, zdjal kurtke i okryl bezdomnego...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nieko, normalnie mi sie mokro w oczach zrobilo jak przeczytalam. Tak niewiele trzeba zeby byc czlowiekiem i tak dobrze, ze wsrod tej pogodni za "maniem" i znieczulicy sa jeszcze ludzie zaslugujacy na miano czlowieka.
      Dzieki za podzielenie sie ta scenka:)

      Delete
  9. Ten bezdomny pan jest Panem :) Ujął chyba wszystkich czytaczy - a dla mnie jest (jak sama też napisałaś) symbolem godności i normalności.
    Czy mogę podkraść zdjęcie by umieścić na FB? :) Oczywiście z zaznaczeniem autorki :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kamyku, naprawde nie wiem co mam powiedziec... miotam sie, bo przeciez ja tez nie mam zgody tego czlowieka, ale widzial, ze fotografuje i nie zareagowal, pewnie nie bylam pierwsza... z drugiej strony nie lubie FB, uzywam tylko do rozpowszechniania moich pogladow politycznych;)
      FB tak naprawde jest szmata, a moze byc sila, to tylko od nas uzytkownikow zalezy....
      ostatnia refleksja... moglabys "podkrasc" to zdjecie bez pytania i tez bym nie wiedziala;) ale zapytalas, bo po prostu jestes czlowiekiem, przez kapital C... no to wez... niech idzie w swiat, moze jeszcze komus nasunie odpowiednie refleksje:)

      Delete
    2. O to samo chciałam zapytać... Ale masz rację Star, nawet Twoja zgoda jako autorki zdjęcia nie gwarantuje, że Pan Bezdomny życzy sobie takiego rozpowszechniania swojego - tak interesującego i poruszającego - wizerunku. Zostawmy Go zatem na łamach Twojego bloga. Dziękuję za piękne fotki z CP, za to, że codziennie przybliżasz mi miasto, które znam tylko troszkę, a tak bardzo kocham. Dziękuję za Twoją polszczyznę, pełną chwackich określeń i nie uciekającą od dosadności. Dziękuję za Twoją otwartość na świat i drugiego człowieka i za bezkompromisowość i sympatię dla samej siebie. Serdeczne pozdrowienia dla Ciebie i wspaniałego Wspaniałego!

      Delete
    3. Macie obie rację :) Nie umieszczę, mimo zgody :) ... ale podam linka 3 bliskim mi osobom, bo wiem, że docenią zdjęcie i przesłanie.. A to już inna bajka, że z bloga ni słowa nie zrozumieją, bo rodakom swym dam namiary :)
      Pozdrawiam ciepo :)

      Delete
  10. Witaj Star.
    Widzę ,że wiosna u was w pełni.Mieliście piekny spacer:))
    Kwitnące drzewa,coraz zieleńsza trawa i wiosenne kwity to coś co mogłabym obserwować bez przerwy.Zdjęcia bardzo ładne.
    Pozdrawiam serdecznie:))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Teniu, spacer byl naprwde fajny, nie mam pojecia ile wydeptalam, ale wiem, ze dzis nie moge sie doczekac wizyty u znachora i akupunktury:) Achilles dostal w tylek, ale warto bylo:))
      buziaki:*

      Delete
  11. Wiesz, zawsze zazdrościłam nowojorczykom Central Parku. I nadal zazdroszczę też tego, że są u Was te "ludzkie, oddolne inicjatywy", czyli coś, czego u nas nie uświadczysz - ta wspólna troska o to wszystko co nas otacza, bezinteresowne działanie na rzecz współobywateli. Kiedyś szukałam w internecie kolorowego zdjęcia fiołków i właśnie byłam mocno zdziwiona, bo były wśród nich i białe fiołki i leciutko różowawe i takie "łaciate" i bardzo niwiele tych we "fiołkowym" kolorku.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Anabell, Central Park to chyba najlepszy pomysl jaki kiedys mieli tamtejsi ojcowie miasta. Ale teraz ciagle sie rozbudowuje High Line i tez z pomoca obwateli.
      Jak wszedzie sa ludzie, ktorzy swoja obecnosc zaznaczaja niszczac, ale jest tez duzo tych, ktorym wyglad tego miasta lezy na sercu. Najbardziej cenne jest, ze sa ludzie, ktorzy na takie akcje wybieraja sie z dziecmi, ucza od malego poszanowania i milosci do tego co jest nasze, wspolne.
      Fiolki mnie tez zaskakuja swoim zupelnie nie fiolkowymi kolorami:))
      Pozdrawiam:)

      Delete
  12. Dziękuję za nastrojowy spacer po Central parku.Wyglada w nim tak swojsko, tak miło, jakby tuż obok za płotem był. A to chyba dlatego takie wrażenie, ze ludziom na całym swiecie potrzeba takich własnie zielonych, spokojnych i cichych miejsc, dających oderwanie od hałaśliwej rzeczywistości. A wiec wszędzie te miejsca są do siebie bardzo podobne. Ciepłem i łagodnością ludzkich uczuć przesycone. Tak dobrze odpoczac na takiej ławeczce, wystawiajac twarz ku słońcu, lub czytając.
    O tym bezdomnym człowieku mysle, ze choc nie ma domu, to ma pogodę ducha, godnosci szczęscie w sobie. To raczej taki wędrowny filozof niż lump. Niekiedy ludzie sami sobie wybieraja taki los. Nie zawsze jest on wynikiem jakiejś tragedii zyciowej. Po prostu coraz wiecej ludzi ma chec ucieczki od wyścigu szczurów, od męczącej codzienności, od totalitaryzmu demokracji, od świata wszechwładnej finansjery.
    Park czeka i daje schronienie wrazliwym duszom.
    Serdeczne mysli o poranku zasyłam!:-)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Olu, tak czesto spotyka sie ludzi, ktorzy patrza na biede z pogarda, z gory, bo sami "majac" uwazaja sie za lepszych. Czesto jest mi zwyczajnie smutno jak mysle, jaka wiele dzieli ich od zwyklego czlowieczenstwa.
      A z drugiej strony przychodzi taki moment jak ten w sobote i przystaje i mysle sobie "wow!! tak niewiele trzeba, zeby byc Czlowiekiem"
      Masz racje jest co raz wiecej tych co swiadomie wybieraja droge prostoty i minimalizmu w zyciu i wcale nie sa przez to mniej szczesliwi niz ci co gonia zeby miec i miec jeszcze wiecej.
      Rok temu w wieku 63 lat zmarl na raka ojciec mojej klientki. Mieszkali z zona w North Carolina i mieli (ona ciagle ma) naprawde wiele, ogromna posiadlosc, dom z 16 sypialniami i miliony na koncie... co z tego?
      Nic z tego nie zabral do grobu...
      Choroba i smierc nie wybiera i wcale nie traktuje bogatych lepiej... ale ludzie ciagle trwaja w tym wyscigu szczurow...
      Dziekuje za wizyte i buziam:**

      Delete
    2. Pięknie to ujelas Gwiezdny Pylku.
      Jest takie stare hasło "Czlowiek pomoze - czlowiekowi pomoga".
      W moim przypadku sprawdzilo sie w 100%

      Delete
    3. Pawel, tak to jest i tak sie to sprawdza:) Nie tylko w Twoim czy moim przypadku, problem w tym, ze ludzie ciagle oczekuja, ze dostana od tych, ktorym sami dali. A to akurat niekoniecznie tak musi zadzialac.

      Delete
  13. Nie powiem, smaku mi narobilas swoimi fotkami na ponowne odwiedzenie Central Parku:)))) Slicznie tam jest i, podobnie jak Ty, ciagle sie zachwycam tym miejscem. Chyba czas aby to zrealizowac?:)))) Czesc Twoich zdjec to Central Park jakiego nie znam (albo nie pamietam)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moniko, najwyzszy czas na wizyte. Ile jeszcze moge zachecac?:))
      A dzis napisze do Ciebie bo mam jeszcze inny pomysl;)

      Delete
  14. CP to, takie zielone pluca NYC i chyba wiekszosc mieszkancow duzych miast zazdrosci nowojorczykom tego parku. I tak jak piszesz Star, fajne jest rowniez to, ze mieszkancy miasta angazuja sie w akcje utrzymania parku w jak najlepszym stanie.
    Widok bezdomnego wzruszyl mnie i naszla mnie taka refleksja, ze czasami nie tak duzo potrzeba, aby byc szczesliwym .

    ReplyDelete
  15. Gdzieś na dnie serca tli się strach przed bezdomnością;/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Misiu, strach w niczym nie pomaga, wrecz przeciwnie wiele utrudnia. Zobacz ludzie boja sie chorob, a sa tez tacy co oswajaja najwieksze choroby i nawet jesli nie przezyja, to jednak zyja dopoki sie da w miare normalnie i bez strachu. A przeciez tez sie boja, tylko ten strach juz oswoili i przestal paralizowac.

      Delete
  16. Podoba mi się ten dziad z książką w ręku i dobytkiem obok. Luz kompletny.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mnie sie tez podoba i mysle, ze on akurat wie o zyciu wiecej niz ja.

      Delete
  17. o rzeczach milych wylacznie sie wypowiem :)
    i na poczatek sie podziele z Toba wiosna w Mannheim, niestety nie mojej produkcji, a kolezanki bloxowej, ktora tam mieszka i lubi, jako i ja fotografowac, ze Szczecina zreszta, tak jak i ja jest dziewczyna :)

    http://elsaphotography.blox.pl/2012/05/Dawno-mnie-nie-bylo-Cudowne-miejsce-We-wtorek.html

    w Mannheim, w parku sa jeszcze Japonskie Wisnie
    http://elsaphotography.blox.pl/html/1310721,262146,169,170.html?2,1

    i sa tez papugi
    http://elsaphotography.blox.pl/html/1310721,262146,169,170.html?2,1

    jak widac europoejskie klimaty im nie straszne ;)))

    a ja tak juz od trzech lat jade na te piekne widoki i zawsze cos wyskoczy, w przyszlym roku, powiedzialam sobie, ze ta mannheimska wiosne MUSZE sfotografowac, na papugach bede juz we wrzesniu, bo bede na koncercie Die Toten Hosen! :)

    pisalas w ktoryms poscie, ze zrobilas az 130 zdjec, z jednego wypadu do Frankfurtu przywoze minimum ponad czterysta :D

    na podroz do Chin zakupilam trzy dodatkowe baterie i dwie dodatkowe karty 16 GB i sie boje, ze nie straczy, no ale w koncu bede u zrodla taniochy, wiec spoko ;)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Marga, nie rozumiem intencji Twojego komentarza. Czy to ma byc konkurencja na ilosc zdjec? Naprawde jakos mnie to nie wciaga...

      Delete
  18. Chcę tabliczkę! Pamiątkową! I przysięgam, że w tym celu przyjadę ! :)))

    (po 10 dniach pobytu w NY byłoby szczytem egzaltacji zakrzyknąc - kocham Nowy Jork. ale ja jestem ekstremalnie egzaltowana. tak. KOCHAM NOWY JORK! :))0

    ReplyDelete
    Replies
    1. Spt, czekamy bo my oboje KOCHAMY SPT!!!!!

      Delete
  19. Piękny spacer, dziękuję :) uroczy ten bezdomny - mimo wszystko

    ReplyDelete
  20. przytkalo mnie z letka...to jest zaproszenie, wirtualne niestety, na europejska wiosne

    ReplyDelete
  21. Nie wiem, jak to się stało, ale będąc z NY 11 lat temu nie byłam w Central Park ;-( Może dlatego, że spędziłam tam tylko 2 dni? Wiosna z NY ładniejsza niż na Mazowszu. Bardziej ukwiecona.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...