Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, June 30, 2013

Dylemat nie do ogarniecia;)

Od czasu kiedy mieszkam w Ameryce, czyli circa 29 lat moje plany zyciowe sa scisle powiazane z zabiegami kosmetycznymi. Tak sie nauczylam, weszlo mi w krew, ze jak gdzies jade czy tez ide na jakas powazna impreze to musze w ostatnich dniach przed wydarzeniem zaliczyc:
1. Zabieg czyszczenia cery na pysku co bym jako tako wygladala.
2. Masaz co bym przy tym jako takim wygladzie jeszcze mogla sie poruszac.
3. Manikiury i pedikiury co by byly swieze i nie daj buk nie razily bialym brzegiem paznokcia.
4. Woskowanie co by zaden niepotrzebny klak nie pojawil sie na ciele poza glowa.
To wszystko jest pod scisla kontrola, a przeciez nie jest latwe do ogarniecia, bo jednak pazury u rak trzeba robic czesciej niz woskowanie ciala, czy kolor na lbie. Tak wiec rozrzut czestotliwosci zabiegow jest calkiem spory, bo od 4-5 dni (pazury u rak) do 6 tygodni (woskowanie, masaz i pysk) a w miedzyczasie pazury u nog co 3 tygodnie.
Ocipiec mozna?
Niekoniecznie;) Tak sie juz nauczylam, ze jak planuje jakis wyjazd, czy impreze to biore kalendarz i metoda odliczania od tylu planuje zabiegi. Przez tyle lat szlo mi bez pudla z jednym malym omsknieciem.
Omsknelam sie na pazurach u rak.
Bylo to siedem,moze osiem miesiecy temu jak Gina, moja osobista manikiurzystka i odklaczaczka musiala wyjechac do swojego rodzinnego kraju na 3 tygodnie. Trzy tygodnie da sie spokojnie ogarnac, bo wiadomo, ze pazury u stop akurat tyle wytrzymuja, gorzej z tymi u rak.
I wtedy wlasnie wpadlam na najbardziej kretynski pomysl.
Cztery dni po tym jak Gina zrobila mi pazury juz trzeba bylo zmienic lakier, bo wyglaly fatalnie, a nie chcialo mi sie tego robic samej, bo i oczy nie te to poszlam do salonu i dalam sie namowic na manikiur gelowy, co to ponoc ma wytrzymac wlasnie 3 tygodnie.
Stara i glupia pizda!!!
Znaczy ja, przeciez podskornie czulam, ze to bedzie jakis niewypal, no ale, niechec do robienia samej zwyciezyla i dalam se to cudo zrobic.
Kurwa mac, juz po tygodniu dostalam szalu, bo owszem lakier byl w stanie nienagannym tylko przesunal sie o dwa milimetry od skorek czyli nasady paznokcia!!!
Krew mnie zalala,  bo sobie wyobrazilam jak to bedzie wygladac za nastepne dwa tygodnie, bede miala odrosty na paznokciach!!!! Nic chyba nie moze wygladac gorzej, niz pazur umalowany od polowy a reszta odrasta dziewicza nietknieta nawet bezbarwnym lakierem.
Zaczelam toto zmywac, ale sie nie da!!!
Nie da sie tego gowna zmyc zwyklym zmywaczem bez acetonu, bo ja tylko takie uzywam.
No to sie wkurwilam i tak z rozmazanymi lapami polecialam do salonu.
-- Chcialam zmienic lakier, ale nie moge tego zmyc - grzecznie poinformowalam manikiurzystke.
-- Bo do zmycia gelu potrzebny jest mocniejszy zmywacz - odowiedzialo dziewcze i zaczelo zmywac.
W nozdrza uderzyl mi silny zapach acetonu. Po kilku minutach dziewcze uporalo sie z jedna reka i zabralo sie za zmywnie drugiej, a ja pacze na te zmyte paznokcie i dopiero wtedy mnie szlag jasnisty trafil!!!
O ja pierdole!!!!
Moje paznokcie, z ktorych zawsze bylam dumna, ze takie ladne i zdrowe, a tu maja jakies porowate, biale plamy!!! Myslalam, ze mnie trafi tam na miejscu, ale pozwolilam dziewczeciu dokonczyc dziela na drugiej rece.
-- To chcesz teraz znow gel czy zwykly manikiur? - zapytalo nieswiadome stanu mojego umyslu dziewcze.
-- Teraz to ja nic nie chce. Zaplace za zmiane koloru, ale nie chce nic - powiedzialam stanowczo wyciagajac dlon z rak oslupialego dziewczecia.
Przez miesiac caly nie robilam nic tylko wcieralam w te wysuszone paznokcie oliwe z oliwek z kropla soku z cytryny, a plamy jak byly tak byly. No moze troche mniejsze, ale byly.
Jeszcze przez nastepne pol roku nie moglam dojsc z tymi pazurami do ladu, bo sie rozdwajaly, bo byly suche, lamliwe. Gina mnie okrzyczala, ze sie dalam namowic.
W sumie to sie nawet nie przyznalam, ze to byl moj pomysl, bo mi bylo wstyd, zem taka gupia.
Zakupilam sobie takie ustrojstwo ze szklami powiekszajacymi i swiatelkiem, co to sie go zaklada na glowe i od tamtej pory moge sobie spokojnie sama robic paznokcie przez te trzy tygodnie miedzy wizytami Giny. Dopiero od 2 miesiecy mam znow normalne paznokcie.
I juz na pewno nigdy wiecej nie bede z nimi eksperymentowac!!!
Ale do brzegu, jak mowi Klarka, bo odplywam:))
W srode jedziemy do Tatka, a wiec znow wszystko musi byc pod kontrola, ale tym razem sie ryplo;//
Wczoraj polecialam z pyskiem do odnowy, Wspanialy wieczorem zrobil mi kolor, chociaz narzekal, ze tym razem to te odrosty jakies takie male. No male, bo zwykle robimy co piec a nawet szesc tygodni co jest mozliwe dzieki psikaczowi, ktory doskonale ukrywa odrosty i przedluza okres miedzy malowaniem, a tym razem wypadlo tylko cztery tygodnie.
Dzis przyjdzie Gina zrobic pazury i... wlasnie mialo byc woskowanie, ale tu sie ryplo.
Leze se wczoraj na tarasie i pacze na te moje nogi... zalozylam okulary i znow pacze... wstalam, przynioslam lupe i pacze...
-- A Ty czego szukasz na tych nogach? - zainteresowal sie Wspanialy.
-- Wlosow.. jutro przychodzi Gina i sie zastanawiam co ona bedzie woskowac?
-- No tez nie wiem, bo ja tu zadnych wlosow nie widze.
Przekrecilam sie na bok i podstawilam mu zewnetrzna strone lydki pod nos.
-- O tu sa jakies!! - powiedzialam pokazujac palcem.
Pochylil sie zeby lepiej widziec.
-- Wariatka!! No sa!! Cztery!!
-- Eee pewnie jest wiecej... i na drugiej lydce tez sa i.... o widzisz tu na udzie powyzej kolana... tez jest troche...
-- Kryste!! Ale my nie lecimy do Saint Tropez tylko do Buffalo, do mojego ojca!!!
-- A co to za roznica??
Patrzyl na mnie z dziwnym politowaniem w oczach i w koncu powiedzial:
-- No tak, ojciec jest znany w Buffalo, bo pamietasz jak byl kilka lat temu w szpitalu i lokalna gazeta robila z nim wywiad? To kto wie, na pewno beda za nami paparazzi biegac i tym razem w lokalnej gazecie napisza, ze syn znanego Tatka przywioz do Buffalo wlochata Polke!!!
Zanim skonczyl to juz sie trzymal za brzuch ze smiechu.
-- Wspanialy Ty nie piernicz tylko mi doradz co mam zrobic.
-- A co ja Ci bede radzil, przeciez i tak zrobisz po swojemu jak zawsze...
Zupelnie do niczego ten moj chlop nieprzydatny, ech ciezkie jest zycie kobiety, a juz bycie mna jest wyjatkowo upierdliwie...
-- Ile masz zaplacic Ginie za to woskowanie? - wyrwal mnie z zamyslenia.
-- No wiesz, przeciez nie powiem jej zeby liczyla wlosy, tylko jak juz bedzie woskowac to calosc, a to kosztuje $100.00
-- Dawaj pensetke, ja Ci te 15 wlosow wyrwe za darmo, a Ty u ojca postawisz piwo!!
I wyrwal. A ja jeszcze przez godzine siedzialam i szukalam czy jakis nie rosnie.
To sie juz chyba kwalifikuje do leczenia, ale przeciez glupia nie jestem, sama dobrowolnie sie nie zglosze. A jutro po znachorze i akupunkturze mam masaz, co tam, nawet jak jakis wlos wyrosnie to bede tak sprezyscie smigac, ze nikt nie zauwazy:)))

34 comments:

  1. Rozśmieszyłaś mnie serdecznie :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Z mie sie smieje?:))) Ja tu tragedie przezywam, a Ty sie Aniu smiejesz:)))

      Delete
  2. Star Ty to normalnie lepiej o siebie dbasz niż Kardashian Sisters...:-D Ale tylko chwalić.:) U mnie włosy i brwi muszą być zawsze wyjściowe..:)Bo inaczej nie zasnę.:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sznupciu, ludzie mowia, ze "szewc bez butow chodzi" a ja mam absolutnie pierdolca zawodowego:))

      Delete
  3. włosy włosami , pazury pazurami ale kiedy dokończysz tamtą historię "więcej tu z Tobą nie przyjadę "!!!????

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmorko, bedzie, ale do tego trzeba troche przysiasc, a ja nie mam czasu ostatnio;/ Ale pamietam i na pewno bedzie:))

      Delete
  4. Replies
    1. Alez proszem upszejmnie, tu jest notka na okolicznosc:
      http://bezodwrotu.blogspot.com/2012/07/bronka-z-lomzy.html

      Delete
    2. szprecha cuś po ągielsku, że mię nie fpuści...:(((

      Delete
    3. Gagus, no nie moff? Fpuszczyka satrudnili??? Skantal!!!
      A jak bys tak palicami sfojemi kciala fystukac samiast fklejac adres strony, moze sprobuj?

      Delete
    4. Uffff nie moguo byc inaczej:))

      Delete
    5. fiem, za co nie lubiem Łodzi...

      Delete
    6. Nie muff, ja lubiem Uc!!! To jedno z najpiekniejszych miast w Polsce!!! I ludziow z Loci lubiem;)

      Delete
    7. Eeee tam, ja i pszymilanie to nawet w jednym zdaniu siem nie miesci:)) Ja naprafde mam ogromny sentyment do Loci, a jak bylam 5 lat temu to Uc mi siem bardzo podobala. Fyglonda tak sfiatofo!!

      Delete
    8. f takim razie Ciem lubiem:))))

      Delete
  5. Oooooooo podziwiam i zazdroszczę, bo ja leń jestem. Uśmiałam się w wyrywania pęsetą, ale paznokci współczuję, kurcze czasami tak jest, z e pomysł nam do głowy wpadnie ;-) Dobrze, ze doprowadziłaś pazury do ładu.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Martek, ja taka swirnieta bylam od zawsze, ale to sie jeszcze nasililo w zwiazku z praca. Upierdliwe to jest, ale szlag mnie trafia jak mam cos nie tak:)))

      Delete
  6. Ekhemmmm... też chciałam zapytać, kiedy o Tatku będzie..?:)
    Dwa razy w życiu dałam się namówić na tipsy żelowe- po co, nie wiem- i NIGDY więcej. Jeden odpadł mi na parkingu, drugi złamał się jak zdejmowałam płaszcz, a resztę musiałam spiłować. Masakra i jak póżniej długo pazury odrastają, żeby dobrze wyglądały...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Casablanco, to nawet nie byly tipsy, bo tego to sie wystrzegam jak choroby wenerycznej:))) Ale to byl ten lakier zelowy, z tym, ze to takie samo gowno jak tipsy, jedyna roznica, to nie odpadnie, nie odklei sie, ale paznokcie rypie rowno.
      O Tatku bedzie, bardzo bym chiala obiecac, ze lada dzien, ale sie boje, ze moge nie dac rady:((

      Delete
  7. Mieć zrobione - lubię, ale siedzieć i robić, brrrrrrrrrrr nie cierpię. Dlatego ostatnio wyczaiłam zakład, gdzie robią na 4 ręce, pedi i mani za jednym zamachem. :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Siedziec to najbardziej nie lubilam przy kolorze wlosow. Szlag mnie trafial, dlatego nauczylam Wspanialego jak ogarniac odrosty, a reszte robie sama:)) Pedi i mani na 4 rece mnie rozprasza i natychmiast cos mnie swedzi:)) Zreszta teraz od 2 lat Gina przychodzi do mnie do domu, wiec nie musze czekac czy nie daj buk z nudow przygladac sie innym pazurom:))) No i odpada problem suszenia, bo w domu moge lazic w japonkach az wszystko wyschnie. W salonie siedzenie pod suszarka to tez meczarnia. Ja lubie wejsc i wyjsc, ten czas kiedy sie mna ktos konkretnie zajmuje jest relaksujacy, ale juz czekanie, czy suszenie to mi dziala na nerwy, mam ochote sie podrapac, zapalic, isc gdzies... nagle nie mam czasu:)))

      Delete
  8. ze sprzętem oświetleniowo powiększającym stałaś się LARYNGOLOGIEM jak słowo daję .
    ja wczoraj goliłam sobie brodę , ale zanim popełniłam ten czyn Docent był zmuszony do znalezienia wyrosłej wredoty u mnie

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kryste!! Gryzmo, ja kiedys o malo Wspanialego nie zabilam wzrokiem jak mi powiedzial "tu ci rosnie wlos" i wskazal na brode. Hesus dzien sadny nastal w tamtym momencie:))) Natychmiast polecialam na elektrolize i sie okazalo, ze tych wlosow jest wiecej:))) A przeciez raz sie juz tego dziadostwa pozbywalam... nic nie jest na zawsze;)) Tam na gorze chyba wiedza co robia, ze na starosc mamy slabszy wzrok bo moznaby sie pochlastac jakby tak czlowiek wszystko widzial:))))

      Delete
    2. wczoraj sranasamiuskiego czyściłam kończyny dolne z nadddatków - BEZ OKULARÓW OD SZYDEŁKA!!!!!!! dobrze że posiadam długie białe galoty na wierch i nie było widać sznytów krwistych

      Delete
    3. Konczyn dolnych juz sama nie robie, pierdykam za duze ryzyko:))

      Delete
  9. Star kup se kozę:0 dobrze Ci radzę:):):)

    ReplyDelete
  10. Zrujnowałaś moje wyobrażenie o Twojej osobie... jakbym miała zgadywać, bym rzekła, że Ty z tych co, jak to ujęła Maria Peszek, "dla własnej wygody zapuszcza swoje ogrody i kolekcjonuje wzwody" ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haha, i wyobrazalas sobie, ze taka osoba moze pracowac jako kosmetyczka?
      A kto by do takej przyszedl, bo ja nigdy nie oddalabym swoich wlosow czy twarzy pod opieke osoby, ktora sama wyglada na zaniedbana:)

      Delete
  11. Matko...Stardust! mnie nawet by do głowy nie przyszło żeby sie tak męczyć, chyba kobiecość mi zdechła. Wychodzę, grzebieniem przeciągam szczecinę, pazury dogryzę żeby były równe, włosy z klaty pumeksem zedrę i jest git!No, może nie aż tak...ale w sumie podobnie:)
    Do fryzjera chodze co pół roku, mamy wymyślony kolor (rozpiżdzolol jak mówi pani STYLISTKA WŁOSA, a jednocześnie autorka pomysłu), który mi na to pozwala. A lakier kupuje taki salonowy, że jak dwa razy pociągnę to i tak wygląda jakbym w salonie była.Taka jestem sprytna:))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pieprzu, no przepraszam, ale ja taka od dawna jestem:)) Mialam chyba 12 lat jak juz umialam sobie zakrecic wlosy, a pozniej to juz bylo tylko gorzej:)))
      Byl taki okres, ze paznokcie moglam malowac codziennie, bo pracowalam w kwiaciarni i lakier nie wytrzymywal dluzej niz jeden dzien:)

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...