Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, June 28, 2013

Rozmowa

Siedze w domu, bo latem bardzo sporadycznie grzesze praca w piatki. Dzwoni moja komorka, a to znaczy, ze klientka, wiec odbieram:
-- Hallo.
-- Staaaarduuuust? - zaciagnal spiewajaco nieznany glos.
-- Tak to ja, slucham.
-- Ty mnie pamietasz ja kiedys bylam u Ciebie z moja corka...
Czuje jak mi dym uszami idzie, bo juz wiem, ze jak ktos tak zaczyna rozmowe to bedzie popelina.
-- Nie, nie pamietam...
Zanim zdazylam poprosic o przedstawienie sie glos mi przerwal:
-- Jak to nie pamietasz? Ja bylam u Ciebie z moja corka!
Wzielam gleboki oddech i mowie spokojnie jak sie da:
-- Ale u mnie juz bylo duzo matek z corkami wiec trudno zebym wszystkie pamietala i rozpoznawala po glosie. Czy Ty masz jakies imie?
Wiem, gdyby mnie ktos zadal takie pytanie, to pierdolnelabym telefonem, ale tez ja zaczynam rozmowe od przedstawienia sie.
-- Tula.
-- No to nie pamietam, ale nie wazne Tula, o co chodzi?
-- Nie Tula tylko Zula.
-- Dobrze, przepraszam zle uslyszalam - na wszelki wypadek nie powtarzam tego Zula, bo moze sie za chwile okazac, ze to Bula, albo i inna Srula, glos mowi z ciezkim akcentem i latwo sie pomylic.
-- Musisz mnie pamietac...
W tym momencie zaczynam czuc jak mi zeby jadowe rosna, bo ja bardzo lubie, wrecz uwielbiam jak mi ludzie wmawiaja co ja musze, a juz szczegolnie ze musze ich pamietac.
-- OK zostawmy to pamietanie na boku na chwile, w jakiej sprawie dzwonisz?
-- Bo ja chce sobie zrobic brwi i czy moge przyjechac we wtorek.
Ufff odetchnelam z ulga, bo akurat wtorek to ostatni dzien mojej pracy przed wyjazdem do Tatka.
-- O ktorej godzinie we wtorek?
-- Mnie pasuje 12:30
-- Dobrze, 12:30 mnie tez pasuje.
-- Staaaarduuust a ile mnie to bedzie kosztowalo?
-- Normalnie pierwsza wizyta kosztuje 55 dolarow, ale mam w lipcu promocje, to bedzie Cie kosztowac $40.00
-- Czterdziesci?????
-- Tak, czterdziesci, tyle kosztuje u mnie depilacja brwi.
-- Ale ja nie mam zadnych brwi.
Krystusie lisciasty, to czego ta baba chce...
-- Nie masz brwi, a mowilas, ze chcesz zrobic brwi, to ja nie rozumiem... 
-- Bo ja chce tatuaz na brwi.
-- Aaaa to nie mozesz przyjsc we wtorek, bo ja w srode wyjezdzam....
Znow mi przerwala:
-- Ale jak wyjezdzasz w srode, to dlaczego nie moge przyjsc we wtorek?
-- Posluchaj, bo tatuaz to zupelnie inny zabieg niz depilacja. Zanim zrobie Ci tatuaz to musze zrobic test czy nie masz uczulenia na barwnik i wtedy musisz przyjsc dwa razy pod rzad, przez dwa kolejne dni.
-- Dwa dni? Ale ja mieszkam w Brooklynie.
O kurwa! Zaczynam powoli tracic cierpliwosc.
-- Dobrze, ze mieszkasz w Brooklynie, Brooklyn jest dzielnica Nowego Yorku, klientki przyjezdzaja z New Jersey a jedna nawet z Colorado, wiec Ty tez dasz rade.
-- Ale dlaczego dwa dni?
-- No bo jak Ci jednego dnia zrobie test, to nastepnego musze zobaczyc czy nie masz reakcji.
-- Aaaaa... to ja do Ciebie zadzwonie w przyszlym tygodniu.
-- Nie dzwon w przyszlym tygodniu bo mnie nie bedzie. A poza tym lato nie jest odpowiednia pora roku na zabieg tatuazu.
-- Dlaczego?
-- Bo jest bardzo goraco, wolniej sie goi i jak sie pocisz mozesz dostac infekcji.
-- Ooooo to kiedy moge zrobic?
-- Najlepiej jesienia, albo na wiosne...
-- Kiedy jesienia?
Dobrze, jeszcze wytlumacze kiedy jest jesien... wrrrrrrrrrrrr....
-- Jesienia wtedy kiedy jest juz chlodniej, najwczesniej koniec wrzesnia, ale lepiej pazdziernik.
-- A jak bedzie w pazdzierniku jeszcze cieplo?
-- Prawdopodobnie bedzie cieplo, bo zwykle jest, ale juz nie bedzie tak goraco jak teraz.
-- Rozumiem... a ile mnie to bedzie kosztowalo?
-- A to bedzie Cie kosztowalo $400.00 plus podatek za dwie aplikacje i konsultacje z testem.
-- A ja myslalam, ze mniej, bo ja nie potrzebuje konsultacji...
-- Ale ja nie robie bez konsultacji. Konsultacja jest po to, zebym ja miala pewnosc, ze to co Ci zrobie jest na pewno tym czego chcesz. Ja wiem, ze sa salony, ktore robia bez konsultacji a potem klientka przychodzi do domu i jest niezadowolona. I jest ogolna tragedia, bo tego sie poprawiac raczej nie bardzo da. Ja tak nie robie.
-- To co jest ta konsultacja?
-- Na konsultacje przyjdziesz wzglednie rano, np. godzina 11ta i ja Ci namaluje brwi olowkiem, tak jak powinny byc, uzgodnimy wspolnie, czy to Ci sie podoba i bedziesz miala reszte dnia, zeby pokazac dzieciom, mezowi, sasiadkom i skonsultowac z nimi. Mozesz sama stac przed lustrem i robic rozne miny zeby zobaczyc jak sie brwi ukladaja jak mowisz, placzesz czy jestes zamyslona... wtedy najlepiej widac efekt.
-- Teraz rozumiem... dobrze, to ja zadzwonie we wrzesniu. Dziekuje.
-- Dziekuje. Do uslyszenia.
Odlozylam telefon i szczerze powiedziawszy mam nadzieje, ze jej sie odmieni do wrzesnia, bo cos czuje, ze mozemy miec problem.
Ale nie bede sie tym stresowac, nie teraz, nie na kilka dni przed wyjazdem do Tatka;)
Zebym chociaz wiedziala co to za baba, co za corka? A tu nic - pustka:))
Mam tylko nadzieje, ze to nie jedna taka, ktorej sie juz raz pozbylam...
Poki co do wrzesnia mam z glowy.

48 comments:

  1. Popłakałam się ze śmiechu :D Kocham, jak ktoś oczekuje, by po jednym spotkaniu (jakimkolwiek) człek musiał go pamiętać. Znaczy się, taki ten ktoś niby fascynujący???
    A z opisu wynika (dla mnie), że z babą będą problemy, jak dotrze - ba, zacznie od próby obniżenia ceny ze względu na rzekomą znajomość :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja mam nadzieje, ze nie dotrze, co prawda nie przewiduje prob obnizenia ceny, bo tego sie raczej nie spotyka, a gdyby to ja jestem bardzo odporna i nie mam problemu z ucieciem takich dyskusji. Ja podejrzewam inne problemy bardziej techniczne, jakos mi kobita pachnie brakiem wyobrazni;)))
      Zobaczymy do wrzesnia mam dwa miesiace czasu:))

      Delete
  2. szczerze zycze:)

    ja w ogole nawet jak dzwonie do przyjaciolki z ktora rozmawiam codziennie ZAWSZE sie przedstawiam
    i tego oczekuje
    czesc, muwi ktos tam
    latwo o pomylki wszak

    ale kochana, ty to masz cierpliwosc:PP

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja wlasnie tego nie pojmuje to opowiadanie na okretke kimm jestem zamiast powiedziec Zula Srula matka czyjas tam, czy kolezanka, siostra itd. Ale to chyba byloby dla takich typow za prosto.
      Czasem dzwoni jakas i mowi "kolezanka Janet" to ja sie natychmiast pytam "a czy kolezanka Janet ma wlasne imie?" i slysze, "mam Beth, ale ja myslalam..." to ja dalej jade "nie mysl, a przyjanmniej nie mysl za mnie". Mam cierpliwosc, bo co innego moge zrobic. Stare moje klientki to sa juz wytresowane i w lot rozumieja o co chodzi, te nowe wymagaja troche pracy. Jak sie szybko ucza to zostaja, jak nie, to trudno, przeciez moja watroba wazniejsza:)))

      Delete
  3. Jedno jest pewne - teraz na pewno ją zapamiętasz!;-]

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haha wlasnie nie jestem pewna:))) Dlatego napisalam te notke, ze im dluzej bede sie nad tym skupiac to wieksza szansa, ze zapamietam:)))

      Delete
  4. dżizes 40 dolców za regulację brwi ??? ja płacę 8 zł dobrze że moja kosmetyczka tu nie wchodzi !!!
    ja po każdej rozmowie z klientem zapisuję sobie w fonie rozmówcę mam milion kontaktów ale np jak dzwoni "chuj nie odbieraj" to wiem że nie odbierać albo "upierdliwa zrzęda " to też udaję że nie słyszę no mam kilka takich "kwiatków"

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmorka, ja tez mam kazda w telefonie, ale jak jest nowa, to musi do tego telefonu sie jakos dostac:))) A tylko jedna mam, ktora zamiast nazwiskiem jest zapisana "DO NOT ANSWER!!!!" ale chyba ja juz wyrzuce, bo od 4 lat nie odwazyla sie zadzwonic:))

      Delete
  5. Matko, ile ja zaoszczędzam, że sobie brwi sama reguluję! :))

    Proponuję zapisać sobie jej numer i zastanowić się, czy odebrać. ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, jesli tylko wiesz co robisz, to na pewno oszczedzasz:)) Jest bardzo niewiele kobiet, ktore maja wyregulowne brwi tak, zeby te brwi byly dostosowane do oka, miesni twarzy i naprawde komplementowaly ale to juz jest moje zboczenie:)))
      Numer, jest juz w telefonie pt. Zula Srula:)))))
      A dalej zobaczymy co bedzie.

      Delete
  6. jeszcze jak powiesz, że wolno mófiła, to ja bym fqrfa dostaua po drugim zdaniu!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mofila folno, ale za to sie szybko ftroncala:) Wkurwa mialam juz od pierwszego Staaaaarduuuust:)))

      Delete
  7. staaaaaaarduuuuuuuuuuuuuuuuuuuust, a pamientasz, co Ciebie kiedyś napisauam?:PPPPPP
    muuuuusisz pamientać!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Gaaaaaaaaaaaaaguuuuuuuuuuuuuuuussssssssssssssssss pewnie, ze pamientam:)) Ciebie trudno nie pamientac:)))

      Delete
    2. A myslalas, ze moze byc inaczej:)

      Delete
  8. Kurcze blade, co za baba !
    Gratuluję cierpliwości. :)
    Nie mieszkałam nigdy zagranicą, ale wydaje mi się, że porównanie cen czegokolwiek , usług czy towarów nie może odbywać się wprost.
    Wtedy wydaje się to szokujące. Jednak tak nie jest.
    Po prostu np w USA, czy Niemczech są zupełnie inne realia. Inne pieniądze się zarabia i inne wydaje.
    Kiedyś dawno temu do mojej koleżanki przyjeżdżał wujek z Australii.
    Koniecznie chciał się dowiedzieć ile zarabia jej mąż. No to się dowiedział - kwotę podaną w złotych.
    Zaczął przeliczać, mnożyć i dzielić i nijak nie mógł dojść do ładu, bo stale wydawało mu się, że to nie jest możliwe, żeby tak mało zarabiać.
    Że mało to miał akurat rację.
    Nijak jednak nie potrafił tego porównać z Australią.W końcu zadał takie pytanie : Ile kg wołowiny ekstra może twój mąż kupić za 1 godzinę swojej pracy ? I wtedy wszystko było dla niego jasne.
    Jaką siłę ma pieniądz w danym kraju, jaki jest stosunek wpływów do wydatków, to jest moim zdaniem właściwe kryterium oceny czy coś jest drogie czy tanie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polu, przeliczanie to jakas nieuleczalna choroba:)) Nawet biorac pod uwage takie kryteria jak ile czegos tam mozna kupic za godzine pracy tez moim zdaniem nie prowadza do niczego wiecej niz rozstroju nerwowego jesli nie obu stron, to chociaz jednej:))
      Standart zycia i co za tym idzie ceny sa rozne w roznych miastach, a co dopiero krajach. Nigdy nie rozumialam dlaczego ludzie lubia robic sobie takie kuku przeliczaniem, no ale skoro lubia to niech robia:)

      Delete
  9. Star, co do brwi to przydalaby mi sie taka artystka jak ty...:)

    ps. Od twojej notki o butach, szukam moich w kwiatki... I cholera mnie bierze bo NIE MA. A ja sie wkurzam bo choc nie pamietalam o nich przez dluuuugo bardzo (przytylam i za ciasne byly) , to teraz sa wrecz niezbedne.
    Jak mozna buty zgubic?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Toya, a polki i regaly przeszukalas? A lodowka? zamrazalink? spizarka? no nie wiem co jeszcze, ale Wspanialego Matensy ciagle kroluja na polce w sypialni:)))

      Delete
  10. też mam cholera takich klientów że już przez telefon wiem że NIE MA CHEMII i błagam boga żeby zrezygnowali albo coś. a teraz na tapecie mam taką jedną W TRAKCIE co sobie non stop przysięgam, że jej wypowiem pełnomocnictwo i cały czas mi szkoda, bo sprawa ciekawa. ech. PRACA Z LUDŻMI ;)

    a poza tym to chciałam, że je za regulację brwi płacę 15 zł. Trochę qrcze mniej :)))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. ps. i zarabiam też mniej niż zarabia prawnik na rozwodach na Manhatanie ;))) (chętnie był płaciła te czterdziesci dolców :)))))

      Delete
    2. Spt, u nas mozna za depilacje brwi zaplacic tez $5.00 tylko wtedy na pewno wyglada jak $5.00, a moja cena w porownaniu z tym co robie jest bardzo srednia. Mam klientki, ktore wczesniej placily za ten sam efekt $80.00 a za pierwsza wizyte $150.00 wiec moje $35.00 to jak manna z nieba dla nich:))
      I zgadzam sie z tym, ze juz w rozmowie telefonicznej mozna wyczuc, ze nie KLIKA i potem jest rozterka, uzerac sie i zarobic, czy kopnac w dupe i pozwolic kasie przejsc kolo nosa... no jeszcze mozna sie kierowac wplywem decyzji na zdrowie:)))

      Delete
  11. znam ten typ klienta, chce, ale nie chce, podoba jej się, ale nie do końca i w ogóle cała kupa problemów. oby zapomniała, że niby chciała :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polly, ona CHCE i to najlepiej natychmiast, tylko ja nie chce tego robic latem, zwlaszcza komus kogo nie znam, bo latem przy naszych temperaturach bardzo latwo o infekcje. A jak nie znasz babszytla to nie masz pojecia czego sie po takiej spodziewac. A moze jej do lba strzeli i nastepnego dnia pojdzie na caly dzien na plaze, bo pogoda ladna.

      Delete
  12. problem jest bardzo powszechny w handlu i usługach - do mnie, do sklepu jubilerskiego przychodzą takie tam istoty co coś oglądają a tydzień później przychodzą z pytaniem pani mnie pamięta nieee? bo ja oglądałam naszyjnik i nie wiem już który to był ale chciałam go kupić... MASAKRA!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj tak, tez sie zdarza, ze daje klientce 3 probki roznych kremow i zawsze mowie, ze JEJ obowiazkiem jest pamietac, ktory jej pasowal najbardziej. A i tez przychodzi i mowi, no wiesz ten w bialej tubce z zielonymi napisami... WRRRRRRRRRRRRRRRrrrrrrrrrrr.....
      Wszystkie probki sa w bialych tubkach a zielone napisy oznaczaja, ze krem nadaje sie dla cery tlustej.
      A przeciez jak ma tlusta cere to nie dalam jej probek dla suchej, bo te akurat mialyby pomaranczowe napisy. I badz madra.......... sama sie czesto dziwie, ze jeszcze zadnej nie uszkodzilam:)))

      Delete
  13. Nic tylko specyfik na poprawienie pamięci. A może lepiej karabin maszynowy?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czesto rece opadaja, ale co mozesz zrobic? Taka praca.

      Delete
  14. Matko,ja bym chyba szybko zapisala z jakiego numeru dzwonila i na wszelki wypadek gdy zadzwoni drugi raz dalabym telefon Wspanialemu zeby powiedzial ze jest nowym wlascicielem telefonu ,a losy poprzedniego wlasciciela telefonu nie sa mu znane;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Narazie mam dwa miesiace spokoju, a co zrobie pozniej, to naprawde nie wiem;)

      Delete
  15. O matko z córką, nie znoszę takich rozmów. Mam jedną taka klientkę w biurze, gdzie wszystko trzeba tłumaczyć, jak paluchem pokażesz gdzie ma wpisac imię, to ona swoim paluchem pokazuję rubryczkę i pyta: tuuuuuuuuuuu? i tak kolejne, powiedzmy, 20 budek.
    Star, może się rozmyśli, może stwierdzi, ze za droga jesteś ;-) albo, jak radzi Mada, oddaj telefon Wspaniałemu i niech odbierze z radosnym głosem "Zakład Pogrzebowy "Druga szansa"" w czym możemy pomóc? lub "Masarnia, słucham"

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bywaja tacy nieogarnieci ludzie, ze az dziw jak przezyli:))

      Delete
    2. Martek:)ja jestem Maga nie Mada:))

      Star,zauwazylam ze ci nierozgarnieci maja wiecej szczescia niz rozumku.
      Uwazaja sie czesto za inteligentne osoby,tylko nie maja do tej inteligencji istrukcji obslugi;)

      Delete
  16. Gratuluję cierpliwości :-) Szczególnie podobało mi się zdanie "Musisz pamiętać, bo byłam u Ciebie z córką." :-) Nie wiem, czemu ludzie myślą, że ktoś musi właśnie ich pamiętać? :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Licho ja wie, moze ma jedna corke, wiec pamieta i uwaza, ze wszyscy inni tez musza:)))

      Delete
  17. Z tym rysowaniem brwi to mi się historia przypomniała. Koleżanki mama miała cieńke brwi. Postanowiła sobie je ogolic i malować kredką. Jak pomyślała, tak i zrobiła. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że się kiedys w gosciach zapomniałą i się podparła na łokciu wbijając dłoń w czoło.Jak przyszło do wstawania to wszyscy goście dosłownie padli ze śmiechu pod stół, bo kobiecie bre w się rozjechała na pół czoła sprawiając, zę wyglądała na "wiecznie zdziwioną"...;-D No ale to było wieki temu, nikt nie słyszał o tatuażach i innych cudach..:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ale po co ona golila to co bylo??????????????????????
      Kryste, przeciez tego nie wolno robic nawet przy tatuazu, bo wtedy wyglada jakby ktos sobie narysowal brwi flamastrem:)))) Ja oszczedzam kazdy wlos jaki rosnie, bo tylko w ten sposob mozna uzyskac naturalny wyglad calosci.
      Wyobrazam sobie jak to moglo wygladac, biorac pod uwage, ze tamte dawne kredki to sie rozmazywaly nawet przy podmuchu wiatru:)))

      Delete
    2. a ogoliła bo myśłała, ze jej geste wyrosną,w myśł zasady, ze jak się włosy goli to więcej i gęściej odrasta..:-p

      Delete
    3. Boszszszeeeeeee:)) A rzesy tez sobie wyrywala czy moze przycinala?
      No niestety, ale wiele ludzi nie ma pojecia o roznicy owlosienia na twarzy, glowie i ciele.

      Delete
  18. sfierzyne fstauaś wydoić?:PPP

    ReplyDelete
  19. panie, uchowaj przed takimi klientkami!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zeby sie to dalo, to bym nawet swieczki w intencji swiecila:))

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...