Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, December 2, 2013

Przezylam...

... znaczy, zyje. Ale co to za zycie?
Dzis boli mnie cale moje jestestwo, jednak to juz nie te oczy...
Wczoraj oswiadczylam, ze w przyszlym roku zamiast indyka bedzie kurczak i ewentualnie jakas salatka... moze wtedy zezra..
Slowa pewnie nie dotrzymam, bo ja uwielbiam Thanksgiving i na zadne inne swieto sie tak nie spinam, jak wlasnie na to. Nic na to nie poradze.
Dzis ide do znachora i akupunkturzystki.
Moze mnie naprawia:))

Jak mnie naprawia to moze jeszcze wieczorem cos napisze... moze...

22 comments:

  1. ojej! to zbieraj się do kupy! Całuję :*****

    ReplyDelete
    Replies
    1. Emko, ja tylko dowleke to co jest do znachora, niech sie on z tym meczy:)))

      Delete
  2. Najwazniejsze, ze przezylas:)) Za rok Tobie przejdzie i bez mrugniecia znowu upieczesz indora. A zagladasz Ty kochana do maili czasami? No, tak tylko pytam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moniko, poczty juz chyba tydzien nie sprawdzalam, ale obiecuje dzis zajrze:)

      Delete
  3. U mnie sie to nazywa syndrom dnia nastepnego ( i nie mam na mysli kaca), ale na szczescie przechodzi po tygodniu, a akupunktura dziala cuda, bedziesz jak nowa.
    Jak cos w przyszlym roku mozesz KFC zapodac :)))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Liz, chyba wolalabym miec kaca:))) KFC?? ale w NYC juz chyba zostalo tylko dwa, wiec moge sie nie dostac na liste:))) Powiedzialam wczoraj Tatkowi, ze odwoluje Boze Narodzenie. Udawal, ze nie rozumie...:)))

      Delete
    2. No to mnie zaskoczylas z KFC, ale Pizza Hut czy Domino's jest? nie?
      Popatrz, popatrz, Tatek nie rozumie, how convenient :)))

      Delete
    3. Tak, ja tez bylam zaskoczona, ze KFC ma tylko dwa lokale, a wiem to od Juniora, bo on lubil od czasu do czasu, a teraz nie moze, bo ma dziecko za daleko:))) Pizza Hut i Domino's to nie mam pojecia, ale chyba jest... naprawde nie wiem, akutat tu nie mam kogo zapytac:)
      A Tatek to juz ma bilet na swieta, wiec nie rozumie o czym ja mowie:)))

      Delete
  4. Oj tam, przejdzie Ci, przejdzie. Za rok znowu poczytam o tych wszystkich kosmicznych dla mnie potrawach!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pewnie przejdzie, bo zawsze przechodzi, ale moze wroce do tych notek tak na opamietanie umyslu:)))

      Delete
  5. A jak Cie nie naprawia ..... to usiadz sobie na ..... calych plecach, odpoczywaj i czekaj az sie sama naprawisz!!!
    Pozdrowionka

    ReplyDelete
    Replies
    1. Naprawili, ale i tak bede siedziec na calych plecach.... a co, nalezy mi sie:))

      Delete
  6. Jak bym nie czytała Cię wcześniej, to pomyślałabym, że jesteś obolała, bo w piątek byłaś na zakupach :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rozo, zakupow to ja nie cierpie jak najgorszej zarazy, wiec mi to raczej nie grozi:)) Dla mnie pojscie do sklepu to jak droga krzyzowa i to nawet wtedy kiedy w tych sklepach nie ma tlumow. Nienawidze sklepow!!! Mam jakis uraz, moge przejsc obok, ale juz wejsc w drzwi to tragedia:)))

      Delete
  7. Oj tam skoro prawie mnie już namówiłaś na pieczenie tego indora to za rok i ty go zrobisz.
    A poza tym teraz pewnie tydzień nic nie ugotujesz:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tydzien??? Moja droga w tym domu nastepny obiad bedzie w Boze Narodzenie i ani minuty wczesniej:))) A w przyszlym roku indora oczywiscie popelnie, bo lubie indora, nie czesto, ale wlasnie tak raz na rok, to jest w sam raz:)))

      Delete
  8. Replies
    1. Wyobraz sobie, ze nie zjedli, querva!!! Na szczescie duzo wyniesli wiec maja odpuszczone:)))

      Delete
  9. Star niech Cię szybko naprawiają bo za chwilkę następne święta :)))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. A wiesz, ze zadne swieta nie sa dla mnie az tak wazne jak Thanksgiving:)) Jestem zakochana w tym swiecie po uszy i to wlasnie na Thanksgiving zawsze sie spinam najbardziej, Boze Narodzenie owszem tez lubie, ale Wielkanoc to juz dla mnie normalna niedziela z tym, ze z jajkiem i zurkiem:))

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...