Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, December 7, 2013

Zapadlam...

... w sen zimowy.
Jak niedziwiadek.
Nic mi sie nie chce i ostatnio spie jak nigdy po 8 godzin, a ostatniej nocy spalam prawie 12 godzin.
Wspanialy przewidywal, ze jak pojde spac o 19tej to pewnie bede sie tlukla po chalupie jak dusza potepiona od 2ej, ale gdzie tam wstalam tuz przed 7a i po poludniu musialam sobie uciac drzemke:))
Nie mam pojecia skad sie to bierze, ale dobrze mi z tym...
To co?
Ide spac:)))
Aaaa przepis na ciasto z kapusta juz wstawilam wiec obietnica spelniona, czuje sie wrecz przepracowana:))

32 comments:

  1. a gdzież to ciasto??? gdzie go szukać??
    śpij kochana na zdrowie. Ja mam sytuację odwrotną i wcale nie jest lepsza. Ale apropos nocy naprawdę możesz nie uwierzyć ale śniłaś mi się! Miałaś córkę w wieku mojej Starszej i przyjechałam do Ciebie z dziewczynami. Siedziałyśmy w pokoju, który wyglądał podobnie jak jeden przykładowy z witrynki Cioci Dotti i błagałam Cię, żebyś zabrała mnie na Manhattan a ty kręciłaś nosem niemożliwie i zanim udzieliłaś mi wiążącej odpowiedzi - obudziłam się :))))
    Mówisz że jesteś od czapy ..... a ja? Ja to dopiero jestem odjechana! :))))))
    Buziole wielkie :***

    ReplyDelete
    Replies
    1. Krecilam nosem mowisz? A cza bylo w tego nochala z piastki dac i juz by sie przestal krecic:))
      Napisalam do Ciebie prywate laczenie ze wskazowka gdzie jest ciasto:)))
      Buziam:****

      Delete
  2. Dzięki Star, ciasto wygląda nieźle :)
    A Ty śpij i odpoczywaj ile dusza zapragnie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj, spie jakbym nigdy wczesniej nie spala:))

      Delete
  3. Star nie tylko Ty wpadła w sen zimowy :)))) Moja babunia potrafi iść spać o 20(po wiadomościach) jak to mówią razem z kurami ,a wstaje na pewno nie razem z kogutami lecz na drugie śniadanie :))))
    Zazdroszczę ,że możesz tyle spać też bym chciała ,ale co życie mi nie pozwala-przychodzę z pracy 21.15 pokręcę się patrze kurcze już po północy ,a budzik nastawiony na 5.20 bo dzieci na roraty ,więc jak już idziesz spać to wyśpij się za mnie bo moja babunia ma wszystkich w nosie twierdzi ,że nic nie słyszy :))))))))
    Pozdrawiam serdecznie :))))) Buziaki wielkie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rybko, ale ja wlasnie normalnie to spie 5 gora 6 godzin, ewentualnie dosypiam w pracy jak mam czas, wiec teraz te noce po 10 - 12 godzin to zupelnie cos nowego:))

      Delete
  4. Wiesz, i ja zapadam w ten sen, spię po 7- 8 godzin! To jak na mnie strasznie długo:)
    Byle do wiosny!
    :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. No wlasnie dla mnie to tez strasznie dlugo, ale caly weekend w sumie przespalam, zobaczymy co bedzie dalej.

      Delete
  5. dzisiaj wstało mi się ladaświt o 10:16. Zaległam wieczorem o 21: z hakiem .Sen jest odpowiedzią co w nas siedzi .Skoro spokojny to znaczy że organizm nie szaleje ani fizycznie , ani psychicznie
    z centralnej wrednie oziębłej - Gryzmo.
    ciasto z kapustą mnie intryguje pozytywnie

    ReplyDelete
    Replies
    1. Gryzmo, czyli to taka "norma" z tym spaniem:)))
      Buziam i odmachuje:)))
      A ciasto jest juz na "gotuje bo musze" link tutaj nad moim profilem.

      Delete
  6. Chyba mam to samo, bo sobotę spędziłam w piżamie i szlafroku, ledwo wyszłam na dół na śniadanie i z powrotem do wyrka. Aż żal wracać jutro do pracy : (

    ReplyDelete
    Replies
    1. Socjo, ja tak caly weekend spedzilam:))

      Delete
  7. Replies
    1. Spie Rybenko, spie, zeby tylko jeszcze do kibelka nie trzeba bylo wstawac:)))

      Delete
  8. Bo w zimę to należy spać- ja najchętniej zasnęłabym aż do wiosny. Miłych snów Ci życzę.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Anabell, mowisz, ze tak cala zime byloby dobrze przespac? No nie wiem, bo ja mam kilka imprez zimowych, ktore jednak chcialabym zaliczyc:))

      Delete
  9. Co do ciasta: ta kapusta mnie nie porazila, ale zeby do czekolady majonez? Czy Ty nas aby w bambuko nie robisz|?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgago, nie robie Was w zadne bambuko!!! Jak sie boisz, no to nie sprobujesz, jak nie sprobujesz to nie bedziesz wiedziala:)))

      Delete
    2. Niech się dzieje, co chce - spróbuję!

      Delete
  10. Śpij na zdrowie :)
    A jak się obudzisz i tu zajrzysz przed wiosną to wyjaśnij mi czym dokładnie jest "cup" w którym odmierzasz ilość np mąki.
    Czy to jest szklanka ? Kubek, ale wtedy jakiej wielkości ?
    Bardzo chciałabym to upiec i poza tym mam zamówienie na ten przepis od paru osób i po prostu muszę wiedzieć co to jest cup :)
    Pozdrawiam susełka :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polu, weszlam wlasnie na jakies forum i skopiowalam to co tam ktos madry napisal, cytuje:

      "Jest to swietny wynalazek w kuchni, gdzie przepisy wyjda zawsze tak samo.
      Podaje najczesciej spotykane miarki pomimo, ze mozesz sobie sama przeliczyc
      ile to bedzie np pol filizanki :-)

      1 cup = 240 ml
      3/4 cup = 180 ml
      1/2 cup = 120 ml
      1/3 cup = 80 ml
      1/4 cup = 60 ml

      rozniez lyzeczka do herbaty i lyzka stolowa ma swoja norme (idealne w
      przypadkach dawkowania suropu dla dzieci, gdzie lyzeczka lyzeczce nierowna)

      1 lyzka stolowa = 1.5 ml
      1/2 lyzki stolowej = 7.5 ml
      1 lyzeczka (do herbaty) = 5 ml
      1/2 lyzeczki = 2.5 ml
      1/3 lyzeczki = 1.66 ml
      1/4 lyzeczki = 1.25 ml

      Sama nie potrafie lepiej wyjasnic. Ja naprawde nie wiem jak piecze sie w Polsce jak ktos pisze "szklanka maki" a juz mnie uswiadomiono, ze polska szklanaka moze miec pojemnosc od 180ml do 250ml.
      Nie wiem tez jak rozumiec polska "lyzke stolowa" czy tez "lyzeczke do herbaty", bo z tego co pamietam to lyzki i lyzeczki tez byly rozniste:)))
      Tak bardzo chcialabym zeby ktos wreszcie zaczal sprzedawac w Polsce takie miarki jak tutaj, bo tutaj cup, lyzka czy lyzeczka to zawsze oznacza dokladnie te sama ilosc. To takie proste i nawet mi sie nie marzy zeby te polskie miarki byly dokladnie tej pojemnosci co amerykanskie niech one sobie beda jakie tam chca, wazne zeby byly i wtedy bedzie latwiej przeliczac tak jak mozna przeliczyc cale na centymetry czy tez uncje na gramy.
      Kochana, mam nadzieje, ze jakos uda Ci sie ten przepis zrealizowac, ja naprawde chcialabym pomoc, ale chyba nie potrafie:((

      Delete
    2. Polu, juz umiescilam ten przelicznik miarek u mnie na tamtym blogu, tuz nad moim profilem. Moze to zadziala:)))

      Delete
    3. Star, bardzo dziękuję. :)
      Wszystko jasne. Mam takie ustrojstwo w którym mogę odmierzyć w ml różne artykuły/ mąka, kasza, cukier, woda/ i po prostu korzystając z podanego przez Ciebie przelicznika, poradzę sobie.
      Pozdrawiam :)

      Delete
    4. Super!!! Ja mam zawsze sraczke z padaczka przy przepisach na ciasta, ze wzgledu na to odmierzanie:))))

      Delete
  11. Star, bardzo dokładnie wyjaśnłaś znaczenie kubka-szklanki
    Ja mogę donieść od siebie, że w Polsce jak najbardziej są dostępne tzw. miarki cukiernicze i są naprawdę niedrogie.Ja ostatnio sobie kupiłam:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kochana Sollet, zebym to ja byla taka madra:))) Ja to po prostu zerznelam z jakiegos polskiego forum:)))
      Ale dzieki Ci za wiadomosc, ze takie miarki cukiernicze sa do nabycia w Polsce, to naprawde ulatwia zycie, a w Anglii tez chyba z takich samych korzystaja, wiec w sumie w Europie:)))

      Delete
  12. Ja mam podobnie, bo rytm Dziedzica przyjmuje :p
    Za to wiosną poszalejemy, bo będziemy wyspane :-D

    ReplyDelete
  13. Przy przeliczaniu polskich miar pojemnosci to jeszcze pol biedy ale co zrobic jak podaja wage (tez czesto sie to zdarza)? Ze mnie to jest taka kucharka, ze zwykle rzucam taki przepis w kat, bo juz u mnie jest zero cierpliwosci aby szukac jak to-to przeliczac na nasze 'cups'. Moze powinnam miec wage kuchenna ale niestety nie mam:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja mam wage kuchenna i dziala na gramy jak i uncje, wiec tu nie mam problemu. Natomiast przeliczenie naszego przepisu na polskie jednostki miary bez uzycia cups i spoons to jest karkolomna sprawa. Niby sie staram, bo w sumie moge zwazyc, ale to jest upierdliwe. Jak pieke to nie mysle o tym, ze bede ten przepis tlumaczyc, tylko pieke, a potem dopiero jest zapierdziel z jednostkami miary, szkankami, filizankami, lyzkami, lyzeczkami.
      Sama wiem, ze mam dwa rozne zestawy sztuccy i kazdy ma inna pojemnosc lyzki czy tez lyzeczki, dlatego uwazam, ze wprowadzenie miarek cukierniczych to naprawde cudowna sprawa.

      Delete
  14. No to jeszcze dodam tylko, że pewien włoski cukiernik każe nawet jajka ważyc, bo przecież każde waży inaczej. Podobno jego przepisy są rewelacjyjne-jeszcze nie próbowałam. Może kiedyś sprawdzę i gdzieś o tym opowiem:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wazenie jajek jest moim zdaniem konieczne przy pieczeniu biszkopta. Oczywiscie mam na mysli prawdziwy biszkopt, czyli bez proszku do pieczenia jak to sie czesto spotyka w przepisach. Ja pamietam takie biszkopty z mojego wlasnego dziecinstwa, bo moja mama piekla i wlasnie wazyla jajka. Czyli w sumie to nic nowego:))
      U nas jajka sa w kilku kategoriach ze tak powiem rozmiarowych wiec jak przepis mowi o duzych jajkach to wiadomo tez o jakie jajka chodzi, zwykle tez przepisy podaja np. trzy duze lub cztery male jajka. A same jajka mozesz kupic small, medium, large lub jumbo i wlasnie tak jest okreslane w przepisach.

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...