Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, July 13, 2013

Historia Tatka czyli jak zostalam najlepsza synowa (cz7)

Nastepne dwa dni spedzilismy tym razem juz w oficjalnie rodzinnej atmosferze, przy okazji przygotowujac sie do wizyty Tatka i E u nas w NYC zwiazanej z zakonczeniem studiow syna Wspanialego. Oni (Tatek i E) upierali sie, ze nie beda nam robic klopotu i zarezerwuja jakis motel w naszej okolicy a ja absolutnie sie na to nie zgadzalam. Co prawda sypialnia goscinna byla jeszcze w stanie nieprzystosowalnym do uzytku, ale bylo tam jakies lozko, na ktorym my moglismy przespac te kilka nocy, a im chcialam oddac nasza sypialnie, tym bardziej, ze w naszej sypialni jest ekstra druga lazienka a wiec starsi ludzie nie musza sie paletac w nocy po nieznanej chalupie.
Ja swoje, oni swoje i widze, ze do niczego dobrego to nie prowadzi.
-- Ale my nie spimy razem - oponowala E argumentujac - My nie jestesmy "takimi" przyjaciolmi tylko bardziej jak rodzenstwo.
-- Ale co mnie to obchodzi, tu tez spicie w jednym pokoju - obstawalam przy swoim.
-- Tak, ale tu mamy dwa lozka w pokoju - ona swoje.
Rece opadaja, starzy ludzie a upieraja sie przy pierdolach jak dzieci.
-- Wiesz co? Dwa lozka czy jedno to na jeden diabel wychodzi, my mamy dwa lozka w pokoju a spimy na jednym...
-- Ale... - chciala mi przrwac E.
-- Prosze nie przerywaj mi. Uwazam, ze motel jest bez sensu i tylko nam wszystko skomplikuje, bo za duzo czasu bedziemy tracic na Wasze dojazdy do nas itd. A czy Wy spicie razem czy nie i w jakim sensie to jest naprawde niczyja sprawa tylko Wasza. Ja nie moge Ci obiecac dwoch lozek, bo ich nie mam, ale jak sie upierasz to moge miedzy Wami polozyc mojego meza. Pal licho te kilka nocy sie poswiece.
Cos jeszcze chciala komentowac, ale wzielam ja za reke jak dziecko i odprowadzilam na bok. Jak juz nikt nie slyszal to uzylam najciezszego argumentu jaki mialam w zapasie:
-- Ja od prawie dwoch lat robie wszystko zeby naprawic to czego nigdy nie bylo, a Ty mi teraz robisz w poprzek?
-- Przepraszam, masz racje, to ja sie zgadzam na spanie u Was.
-- Halleluja!!!
I tym sposobem Tatek i E. przyjechali do nas z pierwsza wizyta miesiac pozniej.
Bylo nam razem fantastycznie, zupelnie jak bysmy byli rodzina od lat:)
Czas uplywal na rozmowach, zartach i zanim sie zorientowalismy nadchodzil czas pozegnania.
I wlasnie siedzialam sama z Tatkiem, bo E. uciela sobie drzemke, Wspanialy wybyl po cos do sklepu, a my siedzielismy na tarasie i rozmawiali tak o wszystkim i w pewnej chwili powiedzialam mu, ze bardzo bym chciala zeby przyjechal do nas na swieta.
Jakos spowaznial w tym momencie i powiedzial:
-- Ja tez bym chcial, ale wiesz, ja przez te wszystkie lata spedzam zawsze swieta z rodzina E, i gdybym teraz chcial przyjechac do Was to musialbym przyjechac sam.
W tym momencie zrozumialam, ze Nasza Zona zostawila mi w spusciznie absolutna pustke. Zwykle jest tak, ze nowa zona ma co przejac, a ja nie mialam nic, moze i gorzej bo nic jest lepsze od zlej krwi i niecheci, a ja wlasnie to dostalam w spadku. Na tym mialam budowac, tylko jak? Wiedzialam, ze on chce, ale tez wiedzialam, ze nie mam prawa burzyc tego co zbudowal ktos inny i on z tego korzystal przez te wszystkie lata. W tym momencie bylo nam obojgu przykro, po chwili milczenia powiedzialam:
-- Rozumiem i wiem, ze nie mam prawa wkraczac w cos czego nie zbudowalam, a zbudowac nowego nie mam na czym, bo tu nie ma nawet fundamentow.
-- Moze kiedys... - przerwal mi smutno Tatek.
-- Mam lepszy pomysl!! - zawolalam bo wlasnie zapalila mi sie lampka:)
-- Ty wiesz, ze ja juz ze wzgledu na dzieci przesunelam Thanksgving z czwartku na piatek, to przeciez teraz ze wzgledu na Was moge przesunac na sobote! I tym sposobem bedziecie mieli Thanksgiving w czwartek jak zawsze z rodzina E, a w piatek przylecicie do nas i w sobote bedziemy swietowac razem.
Usmiechnal sie.
-- Naprawde zrobilabys to dla nas?
-- A dlaczego nie? Jesli to ma nam zapewnic czas razem z cala rodzina to co moze stac na przeszkodzie. Juz jest zrobione, w listopadzie przylatujecie do nas na Thanksgiving po Thanksgiving!
I w ten sposob mielismy juz zaklepane jedno swieto razem, wszyscy tak jak powinna miec kazda normalna rodzina.
Tamtego roku mielismy pierwsze wspolne swieto i juz stalo sie tradycja rodzinna, ze u nas w domu Thanksgiving obchodzi sie w sobote, a nawet czasem niedziele po wlasciwym swiecie i nikt nie ma z tym klopotu.
cdn.

14 comments:

  1. meldujem siem jako piersza i lete czytać:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Gagus, brawo, miejsce zaklepalas i lecisz:)))

      Delete
  2. A u nas było 2 razy Boże Narodzenie! Drugi raz gdy córka przyleciała w styczniu dopiero, bo w grudniu nie mogła. Była kapucha z grochem, barszcz i pierogi no i choinka i prezenty! CZego się nie robi dla kochanych osób?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jestem tego samego zdania, rodzina jest wazniejsza, a swieta moga byc ruchome.

      Delete
  3. Jak pieknie moze byc, gdy sie ludziska dogadaja!

    ReplyDelete
    Replies
    1. To prawda Zgago, szkoda tylko, ze niektorym tak ciezko sie dogadac.

      Delete
  4. Dla chcącego nic trudnego!:)))
    Jak nauczyła mnie Michalina(ktoś tam niby wcześniej to wymyslił) - gdy ktoś nie chce szuka powodu, gdy ktos chce szuka sposobu:))
    Buźka! Poza podium, bo Gagusia nie zajmnęła (nie poprawiać) mi miejsca!;))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Misiu, Michalina ma racje. Zreszta, nie pierwszy raz:)

      Delete
  5. kochana jesteś niesamowita! Święta dla ludzi a nie ludzie dla Świąt - tak to zawsze powinno wyglądać. Zawsze kiedy ktoś z mojej rodziny próbuje się wymiksować ze Świąt powtarzam - Święta samotnie spędza się tylko wtedy kiedy nie ma już nikogo z kim mógłbyś je spędzić. A więc nie marudzić! I zawsze jest cudownie :) Pozdrawiam serdecznie i czekam niecierpliwie na kolejne odcinki historii :) Buziaki :***

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja pod wzgledem swiat mam tez dziwne zwyczaje;) Uwazam, ze swieta maja byc rodzinne, a wiec przez cale lata obchodzilam swieta sama z Juniorem, bo to byla nasza RODZINA, a ze mala, no coz bywa.
      Ale jak juz mam te wieksza rodzine to wlasnie chce z nimi spedzac swieta i wtedy moge obchodzic Boze Narodzenie nawet w czerwcu, jesli sie okaze, ze to jedyny czas kiedy sie mozemy wszyscy zebrac:))

      Delete
  6. Stardust, jesteś po prostu normalną, myślącą, a do tego potrafiącą mądrze kochać kobietą. Każde święto to jakaś umowna data czy też dzień. Był czas, że Niedziela Wielkanocna bywała dla mnie w Sobotę lub jednego dnia miewałam dwie wigilie BN. No ale ja wychodzę z założenia, że święta są dla ludzi, a nie ludzie dla świat, więc wszystko można dopasowac do istniejącej sytuacji.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, wszsytko mozna dopasowac, tylko trzeba jeszcze chciec:)

      Delete
  7. haloooo
    pobutka:)))
    czuowieki czekajom:PPP

    ReplyDelete
    Replies
    1. Gagus, ostrosznie, bo mnie sie gufka pszecionzyla wczoraj jednem drinkiem i slaboifice mi jezd:)

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...