Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, August 18, 2013

Kompromis

Od zawsze tak mam, ze jak jestem na zyciowym zakrecie to walcze dopoki moge. Gorzej jest jak nie moge, bo wtedy ogarnia mnie wscieklosc, bezsilnosc, wkurw i tak to trwa...
A w koncu przychodzi taki moment, ze zaczynam sobie zdawac sprawe, ze swiata mlotkiem nie naprawie i wtedy ide z zyciem na kompromis.
Kompromis polega na tym, ze skoro nie mam mocy zmienic tego co bym naprawde chciala, to zmieniam to co moge. A co moge?
No wlasnie najwiecej moge w kregu wlasnego jestestwa.
I tak zaplanowalam sobie, ze jesienia (wczesny pazdziernik) obetne wlosy, bo juz nie bedzie upalow, bo juz mi sie znudzily, bo ze stresu wychodza garsciami, bo wreszcie.... bo tak.
Ale jak juz ziarenko zaczelo w glowie kielkowac to nie moglam czekac, wiec na sobote umowilam wizyte u fryzjera, dla mnie i dla Wspanialego, bo tez mi chlopisko jakims sianem zaroslo:)
Zupelne niedopatrzenie, no nie dbam o chlopa i tyle.
Przyznam sie, ze siedzialam rano patrzylam na te moje dlugie juz do polowy plecow wlosy i troche mi bylo szkoda, ale... szkoda to ponoc jak tesciowa do studni wpadnie i ja zywa wyciagna.
To to poszlam i chlasnelam:
O tak:


Tzn. tak to nie wygladalo, bo to zdjecie zazyczylam sobie jak juz wrocilismy do domu i zdazylam lekko te fryzure podrasowac po swojemu.
Bo trzeba Wam wiedziec, ze moj fryzjer to zdolniacha jest i z tych rzadko spotykanych typow co to slucha i robi tak jak mu sie kaze, a nie tak jak on chce, ale... jest ale.
Ale, polega na tym, ze jestem przeknonana, ze jestem najstarsza klientka mojego fryzjera, bo on sam ma chyba 26 czy tez 27 lat i specjalizuje sie w mlodych dziewczynach.
Wewnetrzny glos mi mowi, ze nastepna w kolejce wiekowej po mnie to moze miec ze 32 lata, jeszcze nigdy nie widzialam tam zadnej pani w srednim wieku, nie mowiac o starszym na jego fotelu, ale nie pytam, bo siem bojam:)))
I w zwiazku z tym, ze Barish (tak ma na imie) obrabia te mlode glowy, co to nie tylko sa pelne wlosow ale i sam wlos jest odpowiedniej jakosci a nie jak moj piczy klak:) to on nie potrafi po obcieciu zrobic nic poza wysuszeniem, machnieciem dwa razy szczotka i uwaza, ze fryzura jest zrobiona. I owszem wyglada to na zrobione dopoki siedze na fotelu, ale jak juz wstalam i samym wstawaniem spowodowalam ruch powietrza wokol glowy to nagle moj piczy klak sie sypie.
Leci toto na wszystkie kierunki swiata i wygladam przezalosnie.
Ale znosze to dzielnie, nic nie mowie, bo jak wyzej.... bojam siem.
Bojam siem, bo Barish, ktory jeszcze kilka lat temu pracowal 5 dni w tygodniu, teraz pracuje tylko w soboty... a co bedzie jak mu przyjdzie do glowy zupelnie zrezygnowac z tego fachu na rzecz stalej pracy jaka ma w kampanii ubezpieczeniowej?
No bojam siem myslec od tym co to bendzie....
Wiec nic nie mowie, bo i po co?
Wiem, ze mam obciete tak jak chcialam i rowniez wiem, ze ja sobie z tym obcieciem poradze a to jest dla mnie najwazniejsze, a nie to jak wygladam po wyjsciu z zakladu.
A dzis (niedziela) wpadlo mi do glowy, ze przydaloby sie to wszystko jeszcze troche ozywic takimi zupelnie przpadkowymi pasemkami. No to zatrudnilam Wspanialego i rzucilim sie do roboty.
I wyszlo nam tak:

 





Tyl troche potargany, ale oczywiscie Wspanialy nie zwrocil na to uwagi:)) Ale tym razem robilam fryzure juz od A do Z sama i przyznaje, ze jestem bardzo zadowolona.

83 comments:

  1. Stardust, rewelka. I cięcie, i kolor. Moze razem ze Wspaniałym powienniście otworzyć salon fryzjerski. Wcale nie żartuję.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bee, dzieki. Wspanialy od trzech lat robi mi odrosty z tylu glowy i tak raz na rok rzucamy psamekami, bo robimy to zupelnie bez sensu i planu:))) Zawsze jak w czasie "zabiegu" pytam "a ty chociaz masz pojecie co tam robisz?" odpowiada "i tak nie dajesz napiwkow to co sie pytasz" a potem sie odgraza, ze da ogloszenie w prasie zacznie pracowac jako kolorysta:))))

      Delete
  2. zmiana fryzury to zawsze dyżurna zmiana! i często początek ZMIAN! :)

    Star. a ja niepolitycznie. Znam Twoje poglądy na temat botoxu więc wiem że na pewno go nie masz. I qrcze - jak Ty to robisz, że masz TAL GŁADKIE czoło ? PISZ! Bo zaczynam od razu ! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Spt, nic nie robie, poza tym co juz wiesz czyli dermaroller, ale ja jestem dzieckiem matki, ktora od czasuu kiedy zaczelam rozumiec mowila "nie marszcz sie" i chyba ze strachu do dzis nie marszcze czola:))) A mam takie zdjecia z bardzo wczesniego dizecinstwa, na ktorych wygladam jak Stalin - taka pomarszczona.
      A serio:
      Botox nie robi nic w kwestii marszczenia poza tym, ze paralizuje nerw i marszczenia nie widac, ale ono sie ciagle dzieje tyle, ze niewidoczne. Jak botox przestaje dzialac, marszczenie wychodzi.
      Ja wiem, ze czlowiek marszczy czolo nieswiadomie, wiec radze moim klientkom, zeby wtedy kiedy moga (sa same) nakleily na czole pasek lub dwa zwyklej tasmy klejacej biurowej, poki co zadna nie dostala uczulenia na klej, wiec ciagle ta metoda dziala.
      Taka tasma w momencie kiedy sie zmarszczysz pozwala ci czuc ze to zrobilas i tym sposobem mozna przy dluzszych ciwczeniach wyrobic sobie odruch kontrolny. Jak juz wiesz, ze to robisz i kiedy to jest latwiej kontrolowac, przy analizowaniu i systematycznym ciwczeniu z tasma po jakims czasie masz wieksza kontrole i eliminujesz czesc nieswiadomego marszczenia. Nie da sie wyeliminowac 100% ale kazde 5% to juz krok we wlasciwym kierunku.

      Delete
    2. jutro przyjdę do pracy oklejona taśmą od czubka czoła po nos ;)))))

      (ja niestety jestem okrutnie mimiczna. marszczę się każdym skrawkiem twarzy przy rozprawianiu na każdy temat ;)))

      Delete
    3. Hahaha:))) Ja wiem, ze to glupi brzmi, ale pomaga. Jak sie juz okleisz i bedziesz czula, ze tasma sie rusza, czyli sie marszczysz, to nie badz zla na siebie, ze to robisz tylko staraj sie powiazac to ze stanem emocjonalnym. Jak juz wylapiesz w jakich momentach najwiecej tasma ma roboty to pozniej sprobuj kontrolowac. Moja mama zwracala mi uwage slowami "nie sluchaj czolem tylko uszami" albo "nie mow czolem, mow ustami" bo ja tez sie marszczylam przy kazdej okazji. Jak sluchalam w skupieniu to juz na czole byla pralka i tak samo jak cos opowiadalam z podnieceniem. Wystarczy, ze bylam w kinie i chcialam opowiedziec film i juz bylam na tyle podeskscytowana akcja, ze sie marszczylam.
      I chyba przez to wieczne strofowanie nauczylam sie przynajmniej w obecnosci mamy ograniczac mimike:)))
      To jest upeirdliwy proces, ale moje klientki mowia, ze sa efekty.
      A na sam pomysl tasmy wpadla wlasnie jedna z klientek, lata temu kiedy zawsze jej mowilam, ze powinna starac sie kontrolowac, a ona twierdzila, ze nie moze, bo robi to nieswiadomie. Pewnego dnia przyszla i powiedziala, ze jej sie udalo dostrzegac kiedy to robi. Ja zapytalam jak to zrobila, bo chcialam wiedziec na przyszlosc dla innych klientek. Nie bardzo chciala sie przyznac do tej tasmy, bo myslala ze bede zla, ze nie powinna bo to klej itp. Ale wreszcie mi powiedziala i teraz juz wszystkim radze tasme:)

      Delete
  3. Star :) wyglądasz świetnie , nowa fryzura to początek zmian :)
    A włosy mają to do siebie , że odrastają ...
    Buziaki zasyłam serdeczne :)
    Ilona

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ilonko i co wazne przy tym obcieciu jesli przyjedzie mi do glowy (bo nigdy nie wiadomo co tam przyjdzie) znow zapuszczac na dlugie to one beda w miare ladnie rosly, bo nie sa za mocno wycieniowane, a wiec nie tak jak zapuszczalam wczesniej z fryzury "na chlopaka" i co chwile musialam obcinac tyl.
      Zobaczymy, co bedzie to bedzie, poki co mi sie podoba:)))
      Buziam:***

      Delete
  4. Kurcze! Wspaniały zrobił ci lepsze pasemka niż mój fryzjer, mistrz ponoć... Jestem na niego taka wkurzona! (na mojego fryzjera, oczywiście ;-)

    Bardzo fajna ta fryzura! Bardziej podoba mi się ta ułożona prze Ciebie. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, bo wiekszosc fryzjerow robi takie regularne pasemka, jednakowa grubosc pasemek przeplatana rownymi odestepami. Tez tego nie lubie bo to wyglada jak spod matrycy:))) A ja lubie pasemka naturalne, tak rozrzucone gdzie popadnie, wiec Wspanialy, ktory nie ma pojecia co robi doskonale sie do tego nadaje:)))
      Ja robie przod a potem mowie "rzuc teraz na tyl tak ze cztery piec pasemek w roznych nieprzewidywalnych miejscach" i chyba to dziala:)))
      A ta ulozona przeze mnie jest lepsza, bo robi wrazenie wiekszej ilosci wlosow, ale ja w przeciwienstwie do fryzjera uzywam do tego rozne produkty i zawsze odrobine lakieru, ktory rozpryskuje nie bezposrednio na wlosy ale w powietrze nad glowa. Tym sposobem fryzura jest "ruchoma" nie ma efektu helma, ale jednoczesnie jest bardziej trwala.

      Delete
  5. Fryz mi się podoba. Odmłodził Cię.Jest ok.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kasiu, dziekuje. Odmlodzenie chocby pozorne w tym wieku zawsze mile widziane))))

      Delete
  6. Fryzurka i kolor baaaardzo twarzowe. No, ładna kobitka z Ciebie :)

    ReplyDelete
  7. Star, przecież najważniejsze jest dobre obcięcie włosów, samo uczesanie ich potem to już inna bajka.Ładnie Ci w tych krótszych włosach. Cieniowania też dobrze wyszły. Kilka lat temu odkryłam,że im człowiek starszy tym lepiej wygląda gdy ma krótkie, dobrze obcięte włosy. Ostatnio mam fryzjerkę, która super strzyże i mam tak obcięte włosy, że po umyciu nic z nimi nie muszę robić - suszę je suszarką nadając im kierunek palcami i fryzura gotowa- a włosy mam cienkie, mało ich, a do tego są sztywne.To włosy z gatunku "przekleństwo dla fryzjera".
    Fajnie wyglądasz, naprawdę!
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Anabell, dobre obciecie to 95% udanej fryzury:) Ja nie moge nic nie robic z moimi wlosami, bo ja mam wlosy proste jak drut i do tego juz od cebulek przylegajace do glowy, takie absolutnie bez zycia. A w prostych wlosach wygladam zalosnie, zreszta z wiekiem mysle, ze wlasnie te lekko podkrecone fryzurki nadaja starzejacym sie rysom twarzy miekkosci.
      Tak wiec ja od 12-ego roku zycia zawsze robie z wlosami "cos":))) I chyba lata praktyki sprawily, ze dla mnie ulozenie wlosow to kwestia dobrej lokowki i 5-10 minut.
      Buziaki:*

      Delete
  8. fryzjer się spisał!

    P.S. Ja zawsze (ale to zawsze!) po wizycie u fryzjera myję włosy i układam je na nowo. Zboczenie takie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Holly, bo z fryzjerami tak jest, jak umie ciac to nie ma pojecia o ukladaniu i odwrotnie. Z dwojga zlego lepszy taki co dobrze tnie:))

      Delete
  9. u mnie fryzjerów, co by robili tak jak się chce, nie uświadczysz. dlatego ja np. ścinam mojej mamie włosy.. i same tez sobie farbujemy. ;)

    Twoja fryzura super. Świetnie wyglądasz. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Madame, o dobrego fryzjera wszedzie ciezko dlatego tak sie boje, ze ten moj Barish tez moze kiedys zniknac z horyzontu. Ja pracowalam z fryzjerami przez prawie 10 lat i wiem jak szybko popadaja w rutyne.

      Delete
    2. Wlasnie tego sie boje:(( Ale on na szczescie mieszka w mojej dzielnicy to w razie czego zrobie oblawe pod budynkiem i namowie na strzyzenie prywatne u mnie albo u niego w domu:))

      Delete
  10. Bardzo dobra decyzja! Fryzurka rewelacyjna - lekka, młodzieńcza i komplementująca twarz..:)

    Tylko teraz to nie wiem, jak mam się przytulić, żeby nie potargać, może do cycków? Stęskniłam się..;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sznupciu, fryzura nie helm, mozesz sie przytulac, ale jak wolisz bimbaly to juz Twoje prawo wyboru:)))

      Delete
  11. Czasem nie da rady, życie daje prztyczka i trzeba postarać się jakoś ustać na nogach. Dobrze, że potrafisz wtedy zająć się sobą i Wspaniałym.
    Fryzura bardzo mi się podoba.
    Ja sobie ufarbowałam przedwczoraj, ale robię to sama i podobno z tyłu głowy nie dotarłam z farbą, więc znów jak zwykle raz na jakieś pół roku pójdę kolejny raz do fryzjerki, żeby mi to poprawiła.
    Pozdrowienia i uściski!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Iw, ciezko jest robic samej sobie odrosty z tylu glowy dlatego nauczylam Wspanialego:)) Na poczatku tez mu roznie szlo i czasem mialam tyl w paski;))) bo on jak to mezczyzna nakladal tylko na odrost i brabuk troche wiecej, ale teraz to naprawde idzie mu doskonale.
      Buziaki:**

      Delete
  12. Replies
    1. Gagus, ale to Twoje "ufff" tak wiele zawiera, ze ja i tak wiem o co chodzi:))

      Delete
    2. tak siem cieszem i s Tfojej fryzurki tesz:)))

      Delete
  13. Pięknie Ci i najważniejsze, że dobrze się czujesz sama w sobie :) ściskam

    ReplyDelete
  14. EEEE - EE - E - to ja - przytkany mocno. A szczeka walnieta o beton. OZ TY _ LASKA !!!

    ReplyDelete
  15. Bardzo twarzowa fryzura :)
    świetnie wyglądasz!

    ReplyDelete
  16. Najwazniejsze zebys Ty byla zadowolona z takich zyciowych kompromisow.
    Fryzura swietna,ale moja uwage i tak beda przykuwac TWOJE OCZY:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Maga, taki kompromis to oczywiscie polsrodek, ale jak mowia "lepszy rydz nic". Motam sie i motam a i tak nic z tego nie wychodzi, wiec cos musialam zrobic:))

      Delete
  17. Super wygladasz Star, zmiana jak najbardziej pozytywna i dobrze wplynela, jak widze, na Twoje samopoczucie. Od razu notke napisalas;))))) A na serio, to uwazam, ze super Cie ostrzygl, widac, ze reka wprawna i wie ten Barish co robi! A Wspanialy tez juz widze do wprawy w sztuce fryzjerskiej dochodzi.
    PS Jezu jak ja bym chciala miec proste wlosy!!!!!! Tylko umyc, wysuszyc i git! Bez prostownic i temu podobnych bajerow:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moniko, wlasnie na tym polega niesprawiedliwosc losu:))) ten co chce miec proste to ma krecone i odwrotnie. Moje wlosy sa tak proste, ze jak nic nie robilam to mnie klientki pytaly czy uzywalam prostownice:))) Ale ja w prostych wlosach wygladam tragicznie.
      A wlasnie krecone to mysle, ze wystarczy umyc potrzasnac glowa i juz jest sprawa zalatwiona:)))

      Delete
  18. Star swietnie wygladasz! Fryzura rewelacyjna i tak jak wiele osob napisalo strzyzenie to podstawa. W dlugich wlosach tez wygladalas bardzo ladnie ale zrobienie fryzury jednak zajmuje duzo wiecej czasu.

    Fajnie, ze juz jestes:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ataner, z dlugimi tez bylo latwo, tyle tylko, ze schly dluzej, bo ja nie uzywam suszarki a tylko lokowke juz na suche wlosy, tak szybciorem, zeby nie za mocno podgrzewac, a nadac im ksztalt.
      Ale juz byly za dlugie, no i ja lubie zmiany:)))
      buziaczki:**

      Delete
  19. Star ale Wspaniały to kawalarz co ? pierwszą fotę tak Ci strzelił że wyglądasz jakbyś miała bukiet suszek w łepetynie :D taka asymetryczna fryzurka hahaha i masz dobrą myśl zaraz zadzwonię do swojej fryzjerki i umówię się na cięcie ( bo też znalazłam se po latach poszukiwań usłuchaną fryzjerkę :-) a że teraz też mną coś telepie to może to jest jakieś antidotum ? Fryzurę zazwyczaj mam podobną tylko że ja mam grzeczną grzyweczkę :D
    no i czas najwyższy że zaczęłaś pisać !!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmorko, bo ze Wspanialym to tak dziala:)) "zrob mi zdjecie" to on cyk, juz zrobione. Cud, ze w ogole trafilam w obiektyw:))) Fryzjer, ktory slucha to skarb!!!

      Delete
  20. Masz fryzurkę, którą ja chcę i jakoś nie potrafię wytłumaczyć fryzjerowi o co mi chodzi :-) albo fryzjer zrozumieć nie chce :p Znalazłam jeden zakład, w którym robią mniej więcej to co chcę :-D
    Świetnie wyglądasz

    ReplyDelete
    Replies
    1. Martek, ja na szczescie znalazlam zdjecie tej fryzury w ichniejszym zurnalu z fryzurami, bo przyznaje szczerze, ze jak poszlam to nie wiedzialam co chce:)))

      Delete
  21. bardzo fajny kolorek i takie leciutkie się wydają. pogodna fryzura i twarz też. na chandrę najlepsza zmiana fryzury, bez dwóch zdań. a faktycznie świata nie można zmienić, nie zawsze przynajmniej. najbardziej jest wkurzające, kiedy coś dzieje się obok nas i zupełnie niezależnie i nie slucha naszych potrzeb i błagań... tylko ile można się szarpać? wiem jak to jest musieć się pogodzić z tym co się nam wcale a wcale nie podoba, ale takie już jest to nasze głupie życie, które takie głupie, a tyle mądrych rzeczy potrafi nauczyć. buziole wielkie :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polly, zmiana fryzury co prawda zyciowych problemow nie rozwiazuje, ale pomaga je przetrwac.
      buziaczki:***

      Delete
  22. :)) Swietnie wyglądasz!
    Fryzura bardzo twarzowa a do tego jeszcze pasemka wykonane przez mistrza Wspaniałego,no to wiesz,mucha nie siada!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dorciu, czasem mysle, ze latwiej bylo Wspanialemu byc mezem nauczycielki:))) Ale ma co chcial;P

      Delete
  23. uff .... no..:) a fryzurka fajna, zmiany dobrze robia

    ReplyDelete
  24. Rewelacja! Gdyby Wspaniały jakimś cudem był przejazdem na Wyspie to ja poproszę o takie pasemka! Jaki zdolny uczeń z niego!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Socjo, przy pasemkach jeszcze sie Wspanialy denerwuje, bo robimy to gora dwa razy do roku, ale odrosty to juz posuwa jak fachowiec:)))

      Delete
  25. Your hair looks great. I'm just before my first ever color. I'm neeervoous!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Chris, if you would still live in PA it would be easier to send Wspanialy:)))

      Delete
  26. Fryzura -super, o wiele lepiej !!
    Miec dobrego fryzjera to jak los na loterii, mnie sie ostatnio zachcialo zmiany i bylam juz bliska noszenia czapki :))) tak mnie opierniczyla na "boba" ze az przykro.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie przejmuj sie na szczescie wlosy odrastaja. Mnie tez juz raz tak obsmyczyli, ze nie zaplacilam i wyszlam o malo co z placzem.

      Delete
  27. Trochę u Ciebie nie byłam, a tu proszę: cięcia ;)
    Bardzo twarzowo, grats.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzieki Inwentaryzacjo:))) Nic nie stracilas przez te nieobecnosc, bo ja tez rzadko bywam nawet u siebie;))

      Delete
  28. Jesli z powodu ciecia tak milczalas to rozumiem :) wygladasz super!! ale na poczatku myslalam, ze faktycznie scialas krotko :) tak jak ja LOL
    kiedy lunch? mojego szefa nie bedzie przez najblizsze 2 tygodnie, wiec nie powinno byc problemu wyrwanie sie stad :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Justyna, w tym tygodniu to juz nie dam rady, ale w przyszlym bardzo chetnie. Ja mam ciagle Twoj numer na mojej komorce, mam nadzieje, ze Ty moj tez zatrzymalas, wiec mozemy zorganizowac jakas szybka akcje.
      Ale Tobie jest slicznie w takich krotkich wlosach!!!

      Delete
    2. Justyna, kurcze, kope lat !!! Adwokaci, itd.

      Delete
  29. jesteś piękna! I masz wspaniałą fryzurę! I cieszę się, że już jesteś :*************

    ReplyDelete
    Replies
    1. Emko, jestem, ale ciagle jeszcze tak na pol gwizdka... jeszcze tydzien i bedzie lepiej:*****

      Delete
  30. Tydzień temu poszłam do zupełnie losowo wybranego zakładu i po raz pierwszy od niepamiętnych czasów jestem zadowolona z fryzury! Za jedyne dwie dychy! W przeciwieństwie do Ciebie mam zupełnie krótkie pióra.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgago, czesto tak wlasnie bywa, tylko gorzej, ze za piatym, siodmym lub nastym razem ta sama osoba nie potrafi powtorzyc juz tego genialnego strzyzenia, bo popadla w rutyne:)))

      Delete
  31. Teściowa wyciągnięta ze studni mnie powaliła ;-)))))))))))))))))
    A Wspaniały jest facetem talentów wszelakich. Mnie by się też przydały pasemka, więc zarezerwowałam bilet. Przylatuję w przyszłą środę.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wyciagnieta jak wyciagnieta, ale ze ZYWA:))))
      Przylataj Zante!!!!!!!!!!!!!!!!
      Och jak by to bylo dobrze gdyby to nie byl zart:)))

      Delete
    2. Niestety, mogę sobie tylko pożartować :(:(:( Jakby to było możliwe to Ci powiem, że nawet bym była skłonna nie prosić Wspaniałego o te pasemka. Gdyby to sie miało ziścić to chrzanić pasemka....ehhhhhh

      Delete
    3. Zante, nigdy nie wiadomo, moze sie kiedys zisci. W koncu obie chcemy, a co dwie to nie jedna:))

      Delete
  32. Mnie też mój Cezary pomaga przy obcinaniu, podcinaniu i farbowaniu siwizny. W ogóle oboje obywamy sie bez fryzjera. Ja go maszynką lecę na krótko, on mnie nozyczkami fryzjerskimi i jest OK! Nie ma co sie tego bać i myslec, ze fryzjerstwo to jakaś niesamowita sztuka. Wszystko jest kwestia doświadczenia i odwagi.I chęci radykalnych zmian, które kazdej kobiecie są czasem bardzo potrzebne!
    Bardzo ładna jest twoja fryzurka Star! Sama lekkość i powiewnosc. Dodała Ci takiej filuternosci, ujełą lat i wzmocniła łagodnosc rysów twarzy. Pieknie!
    Zycze Ci kochana, by stresy które Cie gnębią i te trudne do rozwiązania sprawy wreszcie odeszły w niebyt i zapomnienie, jak ta uparta susza na Podlarpaciu, przez którą wszystko nam schnie i tylko patrzeć, jak w studni zobaczymy dno!:-))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Olenko, z obcieciem to bym sie nie odwazyla zaufac Wspanialemu:))) Masz wyjatkowo zdolnego meza.

      Delete
  33. Replies
    1. Troche:) Ale mam w pracy zapieprz taki, ze latam z pusta taczka, bo nie ma kiedy zaladowac:)))

      Delete
  34. a za tydzień odrosty:PPP
    tralala, tralala:)))

    ReplyDelete
  35. Alagancko:) a poza tym co słychać u kochanej Stardust? bo nic nie widać :(

    ReplyDelete
  36. Marylko, jak się cieszę, że mogę Cię zobaczyć :) Fryzura jest bardzo twarzowa. Fryzjer spełnił dobrze swoją rolę

    Uściski i całusy

    ReplyDelete
  37. We have no idea what your blog says because we're polish illiterate:) but the pictures of you are gorgeous!!! and we love your hair!!! xoxo

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...