Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, May 19, 2014

Pisane z szafy

Rano sie wystroilam w nowa chuscinke tym razem nie turban tylko takie male nico:



Nie pamietam kto, ale ktos tu chyba lubi sowy, wiec zrobilam zblizenie kolczykow:


I tak zestrojona polecialam ci ja za Jaskiem do Slaska... ups cos mi sie potentegowalo:))
Polecialam nie za zadnym Jaskiem jeno sama i nie do Slaska a na akupunkture.
Wrocilam i padlam, ale tez zadalam sobie dzis solidnego marszu, bo wykonalam z buta 10 000 krokow a to juz jest sukces:)
Padlam, wstalam i wlazlam do szafy celem odgruzowania.
Stalam na drabince (dwa stopnie tylko) i wyrzucalam wszystko na podloge, bo jest tego badziewia od groma i ciut ciut a czlowiek nawet nie wie co ma.
No i prosze oczywiscie, ze czlowiek nie wie:))))
Oto dowody rzeczowe:
Kapelusz czarny uniwersalny:)





Dowod rzeczowy numer dwa:
Kapelusz brudny roz jeszcze bardziej uniwersalny:))





Jak by sie ktos koniecznie uparl to posiadam tez kapelusz numer trzy, pod tytulem
calkiem wyjsciowy:)))


Jest tez futrzany toczek-sroczek na syberyjskie zimna:



I jak by koniecznie ktos chcial to jest tez jeden numer plazowy:)))


Tyle na dzis, wracam do szafy:)))

69 comments:

  1. Chusteczkę i bluzkę masz dopasowaną do obrazu na ścianie :)
    Kapelusze fajne - a już ten brudnoróżowy zachwycił mnie!
    Ściskam :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nawet nie pomyslalam o tym, ze sie tak ustawilam na tle:)))
      Ten rozowy jest absolutnie zwariowany:)))
      buziaczki:****

      Delete
  2. Fajna sesja :)
    We wszystkim Ci do Twarzy!
    Buziaki :***

    ReplyDelete
    Replies
    1. Olgo, wiesz jak to mowia, ladnemu we wszystkim ladnie:PPP
      cmok:***

      Delete
  3. Tyle w Tobie dzieciecej wręcz radosci i figlarnosci Star! Chłonę to wszystkimi porami skóry i wesoło usmiecham sie do wystrojonej w basniowe kapelusze wrózki kolorowej!:-)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bo to takie kapelusze dla zabawy:)) czarny i rozowy kupiony na stoisku ze szmatami do przebierania:))

      Delete
  4. A na tym drugim zdjeciu zafascynowal mnie zegarek na twoim czolku::))Niesamowite!
    sciskam i zycze przyjemnego buszowania w glebiach szafy:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Malgosiu, chustka jest w takie wzory, zegarki i butelki perfum, szkoda ze mi zegar na czole wyszedl ale chyba nie bardzo sie to da zlozyc inaczej, ona mala ta chuscina:))))

      Delete
  5. Ładnemu we wszystkim ładnie prawda Star? :)
    W kapeluszach tez Ci twarzowo,dla mnie ten na plażnig rewalcja,bardzo zalotnie w nim wyglądasz!!
    :**

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hahahaha Margo, wlasnie tak napisalam wyzej w odpowiedzi dla Olgi:)))
      Ale w tym plazowym nie da sie za cholere wyjsc na ulice nie mowiac o plazy:))) Wystarczy lekki wiatr i juz lecisz za kapilindrem:)))
      :**

      Delete
    2. Hahahahaha Star właśnie przeczytałam pod wpisem Olgi i mi sie paszcza od razu roześmiała:)))
      Co za telepatia:))

      Delete
    3. bo nie ma to jak sobie samej prawic komplementy:)))

      Delete
  6. Ja dostalawalam rozstroju nerwowego jak weszlam do szafy, a Ty masz usmiech na twarzy:))
    Ale teraz mam porzadeczek i usmiech wrocil

    w jasnych kolorach bardzo Ci do twarzy! chusta i sowa wygladaja bosko.
    musze koniecznie zaktualizowac blogera bo mnie tu posty kolo nosa przechodza.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Lamek, bo Ty to solidnie pracowalas w tej szafie, a ja wlazlam wypizgnelam wszystko na podloge, zrobilam sobie serie selfies, zdazylam wlozyc dwie torby z powrotem tam gdzie uznalam powinno byc ich miejce. Potem zadzwonila kolezanka, wiec pogadalam, jak gadalysmy zadzwonil Wspanialy, ze juz wraca z pracy (a szmaty na podlodze:))))
      No to wrocil, skonczylam rozmowe z kolezanka, zjedlismy obiad... a szmaty na podlodze:)))
      Wspanialy stwierdzil, ze przeciez jak mi sie nie chce to nie musze tego dzis robic... odsunal cala gore w inny kat zeby nie przeszkadzala i lezy... czeka na lepsze czasy:)))
      To jest wlasnie to o czym pisalam w notce u Mammy:))) szanowanie w czlowieku czlowieka:PPP

      Delete
    2. Wspaniale!!\
      ja sie musialam przed mezem chowac bo mi nie kazal w ogole robic nic, ale ja juz wiem dlaczego. \
      zobaczywszy pare podkoszulek swoich na 'stosie' wpadl w puaczo-rozpacz bo on strasznie przywiazuje sie do rzeczy, wrecz obsesyjnie!\
      ten sweter to kupilem za pierwszom wyplate w LEWISIE, Koszulka ze Scarface do wyrzucenia po jego trupie, a te dzinsy sa potargane wg ciebie tak?? no jesli juz to tylko nogawki ..itp itd
      musialam szantazu uzywac i mowie ci kupki jeszcze tez leza, bo proces decyzyjny trfa, ale na szczescie jest to nielad pod kontrola.

      Delete
    3. O matko, ale my oboje jestesmy emocjonalnie przywiazani do badziewia:)))) Kryste, ta gora moze nigdy nie zniknac tylko sie przemiesci gdzies i zapusci nowe korzenie. Strasze to jest.

      Delete
  7. Ja lubię sowy, choć się u Ciebie do tego nie przyznawałam.
    I Ciebie lubię, Star, wariatko-szafiarko. :)
    Cudownego nurkowania w kapelutkach! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To musi byl ktos inny skoro Ty sie nie przyznawalas, ale to nie wazne, skoro udalo mi sie zrobic Tobie przyjemnosc to juz zadanie zostalo spelnione:))) Dzieki Jolus... mlaaaa:***

      Delete
  8. no bomba! Kapeluszowa Bomba! Star, ten Twój lekarz od igieł to chyba wie gdzie masz punkt odpowiedzialny za szeroki uśmiech..:-D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sznupciu cokolwiek mi daja na pewno nie jest to tear gas:)))

      Delete
  9. Uwielbiam kapelusze, a Twoje są cudne po prostu, oraz jestem zauroczona "dzióbkiem" ;-)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Akularku, ale dziobka juz nie powinnam robic publicznie bo zmarchy wychodzom:)))

      Delete
  10. w toczku sroczku mnie zabiłaś :)))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Toczek-sroczek ma juz 20 lat :)))) I ciagle zywy, jak Lenin:P

      Delete
  11. :)))))Kapelusze zarąbiste.

    Coś mi zjada komentarze!

    ReplyDelete
    Replies
    1. No masz... jakis glodomor w kalwiaturze?

      Delete
  12. Ty, jak moje dziecko, co wetkniesz nałeb, wyglądasz, jakby dla Ciebie było zaprojektowane ;D (zazdrość, bo ja we wszystkim, jak debil)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No jakos mam taki pysk:)))) Pamietam jak cus blisko 40 lat temu byly modne w Polsce furazerki i malo kto w tym dobrze wygladal, a ja zalozylam na leb dla zartow w sklepie i kupilam, bo naprawde bylo mi w tym dobrze:)))
      Ale Cie pociesze Dreamu we wlasnych wlosach mi nie bylo dobrze... kuzwa tyle pracy a i tak ciagle kicha:))))

      Delete
  13. Replies
    1. A co se bendem zalowac:))))))))))))))))))) Mla braciszku:***** Jak szalec to szalec;)

      Delete
  14. Widac , ze lubisz wszelakiego rodzaju nakrycia glowy - a ja nienawidze. Od dziecka walczylam z czapkami i chusteczkami . Zima w czapce wychodzilam z domu , a za rogiembloku juz bylam bez . Teraz tylko w wielkie mrozy zakladam czapki . I pomimo , ze tu w Norge panuja cholernie niskie temperatury , to czapek unikam jak moge. Lat mi przybylo, a glupia nadal jakas jestem. Nie wiesz moze , kiedy zmadrzeje ??? Pozdrawiam Ania

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, nie lubie i nigdy nie nosilam, bo "psuly fryzure":)))))))) A fryzura w moim przypadku to byla robota czesto zajmujaca dwie godziny pracy, w zaleznosci od dlugosci pierza:))) Dwa pierwsze kapelusze byly kupione na jakis Halloween, resza pod wrazeniem chwili ale i tak nigdy nie noszone. A teraz mam okazje, ale sie zakochalam w chustach i wiazadlach, bo to takie inne.
      Ja nie wiem czy madrosc pod katem noszenia nakrycia glowy kiedys przychodzi... raczej watpie, chociaz u Was faktycznie zimno, to moze byc sobie troche tej madrosci jednak wmowila?
      buziam:***

      Delete
  15. Futrzak rulez!

    A tak poza tym: te Twoje wpisy, opisy, zdjęcia, humor i to "coś" w Tobie - normalnie no... lajk za lajkiem :)))))))))))))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzieki stokrotne:))) A futrzakiem trzeba tylko lepiej potrzasnac przed uzyciem, bo jakis plaskaty z tylu sie zrobil:)))

      Delete
  16. Jak zobaczylam Ciebie (i Twoja minke do zdjecia + okulary) na zdjeciu pt toczek-sroczek, bo normalnie oplulam komputer:))) Boska jestes Star! Ale masz kolekcje kapilyndrow, ja nie moge! Zarabiste wszystkie sa

    ReplyDelete
    Replies
    1. Eeee tam kolekcja:)) trzy kapilyndry na krzyz i to zaden nie nadajacy sie do noszenia:)))

      Delete
  17. To ja się przyznam w końcu
    Mię się chusteczki ani turbaniki nie podobywujom
    Ale czapki, czapeczki, kapelusze, kapelusiska - TAK TAK TAK!.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kapelusze to moim zdaniem takie "wyjsciowki dla starszej pani":))) I mimo, ze jestem starsza pania to ciagle sie w nich nie czuje:)) A chustki i szale motane na lbie to absolutnie moj styl:))

      Delete
    2. ja mam podobne odczucie,w kapeluszu czułabym sie jak starsza pani:P
      czapeczki lubię,w chustkach wyglądam jak "wikiolo":)))
      zresztą ja mam tak,ze w sukienkach wyglądam poważniej a w spodniach młodziej:P

      Delete
    3. Najbardziej na łysej głowie lubiłam czapki z daszkiem
      Ale slomiany kapelusz, albo maly zadziorny kapelutek to wcale nie dla starszej panie, HEELLLOOO!!!

      Delete
    4. Ale przecie jak ktos ma tyle torepkuff jak Rybcia to se nie moze lepetyny szalikiem omotac jak by zeby bolaly:)))
      Ja nie lubie czapek z daszkiem, wystarczy, ze mam ogromniasty nos:))) No i czapki z daszkiem maja dziury z tylu i widac przez nie lysine:PP

      Delete
  18. cmoka pszyjmujem do siebie i otfsajemniam cmokiem :***

    ReplyDelete
  19. ty byś nawet w koszyka na głowie wyglądała jak gwiazda:)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jakem gwaizda:)))) dobra, nie przesadzajmy:))

      Delete
  20. Całkiem wyjściowy podoba mi się najbardziej.
    Dziś chyba jakieś prądy dziwne - dzień wypierdalania ciuchów z szafy. Ja dokładnie to samo zaczęłam: na drabinę i wio! Dotąd zdążyłam tylko jedną część. Zostały mi trzy, z czego dwie T., męża znaczy. Przy czym te dwie Jego zostaną tylko wypierdzielone. Segregacja to juz Jego robota. Znów będzie jęczał, że mi odbiło na sprzątanie.... Teraz mam argument: TAKIE AMERYKAŃSKO-POLSKIE ŚWIĘTO.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zante, bo ten calkiem wyjsciowy to jedyny w ktorym ewentualnie mozna wysjc na ulice w bialy dzien:))) Cala reszta to jest halloweenowa:)))
      O matko, a moj Wspanialy skomasowal te wyrzucone przeze mnie szmaty i stwierdzil, ze przeciez jak mi sie nie chce to nie musze tego robic:))) Pewnie jutro sie dopiero do tego dobiore, a jeszcze mam moja szafe do zrobienia, bo szafa Wspanialego to jego robota:P

      Delete
    2. Zante wywala ciuchy! No to musi byc swieto! Brawo kochana, w ramach solidarnosci tez zrobie rozpierdziel w swojej szafie, bo w meza juz zrobilam. Tylko skarepty wprawdzie, ale zawsze :)))
      Star, ty masz twarz do kapeluszy! Zazdroszcze, bo na mnie to dobrze wyglada kaptur. Byle duzy! ; ))))

      Delete
    3. Uprzejmie donoszę, że pokonałam szafy. A nawet zmusiłam T., męża znaczy do posegregowania swoich ubrań. Jestem z siebie dumna.
      A co do nakryć głowy, to odkąd skończyłam 12 lat nie noszę niczego na łbie (poza kapturem czasem, jak już piździ jak za cara). Czego bym nie założyła wyglądam jak wiejski głupek. Jedynie... w kapeluszach mi dobrze. Tylko jak nosić kapelusz do sportowych ciuchów i adidasów? Kapelusz wymaga eleganckiego płaszcza, butów na obcasie i takich tam...

      Delete
    4. Ja piernicze!!! U mnie to wszystko musi nabrac mocy urzedowej:)))) Nie moze byc tak od razu, bo jak bym tak szybko robila to moglabym sie zaczac jakac:)))
      No i ja tez tak uwazam, ze kapelusz to juz wymaga odzienia, a ja wiecznie w portkach i w biegu:)))

      Delete
  21. jestes przeagentka, do Twoich usmiechow i min i ja sie chichram i miny stroje :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. I dobrze, bo robienie min to gimnastyka dla pyziola:))) a smiech najlepszym i darmowym lekarstwem:D:D
      Musimy sie spiknac na Skype to sie posmiejemy:))

      Delete
  22. Też bym musiała zrobić kipisz w szafie, ale dzisiaj popierdzielam po roślinki do ogrodu bo mi zmarnują całkiem przy tych upałach w tym centrum ogrodniczym... ;)
    Poproszę o kolejne części sesji z szafy bo ta jest cudowna. Modelka jak ta lala :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Izabelko moj kipisz to potrwa:)) Wczoraj wlazlam do mojej komody. Krystusie, czego tam nie bylo!!! Znalazalam zdjecia sprzed wielu, wielu lat:)) 11 par okularow slonecznych we wszystkich kolorach teczy wypizgnelam nareszcie do smieci... i jeszcze rozne inne od wiekow nie uzywane rzeczy.. jak... bateria od mojej pierwszej kamery ktora wazy cztery razy wiecej niz obecne kamery:))) A teraz trzeba czekac az sie takich baterii i sprzetow nazbiera zeby je wywiezc w odpowiednie miejsce. Wspanialy tylko przewrocil oczami bo wlasnie miesiac temu wywozil takie sprzety, no coz ja na to poradze:)))
      Nawet pilota od VCR mialam, a przeciez VCR to przezytek ubieglego stulecia:P:P

      Delete
  23. Ja w ogole nie mam kapeluszy, kupilam sobie kiedyś jeden i go nie nosze. :-) Tobie jest naprawde dobrze w takim wystroju glowy. Tak mnie zainteresowalas, ze juz drugi raz do Ciebie zagladam, a blogów ostatnio nie czytam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. KO, ja w poprzednim (polskim) zyciu lubilam kapelusze i nosilam. Ale tutaj kapelusze sa w jednym rozmiarze czyli duzo za duze na moja mala (ale madra:P) glowe wiec nie nosze, ale czasem nie moge wytrzymac i kupuje:)))

      Delete
    2. O nie, kapelusz "one size" - to mi się w głowie nie mieści. Kobiecym_okiem. :-)

      Delete
  24. Kapelusze z głów przed Twoimi kapeluszami :)
    Ponieważ nie dotarłaś do Central Parku, przypomnij sobie jak tam było jesienią któregoś tam roku. Nie wiem który to rok, ale Ty będziesz wiedziała.
    https://www.youtube.com/watch?v=glTWGFDQw4Q

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polu!!!! A tos mi sprawila niespodzianke!!!! Slicznie to zrobilas, Wspanialy tez ogladal z zachwytem w oczach i prosil zeby Ci przekazac specjalne podziekowania od niego, co czynie z radoscia. BARDZO mi sie podoba ten film:*****

      Delete
    2. Cała przyjemność po mojej stronie :) ***

      Delete
  25. Star, ta notka wisi nade mna jak wyrzut sumienia... musze u siebie zrobic rewolucje i w koncu wyrzucic/oddac te szmaty w ktore niestety / bez chyba/ juz nie wejde....

    a foty przecudne.... !!! co oni ci podaja w tej chemii :))))?

    ReplyDelete
    Replies
    1. wroc... to akupunktura byla...
      zreszta niewazne.... chodzi o to jak Ty robisz ze ci sie buziol tak smieje?

      Delete
    2. Toya, to przeciez ten... no wiesz.... amerykanski usmiech:))) Ja juz tak mam od lat:)))) Wystarczy ze ktos, lub cos (obiektyw) na mnie spojrzy i juz mi sie morda smieje:))))

      Delete
  26. Ja też ostatnio odgruzowalam garderobę ;))
    Ślicznie wyglądasz.... Bo zdobi cie uśmiech ;))
    Pozdrawiam z opolszczyzny!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Gosiu, dzieki:) Garderoba to maly pikus, ja musze cale mieszkanie odgruzowac i to jest straszne...

      Delete
  27. W chuście najpiękniej pani wygląda :)
    Pozwolę sobie tak stylizacyjne dodać, że wokół twarzy, pod szyję na głowę poleciła bym kolory o chłodnym odcieniu i chusty właśnie. Oczy, brwi ma pani ślicznie, o uśmiechu nie wspominając i owal twarzy, Chusta wszystko to podkreśli. Plus kolczyki, właśnie takie jak te cygańskie sówki ;)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...