Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Thursday, June 6, 2013

Moje doktory

Nie lubie chodzic do lekarzy, nie cierpie jak lekarz ma pacjenta i jego zdanie w dupie, a niestety wiekszosc ma. Nie lubie jak na kazda przypadlosc lekarz proponuje mi tabletke, w dodatku taka tabletke, ktora jego zdaniem trzeba juz lykac do konca zycia.
Ja nie lubie, nie chce i nie bede, przynajmniej tak dlugo dopoki nie musze, a narazie uwazam, ze nie musze, wiec szlag mnie trafia jak lekarz ma inne zdanie.
Do kurwy nedzy czyje to cialo omawiamy?
Moje czy doktorowe, bo jak moje to doktor MUSI sie liczyc ze mna, z moja opinia, z moimi oczekiwaniami.
Z powyzszych wzgledow znalezienie doktora, do ktorego moglabym miec zaufanie jest wyczynem karkolomnym, bo wiekszosc dzisiejszch medykow to barany na utrzymaniu przemyslu farmaceutycznego, ktorzy nie sluchaja, nie pytaja tylko na wszystko co czlowiek powie maja inna tabletke. To nie szkodzi, ze jedna z druga tabletka w polaczeniu powoduje zatrucie organizmu, ale jest rozwiazaniem.
Nie mowcie mi, ze zmyslam, mam na to przyklad Tatka.
Kilka lat temu dostal od tego samego medyka dwie rozne tabletki, ktore spowodowaly, ze wyladowal w szpitalu na oczyszczaniu nerek.
Przezyl, bo Tatek jest odporny, ale czy sie nauczyl?
Raczej nie, bo Tatek tez z tych co to leci do doktora bo sie wysrac nie moze przez dwa dni.
No to mu znow doktor dal tabletke na sranie, ktora to tabletka prawdopodobnie wyzarla dziure w jelitach i znow Tatka trzeba bylo zszywac. Ale sie wysral, a nawet zesral(!!!)
Nieszkodzi, ze przy okazji jeszcze sluch mu sie pogorszyl tabletka pomogla na sranie, a przeciez na to narzekal, prawda?
No coz przy takim pacjencie wszyscy zarabiaja.
Przy mnie?
Niewielu.
Bo ja tez sie wysrac nie moge, cale zycie, tak naprawde to na drugie imie powinnam miec Konstypacja:) I co z tego, przyzwyczailam sie, zyje, jeszcze sie nigdy wlasnym gownem nie zatrulam. Owszem raz postawilam taka cegielke, ze o malo co trzeba bylo hydraulika wolac, ale hydraulik tez czlowiek i potrzebuje zarobic, wiec sie nie przejelam;)
Stwierdzilam tylko, ze widocznie nie jestem krolewna, bo przeciez krolewny ceglami nie sraja.
Ale znow odplywam, a mialo byc o MOICH doktorach, czyli tych kilku osobach, ktorym ufam.
Pierwszy to moj znachor, czyli chiropractor, temu czlowiekowi ufam bezgranicznie.
Cokolwiek sie dzieje, czy to katar, czy pekniecie kregoslupa to ja do znachora i znachor zawsze pomoze, nawet jesli kaze brac jakas pigule, to ja wiem, ze ta pigula nie zrujnuje mi reszty zdrowego (poki co) organizmu.
Znachor patrzy na mnie jak na calego czlowieka i jak mowie, ze boli mnie prawe biodro to sie pyta dlaczego jem tylko lewa strona paszczy, bo on wie, ze to jest powiazane.
Oczywiscie, zeby nie bylo to biodro i paszcza to metafora;)))
Konkretny przyklad?
Prosze bardzo.
Zaczelam znow jezdzic na rowerze i rozmawiam ze znachorem, bo znow mnie napierdalaja kolana.
Siodelka juz wyzej nie moge miec, bo za chuja pana nie siegne do pedalow.
-- Cos jest wyraznie nie tak z rowerem - mowi znachor.
-- Tez tak mysle, tylko jeszcze chcialabym wiedziec co?
-- Przyjedz do mnie nastepnym razem na rowerze i zobaczymy.
Latwo tak mowic, ale to ostatnio dla mnie niewykonalne, bo prosto od znachora jade na akupunkture, wiec mowie, ze niestety nie dam rady.
-- To przyjedz wtedy kiedy mozesz, nie musi to byc Twoja wizyta, ot zejde na dol i zobacze.
-- Nie chce doktorowi przeszkadzac, doktor tu nie ma czasu na pojscie do lazienki, a ja bede glowe zawracac rowerem, rower to nie pacjent - zazartowalam.
-- Star, to nie jest przeszkadzanie, tu chodzi o Twoje zdrowie. Pamietasz jak Cie przyjalem w moim dniu wolnym? Zdrowie jest zawsze wazniejsze od wszystkiego.
-- Pamietam, ale tamta sytuacja byla wyjatkowa...
-- Dobrze jak sie upierasz powiedz Wspanialemu zeby zrobil zdjecia jak siedzisz na rowerze, jedno ze stopa na gornym pedale i drugie na dolnym. Nastepnym razem przynies zdjecia.
I tak zrobilam, znachor popatrzyl i mowi:
-- Powiedz Wspanialemu zeby przesunal siedzenie do tylu, tak ze dwa centymetry i zobaczysz czy bedzie roznica.
No i jest roznica!!!
Teraz jezdze jak normalny czlowiek i nic mnie nie boli, nic nie przeszkadza.
Inny przyklad?
Kilka lat temu zanim zrobilam zabieg na Achillesa i powiedzialam znachorowi, ze mnie boli prawe biodro, to kazal na czas do zabiegu chodzic z laska. Bol biodra minal po trzech dniach uzywania laski.
Jeszcze jeden przyklad. Puchniecie kostek przy stopach. Jak tylko zaczelo sie robic cieplo przypomnialam znachorowi i juz mam nowe kropelki i problem z glowy.
Medyk przepislaby mi tabletki na odwodnienie, ktore zezarlyby mi watrobe.
Ale to przeciez nie medyka problem, chciala baba miec szczuple kostki, to ma, na chuj jej watroba.
Drugi doktor, ktoremu ufam i go bardzo lubie to moj doktor wlasnie od stop. No tak juz mam, ze ciagle mi sie cos z tymi kopytami dzieje i na szczescie znalazlam doktora, ktory nie tylko wie co robi, ale slucha i wyjasnia.  Chociaz jesli mam byc szczera, a zwykle jestem;) to doktorowi od stop chyba najbardziej ufam przez fakt, ze znam jego zone i ze on taki cholernie przystojny:))
I po kazdej operacji, a troche ich juz mialam, doktor dzwoni w poniedzialek do wszystkich pacjentow, ktorym robil operajce w piatek z zapytaniem jak sie czuja.
Nie, to nie sekretarka, czy pielegniarka dzwoni, ale on osobiscie.
Dodatkowym plusem tego doktora jest fakt, ze nigdy nie czeka sie tam dluzej niz 5 min.
Panicznie nienawidze doktorow, ktorzy nie potrafia opanowac wlasnego grafika pracy.
A grafik pracy jest prosty, polega na umiejetnosci liczenia do 60 (tyle minut ma godzina), odroznianiu cyfer i umiejetnosci pisania oraz czytania.
I ja niby mialabym zafuac z moim zdrowiem doktorowi, ktory tego nie potrafi??
Nastepny, moj dentysta, doktor Peter.
Dzis mam wizyte u dentysty, ktora oczywiscie umawialam ze swiadomoscia, ze doktor Peter juz bedzie, bo sie okazalo, ze ten jego wylew byl naprawde bardzo lagodny.
Wczoraj mam telefon, kto dzwoni?
Doktor Peter!!!!
-- Star ja tylko dzwonie zeby Cie uprzedzic, ze jutrzejsza wizyte masz nie ze mna ale z Tomem, ale wiesz mozesz mu zaufac, bo on jest moim dentysta.
-- Kryste!!! - wrzasnelam, bo tego sie nie spodziewalam, znaczy telefonu, no moze od pielegniarki czy sekretarki, ale nie od niego osobiscie - ale jak sie doktor czuje?
-- Czuje sie dobrze, a nawet bardzo dobrze, ale robie za pirata, zakleili mi jedno oko, wiec chwilowo nie nadaje sie do pracy. A doktor Tom juz zaciera rece, ze bedzie mogl z Toba pogdac.
-- I on wie, ze ma o moich pacjentow dbac nawet lepiej niz o wlasnych - dodal po chwili bo mnie az zamurowalo z wrazenia, wiec bylam cicho, co sie rzadko zdarza.
-- Doktor sie nie martwi, ja doktora Toma znam i lubie, wiec nie mam problemu, ale oboje ze Wspanialym czekamy kiedy doktor wroci, bo tak naprawde to bardzo nas doktor wystraszyl tym szpitalem. Dobrze, ze juz wszystko jest porzadku.
-- Jest w porzadku i mowia, ze bedzie jeszcze lepiej, ale narazie to nie czekajcie tylko spokojnie mozecie umawiac wizyty z Tomem. A ten numer z ktorego teraz dzwonie to sobie zapisz, bo to moja komorka, gdybyscie mieli jakies pytania to prosze dzwon.
Wymienilismy jeszcze wzajemne zyczenia milego czego tam co to ma byc mile i duzo zdrowia i bylo po rozmowie. Ale takich wlasnie doktorow cenie.
Serio to mam troche cykora czy naprawde doktor Peter wroci i kiedy, ale na to juz nie mam wplywu.
Facet jest tuz po 60tce, nie stary i moze jeszcze dlugo pracowac, ale z drugiej strony moze sobie rowniez pozwolic na odejscie na emeryture. Jesli nawet tak sie stanie to widac, ze juz zadbal o lagodny tranzyt wlasnych pacjentow do doktora Toma, a to tez mile.
Nie bede sie tym stresowac, czas pokaze.
Skoro juz pisze o moich doktorach to moglabym jeszcze dopisac tu Sheile, ale to byloby niesprawiedliwe, bo Sheila jest moja kolezanka, a przy okazji jestem tez jej pacjentka, bo Sheila to wlasnie moja akupunkturzystka.
Poki co jestem zakochana w akupunkturze i uwazam, ze to naprawde bardzo skuteczna metoda leczenia i co ciekawe mozna ja stosowac na chyba kazda dolegliwosc.
Ja sie powoli zaczynam uzalezniac od igiel:))

39 comments:

  1. ojej... jak ja doskonalę odnajduję się w tym opisie! Różnica tylko w tym, że o ile dla córki jeszcze w końcu trafiam na lekarzy, którym ufam, o tyle dla siebie za chiny ludowe znaleźć nie mogę! Ale póki życia - póty nadziei :))
    Buziaki wielkie i zdrówka życzę!!! :***

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak ciezko jest znalezc doktora, ktory jest zainteresowany pacjentem:)

      Delete
  2. Ta, najważniejsze to żeby lekarz rozmawiał. Wtedy wiem, że traktuje mnie jak człowieka :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, oni nie maja czasu rozmawiac, bo na gadaniu nie robi sie pieniedzy. Ktos mi kiedys powiedzial, ze w Anglii lekarz ma 10 minut na pacjenta i pacjent ma obowiazek przychodzic z jednym schorzeniem.
      To jak tasma produkcyjna, nic dziwnego, ze skoro pacjentowi nie wolno powiedziec wiecej to przepisuje mu sie leki, ktorych skutki uboczne rujnuja inne organy. Wazne, zeby pacjent milczal:)))

      Delete
    2. stardust, w UK maja 10 minut, w Australii tez. Jesli masz dwa problemy to musisz zabookowac na podwojna wizyte i wtedy daja ci 10 minut.

      Delete
  3. Znam to podejście bardzo dobrze! Jak trafiłam na pediatrę, której ufam to na innych nawet nie popatrze! Muszę jeszcze sobie znaleźć sensownego oczologa, bo moja pani doktor juz nie pracuje :(

    Co do 'pracy' lekarzy to widze ze na calym swiecie podobnie - ostatni moja ciotke leczyli na astme, a miała utajone zapalenie płuc i żółtaczkę... sterydami wykończyli jej nerki przy okazji!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sterydy sa bardzo popularne i schodza w kazdej dziedzinie medycznej jak swieze buleczki... oszalec mozna.

      Delete
  4. Przy opisie kłopotów z kupą o mało nie udusiłam się ze śmiechu. -)))))))))))))) Ja pierdykam;-))))))))))))))))
    A tą akupunkturą jakie dolegliwości leczysz? Mnie to zaciekawiło, bo od dłuższego już czasu jestem wrogiem tabsów

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zante, tak naprawde to ja nie mam co leczyc, bo nic mi nie jest. Ale zaczelam akupunkture na tego wscieklego Achillesa, a potem w rozmowie wyszly problemy z kupa:))) wiec teraz dostaje dodatkowe igly na sranie. I sram regularnie, pierwszy raz w zyciu:))) Moze jeszcze nie codziennie, ale na pewno 4-5 razy w tygodniu, a w moim przypadku to rozwolnienie:)))) Ale w to nie tylko akupunktura, codziennie na czczo pije szklanke cieplej wody z sokiem z cytryny a pozniej zjadam 4 suszone sliwki, do tego igla i dziala.
      Wiesz akupunkutra to nie tylko igly, to cala medycyna oparta na sposobie zycia, odzywiania, ziolach roznych. Np. biore dwa razy dziennie tabletke z kurkumy, glownie profilaktycznie. Na tego Achillesa, po kazdym zabiegu Sheila przykleja mi plaster z tylu piety z jakims ziolowym mazidlem i ten plaster mam przez caly tydzien. Raz tylko mi sie odkleil a normalnie wytrzymuje kapiele i wszystko i jest. I ten plaster tez czuje jak pomaga, a w ogole to on ma taki specyficzny zapach ziol, osobiscie bardzo lubie ten zapach i troche zalatuje tez kamfora, ale tak minimalnie. Jak wracam w poniedzialki do domu to siedze w subwayu i autobusie jak narkomanka bo zamykam oczy i wchlaniam ten zapach. Nastepnego dnia juz go nie czuc, a i chyba nikt inny tego nie czuje tylko ja, z tym, ze musze sie skupic dlatego zamykam oczy.
      Akupunktura mozna regulowac wiele rzeczy i leczyc rozne schorzenia, jesli tylko masz kogos kto naprawde wie co robi i studiowal medycyne chinska, to polecam.
      Sheila jest Amerykanka, ale studiowala w Chinach i praktykuje juz od wielu lat.

      Delete
    2. Brzmi naprawdę przekonująco. U nas medycyna, nazywana alternatywną, jest niestety bardzo droga.
      Ale muszę sobie poczytać jak to w mojej okolicy wygląda

      Delete
    3. U nas tez jest droga, chociaz moj znachor jest wyjatkowo tani, ale to jest naprawde czlowiek, ktory pracuje z ogromnego powolania. No i wiekszosc ubezpieczen pokrywa medycyne alternatywna, np. ja mam u znachora 20 wizyt rocznie pokrytych przez ubezpieczenie. Fakt, ze za dodatkowe 10 place z wlasnej kieszeni, ale to juz jest latwiej.

      Delete
  5. Nigdy nie bylam zwolenniczka biegania od doktora do doktora(a sa tacy:))Jako pacjent jestem okropna bo wcale nie jestem I mam nadzieje ze jeszcze dlugo nie bede musiala.Ale znam przyklady lekarzy pigularzy,ktorzy nie lecza tylko napychaja kabzy firmom farmaceutycznym,moze miedzy innymi nie chodze do lekarza bo mnie to poprostu przeraza,a na szukanie dobrego lekarza nie mam zdrowia;)
    Skonczy sie na tym ze wywiaza mnie kiedys nogami do przodu I tyle,mam tylko nadzieje ze tam bedzie internet;))

    ReplyDelete
  6. W pigulkach, jak we wszystkim, trzeba zachowac umiar. Czasem jednak nie da sie ich uniknac.
    Byle tylko lekarz prowadzacy nie byl lakomy na gratisy od farmaceutow.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pigulka ma byc ostatecznoscia, podobnie jak operacja. A tymczasem niestety wiekszosc nawet nie zadaje sobie trudu zeby dotrzec do zrodla problemu tylko wchodzisz do gabinetu a tam czeka gotowa recepta.
      Zanim wezme pigule to najpierw postaram sie zmienic sposob zycia i odzywiania, a nawet myslenia. To wszystko mozna zrobic tylko trzeba chciec i byc wytrwalym. Na piguly jeszcze moj czas nie przyszedl.
      A lekarze sa wszyscy lakomi na gratisy. I gratisy byly, sa i beda, nie w jednej to w innej postaci, ale beda. I wcale nie mowie tu o gratisach, ktore widac juz na poczekalni, gorsze sa te, ktorych nie widac, a wiadomo, ze istnieja. Szkolenia, wyjazdy, a pod ich plaszczykiem full wypas wczasy dla calej lekarskiej rodziny. Tego pacjent nie widzi, a jest bardziej szkodliwe niz broszurki czy dlugopisy firmowe w poczekalni.

      Delete
  7. nie znosze zmieniać dochtorów, bo długo szukam tego, któremu zaufam. Teraz moim numer one jest oczywiście ginekolog z klinki, tam się jednak czeka, zawsze jest poślizg, z tym, ze tam to zrozumiałe, bo wchodzą pacjentki na cito, niestety np. owulacja nie będzie czekała na wolny termin ;-) Tabletki, dla mnie, jak i dla Ciebie, to złooooooooooo. Nie rozumiem ludzi, którzy na drapanie w gardle wykupują pół apteki :-/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Martek, ja wiem, ze sa nagle przypadki, ale na to lekarz powinien miec rowniez zarezerwowany czas w grafiku. Nie mozna zapisywac pacjenta co 15 minut jesli wiadomo, ze po 5 takich wizytach juz sie ma 20 minut spoznienia, to moze jednak warto zrobic 15 minut przerwy co 5-6 pacjentow. Lykania tabletek nie rozumiem, zwlaszcza takiego bezmyslnego;/

      Delete
    2. Pewnie masz rację, ale jakoś się przyzwyczaiłam do tego, ze czekam, szczególnie, ze kilka razy o ja zostałam wepchnięta w kolejkę, kilka razy weszłam przed czasem itd ;-) Tam czas raczej orientacyjny jest i przynajmniej mniejsze spięcie jak utknę w korku :-)

      Delete
    3. Martek, ja rozumiem, ze czasem sa okolicznosci, ktorych sie nie da przewidziec i czlowiek musi poczekac, ale to nie moze byc norma. Pamietam jak na poczatku balam sie, ze nie poradze sobie jezykowo i bylam zdana na polskich lekarzy tutaj. Bez wzgledu na godzine, o tkorej umowilam wizyte na poczekalni zawsze kwitlo wiecej niz 15 osob. To chyba jednak o czyms swiadczy. Jest raczej niemozliwe, zeby 15 a czesto i 20 osob bylo umowionych na te sama godzine. Ba kiedys umowilam wizyte na 9ta czyli godzine rozpoczecia pracy przez doktora, przyszlam na 10 min przed i okazalo sie, ze "przede mna" jest juz 12 oso. Na pytanie jakim cudem skoro ja jestem zapisana na 9ta panienka z okienka powiedziala: ale te 12 osob przyszlo wczesniej. To jest jakies wielkie nieporozumienie, czegos takiego nigdy w zyciu nie spotkalam w gabinetach lekarzy innych narodowosci. Lekarz moze miec opoznienie, a w zwiazku z tym mozna spotakc na poczekalni jedna, gora dwie osoby, ale nie 15!!! To po kiego grzyba w ogole stosuja zapisywanie na wizyty, niech sobie kazdy przychodzi i wychodzi kiedy mu sie zachce jak nieprzymierzajac do kibla;)))

      Delete
  8. Star, nic dodać nic ująć. Świetnie to zobrazowałaś!
    Ja przez półtora roku chodziłam od lekarza do lekarza, ból stawów, nerwica, drżenia mięśni, szumy w uszach... rodzinny, neurolog, reumatolog, ortopeda - wszyscy zgodnie orzekli - do psychiatry!!! Psychiatra przepisał antydepresanty, których na szczęście nie zaczęłam brać, bo w końcu SAMA doszłam do tego, że to może być choroba z Lyme!!!! Jak miałam krew w moczu to doktor na to...eee, może okres miałaś!!!!!!!!!!!!!
    Jednym słowem wariatkowo!
    Zdrowym być trzeba, inaczej przesrane!!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mia, bo oni lecza objawy a nie przyczyny. Kurwa mac, przyczyny ich w ogole nie interesuja w wiekszosci przypadkow. A ten co Ci powiedzial, ze moze okres mialas, to aby nie trzymal glowy za dlugo w akwarium, bo mi cos na wodoglowie wyglada:)))

      Delete
  9. "barany na utrzymaniu przemyslu farmaceutycznego" - czym szybciej społeczeństwo to zrozumie tym szybciej polepszy się nasze zdrowie.

    Chociaż uważam, ze to co się dzieje w Polsce to jest jakaś zbiorowa hipochondria i lekomonia. W Wielkiej Brytanii Polacy psioczą na służbę zdrowia, ba konowały, bo nieuki, bo przepisują tylko paracetamol. Tutaj na grypę, na angine, na zapalenie dróg oddechowych, na zapalenie oskrzeli, na ból gardła nie przepisuje się antybiotyków, przepisuje sie 7 dni w łóżku, sok z żurawiny i właśnie delikatne tabletki przeciwgorączce i TO WSZYSTKO. Znajomy lekarz powiedział mi, ze Polacy samy sobie stawiają diagnozę, a do lekarza idą tylko po recepte z wypisaną nazwą leku. No ale u nas w w przychodniach czy szpitalach nie ma darmowych gadżetów od firm farmakologicznych, w aptece jak prosisz o tabletki na grypę, to pani wymienia te najtańsze, a ni ete reklamowane w telewizji.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sznupciu, bo ludzi to trzeba najpiew odciac chirurgicznie od tv. Siedza i ogaladaja kazda reklame, ja nawet reklam nie znam, bo po pierwsze nie ogladam tv na biezaco, tylko wycinam reklamy. Jak bym sie tak naogladala tych reklam to mam wszystkie choroby swiata, bo objawy mam tez wszystkie:))) Lacznie z prostata, ze juz nie wspomne, ze mi interes nie stoi od lat:)))
      I potem idzie taki jeden z drugim do doktora i juz WIE co mu jest, wie czym to leczyc, tylko potrzebuje podpis doktora na papierze.
      A ja w miedzyczasie jak ma problem to chronie sie przed depresja smiechem;)))

      Delete
  10. Czytam i przedstawił mi się medyczny raj. Nie będę pisać, co u nas, bo muszę spokojnie sobie wieczór przeżyć. Dobrze, że masz takich fajnych lekarzy:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jaskolko udalo mi sie, ale przeszlam przez wielu konowalow, tyle tylko, ze ja do nich nie wracam, jak mi sie doktor nie spodoba przy pierwszej wizycie, to wiadomo, ze drugiej juz nigdy nie bedzie. Dlatego tez tak drze o tych moich doktorow i jak mi sie dr. Peter rozlozyl w szpitalu to mnie sie moj osobisty swiat zawalil na moment.

      Delete
  11. Siostro Konstypacjo ;) hehe, piękne imię ;)
    Tez uważam, że zaufanie do lekarza to podstawa powodzenia terapii.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Brzmi tak pieknie, ze nawet do zakonu by mnie mogli przyjac z takim imieniem:)))

      Delete
  12. Niecierpie lekarzy tak generalnie. Do dentysty mnie musza ciagnac wolami, mam traume po jednej glupiej babie w polsce, ktora mi nie wierzyla ze znieczulenie nie dziala i wiercila na zywca. pieprzony babiszon.
    Jak napisalam w jednym z komentarzy powyzej - w uk i australii masz 10 minut na wizyte i mozesz porozmawiac o jednym problemie. Jesli masz dwa, to musisz sie zapisac na podwojna...
    Aczkolwiek przyznaje ze znalazlam przyzwoita kobiete tym razem.
    w uk na moje hashimoto disease (problem z tarczyca) to mi doktor powiedzial, ze to jest 'not a real disease' i po co ja przyszlam? ze niby tabletek potrzebuje - a przeciez z tym sie da zyc.
    Ehh.
    Ja nadal medytuje nad akupunktura - mam problemy ze stawami i nic nie pomaga (bo dochotory mysla ze to arthritis, a ja nie mam kurna arthritis i nikt mnie nie slucha) i medytuje czy jakbym poszla to mzoe by mi pomoglo...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rino, ja rozumiem, ze dwie dolegliwosci wymagaja podwojnego czasu w przypadku np. gdy boli mnie watroba i jednoczesnie luszczy mi sie nskorek na lokciu, ale jak boli mnie gardlo i ucho to tez podwojny czas? Rozumiem tez celowosc tych ograniczen czasowych, zeby pacjenci nie pierdolili o pierdolach tylko supili sie na tym po co przyszli.
      Ale skoro tak to niech lekarz tez bedzie przygotowany na wizyte pacjenta i niech chociaz poczyta to co wczesniej temu pacjentowi sam przepisal. W przypadku Tatka ten sam lekarz, ktory prowadzi go od lat, przepisal leki, ktore weszly w konflikt z lekami przepisanymi przez niego wczesniej i spowodowaly zatrucie nerek. To wlasnie powoduje, ze lekarz nie patrzy na pacjenta jako calego czlowieka tylko konkretny kawalek, ktory w danym momencie jest powodem wizyty.
      Tym sposobem w ciagu 10 minut leczy sie serce rujnujac watrobe, nerki i co tam jeszcze sie da po drodze.
      Nawet w Twoim przypadku z Hashimoto jak idziesz do lekarza w UK z bolem zoladka, to czy w ciagu tych magicznych 10 min. wolno Ci wspomniec o Hashimoto czy tez wymaga to juz nastepnych 10 min?

      Jesli masz w poblizu mozliwosc skorzystania z akupunktury to ja bym na pewno poszla i sprobowala sie dowiedziec jakie sa szanse.

      Delete
  13. Miałam kiedys do czynienia z cudownie troskliwym i po prostu dobrym lekarzem. Też wydzwaniał do domu. Tez pamietał o wszystkim, co trzeba. Traktował człowieka po ludzku, serdecznie i kompetentnie.Cóz - ludzieszybko siena nim poznali i walili do niego drzwiami i oknami, aż wreszcie komuś z wierchuszki sie to nie spodobało i zwolnili go z przychodni w której pracował. Wtedy wyjechał do pracy w Anglii i tam ma pewnie lepiej. Tylko nam, zdanym na łaskę i niełaskę pozostałych tu lekarzy-robotów, znacznie gorzej...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Olu, lekarzy z prawdziwego powolania jest niestety malo i dlatego tez powinno sie ich cenic. Cenic takiego doktora powinni zarowno pacjenci jak i system, ale to marzenie scietej glowy...
      Do mojego znachora przyjezdzaja ludzie z okolicznych innych stanow, bo jest dobry, bo dba o czlowieka a nie tylko jego kolano czy tez 3 kregi kregoslupa.
      On sam przystosowal tak swoj grafik, ze ludzie maja mozliwosc nie tylko w ciagu tygodnia, ale tez w soboty, bo zrobil sobie wolne w niedziele i czwartek. W dni kiedy pracuje, to zaczyna prace o 8ej rano i konczy o 20ej wieczorem, to jest 12 godzin, ale robi sobie 2 godziny przerwy w ciagu dnia. Te 2 godziny tez sa ruchome lub podzielone w zaleznosci od potrzeb pacjentow. Jednorazowo moze przyjac 5 osob, bo tyle jest lozek, a wizyta kazdego pacjenta trwa ok 1-1.5 godziny w zaleznosci od stanu pacjenta.

      Delete
  14. A ja z innej beczki...zastanawiam sie jak to mozna siodelko od "rowera" przesunac w tyl??? Bo ze w gore czy w dol to wiadomo. Musze isc do piwnicy na swoj pojazd popatrzec....

    ReplyDelete
    Replies
    1. No I co? Popatrzylas? Nie kazde siodelko mozna przesunac, bo nie wszystkie maja taka jakby szyne pod spodem i wlasnie te, ktore maja mozna przesunac. Jesli siodelko nie ma szyny, to mozna dodatkowo kupic taka i zamontowac.

      Delete
  15. A ja prawie mdleję na widok igieł, zawsze pielegniarki maja ze mna ubaw po pachy!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Socjo, to Ty jak moj Wspanialy:)) Ten jak byl ostatnio u dentysty, to zazyczyl sobie zabieg bez znieczulenia, bo sie boi igly. Poki co wytrzymal, jak bedzie dalej, nie wiem, ale on tez mdleje na widok igiel.

      Delete
  16. No...Star, szczęściara z ciebie! Ja tam nie mam żadnego zaufanego lekarza, może dlatego, że część moich znajomych to lekarze i dentyści. Jak ich tak prywatnie posłucham to moje zaufanie więdnie w zarodku. Zresztą niedawno zmarł mój tata - czuł się coraz gorzej ale wyniki miał coraz lepsze. Umarł nagle w tym niesamowitym zdrowiu. Zawsze lubił pożarować.
    A najbardziej ujął mnie lekarz, który kazał mi zdjąć biustonosz a następnie zmierzył mi ciśnienie i kazał się ubrać. Siedziałam bimbając bimbajami /a mam czym bimbać/a on cisnął i cisnął, aż mu prawie szkła w okularach z wysiłku zaparowały. Do tej pory się zastanawiam czy to był eksperyment, miał nadzieję, że jak jeszcze podpompuje to osiągnę w wielkości biustu ekstremum?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pieprzu, wybacz, ale jak doszlam do tych zaparowanych okularow medyka to prasknelam smiechem:))))
      Wiem, ze mam szczescie do tych moich doktorow, zajelo mi to troche lat, ale sie udalo.

      Delete
  17. Po pierwsze - gdzie te doktory???
    Po drugie- co to za kropelki, bo już zapomniałam a..zapuchłam :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ostra, witam serdecznie:) Doktory sa w Nowym Yorku, czyli tu gdzie mieszkam od wielu lat.
      Kropelki to nie potrafie powiedziec bo robi je moj "znachor" czyli chiropraktor, nie wiem czy jest polski odpowiednik chyba najblizszy to bylby kregarz, ale chiropraktor to duzo wiecej niz kregarz. Ale jesli chcesz cos na puchniecie, to prosze tu jest notka na ten temat:

      http://bezodwrotu.blogspot.com/2012/07/dla-zdrowia.html

      Z tym, ze dla polepszenia smaku w komentarzach pod inna notka Mag napisala, ze zrobila ten wywar dodajac do gotowania jedno pokrojone jablko i pozniej sok z cytryny. Ja tej wersji jeszcze nie probowalam, bo narazie nie mam potrzeby, krople od znachora dzialaja. Ale nigdy nie wiadomo, jak przyjada bardzo wysokie temperatury w polaczeniu z wilgotnoscia, to krople moga sie okazac za slabe, o czym znachor uczciwie uprzedzal:) Wtedy siegne znow do wywaru z pietruchy:)))

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...