Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, July 26, 2014

Jeszcze raz dzieckiem byc... dodatkowe zdjecia

... czyli zabawa na sto fajerek!!!
Pojechalismy w towarzystwie Gene i Susan na Color Festival na Staten Island i bylo cudownie.










































 
Uwielbiam takie imprezy!!!
Nie wazne ile masz lat, jak wygladasz, czy jestes gruba czy szczupla, wazne ze jestes szczesliwa i umiesz cieszyc sie zyciem.
Bylo naprawde bosko i juz czekam na nastepna taka impreze.
Czekam tez na zdjecia od Gene, bo jak znam zycie to on ma duzo wiecej i lepszych ujec.
Ja w wiekszosci nie widzialam co fotografuje, bo wszystko bylo zakurzone kolorowym pylem, az sie dziwie ze ten stary aparat dzialal.
A w drodze do domu rzucilam propozycje, zeby wejsc gdzies do knajpy i zjesc obiad.
-- Mysle, ze najpierw to musimy jechac do domu i sie ogarnac, nikt normalny nie wpusci nas do restauracji w takim stanie - zawyrokowal Wspanialy.
-- Ty chyba nie wiesz co mowisz? Jak to nas nie wpusci? Do meksykanskiej na pewno nas wpuszcza!!!
I oczywiscie mialam racje, nie tylko nas wpuscili ale kelnerka na moje pytanie gdzie mozemy usiasc, zeby nie narobic za wiele balaganu odpowiedziala z usmiechem:
-- Alez gdzie chcecie, balagan wcale nie jest nam obcy.
I tak zjedlismy obiad wypili margarite i wrocili do domu.
Jeden z najpiekniejszych dni mojego zycia zbliza sie wlasnie ku koncowi... to sobie machne lody.
Jak byc dzieckiem to dam po bandzie a co:))))

81 comments:

  1. I to jest wlasnie to! Radosc zycia.Wielu ludzi juz o tym zapomnialo,wielu uwaza, ze nie wypada.Wola zamartwiac sie tym, na co nie maja wplywu,zamiast cieszyc sie kazda chwila , korzystac z zycia.Pozdrawiam Was z dolu globusa.

    ReplyDelete
    Replies
    1. No wlasnie jak cudownie jest sie uswintuszyc do granic mozliwosci i wiedziec ze nikt nie bedzie krzyczal:)))

      Delete
  2. Ach jak zazdroszcze! Z wielka checia tez bym sie tak wypackala farbami albo wyciapkala w blocie albo chociaz poskakala na trampolinie jakiejs.. Ale ale - przyjaciel ma malowanie chalupy zaplanowane niedlugo, no to moze mu pomoge ;-) Ale bedzie jazda.....

    ReplyDelete
    Replies
    1. Malowalam chalupe ze Wspanialym i nie mielismy ani kropli farby na podlodze, ale oczywiscie przejechal mi walkiem po dupie, bo inaczej nie moglo byc.

      Delete
    2. No wlasnie o to mi chodzi - walkiem po dupie, hehe...

      Delete
    3. I jeszcze stwierdzil ze to bylo z milosci:)))

      Delete
    4. Ha! Melduje uprzejmie ze wlasnie skonczylam. Juz mam wszystko wyczytane. Caluskiego bloga. Wow! No to teraz Cie juz mam na biezaco :-)

      Delete
    5. Az mi trudno uwierzyc, przeciez tego sie troche nazbieralo przez prawie 6 lat.... jestem pelna podziwu.
      O kurde, teraz do mnie dotarlo, ze ja ciagle nie odpisalam na ten prive... wstyd ;//

      Delete
  3. a na czym konkretnie polega to święto, impreza i jakie jest przesłanie ? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To nie jest swieto, tu nie ma zadnego przeslania ani ideii to jest po prostu festival gdzie ludzie ciesza sie zyciem, wolnoscia ekspresji i moga sie bawic po prostu bawic bez ograniczen typu cos wypada lub nie. Jest taniec, jest muzyka, jest zabawa kolorowymi proszkami i przychodzi sie tam po to zeby sie ubrudzic i byc z tego powodu szczesliwym.

      Delete
  4. Cudna impreza! Uwielbiam patrzeć jak ludzie się tak świetnie bawią a jeszcze lepiej bawić się z nimi:))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sollet nie widzialam tam czlowieka bez usmiechu, nawet przez moment. Bosko, naprawde bosko sie ubawilam:))

      Delete
  5. Ale czad ...szkoda że u mnie takich imprez nie ma ...Star ...wyglądasz wspaniale :)
    Ściskam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ilonko, dzieki. Ja sie juz w ubieglym roku przymierzalam do takiej imprezy, ale jakos nie wyszlo. Teraz sie udalo i wiem, ze juz nie odpuszcze nastepnych okazji.

      Delete
  6. powiem krotko: bajer z baczkiem!!

    ReplyDelete
  7. Fantastycznie... dobrze Ci w pastelach ;-)
    To musiała być naprawdę suuuper zabawa!!!
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tasiu, ubaw jest nie do opisannia. Jak wchodza nowi ludzie na impreze to ich sie zaraz atakuje z woreczkami proszku, bo przeciez nie moga byc tacy czysci, wiec natychmiast pobiega do nich kilka osob i sypie kolorami. A oni nie tylko ze sie nie bronia, czy obrazaja ze sie ich brudzi to sie nadstawiaja i dziekuja. A zaraz potem nabywaja swoje proszki i odwdzieczaja sie innym.
      Taniec, muzyka, radosc, smiech i zabawa... w sumie nikt nikogo nie zna, a wszyscy rozmawiaja, smieja sie i sie doskonale bawia bez wzgledu na wiek, wage, wyglad, plec, kolor skory czy licho wie co jeszcze:)))
      Dla mnie bomba!!!

      Delete
  8. cudnie Ci w tej fryzurce i powinnaś pierdzielnąć se takie kolorki na stałe, bo wyglądasz odjazdowo :***

    ReplyDelete
    Replies
    1. Viki, ja sie zawsze smieje, ale wczoraj to mnie juz szczeki bolaly:)))

      Delete
    2. przeca widzę i bardzo się z tego cieszę, moja kochana :***

      Delete
  9. Ale faza- powiedziało moje zachwycone dziecko. Dopisałaś jej kolejne marzenie na listę ;))) Może zabierze mamusię? ;)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziecko dobrze prawi:)) Przybywajcie za rok:)))

      Delete
  10. Teraz już rozumiem waszą radość, bo jak oglądałam zdjęcia to myślałam "o co tu chodzi"... A to o nic nie chodzi. Tylko o radość. Super!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dokladnie tak Gosianko chodzi tylko o radosc:))

      Delete
  11. Przeuroczą masz fryzurkę i jak ktoś napisał: na stałe sobie pieprznij te kolorki :) O, jaka piękna impreza. I ciekawe, z czego te farbki?? Odzież się potem dopierze, czy zostanie już tak fajnie farbnięta?? :) Zazdroszczę, pozytywnie, ale zazdroszczę :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jedzo, impreza byla naprawde odjazdowa, cos w sam raz dla mnie:))) A kolorkow zandnych na stale juz nie bedzie, za duzo z tym roboty, bedzie juz zawsze tak jak jest, krotko i siwo:))) Nigdy juz nie bede niewolnica wlosow, nareeszcie mnie los w pore wyzwolil:))) W pore zeby przezyc spokojnie to co zostalo:)

      Delete
    2. Aaa zapomnialo mi sie, proszki sa robione z maki kukurydzianej i barwione naturalnymi kolorami. Nieszkodliwe dla ciala i skory. Szmaty zalecaja na te okazje zakladac takie, na ktorych czlowiekowi nie zalezy. Czy sie dopiora? jeszcze nie wiem:))) Wiem, ze mi nie zalezy a na pewno przydadza sie na nastepny rok.

      Delete
    3. Zapomnialo mi sie:) Te proszki to maka kukurydziana, nieszkodliwa dla ciala i skory, barwiona naturalnymi barwnikami z warzyw. Czy sie szmaty dopiora jeszcze nie wiem, ale mi nie zalezy, na pewno przydadza sie na nastepny rok:)))
      Organizatorzy uprzedzaja, ze trzeba sie ubrac w cos na czym nam nie zalezy, wiec to dla mnie osobiscie zaden problem:)))

      Delete
  12. Aż miło patrzeć;))
    Fajne są takie imprezy, gdzie człowiek może się czuć swobodnie, gdzie nikt nie ocenia , że coś wypada, czy nie, gdzie śmiech i radość i wariactwo na maxa -niedawno przeżyłam coś podobnego, choć bez kolorowego proszku;))):*
    Pięknie Ci w kolorkach:))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Miska, cale dziecinstwo mi wmawiano, ze przez zycie trzeba przejsc w czystym ubraniu, a to gowno prawda:)))

      Delete
  13. Promieniejesz Star!
    Cudnie :)))))

    ReplyDelete
  14. No, by to szlag! juz dwa razy wpisałam komentarz i za każdym razem go "zjada". Chyba, że czeka na moderację i potem nagle pojawią się wszystkie trzy. No cóż, geniusz komputerowy raczej ze mnie żaden, więc zaryzykuję jeszcze raz:
    W Poznaniu też mamy taką imprezę, pod Hasłem "Holi Open Air". Na wesoło i na kolorowo :) Star! Jak zawsze, cieszę się bardzo, widząc Twoją rozradowaną gębuchę! Nie ma to jak dobra zabawa. I, widzę, że Wspaniałemu tez się podobało - pozdrów Go proszę ode mnie serdecznie! Masz zajebiste olulary! Nie wiem skąd Ty bierzesz te wszystkie oryginalne dodatki, ale pasują do Ciebie idealnie. Buziaki serdeczne!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Agnesk, u mnie nie ma moderacji, bo to za duzo roboty, ja jestem leniwa:))) Widze, ze nie tylko w Poznaniu, bo i Warszawa, Lodz, Krakow i pewnie jeszcze inne duze miasta w Polsce maja takie festiwale. Wlasnie ogladalam na Youtube, roznica polega tylko na tym, ze u Was biora w tym udzial tylko mlodzi, u nas od najmlodszego do najstarszego.
      Wspanialy to jest duze dziecko, wiec on jak najbardziej jest w swoim zywiole na takich imprezach:)))

      Delete
    2. Kiedy w Poznaniu jest?? Nic nigdy nie słyszałam. Takie coś mnie ominęło :>

      Delete
    3. Troszkę masz rację Star, choć nie do końca... - Bo prawie 50 to juz chyba nie "tylko młodzi"? :P
      Starajedza: w tym roku było 24 maja. Łatwo znajdziesz terminarz tej - dorocznej juz imprezy - w Internecie :)

      Delete
    4. "prawie 50"?? To ludzie w Polsce naprawde wygladaja bardzo mlodo, bo ja na tych kilku kilku-minutowych filmach nie widzialam nikogo powyzej 30:)))

      Delete
  15. Dżisas Star no odjazd w ciapki!!! ależ ubaw !!
    Cudnie wyglądasz kochana!:)
    :**

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzieki Margo, zabawa super, ale Wy tez takie macie tylko sie dziwie, ze nikt nie wie i nikt nie chodzi;))

      Delete
    2. masz rację!! u mnie już był:(
      jest jeszcze w sierpniu w Kielcach i Wrocławiu!
      nawet nie wiedziałam,ze jest taka git zabawa:(

      Delete
    3. To prosze nastepnym razem dopilnowac i bawic sie, bo zycie ma byc wesole:)))

      Delete
    4. No widzisz, prosze dopilnowac kiedy nastepna impreza i sie bawic:)))

      Delete
    5. Margo!Przeczytałam odjazd w CIPKI:)))
      Zaraz przyjdzie Rybeńka i stwierdzi, że się nie dziwi:))):D

      Delete
  16. No to sobie nieskrępowanie poszaleliście:))). Cudownie!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Errato, szalenstwo jest tu wpisane w pakiet obywatelstwa:))) Dlatego mi tu tak dobrze:)

      Delete
  17. a te proszki to co to ? może sprowadzę do Pl i zapoczatkuję takie święto ? no pomysł na biznes !
    a i wyznawców miałabym sporo pewnie ;-)
    i nazwałabym to świeto Stardust !
    no !
    patentuję pomysł ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmorko, spoznilas sie. U Was juz sa takie imprezy w W-wie, Poznaniu, Lodzi, Krakowie to tyle co zobaczylam na Youtube, ale jestem przekonana, ze jest wiecej tyle tylko, ze u Was bawia sie tylko mlodzi. No jakos tak dla starych to tylko bolesci przewidziane:)))

      Delete
    2. W Lodzi tez??????
      Alez cudna impreza. Tak racjonalnie to bałbym się tylko jednego - tego co się może stać z moim aparatem fotograficznym. No i w Lodzi to do knajpy zadnej raczej później by raczej nie wpuścili.
      Ale Wam zazdroszczę.
      :)))))))

      Delete
    3. Mariusz, ja wzielam starego Kodaka i nim robiam zdjecia. Wczoraj go Wspanialy oczyscil i o dziwo.... dziala:)))
      No ale nie bede porownywac mojego starego Kodaka do Twojej maszyny, bo to zupelnie nie na miejscu. Gene (ten u kotrego komentowales na FB) mial calkiem wypasiony aparat, ale tez nie z tych najdrozszych, bo Gene to ma chyba tyle aparatow co Imelda Marcos butow:))) No ma facet takie zboczenie:P Jutro sie dowiem czy jego aparat doznal jakichs nieodwracalnych szkod.
      Mysle, ze zawsze mozna kupic na te okazje jakis aparat jednorazowy... bo warto, co do tego nie mam watpliwosci:))

      Delete
  18. Ale szał! Szkoda, że u nas czegoś takiego nie organizują- przydałoby się trochę szalonej radości w narodzie.
    Star, więcej takich najpiękniejszych dni w życiu!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Organizuja u Was, organizuja, tylko z tego co widze to sama mlodziez, ale przeciez Ty tez mlodziez, wiec dopilnuj kiedy jest i sie baw.

      Delete
  19. Moja Ty żółtowłosa Wenus :) Star Ciebie można tylko wielbić :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polu, ja chyba mialam trudne dziecinstwo, to teraz szaleje:)))
      buziaki:**

      Delete
  20. No czegoś ani odrobinkę nie jestem zdziwiona, że taka zabawa to Twój żywioł. Natomiast nieco się zdziwiłam, że Wspaniały tak się też bawi.
    Fajnie widzieć Was takich rozchachanych.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zante, Wspanialy to duzy chlopczyk i jak tylko jest okazja, to on pierwszy do takiej zabawy:)))

      Delete
  21. Ale suuuperrrr tak się usmarować!!!
    Ja się ostatnio czułam jak dziecko gdy złapała mnie burza z ulewą na rowerze - i będąc i tak totalnie mokra, wjeżdżałam bez oporów w najgłębsze kałuże. A gdy woda z tych kałuż mnie oblewała okazywało się, że jest ciepła. Całkiem jak za dziecięcych czasów gdy po burzy biegało się po kałużach :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. To fantastyczne uczucie moc sie tak utaplac i wiedziec, ze nikt nie bedzie krzyczal:)))

      Delete
  22. święto Holi widzę wszędzie sie przyjęło, nawet na naszej prowincji świata było w maju, tyle, że z dala od miasta :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. aLusia to NIE jest swieto Holi to jest Festival Coloru i jedno z drugim nie ma nic wspolnego poza tym, ze tu i tam mozna sie swietnie bawic:)

      Delete
    2. no może nazywa się inaczej, ale umówimy się, że inspiracja jest jednoznaczna. U nas to nie pamiętam jak się nazywał, nie ma znaczenia

      Delete
    3. Widzisz aLusia, mnie tez jest wszystko jedno i teoretycznie to nie ma znaczenia. Ale jak pomyslisz ile jest co roku krzyku w Polsce na temat Halloween i Swieta Zmarlych to mysle, ze skoro chcemy zeby szanowno nasze wierzenia i nasza wiare to nalezy tez szanowac wiare innych. Swieto Holi jest swietem hinduskim, podobnie jak Swieto Zmarlych jest swietem katolickim, Halloween akurat nie ma nic wspolnego z katolickim Swietem Zmarlych a mimo to jest raban na cztery fajerki albo i wiecej. Yoga tez zostala uznana za grzeszny ceremonial:))) Z jakiego powodu? Nie mam pojecia:)))
      I na tej wlasnie zasadzie nie laczyla bym zabawy ze swietem, bo to co widzialam w Polsce czy to w czym sama uczestniczylam w sobote nie ma nic wspolnego ze Swietem Holi.

      Delete
    4. coż za wyważona wypowiedź :) aż mnie normalnie zatkało :) ale rzeczywiście masz rację, cokolwiek by było, lepiej się separować od skojarzeń religijnych, bo zaraz te czy inne środowiska czują się urażone....
      a co do jogi - muszę wreszcie przeczytać ten artykuł, może tam jest podany przepis jak dokładnie się do tego orgazmu ćwiczeniami doprowadzać, wtedy by naprawdę była motywacja do ćwiczeń :) :)

      Delete
    5. aLusiu, wywazna:))) bo od 6 lat jak pisze bloga to co roku jest to samo:))))
      Anyway to nareszcie wyjasnilas dlaczego joga jest grzechem:)))
      Slowem katolicy jak ortodoksyjni zydzi, ktorzy zabraniaja kobietom tanczyc z mezczyznami bo "taniec moze prowadzic do...."
      I musze przyznac, ze z moich doswiadczeni wynika iz wielokrotnie taniec prowadzil do.... joge koniecznie trzeba sprawdzic pod katem tego orgazmu;)))

      Delete
    6. ::) no sama widzisz, że warto, nawet ryzykując ogień piekielny :) :)

      Delete
    7. Pogielo Was? Toz to na orgazm sa lepsze sposoby niż joga.

      Delete
    8. Mariusz, no sa, ale czasem musza pracowac a co robic jak ochota na orgazm przyjdze nagle i niespodziewanie?
      Yoga moze sie wtedy przydac:)))

      Delete
    9. jedno drugiego nie wyklucza, a z jogi jeszce dodatkowe korzyści :)

      Delete
  23. Wygląda jak hinduskie święto holi, ale mi data nie pasuje. Holi jest świętem radości, życia i obchodzone jest wiosną (a właściwie na przedwiośniu:). Idea podobna:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bo to NIE jest swieto Holi. Takich kolorowych imprez jest tutaj duzo, jest Holi, jest Color Festival (to co przedstawiaja zdjecia) i rowniez jest Color Run, te imprezy odbywaja sie kilka razy w roku, w roznych dzielnicach NYC, a swieto Holi jak piszesz to wlasnie swieto przedwiosnia zwiazane z oczyszczaniem.
      Owszem te kolorowe imprezy powstaly kiedys na podobienstwo swieta Holi ale to nie jest to samo i nazywajac byle jaka zabawe swietem Holi ujmuje sie przeslania i ideii swieta. Dlatego od poczatku pisze: tu nie ma zadnej ideii poza zabawa.
      To co widzialam na filmach Youtube z Polski to tez nie zaliczylabym do swiat Holi, no ale w Polsce troche chyba trudnej o Hindusow niz u mnie. No i w Polsce z tego co widzialam to swieto ogranicza sie do uczestnictwa mlodziezy, nie ma tam ani dzieci, ani ludzi w moim wieku, a jesli to mialoby byc swieto Holi to powinny brac udzial wszystkie grupy wiekowe, powinna byc chociaz medytacja. A tego nie widzialam, chociaz moze byla a filmy nie pokazuja. Nie wiem, trudno oceniac po 3 minutach filmu:)

      Delete
    2. Nie uczestniczyłam w Polsce w święcie holi i nie widziałam na YT. W filmach hinduskich to święto wygląda trochę tak jak nasz śmingus dyngus. My się oblewamy woda a oni obsypują kolorowym proszkiem a chodzi w gruncie rzeczy o to, żeby się dobrze bawić:). Kolorowy proszek wygląda efektowniej:)

      Delete
    3. I rozumiem dlaczego podkreślasz, że to nie jest holi. Faktycznie, po co na siłę przyklejać czemuś łatkę święta religijnego skoro w intencji religijne nie jest. W końcu nie każde fajerwerki do Diwali:)

      Delete
    4. Cudne podsumowanie z tymi fajerwerkami:))) ale tak to jest.

      Delete
  24. Ooo, widzę, że kolorowe proszki podbijają kolejne serca. Fajna zabawa. :)

    ReplyDelete
  25. Ogladam Twoje zdjecia, i nawet przez chwile poczulam sie dzieckiem :)))
    Nie wiem jak Ty, ale ja nigdy w sumie nie mialam okazji do takich szalenstw bedac dzieckiem, bo tak naprawde ode mnie jako dziecka oczekiwano bycia dorosla, tego nie wolno, to nie wypada, a co ludzie powiedza, ot taka szara rzeczywistosc, moze przez to uciekalam do swiata slowa pisanego,

    ReplyDelete
  26. odlot ... Gdyby u nas coś takiego zorganizowano, nie wahałabym się ni sekundy :) Odziąłbym sie na biało i lazła tam gdzie najmocniej farbą piskają:) Na pierwsza linię forbowania:)

    ReplyDelete
  27. Super, aż mi się sama gęba śmieje. No cudnie, tez bym chciała :-)
    I lody bym zjadła :-D

    ReplyDelete
  28. Fantastyczne kolorki, farbę rozpylano czy się nią rzucaliście - jakieś kolorowe bomby :)?

    ReplyDelete
  29. no no no, wypisz wymaluj Pani Tęcza i nawet złoto przy boku jest w postaci Wspaniałego... super wyglądasz w nowej fryzurce :)
    a taki festiwal odbył się też w tym roku w Łodzi, nie byłam, ale zdjęcia uchachanych ludzi widziałam
    buźka Star

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...