Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, April 18, 2014

Zajaczek w progu a ja sie miotam

Dzis Wielki Piatek, a ja  sie czuje jak bym miala urodzic szescioraczki:)
Niby wiadomo, ze trzeba je urodzic, ale nie ma pomyslu na to jak:))
Podobnie jest u mnie ze swietami.
Wiadomo, ze beda, wiadomo, ze cos trzeba bedzie zjesc, a zeby zjesc to trzeba najpierw przygotowac, a ja juz ukladam pietnasta wersje menu:)))
No bo kuzwa to tak jest jak mi stoi chlop nad glowa i pierdoli od rzeczy:
- Nie szalej
- Nie przemeczaj sie
- Swieta to nie tylko zarcie
- Zawsze robisz za duzo
Moglabym tak wyliczac w nieskonczonosc ale w sumie po co.
Siedzi i biadoli, a jeszcze miesiac temu to w ogole myslal, ze swiat nie bedzie. Gdybym sie w pore nie zorientowala to nawet Tatek by nie przyjechal. Ale cos mnie tknelo i zapytalam czy juz zamowil Tatkowi bilet. Najpierw mu lewe oko wypadlo prosto na stol, dobrze ze sie nie potluklo, potem mu szczeka opadala i sie zapowietrzyl, az wreszcie wydukal:
-- Nie zamowilem biletu, bo nie wiem jak Ty sie bedziesz czula.
-- Nozesz kurwamacjapierdole!! A czy ja umarlam? 
-- No nie, ale jak sie bedziesz zle czula to ja nie chce zebys sie jeszcze stresowala swietami.
Nie wpadlam na to, ze swieta sa uzaleznione od mojego samopoczucia, no taka jestem dupa z uszami. -- Ale co to znaczy stresowac sie swietami? Przeciez czy ja sie bede dobrze czy zle czula to swieta i tak beda. A jaki to ma zwiazek z wizyta Tatka? Czy jego trzeba karmic piersia? Przeciez to nie wazne jak ja sie bede czula, bo i tak trzeba przygotowac jedzenie chocby dla nas, a jak mam robic dla nas dwojga to moge rownie dobrze zrobic na dwanascie osob. To naprawde zadna roznica.
Chyba go znow zatkalo, bo milczal dosc dlugo, a potem wydukal:
-- Ale ojciec tez nic nie wspomina o swietach...
-- O matko z corka, a co ma ojciec wspominac jak Ty jestes tu ze mna na codzien i tworzysz jakies watpliwosci a ojciec mnie slyszy raz na tydzien to jakie on ma pojecie. Oczywiscie, ze on nic nie wspomina, bo obawia sie, ze wlasnie wykreslilismy swieta z kalendarza.
-- No dobrze, to ja mu zamowie bilet, ale co zrobimy jak sie bedziesz zle czula?
-- Umrzemy wszyscy razem!! Tak solidarnie cala grupa!!! - parsknelam smiechem  bo juz mi nic madrzejszego nie przychodzilo do glowy.
-- Ty sie smiejesz, a ja mowie powaznie, ja nie chce zebys sie niepotrzebnie meczyla z gotowaniem.
-- No to kuzwa zamowisz pizze dla wszystkich, kto powiedzial ze nie mozna jesc pizzy w swieta?
Wreszcie zamowil ten bilet dla Tatka.
-- Zapros dzieci - powtarzalam przez caly miesiac.
-- Naprawde chcesz, zeby wszyscy przyszli?
-- Nie, ja naprawde to nie chce, ale tak pierdole od rzeczy zeby to ladniej wygladalo.
Krystusie z ktorego badz kosciola, jak z takim rozmawiac?
Rozumiem gdybym od tych trzech miesiecy lezala do gory odwlokiem i zdychala, ale ja chodze, pracuje, robie zakupy, gotuje robie wszystko co robilam wczesniej tyle tylko, ze teraz mam pomocnika w sobie, ktory sie nazywa rak.
Ale on mi w niczym nie przeszkadza!!!
Wrecz przeciwnie, ja mam teraz sto procent wiecej energii niz mialam przed Bozym Narodzeniem, a mimo to Boze Narodzenie bylo i wszyscy przyszli i nie bylo zadnego problemu.
I tak im on wiecej marudzi, zebym za duzo nie robila, tym ja wiecej wymyslam:))
Na dzien dzisiejszy mam juz dwie wersje obiadu, bo ja chce zrobic faszerowany udziec jagniecy, a on kombinuje zebym zrobila tagine dokladnie jak w ubieglym roku.
Problem w tym, ze ja nie robie dwa razy takiego samego dania, a juz na pewno nie dwa razy pod rzad. I naprawde nie wiem co zrobie, w koncu chyba zadecyduje slepy los i jak rozwine te jagniecine i sie okaze, ze nie jest dobra do rolowania to zrobie tagine, ale na pewno nie tak samo jak w ubieglym roku. Deserow bedzie prawdopodobnie dwa, bo znow nie moge sie zdecydowac czy zrobic mus czekoladowy czy truskawkowo-pistacjowe semifreddo.
Ale nic to za trzy godziny ide sobie polezec w rurze to moze mi cos nowego w glowie zaswita:)
Jestem umowiona na PET-scan, akurat na dzis, tak wypadlo, wiec nie bede tego przestawiac, jedno jest pewne, dzis bedzie mniej ludzi niz kazdego innego dnia, wiec nie powinno byc opoznien.
Jak by ktos nie mial co robic, albo jak by sie komus bardzo nudzilo to moze poczymac kciuki:)))

Update:

Wlasnie sie wyrychtowalam do wyjscia wiec prosze to moj nowy image:)))

75 comments:

  1. No! I to jest to!!! Poczymiemy, poczymiemy, jakżeby inaczej:-)).

    ReplyDelete
  2. Replies
    1. Gagus u noguf to se nie zaplataj, bo siem przefrucisz:)

      Delete
  3. czymam, czymam! chocbym miala nic innego przez caly dzien nie robic :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Baboruda, jedna reke sobie zostaw wolna, bo jednak nie chcialabym miec Twoich swiat na sumieniu:))

      Delete
  4. Zaplatam wszystkie :) Star, wiesz, że Fariatkofe moce kciukofe są wielkie!!!
    :***

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj wiem, wiem cos o tych Fariatkofych mocach:)))

      Delete
    2. Coraz piękniej wyglądasz! Chustka cudna i kolczyki też :)

      Delete
  5. Star:)
    lepiej polezec w tej rurze zeby potem moc zatanczyc na rurze.A desery zrob nawet trzy i tak wszysko zjedza:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Malgosiu, tez mysle, ze deserow nigdy za wiele:))) Przynajmniej dla mnie;)

      Delete
  6. Mnie tam wystarczyło by possać.

    ReplyDelete
  7. Kciuki trzymam, ale mi to łatwo bo na Święta nic nie gotuję ani nie piekę :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj to trzymaj, bo w takim przypadku liczysz sie za trzy osoby:)))

      Delete
  8. Trzymam kciuki !jak dla mnie to mogły by byc same desery, ale duuużo!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja tez lubie desery, chociaz teraz musze unikac i unikam, ale w swieta sobie dam dyspense:)))

      Delete
  9. nawet okien nie pomyjem, żeby poczymać ;;))))
    nie nooo, żartowałam, i tak nie pomyjem :)
    PS. ech te chłopy!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. I dobrze, zeby tylko ksiadz z ambony nie oglosil, ze Mia okien nie pomyla na swieta:))

      Delete
  10. ale Star, ten deser truskawkowo pistacjowy brzmi zajesmacznie!!!!
    przepis poproszę :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja sie musze wreszcie zebrac w sobie i zaczac wpisywac jakies przepisy na tego mojego bloga, bo tam to dopiero wiatr hula:)))

      Delete
    2. no plisss....
      a zdjęcie dołożyłaś... wcześniej nie było...
      wyglądasz naprawdę ślicznie!!!
      to mówiłam ja.. Mamma Mia ;)

      Delete
  11. Trzymam! Z przyjemnością! Bo jak mam ręce zajęte, to mogę sobie siedzieć:) a piszę teraz palcem środkowym! Żebyś nie myslała:) a Twój pogląd na temat mycia okien przyjęłam jako własny! AChłop po prostu Cię kocha:) Buziaki!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Basiu, bo mycie okien to naprawde glupiego robota:)) A chlop, no niech kocha, ale po cichu;P

      Delete
  12. A mówił Ci ktoś kiedy że jesteś zaj..zajefajna?

    Kurkuma powiadasz?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ludko, a rozne rzeczy ludzie gadajom:)) ale kurkuma naprawde ma wiele zalet zdrowotnych.

      Delete
  13. Stardust Kochana, bardzo dawno u Ciebie nie bylam i niczego nie wiedzialam... Wygladasz cudownie, usmiech masz jeszcze wiekszy niz zwykle i w ogole jak zwykle Cie podziwiam. Jestes moja idolka i tyle!! Sle najgoretsze usciski zycze naprawde przemilych swiat. Takich jakie chcesz zeby byly. Trzymaj sie Kochana goraco!!!
    b.

    ReplyDelete
    Replies
    1. B. no tak sie posypalo:) Mialas nas odwiedzic jesienia i tez nic z tego nie wyszlo.. Teraz jak o tym mysle, to ja juz od czasu kiedy wrocilismy z Kalifornii bylam jakas do doopy:))) Ale jeszcze sie spotkamy, na pewno:))
      Kochana dzieki za zyczenia i wesolych swiat Tobie i calej rodzinie!!

      Delete
  14. Cały post mnie rozbawił do łez :) Najpierw-porównanie Świąt do porodu sześcioraczków! No Star- tak to tylko Ty potrafisz :) Serio? Myślę, że jednak sześcioraczki to po stokroć gorzej jednak, niż te Święta machnąć :)
    A dialog ze Wspaniały, to już wisienka na torcie. Umrzemy wszyscy razem- obłęd.
    No i te rozterki co ugotować-skąd ja to znam, no skąd :)
    Uprzejmie donoszę, że ja już 3 z 6ciast upiekłam, także- jest moc!
    A kciuki-mocno, mocno!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Marto, ja moglam jeszcze lepiej napisac, ze zabieram sie do tych swiat jak "jez do pierdolenia":)) Ale wiesz chcialam byc delikatna;P
      Masz pare kobieto z tymi ciastami!!!

      Delete
  15. Nie wiem, czy to ten wzorek na "kapelutku", czy jego kolor, czy uśmiech (Twój, bo przecież nie kapelutka) - w każdym razie wyglądasz pięknie. :)
    Trzymam kciuki, ale że se nie umiem przeliczyć, to nie wiem, czy nie późno już. Ale i tak trzymam. W głowie, bo ręce zajęte. :] I wcale nie przygotowywaniem deserów.

    Star, dobrych świąt, dobrych dni z Tatkiem i nie tylko. I bez względu na to, co w końcu podasz na stół. Niechby nawet zamówioną pizzę. :)
    A Wspaniały się popisał - no jak dziecko, jak dziecko... Kochane oczywiście. :)

    Uściski! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jolu, kciuki juz sobie mozesz odpuscic:)) Ale trzymalas w odpowiednim czasie. Wspanialy jak dziecko, bo wiesz od pewnego wieku mezczyzni tylko rosna (fizycznie):))))

      Delete
  16. miłego leżenia
    dobrze, że zaglądłam, to poiczymię, jako że włąśnie w ramach szaleństw przedwiątecznych - leżę i pachnę

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak ja nie lubie tej rury... rence bolom strasznie...:)
      Dobrze Ci Rybenko, ale w koncu co tam, nalezy Ci sie, wiec lez i pachnij:))

      Delete
    2. ech, byuo minęło
      teraz zasuwam jak mayu samochodzik :PP

      Delete
  17. Coś czuję, że jak Ci będą nad jagnięciną ciągać nosem to jeszcze im wszystkim wpierdol spuścisz:). Rak się zaprosił bez pytania, ale to nie znaczy , że ma ci święta zepsuć. Dobrze mówię? Zadania delegujKciuki mogę potrzymać, bo akurat będę robić nic to mogę się skupić na wysyłaniu dobrej energii:) No może niezupełnie "nic", bo jednak sobie dogadzamy z córką, ale to niezależnie od świąt rozmaitych:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nikt nie bedzie ciagnal nosem, cala rodzina uwielbia jagniecine, a ja sobie nie wyobrazam swiat Wielkanocy bez jagnieciny:)))
      Tatek byl troche w opozycji do jagnieciny, dlatego w ubieglym roku przyjechal pierwszy raz na Wielkanoc, ale jak sprobowal to tylko patrzyl czy zostanie na dokladke:))) I w tym roku juz nie ma zadnych watpliwosci, przekonal sie do jagnieciny.
      To co on pamietal sprzed lat to pewnie byla baranina i w dodatku zle przyrzadzona.
      Dzieki za kciuki, wyniki bede miala w srode, jak pojde do onkologa, to dam znac jak sie ta rura udala:)))
      buziam:***

      Delete
  18. Hej Piękna! To ja tez trzymam te kciuki! A że Święta mamy wyjazdowe i nic nie muszę szykować, to mogę trzymać do woli :) I życzę Całej Waszej Rodzince pięknych i radosnych Swiąt! No i smacznego! - oczywiście :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wesolych swiat i dzieki za trzymanie kciukow:)))

      Delete
  19. Star wyglądasz wspaniale!!
    kciuki ofkors trzymam mocno,z całych mych sił:***

    ReplyDelete
    Replies
    1. Margo, juz pusc te kciuki bo Ci zdretwieja jak moje ramiona w tej rurze:)))
      Buziam:***

      Delete
  20. Replies
    1. Dzieki Basiu:) Czasem sie uda, a moze to tylko Wspanialy kliknal w odpowiedniej chwili:)))

      Delete
  21. Aż paznokcie wbiłam... Nic nie muszę, więc poczymam, a co... Spokojnych przede wszystkim i pełnych rodziny, bo to się w życiu liczy. Rodzina :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Juz se odpusc Jedzo kochana, bo sie pokaleczysz:)))

      Delete
  22. Tak sie porobilo w tym roku, ze akurat w Wielki Piatek mam urodziny a wiec leze dzis i pachne:))) Dzien wolny od pracy. Nic a nic nie robie na swieta, bo wyjatkowo jest nas tylko dwoje w tym roku a wiec moge mocno kciukasy potrzymac za Ciebie, obiema lapkami. A w ogole to solidaryzuje sie ze Wspanialym, ze powinnas nic nie robic w tym roku. NIC. Nie dlatego, ze sil brak ale zeby ladowac sobie akumulatorki, w koncu z poczatkiem roku mialas maly rozpizdziaj w swoim zyciu, to teraz powinnas odrabiac. Pelny relaks. No ale jak lubisz sie narobic, to nic na to nie poradzimy;)) A ta bandanka podoba mi sie najbardziej ze wszystkich dotychczasowych turbanow, fajnie jak material opiera sie na ramieniu. Wesolych Swiat.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moniko, Wszystkiego co najlepsze i najpiekniejsze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Dobrze, ze nic nie musisz, ze mozesz lezec i pachniec:)) Ja to wiesz, odpoczywam jak cos sie dzieje, jak jest za spokojnie to umieram z nudow. Wcale nie robie na te swieta tak duzo jak zwykle robilam, no ale obiad musi byc. A jak ma byc obiad dla 4 osob to moze byc i dla 12 :)))

      Delete
  23. Turban ok, ale te oczy... piękne :*
    Kciuki trzymam i posyłam kosmiczną energię.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Malgos, dzieki:) Oczy moga juz tylko polegac na swojej naturalnej urodzie, bo nie mam juz prawie wcale rzes, wiec nic nie robie, bo to tylko podkreslaloby zalosny widok tego co zostalo:)) Brwi rysuje, bo tez juz sa tak mocno przerzedzone, ale z brwiami latwiej:))) Na rzesy nie bardzo mam pomysl, bo przeciez sztucznych kleic nie bede;)
      Wesolych swiat!!!!

      Delete
  24. Bardzo udanych świąt, uśmiechniętych i ciepłych nastroi i nie tylko w tym ale i w przyszłym i wielu przyszłych latach. :)
    A te kłącze ono nie leczy raka, ono tylko ma działanie oczyszczające krew. Bo te tatary jak tak latali po Europie, to nie chcieli wody byle jakiej pić, to wrzucali do niej suche kłącza i oczyszczali ją sobie i ja z taką myślą napisałam. :)
    Serdecznie życzę zdrowia i pięknie wyglądasz w koszulce i we wszystkich turbanach również, :) naprawdę.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Elu, ja rozumiem, ale widzisz z oczyszczaniem z toksyn to teraz tez musze uwazac, w koncu chemia to toksyny, ale one musza w organizmie wykonac swoja prace... Jak to sie juz skonczy to wtedy bede sie pozbywac tego goowna:)))
      Dziekuje za zrozumienie, ja wiem, ze to wszystko wynika z Twojego dobrego serca i checi pomocy, ale musze byc cierpliwa i pozwolic tym toskynom rozrabiac:))

      Delete
  25. Kochana ! Wyglądasz jak milion dolarów :)
    Kciuków nie trzymałam, bo dopiero teraz tu zajrzałam. Myślę, że i bez nich poszło dobrze.
    Trochę racji ma Wspaniały, nie waryjuj ze świętami. Zresztą i tak zrobisz jak zechcesz, taka już Twoja natura :D
    Spokojnych, rodzinnych Świąt życzę. Buźka :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polu, nieszkodzi:) Lezenie w rurze jest tylko o tyle upierdliwe, ze caly czas musze trzymac rece powyzej glowy i nie ruszac sie. A to jest zabieg trwajacy bite pol godziny. Jak juz wyjechalam z rury to nie mialam sily opuscic rak tak mi zdretwialy:))) Ostatnie minuty to serio myslalam, ze nie dam rady, ale sobie tlumaczylam, ze nie mam innego wyjscia jak sie teraz porusze to bede musiala zaczac cale badanie od poczatku... a to jeszcze gorzej.
      Jakos wytrzymalam:)))
      Wesolych Swiat dla Ciebie i Twoich bliskich:****

      Delete
  26. wyglądasz jak cyganicha;)
    świetnie!
    mam nadzieję że będzie git.
    Wesołych i rodzinnych;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Matylda, Ty sie chyba umowilas ze Wspanialym z ta cyganicha:))) Jak wychodzilam z domu to powiedzial, ze powinnam wziac ze soba Tarota moze udaloby mi sie zarobic pare groszy w poczekalni:)))
      Wesolych Swiat Tobie i calej Rodzinie:**

      Delete
  27. Ależ piękna ta chusta! Uwielbiam takie wzory. Na Tobie pięknie wygląda. Kiedy wyniki tego PET-a?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wyglada na to, ze bede musiala kupic wiecej tego typu chust:)) A wyniki beda w srode. Nie spodziewam sie rewelacji, w koncu to mialam tylko trzy chemie, ale zobaczymy co pokaze.

      Delete
  28. Ja też coś ugotuję, ale typowo po polsku, bo święta spędzamy u jakichś przyjaciół syna - Słowaków. W Irlandii, żeby było ciekawiej.
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czytalam, ze jestes w Irlandii:) Ale jakos nie bardzo mialam cos madrego do napisania:)
      A ja tym razem sie obrazilam na polskie sklepy i nie mam nic polskiego na swieta... no coz bywa i tak:)

      Delete
  29. Wieki mnie tu nie było i widzę mnóstwo zmian. Piękne nakrycia głowy sobie wymyślasz - jeszcze trochę i osiągniesz mistrzostwo, zupełnie jak Arabki w modzie hijabowej :). Ściskam kciuki, życzę pięknych świąt bez ofiar w ludziach ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Antares, widzisz spuscilas mnie z oka i sie narobilo:))) Arabki jak Arabki, ale najwiecej to mam wzorow z turbanow afrykanskich.
      Wesolych Swiat Tobie rowniez:**

      Delete
  30. No to nie przemęcz się, a zrób, co chcesz! Widzę piękną różnicę między nami - ja co rok robię to samo, Ty eksperymentujesz. Poza tym nadal jesteśmy Bliźniaczkami, prawda?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgago, to prawda, ze to jest chyba najwieksza miedzy nami roznica:) Ale poza tym oczywiscie jestesmy Blizniaczkami:)))

      Delete
  31. do tej chusty zdecydowanie tajine...:)
    swietnie w niej wygladasz, i te kolczyki.... Habibi normarnie:)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Toya, mam szczescie, ze burqi nie musze nosic:))) te kolczyki mi jakos wybitnie pasuja do tej chusty:))) Jak je zobaczylam to natychmiast wiedzialam, ze bede je nosic z ta chusta.

      Delete
  32. nie mam czasu notki czytać, ale ta FOTA. Ta fota. O Jezu Star - SAM SEKS. Uwielbiam taki styl cygański - i Tobie w nim cudownie! I ten kolczyk w węża. AAAAACH. Idę normalnie sobie kolczyki kupić po świętachj ! :)))

    CAŁUSY DLA WAS WSZYSTKICH :***

    ReplyDelete
    Replies
    1. Spt, dzieki:) Ja tez nie mam czasu czytac i nawet pisac, ale wszystkiego najlepszego dla Ciebie, dla WAS:)))

      Delete
  33. Piękna jesteś Star, no zżółkłam z zazdrości :-) Spokojnych i radosnych świąt Wam życzę i kciuki oczywiście trzymane będą !

    :-*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Daisy, nie zolknij!! Najpiekniejsze daisy sa biale:))) Buziaki swiateczne dla Ciebie i Dochtora:***

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...