Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, April 28, 2014

Na luzie

Bylam dzis u znachora, pozniej pojechalam na akupunkture, a jeszcze pozniej naszlo mnie na szlajanie po Central Parku to sie troche poszlajalam:))
I wrocilam do domu, ot taki dzien na zupelnym luzie...
Turban na dzis:

 
 

Patrze na te zdjecia i mnie szlag trafia co chemia wyczynia z moja skora. Mam nadzieje, ze w srode to bedzie ostatnia chemia i mam nadzieje, ze to sie da odwrocic ten proces przyspieszonego starzenia, bo przez te kilka miesiecy ile razy patrze w lustro to mnie ogarnia przerazenie na widok tej siatki malenkich zmarszczek.
Nigdy w zyciu nie mialam suchej skory a teraz jest jak papier...

I kilka fotek z Central Parku, bylo dzis naprawde pieknie.







Przy kaczkach wdalam sie w rozmowe z mloda para muzulmanow. Stali i karmili kaczki a ja korzystalam i robilam zdjecia:) I tak zaczelismy rozmawiac. Jej sie bardzo podobalo moje dzisiejsze nakrycie glowy, a ja powiedzialam dlaczego to robie i dodalam, ze mam problem bo nie moge niczym spinac tych turbanow.
Z glupia frant zapytalam jak one to robia, ze im te chusty nie spadaja z glow.
-- Chcesz to Ci pokaze - zaofiarowala.
-- Oczywiscie ze chce, ale... - obawialam sie czy moze to zrobic w koncu bylismy w miejscu publicznym.
-- Zaraz Ci pokaze, tu nikt nas w sumie nie widzi, a ja tez nie musze zdejmowac calej chusty z glowy.
I mi pokazala, potem dodala, ze ona to rozumie bo jej mama tez kilka lat temu chorowala na raka.
Bardzo mili mlodzi ludzie, ale przeciez nie bede przedluzac rozmowy o niczym, wiec podziekowalam i poszlam dalej.






89 comments:

  1. Też bym się poszlajała po Central Parku... :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haha bo to fajne miejsce do szlajania jest:))

      Delete
    2. Pamietam, ze wiesz:) A moze jeszcze sie wybierzesz na powtorke, to sie razem poszlajamy:)))

      Delete
    3. Jesoo, nie kuś, moja wiza jest jeszcze ważna przez sześć lat ;D

      Delete
    4. Dreamu, to juz nie masz wyjscia!!!!!!!!!!! Przylataj i pokim mam wolny pokoj to mozesz sie u nas zatrzymac. bo wiesz ten pokoj moze byc w kazdej chwili zajety przez Tatka.

      Delete
  2. Chrzan zmarszczki, one sie wygladza. Najwazniejsze zdrowko i pogoda ducha.
    Gdyby nie te drapacze chmur, to wygladaloby tak jak dzisiaj w "moim parku"
    Usciski

    ReplyDelete
    Replies
    1. Inko, no staram sie chrzanic te zmarszczki, ale nie przychodzi mi to latwo:)))

      Delete
  3. Turban przepiękny! A ten Wasz Central Park jest bardzo ,,owocny''... Jeśli kiedyś dotrę do NY, to odwiedzę go w pierwszej kolejności. Może z Tobą?...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgago Ty nie strasz tylko przylataj:))) bo wiesz na Central Park to trzeba poswiecic caly dzien albo i wiecej. Ja bardzo chetnie bede Ci towarzyszyc:))

      Delete
  4. Piękny dzień! Masz cudne kolczyki, a zmarszczek ja nie widzę, więc ich tam NIE MA!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Socjo no ja taka wariatka, ze widze:))) i co gorsze czuje ;)

      Delete
  5. fajny dzień miałaś, a i ci młodzi ludzie pewnie uroczy i super z tym układaniem turbanu wyszło
    a skóra.. grunt, że zdrowa, natłuścisz ja i już
    :***

    ReplyDelete
    Replies
    1. Viki ja co prawda nie bede nosic chusty jak muzulmanki tak zeby lezala rowniez na ramionach.... chociaz cholera mnie wie? :))))
      Ale dziewczyna byla wyjatkowo mila, ze rozplatala cala chuste i mi pokazala jak to zrobic od poczatku. A to raczej cos niecodziennego, bo im nie wolno obnazac wlosow publicznie.

      Delete
  6. ja tam na zdjęciach żadnych Twoich zmarszczek nie widzę! ale za to czekam aż zdradzisz tricki od tej młodej dziewczyny ;) i niezmiennie podziwiam Twoje turbany.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja nie bede tak nosic jak muzulmanki, bo one robia to tak, ze chusta zaslania im rowniez ramiona. Ale caly trick polega na tym, ze zaczyna sie od rogu dlugiego szala, ktory to rog naklada na glowe i podtrzymuje jedna reka, zeby nie uciekl. Treraz dlugi brzeg szala owija sie dookola glowy mniej wiecej przez srodek glowy, w zaleznosci od dlugosci szala moze to byc zawiniete jeden lub dwa razy, ale sam koniec czyli pozostajacy (chyba przeciwlegly) rog szal utyka sie pod ciasno zawinietym brzegiem blisko twarzy. Czyli one tez nie uzywaja zadnych spinek, a ja myslalam ze jednak czyms te chusty spinaja.

      Delete
  7. Turban na dzisiaj jest extra.
    Park też.
    Ale najbardziej podoba mi się opowieść o tych młodych ludziach. Fajni:)
    A zmarszczek nie widzę. Tylko nie zwalaj twgo na starczowzroczność!
    Swoją drogą jak moja koleżanka usłyszała taką diagnozę od swojego okulisty to mu nagadała, że się na niczym nie zna i się obraziła;)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sollet, no dobra Wy nie widzicie tych zmarszczek ja widze, bom pewnie uczulona:))) Mlodzi muzulmanie byli naprawde sympatyczni. Starczowzrocznosc to taka dolegliwosc zeby ulatwic czlowiekowi zycie, bo wiesz na starosc to rozne cuda czlowiekowi wyrastaja na gebie i jak by za dobrze widzial to by sie niepotrzebnie stresowal. A tak to slepota nie widzi, czucie w palcach tez traci to i nie namaca i juz mu sie przyjemniej zyje:)))

      Delete
  8. Ze zmarszczkami lub bez nich zawsze jestes STARDUST! Wczoraj uslyszalam taki tekst: Marys, kiedys to bylas mloda i piekna, a dzisiaj... Marys weszla w slowo swego meza i powiedziala: mlodosc minela, ale pieknosc zostala! On spojrzal jej w oczy i potem ucalowal, a ja sie wzruszylam!!!
    Serdecznosci
    Judyta

    ReplyDelete
    Replies
    1. Judyto, bo tak naprawde to sie nie zmieniamy, tylko nam sie powloki ziemskie zuzywaja z czasem:)))
      Milo mi, ze zajrzalas do mnie. Pozdrawiam serdecznie.

      Delete
  9. Bo dobremu człowiekowi każdy pomoże!
    Pięknie w tym parku i Ty pięknie wyglądasz, a ze skórą, to kto jak kto, ale Ty wiesz, jak sobie poradzić. Ja bez chemii mam kłopoty z suchą skórą, ale chyba wreszcie znalazłam dla mojej cery dobry krem.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Z dobraniem kremu to ja nie mam klopotu, tylko teraz ze wzgledu na chemie odstawilam uzywanie tych z aktywnymi skladnikami. Okazuje sie, ze moja skora nie tylko na twarzy reaguje teraz dziwnie i musialam nawet zmienic mydlo, kremu do ciala tez nie moge uzywac tego co zawsze. Zostaly olejki ale one niewiele daja;/ Nic to jest nadzieja, ze juz za chwile bede mogla wrocic do moich ulubionych kosmetykow:)))

      Delete
  10. Star, Ty się znakomicie ubierasz, za każdym razem jak publikujesz zdjęcia to patrzę z uwagą na odzież. Nie masz na sobie nic przypadkowego.Nie, żebym się znała na modzie, ale podoba mi się, gdy kobieta ma swój styl.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Klarko, wacpani jaja se z mnie robisz:))) Ja mam wszystko przypadkowe, bo ja zupelnie nie przywiazuje wagi do ubrania. Fakt, ze kolorystycznie sie czasem staram, wczoraj nawet przesadzilam i wygladalam jak wszystkie odcienie bzu:))))

      Delete
  11. Ano właśnie..skóra...Może to być problemem zaraz po chemii. Jednak u mnie to był jedyny "cielesny"skutek chemioterapii, z którego byłam zadowolona nader. Miałam cerę jak pupcia niemowlęcia. Bladą ale gładką jak alabaster. Normalnie, mam cerę mieszaną, co raz przydarzają mi się jakieś "syfki". Po chemii, całe moje łysiutkie ciało było nieskazitelne. W dotyku aksamitne. Dawno to było, więc jeszcze wtedy, zmarszczek miałam zaledwie kilka.

    buziak Star:) Wyglądasz pięknie w tym zawoju na głowie . Bardzo moje kolory, w których się dzisiaj prezentujesz:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niko, to prawda ze cera jest gladka. Z tym aksamitem to jednak moja nie bardzo, bo w dotyku nawet czuje ze jest sucha jak Sahara:))) Aksamit powinien byc bardziej miekki, nasycony:))) A tymczasem gdzie sie nie dotkne to czuje suchosc... wrrrrrrrrrrrrr:)))

      Delete
  12. Star, pieknie Ci w tym fiolecie !skóra sie przeciez odnawia, zmarchy znikną:) I dziekuję za wspólny spacer po Central Parku:) nigdygo nie widziałam, a tak przeszłam sie z Tobą od rana :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tiaaaa skora sie odnawia:) Ale juz nie w tym wieku:))) Ale jakos dam rade.

      Delete
  13. Gdy już zakończysz chemię to wybierz się do ...dermatologa. Bo skóra wymaga regeneracji od wewnątrz. Samo nawilżanie kremami niewiele da. Skóra jest odzwierciedleniem tego, co mam w środku - pij dużo płynów, ale koniecznie małymi porcjami. Po prostu trzeba co kilkanaście minut wypić kilka łyków. Wypicie duszkiem całej szklanki nic nie da, szybko to wydalisz. Dobrze jest pić napary ze skrzypu, bo on zawiera dużo krzemu, a krzem regeneruje skórę.Też na to cierpię, Hashimoto strasznie wysusza skórę. Łykam więc wit. A i mam robione mazidła z tą witaminą.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Anabell, mazidla z wit. A uzywam juz od lat, ale teraz akurat nie moge. Jak juz skoncze z chemia to ja sobie z tym poradze bez dermatologa, to kolejny lekarz, ktory owszem jest potrzebny do przegladu skory pod katem zmian rakowych i to wystarczy.

      Delete
  14. Kolor turbanu zjawiskowy i Tobie w tym kolorze równie pięknie.
    Wiem, że powiesz, że nie wiem o czym mówię i w ogóle głupie teksty walę, ale .... co tam zmarszczki, nawet jak się tak całkiem nie cofną. Będę świadectwem zwycięstwa.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zante, to ten sam szal, z ktorego uwilam pierwszy turban, ten w ktorym bylam na plazy:))) Co do zmarszczek, chyba mi sie Twoja wersja podoba;))

      Delete
  15. Super kolor turbana i fajnie zawiązany, a zmarszczek i ja nie widzę... Tylko, że my sami często widzimy więcej niż cała reszta, więc tu Cię rozumiem.

    Park... szlajerski jak bum cyk cyk!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Amisha tak to jest, ze z wiekiem jestesmy przeczuleni na zmiany negatywne... niby wiem o tym, sama tlumacze to klientkom, a w domu wychodzi ze mnie..... baba:))))))))))

      Delete
  16. Star,piękny spacer!
    Piękny Ty !
    I zmarszczki też piękne :))))),choć widzisz je tylko Ty kochana,bo ja tam nic nie widzę!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. No wiem, ze tylko ja widze... tak to juz jest, ze u siebie widzimy to czego nie widza inni:))) taka choroba:P

      Delete
    2. a to ja tez mam tę chorobę:P

      Delete
    3. This comment has been removed by the author.

      Delete
    4. jesssoo,naciskam nie to co cza!!!
      jutro trzymam kciuki!!!

      Delete
    5. Margo, to moze odstaw co pijesz:))))

      Delete
    6. Kafy mi kochana nie odbieraj! :PP

      Delete
    7. No jak nie odbieraj, jak Ci sie paluszki rozdygotaly:)))

      Delete
    8. a wiesz,że możesz mieć racje Star,palpitacje serca mogły promieniować na paluchi :PPP

      Delete
    9. Wiem, bo mnie sie to czesto zdarza, jestem niereformowalnym kawoszem:))

      Delete
    10. przybij pionteczkem Star!!
      oba my takie niereformowalne kawosze:)))

      Delete
    11. To jeszcze Wspanialego do tej piateczki dolacze, bo my jak jestesmy w domu potrafimy wypic wspolnie 2-3 karafki kawy, po 10 cups kazda:))) to jest cos ok niech policze:))) 4 cups to jest 1litr, a wiec..... aaaaa aaaa licz sobie sama:))))

      Delete
  17. trzymam kciuki za ostatnią. zasłużyłaś. (żadnej zmarszczki na zdjęciach nie widzę)

    ReplyDelete
    Replies
    1. DS, jutro jade na chemie, mam nadzieje, ze ostatnia. Zobaczymy co powie onkolog.

      Delete
  18. Turban super, ale kolczyki - obłędne :D Uwielbiam!
    Historia z Central Parkiem faktycznie niecodzienna, fajnie, że takie się przydarzają, prawda? :)
    Buziaki na udany dzień :***

    ReplyDelete
    Replies
    1. Granato ja mysle ze ludzie z natury sa dobrzy i pomocni tylko czesto nie chce nam sie tego zauwazyc:)))

      Delete
  19. A ja się powtórzę- pięknie Ci w fioletowym! No i Central Park- hmmm- no piękny kurczę jest!
    A skóra- współczuję. Ja mam z natury suchą, w ogóle problemową, także znam ten ból. Może jakiś dobry krem z kolagenem i dużo pij, tak, żeby od wewnątrz też aplikować wodę :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Skora mnie meczy, bo to dla mnie cos absolutnie nowego, zawsze mialam raczej tlusta ale przede wszystkim dobrze nawilzona, a teraz mam wrazenie, ze mi brakuje skory, taka sciagnieta:)))
      Nie moge brac nic z aktywnymi skladnikami, a kolagen jest jednym z nich... jakos musze to przetrwac.

      Delete
  20. Jak zwykle w turbanach wygladasz zjawiskowo:) Fiolet a raczej lila jest szczegolnie twarzowy i wiosenny. Dobrze sie komponuje z rozkwitajacym Central Parkiem. Star, daj znac czy ta chemia jest ostatnia, to moze da sie przelozyc nasz przyjazd na czerwiec? Pamietam o Dniu Ojca ale przeciez w czerwcu jest kilka weekendow:) Nie moge sie doczekac i juz przebieram nogami aby Was zobaczyc.

    PS Zazdroszcze wiosny. U nas jej po prostu jeszcze NIE MA!! Wszystko jest szare i bure. Caly tydzien zimno i ma padac. Mozna oszalec z ta pogoda.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moniko, u nas tez dzis pochmurnie a jutro ma padac... no coz taka zyzn:))) Jak tylko bede jutro cos wiedziala to zaraz po powrocie do domu napisze, a Ty jak bedziesz miala czas i jeszcze wolne minuty to mozesz zadzwonic, ja wieczorem juz bede w domu i pewnie bedzie mi sie nudzic, bo to nudne jest, to chorowanie:)))

      Delete
  21. a ja nie wiem dlaczego mi się Central Park kojarzy z Kevinem ;))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mia nie wiem czemu bo ja to nawet nie bardzo wiem co to Kevin:))) Ale to chyba dlateog, ze nie mam dzieci w takim wieku... kevinowym:))))

      Delete
    2. ja też nie mam już dzieci w wieku kevinowym a wiem:)))
      oj Star masz sporo do nadrobienia:pp

      Delete
    3. Margo, daj zyc:)) W kwestii kevina I czaka norisa nie bede nadrabiac:)))

      Delete
    4. Nie ma letko Star,cza być twardym ;)))))

      Delete
    5. Jezdem twarda i w sprawie Kevina i Czaka nie zmieniam zdania:)))

      Delete
    6. Kevina nie znasz???????
      normalnie muszem ochłononć :)))

      Delete
    7. No querva nie znam:) Obil mnie siem o uszy, ale jakos nie zapalalam checiom poznania:)))

      Delete
    8. Ja go poznałam ale dalszej chenci utrzymywania z nim znajomości to nie chce!!
      Mam go powyzej dziurek w nosie....no tak mam:))))

      Delete
  22. no z całą pewnością z każdym dniem po chemii będziesz coraz ładniejsza:)
    chociaż po dwóch latach zaczniesz być może znowu widzieć te zmarchy :PP

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rybko, za dwa lata to mi sie wzrok pogorszy, ale te zmarchy mecza mnie natenczas:))))

      Delete
    2. ja przy swojej chemii tak napuchłam ( w sumie mi przbylo z 15 kiluf) że mi się fszystkie wygładziły na puask:PPP
      a tak gładkiej skóry f życiu nie mniauam!!

      Delete
    3. O matko ja juz mam dosc tego tycia. Co prawda ciagle jeszcze waze troche mniej niz przed szpitalem, ale przez te cholerne sterydy ciagle ruszam geba. Tego sie nie da opanowac... Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr..................

      Delete
    4. oj tak, tak!!
      ja cie rozumniec!
      ale ja juz schusc
      ty mieć nadzieja

      Delete
    5. W poniedzialek bylam u znachora, ktroy sie bedzie zajmowal procesem oczyszczenia mnie z tego swinstwa. Kazal sie nie przejmowac, to sie nie przejmuje, a w zasadzie staram sie, bo to sie nie bardzo tak daje:)))

      Delete
  23. Wkurzają Cię zmarszczki. I to jest bardzo dobra wiadomość ! To znaczy, że dostrzegasz pierdoły, a to jest niechybny znak powrotu do zdrowia. :D
    Ja co prawda na zdjęciach ich nie widzę, ale jeśli są, to gorzej nie mogły trafić. Kosmetyczka już da im popalić :D
    Dalszej chemii mówimy NIE ! Tak ma być i już. Howgh !
    Niezwykle twarzowe są te Twoje turbany, co jeden to fajniejszy.
    Jednak w dzisiejszych zdjęciach konkurs piękności wygrywa kaczka, a raczej kaczor, bo to samce chyba maja takie zjawiskowe barwy :)
    Star, jak zwykle buziaki posyłam :****

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polu trzy razy probowalam w pracy odpowiedziec na Twoj komentarz i ciagle mi cos/ktos przeszkadzalo. Ja juz zaplanowalam, ze tydzien po ostatniej chemii wracam do moich kosmetykow i bede musiala cos z tym zrobic. Mam nadzieje ze sie uda:)))
      Tak kaczor zdecydowanie wygral konkurs pieknosci, wyglada jak sztuczny taki jest piekny.
      Buziam:***

      Delete
  24. Moja droga jak ja patrze na Twoj usmiech, to masz - 20 (slownie minus dwadziescia) na metryce wiec przy zmarszczkach (o ktorych musze uwierzyc ci na slowo) nawet dodajacych 5 lat, suma sumarum -15 (slownie?;))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Lamia wierze Ci na slowo, bo czytalam, ze jestes dobra z matematyki:))) A ja nie bardzo;) Tatek wyjechal to i palcow brakuje zeby te wszystkie lata wyliczyc i ogarnac:))

      Delete
  25. przepiękny spacer i mam nadzieję, że dał Ci dużo energii na bardzo długo :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polly, to byl najkrotszy spacer po Central Parku w moim zyciu:)) ledwie przeszlam jedna i to nie cala alejka poludniowej granicy parku, ale i tak sie ciesze, ze to zrobilam:))

      Delete
  26. Wierzyć komuś trzeba ale może ta chemia już nie jest potrzeba tylko i nieśmiało pytam. A potem olej lniany dobywać ten na zimno tłoczony profesor dr. Budwig poczytać, już letę z linkiem, na pewno olej lniany - kwasy Omega 3 i będzie super a i jogurt odtłuszczony miksowanie 3 minuty. Mnie klient który kupował u mnie olej z Polskiego Poznańskiego Instytutu pokazywał jak mu łysina od nowa włosiem zarastała dumny jak paw. :)
    Oboje lekarze olej kupowali u mnie namiętnie. :) Link wysyłam tylko dla informacji o diecie dr. Budwig, warto przeczytać i o tej niezwykłej kobiecie ludziom ratującej życie. Wielokrotnie nominowana do nagrody Nobla, nigdy jej nie dostała koncerny sprawnie blokowały.
    http://zlotopolskie.pl/
    Na pewno są i tam oleje na zimno tloczone sprawdzić tylko czy nie korzystją z nasion z Chin. :))
    Mocne wsparcie i uściski. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Elu, nie brakuje tu specjalistow od detoxu i mam takiego pod reka, ktorego znam juz od 20 lat i ufam mu bezgranicznie. Jak przyjdzie czas to on sie tym zajmie. Narazie ciagle jestem pod opieka onkologa, czyli tez fachowca:))) Wszystko w odpowiednim czasie.
      Oleje na zimno tloczone to Ameryka miala (wszelakiego rodzaju i gatunku) na dlugo przed Polska tak mi sie cos wydaje;))
      Co do lysiny to jet to ostatania rzecz, o ktorej mysle. Naprawde nie mialabym nic przeciwko pozostaniu lysa - zycie z lysa glowa jest 1000 razy prostsze przynajmniej w moim przypadku. Nie tesknie za wlosami, wrecz gdzies podswiadomie jestem juz mam nerwa, ze odrosna i trzeba sie bedzie nimi zajmowac.

      Delete
  27. Widzę, że sporo przegapiłam Twoich wydarzeń, zajęta swoimi sprawami.
    W tym turbanie wyglądasz ślicznie, ten kolor dodaje energii i odejmuje Ci lat.
    Cieszę się bardzo, że choróbsko nie odebrało Ci Twojej pogody ducha Star!
    Ściskam i życzę zdrowia....
    I sorry, że u mnie znów wpis trochę koci :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No troche Ci sie przegapilo Iwus:))) Ale ja tez jakas mniej aktywna na blogach jestem ostatnio:)))

      Delete
    2. Ech Kobieto Niezwykła jedna, ale poczucie humoru to Cię nie opuszcza! :)))

      Delete
  28. we fiołkach Ci do twarzy :) zmarchy znikną , a jak nie to ... tsza je polubić .... innej rady nie ma..... po za tym, u Ciebie to one niechybnie są od śmiechu więc są piękne... :) pozdrawiam ciepło - u mnie piękna wiosna ... las pachnie przecudnie o tej porze roku :0

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na to wyglada Mado, ze trza je bedzie polubic:))) Ale mimo wszystko nie poddam sie bez walki:)))

      Delete
  29. Star, ja wiem, że Ty jesteś ekstrawagancka, i szalona, i ogólnie, ale (drugie zdjęcie).... kolczyk w nosie? ..... :))))))))))
    buziaki :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sie zastanawialam kto to zauwazy:)) A to mi sie wylacznik swiatla w przedpokoju przylepil do nosa:)))

      Delete
  30. a propos Central Parku to widziałaś tę fotkę Star - zachwyciła mnie!!! http://www.boredpanda.com/famous-landmarks-zoomed-out/?image_id=zoomed-out-landscapes-12-2.jpg

    ReplyDelete
    Replies
    1. Olu, fotka jest zachwycajaca, ale niestety umieszczona do gory nogami, bo poludniowy brzeg CP jest na gorze, a powinno byc odwrotnie. Mimo wszystko robi wrazenie.

      Delete
  31. Star, dopiero doczytałam najlepsze wieści sprzed kliku dni!
    Bardzo się cieszę i uściskuję. :)
    Nakrycia głowy organizujesz sobie świetne, a teraz, po szkolenieu, to się dopiero będzie działo. :)

    PS. Zdjęcia z Tatkiem - git! Co dwie łysiny, to przecież wiadomo. Górą łysość podwojona. :D

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...