Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, May 18, 2013

Szlag by to jasnisty!!!

W ubiegla sobote bylismy u dentysty. Oboje mamy troche do zrobienia w paszczach, wiec zeby nie przedluzac i nie odkladac natychmiast umowilismy wizyty na dzis. Ja tam moglabym jeszcze ewentualnie poleciec kiedys w ciagu tygodnia, ale miotam sie miedzy znachorem i akupunktura, wiec tez bardziej mi pasuje sobota.
Wspanialy moze tylko w sobote, wiec zapisalismy wizyty jedno po drugim i cieszylam sie, ze lada moment bedzie po wszystkim, bo wyciagnac Wspanialego do jakiegos doktora to nie lada wyczyn, tak, nawet do dentysty. On sie chyba urodzil z jakims genem anty-doktorowym.
Wczoraj rano, jak sie szykowalam do pracy zadzwonila moja komorka, lece znow na wpol ubrana, druga polowa zamotana w zwisajace szmaty, dopadlam do telefonu na kilka sekund za pozno.
A ze nie mialam czasu czekac na to, ze ktos tam po drugiej stronie nagra wiadomosc, to szybko oddzwonilam zwrotnie.
-- Gabinet dentystyczny - zaczela panienka, ktora odebrala telefon, wiec pomyslalam, ze normalnie dzownia, zeby potwierdzic jutrzejsza wizyte i szybko wtracilam, zeby nie przedluzac:
-- Tak, tak, wiem mamy umowiona wizytem z Dr. Petrem i bedziemy oboje na pewno.
Juz chcialam sie szybko wylaczyc kiedy panienka wpadla miedzy moje oddechy:
-- Star, ale ja dzwonie, zeby wizyty odwolac...
-- Odwolac?? -  zawolalam wieszajac zwisajaca nogawke portek na oparciu stojacego obok krzesla, zeby nie musiec jej trzymac, bo wszystko mi nagle opadlo.
-- Hallo, star? jestes? - dopytywala w miedzyczasie panienka, bo tak zamarlam, ze chyba myslala, ze sie wylaczylam.
-- Jestem.. czy.. cos.. - zaczelam dukac, bo nie moglam pojac jakim cudem moj dr. Peter odwoluje wizyte na dzien przed. Ten sam dr.Peter, ktorego znam od prawie 20 lat i nigdy, przenigdy nic takiego sie nigdy nie zdarzylo.
-- Star, wlasnie dzwonila jego zona i dr. Peter jest w szpitalu..
-- W szpitalu!! - az krzyknelam - czy... wiesz.. to glupie, bo nie chce pytac, ale... czy... - pitolilam jak potluczona zupelnie bez sensu.
-- Narazie nic nie wiadomo, wyglada na to, ze mial udar mozgu.. jeszcze nie wiadomo w jakim stopniu i co bedzie dalej. Nic nie wiemy poza tym, ze jest w szpitalu, wiec narazie tylko odwolujemy wizyty jego pacjentow. Jak bedzie wiadomo cos wiecej to do Was zadzwonimy.
-- Rozumiem, dziekuje - powiedzialam automatycznie, bo nie bylo mnie stac na nic wiecej.
Moj dr. Peter... kurde facet jest ciut ode mnie starszy, tak gdzies miedzy moim wiekiem a Wspanialego, a u nas jest 6 lat roznicy.
Normalnie w glowie mi sie nie miesci... osiem lat temu przezyl smierc pierwszej zony.
Fantastyczny czlowiek, niesamowite poczucie humoru i sama dobroc.
Kurwa!!! Zycie jest niesprawiedliwe!!!

12 comments:

  1. Nie jest sprawiedliwe!!!!
    A co gorsza nie wiadomo kiedy i z której strony nas trzaśnie.

    ReplyDelete
  2. Replies
    1. Misiu, mam nadzieje, ze z tego wyjdzie, ale wszystko zalezy od tego jak powazny ten udar byl.

      Delete
  3. Jest niesprawiedliwe, a jeszcze bardziej, kiedy chodzi o naszych bliskich i znajomych. Trzeba wierzyć, że pan doktor wyjdzie z tego i oby z jak najmniejszymi skutkami ubocznymi.
    Gen antydoktorski mój Jaskół też posiada:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wlasnie najgorsze te skutki uboczne, bo nie bardzo wiadomo czy bedzie mogl pracowac. A ja jak pomysle o szukaniu nowego dentysty, to mnie natychmiast zeby bola. On ma w tym gabinecie wspolnika, dr. Thomas jest tez fantastyczny, ale jakby co to sie wszyscy do niego rzuca i bedzie ciezko umowic wizyte.
      Szlag, szlag, szlag...

      Delete
  4. Replies
    1. Dzieki, Chwilko i trzymaj, bo az sie boje myslec o innym dentyscie.

      Delete
  5. Mam nadzieję, że wyjdzie z tego bez poważnych szkód.
    Będę myśleć o nim Ciepło.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, wlasnie tego sie najbardziej boje, bo facet po 60tce to moze wymagac dlugiej terapii zanim sie wszystko jakos unormuje a i tez nie wiadomo, czy wszystko wskoczy tam gdzie trzeba.
      Dzieki kochana za te cieple mysli, bo wierze ze taka energia pomaga.
      A ja chyba musze cos innego napisac, zeby mi ten doktor nie wisial tutaj, bo strach wchodzic.

      Delete
  6. Trzymam kciuki mocno.Mam nadzieje ,ze wszystko sie ulozy.
    Moja polowa chyba owy gen tez posiada,bo idzie do lekarza jak juz na czworakach chodzi i wie ,ze zaden domowy sposob nie pomoze,tylko wlasnie lekarz...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aleksandro, ja jestem cala dusza, sercem i cialem za domowymi sposobami, ale te mojemu Wspanialemu tez trzeba do gardla przez dupe wciskac:)) Ja tez nie cierpie lekarzy, wrecz im nie wierze, ale do jasnej cholery raz na 5 lat ide na badanie krwi zeby chociaz wiedziec, ze jeszcze mam krew:))

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...