Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, November 10, 2014

Mlotek i srubokret potrzebne natychmiast

Zawsze mowie, ze takich mamy mezow na jakich zaslugujemy, albo tak sie zachowuja jak im na to  pozwalamy.
No i mialam se do tej pory wspanialego Wspanialego i sama se go zepsulam.
Zepsulam se go tym ciastem z polowkami jablek, ktore mi sie zachcialo upiec tak ni w dupe ni w oko bez zadnej potrzeby albo i przyczyny.
Ciasto juz dawno zezarte oczywista, ale...
Wczoraj pojechal Wspanialy po zakupy, sam bo mnie sie nie chcialo, wolalam polazikowac, bo pogoda jest przecudnej urody, to trzeba korzystac.
Wrocilam z lazegi i pacze.... (!!!!)
Jablka!!!!
-- Skarbie a na kiego licha nakupiles tyle jablek? Przeciez nie bylo ich na liscie. 
-- Tak sobie pomyslalem, ze moze znow zrobisz to ciasto... - odpowiedzial z mina Szreka.
No i kuzwa niech mi ktos powie, ze sobie sama tego nie zrobilam.
Do tej pory pieklam na swieta, a tu mi sie przytrafilo z nienacka jakiegos gnieciucha popelnic i teraz co?
Chlop sie zbiesil i mysli, ze tak juz zawsze bedzie?
Dlatego mowie, mlotek i srubokret potrzebuje.
Mlotek co by mnie glupie pomysly z glowy wybic.
A srubokret co by Wspanialemu srubki podokrecac bo jak widac wyraznie sie poluzowaly.
Poki co nie mialam wyjscia i poczynilam to ciasto, ale tym razem przedobrzyl bo jablka wyjatkowo nie nadajace sie do takiego ciasta i sie ciutke rozciapaly, znaczy niby dobre, ale za mientkie:)))
A po za tym to mi sie nic nie chce.
Lazic mi sie jedynie chce, bo jest nareszcie tak cudnie jak ja lubie, nareszcie jesien mam w pelniej palecie barw i to mnie cieszy. Uwielbiam chodzic i szurac butami po lisciach, szkoda tylko ze tu narod taki porzadny i malo tych lisci, bo ciagle sprzataja.
Bylismy wczoraj u dzieci i wnukow, bo na weekend corka tam przebywala.
Wspanialy widzial sie z nia rowniez w srode, byli w knajpie na obiedzie w New Jersey, ale poniewaz Nasza Zona musiala ja przywiezc i odebrac to Wspanialy stwierdzil, ze limit jego cierpliwosci zostal przekroczony nawet przez te 10 minut kontaktu jaki musial z nia miec.
Nie bylam ciekawa szczegolow;)) Nie sadze zebym cos z tego powodu stracila.
Natomiast Y czuje sie dobrze, ciagle chodzi na terapie, ale robi doskonale postepy.
Twarz sie ladnie goi tyle tylko, ze ta nowa skora jest zaczerwieniona i bardzo delikatna. Dalam jej serum takie bardzo delikatne, ale za to mocno nawilzajace i napakowane witaminami.
Dzis napisala mi esesmana, ze jest bardzo zadowolona.
No to niech sie dziewczyna goi.



26 comments:

  1. ha! tak czułam, że pokręcenie się tutaj wokoło zaowocuje gdzieś złotem :)

    ReplyDelete
  2. wiesz co? to ja już chyba nie będę za tą blaszką się rozglądac..... tak na wszelki wypadek... bo jakby na mnie tak padło...

    ReplyDelete
  3. jak to czlowiek musi uwazac co czyni. ;)

    ReplyDelete
  4. Hahahahahahaha,wlasnie mialam pisac post o jablkach i ciescie i mezu moim osobistym ,ale pomyslalam ze zanim zaczne zobacze co sie dzieje u innych,zaczynam czytac od Twojego bloga,.....i co ja pacze,...jablka-maz-ciasto.
    Nie wiem kto te chlopy konstruowal,ale wiem ze sie za bardzo nie napracowal;))))
    Napisze ja swojego posta mimo wszystko ale moze rano bo teraz tak sie smieje ze ni jak mi to pisanie nie idzie;)))))
    Tak kochana,my czasem tak calkiem nieswiadomie same na siebie biczyk krecimy.
    Ja z zczystym sumieniem moge powiedziec ze mojego rozbestwilam,ale nie narzekam bom sama sobie winna;))))

    ReplyDelete
  5. Dobre wiesci o Y!!!! ciesze sie.
    Wspaniaemu tak dobrze z Toba, Ty Go nie zepsulas tylko on lubi jak sie nim zajmujesz:))
    a to nagotujesz
    a to napieczesz
    a to...:))

    ReplyDelete
  6. Dobre wiadomości. Fajnie, że się Dziewczyna reperuje.
    Spaceruj, spaceruj i jeszcze raz spaceruj, bo nie ma nic piękniejszego niż jesienne liście, a jak Wspaniały nakupi jabłek to niech je po prostu zje. Śrubokręt nie pomoże skoro takie dobre gnieciuchy popełniasz. Aż ślinka mi leciała jak czytałam.

    ReplyDelete
  7. Cieszę się dobrymi wiadomościami o Y :))
    Takie proste to ciasto, że może Wspaniały niedługo już sam będzie je piekł! ;))
    Miłych, jesiennych spacerów!

    ReplyDelete
  8. To bardzo fajnie, że Y wraca do zdrowia :)))
    Star tak to już jest i w domu i w pracy też tak mam, jak człowiek się raz rozpędzi to potem ciężko się wymigać:p
    Ale myślę,że szybciutki przepis to popełnisz z przyjemnością dla Wspaniałego,a potem razem na spacerek :)))
    Buzioooole :*

    ReplyDelete
  9. ciasto z jabłkami jest dobre na wszystko ;-) ostatnio pisałaś że Wspaniały lubi przyjemności więc mu dogadzaj ;-) a u nas liści dużo ale ryzykownie tak iść i szurać bo niestety niespodzianki się zdarzają i można mieć nieplanowane czyszczenie obuwia

    ReplyDelete
  10. No popatrz, jak się Wspaniały rozpuścił:)))) ja co jakiś czas mam napad pieczenia, ale głównie dlatego, że bezglutenowe gotowce mi nie smakują. Wczoraj upiekłam coś, co wg nazwy miało byc szarlotką. Oczywiwście jest bezglutenowe, czyli spód jest z kaszy jaglanej. Smak OK, ale wygląd woła o pomstę do nieba, nawet nie wiem jak to opisac. I sama muszę to opchnąc, bo stary patrzy na to i się odwraca z odrazą.A u mnie pogoda sie "spsowała",bo wciąż nie ma słońca i jest deszczowo, a liście niestety nie szeleszczą tylko wywołują poślizgi.
    Najmilszego, ;)

    ReplyDelete
  11. Słuchaj, a może pokaż Wspaniałemu jak się to ciasto gotuje to sam sobie będzie robił ;-) Po co od razu młotek i śrubokręt, jeszcze za bardzo mu te śrubki niechcący dokręcisz i się chłop zatchnie.
    Dobrze że się córce buzia goi, na pewno nie będzie śladu, a jak będzie to maleńki i sie pod makijażem ukryje. A u nas to polecają BioOil, podobno skuteczny, Stefce z którą siedzę w biurze dziurę w ramieniu po usunięciu raka skóry pięknie zaleczył. Ale co ja tam gadam, Wy tam macie w tej Ameryce nie takie cuda, tylko zazdrościć!

    ReplyDelete
  12. dobrze że się dobrze goi
    i ze dobrze

    ReplyDelete
  13. Eeee tam, od razu bys traktowala mlotkiem czy srubokretem:)) Jeszcze, ze dwa razy nabedzie jablka i bedzie sam smigal to ciasto. Wrocisz z Twojego chodzenia tu niespodzianka - ciasto juz sie w piecu piecze:))))

    ReplyDelete
  14. Jednak Wspaniały nadal jest wspaniały, bo mój małżonek, kiedy coś Mu posmakuje, za jakiś czas zaczyna przebąkiwać, że dobre to było... Ale produkty kupić... A gdzie tam :)
    Super, że Y. dochodzi tak szybko do siebie i że serum służy.

    Mam kolegę- jest w trakcie rozwodu. Facet- oaza spokoju, aż dziw bierze, że tacy ludzie są wśród nas. Kiedyś byłam świadkiem, jak minutowa rozmowa z małżonką potrafiła wyczerpać limit Jego cierpliwości... Także myślę, że 10minut, jakie musiał znieść Wspaniały, to była prawdziwa katorga!
    Miłego spacerowania. U nas też pogoda sprzyja dreptaniu.

    ReplyDelete
  15. Kup ciasto francuskie, pokrój jabłka w kostkę, posyp cukrem, wymieszaj, walnij na ciasto i do piekarnika na jakieś 20 minut. Jak mu za mało słodko, to postaw bitą śmietanę i niech sobie pociapie nią to cudo

    ReplyDelete
  16. Hehe, madry Chłopak z tego Wspaniałego ;) On zrobił najgorsze- zakupy, a Ty tylko nawrzucaj tak, jak ostatnio i będzie super ;)))

    ReplyDelete
  17. Nic na siłę, wszystko młotkiem, jak mawiała moja Mama :D

    ReplyDelete
  18. U mnie liści pod dostatkiem, wpadnij, poszurasz...:)

    ReplyDelete
  19. Komentarz zbiorczy :D
    Fryzura zaje ..fajna ! W żadnej fryzurze, którą pokazywałaś na blogu nie było Ci tak dobrze jak w tej ostatniej ! Serio.
    Nabrałam ochoty na to francuskie ciasto z jabłkami. Przyznam się, że nigdy nie kupowałam mrożonego, francuskiego ciasta, a sama nie potrafię zrobić. Na razie królowały w Poznaniu rogale marcińskie, więc słodkiego mam na jakiś czas dosyć, ale następne ciasto to będzie to o którym pisałaś.
    Trochę możesz dogodzić Wspaniałemu, on się nie zepsuje od tego. Nie ten model.
    Bigos lubię, ale cudzy :D Nie mam dla kogo gotować gara kapusty. Podeślij słoiczek :D
    Pozdrawiam :*

    ReplyDelete
  20. Przekornie napiszę:
    takie mamy żony na jakie zasługujemy,albo tak się zachowują jak im na to pozwalamy :)))))))))
    P.S. to dobrze, ze Y się goi.

    ReplyDelete
  21. Faktem jest, że chłopa można sobie rozpieścić, ale i czasem może jednak troszkę warto, szczególnie kiedy naprawdę jest taki Wspaniały :)!

    ReplyDelete
  22. jak Ci się tak bardzo nie chce, a wolisz Wspaniałego nie urazić tak na amen, to po prostu spieprz dokumentnie kolejne ciasto i będziesz miała z głowy :)

    ReplyDelete
  23. Nie dość, że Wspaniały, to jeszcze Wspaniałomyślny ;-). Sam jabłek kupił ;-).

    ReplyDelete
  24. A to sie Wspanialy rozkrecil :-) a wiesz ze mowie podobnie - kazda ma takiego chlopa jakiego sobie wychowala ;-)
    Cudownie ze z Y. coraz lepiej. Niech dochtory i serum cuda dzialaja :-)

    ReplyDelete
  25. Młotek i śrubokręt mam na stanie.Gdyby nie odległość,to z chęcią mogłabym podrzucić:)

    ReplyDelete
  26. Bo te męże to strasznie mądre bestyje wbrew pozorom są. Normalnemu człowiekowi trzeba 21 dni powtarzania tej samej czynności by stała się nawykiem. A im starczy jeden raz. Oczywiście przejawem geniuszu i wysokiego poziomu przystosowania jest selektywność wyrabiania nawyków - czyli tylko tam gdzie im się robi dobrze :)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...