Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, May 7, 2014

To co? wlozyc??

Takim pytaniem Wspanialy wyrwal mnie z zamyslenia.
-- Dzizas!! Ty sie glupio nie pytaj tylko wkladaj bo jeszcze moment i albo mi sie jakis drucik w rozumku przepali albo jezyk do dupy ucieknie!!!
No i wlozyl a ja moglam wreszcie spokojnie zasnac snem sprawiedliwych.
Ojwej!!! Zapomnialam wyjasnic o jakie i czego wkladanie chodzilo:)
No to jak zawsze zaczne od poczatku...
Wczorajszy dzien spedzilam na poszukiwaniu przepisu na te lody czosnkowe, bo przeciez jak juz pod ta lysina powstanie jakas mysl, to spokoju nie daje. Przepis znalazlam w sumie szybko, bo nie ma ich za wiele i od tego momentu wyobraznia pracowala na zwiekszonych obrotach.
Cud, ze mi sie zwoje mozgowe nie rozprostowaly, chociaz licho je wie, moze juz od dawna sa proste.
Wazne, ze od momentu kiedy Wspanialy wlozyl do zamrazalnika pojemnik od maszyny do robienia lodow juz moglam udac sie na zasluzony spoczynek.
Jeszcze tylko szybko przelecialam w pamieci liste skladnikow:
jajka - sa
smietanka - jest
miod - jest
czosnek - jest
cytryna - obecna
mleko - tez jest
Dzis rano wstalam i po obowiazkowej sesji na blogach udalam sie do kuchni.
Przepis wstawie pozniej na Gotuje bo Musze.
Ale Krystusie lisciasty jakie to dobre!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Slodkie z wyrazna dosc mocna nuta czosnku... normalnie
Niebo w gebie!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Musze sie pilnowac, zeby nie zezrec wszystkiego, bo przeciez po oddechu Wspanialy pozna, ze zrobilam;))
Narazie czekam na telefon od Nuski, bo dzwonilam ale wlasnie wlazila pod prysznic.
Z gownem sie bila czy co???
Jak zadzwoni to moze ja namowie, zeby przyjechala sprobowac tego specjalu.

87 comments:

  1. Słyszałam wcześniej o lodach czosnkowych, choć nigdy nie próbowałam, ale swoim zwyczajem poszperałam w sieci i doczytałam, że od kilku sezonów to przebój we Włoszech, podobnie jak lody z oliwą (mające chronić skórę przed niepożądanym działaniem promieni słonecznych), paprykowe, z koprem, karczochem, tymiankiem, szałwią :))
    Fajnie, że Ci smakowały!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pierwszy raz jadlam lody czosnkowe w czerwcu 2005 roku, pamietam dokladnie bo akurat swietowalismy w tej czosnkowej restauracji dyplom syna mojego Wspanialego. I wtedy mi tez bardzo smakowaly, ale nie mialam jeszcze ustrojstwa do robienia lodow wiec sie nie napalilam:)) Za to lody z oliwa i wlasnie wloskie gelato jadlam pierwszy raz w ubieglym roku jak rowniez paprykowe.
      Ja lubie takie nietypowe smaki i potrawy:)))
      Bylam cala nieszczesliwa w Polsce, bo przeciez wyjechalam w 1984 a to gleboki PRL i nic nie mozna bylo kupic, a tu jak przyjechalam to normalnie dostalam szalu:))) Nagle wszystko o czym marzylam cale zycie moglam kupic. Nie pracowalam, siedzialam w domu i tak nam dogadzalam, ze po 6 miesiacach powinni nam dac obywatelswto na wage:)))) Polowa kazdego z nas byla juz amerykanska:PPP

      Delete
    2. :))))))
      no to jesteś we właściwym miejscu!

      Delete
  2. kurcze lodów nie lubię, bo słodkie
    czasem jem sorbety, bo mniej słodkie i bez mleka
    takie czosnkowe.. muszą być dobre
    :***

    ReplyDelete
    Replies
    1. Viki od czasu kiedy robie moje lody to sa tylko tak slodkie jak ja chce. Nie lubie tez kupnych ciast bo sa za slodkie, jak robie sama zawsze obcinam ilosc cukru. Sorbety tez lubie, szczegolnie w upalne lato, bo sa orzezwiajace, ale lody to jednak lody. Czosnkowy nie moze byc sorbet, to musi miec kremowy samak i konsystencje.
      :****

      Delete
  3. To się przyznam, że lodów czosnkowych jeszcze nigdy nie jadłam, ale zainteresowałaś mnie! :)
    Uściski!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sa naprawde interesujace, ale zdecydowanie mi smakuja, na pewno nie jest to cos co "sprobuje, bo nigdy nie jadlam i wystarczy" to cos do czego chetnie wroce:)

      Delete
  4. Lody czosnkowe to brzmi.... ciekawie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. trochę jakby....za...ciekawie...

      Delete
    2. Aniu, ciekawe i smaczne:)

      Rybcia Ty jestes smakowa konserwatystka to Tobie moge zrobic lody o smaku schabowych:))))

      Delete
    3. Znaczy sie moge dodac do tych lodow o smaku schabowych byle podac w ladnej torepce:))))

      Delete
    4. oooo
      ale żebyś tylko torepki nie zapaskudziua!!!!!

      Delete
    5. Fiem, torepka najfaszniejsza:))))

      Delete
  5. psześlij trochie f kopertce do centralnej Polski :PPP

    ReplyDelete
  6. Tez przyznaje, ze nie jadlam, nie widzialam i pierwszy raz przeczytalam na Twoim blogu. Ja jakas zacofana chyba jestem? Raczej ich sama nie zrobie, bo nie mam ustrojstwa ale moze gdzies je namierze? Powinnam polubic, bo ja generalnie lubie nowe, ciekawe polaczenia smakowe, np bardzo, bardzo lubie czekolade Lindt'a z morska sola:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moniko, moge zrobic na Wasz przyjazd:))) ja tez lubie takie odwazne polaczenia, zawsze lubilam:)))

      Delete
    2. Oj to super:) Czekam na ten wyjazd jak na zbawienie:) Ja tez zawsze bylam odwazna jesli chodzi o smaki i probowanie. W przeciwienstwie do D, ktory jest konserwatysta w tej dziedzinie (tylko w tej na szczescie!) Buzka

      Delete
    3. Nie ma sprawy, zrobie, a D bedzie chcial to sprobuje, nie to nie, nic na sile. Zostawimy mu to pole na konserwatyzm, chociaz ja mysle, ze z ciekawosci sprobuje:)))

      Delete
    4. Ja tez mysle, ze od Ciebie sprobuje:)))) Dzialasz tak na niego, ze nawet na hinduskie jedzenie sie zgodzil:))))

      Delete
    5. Monika, nie czaruj:)) To nie ja, tylko deszcz zdzialal cuda:))))

      Delete
  7. Widze, ze Ty tez taka "zachciewajka" jak ja. Jak mi sie zachce ..... to musze;-))
    Tymi lodami mnie zaintrygowalas, bo robie rozne, ale czosnkowych jeszcze nie.
    Usciski

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj tak, TAK!!! Pamietasz jak mnie zarazilas nalewka z fiolkow? Natychmiast Wspanialy (c)hasal po lakach jak konik polny za fiolkami:))))
      Wpisze dzis wieczorem przepis na tego drugiego bloga to jak bedziesz chciala zerknij. Jak znam zycie jeszcze go udoskonalisz:)))

      Delete
  8. Ja dam się pokroić za lody (niestety) ale najbardziej uwielbiam te o smaku kolumbijskiej kawy i to tylko z jednej firmy.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja mam tak pizza tylko w jednej restauracji, jak juz gdzies koniecznie musze to i owszem, ale mi nigdy nie smakuje. A lody od czasu kiedy sama robie zadne kupne mi nie smakuja;))

      Delete
  9. Dżizas! Ale mi smaku narobiłaś! Śmietana, miód, czosnek i cytryna - bardzo smakuśne połączenie. Nie mam maszynki do lodów, więc na kolację na szybko zapiekłam ziemniaczki, do tego tzatziki i udka z kuraka z cytrynką w miodzie i czosnku. Wiem, to niezupełnie to, ale przynajmniej klimat zachowany i zionę czosnkiem należycie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo to podobne tyle ze w moich lodach troche ziemniakow i kurczaka brakuje:PPP

      Delete
  10. normalnie nie przepadam za lodami, ale tych to bym pojadła, oj pojadła.... nawet na wirtualną odległość czuję ten smak :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jagienko, widze, ze masz wyobraznie smakowa:)) Sa bardzo kremowe bo na bazie zoltek i kremowki i do tego ta przewodnia nuta czosnku. Dla kogos kto lubi czosnek to jak wisienka na torcie:)))

      Delete
    2. uwielbiam nutę czosnku w potrawach.... i lubię żółtka ukręcone, i miód... po prostu moje smaki :)

      Delete
    3. Jesli tak to tym bardziej polecam:))

      Delete
  11. Bardzo lubię lody, ale te wynalazki z czosnkiem, papryką itd jakoś nie działają mi na wyobraźnię.
    Najważniejsze, że Tobie Star smakują :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj Polu moja Ty kochana konserwatystko:)))) Ale juz moja mama, ktora byla bardzo konserwatywna w kuchni mnie uczyla, ze aby podkreslic i wydobyc glebie slodkosci nalezy dodac soli, lub cytryny. Zreszta na tej wlasnie zasadzie do ciasta dodaje sie ZAWSZE szczypte soli a do zupy pomiorowej odrobine cukru, ten kontrast poglebia smak, ktory chcemy podkreslic.
      I podobnie tutaj, czosnek oczywiscie jest smakiem przewodnim nadajacym ostrosc, ktora podkresla dodatek soku z cytryny.... oj tam nie bede sie wymadrzac, ale ciasto czekoladowe z kiszona kapusta tez jest pyszne tylko nikt nie ma na nie odwagi:PP

      Delete
    2. Nie jestem aż taką konserwatystką w kuchni jak by się wydawało :D Szczypta soli do ciasta, czy odrobina cukru do pomidorowej zupełnie mnie nie zaskakuje, ponieważ zawsze tak robię. Córka od jakiegoś czasu stara się gotować / piszę stara się, bo z powodu braku czasu z tym gotowaniem u niej bywa różnie/ stosując zasadę 5 smaków. Dostałam od niej książki, które traktują o całej filozofii 5 przemian. Przyznam szczerze, że część filozoficzną przeleciałam wzrokiem niezbyt dokładnie, natomiast korzystam z niektórych przepisów znajdujących się w tych książkach. W związku z powyższym pojawiło się w mojej kuchni wiele nie stosowanych dotąd przypraw. Podczas gotowania należy zachować kolejność smaków i w końcowej fazie przyprawiania zrobić pełne kółko smaków. Kwaśny - gorzki - słodki - ostry - słony - taka jest kolejność. W książkach jest tabela z której można się dowiedzieć do którego smaku zaliczają się poszczególne produkty i przyprawy. Nie jest to trudne, a przekonałam się, że potrawy przyprawione wg tej zasady są na prawdę smaczniejsze i jak się okazało w praktyce lżej strawne.
      Czosnek jest obecny w mojej kuchni i lubię smak czosnku, ale zdecydowanie nie kojarzy mi się z lodami. Mięso, sałatki, zupy itd z czosnkiem - jak najbardziej, ale lody ? I tu chyba wychodzi na to, że jednak jestem konserwa :D
      PS. Ciasto z kiszoną kapustą miało być upieczone już z 10 razy, ale jakoś zawsze odkładałam to na zaś :D Ale ja je jeszcze upiekę !
      I jestem pewna, że będzie mi smakowało. Muszę to zrobić na jakąś okazję, żeby do zjedzenia ciasta siadło więcej osób. Sama go nie zjem :D

      Delete
    3. No prosze!! jak to nie mozna sadzic ksiazki po okladce:))))

      Delete
  12. No nie. Ja, otwarta na nowe smaki i doznania, zostałam wprawiona w osłupienie. I to takie totalne. Że niby takie lody? Czosnkowe? Hohoho, czego to ludzie nie wymyślą :)
    No dobra- czekam na ten przepis :)
    A co tam, takich jeszcze nie jadłam.

    ReplyDelete
  13. czosnek i miód,lubię takie połączenie,bardzo intryguje mnie ten smak:DD

    ReplyDelete
    Replies
    1. Slusznie zauwazylas Margo, ludzie sie lecza miodem z czosnkiem, ja dodaje tez do tej leczniczej mieszanki sok z cytryny i bardzo to jest dobre, a jak lody to NIeeeeee:(((( Ot taka juz ludzka natura, dobrze, ze ja mam inna, bo jak pomysle, ze do tej pory jadlabym tylko schabowe i zurek to szkoda zycia;))

      Delete
    2. Star, zapomniałaś o zasmażanych buraczkach jako surówce :) I powiem Ci, że ja zazwyczaj w kuchni szaleję, choć przy dzieciach to oczywiście jest to szaleństwo kontrolowane, bo nie zasunę niemowlakowi curry na przykład. I jak tak ugotuję ze trzy "egzotyczne" obiady pod rząd, to mój mąż pyta- zrobisz jutro coś normalnego... I gadaj z takim :)

      Delete
    3. A wiesz, ze wiekszosc mezczyzn jest bardziej konserwatywna niz kobiety jesli chodzi o jedzenie. Ja to zauwazylam jak bylam w stanie "miedzymalzenstwami":))) Polacy odpadali w wiekszosc ze wzgledu na milosc do schabowych i pierogow... oczami wyobrazni widzialam jak w przyszlosci lepie te pierogi i wszystko mi przechodzilo:))) Ale nawet inne narodowosci to albo preferuja swoja wlasna kuchnie albo uwazaja meksykanska za szczyt ostrosci:))) Wspanialy zdal egzamin na drugiej randce gdzie pozarl tak ostre tajskie, ze natepnego dnia czujesz jak opuszcza organizm:))) Pozniej sie dopiero przyznal, ze to byl jego pierwszy raz w tajskiej restaruacji, wiec tym bardziej zyskal punkty;))

      Delete
  14. O, raczej nie; ciut za ciekawe..:-)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rozumiem, ze wiekszosc ludzi jest konserwatywna nawet pod wzgledem jedzenia. Ja nie, jak jest okazja cos sprobowac to na pewno z niej skorzystam, uwielbiam wszelkie nowosci:)))

      Delete
  15. Star przez ciebie zaczęłam sprawdzać ile kosztuje maszyna do lodów:))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Maszynka do lodow byla tez u nas jednym z ostatnich zakupow, jakos tak nam sie wydawalo, ze przeciez nie jemy lodow az tak czesto zeby inwestowac w maszynke. Ale jak zaczelismy czytac skladniki tych kupnych lodow to juz nie bylo zadnych watpliwosci, ze nawet raz w roku jak zjesc loda to porzadnego a nie chemie. Roznica smaku jest nieporownywalna.

      Delete
  16. no i mam tak samo jak Sollet - też rozglądam się za maszyną do lodów , bo jak sobie sama tych czosnkowych lodów nie zrobię, to chyba nie doczekam do ich skosztowania .... :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mada, na to wychodzi, ze musisz sama sie wziac za krecenie:)))

      Delete
  17. Różne rzeczy próbowałam, ale..za lodami nie przepadam :))

    ReplyDelete
  18. wow...wow....ja już czuję ten smak....cholera, że nie mam maszyny do lodów, już nie o posiadanie chodzi, bo kupić można za groszę, ale ja zwyczajnie w tej małej kuchni już nie mam miejsca na graty..:( Na pewno by mi smakowały, tak jak smakują mi lody ze słonym karmelem..:) albo tosty z miodem i solą morską, to dlaczego nie dodać do tego jeszcze czosnku..;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sznupciu, znam ten bol, znaczy braku miejsca. Ja zawsze mowie, ze moje mieszkanie powinno miec trzy kuchnie. Chwala niebiosom mamy goscinna sypialnie i tam sie przechowuje wiekszosc sprzetu:)))

      Delete
  19. Ale, że czosnkowe? Hmmm... Może to i dobre, wstaw przepis... wypróbujemy, skoro rekomendujesz :) Buziaki:*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Przepis juz jest prosz:
      http://gotujebomusze.blogspot.com/2014/05/deser-dla-odwaznych.html

      Delete
  20. Istne szaleństwo :)
    Mam bzika na punkcie lodów o różnych smakach, doczekać się nie mogę kiedy znów będą lody w Limoni (w Warszawie), gdzie miewają smaki takie jak rozmaryn z sezamem, czosnkowe, pomidorowe i inne :) O smaku piwa podobno też :)
    A przez cały rok uwielbiam lody cedrowe i ilekroć kogoś na nie namówię, podziela z reguły moje zachwyty :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Lody mozna zrobic o kazdym smaku w sumie, jak czlowiek ma troche wprawy i pojecia co z czym polaczyc i czego dodac, to dlaczego nie.

      Delete
  21. Replies
    1. Wiem, ze juz byles:) Teraz kup maszynke:)))

      Delete
  22. Ale żeś mnie nastroiła! I lody i czosnek lubię, ale żeby to tak razem??? No, ale jak widać z Twego posta - mieszanka grzechu warta i zaczajam się na nią - hop!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Prosze bardzo przepis jest tutaj:
      http://gotujebomusze.blogspot.com/2014/05/deser-dla-odwaznych.html

      Delete
  23. Replies
    1. Sa naprawde dobre, oczywiscie pod warunkiem, ze sie lubi czosnek:))

      Delete
  24. Ja tam wkladam do paszczy wszystko wiec lody czosnkowe tez. Uwielbiam nowe smaki i na szczescie Adam tez wiec sobie razem wkladamy. Ciasto kapusciane tez on zrobil to moze ja mi loda? ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Socjo, jak on piecze ciasta to ja bym mu nawet loda zrobila:PP

      Delete
  25. Tyle lat zyje ale to mi sie o uszy nigdy nie obiuo.
    Lody to lody i nigdy mi nie przyszlo do glowy ze czosnek:))
    Wszystko do schrupania ino ze jeszcze nie moge.

    ReplyDelete
    Replies
    1. No tak, narazie faktycznie nie mozesz i zaraz potem tez pewnie nie bedziesz mogla. Ale nic to Lamio, wszystko przed Toba:))

      Delete
    2. lista sie uzupelnia, cobym smakow nie zapomniala!

      Delete
  26. za lodami nie przepadam,to i czosnkowe nie przekonają,choć sam czosnek lubię;)

    moja znajoma pokazał to :
    http://pudelekx.pl/henna-dla-chorych-na-raka-galeria-25784

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czytalam o tym w jakims artykule po angielsku i w dyskusji pod artykulem wypowiada sie tez jedna z kobiet, ktore sa na tych zdjeciach.
      Po pierwsze wiekszosc z nich choruje na alopecia (lysienie plackowate) a nie raka.
      Nie mysle, zeby to byl madry pomysl w przypadku raka, a szczegolnie raka krwi (moj) gdzie zwiazki toskyczne z farby wchlaniaja sie przez skore glowy.
      Wyglada to ladnie, owszem, ale nie sadze zeby to bylo madre rozwiazanie dla chorych na rakac.
      Anyway dziekuje:)))

      Delete
  27. pierwszy raz słyszę o lodach czosnkowych, jakaś zacofana pewnie jestem:)
    chyba bym spróbowała:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Stokrotko to pozostalo poszukac gotowych lub samej zrobic:))

      Delete
  28. w sprawie lodów to można podobno i bez maszynki ...
    a zamiast turbanów na głowie można też tak http://pudelekx.pl/henna-dla-chorych-na-raka-galeria-25784
    o... widzę , ze Tuv już wstawiła, ale znalazłam jeszcze link do organizacji http://www.hennaheals.ca/
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Lody na pewno mozna bez maszynki, tylko trzeba wiedziec jak ... ja nie wiem:))
      A w sprawie tatuazy to juz odpowiedzialam wyzej Tuv, moim zdaniem ladne ale nie zbyt madre:)

      Delete
  29. Ha! A ja właśnie śmigam Malagę Grycana. Mniam, mniam:) To ja poszukam przepisu, skoro takie niebo w gębie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pieprzu, przepis jest tutaj:
      http://gotujebomusze.blogspot.com/2014/05/deser-dla-odwaznych.html

      Delete
  30. Mam dla Ciebie notkę mojego Odwodnika :)))

    http://notatkinamarginesie.blox.pl/2014/05/dobra-rada.html

    Od razu mi się skojarzyło z Tobą ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzieki serdeczne za link. Ty mi chyba w myslach czytasz, bo juz dawno zgubilam gdzies link do Odwodnika i sie nawet zbieralam na odwage zeby poprosic:))) A tu prosz... czlowiek sie budzi i ma:D:D
      Notka boska!!!! To jest wlasnie to, ze nie dosc, ze wszyscy wiedza lepiej to jeszcze ta wiedza szastaja na lewo i prawo nie czekajac na wyrazna zachete.

      Delete
  31. ...czy ja wiem, chyba nie dla mnie takie eksperymenty. Co prawda nie mam nic przeciwko nowościom, jednak niektóre pomysły wydają mi się zbyt niekonwencjonalne. Ale każdy lubi co innego :)
    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. No tak, kazdy lubi cos innego, ale zeby wiedziec czy lubi to musi sprobowac:)))

      Delete
  32. matko kochano...lody czosnkowe..."mgli mnie":)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niku, na mglosci to chyba najlepsiejsze sole trzezwiace:))))

      Delete
  33. Długo lodów nie lubiłam, w ostatnim czasie nawet, nawet się przekonuję do nich ALE czosnkowe? Takie eksperymenty są poza możliwościami mojej smakowej wyobraźni O.O
    No ale są gusta i guściki :)))) Niech więc Wspaniały wkłada a Ty wsuwaj na zdrowie!

    ReplyDelete
  34. Tez takie lody chce ;-) szkoda, ze ustrojstwa do krecenia lodów brak :-/
    Ide szukac czy mozna bez ;-)

    ReplyDelete
  35. Star jak samopoczucie dzisiaj?
    czy lody wykonaly zadanie?

    ReplyDelete
  36. jejku, mnie przerażają takie smaki... lody czosnkowe, mięso z czekolada, nawet poczciwa pizza z ananasem to dla mnie too much, ale jak pod łysina powstał taki pomysł (hi hi) to może powinnam się skusic i przełamać...

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...