Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Thursday, November 28, 2013

Otwarcie sezonu swiatecznego


Thanksgiving jest oczywiscie dzis, ale ja bede jak zawsze swietowac w niedziele. Za to dzis mam dzien lezenia do gory dupa, tez mile swieto. Jutro z rana kiedy juz sklepy beda puste w sensie brak zwariowanych tlumow to my ze Wspanialym zrobimy potrzebne zakupy. Nie ma tego duzo, wiec ogarniemy sie migiem, pod warunkiem, ze znow Wspanialy nie bedzie chcial podwajac ilosci... kto czyta to moze pamieta ubiegly rok:))
Jutro tez zaczynam pichcenie i pieczenie, w niedziele przybywaja dzieci z rodzinami i bedziemy swietowac.
A tu jeszcze jedne zycznia na wesolo:))



Coz jak widac nie wszyscy lubia Thanksgiving:)
Ja uwielbiam, wiec tym razem solidaryzuje sie z kura:)))

37 comments:

  1. :))) piękny obrazek! I Star czy Ty dasz wiarę, ale ja NIGDY nie jadłam takiego pieczonego indyka ! Musisz mnie kiedyś zaprosić :)

    ReplyDelete
  2. aaaa. no i Happy Thanksgiving for all of you :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Spt, to jakies wielkie niedopatrzenie, ze nie jadlas pieczonego indyka:)) Koniecznie trzeba to jakos naprawic, w koncu to nie musi byc Thanksgiving, zeby upiec indyka, wiec mysl:))
      Dzieki za zyczenia:***

      Delete
  3. miłego leżakowania :) należy zebrać siły przed świątecznym obżarstwem, a z tego co pamiętam z wcześniejszych opisów - przednio gotujesz :)
    Buziaki wysyłam za wielką wodę :) :*************

    ReplyDelete
    Replies
    1. Emko, nie wiem czy dobrze gotuje, ale spinam sie swiatecznie:))) Buziaki:***

      Delete
  4. podobno dwa ocalały :)
    Popcorn i Caramel ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Podobno, chociaz wiem na pewno, ze moj nie ocalal:)))

      Delete
  5. Smacznego indyka życzę!
    I smacznej całej reszty :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, mam nadzieje, ze nie dam plamy:)) Chociaz to nigdy nie wiadomo biorac pod uwage, ze poza indykiem wszystko inne bede robic pierwszy raz w zyciu:)) Nie powtarzam potraw, zawsze mowie, ze ma im smakowac za pierwszym razem, bo drugiego nie bedzie:)))

      Delete
  6. Jedyne co zostaje mi; to życzyć świetnego świętowania w gronie rodziny no i pysznego indyka.Pozdrawiam ewa

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ewo, dziekuje slicznie i nawet dygam:)) Mysle, ze idnyk bedzie udany, bo przez te wszystkie lata doszlam juz do takiej perfekcji, ze indyka mam zawsze soczystego i pysznego, bez pudla. No chyba, zeby gaz wylaczyli w czasie pieczenia to wtedy dalalbym ciala:)))

      Delete
    2. i na brak gazu jest sposob, mam przepis w ktorym indora sie piecze tylko przez godzine w temperaturze 500F pozniej sie go zostawia w piekarniku przez 12 godzin, wychodzi super, w zeszlym roku u znajomej jadlam.

      Delete
    3. Patrze na ten "sposob" i jakos nie mam przekonania:))) Ja wstawiam indyka na 500F na pol godziny, a pozniej zmniejszam do 350F i trzymam tak dlugo, az mieso osiagnie odpowiednia temperature, a wiec 161F. Natomiast jakos nie moge sobie wyobrazic jak to mieso dochodzi przez kolejne 12 godzin po potraktowaniu go 500tka przez godzine. No ale skoro jadlas i byl dobry, to wierze na slowo tylko raczej nie bede tego sprawdzac na moim indorze:)))

      Delete
    4. Robie identycznie jak Ty, jakos tak chyba z przyzwyczajenie, nie chce ryzykowac, ale w przyszlym roku kupie dwa ptaszyska i wyprobuje, jak cos tp pieseczki beda mialy wyzerke :))))

      Delete
  7. Z racji tego, ze jest to Swieto Dziekczynienia, chcialabym Tobie podziekowac za fantastyczne poczucie humoru i to, ze nawet najbardziej szary dzien zmieniasz w radosny.
    Happy Thanksgiving !!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Liz, no az sie chyba zarumienilam:))) Milo mi niezmiernie, dziekuje i wzajemnie zycze Happy Thanksgiving!!!

      Delete
  8. Święto Dziękczynienia Świętem Dziękczynienia, ale Święto Leżenia Do Góry Dupą koniecznie wprowadzić muszę na tak zwane potrzeby własne!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Swieto Lezenia Do Gory Dupa jest zawsze wskazane, zarowno przed jak i po wlasciwym swietowaniu:)) Bierz i uzywaj na zdrowie!!!

      Delete
  9. No to życzę zasłużonego świętowania po ciężkiej pracy (i dużo wdzięczności ze strony obficie nakarmionych).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Agaja, witam:))) Zaczynam swietowanie od odpoczynku i skoncze tez odpoczynkiem, bo mam wolny poniedzialek:)) Calkiem sprytnie sie urzadzilam:)))

      Delete
  10. Replies
    1. Dzieki Olu, narazie to mi leniuchowanie poszlo wysmienicie:))

      Delete
  11. Niezmiennie żałuję, że choć w Polsce przyjęło się świętowanie Walentynek i Halloween to jakoś Święta Dziękczynienia nie przenieśliśmy na Polski grunt, a ono jest moim zdaniem piękne. Happy Thanksgiving - nie ważne czy dziś czy w niedzielę ;) a ja mam w planach okolicznościowy wpis na blogu, a co!

    ReplyDelete
    Replies
    1. PP, swieto Dziekczynienia w Polsce chyba jest, bo moim zdaniem to taki troche odpowiednik Dozynek. A tutaj to oczywiscie ma inne korzenie (polityczne i akurat nie ma sie czym chwalic w tym przypadku), ale tez jest zwiazane ze zbiorami. Dlatego tez wiele potraw to warzywa na rozny sposob.

      Delete
    2. Tylko że dożynki są tylko na wsi a w miastach nie ma już nic...

      Delete
  12. już myślałam że to Twój obrazek stołu i pomyślałam fiu fiu Star bułeczki popełniła takie że hohoho klękajcie narody !!!
    dobrego świętowania i oby w boczki nie poszło
    buziak dla Tatka !!!! ( możesz przekazać telefonicznie :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmorko, te buleczki to akurat jedna z kilku tardycji, ktorych nie przejelam:))) Jakos mi zupelnie nie pasuja do obiadu, ale tradycyjnie ludzie pieka buleczki. Jedna z moich klientek powiedziala, ze piecze, aby tradycji stalo sie zadosc, ale nie jedza ich w czasie obiadu, tylko nastepnego dnia wykorzystuja na kanapki z pozostalym miesem idyka. A ja w ogole nie pieke:))
      Tatka nie bedzie, przyjedzie do nas na Boze Narodzenie, ale calusy przesle oczywiscie telefonicznie:))

      Delete
  13. Udanych specjalow i niezapomnianego swietowania. I nie patrzec na obwod talii, choc jak znam Cie Stardust to nie po to dwa dni stoisz przy garach i sie "spinasz" aby potem sie oszczedzac:))) My w swieta tez dajemy czadu i nie ma zadnych tam diet, pistacjowe panettone juz zanabyte:) Happy Thanksgiving!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja tez w swieta nie mysle nawet o odchudzaniu:)) Tym bardziej, ze ostatnie dni przed swietami to i tak malo jem, bo jestem juz skupiona na swiatecznej wyzerce i nawet nie mysle, ze aby dozyc do swiat to tez trzeba cos jesc:))

      Delete
  14. Miłego świętowania :)
    Nie zazdroszczę Ci tej roboty przed rodzinnym przyjęciem, ale skoro lubisz to święto to może jest Ci lżej przy garach :)
    Słucham radiowej Trójki i korespondent radiowy mówił, że w tym roku puściutko było w sklepach. Tyle tylko, ze on mieszka w Waszyngtonie i tam nie było wg niego wariacji zakupowych. Może w NY nadal ludzie polują na przeceny i tzw "okazje" :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polu, cos mi sie wydaje, ze ten korespondent nie wyjasnil o co chodzi:)) Dzis to chyba w calej Ameryce byly pustki w sklepach, bo ludzie zakupy zywnosciowe zrobili juz wczesniej, a dzis jest gotowanie i swietowanie. Natomiast kretynska tradycja polowania na przeceny odbywa sie w piatek po Thanksgiving. Ja tam nigdy nie bralam w tym udzialu i nie wezme, ale jutro bedzie masakra. Jesli kogos nie stratuje to bydlo to bedzie cud.

      Delete
    2. Nie, to ja go źle zrozumiałam.
      Dzisiaj na Facebooku zamieścił taką notatkę
      "CZARNY PIĄTEK
      Po zjedzeniu świątecznego indyka parę osób, zamiast oglądać mecz futbolu, poszło jednak na zakupy. Oto hity rozpoczętego w czwartek "Czarnego Piątku":
      - telewizor LED 50" za 229 dolarów,
      - iPad mini 16GB za 200 dolarów,
      - 50% zniżki na wszystko w sklepie OLD NAVY.
      Pozdrawiam :)

      Delete
    3. Polu, o malo sie nie udusilam kawa:))) jak przeczytalam to:

      "Po zjedzeniu świątecznego indyka parę osób, zamiast oglądać mecz futbolu, poszło jednak na zakupy."

      Czyli dla tego pana ogladanie futbolu to tez swiateczna tradycja? :D:D:D
      Dla mnie nie, ogladanie telewizji nigdy nie bylo i nie bedzie swiateczna tradycja, nawet takich swiat jak urodziny, czy tez zwykle spotkanie przyjaciol. Od zawsze mnie szlag trafial jak rodzina sie schodzi na swieta i glownym akcentem tychze swiat jest telewizor. Takie sceny pamietam jeszcze z Polski, bez wzgledu na to czy w domu moich rodzicow, czy tez ciotek i wujkow zawsze telewizja towarzyszyla swietowaniu. Jak wiesz nie jestem religijna, ale jak mialabym gotowac dla kogos, kto przyjdzie sobie do mnie poogladac telewizje to nie byloby zadnych swiat:)))
      Wyznaje, bardzo regorystycznie zasade, ze jak sie przychodzi do mnie to poswieca sie czas i uwage mnie a nie posiadanym przeze mnie sprzetom elektrotechnicznym:)))
      I podobnie z tymi obnizkami, albo mnie na cos stac i kupuje, albo mnie nie stac i siedze na dupie, nie ma takiej "atrakcyjnej" ceny, ktora by mnie od tego dowiodla. No moze gdydy od konkretnego zakupu zalezalo zycie kogos z rodziny, wtedy bym sie poswiecila.
      Ale jakos mam wrazenie, ze IPad czy tez telewizor jeszcze nikomu nie uratowal zycia, podobnie para spodni czy rekawiczek:))) A ludzie sie potrafia tam zupelnie zezwierzecic w tych kolejkach, kilka lat temu stratowali na smierc ochroniarza, ktory otowrzyl sklep.
      Niestety takie bydlo to nie towarzystwo dla mnie, tym bardziej na poswiateczny dzien.
      Przez 30 lat zycia tutaj nie zrozumialam tego parcia na bycie zwierzeciem i nigdy nie zrozumiem.
      Buziam stokrotnie i jak zawsze ciesze sie, ze przychodzisz:******

      Delete
  15. A, że się tak zapytam, na tej smakowitej fotografii, te kosteczki to co to jest? Grzaneczki takie śliczne?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zante, to zdjecie jest chyba tak mocno podrasowane, ze zupelnie nierealne:)) To ma byc nadzienie do indyka, a wiec grzanki, ale przeciez jak sie nadzienie upiecze to te grzanki nie wygladaja jak sliczne rowniutkie kosteczki, bo sie wtapiaja w reszte skladnikow.

      Delete
  16. Miłego świętowania : -) po udanych przygotowaniach.
    Pozdrawiam, Tatka i Wspaniałego oczywiście też... no i dzieciaki z rodzinami.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tasiu, dziekuje bardzo w imieniu wlasnym i calej reszty:)

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...