Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, August 31, 2013

Rozwiazanie zagadki podrozniczej

Niestety nagrody nie bedzie, nikt nie zgadl...:((
Gazeta byla.... grecka.
Myslalam, ze ktos na to wpadnie, bo chyba wczesniej pisalam, ze mieszkam w dzielnicy, ktora jeszcze nie tak dawno byla wlosko-grecka, a teraz jest multi-kulti ale jednak z przewaga Grekow.
Tak, Grecy maja to do siebie, ze zajmuja duzo miejsca:)))
Nie wiem skad sie to bierze, byc moze wiekszosc jest wlascicielami jakichs wysp i mysla, ze tutaj tez sa wlascicielami pociagu, a jesli nie to chociaz lawki...
Albo moze maja problemy innego rodzaju, bo zauwazylam tez, ze nawet stojacy Grek stoi w duzym rozkroku...
No coz, sprawdzac nie bede, za pozno na Greka:)))
Mam swojego Wspanialego i niech tak zostanie.

19 comments:

  1. Replies
    1. Blisko, blisko Gagusiu:))) Nawet sie miescilas na tym samym kontynecie:)))

      Delete
  2. hahaha..... mam kolezanke w pracy z Greckij wyspy Andros..,:)
    duzo halasu i miejsca zajmuje..:) ale uwielbiam ja, totalnie szczera i spontaniczna :)) a takich ludzi lubie

    ReplyDelete
    Replies
    1. Toya, bo tacy Grecy sa, spontaniczni, radosni i szczerzy, ja tez ich lubie, ale ze zajmuja duzo wiecej miejsca niz inni to fakt:))) Jak Grek siedzi przy stole w knajpie to na pewno nie trzyma nog pod stolem, ale zalozone noga na noge i krzeslo juz musi byc conajmniej pol metra od stolu:)))

      Delete
    2. a widzisz .. nie zauwazylam :) moze dlatego ze ja tez duzo miejsca zajmuje, w knajpie lubie ramie oprzec na krzesle obok .. takie zboczenie

      Delete
    3. o gabarytach juz nie wspomne...:)))

      Delete
  3. Popatrz, jakie to dziwne, że ja żadnego Greka nie znam! Turków, Arabow (tak ogólnie mówiąc), Hiszpanów, Włochów, Albańczyków nawet Kurdów i Serbów a Greka - NIE. Dziwne...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na odcinku ulicy gdzie mieszkam sami Grecy i Wlosi, Ty masz pojecie jak wesolo:)) Ani jedni ani drudzy nie potrafia mowic cicho, do tego Wlosi tak gestykuluja, ze trzeba uwazac, ze w pape nie dostac jak sie obok takich przechodzi, bo sa tak zaabsorbowani rozmowa, ze nie widza gdzie machaja:))))

      Delete
    2. jeszcze tylko sobie pazury zrobie, wydepiluje konczyny i lece na Corfu.... pardon Kerkyre:)
      opowiem wam jak to naprawde jest z tymi Grekami..

      Delete
  4. Trudno...nie pozostaje mi nic innego, jak zapuścić wąsa i włożyć kepi na głowę ;)

    ReplyDelete
  5. zmyliły mnie te paryżanki :P
    :)))))
    Buziaki :*

    ReplyDelete
  6. Znam Greka znam, szczerzy to fakt, ale nie żałuj, że za późno na niego :))

    ReplyDelete
  7. Może ten Grek to tylko udaje Greka?
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    ReplyDelete
  8. Star witam po dluzszej przerwie.Przeczytalam poprzednia notke i chyba stwierdze ze nie tylko paryzanki,ale wogole ogolnie Francuzi maja to do siebie ,ze krzycza z pewnych odleglosci(wrocilismy 2 tygodnie temu u urlopu)i mysla,ze sa jedynymi zwiedzajacymi,wiec nie przeszkadza im ze jeden w jednym kacie cos oglada,a drugi w zupelnie innym i krzycza do siebie przyciagajac w ten sposob uwage innych.

    Teraz moze cos o Grekach,nasz urlop byl na Krecie,czyli Gracja:))Po 2 tygodniach obserwacji ,nie zauwazylam specjalnie,zeby Grecy potrzebowali duzo miejsca,mlodzi Grecy sa szczupli,ale juz starsza nacja nieco grubawa ale nie jest to regula.Sa bardzo spontaniczni,mili,majacy zawsze czas i chwile zeby pogadac-niewazne ,ze ich nie rozumiesz,nigdzie sie nie spieszacy i przede wszystkim wyluzowaniiiii.Czyli powiedzenie co masz zrobic dzis,zrob jutro jak najbardziej do Grekow pasuje.Gadaja duzo i chetnie nawet przez telefon,nagminnie zauwazysz Kretenczyka z telefonem przey uchu,niewazne czy stoi,idzie czy jedzie motocyklem.Mielismy wypozyczone auto na 10 dni wiec troche pozwiedzalismy,czesto zatrzymywalismy sie po drodze wysoko w gorach,odwiedzajac male taverny,zeby cos przekasic czy wypic zimna cafe frappe.Plusem dla ludzi mowiacych po angielsku jest to ,ze wszedzie na Krecie porozumiesz sie w tym jezyku,od malutenkich tavern wysoko w gorach,po normalne sklepy,sklepy z pamiatkami czy restauracje.W gorach kupowalismy miod z pasieki,tam rowniez mozna bylo sie dogadac po angielsku,choc akurat my nie anglojezyczni,ale miod nabylismy.
    Mojego meza szokowaly 2 rzeczy, ludzie jezdzacy od zwyklych motocykli po ciezkie motory nie maja zadnego zabezpieczenia w postaci ubrania na motor itp.Motocyklisci jezdza bez kaskow,w krotkich spodenkach w klapkach czy japonkach na nogach,dodatkowo w rece dzierza telefon przez ktory wlasnie mowia.Ot miejscowy folklor i zupelnie inna mentalnosc.Dlatego przy drogach czesto sa takie male kapliczki,jak kiedys na wsiach w Polsce byly takie przydrozne malutenkie kapliczki,tak przewaznie stoja w miejscach gdzie ktos zginal,jest tego bardzo duzo,jadac ulica po drodze wiele takich kapliczek mijalismy,miesci sie tak zdjecie ,data i miejsce na swieczke,bo rodzina czesto przychodzi ,zapala swieczki badz kladzie tam kwiatki.A zapomnialabym Kretenczycy nie lubia zakazow w jakiejkolwiek postaci,wiec nie powinno dziwic ,ze niektore znaki drogowe sa podziurawione jakby ktos srzelal do nich z dubeltowki,badz sa zamalowane farba.
    Druga rzecza szokujaca dla przyjezdnych to ruch na drogach,droga ktora ma dwa pasy ,czesto robi za czery pasy ruchu,miedzy tym jeszcze manewruja motocykle,pas awaryjny prawie zawsze robi za normalny pas ruchu.
    Pomimo tego uwazam ze nasz urlop byl bardzo udany,chetnie wrocilabym tam jeszcze raz.
    P.S.Greczynki z Krety sa piekne,zawsze kojarzyly mi sie ze specyficznym greckim nosem,ale na Krecie tego nie zauwazylam....:))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aleksandro, ale zajmowanie duzo miejsca nie ma nic wspolnego z gabarytami. Ten facet byl prawdopodobnie szczuplejszy ode mnie, ale wlasnie tak jak piszesz tak wyluzowany, ze jego nie obchodzilo, ze w wagonie sa wszystkie miejsca zajete i jeszcze stoi z 50 osob, on w swoim wyluzowaniu mial potrzebe zajecia dwoch miejsc i tyle.
      To jest moim zdaniem nieliczenie sie z nikim ani niczym oprocz siebie, egoizm sie to nazywa, prawda?

      Delete
  9. Mój eks to Grek i uwierz, nie musiał stać w rozkroku, ale z drugiej strony, powodów do narzekań równiez nie było:))))))))))))))
    A tak serio, to na początku bardzo ciężko było mi się przyzwyczaić do ciągłej, fizycznej bliskosci innych osobób. Oni potrzebują mało osobistej przestrzeni, co dla mnie, wiecznego outsidera było bardzo, bardzo ciężkie do przyjęcia. Siadają blisko, dotykają człowieka w czasie rozmowy, są generalnie berdziej temperamentni, a przy tym i hałasliwi i uparci. Nigdy nie zapomnę pierwszego spotkania z rodziną eksa- jakies sto ciotek, matek, babek, sąsiadek weszło mi na głowę w jednym czasie...
    Ale można się przyzwyczaić i polubić. Do dzisiaj mam tam dobrych znajomych, niektórych wspólnie z eksem. Ogólnie, po latach, mam dobre wspomnienia, chociaż zdaję sobie sprawę jak bardzo ta nacja potrawi wkurzać:)

    ReplyDelete
  10. Nie znam greków,wiec nie wiedziałam ,ze są tacy,,szerocy" siedząc :))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...