Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, September 21, 2013

Jesien w odwrocie

Mial byc pierwszy prawdziwie jesienny weekend, mialo padac, wiec w sumie nic nie planowalismy, bo jak pada, to nie bardzo chce sie wyjsc z domu. Rano bylo pochmurnie i juz, juz nawet uwierzylam, ze bedzie deszcz, ale chmury rozwial wiatr, wyszlo piekne slonce i zaczelo tak przygrzewac, ze tempartura doszla do 25C.
Jesien sie chwilowo wycofala.
I co robic z takim niezaplanowanym dniem?
Siedziec w domu, jak wiemy, ze jutro ma padac?
Szkoda.
Jechac gdzies dalej, troche za pozno...
I nagle nas oswiecilo!!!
Przeciez mamy za plotem lotnisko!!
Przeciez zawsze chcialam tam isc i fotografowac samoloty!!!
I poszlismy, a oto efekty:


















Oczywiscie wybralam te najbardziej udane, bo przeciez pustego nieba nie bede pokazywac:)))
Jest cholerycznie ciezko uchwycic samolot w locie, jednak one za szybko lataja.

29 comments:

  1. A wiesz, że tez zawsze tak chciałam?
    Może w końcu to zrobię, też mam niedaleko:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, lotnisko mamy doslownie 5 ulic od domu, a ja lubie ogladac startujace i ladujace samoloty. Tylko ciezko sie fotografuje. Ale zabawa fajna - polecam:))

      Delete
  2. To dopiero niedobre samoloty, nie mogą latać wolniej??

    :)

    ReplyDelete
  3. Replies
    1. Stojace to zadna frajda, wiec sobie darowalam:))

      Delete
  4. Kapitalny pomysl na wolny dzien, w ktorym ,,ma padac''! I jednak refleks calkiem, calkiem jeszcze...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgago, chyba mi niezle poszlo, ale to sa najlepsze zdjecia, czesc mialam z jednym skrzydlem, albo z samym ogonem:)) A nawet zupelnie puste niebo, bo mnie zaskoczyl:))

      Delete
  5. Polecam wszelkiego gatunku i maści air show - tam dopiero jest frajda z fotografowania :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To prawda, ale na air show jest tez zawsze duzo ludzi i wiekszosc fotografujacych, a wiec mozliwosci biegania z aparatem ciut ograniczone:) A ja dzis, na lawke, z lawki, znow na lawke - tym razem na stojaco, znow z lawki, blizej plota i dalej od plota:))) Nawet rozwazalam lezenie na trawie, ale mi przeszlo:)))

      Delete
  6. piękne zdjęcia:)

    a na Wasze niebo wlatajom?:P

    ReplyDelete
    Replies
    1. To jest lotnisko krajowe, wiec wylatajom i wlatajom na nasze niebo:))

      Delete
  7. kocham samoloty! uwielbiam lotniska! i kocham robić takie foty. i oglądać takie foty! :)

    (też mam za płotem lotnisko. a nawet jak płycej śpię to mnie pierwszy dziad co go puszczają o piątej ze snu na nogi podrywa ;)

    i tu - to mnie naprawdę zainspirowałaś ! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nasze zaczynaja halasowac o 6tej, w nocy to tam chyba nie ma ruchu, na szczescie to LGA a nie miedzynarodowy JKF, bo tam to pewnie pospac nie mozna.
      Jak masz tez blisko, to bierz aparat i juz masz zajecie:))

      Delete
  8. no pieknie Star:) tez lubie samoloty, nawet te stojace, co powoduje ze jak gdzies lece to fotografuje juz na lotnisku,
    a ludziska dziwnie sie patrza....:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na mnie tez ludzie dziwnie patrza, ale ja sie nie przejmuje, w sumie zawsze dziwnie patrzyli z jakiegos powodu to co mi tam. Z apratem sie raczej rzadko rozstaje;)))

      Delete
  9. kurde u Was ruch jak no nie wiem gdzie no bo chyba nie czyhałaś na tej ławeczce cały dzień ???

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmorko, samoloty startowaly tak z czestotliwoscia co 5-7 minut, byloby czesciej ale zauwazylismy, ze korzystaja tylko z jednego pasa i wykorzystuja go do startow i ladowania, widocznie jakies remonty sie tam odbywaja.
      Z tego tez powodu mialam mozliwowsc fotografowac tylko startujace samoloty a nie ladujace..;/

      Delete
  10. :) "Moje" Szpaki tak jak "Twoje" samoloty odleciały. D..... blada czapkę trzeba będzie wkładać.

    ReplyDelete
    Replies
    1. A u mnie na tarasie Szpaki ciagle dra dzioby i sie zastanawiamy czemu nagle taka akcja tuz przy naszym tarasie.

      Delete
    2. :) Może to "moje" przekazują pozdrowienia.

      Delete
    3. Haha moze, bawia sie w gluchy telefon:))) tylko po mojej stronie to on wcale taki gluchy nie jest:)))

      Delete
  11. Witaj Star :) Czytam Twojego bloga od jakiegoś już czasu, może nadeszła chwila, żeby przestać zaglądać przez dziurkę od klucza, a normalnie zapukać ;)
    Gdzieś tam już w blogowym świecie się minęłyśmy, tzn. ja pamiętam Ciebie z Twoich wypowiedzi na innych blogach np.
    Nie sądziłam, że tak trudno sfotografować samoloty, sama za nimi nie przepadam jakoś, ale zdjęcia obejrzę, dlaczego nie?
    Mieszkam jakieś 35 km od lotniska wojskowego w Powidzu i czasem france jedne, jak mają fazę, to latają późną nocą, albo w dzień, a lecą tak nisko nad moim miastem, że ciarki przechodzą. Herkulesy jedne.
    A, że w dzieciństwie oglądało sie wojenne filmy wszelkiej maści, to potem człowiek ma jakieś dziwne skojarzenia, jak taką zarazę widzi, która o blok zahacza niemalże.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wtaj Lidio:)) Milo mi, ze sie odezwalas. Wyobrazam sobie jak glosno musi byc przy lotnisku wojskowym. Kiedys z samego rana mialam jakas wsciekla parade helikopterow nad domem, przez prawie godzine, myslalam ze zwariuje:))) Nie dosc, ze robily duzo halasu to jeszcze oswietlily cala okolice, jasno bylo jak w dzien. Wspanialy mowil, ze moze im ktos uciekl z wiezienia, bo mam tez wiezienie blisko.. blisko to w tym momencie slowo bardzo wzgledne, bo wiezienie jest na malej wyspie niedaleko nas. Slowem jakby sie komus dalo uciec to najblizej ma w nasze okolice:)))
      Tez wesolo.
      A fotografowac samoloty jest ciezko, bo czlowiek chce zrobic jakies w miare mozliwe zblizenie i wtedy jest ciezko trafic aparatem w odpowiedni kawalek nieba, a te wariaty smigaja szybko:)))
      I tak kadrowalam te zdjecia troche juz po zrzuceniu na komputer.

      Delete
    2. To macie urozmaiconą okolicę, nie ma co ;)
      Nad nami helikoptery też czasem latają, głównie wojskowe, oczywiście.
      I teraz sobie uświadomiłam, że więzienie też niedaleko nas jest. Jakieś 20 km. Ale nie pamiętam, żeby helikoptery kogoś goniły ;)

      Delete
  12. Star, Ty to jak moja mama, ona tez ma swira na punkcie samolotow. Staje, zadziera glowe I mowi: ooooo samolot na kazdy przelatujacy nad glowa:) A jest tego sporo, bo lotnisko w Toronto nie jest male a my tez mieszkamy bardzo blisko. Teraz juz sie przyzwyczailismy I w ogole tego nie slyszymy ale na poczatku nam to troche przeszkadzalo. One czasem startuja I laduja nawet w srodku nocy!!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja raczej nie mam swira na punkcie samolotow:))) Normalnie to ja ich ani nie widze, ani nie slysze, ale jak juz sie juz wybralam, zeby je sfotografowac, to zupelnie inna sprawa. Gdybym chciala przy kazdym samolocie podnosci glowe, to chyba nie warto byloby jej opuszczac.
      LGA jest raczej ciche w nocy, a druga rzecz, ze ja tu mieszkam (w tej okolicy) juz 20 lat wiec pewnie tez nie reaguje na ten odglos.

      Delete
  13. Mieszkałam kiedyś niedaleko lotniska. Nawet przez myśl mi nie przeszło fotografowanie tych warczących, niepozwalających spać maszyn. Nawet wtedy kiedy już do nich przywykłam;D

    ReplyDelete
  14. KOCHAM SAMOLOTY! nie wiem czemu, ale fascynują mnie. a że na dodatek jestem fanką filmów katastroficznych, tych wszystkich mini seriali o katastrofach lotniczych (dzięki ci USA za nie!), to na dodatek jak coś niepokojąco buczy za oknem to mam wizję już tego dzioba lądującego prosto w okna :D W mojej ocenie, spędziłaś wyjątkowo udane popołudnie! ;)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...