Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, May 20, 2013

Zwariowac przyjdzie

Jak nie zwariuje to napisze wieczorem nowa notke.
Narazie latam jak poparzona, a to przeciez nie ja jestem poparzona tylko Wspanialy (niegroznie, bedzie zyl;)))
Moj plan z dentysta moze zalapac, wiec czymta kciuki.
Na dokladke zadzwonil Junior i mowi do mnie:
-- Czesc kochanie!
Ja pierdykam, czy to normalne?
Wiem, ze Junior mnie kocha, ale... moze mu sie numery pomiedolily?
Lece... bede jak wroce.... jesli wroce:))

20 comments:

  1. Star, będzie dobrze, jak do tej pory nie zwariowałaś to już nie zwariujesz.
    Ja mam tylko jedna prosbę: ty nie wrzucaj już tych zdjec, błagam. Ja zawsze wierzyłam że NY jest brzydki, nie wyprowadzaj mnei z błędu. Przecież te zdjęcia podważają całą moją teoruię na ten temat...
    Po prostu kocham te twoje fotki!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Stokrotko, nie wiem jak dlugo czytasz, ale jesli czytasz, to juz powinnas wiedziec, ze NY jest najpiekniejszym miastem swiata:)))

      Delete
    2. nie czytam od dawna ( od pierwszego zostawionego komentarza, kilka miesiecy, dwa moze trzy) ale te fotki mnie rozwalają!
      bardzo bym chcioała kiedys zobaczyć NY na własne oczy, choć tyci tyci;)

      Delete
    3. Ja oczywiscie zartuje, ale dla mnie to NYC JEST najpiekniejszym skrawkiem miejsca na ziemi:)) No zakochalam sie w tym miescie jak wariatka.

      Delete
  2. Poparzeni?

    no to uśmiech posyłam, bo co w takiej sytuacji można

    a kochanie - czule, nawet jak się wyrwało juniorowi :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Juniorowi sie na bank wyrwalo, ale mnie szczeka opadla:)) Gdyby nie fakt, ze zaraz posunal pytaniem, ktore mogl skierowac tylko do mnie to juz mialam powiedziec "pomyliles numery":)

      Delete
  3. Czyzby Wspanialy tak sie na Ciebie napalil?
    A jesli syn leci Ci per kochanie, to moze z Toba cos nie halo? :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja nie wiem Pantero co jest grane z tym "kochaniem" bo nigdy nie mialam skonnosci do mlodszych, a juz na pewno nie do tego, ktorego sama urodzilam:)) Sie pewnie Juniorowi wyrwalo.
      Wspanialy sie poparzyl swicka, ciamajda jedna i to jeszcze zwala wine na mnie;)

      Delete
    2. Zle mnie zrozumialas. Piszac "nie halo" mialam na mysli, ze strzelasz jakimis fluidami i feromonami i faceci wariuja, bez wzgledu na stopien pokrewienstwa.:)))
      Dlatego myslalam, ze Wspanialy poparzyl sie wlasnym na Ciebie napaleniem.

      Delete
    3. A czy te feromony i fluidy dzialaja nawet telefonicznie? Jesli tak to nie mialabym nic przeciwko temu:)))

      Delete
  4. ło matko
    czuję jakiś nawał zajęć i emocji
    a więc mówię krótko - CZYMAJ SIĘ! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Emko, no emocje jak na rybach a efekty jak bol zeba;)

      Delete
  5. Poparzona ściska Poparzonego!
    Star , złap oddech...kochanie;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak jest, kochanie:)) Lesbo ty moja:))) Miska leze pod biurkiem ze smiechu:)))

      Delete
  6. O rany, ucałuj go ode mnie, pewnie cierpi biedaczek ; )

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pewnikiem cierpi, ale nie marudzi to juz dobrze.

      Delete
  7. no pewnie że nie jesteś Popa żoną a Wspaniałego żoną ;-) jak ten człowiek sie miał że sie poparzył ??? a dentysty to ja Ci nie zazdroszczę :D czekam z nieciepliwością na notkę ( pazurów nie obgryzam jabyco )

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmorka!!! Popa zona??? Ty mi tu prosze Ciebie nie podsylaj glupich pomyslow:)))

      Delete
  8. Wyhamuj, bo Ci się pięty zapalą i wtedy to już będzie duet poparzonych:)

    ReplyDelete
  9. No ci juniorzy jakoś tak mają, mój niedawno przysłał mi smsa z tekstem: idę do kibla do Mac Donalda, kocham Cię. No co, jak co, na moje kocham cię dostaje od niego tylko odpowiedź: ja też, czesc. Już mi sie miękko zrobiło w sercu, gdy dostaję sprostowanie: to do żony było, macie obie zdjęcie małej [jego córki] ustawione w profilu, to się machnąłem. Ech, mieć tu synów ....

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...