Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, December 21, 2013

Jest Tatek i slodkie lenistwo... znaczy beda swieta

Wrocilam wczoraj zjechana jak kon po westernie. Juz sie odzwyczailam od takiej pracy, a tu zapiernicz byl nonstop. Ale przezylam i to sie liczy, cala reszta to bzdet... no niekoniecznie taki bzdet bo tak mnie bolalo cale jestestwo, ze myslalam, ze pekne gdzies w polowie;))
Jak dotarlam do domu to Tatek ze Wspanialym juz byli na szczescie po obiedzie, bo ja i tak nie moglam patrzec na jedzenie. Pozarlam tylko jablko, zeby cos wrzucic w siebie, bo przeciez trzeba bylo dokonac degustacji moich nowych nalewek:))
I degustowalismy... malinowa - mocna jak cholera, ale pachnie tak, ze mozna by uzywac za perfumy, zurawinowa - bardziej lagodna, o pieknym intensywnym kolorze i gruszkowo-imbirowa - bardzo ciekawy smak, chociaz kolor taki sobie.
Tatek dzis rano stwierdzil, ze nie moze wyjsc z podziwu jak mu sie latwo i lekko szlo do lozka po tych nalewkach, ale za to spal "jak niemowle".
Ja tam mysle, ze spal lepiej niz niemowle, bo nie darl paszczy i pieluch mu nie trzeba bylo zmieniac, ale tego glosno nie powiedzialam, bo wiadomo, Tatek uzbrojony w laske i pewnie nie wahalby sie jej uzyc:)
Dzis srana polecialam do banku, kupilam farbe do wlosow, duzy blok czekolady, bo a nuz bedzie potrzebny i na tym skonczylam dzialania swiateczne.
Wpadl Junior wiec chcialam ustalic co chca na Wigilie, ale juz po 10 minutach rozmowy doszlam do wniosku, ze lepiej ich nie pytac, bo kazdy ma inny pomysl. Zrobie co zrobie, chca niech zra, nie chca to niech nie zra, laski nie robia, mleka nie daja.
Przerwalam wiec dyskusje i oznajmilam, ze ja juz mam plan.
A plan jest taki:
Dzis jest na obiad mozzarella z pomidorami, bazylia, oliwka i kromka chleba czosnkowego.
Jutro w poludnie jedziemy na urodziny Josha, wieczorem Wspanialy i Tatek maja obowiazek zabrac mnie gdzies na obiad.
-- Bardzo mi sie taki plan podoba, ale czy musimy zabierac jego? - zapytal Tatek wskazujac ruchem glowy w strone Wspanialego.
-- Teoretycznie nie musimy, ale przeciez przyda sie kierowca - powiedzialam.
-- A od czego sa taksowki? - kombinowal dalej Tatek i tylko biedny Wspanialy ciagle nie mial pojecia o co chodzi, bo byl mocno zamyslony. Tak, on czasem mysli.
Stanelo na tym, ze jutro zadecydujemy czy warto go zabrac:))
Tym sposobem mam z glowy dzisiejszy i jutrzejszy dzien.
W poniedzialek upieke jakies ciasta, planuje dwa i nawet mam jakies pojecie co chce upiec, co z tego wyjdzie... okaze sie w poniedzialek.
Zrobilam sledzie w oleju, reszta czyli rolmopsy i jeszcze jakies inne zostaly zakupione w polskim sklepie. Buraki na barszcz sie ciagle kisza, uszka zrobione, nawet sie poswiecilam na tyle zeby zrobic a nie kupowac. Czyli na Wigilie mamy sledzie, beda krewetki z sosem koktajlowym, salatka z tunczyka i zostalo danie glowne do ustalenia.
Poniewaz jednak kazdy ma inny pomysl to zadecydowalam ze zrobie Cioppino czyli taki wloski gulasz z owocow morza i ryby. Latwo, szybko i przyjemnie.
Wspanialy jak uslyszal o Cioppino to zaczal przepytywac Tatka, czy nie ma nic przeciwko jedzeniu skorupiakow, ale Tatek madra mezczyzna stwierdzil, ze jak mu nie bedziemy tlumaczyc co jest co to on wszystko zje. W koncu jadl juz w tym domu rzeczy co do ktorych sie zarzekal, ze nie ruszy za nic na swiecie i jeszcze prosil o dokladki.
Tak wiec Tatka mam znow po mojej stronie:))
W Boze Narodznie pizgne kapuste kiszona i schab do glinianego naczynia i po kilku godzinach bede miala z glowy pyszny obiad, do ktorego nawet nie bedzie potrzeba kombinowania zadnych dan towarzyszacych bo jest juz kapusta:))
I tak swieta bede miala z glowy, bez szalenstwa, bez roboty po same czubki wlosow...
Za to spokojnie i na luzie... czego i Wam moi drodzy z calego serca zycze.

50 comments:

  1. Wspaniałych Świąt rodzince Wspaniałych życzę:))))
    Z tym luzem to się staram jak mogę,może tym razem mi wyjdzie:)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziekujuemy Dorko i wzajemnie radosnych swiat dla Ciebie i Twoich bliskich.

      Delete
  2. wspaniale brzmi!
    a ten spokój i na luzie... najwspanialej :)
    Buziaki :*****

    ReplyDelete
    Replies
    1. Emko, juz sie wielokrotnie przekonalam, ze z nerwami czy bez nerwow wychodzi na to samo:)))
      To teraz wrzucam na luz i niech sie toczy wlasnym torem:)
      buziam:******

      Delete
  3. Piękny wystrój u Ciebie!
    zabierz Wspaniałego, przecież zasłużył:)))
    U nas też święta na luzie (mam w planach)
    Zdrowia i szczęścia !!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Miska, Wspanialego chyba wezmiemy, nawet nie ze wzgledu na zaslugi, ale kto zaplaci:)))) Przeciez nie ja!!!
      Najlepszego Misiu, zdrowia, radosci i usmiechu!!!

      Delete
  4. U mnie byłoby na luzie, gdyby nie teściowa co w kółko pieprzy o planowaniu, zakupach i gotowaniu, co najmniej jakby ona miała to wszystko robić a nie MY. Ale nie dam się wkurwić, nie ma mowy! To będą bardzo fajne święta i już!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Socjo, wspolczuje bo ja strasznie nie lubie jeczacych bab:))) Zaloz sluchawki na uszy i udaj, ze jej nie ma:))
      A swieta na pewno beda fajnie, tylko nie siadaj na przeciwko tesciowej:)))

      Delete
  5. Oj, wspaniałe Życzenia, lepszych mi nie trzeba. Ciekawi mnie to gliniane naczynie. Czy w tym się gotuje?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Errato, to sa naczynia glownie do piekarnika. Mam dwa roznych rozmiarow marokanskie tagine, w ktorych robie roznego rodzaju potrawy troche przypominajace nasze gulasze. A teraz kupilam takie podluzne naczynie (niemieckiej firmy) bo chce upiec schab w kapuscie z suszonymi sliwkami, wiec raczej nie nadaje sie to do tagine. Naczynie musi byc odpowiednio glebokie i dlugie, to zainwestowalam:))
      Bardzo lubie gotowanie w takich naczyniach, bo robi sie to powoli i te gliniaki nadaja potrawom niepowtarzalny smak. Miesa z tych naczyn sa tak delikatne, ze nawet najbardziej twarde i zylaste rozlatuje sie w ustach.
      Mozna je tez uzywac na wierzchu kuchenki ale wtedy trzeba miec tzw. heat diffuser, ktory powoduje, ze plomien sie rownomiernie rozklada i zapobiega peknieciu naczynia. Oczywiscie diffuser tez juz mam:)) Ale najczesciej pieke w piekarniku.

      Delete
    2. Bylo dac znac mam dwa Romertopfy, ale ten schab z kapusta brzmi ciekawie, dalaby dobra kobieta link do przepisu.

      Delete
    3. Haha wlasnie Romertopfa kupilam. Nie mam linka do przepisu, bo sama go nie wpisalam, ale robilam tak schab juz kilka razy lata temu. Wieczorem dzien wczesniej posypuje schab mieszanka przypraw pt. "co mi w duszy gra" i zostawiam bez przykrycia w lodowce na noc. Nastepnego dnia wrzucam troche kiszonej kapusty na dno naczynia (kapuste zawsze plukam, bo jest cholerycznie slona i kwasna), ucieram troche marchwi, garsc sluszonych sliwek, moga tez byc jablka suszone lub swieze. Na srodek klade schab, obkladam dookola reszta kapusty, marchwi i owocow przykrywam i pieke w temp. ok 370 do 400F na ile naczynie wytrzymuje i w zaleznosci od wielkosci schabu. I to cala filozofia:)) Taki schab jest soczysty z nutka soku z kapuscianej mieszanki, a kapusta z kolei przechwytuje soki ze schabu. Mieso wychodzi bardzo delikatne. Wczesniej robilam w slow cooker teraz pierwszy raz zrobie w gliniance.

      Delete
    4. Super, dzieki, swietny przepis !! i malo pracochlonny co w moim w przypadku jest wielka zaleta !!

      Delete
    5. Wlasnie to jest dla mnie bardzo wazne:)) Podobnie jak z indykiem, jak juz w wsadzisz do piekarnika to jest spokoj i w tym przypadku tez:)

      Delete
  6. Plan na Święta jak najbardziej do zaakceptowania:)) Ja tez w tym roku na luzie.
    Wesołych i rodzinnych Świat życzę z całego serducha !:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mado, im dluzej zyje tym wiekszego dystansu nabieram do roznych rzeczy i w tym swiat. Bo czy to o to chodzi zeby sie narobic, nakupic prezentow czy raczej byc razem z ludzmi ktorych kochamy.

      Delete
  7. Replies
    1. Rozo, wzajemnie wszystkiego najlepszego, radosnych i usmiechnietych!!

      Delete
  8. Witaj Star.
    Zyczę Tobie, Wspaniałemu i Tadeuszowi zdrowych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia:)))
    Ściskam:))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Teniu, dziekujemy bardzo i Tobie oraz Twoim bliskim rowniez zycze wszystkiego co najlepsze!!

      Delete
  9. dziękuję Ci bardzo i ja również życzę wspaniałych, rodzinnych Świąt :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polly, dziekuje i niech nam beda radosne!!

      Delete
  10. "Pizgnę" bardzo mi się ładnie komponuje z Gwiazdką. Stąd ja też, korzystając z Twojego przepisu pizgnę schabem i kapustą ;-)))
    Jeszcze raz pięknych Świąt,a w Nowym Roku równomiernie rozłożonych na dni tygodnia klientek. Za to w liczbie wystarczającej, co byś miała satysfakcję z pracy. Uściski dla Wszystkich Twoich Facetów.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haha Zante mowisz, ze pizgniemy az sie w gwiazdke ulozy:))) Najlepszego dla Ciebie i Twojej rodziny!!!

      Delete
    2. "w gwiazdke ulozy" i po oczach blaskiem jebnie ;-)))
      Dzięki, życzenia przekażę.

      Delete
  11. Świetny przepis na Święta! Bardzo podoba mi się Twoje podejście - po prostu przygotować i nie narzekać, że się człowiek musiał urobić.

    ReplyDelete
    Replies
    1. KO, mam za duzo swiat w krotkim czasie, wiec nie da sie wszystkimi przejmowac:) Pierwszy jest Thanksgiving i to on dostaje najwiecej uwagi, bo nie moge powiedziec, ze nerwow. Jakos gotowaniem, pieczeniem i szykowaniem sie juz przestalam przejmowac. Nie zapraszam Sanepidu:))) wiec nawet niemyte okna nikomu nie przeszkadzaja:)
      Najlepszego!!!

      Delete
  12. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  13. Droga Star życzę Ci Świąt takich jak lubisz : )
    Lubię ludziom życzyć tego co im się spełni, a wiem, że tak wszystkim pokierujesz, że będzie to dla Ciebie miły czas spędzony z bliskimi.
    Bużka z Pyrlandii dla Ciebie, Wspaniałego i Tatka, którego kocham miłością wielką, choć platoniczną :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polu, tak kieruje zeby mnie bylo dobrze a przy okazji i tym co ze mna:))) Jestem chyba juz za stara, zeby sie przejmowac, a wiec czasem tupne nozka i musza sluchac:)))
      Dziekuje serdecznie w imieniu moich brzydszych czlonkow rodziny:)))) Jak dobrze, ze nie moga tego przeczytac:P
      Kochanie Tobie wszystkiego co najpiekniejsze, zdrowia, radosci i jak najwiecej usmiechow!!!

      Delete
  14. Merry, Merry, Happy, happy
    Wszystkiego naj i jeszcze wiecej !!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Merry, happy, albo happy, merry wazne zeby spokojnie i bez wysilku:))

      Delete
  15. Wszystkiego dobrego, kochana Star życzę Tobie i Twemu Wspaniałemu oraz reszcie bliskiej rodzinki. Udanych, spokojnych i pełnych relaksu świąt!I pysznej kapusty!
    Ściskam serdecznie i całusy zasyłam!:-))***

    ReplyDelete
    Replies
    1. Olenko, dziekuje i wzajemnie pieknych swiat dla Was!!!

      Delete
  16. Stardust !!Wesolych, Swiat I pomyslnosci w Nowym Roku:-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mago, sasiadko przez miedze i Blizniaczko Tobie i Pieknemy rowniez radosnych i usmiechnietych!!! Dlaczego tak? Bo wiem, ze z Wami to sie na pewno spelni:)))

      Delete
  17. Wesołych i... leniwych Świąt Stardust!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mitenki dziekuje serdecznie i zycze Tobie i Twoim bliskim absolutnie tego samego:))) Swieta sa ponoc dla odpoczynku, wiec odpoczywajmy:)))

      Delete
  18. Replies
    1. Olgo, radosnych i szczesliwych dla Ciebie!!

      Delete
  19. Replies
    1. Haha nie wazne czy z malej czy duzej litery:)) Wazne ze najlepszego, Tobie rowniez Livlidnight!!!

      Delete
  20. Replies
    1. Zmorko, jak one moga byc spokojne jak jest Tatek:)))
      Dziekujemy, i Tobie oraz Twojej rodzinie wszystkiego najlepszego!!!

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...