Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, January 4, 2014

Zima zima, ale sensacja:D

Dochodza mnie rozne sensacyjne wiadomosci typu co to sie dzieje w NYC, jak to nas zasypalo, jak to nas zamrozilo i w ogole odcielo od swiata...
A ja slucham i wygladajac przez okno pytam sama siebie:
-- Kurwa to gdzie ja zyje?? przez prawie 30 lat myslalam, ze to NYC, a tu wychodzi na to, ze nie mialam racji.
Tak, jest zima, taka ze sniegiem i nawet mrozem, za czym ja osobiscie nie przepadam, ale i tak wole niz lato z wilgotnoscia. No i ta zima przyszla w styczniu, ktory jesli sie nie myle jest miesiacem sezonu zimowego... chyba, ze sie myle podobnie jak z tym NYC.
Juz nic nie wiem.
Przyszedl ten Nowy Rok i namieszal mi tak w zyciorysie, ze bede musiala zerknac do paszportu kim w ogole jestem, bo a nuz to tez sie zmienilo a ja jeszcze nie nadazam.
Wracajac do "zimowej tragedii"...
Jest zimno, jest nawet mroz, bo wczoraj bylo w NYC -7C a to bardzo rzadko spotykane, ja nie wiem czy pamietam taki mroz za moich czasow, a jakos nie chce mi sie szukac, wiem, ze rekordowe -16C w NYC bylo w 1981roku czyli na 3 lata przed moim tutaj przybyciem.
Faktem wiec jest, ze jest to sytuacja bardzo rzadko spotykana w NYC, bo jak wiemy dla takiego Chicago to raczej bulka z maselkiem, zeby nie powiedziec chleb powszedni.
Znalazlam w Wyborczej taki artykul na temat tego co sie u mnie dzieje, bo gdzies sie musialam doszkolic, skoro zyje tu w zupelnej nieswiadomosci.
Kto ciekawy niech sobie kliknie TUTAJ
Dlaczego akurat ten artykul? Bez wiekszych powodow, bo w sumie z tego co Google wyplulo to cala polska prasa podaje to samo, wiec mogloby rownie dobrze byc cos innego.
I tak odwolano loty i sie zastanawiam gdzie tu sensacja? Czy to po raz pierwszy w historii lotnictwa odwolano loty ze wzgledu na warunki atmosferyczne?
Czy moze lepiej byloby gdyby ich nie odwolano a samoloty same by spadaly?
No nie wiem, ale ja juz tak malo wiem, ze zaczynam byc z moja niewiedza za pan brat.
Wiem natomiast, ze moje lotnisko (to za plotem czyli LGA) nie zostalo zamkniete a tylko odwolano 40% lotow i moim zdaniem stalo sie tak ze wzgledu na bezpieczenstwo, ale znow co ja tam wiem?
Podobno stany NY i NJ oglosily stan wyjatkowy, byc moze, nie bede sie sprzeczac, w koncu stan Nowy York jest tylko o polowe mniejszy niz cala Polska, a samo miasto NYC jest tak polozone, ze az dziw iz do tego stanu nalezy, wiec chyba normalne, ze to co sie dzieje nad Baltykiem niekoniecznie musi dotyczyc Tatr, a pogoda nad Odra moze sie roznic od tej nad Wisla, zalezy w ktora strone bedziemy kroic.
Zamkniete szkoly!!! Nie wiem, bo nie mam dzieci w wieku szkolnym, ale z tego co pytalam sasiadow, to szkoly, do ktorych uczeszczaja ich dzieci i tak sa zamkniete do 6 stycznia bo to jest okres przerwy zimowej. Nowy Rok byl w srode, czyli w sumie zostal czwartek i piatek a potem weekend wiec... jakos tak logicznie przerwa zimowa trwa do 6 stycznia.
No ale niech bedzie jest problem bo zamknieto szkoly.
Lepiej byloby gdyby ich nie zamknieto i dzieci zamarzalyby na smierc czekajac np. na przystankach autobusowych.
Naprawde nie wiem, wiem tylko co sie dzieje u mnie za oknem, a za oknem mam szkole, ktora jest zamknieta do 6 stycznia i to wcale nie z powodu sniegu.
Nawiasem mowiac sniegu spadlo w roznych dzielnicach NYC od 15 do 30 cm.
Czy to duzo?
Nie wiem, moim zdaniem na pewno nie malo, ale tez mniej niz pol metra czy metr.
Problem jednak w tym, ze ten cholerny snieg padal na samochody!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
No kurwa to juz jest beszczelnosc i zupelne niedopatrzenie prawdopodobnie rzadu Obamy, albo nowego burmistrza NYC!!!!!!!!!!!!!!!
Jakim prawem snieg mogl padac NA SAMOCHODY i na drogi??????
Snieg powinien byc dekretem rzadowym zobowiazany na padanie OBOK samochodow!!!!
Przyznaje, to JEST szczyt beszczelnosci ze strony sniegu i absolutnie karygodny brak dzialania ze strony rzadu!!!! Mam nawet nadzieje, ze republikanie beda chcieli na tej podstawie odwolac Obame ze stanowiska prezydenta, w koncu kazda podstawa dobra:)))
Czytamy dalej:
 "W stanie Nowy Jork w nocy z czwartku na piątek zamknięto część najważniejszych autostrad, według okrojonego rozkładu kursuje też nowojorska kolejka podmiejska."
Autostrada w stanie Nowy York to zwykle szescio a czesto i osmiopasmowka dodatkowo w szczerym polu, gdzie snieg przy predkosci wiatru 72 km/godz. jak podaje sama Gazeta Wyborcza pada poziomo, a wiec widocznosc jest tak mala, ze stanowi zagrozenie dla poruszajcych sie po autostradzie. Wiem, mozna bylo nie zamknac i miec wieksze sensacje w postaci ofiar smiertelnych, wtedy dopiero bylaby frajda, prawda?
Natomiast informacja o nowojorskiej kolejce podmiejskiej (mam nadzieje, ze chodzi o subway, bo licho wie co poeta mial na mysli, ale tak zakladam) jest absolutnie wyssana z palca.
Subway dzialal jak zawsze dziala od ponad 100 lat, mogly byc jakies problemy w miejscach gdzie subway jedzie naziemnie, ale nic o tym nie slyszalam w zadnych wiadomosciach, wiec nie potrafie sie ustosunkowac. Natomiast "okrojony rozklad" to juz dla mnie absolutna fata morgana, bo nowojorski subway praktycznie nie posiada zadnego rozkladu jazdy:))) On po prostu jezdzi z jakas tam czestotliwoscia przez 24 godziny na dobe, siedem dni w tygodniu i tyle, ale nie jest to rozklad jazdy sensu stricto.
Slowo "ograniczenie" domyslam sie w tym przypadku dotyczy faktu, ze subway w godzinach szczytu kursowal tylko liniami lokalnymi pomijajac linie ekspresowe, co dla wielu pasazerow wydluzalo czas podrozy, ale z drugiej strony zapewnialo mozliwosc wiekszej ilosci pasazerow na przemieszczanie sie z miejsca na miejsce srodkami publicznego transportu bez uzycia wlasnych samochodow, co z kolei zmniejsza ilosc wypadkow drogowych.
Wiem, w Polsce sie mowi "piles - nie jedz" i sie siada za kierownica zabierajac jeszcze naiwnych pasazerow, tutaj jak mowia "spadl snieg siedz na dupie" to sie wiekszosc przystosowuje i siedzi.
Snieg jest tutaj zjawiskiem naprawde rzadkim, a nawet jak jest to lezy nie dluzej niz tydzien, wiec nikt nawet nie zmienia opon z letnich na zimowe. Wspanialy zna zimowe opony z czasow kiedy mieszkal w Buffalo, ale to bylo 30 lat temu.
Owszem sa ofiary smiertelne, glownie w wyniku wypadkow samochodowych w stanie Michigan, Ilinois, Kentucky i Indiana, jak widac nie wszyscy sie stosuja do ostrzezen.
W samym NYC zginela jedna osoba, starsza kobieta chora na Alzheimera, ktora wyszla z domu i zamarzla, przykre, bardzo przykre ale tez czesto rodzina tym chorym nie jest w stanie zagwarantowac pelnego bezpieczenstwa i takie rzeczy sie zdarzaja.
I na koniec, Ameryka przygotowuje sie na jeszcze wieksze problemy tej zimy.
Chyba to naturalne, jesli to wszystko co spadlo, zacznie sie topic (juz jutro) i pozniej zamarzac jak temperatury znow spadna ponizej zera (wtorek).
Tyle sensacji o zimie, ktora przytrafila sie Ameryce zima, czyli w okresie jak najbardziej zimowym, nie w kwietniu, czy pazdzierniku, albo jeszcze lepiej w maju, ale w styczniu.
No jest jeszcze jedna ciekawostka, na ktora chce zwrocic Wasza uwage.
Podaje link do zdjec KLIK.
Niby nic ciekawego, zwyczajne zimowe sceny walki z natura jaka jest snieg.
Ale np. zdjecie piate pokazuje scenke z Halifax, ktore to Halifax miesci sie w stanie Nova Scotia w Kanadzie. Czy ktos moglby poniformowac autora artykulu, ze Kanada to jest osobne panstwo i nie jest czescia US, mimo, ze znajduje sie na polnocy to jest to suwerenne panstwo.
Podpis pod zdjeciem numer 8 glosi:
"Transport soli do posypywania ulic Newark w stanie Nowy Jork"
Znow ktos dal dupy, bo miasto Newark jest w New Jersey, ktore z kolei jest stanem sasiadujacym ze stanem Nowy York, ale nie jest tym samym stanem.
Na zdjeciu 18tym widzimy faceta przemierzajacego ulice NYC na nartach, sensacja oczywiscie, bo to musi byc faktycznie tragedia skoro inaczej niz na nartach sie nie da:))) Ale na tym samym zdjeciu po prawiej stronie jest sylwetka kobiety (ciemno ubrana postac) juz bez nart ani nawet lyzew. Jak ona dala rade w takich warunkach????
Nie bede juz nawet komentowac zdjec, ktore sa podpisane jedynie tajemniczym "atak zimy w USA" i przedstawiaja cos tam, bo tak naprawde to nie wiadomo, czy to jest na pewno z USA, skoro zdjecie z Kanady tez sie zaplatalo i kto wie z ktorego roku?
Tyle w temacie sensacji zimowej:)

101 comments:

  1. Hahaha! Star, jak mogłaś? A miała być taka piękna sensacja, i co teraz? Czym my się będziemy ekscytować, hę?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Socjo, no ja wiem, ze psuje wizerunek:))) A moglo byc tak ladnie "styczniowa zima zaskoczyla Ameryke" a tymczasem odwolano loty juz wczesniej, plugi do odsniezania roeslano, zapasy soli tez byly odpowiednie. No kurwa o czym tu mowic? Przeciez media tym zyja, zeby wzbudzac sensacje. Ja to mam z glowy, bo moje media jakos nadzwyczaj rzadko mowia o Polsce, ale jak juz weszlam zobaczyc co sie dzieje z ta moja zima, to przy okazji sie dowiedzialam, ze w Sylwestra i Nowy Rok w Polsce na drogach zginelo 22 osoby, a 215 zostalo rannych i nawet sniegu nie ma. Ale oczywiscie to nie jest sensacja, sensacja jest zamknieta szkola na przerwe zimowa w NYC:))))

      Delete
  2. O Jezu, naprawdę Star? Naprawdę macie w styczniu zimę? Chryste Panie, co to się teraz wyprawia... I co , i mówisz, że jak już jest ta zima, to wtedy pada śnieg? I pada też na auta?! Szok, szok, szok... Jak żyję nie słyszałam o czymś podobnym. Mam nadzieję, że Wasz prezydent sam podejmie stosowne decyzje, w końcu winny tej zimy, powinien ponieść konsekwencje.

    ReplyDelete
    Replies
    1. No mowie Ci Marta, to sie w pale nie miesci!!! Obama mam nadzieje poda sie do dymisji, bo gdyby Romney byl prezydentem to nie doszloby do takiego skandalu:))))

      Delete
    2. No wiesz Star, nie obraź się, ale co to za prezydent, który zimy nie potrafi zatrzymać?!

      Delete
    3. Wcale sie nie obrazam, jest mi wrecz wstyd, w koncu na niego glosowalam i to dwa razy:))))

      Delete
    4. No nic, trzeba przełknąć tą gorycz porażki... W końcu nie każdy może być drugim Kopernikiem i zimę wstrzymywać... Jakbyście tam potrzebowali jakiś koców, farelek to apeluj do narodu..

      Delete
    5. Nizej w komentarzach juz sie Sznupcia zaofiarowala do dziergania. Chetnie przyjme i odesle do Polski w marcu, bo u Was ostatnio snieg pada w kwietniu i maju, to sie moga przydac:))))

      Delete
    6. Jestem za, w końcu jest ogólnoświatowy kryzys i trzeba sobie jakoś radzić-nawet matka natura to rozumie- u Was zima w styczniu (Jezu, naprawdę nie mogę się nadziwić :)) a u nas w kwietniu... Ta natura jednak mądra jest.
      A teraz daj znać czy Was naprawdę nie zasypało, bo zaraz po tym jak zamieściłaś post, mój mąż po któryś wiadomościach, niemal przerażony mówi: "Słyszałaś co się w Stanach dzieje? Zasypało wszystko". Pokiwałam z politowaniem głową... jeszcze jeden, który padł ofiarą nierzetelnych mediów...

      Delete
  3. Star, przeczytałaś dwa artykuły (albo jeden powielony w 2 egzemplarzach) i się dziwisz, że prawie nic się nie zgadza. A Polacy w kraju mają tak z każdą wiadomością codziennie podawaną w mediach. A potem jeszcze wymaga się od nich/od nas, żebyśmy zdrowi i uśmiechnięci byli. No nie da się :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rozo, ale za jaka kare mialabym czytac wiecej? Juz z naglowkow widze, ze to jedno i to samo. Przy okazji natomiast wyczytalam, ze pomimo braku sniegu w Sylwestra i Nowy Rok na polskich drogach zginelo 22 osoby i 215 zostalo rannych, ze Staz Pozarna w sylwestrowa noc interweniowala 1349 razy i mimo to w pozarach zginelo 8 osob, a liczba rannych wynosi 15.
      Ale tu sensacji oczywiscie nie ma:)))

      Delete
  4. najpierw się śmiałam bo tak to napisałaś, że się nie da nie śmiać, ale po chwili poczułam się oburzona, przecież to tylko pogoda, po cóż nam wciskają takie brednie i kłamstwa. Blogi stają się bardziej wiarygodnym źródłem informacji niż popularne portale.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Klarko i Aniu, bo do tego trzeba jeszcze miec troche tutejszej perspektywy, ale jak mozna ja miec, jak media myla miasta w Kanadzie z tymi w US? To sie wszystko kupy nie trzyma, ale skutecznie odsuwa uwage od tego co sie dzieje w kraju nad Wisla. Moze wlasnie o to chodzi?

      Delete
  5. Star jak mogłaś mi to zrobić??buuuu pozbawiłaś mnie wiary ,że w końcu tym amerykańcom zima do dopy się dobrała buuu ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No dobra, poprawie Ci humor:) Na pewno sa tacy co im sie dobrala, bo w takim Chicago juz jest duzo gorzej niz w NYC, ale mysle, ze tez sobie jakos radza.

      Delete
  6. Cóż, można zrobić kulig. Konny, saniami i dzwoneczkami:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mozna, Aniu i na pewno nie jeden kulig sie odbywa gdzies tam poza miastem. Szkoda jednak, ze nie pokazali jaka frajde mialy wczoraj dzieci w okolicznych parkach z sankami, bo dla nich to naprawde radocha ogromna, w sumie bywaja zimy bez grama sniegu, wiec jak juz jest to dzieci maja zabawe.

      Delete
  7. Taaa, typowa medialna histeria. Ja juz na to nie reaguję.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niestety media zyja z sensacji, a ze sensacja i nieszczescie (zwlaszcza cudze) sie dobrze sprzedaja to oczywiscie wykorzystuja to do ostatniej nitki. Tym bardziej, ze tym sposobem jest okazja odwrocic uwage od tego co sie dzieje w Polsce. Jak pisalam wyzej, tam ponoc macie wiosne a mimo to w noc sylwestrowa wypadkow na drogach bylo wiecej niz na calym terenie Stanow dotknietych sniegiem. O tym sie nie mowi, bo to niewygodne:)))

      Delete
  8. A ja juz chciałąm za szydełko łapać i dziargać/dziergać wam szaliczki i dla ciebie moherowe ochraniacze na cycki....hmm...czyli niepotrzebne?..:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziergaj Sznupciu, dziergaj, od przybytku glowa nie boli. Ja ponosze, a w marcu wysle do Polski bo tam ostatnio sniegi padaja w kwietniu i maju, wiec tymi samymi szaliczkami oblecimy kule ziemska:))))

      Delete
  9. jacieniemoge... zima w styczniu zaiste jest dziwna! :)))))))
    u nas wiosna - dawaj do nas!.... co tam będziesz w śniegach siedzieć :))))))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Emko, ale u Was zima jest w kwietniu i maju, to ja nie wiem czy jest sens sie tam wybierac:))))

      Delete
  10. :))) no proszę, a ja już uwierzyłam, że nadchodzi kolejne zlodowacenie :))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Taaaak, Ameryka sie zamieni w lodowiec a w Polsce bedzie pustynia:)))))))))))

      Delete
  11. dołączam do klubu zawiedzionych, na tę Amerykę to ni stonka ni śnieg nie pomoże ;d

    ReplyDelete
    Replies
    1. No ne da se:))) Przynajmniej jeszcze nie tym razem;)

      Delete
  12. Czytam w Internecie, że syberyjskie mrozy w USA, NY a u ciebie ledwo otwarta lodówka?

    ReplyDelete
    Replies
    1. I prawde pisza w tym internecie, z tym, ze Ameryka jako kraj jest niewiele mniejsza od calej Europy, wiec jakby wszystko sie zgadza:))) a ja zawsze pisze, ze nie mieszkam w Ameryce, tylko w NYC:))) czyli tez chwacit;)

      Delete
    2. Ale podobno to co u ciebie do nas dotrze juz za około tydzień...buuuuuuuuuuuuuuuuuu, ja nie chcę!

      Delete
    3. Beata, nie narzekaj, jak za tydzien to bierz, bo to lepiej niz w maju:)))

      Delete
  13. Dobre Star! Powinnaś to wysłać do wyborczej, może by wydrukowali sprostowanie ;)
    A tak na serio - właśnie dlatego nie czytam polskich gazet i nie oglądam polskiej TV mimo że mieszkam w tym kraju! I akurat dziś też napisałam parę słów w tym temacie na moim drugim blogu...

    ReplyDelete
    Replies
    1. PP, te wiadomosci sa w sumie prawdziwe. Problem w tym, ze notorycznie polskie media nie odrozniaja MIASTA Nowy York od STANU Nowy York, a tak jak pisalam stan NY jest wielkosci polowy Polski wiec... wiadomo, czym sie takie pomylki koncza.

      Delete
    2. Wiesz Star, ja nie wiem czy to są pomyłki czy celowe szukanie sensacji i pompowanie balonika ;) parę razy mi się zdarzyło odbierać telefon od spanikowanej Babci, która mieszka w innym rejonie kraju bo w wiadomościach powiedzieli że w Warszawie powódź/walki na ulicach/ulewa uwięziła ludzi etc... Kazałam Babci nie wierzyć telewizji ;)

      Delete
    3. Sensacja sie dobrze sprzedaje, wiec nakrecaja jak moga. Zamiast rzetelnych wiadomosci to panika, bo to przyciaga. Mnie do szalu doprowadzaja wywiady z rodzinami ofiar czegokolwiek, po co to komu potrzebne, ale widocznie ludzie lubia sie babrac w cudzym nieszczesciu. Tak naprawde to sami tworzymy czym nas karmia, bo jakby ludzie przestali ogladac to musialoby sie to zmienic. Ale jak wiesz w 90% domow bez wzgledu na to czy ktos oglada czy nie to skrzynka wlaczona i gada.
      Tym sposobem nabija sie im statystyki ogladalnosci, wiec nie maja potrzeby nic zmieniac.

      Delete
  14. To jest tak jak pseudo dziennikarzyny dorwa "sensacje" :)) za moich czasow, czyli ostatnie 25 lat spadalo wiecej sniegu i miasto funkcjonowalo zajebiscie, czego np. nie moge powiedziec o stanie Pennsylvania, zimno jest faktycznie bardzo, ale nie oszukujmy sie poki co zaden rekord zimna nie zostal pobity, bo np. w New York state rekordowo najnizsza temperatura bylo -52F (-42C) w 1979 roku, wiec raczej daleko nam do tego rekordu.

    Ostatnio w jakiejs gazecie przeczytalam, ze jakas tam celebrytka przebywa w miejscowosci Neiman Marcus na Florydzie, szczeka mi opadla i sie usmialam jak norka.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Liz, ale Ty piszesz NY state, czyli nie miasto, bo jak pisalam juz wyzej miasto jest polozone na poludnowym sypelku stanu i w sumie pogoda stanu w 98% nie dotyczy miasta, czego w Polsce nie wiedza, albo nie chca wiedziec:)))
      Neiman Marcus na Florydzie mnie zabilo:))))))))))))))
      To juz jest naprawde szczyt wszystkiego:))))

      Delete
    2. Dokladnie NY state, nie NYC, no ale wiesz dla niektorych NYC czy NYS to to samo :)))
      wlasnie sprawdzilam: The coldest temperature ever recorded in NYC is -15 degrees which occurred on February 9, 1934

      Delete
    3. A mnie wyszlo, ze najzimniejsza temp. w NYC byla -16C w 1981 roku.
      Ale najsmieszniejsze, ze rozmawialam na ten temat ze Wspanialym i on mi przypomnial ze w niektorych panstwach to nie odwoluja lotow ze wzgledu na warunki atmosferyczne, a nawet tych lotow nie zawracaja na wyrazny rozkaz sluzb lotniska docelowego...po prostu pozwalaja takim lotom spadac, potem maja pretensje do lotniska, brzozy... do kraju ladowania...
      Uppsss chyba Wspanialy przesadzil z ta dobra pamiecia:P
      No ale prezydent powinien wlasnie miec wladze nad kaprysami pogody;))) Albo polec w walce z natura... a nasz pojechal na wakacje na Hawaje:))))

      Delete
    4. E tam od razu odwolywac lot, no co ty, przeciez mgla byla sztuczna.

      Delete
    5. Tyz prowda:)) Musze Wspanialemu te sztuczna mgle przypomniec, bo pewnie mu sie zabylo;))))
      Z drugiej strony mgla sztuczna czy prawdziwa, nieboszczyki byli prawdziwne, wiec to jakby nie ma znaczenia;/

      Delete
  15. Dawno, dawno temu, za lasami, za górami, był taki rzecznik rządu, który to zamierzał wysyłać śpiwory do NY. Jakby miały się przydać to daj znać.

    ReplyDelete
    Replies
    1. I szkoda, ze nie przyslal, bo my Amerykanie to taki narod, ze jak daja za darmo to na pewno przyjelibysmy z pocalowaniem reki.
      Ameryka lubi obnizki cen, ale darmoche wrecz uwielbia... szkoda, ze za tymi gorami i lasami nie ma juz takich rzecznikow.

      Delete
  16. Star, bo ty to nie umiesz korzystać z sytuacji! Trzeba było napisać, że śnieg drogi zasypał, że sklepy zamknięte, że zimno i głodujesz. Zaraz by się zawiązał Komitet Ratowania Zasypanej Star i miałabyś mąki, soli i cukru za darmo, na dwa lata do przodu. A może i ktoś by własnoręcznie wydziergany kocyk przysłał, ciasto upiekł, wursta zapeklował dla Ciebie. Niepraktyczna jesteś straszliwie, brak mi słów. :/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pieprzu, Ty masz racje, ja gupia cipa jestem. Przekonalam sie o tym chodzac po blogowisku wlasnie teraz w okresie swiateczno-noworocznym. Wszyscy dostaja jakies paczki tylko ja jedna ani nie dostaje, ani nie wysylam.... i teraz sie boje czy w ogole wypada mi na niektore blogi wchodzic, bo przeciez nic nie wyslalalm;//

      Delete
  17. No nie rozumiem, o co tyle hałasu o ten śnieg w środku zimy????
    a o tym, że u nas sezon na truskawki, to nic nie pisali???

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mia, u mnie to w ogole o Was nie pisza ani nie mowia:) No chyba, ze trafi sie cos tak ekstra jak wiadomosc o nieodwolanym locie, w ktorym z powodu "sztucznej" mgly ginie cala elita kraju. Wtedy mowia, bo jest o czym. To tylko Wasze media sie przyczepily jak rzep psiego ogona i sie ciagle onanizuja wiadomosciami z Ameryki:)))
      O Waszym zezonie truskawkowym tez wyczytalam w Waszych mediach, przy okazji jak sie chcialam dowiedziec co sie naprawde dzieje u mnie:))) Ale to nic, wcale mnie ten Wasz sezon truskawkowy nie rusza, bo pewnie za kilka miesiecy po drodze ze swieconka do kosciola bedziecie lepic bawlany:)))) To juz dla mnie jakby zadna nowina:P

      Delete
    2. kochana, taką wiosnę już mieliśmy całkiem niedawno i to nawet nie kwiecień był tylko maj!!!
      pamiętasz??
      http://portia34.blogspot.com/2013/03/podtrzymanie-blogowego-zywota.html

      Delete
  18. No właśnie. Sensacja polega na tym, że zimą jest ciepło. Zimno jest chyba normalne. Czy nie? Bo już zaczynam wątpić;D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nivejko, ja tez tak myslalam, ale moze my obie jeszcze nie wpadlysmy w nowy trend Nowego Roku:)) Moze teraz czarne jest biale, a biale zielone? Wiem, ze nic nie wiem:)

      Delete
  19. Melduje sie z Chicago, temp. -7C, pada snieg, drogi przejzdne, nawierzchnie autostrad sa czarne czyli odsniezone do asfaltu. Przepiekna zima, chociaz troszke strasza mrozami no ale w koncu zima jest.
    Wlasnie wrocilismy z Miami temperatura +28C, spalilam sie jak zwykle na raka i codziennie zazywalam kapieli w oceanie.
    Kocham Ameryke!
    A te pismaki to faktycznie musza sie douczyc, ale czy to cos pomoze, watpie.

    Wszystkiego najleszego w Nowym Roku dla Ciebie i Wspanialego!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Najlepszego Ataner rowniez dla Ciebie i P. Czyli nawet w Chicago tez nie ma tragedii:)) Zima nie zaskoczyla Ameryki.

      Delete
  20. Replies
    1. Polska nie powinna Cie bolec, bola ludzie, ale ci z kolei bolacy sa wszedzie na ziemi:)))

      Delete
  21. a ja właśnie po wiadomościach, które znowu piały na temat co to się tam u Was wyprawia przypędziłam na bloga sprawdzić czy zasypany... a u Star, jak to u Star - luuuuzio :-))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Olu, no jakos mam szczescie, np. w przypadku huraganu Sandy naprawde mi sie udalo, a przeciez wtedy to byla prawdziwa tragedia. A nie jak teraz, zima zima, a oni robia sensacje.

      Delete
  22. w dzisiejszych czasach to nie problem zweryfikować taie pogodowe plotki, wytarczy wejść na manhattan online. Są kamerki i pogoda aktualnia i grubść wasrstwy śnieżnej na ulicy i chodnikach a po ludziach nawet mozna się zorientować jaka temp. wot technika ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No wlasnie o to chodzi, mozna i trzeba z tego korzystac:))) Mozna nawet wejsc w google map i chodzic po calym NYC:))

      Delete
    2. Upss tyle tylko, ze google map nie sa na biezaco. no coz jak ktos jest bardzo ciekawy musi polegac na kamerach:)) Mnie tam wsio rybka:)

      Delete
  23. Kiedy polscy dziennikarze myla stan Nowy Jork z NYC, to jest to wielka gafa swiadczaca o nieoduczeniu.
    Kiedy prezydent pewnego sporego kraju nazywa hitlerowskie obozy koncentracyjne polskimi obozami smierci, to wszystko jest ok, bo przeciez ten prezydent jest swietnie wyksztalcony.
    O gafach popelnianych przez dziennikarzy takich opiniotworczych gazet/periodykow jak NYT nie wspomne nawet, bo to nie gafy, tylko drobne pomylki

    ReplyDelete
    Replies
    1. Gratuluje swietnego nicka!!!! Zalozony na okazje przykopania???? Super:))))
      Doceniam posiwecenie ale dyskutowac z takimi przypadkami nie mam ochoty.
      Nastepny post bedzie usuniety.

      Delete
  24. Witaj Star.
    Czytając w naszych mediach o waszej katastroficznej sytuacji od razu pomyślalam o Tobie i Ataner.Cieszę się ,że z bliska wygląda to zupełnie inaczej.
    A ja powiem szczerze ,że tęskniem na zimą, niech nawet napada metr śniegu, niech będą zamiecie ja chcę zimy .....
    Pozdrawiam serdecznie :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Teniu, bo tak naprawde to mrozna zima jest zdrwowsza od takiej byle jakiej:)) Problem z tym, ze np. u nas jednego dnia jest jak pisalam -7C nastepnego +8C a dwa dni pozniej znow -10C i to sprzyja chorobom i wypadkom, bo robi sie cholerycznie slisko.
      Rozmawialismy wczoraj z Tatkiem, on mieszka na polnocy stanu NY i tam jutro ma byc -34C oczywiscie przy takiej temperaturze Tatek jest na tyle przygotowany i zabezpieczony, ze nie musi wychodzic z domu. Ale sa ludzie ktorzy musza. Jeszcze gorzej jest w Minnesota i ogolnie w rejonie wielkich jezior gdzie z powodu temperatur zaczynaja sie problemu z elektrycznosci.
      Ale co tam, to tez bedzie trzeba przezyc. Ja sniegu nie lubie, bo jest z nim wiecej problemu niz radosci z tej bieli ktora w ciagu kilku godzin zamienia sie w szarobura breje.
      Pozdrawiam noworocznie:))

      Delete
  25. Ja juz mam dosc ten medialnej szopki. Wczoraj kolezanka z UK do mnie pisze i pyta czy u nas to rzeczywiscie tak zimno jest, bo tak im w TV w mozgach lasuja. Czy w TV nie mowia w jakich rejonach jest tak zimno, bo przeciez Kanada zajmuje ogromna powierzchnie od Atlantyku po Pacyfik? Nie wiem. U nas wczoraj bylo 2 na plusie. Jakie zimno? Fakt, ze temperatury wariuja i jednego dnia jest na plusie a drugie na minusie. I fakt, ze na drugiej stronie mojej prowincji Ontario wczoraj bylo -35. Ale po co siac taka globalna panike? Bez zaznaczenia o jakim miejscu mowa? Ja mysle, ze tam musza o czyms mowic w TV. Zarowno w Polsce jak i w UK.

    W kazdym razie wczoraj slyszalam, ze pas startowy na lotnisku w NYC (nie wiem ktorym, nie doslyszalam) byl dosc oblodzony i samolot z Toronto posliznal sie na pasie i z niego zjechal. Na szczescie nikomu nic sie nie stalo.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moze w Europie nie moga ogarnac wielkosci Kanady czy US?
      Ten samolot to bylo na JFK, nie znam szczegolow, ale wiem, ze lotnisko bylo przez jakis czas zamkniete. Takie rzeczy sie zdarzaja, dobrze, ze nikomu sie nic nie stalo, dobrze, ze zamkneli lotnisko profilaktycznie, zeby nie bylo wiecej wypadkow, ale wiesz to tez mozna rozdmuchac do rozmiarow paniki.

      Delete
  26. media muszą o czymś mówić bo rację bytu by straciły. ale przyznasz, że jednak dość nietypowo w tym roku - u Was dużo śniegu - u nas wciąż 10 na plusie :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pisalam juz wyzej, ze media robia to co sie dobrze sprzedaje, a ludzie z kolei lubia panikowac, wiec jest jak jest.
      Oczywiscie, ze to co sie dzieje to nie jest normalne, ale bedzie jeszcze gorzej jak nie zaczniemy przyjmowac do wiadomosci, ze te wszystkie anomalie klimatyczne to w ogromnym stopniu dzielo dzialalnosci czlowieka.
      Ale co zrobic jak czlowiek woli pieniadze?

      Delete
  27. kamień z serca , że tym razem nie zawinił Tusk .
    Niektóre narody żyją niczym ,,dziecko we mgle"

    Gryzmo do Star

    ReplyDelete
    Replies
    1. No cale szczescie, bo zaraz zrobilisbysmy pokojowa inwazje:)))) Niestety tych zyjacych we mgle jest ciagle bardzo duzo.

      Delete
  28. Mnie też Nowy Rok nieżle zabełtał w głowie, bo mi się nagle iść na wojnę zachciało...i to na jaką wojnę idę. Na wojnę ,która trwa 6 tysięcy lat z okładem i końca NIE widać, bo to wojna płci, czyli wojna podjazdowa.Wydawało mi się,że jestem pacyfistką, a tu ... sama widzisz.Cieszę się,że zajrzałaś.Serdeczności.

    ReplyDelete
    Replies
    1. A ja sie bardzo ciesze, ze sie na te wojne wybralas!!! Nie mialam pojecia, ze to jest taki problem, ale ja tu zyje w zwiazku zupelnie bezplciowym, gdzie zadnej ze stron nie zalezy na dominacji. Chociaz jak sie rozgladam to widze jak wiele jest jeszcze do zrobienia i tez na ile moge i czas pozwala walcze o rowne prawa kazdego czlowieka i wiem juz ze kazdy wywalczony kawalek bardzo cieszy.
      Ciesze sie, ze piszesz o tym, bo to naprawde wazne, akurat tu w NYC to mniej widac te nierownosci i nie ma az takiej dominacji kleru, bo jednak katolicyzm nie jest najliczniejsza religia kraju, ale oni wsie takie same.

      Delete
  29. No patrz Star, a ja już miałam pytać, czy palicie meble, żeby jakoś przeżyć te 40-stopniowe mrozy, które wczoraj i dziś nawiedziły NY! :)
    Jak dobrze mieć tam swojego człowieka, który napisze rzetelnie jak jest zamiast szukać sensacji, wiedząc, że my tu żuczki i tak nie mamy szans sprawdzić, jak jest, chyba że ktoś ma taką dobrą wtyczkę, jak Ty!!!
    W takim razie już na spokojnie, zdrowia i szczęścia w nowym 2014! :)
    Buziaki

    ReplyDelete
    Replies
    1. Teraz to juz dalas Iw do wiwatu:)))) Wczoraj w NYC bylo +13C dzis jest co prawda -11C ale mrozy zaczely sie bodajze 2 albo 3 stycznia, wiec albo ja nie nadazam, albo cos jest z polskimi mediami serio nie w te manke co trzeba:)))
      Co do palenia mebli, to wlasnie dzis wyczytalam u Klarki, ze jest to dosc popularna metoda lacznie z paleniem opon, gumofilcow itp w Polsce. Nie pisalam komentarza, bo pierwszy raz w zyciu slysze o tym, ze ktos ogrzewa dom palac smieci. Wiem, ze jak bylam dzieckiem to byl w domu piec i sie w nim palilo drzewem lub weglem i to byl sposob na gorzewanie domu, ale to bylo 50 lat temu.
      Jakos nie moge pojac, ze mozna miec dom nie podlaczony do miejskich systemow olejowych lub gazowych i ogrzewac palac stare buty.
      Moja wyobraznia tego zupelnie nie ogarnia.
      Wzajemnie najlepszego w 2014:))

      Delete
    2. Iw, skoro juz podjelas temat palenia mebli celem ogrzewania domu, to moze wyjasnij jak w XXI wieku mozna uzyskac pozwolenie na budowe domu bez podlaczenia do sieci mediow ogrzewania czy wody?
      Naprawde wzbudzilas moje zainteresowanie tym komentarzem.

      Delete
    3. Star to chyba mentalnie jesteś już bardzo, bardzo daleko od Polski. Mieszkam na wsi. Jaka sieć grzewcza? Jakie systemy olejowe czy gazowe? Mam piece węglowe z 1876roku, w których spali się wszystko, na co przyjdzie ochota.Od ubiegłego roku grzeję w domu grzejnikami olejowymi na prąd. Kocham taką zimę jak w tym roku, bo mnie nie zabiją koszty. Ale tu jest Polska Star, ciągle. I o jakiś systemach to sobie możemy z taką samą ciekawością posłuchać, co wy o oponach (umówmy się, że to to już jest raczej anegdota) o ile w stanach Minnesota też są systemy miejskie na wsiach.
      Jakie pozwolenia, na podłączanie do czego? W centrum wsi do dzisiaj nie mam wodociągu, a ledwie w ubiegłym roku zrobili nam kanalizację. Ale ogrzewanie na wsi z jakiejś sieci? Stany są tak bogate, że ciągną jakieś sieci grzewcze w hektary?

      Delete
    4. Wtrace sie jako, ze akruat wpadl mi w rece (a raczej oko) nastepujacy link dotyczacy zanieczyszczenia powietrza w Warszawie na skutek palenia smieci (czytaj ogrzewania) w stolicy. Ludzie sami sie truja! Star, ja tez jestem zbulwersowana metoda palenia smieci jako forma ogrzewania. I to nie na wsi a w duzym miescie, stolicy kraju!!

      Delete
    5. http://dobraulica.pl/2014/01/trujace-powietrze-nad-warszawa/

      Delete
    6. Galicjanko, na pewno jestem nie tylko mentalnie daleko od Polski i wcale sie tego nie wypieram. Pisalam wlasnie, ze pamietam jako dziecko mieszkalam w domu ogrzewanym piecami i palilo sie weglem lub drzewem. Jakos nigdy moim rodzicom mimo iz nie byli bogaci nie przyszlo do glowy palic czyms innym (czytaj smieciami) i uczyli nas dzieci od malego, ze nie wolno wrzucac do pieca nic innego.
      Nie wiem jak mieszkaja ludzie w Minnesota, czy tez gdziekolwiek indziej w Stanach. Ja od poczatku mieszkam w NYC, wiec nie moge sie wypowiadac na tematy, ktorych nie znam. Wiem natomiast, z podrozy po Stanach, ze sa tak ogromne polacie ziemi niezaludnionej, ze czesto dom od domu dzieli 70km i mysle, ze w takim przypadku jesli ktos mieszka w takim domu to niech sobie pali czym mu tam w duszy gra. Nikomu to nie przeszkadza, nikomu nie zatruwa zycia ani powietrza. Natomiast tak sie sklada, ze wlasnie wczoraj Klarka pisala na ten temat notke.
      http://klarkamrozek.blogspot.com/2014/01/o-puszczaniu-pieniedzy-z-dymem.html
      Nie wypowiadalam sie tam w komentarzach, bo nie mam nic do powiedzenia w tej kwestii, ale Klarka wyraznie pisze o smrodzie palacych smieci od sasiadow. Nie wiem gdzie dokladnie Klarka mieszka, domyslam sie z tresci notek, ze gdzies w okolicach Krakowa i skoro smrod palonych smieci do niej dociera to mysle, ze jej dom jest troche blizej domu sasiada niz 70 km.
      Wiem tez, ze ok. 25 lat temu moi znajomi kupili dzialke w stanie NY, ale gdzies w gorach, gdzie teren byl nieuzbrojony a dzialka to byl kawalek ziemi gesto porosniety lasem, ktory to las musieli sobie sami wykarczowac. Oczywiscie taka dzialka byla o niebo tansza niz dzialka uzbrojona gdzies blizej juz zaludnionego terenu. Ale mimo, ze dzialka znajomych zostala juz wykarczowana to nie wolno bylo na niej nic budowac, dopoki teren nie zostanie uzbrojony (woda, gaz itp) W ten sposob powstala nowa zasiedlona okolica z dala od miasta gdzie ludzie stawiali glownie domy wakacyjne i malo kto mieszkal w nich na stale.
      Polska jest troche mniejsza od Stanow wiec logicznie rzecz biorac nie spodziewalam sie, ze moga byc jeszcze budowane domy na terenach nieuzbrojonych. No chyba, ze ktos chcialby wybudowac dom w Puszczy Bialowieskiej, ale chyba nie o takie przypadki chodzi.
      No i ten link, ktory podala wyzej Monika tez potwierdza to o czym pisze Klarka.

      Delete
    7. do granic Krakowa mam 5 km, zabudowa typowo podmiejska, dom przy domu, maleńkie, piekielnie drogie działki, jest kanalizacja i wodociąg ale i tak nie ma, nie ma świadomości, musi wymrzeć jeszcze jedno pokolenie zanim się to zmieni, zanim przestaną palić śmieci.
      Co tak długo nic nie piszesz? Czy wszystko w porządku?

      Delete
  30. Hey Star - jak Ty to znosisz? u nas w okolicach Peterborough , ON - Kanada bylo w piatek -31 + wiatr wiec czulo sie jak ok - 40 - ale jak nazekalismy wobec znajomych w Sudbury to nam powiedzieli zeby dupy nie zawracac - u nich zimniej - wiec zyjemy . Co prawda zapowiadaja ocieplenie na ten weekend do ok + 7 z duzym deszczem a na to to ja sie akurat nie pale , wole powolna odwilz. Co prawda jak sie mowi o tragediach pogodowych to zapomnialas o ciemnych swietach w Toronto :) - zamarzly linie elektryczne , drzewa i wszystko inne i ponad cwierc miliona ludzi zostalo bez pradu na kilka dni - byly tez dziesiatki tysiecy poza Toronto , ale poza miastem wielu ma kominki, piece na drzewo, generatory etc - my wiemy ze zima bywa niezbyt przyjemna - ci z miasta , no coz , oni uwazaja ze sa pepkiem swiata ...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wioletto, ale co ja mam znosic? Najnizsza temperatura jaka byla w NYC to -13C i siedzialam w domu akurat tamtego dnia. Dzis bylo -2C a jutro ma byc +7C U nas to w sumie nie ma zadnego problemu.

      Delete
  31. tak sobie przekornie myślę, że jednak to dziwne - jak zimno i śnieg to na dupie siedzieć; konkretnie to raczej odwrotnie - jak zimno to ruszać się trzeba! choćby na tych nartach; po chodnikach - a co, co prawda z tym subwayem gorzej... z nartami przez bramki przejść to faktycznie może nie być wygodnie

    ReplyDelete
    Replies
    1. Anno, ja juz zupelnie chyba zglupialam, czy Ty z tymi nartami to tak na serio? bo wiesz w NYC juz ciezko znalezc snieg, a ten jeden na nartach, to moze akurat kupil i mu sie nie chcialo niesc:)))

      Delete
    2. ha ha ha, ale pomyśl, to było dopiero coś! wszyscy na nartach, a tu śniegu brak, niezła jazda; dopiero by trzeba było dekretem odwoływać, zakazywać: mieszkańcy NYC - zakaz poruszania się na nartach przy zerowej warstwie śniegu...

      Delete
    3. Jeszcze trzeba do tego dekretu dopisac zakaz skakania na glowke:)))

      Delete
  32. Ech, ta "medialna rzeczywistość" - żyje swoim życiem. U nas śniegu nie ma wcale. Zauważyłam ciekawą informację z wpisu - wyjechałaś do USA w roku moich urodzin. :-)

    ReplyDelete
  33. Star nie uważasz że powinnaś już zmienić notkę ???

    ReplyDelete
  34. Hej Star! no chyba tam nie zamarzłaś???

    ReplyDelete
  35. Żyją tam państwo Stardustowie??:-]

    ReplyDelete
  36. Star, odezwij się. Mróz przeniósł się do nas.

    ReplyDelete
  37. zasypało Cię, czy zamarzłaś??
    :***

    ReplyDelete
  38. Co tam kochana Star, bo już zima u was chyba minęła?

    A kiedyś to i u nas często zimy były takie,że mozna było po mieście na nartach jeżdzić,a i rzekę przejsc,taki gruby lód był.

    ReplyDelete
  39. trochę się o Ciebie martwię, daj jakiś znak życia

    ReplyDelete
  40. Polacy co roku zaskoczeni ze snieg w zimie to co sie dziwisz ,a moze oni mysla ze u nas to jakas inna pora roku:)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bo ja zapomnialam jeszcze dopisac....teraz jest w Australi lato wiec moze z tad to zaskoczenie,skoro myla stan z miastem to moze im tez kontynenty sie popierdzielily;)

      Delete
  41. Star, bawimy się w coś?? coś testujesz? w coś gramy??
    odezwij żeż się woman!!!

    ReplyDelete
  42. Ej Statr... troche za dlugo jak na ciebie... zaczynam sie martwic

    ReplyDelete
  43. Star jeśli chcesz sprawdzić czy tęsknimy to BARDZO , napisz chociaż że Ci się znudziło pisać albo co i wszystko z Tobą oki, bo wyruszymy Cię szukać!pozdrawiam

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...