Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, September 3, 2013

Tesknie...

... za jesienia.
Juz mi sie bardzo chce chlodniejszej pogody, a przede wszystkim chce mi sie zeby juz ta cholerna wilgotnosc sie skonczyla. A tu ciagle dupa.
Jest moze nie tak goraco, jak cholerycznie wilgotno, wychodze rano z kawa na taras i czuje sie jakbym weszla do gara z grochowka.
W sobote chcielismy zrobic troche zakupow w sklepie oddalonym tak (na oko) ciut mniej niz kilometr, czyli trasa odpowiednia do pokonania z buta, bo ja chce chodzic, chodzic jak najwiecej.
Zaplanowalam wiec, ze pojdziemy i co?
No nic, poszlismy, ale z samego ranca, skoro swit, zeby jeszcze nie bylo tak goraco.
Jak doszlismy do sklepu to z radoscia weszlam w ten chlod klimatyzacji, gdybym mogla, to pewnie z rowna radoscia weszlabym do lodowki:)))
Jak wrocilismy to znow z radoscia weszlam... tym razem prosto pod prysznic, bo bylam nawet nie spocona, ale jakas klejaca.
Chce wiec jesieni, jesieni z temperaturami ponizej 20C, pieknym sloncem, z zolknacymi liscmi, poranna rosa i przyjemnym wiatrem smagajacym twarz.
Jeszcze troche poczekam, pocieszam sie, ze juz blizej niz dalej.

41 comments:

  1. ech
    u nas jesien to jak dzisiaj, rano 9 stopni, potem 25
    niby fajnie, ale rano trzeba sie okutac, a potem ciagac okutanie za soba:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rybenko, u nas nie ma tak duzych roznic temp. miedzy ranem a dniem. A moze ja tego nie odczuwam, bo moje rano to tak wedle poludnia:))) Dzis jest troche chlodniej, bo wczoraj wreszcie padalo, ale ja nie cierpie wilgotnosci, a ta zawsze towarzyszy latu;/

      Delete
  2. Ja tam nie tesknie, bo lato bylo w tym roku takie, jak lubie wiec takie sobie je zapamietam:) A jesien moze nie jest taka zla ale po niej przychodzi zima, a tej juz nie cierpie. Juz mna telefpie jak pomysle, ze to niedlugo nastapi:(((

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moniko, Wasza zima jest jednak zimniejsza od mojej, no i snieg tez robi swoje. Ja nie lubie lata ze wzgledu wlasnie na wilgotnosc i mam juz dosc, a jesien jest tutaj w 95% piekna.

      Delete
  3. To zapraszam do PL/ Łeb urywa, uszy na durch przewierca, rwie markizy i zimniocha :/ Rany, jeszcze Cię przewieje, przemoczy, zdążysz zmarznąć, nie spiesz się :DDD Orła też może wywiniesz na lodzie ;p

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ludko, bylam w PL we wrzesniu i pamietam... palce mi do golebi przymarzly na krakowskim rynku. I bylo ogolnie zimno, mokro i brak slonca. A wrocilam do NYC 23 wrzesnia i na lotnisku sie przebieralam w letnie ciuchy. Wywinac orla na lodzie to mam tutaj male szanse, zimy sa bardzo lagodnie i z minimalnymi opadami sniegu, ktory tez nie lezy dluzej niz tydzien.
      Gdyby nie ta letnia wilgotnosc to klimat w NYC jest jak marzenie.

      Delete
  4. Taplanie się w ciepłej grochówce nie jest przyjemne. U "nas" lato raczej jak barszczyk albo chłodnik. Jesień znowu wydłuży się aż do lipca i będzie lać i mimo przyjemnych początków "złotej jesieni" znowu będzie tęskno do słońca. Słońce przede wszystkim. pozdro

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bareja, slonce to podstawa, w pochmurne dni mam zawsze wisielczy humor, na szczescie nie jest ich tu wiele. Wczoraj nareszcie padal zapowiadany przez caly sierpien deszcz i cieszylam sie jak dziecko:)))
      Dzis jest troche chlodniej, ma byc 28C a teraz (9:30) jest 24C i jest fajnie.

      Delete
  5. U mnie wczoraj było ... +52 stopnie w cieniu, dzisiaj trochę chłodniej.
    Ja nie chcę jesieni - ja chcę bliskowschodniej zimy :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pawel, ja chyba nie moglabym zyc w tak jednostajnym klimacie jak Ty masz, czy to nie jest nudne? Dzien w dzien, tydzien w tydzien i miesiac w miesiac to samo... :)))

      Delete
  6. W Gdańsku już jesień powoli się rozgaszcza. ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kocham jesien i wiosne i moglyby sobie trwac wiecznie:))) Tylko lato i zima stoi niepotrzebnie na drodze;)

      Delete
  7. To u mnie odczulabys prawdziwa rozkosz;-)) Suchutenko w powietrzu i tak okolo 20 i kolorki juz sie pokazuja!!!
    Pozdrowionka

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wlasnie na to czekam!!! Kolorki bede miala w polowie pazdziernika, ale jak tylko ta wilgotnosc zmaleje to juz bede szczesliwa:)))
      Buziaki:**

      Delete
  8. u mnie niestety juz jesiennie i deszczowo z 11C . Mam nadzieję, ze do czwartku sie rozpogodzi i dokończymy naszą podróż po Szkocji, bo nas sztorm i deszcze przegoniły do domu :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sznupciu, 11C? No nie przesadzajmy:))) Ja chce nie mniej niz 15 i w miejsce deszczu duzo slonca:))) Wiesz takie zlozylam zamowienie i teraz czekam, ze ci tam z gory dostarcza:P

      Delete
    2. This comment has been removed by the author.

      Delete
  9. już całkiem, całkiem blisko :) u nas jest właśnie w sam raz. temperatura ok 20, słonko, tylko wieczory bardzo chłodne. nie mogę się doczekać kolorowych drzew w górach :)) już niedługo :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. No wlasnie, jesien ma tak piekne kolory, nawet ladniejsze niz te wiosenne moim zdaniem, bo to takie moje ulubione tonacje:))

      Delete
  10. Ja tęsknię za deszczem, nie za pluciem z nieba przez 2-3 minuty, tylko za deszczem, takim bębniącym w szybę cały dzień. A ogródek tęskni jeszcze bardziej :-/

    ReplyDelete
    Replies
    1. U nas przez miesiac nie bylo deszczu, owszem wisial w powietrzu, gdzies obok nawet padal, a tu sucho:) Jak w poniedzialek wreszcie zaczal padac i to tak solidnie, choc krotko to az sie cieszylam. Lubie wlasnie taki bebniacy o szyby deszcz.

      Delete
  11. Wczoraj to już był niemal listopad! Dziś wróciło jeszcze na chwilę lato, ale nie nazbyt upalne.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgago, u mnie dzis (sroda) jest bardzo przyjemnie. Wlasnie pilam kawe na tarasie, w koszulce na ramiaczkach i szortach, ale przeciez to dopiero 8 rano, co bedzie dalej? licho wie:))

      Delete
  12. U mnie dzisiaj było niewytłumaczalnie upalnie, wczoraj lało i było zimno i tak na zmianę, niech się już ta zamiana biegunów zakończy, bo przecież to szleństwo zupełne z tymi nienormalnymi wahnięciami

    buziak raz jesienny, raz letni :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Takie skoki temperatury z dnia na dzien tez sie tutaj czesto zdarzaja, wiec wiem jak to wkurza:))

      Delete
  13. U nas jest już jesien ale chłodna jesień. Niemniej w opcji ciepły polar na spacer a w domu kominek i herbata z malinami - taka jesień też jest przecudowna! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na chlodna jesien to jeszcze za wczesnie, ja sie po prostu chce przestac pocic:))) Kominek, herbata z malinami, lub z jeszcze inna wkladka to lubie w czasie deszczu, a nawet burzy.

      Delete
  14. gdyby jesień tylko tak wyglądała to nie miałabym nic przeciwko jej "obecności"... ale te szarugi i plucha mnie dobijają... ja lubię ciepełko i słoneczko ... miłego dnia :))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Frytko, ciepelko i sloneczko to ja tez lubie, tylko zeby nie bylo wilgotnosci, ktora powoduje, ze czlowieka wlasny pot szczypie w oczy. A niestety tak jeszcze mam, zwlaszcza jak ide do subwaya. Pozniej siadam i wycieram twarz chusteczkami, po cholere makijaz robilam:))

      Delete
  15. Taką jesień znam tylko z opowiadań i z literatury. W Irlandii jesień jest szara, bura, mokra, pachnąca wilgocią, a deszcz zacina codziennie, przeważnie w poprzek. I wieje. Więc do czego tutaj tęsknić?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tez bym nie lubila takiej jak opisalas. Nowojorska jesien jest przepiekna, ciepla, sloneczna i kolorowa wiec sie nie dziw, ze tesknie:))))

      Delete
  16. Kocham jesień, nawet tę chłodną, deszczową -odpoczywam po upałach, delektuję się barwami..
    Jesień i wiosna to dwie kolorowe pory - obrazy malowane ręką natury..
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    ReplyDelete
  17. taaa... a jesienią będziesz nam tu pisać, że tęsknisz już do wiosny! :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haha jest to niemozliwe, chocby z tej przyczyny, ze jesien to moja ulubiona pora roku:))) Wiosna jest na drugim miejscu.

      Delete
  18. już niedługo jesień :) mam nadzieję piękna złota ciepła :) też nie lubię upałów,pozdrawiam i zapraszam do siebie :-) sissi1910.blogspot.com

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...